Dodaj do ulubionych

Krzyż w SZKOLE !!! jestem za

IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 11.12.03, 22:57
Krzyż w szkole



W Polsce ten symbol męki Chrystusa ma też znaczenie narodowe. Oprócz orła w
koronie ,flagi biało czerwonej i Mazurka mamy krzyż .Dla wielu czytelników
moich słów jest to jasne i proste!
Są jednak tacy co realia francuskie czy też czeskie usiłować będą przenosić
na naszą Ojczyznę.
Dla nich krótka wypowiedz. Czy się komuś to podoba czy też nie przez cały
wiek XIX walczyliśmy pod tym znakiem. Znak ten stał się symbolem męki i walki
narodu. Osobiście najbardziej przemawiają do mnie sceny z miesięcy
poprzedzających Powstanie Styczniowe. W Warszawie odbywały się liczne
manifestacje narodowe .Manifestanci nieśli symbole ,wśród nich krzyż
sztandary z Matką Boską. Padły strzały ze strony rosyjskiego wojska padli
zabici Polacy .Upadły symbole! Wówczas sztandar z Matką Boską podniósł żyd
tak żyd! Podniesiony został też krzyż tak krzyż !Dla żyda pragnę przypomnieć
jawnym bałwochwalstwem jest ten znak męki Chrystusa !Dlaczego więc został ten
znak podniesiony? Znak ten uświęcony polską krwią stał się symbolem narodu.
Uznał to nawet żyd. Ten ,który podniósł ten znak też zginął od następnej
salwy!

W dziejach świata,o wrogowie
Wieczna wam zgroza i wstyd
Że gdy krzyż tłukli carowie
Bronił go-Żyd
Tak opisał śmierć żydowskiego patrioty M Ładnego poeta K Baliński w
poemacie Hasło polskie Niech ta opowieść przypomina nam iż krzyż jest
symbolem narodu tak jak symbolem są słowa .. Tylko pod tym krzyżem tylko pod
tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem...
Te słow wypowiadane były w stanie wojennym przez ludzi lewicy i prawicy
przez wierzących –co jest zrozumiałe ale i przez niewierzących co też jest
dla mnie zrozumiałe!


Serdecznie pozdrawiam przekonany o wadze symboli wżyciu narodów kecaw
Obserwuj wątek
    • Gość: Wqrwiony2 Ja też; uważam również, że w krajach muzułmańskich IP: *.crowley.pl 11.12.03, 23:01
      mają prawo do własnych symboli religijnych (różnią się u szyitów oraz sunnitów);
      a w Izraelu chyba nie powinno się zabraniać noszenia jarmułki - logiczne...
      • lee.miller chyba coś Ci się pomyliło 11.12.03, 23:11
        Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

        > mają prawo do własnych symboli religijnych (różnią się u szyitów oraz
        sunnitów)
        > ;
        > a w Izraelu chyba nie powinno się zabraniać noszenia jarmułki - logiczne...

        nie słyszałam żeby ktoś chciał nakazać wszystkim mieszkańcom Izraela noszenie
        jarmułek...


        • Gość: Wqrwiony2 Raczej tobie - przeczytaj artykuł o planach rządu IP: *.crowley.pl 11.12.03, 23:17
          francuskiego - nie chodzi o nakaz, ale akceptację noszenia lub wywieszania.
          Doczytaj zanim walniesz.
          • lee.miller chyba mnie nie zrozumiałeś 11.12.03, 23:32
            wywieszenie krzyża godzi w prawa dzieci niereligijnych
            pomyśl, zanim coś napiszesz
            • Gość: Wqrwiony2 Chyba nie bardzo rozumiesz problem: IP: *.crowley.pl 11.12.03, 23:36
              jeśli są niewierzący, to im to wisi; jeśli są wojującymi antyteistami, to ich
              boli. Dajcie sobie homo "buzi-buzi" i przestańcie wymagać od całego świata
              uwielbienia dla waszej ostentacyjnej antyideowości.
              • lee.miller Chyba nie bardzo rozumiesz, co piszesz. 11.12.03, 23:55
                > jeśli są niewierzący, to im to wisi; jeśli są wojującymi antyteistami, to ich
                > boli. Dajcie sobie homo "buzi-buzi" i przestańcie wymagać od całego świata
                > uwielbienia dla waszej ostentacyjnej antyideowości.

                Ja jestem homo? Nienormalny jesteś?

                Jestem agnostykiem i przeszkadza mi krzyż w Sejmie podobnie jak przeszkadzałoby
                mi, gdyby to mój rząd zaczynał posiedzenia od modlitwy, jak za oceanem.
                Miejsce krzyży jest w sfezrze prywatnej i w sferze sakrum, czyli w domach, na
                szyjach i w kościołach, a nie we wspólnej sferze publicznej typu szkolna ściana
                (świecka do diabła!), parlament czy sąd.
                • Gość: Wqrwiony2 Nie jesteś agnostykiem, ale antyteistą - znam paru IP: *.crowley.pl 12.12.03, 00:00
                  niewierzących, którym symbole nie przeszkadzają - jak może p[rzeszkadzać coś, w
                  co się nie wierzy? Na tej samej zasadzie inni mogą powiedzieć, że przeszkadza im
                  godło państwowe, ponieważ "państwo jest źródłem ucisku", a ich lewackie poglądy
                  nie dopuszczają silnej władzy.
                  • lee.miller przyjmijmy może, ze ja wiem lepiej kim jestem 12.12.03, 00:05
                    Gość portalu: Wqrwiony2 napisał(a):

                    > niewierzących, którym symbole nie przeszkadzają - jak może p[rzeszkadzać coś,
                    w
                    > co się nie wierzy? Na tej samej zasadzie inni mogą powiedzieć, że przeszkadza
                    i
                    > m
                    > godło państwowe, ponieważ "państwo jest źródłem ucisku", a ich lewackie
                    poglądy
                    > nie dopuszczają silnej władzy.


