borrka
04.04.09, 10:23
Rosjanie nigdy nie pogodzili sie z rozpadem CCCP.
Z ich punktu widzenia, Ukraina to najblizsze, powazne zasoby slowianskiego miesa armatniego.
To wazniejsze, niz nafta.
W mgnieniu oka, Rosja z mocarstwa swiatowego nr 2 stala sie dosc dziadowskim kraikiem sredniej wielkosci.
Dzis bankrutujacym, ale to nie jest takie wazne dla Wani z Tambowa.
Bo dla Waniek piekno tkwi w mnogosci naroda.
Zeby znow genialni stratedzy w rodzaju Zukowa, mogli popedzic tabuny bojcow na karabiny maszynowe, az przestana strzelac zablokowane murem cial.
Dzis, gdy problem utraty Syberii jest wiecej, niz realny, Ukraina jawi sie jako wymazony rezerwuar potencjalnych zeslancow, ktorzy zaludnia wymarla Syberie.
Stad seanse nienawsci do niepodleglej Ukrainy z udzialem czolowych politykow i publicystow chana.