                    Demagogia.
                    • Gość: Wqrwiony2 przyjmijmy może, że wiesz, za kogo się podajesz IP: *.crowley.pl 12.12.03, 00:11
                      I nie wrabiaj agnostyków, skoro dostajesz ataku wściekłości na wzmiankę o
                      symbolach religijnych; jak sądzę, widok 40-letniego pedała obejmującego 18-latka
                      uważasz za normalny o negatywne reakcje odczytujesz jako homofobię?
                      Wiesz, co to permisywizm?
                      • lee.miller wqrwiony, nie mierz ludzi własną miarą 12.12.03, 11:03
                        Z faktu, że Ty jesteś, hmm...,niestabilny emocjonalnie, nie wynika, ze inni też.

                        Nie bardzo rozumiem na czym opierasz zarzut "wrabiania agnostyków"...
                        Nie wypowiadam się w imieniu wszystkich agnostyków świata, tylko w swoim
                        własnym - wyłącznie. A Ty, przepraszam, w czyim poza swoim?

                        Nie bardzo rozumiem też, co ma homoseksualizm do krzyża w szkole.

                        Jakieś problemy z percepcją tekstu pisanego? Moze wstań od komputera i idź się
                        przebiegnij trochę, pooddychaj świerzym powietrzem. Bo ja wiem? Na jogę zapisz.
                        • Gość: ANka obejmowanie jest tez gestem IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 17:25
                          a wiec ma wiele z symbolika.. Dlaczego poswiecenie na krzyzu kogos moze ranic?
                          Obejmowanie tez nie razi. Sa jednak takie ´symbole´ ktore raza. I niektorzy
                          homoseksualisci od nich nie stronia- co fakt to fakt....
                          • lee.miller Re: obejmowanie jest tez gestem 12.12.03, 21:51
                            Pytam po raz drugi: co ma ludzka seksualność do krzyża na ścianie???

                            Dlaczego poświęcenie na krzyżu ma kogokolwiek ranić??? Co to ma do rzeczy?
                            Krzyż na ścianie to mniej wiecej taki komunikat "jesteśmy katolikami i w tym
                            miejscu obowiązuje dekalog". Nie zgadzam się na takie komunikaty z powodów
                            oczywistych. Niech krzyże wiszą w szkołach wyznaniowych do woli.

                            Z mieszania religii w sferę publiczną nic dobrego nie wynika - chyba że komuś
                            chodzi o podgrzewanie sporów.
                            • Gość: ANka Czyli IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 21:59
                              ze jak ktos powiesi np w Bulgarii ikone na scianie to znaczy ze nakazuje
                              prawoslawie?!
                              • lee.miller Re: Czyli 12.12.03, 22:05
                                co to znaczy "nakazuje prawosławie" i na jakiej ścianie? przypominam, ze nie
                                mówimy o jakichś abstrakcyjnych ścianach, tylko o ścianach sfery publicznej.
                                • Gość: ANka Historia jest sprawa publiczna IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:17
                                  Gdyby chodzilo o szkodzace innym papierosy to co innego..
                                  Naprawde przywiazywanie wagi do ewentualnej szkodliwosci tego symbolu tak
                                  istotnego dla historii Polski dla ateistow czy osob innego wyznania jest
                                  malostkowoscia...
                                  • lee.miller Re: Historia jest sprawa publiczna 12.12.03, 22:28
                                    Wydaje mi się że przywiązywanie wagi do wieszania krzyza na scianie jest
                                    szalenie polskie. Nie chodzi już nawet o brak szacunku dla mniejszości. Chodzi
                                    o fasadowość polskiego katolicyzmu - tego sławnego "odstawania" niedzielnej
                                    mszy i praktykowania czegoś zupełnie innego. "Kocham Ojca Świetego" na ustach i
                                    nieznajomość jego nauk. Fasadowość - to jest kluczowe słowo dla opisu polskiej
                                    religijności. Krzyż na scianie świetnie się w to wpisuje.
                                    • Gość: ANka Co jest zlego w skromnosci krzyza? IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:37
                                      To nie lusterka.
                                      Wlasnie nie chodzi o ´fasadowosc´
                                      Ja wlasnie nie przywiazuje wagi - krotko mowiac nie przeszkadza mi.. tym
                                      bardziej ze mam swiadomosc tej historii. Pietno gilotyny przeszkadzaloby mi za
                                      to z cala pewnoscia...
                                      Cale szczescie, ze w szkole francuskiej w W-wie owej gilotyny nie przypomina np
                                      polnaga kobieca ´wolnosc´ na znanym Francuzom obrazie...
                                      Nie wiem czy tym samym Francuzi uszanowali te ´mniejszosc´ nie przepadajaca za
                                      gilotyna- ale jest to mile.....
                                      • lee.miller Re: Co jest zlego w skromnosci krzyza? 13.12.03, 20:30
                                        Piętno inkwizycji Ci nie przeszkadza? skoro juz o tej gilotynie...
                                        • Gość: ANka Jak tylko obserwuje IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:21
                                          ze Kosciol w osobie papieza potepil inkwizycje..
                                          Zas spadkobiercy komunistow jak widac tlumacza gilotyne.. dlugim dochodzeniem
                                          do......
                                          • lee.miller Re: Jak tylko obserwuje 14.12.03, 22:29
                                            Jestem za młoda na "spadkobierstwo" komuny :)

                                            I co że JPII potępił inkwizycję? Takka jest historia KK. "Sorry" jej nie zmieni.
                                            • Gość: ANka Byc moze IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 22:54
                                              jestes za mloda na to conajwyzej by ocenic, ze jej ´spadkobierstwo´ nadal trwa...
                                              Jak rowniez by dostrzec jego objawy.. Zapewne przekupione i podstawione
                                              przetargi to przejaw sprawnie dzialajacej gospodarki rynkowej..
                                              Zapewne rosnace jak grzyby po deszczu nowe posesje potomkow bylych dygnitarzy to
                                              efekt wylacznie ich szczegolnych zdolnosci przekazanych w genach..
                                              PS- sorry zmienia bardzo wiele. Bo napietnowanie w ustach - autorytetu Kosciola
                                              to wlasnie pokazanie tego czego nie nalezy robic. Co jest amoralne. Tzn.
                                              uwazasz, ze ustosunkowywanie sie do historii niczego nie zmienia? A to
                                              ciekawostka...
                                              Poza tym masz wobec tego problem z idealami. Bo jak widzisz europejska
                                              demokracja kosztowala - Niemcy- wojne i holocaust, Francje - gilotyne i
                                              rewolucje, nawet GB- bledy kolonializmu...
                                              TEGO tez nie zmienisz....
                                              • Gość: lee.miller Re: Byc moze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:04
                                                > Zapewne przekupione i podstawione
                                                > przetargi to przejaw sprawnie dzialajacej gospodarki rynkowej..

                                                W Koreii także mają komunistyczną proweniencję, hehe?

                                                Daj spokój - władza demoralizuje każdego. Zapewniam Cię że i demokratów.

                                                Nie zmienisz historii Kościoła. Mozna potępiać poszczególne epizody, ale to ich
                                                nie unieważnia. Wiele pozostało zresztą do potępienia...


                                                > Poza tym masz wobec tego problem z idealami. Bo jak widzisz europejska
                                                > demokracja kosztowala - Niemcy- wojne i holocaust, Francje - gilotyne i
                                                > rewolucje, nawet GB- bledy kolonializmu...
                                                > TEGO tez nie zmienisz....

                                                Trudno Cie zrozumieć - prawdopodobnie dlatego, że na codzień nie posługujesz
                                                się językiem, w którym teraz piszesz.

                                                Fakty są proste: demokracja jest wartością bezwzględną.
                                                Inne systemy nie poddały się bez walki.
                                                Nic w tym dziwnego nie widzę.

                                                Jeśli zamierzasz dowodzić niedoskonałości demokracji - daruj sobie. Jest
                                                granica banału, której nie powinno się przekrazcać.
                                                • Gość: ANka Wartosc demokracji IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:14
                                                  w moim rozumieniu polega na potencjalnej mozliwosci przewartosciowywania.
                                                  Niemniej im dojrzalsza demokracja - tym wieksze oparcie o wartosci tradycji i
                                                  tym mniej w niej ruchow rewolucyjnych. Spojrz na zamet komunistyczny w Iraku...
                                                  Co do insynuacji, ze nie posluguje sie polskim na codzien - jestes w bardzo
                                                  duzym bledzie.
                                                  Jezeli chodzi o opinie ´nie mozna narzucic demokracji´ to opinia szanowanego
                                                  profesora (Niemca) ktora calkowicie popieram. Skoro to Niemiec twierdzi, ze sie
                                                  nie da narzucic a Ty podajesz przyklad Niemiec jako narzuconej demokracji- to
                                                  chyba cos tu jest nie tak...
                                                  Demokracja nie jest wartoscia bezwzgledna. (chyba ze (ironizujac) mowisz o
                                                  socjaldemokracji.
                                                  Historii Kosciola nie zmienie i nawet nie probuje. Ty za to nie zmienisz
                                                  brutalnej historii dochodzenia do demokracji roznych panstw europejskich.. Moze
                                                  teraz zechcesz to zrozumiec?

                                                  Granica banalu - chyba sie ze mna zgodzisz jest jednak subiektywna...
                                                  • lee.miller Re: Wartosc demokracji 09.01.04, 23:23
                                                    > w moim rozumieniu polega na potencjalnej mozliwosci przewartosciowywania.


                                                    Wartość demokracji polega na tym, ze każdy ma głos w sprawach ogółu i że liczy
                                                    sie on w równym stopniu, bez wzgladu na Twoja płeć, orientację, narodowość
                                                    itp.itd.


                                                    > Niemniej im dojrzalsza demokracja - tym wieksze oparcie o wartosci tradycji i
                                                    > tym mniej w niej ruchow rewolucyjnych.


                                                    Im dojrzalsza demokracja, tym głębiej przywiazana do idei laickości państwa.


                                                    > Spojrz na zamet komunistyczny w Iraku...

                                                    W Iraku mamy do czynienia z komunizmem?
                                                    W tym Iraku na planecie Ziemia? :-)



                                                    > Jezeli chodzi o opinie ´nie mozna narzucic demokracji´ to opinia szanowanego
                                                    > profesora (Niemca) ktora calkowicie popieram. Skoro to Niemiec twierdzi, ze
                                                    sie
                                                    > nie da narzucic a Ty podajesz przyklad Niemiec jako narzuconej demokracji- to
                                                    > chyba cos tu jest nie tak...

                                                    Myślę, że albo sobie robisz z nas żarty, albo masz problem z logicznym
                                                    myśleniem :-)

                                                    Na trafność (lub nie) konkretnej opinii nie wpływa tytuł naukowy (lub jego
                                                    brak) osoby głoszącej ją. Bez względu na to, co mówi "szanowany niemiecki
                                                    profesor" w RFN mamy do czynienia z demokracją. Także Japonia jest
                                                    demokratyczna :)


                                                    > Demokracja nie jest wartoscia bezwzgledna. (chyba ze (ironizujac) mowisz o
                                                    > socjaldemokracji.

                                                    Demokracja jest wartością bezwzględną.
                                                    Nie jestem socjaldemokratką, gwoli ścisłości i obok tematu :-)


                                                    > Historii Kosciola nie zmienie i nawet nie probuje.

                                                    Nikt normalny nie próbuje :-)

                                                    > Ty za to nie zmienisz
                                                    > brutalnej historii dochodzenia do demokracji roznych panstw europejskich..
                                                    Moze
                                                    > teraz zechcesz to zrozumiec?

                                                    Na jakiej podstawie uważasz, ze chce zmienić hiostorię oraz jakimi metodami
                                                    zmienia się historię?


                                                    >
                                                    > Granica banalu - chyba sie ze mna zgodzisz jest jednak subiektywna...


                                                    To kwestia przyzwoitości. Ale fakt - każdy ma ją gdzie indziej...
                                    • Gość: jarek Re: Historia jest sprawa publiczna IP: *.fastres.net 13.12.03, 21:01
                                      Lepiej krzyz na scianie ( nawet dla mnie Zyda ) niz portret Gomulki i Orzel bez
                                      korony, brakowalo tylko, ze mial w lapach sierp i mlot.
                                      Krzyz wisi i niech bedzie wisial, bo jak go zdejmna to znowu znajda jakis symbol
                                      aby na scianie powiesic, i moze bedzie to zielona flaga, ktorej juz nikt nie
                                      bedzie mial odwagi zdjac.
                                      • lee.miller Re: Historia jest sprawa publiczna 13.12.03, 21:24
                                        > Lepiej krzyz na scianie ( nawet dla mnie Zyda ) niz portret Gomulki i Orzel
                                        bez
                                        > korony, brakowalo tylko, ze mial w lapach sierp i mlot.

                                        mamy tylko dwie opcje do wyboru? takie właśnie? ło matko... ;)
                                        • Gość: ANka A jakie sa jeszcze opcje? IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:28
                                          Czy tez moze przeciwnicy drastycznosci doszukaja sie brutalnosci w dziobie i
                                          drapieznych pazurach orla?! Czy to nie nonsens? Malostkowosc takich opinii widac
                                          wlasnie w walce z symbolami...
                                          Nie w symbolach lezy istota. Problem ze nie chcecie zaakceptowac historii. A
                                          skoro mieszka sie w jakims panstwie te historie trzeba umiec zaakceptowac i
                                          probowac zrozumiec...
                                          Demokracji nie da sie narzucic. Mozna probowac powstrzymywac procesy, ktore jej
                                          nie sprzyjaja.. Symbol jest wlasnoscia narodu (ow), ktory to Panstwo stworzyl.
                                          Tego nie da sie zmienic na sile..
                                          W owej wspanialej Europie tak jakby i dzis (co sie wlasnie szczegolnie rzuca w
                                          oczy) niezbyt dostrzega sie fakt iz komuna u nas nie byla naszym wyborem.
                                          Bylismy pod okupacja. To samo sie tyczy wschodnich Niemcow. Jakze latwo przyszlo
                                          ich ´braciom´ z zachodu potepianie ich
                                          • Gość: kecaw Re: A jakie sa jeszcze opcje? IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 14.12.03, 16:59
                                            Przeczytałem Twoje wypowiedzi. Myślę ,iż myślimy podobnie. Może wyrażam swoje
                                            poglądy na role krzyża niezbyt precyzyjnie. Jedynie pozwalam sobie sądzić, iż
                                            jest On wpisany w naszą historię tak samo jak Wawel. Dla mnie osobiście
                                            podkreślam owe słowo usuwanie krzyża z naszej terażniejszości to tak jak
                                            przeniesienie grobów monarchów polskich z Wawelu. Wawel jest przecież symbolem
                                            i dlatego znalazł się tam Marszałek Na nic się zdały protesty wierzących
                                            podnoszących konwersje Marszałka z jego młodości. Symbol zwyciężył i
                                            hierarchowie Kościoła musieli ustąpić. Krzyż jest symbolem narodu i dlatego
                                            jego miejsce jest w miejscach publicznych. Rozumiem rozterki wielu lecz
                                            poznanie historii narodu pomaga zrozumieć.

                                            Serdecznie pozdrawiam to co napisałem tak naprawde nie jest do Ciebie moja
                                            Pani kecaw
                                            • Gość: ANka Drogi kecawie IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 19:34
                                              Nie znalam Cie dotad- tym przyjemniejsze jest odkrycie kogos kto zadaje sobie
                                              trud zrozumienia innych i kulturalnej wypowiedzi.
                                              Uwazam, ze Twoje poglady na temat krzyza sa z cala pewnoscia zrozumiale dla
                                              wielu, moze za wyjatkiem tych, ktorzy zadaja sobie wiele trudu aby nie chciec
                                              ich zrozumiec.
                                              Ja tez uwazam, ze zgadzamy sie w tej kwestii a krzyz w naszej bolesnej i trudnej
                                              historii stal sie spoiwem laczacym niejednokrotnie rozne grupy etniczne w jeden
                                              narod. Stalo sie tak dlatego, ze ludzie niosacy go zostali zapamietani przez
                                              wielu jako dajacy schronienie przesladowanym, wspomagajacy wiedze o prawdziwych
                                              faktach historycznych za czasow komuny. To tylko kropla w morzu przykladow.
                                              Kazde Panstwo potrzebuje swoich bohaterow. Francuzi dobrze wiedza, ze ´dama z
                                              rozchelstana piersia´ miala przyslonic gilotyne..
                                              Nasz krzyz niesie wiec w sobie znacznie mniej hipokryzji - nawet w swietle
                                              najgorszych przykladow z historii Europy. Jezeli juz mamy siegac do przykladow
                                              lepszy dla nas z cala pewnoscia od francuskiego jest pragmatyzm brytyjski.
                                              Jakos wyspiarzom nie przeszkadza okrzyk ´God save the Queen´ choc to juz oni
                                              predzej mogliby zarzucic chrzescijanstwu aneksje wielu symboli ich przebogatej
                                              kultury ´barbarzynskiej´. Gdyby zas chcieli zakrzyknac w imie swej prastarej
                                              kultury bylaby to pewnie Goddess (jesli jeden/jedna). Nie przeszkadza ich
                                              dojrzalej demokracji rowniez przywiazanie do tradycjonalizmu..
                                              Odwzajemniam pozdrowienia (mam nadzieje iz te byly cieplejsze niz zwyczajowe w
                                              odniesieniu do Tytusa :)
                                              W zwiazku z powyzszym ufam Rycerzu iz moja chusteczka w Twych rekach sie nie
                                              splami na potrzeby tego forum jak rowniez iz ja nie zawiode Twych oczekiwan
                                              wzgledem cudnosci i szlachetnosci serca mego, tudziez roztropnosci mych
                                              uczynkow..:)
                                              • lee.miller Re: Drogi kecawie 14.12.03, 22:45
                                                > Nie znalam Cie dotad- tym przyjemniejsze jest odkrycie kogos kto zadaje sobie
                                                > trud zrozumienia innych i kulturalnej wypowiedzi.


                                                tak zwykle pisze się do tych, którzy nas popierają, hihi ;)))))

                                                Moja droga, spójrz w lustro :)

                                                Co do brytyjskiego tradycjonalizmu: dziedziczenia miejsc w parlamencie nie
                                                będzie w GB w perspektywie kilku lat, monarchii - góra 20. Pozdrawiam :)
                                                • Gość: ANka Re: Drogi kecawie IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:00
                                                  Tak zwykle sie pisze do tych, z ktorymi sie zgadzamy - jesli nie mamy zastrzezen
                                                  co do konkretnej wypowiedzi.. Proste...
                                                  Poza tym nie jest to ´zwykle´ - co potwierdza postawa wielu osob tu na forum.

                                                  to:
                                                  ´spojrz w lustro` to ze tak powiem w jakimz mianowicie celu i jakiej czesci
                                                  mojej wypowiedzi dotyczy?

                                                  Co do brytyjskiego tradycjonalizmu- ja uwazam i wielu moich przyjaciol, ze to
                                                  jednak tradycjonalizm. Od jawnego akceptowania tradycji do jej bezwzglednego
                                                  nasladowania droga daleka.
                                                  Na temat przyszlosci nie zamierzam sie wypowiadac. Nie aspiruje do miana proroka...
                                                  • Gość: gf Re: Drogi kecawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:13
                                                    > Tak zwykle sie pisze do tych, z ktorymi sie zgadzamy - jesli nie mamy
                                                    zastrzeze
                                                    > n
                                                    > co do konkretnej wypowiedzi.. Proste...
                                                    > Poza tym nie jest to ´zwykle´ - co potwierdza postawa wielu osob tu na forum.
                                                    >
                                                    > to:
                                                    > ´spojrz w lustro` to ze tak powiem w jakimz mianowicie celu i jakiej czesci
                                                    > mojej wypowiedzi dotyczy?

                                                    uff...
                                                    istnieją dwa stanowiska w tym sporze - po jednyej stronie kecaw i Ty, po
                                                    drugiej np. ja

                                                    pisanie do kogoś, kto jest po tej samej stronie co Ty, ze rozumie drugą stronę,
                                                    a druga strona wręcz odwrotnie, jest głęboko zabawne :)

                                                    już lepiej napisałabyś "lubię Cię, bo mamy taki sam pogląd" - przynajmniej
                                                    byłabyś uczciwsza :)

                                                    re GB: a ja i "wielu moich przyjaciół" uważamy inaczej :)
                                                  • Gość: ANka Nadinterpretujesz moje slowa IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:24
                                                    to wszystko. Draznia Cie przejawy uprzejmosci w stosunku do drugiej osoby?
                                                    Za druga strone uwazam rozmowce.. Nie zawsze druga strona jest przeciwnikiem -
                                                    co Tobie najwyrazniej jest niezbedne do jakiegos szczegolnego porzadku logicznego.
                                                    Poza tym byc moze np z kecawem nie zgadzamy sie w innych kwestiach - tego nie wiem.
                                                    PS (nie wiem czy istnieja tylko dwa stanowiska bo np moga istniec zwolennicy
                                                    wieszania wielu symboli - zaleznie od szkoly).
                                                    Zakladam ze nie spieramy sie o NAKAZ wieszania i sadze ze to nalezaloby tu
                                                    szczegolnie podkreslic...

                                                    PS. Wybacz droga gf, lee, kamilko - gleboko zabawne jest to iz nie pojmujesz ze
                                                    dojrzalsze (jak twierdzisz- musze Ci wierzyc) kobiety uzywaja slow ´lubie´
                                                    raczej prywatnie i w stosunku do osob, ktore znaja osobiscie...
                                                    Za poglady sie nie lubi. Mozna sie za to z nimi zgadzac..
                                                    Nie uczciwe sa wiec raczej Twoje insynuacje a nie to iz nie uzylam takiego
                                                    zwrotu w stosunku do kecawa...
                                                    Co do GB- widac mamy rozne zdania i w tej kwestii....
                                                  • lee.miller Re: Nadinterpretujesz moje slowa 09.01.04, 23:27
                                                    Chyba mnie nie zrozumiałaś :-) Przeżyję ;-)

                                                    > PS (nie wiem czy istnieja tylko dwa stanowiska bo np moga istniec zwolennicy
                                                    > wieszania wielu symboli - zaleznie od szkoly).

                                                    Na tym wątku ujawniły sie jednakowoż dwa :-)

                                                    > Zakladam ze nie spieramy sie o NAKAZ wieszania i sadze ze to nalezaloby tu
                                                    > szczegolnie podkreslic...

                                                    Myślę, że nikt poważny nie spierałby się o nakaz...


                                                    > Za poglady sie nie lubi

                                                    Psychologia mówi na ten temat coś nieco innego, ale nie szkodzi ;-)
                                            • lee.miller Nikt nie postuluje usuniecia krzyza z 14.12.03, 22:41
                                              polskiej teraźniejszości - to absurd.

                                              Jeśli uważasz, ze krzyże są wieszane na ścianach z powodów historycznych -
                                              mylisz się. Krzyż wiesza się jako znak wyznawanego systemu wartości. A nie
                                              dlatego, ze w 200 lat temu cośtam...
                                              • Gość: ANka Doprawdy IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:04
                                                Wobec tego wyjasnij jaki wplyw maja orly na wyznawany przez nas obecnie system
                                                wartosci :) (czy aby przypadkiem symbol orla nie jest tym symbolem z powodow
                                                historycznych?)
                                                I jak wobec tego mozemy zgodzic sie na to, ze NIemcy- nasi odwieczni wrogowie
                                                przeciez tez wieszaja sobie orla!!!!!!
                                                Czy wobec tego oni wyznaja te same wartosci co my? A co w takim razie z
                                                Francuzami (ps- ci wola kwiatki:))
                                                • Gość: gf Re: Doprawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:16
                                                  > Wobec tego wyjasnij jaki wplyw maja orly na wyznawany przez nas obecnie system
                                                  > wartosci :) (czy aby przypadkiem symbol orla nie jest tym symbolem z powodow
                                                  > historycznych?)

                                                  co właściwie chcesz powiedzieć?
                                                  orzeł to symbol państwa - krzyż to symbol religii, która w historii tego
                                                  państwa ma swoje miejsce

                                                  co jest niejasne?


                                                  > I jak wobec tego mozemy zgodzic sie na to, ze NIemcy- nasi odwieczni wrogowie
                                                  > przeciez tez wieszaja sobie orla!!!!!!

                                                  przyjrzyj się może obu ptaszkom uważnie, to nie bedizesz musiała głupstw
                                                  pisać :)

                                                  na prawdę uważasz, że mamy identyczne godła? fju, fju...
                                                  czas na okulistę ;)

                                                  > Czy wobec tego oni wyznaja te same wartosci co my? A co w takim razie z
                                                  > Francuzami (ps- ci wola kwiatki:))
                                                  • Gość: ANka Czy fju- to dowod tego iz jezyka polskiego IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:29
                                                    w pismie uzywasz na codzien?
                                                    Przykro mi ale bede tutaj nieprzejednana.
                                                    Nie odpowiedzialas na moje pytanie i zaslaniasz sie roznicami, ktorych rzekomo
                                                    (znow insynuacje) nie dostrzegam....

                                                    Ten sposob prowadzenia wypowiedzi coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu ze
                                                    mam nieprzyjemnosc rozmowy z kims z kim juz nieraz rozmawialam i z kim w moim
                                                    przekonaniu nie da sie dyskutowac poniewaz dyskusja ma zawsze ten sam przebieg...
                                                    Roznica miedzy tymi sytuacjami jest tylko taka - ze ja mam wciaz ten sam nick i
                                                    IP, a Ty - wciaz te ´atrybuty osobowosci´ zmieniasz.. Czy wobec tego mozna to
                                                    nazwac uczciwa dyskusja?
                                                  • lee.miller Re: Czy fju- to dowod tego iz jezyka polskiego 09.01.04, 23:31
                                                    Przykro mi, ale zmiana IP wykracza poza moje podstawowe komputerowe
                                                    umiejętności, ale jeżeli w czymś Ci pomaga myślenie, że jestem kamilką czy
                                                    kimkolwiek innym - prosze uprzejmie. Jedyny problem sprowadza sie do tego, że
                                                    nie przerzucę archiwum na tę okoliczność , więc moge czasem nie widzieć, o czym
                                                    mówisz :-)

                                                    tak, używam "fju" hihi ;-)
                                                    podobnie, jak "hihi", "haha", "oj", "aj" i innych tzw. partykuł.

                                                    co za dyskusja... ;-)))
                                          • lee.miller Re: A jakie sa jeszcze opcje? 14.12.03, 22:37
                                            > Czy tez moze przeciwnicy drastycznosci doszukaja sie brutalnosci w dziobie i
                                            > drapieznych pazurach orla?! Czy to nie nonsens? Malostkowosc takich opinii
                                            wida
                                            > c
                                            > wlasnie w walce z symbolami...

                                            Małostkowość widać, w takim absurdalnym porównaniu...

                                            Nie mówiąc już o tym, ze orzeł jest symbolem Rzeczpospolitej, a tu właśnie RP.
                                            Krzyż natomiast jest symbolem jenego z równoprawnych wyznań.
                                            Cały czas przypominam, że mówimy o obecnosci krzyża w miejscach nie bedących
                                            świątynią itp. oraz nie będących sferą prywatną - mówimy o wspólnej przestrzeni
                                            publicznej.
                                            Jest rzeczą małoduszną powiesić w publicznym miejscu symbol 1 wyznania tylko
                                            dlatego, ze to wyznanie większości.

                                            > Nie w symbolach lezy istota. Problem ze nie chcecie zaakceptowac historii.

                                            Kto "wy"?
                                            Ja nie mam nic przeciwko historii - jak już sto razy napisałam w tym wątku
                                            doceniam rolę KK w historii mojego narodu. Nie jest jednoznacznie pozytywna,
                                            ale suma summarum - pozytywna.

                                            > A
                                            > skoro mieszka sie w jakims panstwie te historie trzeba umiec zaakceptowac i
                                            > probowac zrozumiec...

                                            coż - nie bardzo na temat...
                                            nie mówiąc już, ze chyba stukasz spoza? ;)

                                            > Demokracji nie da sie narzucic.

                                            Owszem da się - vide powojenna Japonia, a także Niemcy.

                                            Z dalszą częścią wywodu "ekonomicznego" pozwole sobie nie polemizować :)
                                            • Gość: ANka Re: A jakie sa jeszcze opcje? IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 00:16
                                              ANka
                                              ------------------------------
                                              > A
                                              > skoro mieszka sie w jakims panstwie te historie trzeba umiec zaakceptowac i
                                              > probowac zrozumiec...

                                              Lee Miller
                                              --------------------------------
                                              coż - nie bardzo na temat...
                                              nie mówiąc już, ze chyba stukasz spoza? ;)
                                              ----------------------------------------------

                                              Na reszte odpowiedzialam powyzej.. Uwazam, ze jak najbardziej na temat. Sama
                                              przyznajesz ze w swietle prawa wyznawane religie sa rowne. Nie oznacza jednak ze
                                              dla historii rownocenne- a temu (przykro mi) sluza symbole.. Tozsamosc panstwowa
                                              , narodowa to tez godla, i symbole.

                                              Co do uwagi na temat ´stukania´ - otoz wyobraz sobie ze to skad ´stukam´ nie ma
                                              szczegolnego znaczenia poniewaz moge mieszkac w Polsce.. Pomieszkujac w
                                              Niemczech moge tez znac i rozumiec znaczenie narodowych symboli dla historii
                                              Niemiec. Jedno drugiego nie wyklucza a juz z cala pewnoscia mojego twierdzenia,
                                              do ktorego sie odnosisz....
                                              • lee.miller Re: A jakie sa jeszcze opcje? 09.01.04, 23:34
                                                Jeszcze raz powtórzę: tozsamość narodowa i religijna to dwie różne sprawy.
                                                A ściana w szkole to nie to samo, co izba pamięci.
                      • Gość: ee Re: przyjmijmy może, że wiesz, za kogo się podaje IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 19.12.03, 08:02
                        dd
                  • Gość: jarek Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych .... IP: *.fastres.net 12.12.03, 11:16
                    flagach , odwracam glowe, a czsami z post-Kommunistami wchodze w dyskusje. Im
                    przeszkadza ,ze czytam Il Libero ( prawicowa gazeta), ale mnie to jeszcze nie
                    zabronili, z klubu mnie nie wyrzucili. Krzyz mnie w zadnym przypadku nie
                    przeszkadza, jest czescia chrzescijanskiej tradycji Europy Modernej, to jest
                    sprawa tych, co w go wierza, noszenie przez kobiety szat islamskich jest im
                    przez ich Immamow i mezow, braci narzucone i tu moze jest roznica, w Goterborgu
                    przed rokiem 1990, poszli nawet tak daleko, ze w autobusach miejskich zaczynali
                    zadac osobnych miejsc dla ich kobiet, nie moga siedziec razem, nie tylko z obcym
                    mezczyzna, nie tylko z niewiernym, a teraz w Danii zadaja ,ze prawo bedzia do
                    ich prawa przestosowane....
                    • lee.miller Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . 12.12.03, 11:30
                      > flagach , odwracam glowe, a czsami z post-Kommunistami wchodze w dyskusje. Im
                      > przeszkadza ,ze czytam Il Libero ( prawicowa gazeta), ale mnie to jeszcze nie
                      > zabronili, z klubu mnie nie wyrzucili. Krzyz mnie w zadnym przypadku nie
                      > przeszkadza, jest czescia chrzescijanskiej tradycji Europy Modernej, to jest
                      > sprawa tych, co w go wierza,

                      Nie prawda. Tradycja europejska jest taka, ze sfera publiczna (czyli i na
                      ściana w świeckiej szkole) jest wolna od sacrum, ponieważ państwo jest
                      oddzielone od religii, co się, jak widać, nie wszystkim podoba. Miejsce krzyża
                      jest po prostu gdzie indziej.
                      • Gość: jarek Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . IP: *.fastres.net 12.12.03, 11:55
                        Duzo miast Wloskich ma krzyz w swoim sztandarze, czy maja go tez zniesc...
                        Jaka flaga jest Slowacka?
                        Kazdy kraj ma swoje korzenie i Europa, ma tez swoje, a Francja jest rzecza
                        swoja, ale nie moze zaprzeczyc swoich korzeni, jest jedynym krajem , ktorego
                        byly Krol jest tez swietym...Swieckosc panstwa francuskiego na korzenie w
                        czasach Filipa Pieknego, ale jego swieckosc, nie zaprzeca jego chrzescijanstwa,
                        byla sposobem sprawowania wladzy...to revolucja probowala stworzyc inne symbole(
                        kult marianny, racjonalizmu, umyslu itd...) ale w koncu Francja byla i jest
                        katolicka i taka zostanie ,choc musulmanie maja w ta mala wiare. Hugonotow nie
                        wyrzucono, za ich wiare ,ale za to, ze nie wierzyli w boskie pochodzenie
                        Kapeningow i przez to byli dla tego panstwa zagrozeniem.
                        • lee.miller Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . 12.12.03, 12:16
                          Nie przesadzajmy. Kogo obchodzą herby miast? Większość ludzi nie wie nawet, jak
                          wyglądają, a i wagi żadnej nikt do nich nie przykłada.

                          Teza o katolickości Francji jest nadużyciem - raz, ze mieszka tam całkiem sporo
                          protestantów, a dwa - najprostsza i pierwsza odpowiedź na pytanie "jaka jest
                          współczesna Francja?" brzmi: laicka. Sfera sakrum jest we Francji tam, gdzie
                          jej miejsce - w świątyniach i w domach na ścianach, jeśli taka czyjaś wola.
                          Dzięki Bogu rząd francuski nie zaczyna jeszcze posiedzenia od modlitwy i, da
                          Bóg, nikogo w najblizszym czasie tak nie pokopie :)
                          • Gość: ANka Czyli - na pohybel tradycji, na pohybel IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 17:32
                            jakiejkolwiek historii. Czym wiec dzis jest kultura? Zapoznieniem w stosunku do
                            jedynie wlasciwego postepu? A jakiz jest ten jedynie wlasciwy? I co, gdy sie
                            okaze - ze w miedzyczasie wyksztalcic sie gdzies (gdzie go nie bylo) inny
                            lepszy- tyle ze na innych korzeniach kulturowych? Kto wstydzi sie wlasnych korzeni?
                            Czy juz niektorzy zapomnieli ze niektore kultury jak np bulgarska (oparta silnie
                            na korzeniach bizantyjskich ale bogatsza rowniez o korzenie slowianskie) ostala
                            sie wlasnie dzieki pielegnowaniu swoich symboli? Czy w przeciwnym razie nie
                            mielibysmy do czynienia z przedluzeniem kultury tureckiej- ktora miala ´chrapke´
                            na malutka ekspansje?
                            Kto komu zabrania prawa do pielegnowania symboli- skoro maja zwiazek z kultura?
                            • lee.miller boję się, że Twój post jest obok tematu, ale ok 12.12.03, 21:58
                              Pielęgnuj symbole do woli - miej tylko baczenie na fakt, ze ściana w szkole
                              PUBLICZNEJ jest sfera wspólną - także tych, którym ten symbol jest obcy.

                              Chrześcijaństwo jest tylko jednym z wielu fundamentów
                              współczesnej "zachodniości". I chwała mu. Po prawdzie w jego imię lub pod jego
                              sztandarem popełniono i mnóstwo niegodziwości, ale nie w tym rzecz.
                              Rzecz w tym, ze laickość państwa jest wartością w cywilizacji zachodniej i
                              należy jej bezwzględnie bronić. Analogicznie nie wolno w amerykańskim sądzie
                              trzymać kamiennego dekalogu. To takie dziwne wszystko naprawdę?
                              • Gość: ANka Re: boję się, że Twój post jest obok tematu, ale IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:05
                                Chyba jednak jest na temat. W szkole czlowiek uczy sie historii swojego panstwa.
                                Jezeli jakas religia w tej historii zapisala sie chwalebnie to czemu ma jej tam
                                nie byc?
                                Rozumiem ze Francuzi, u ktorych katolicy krwawo rozprawiali sie z protenstantami
                                a protestanci z katolikami tak usilnie o te laickosc walcza.. Tyle ze jakos w
                                szkolach zapominaja poniekad (wywieszajac swoje symbole rownosci, wolnosci i
                                braterstwa) ze wlasnie te ideologie wprowadzano przy pomocy gilotyny.....
                                • lee.miller Re: boję się, że Twój post jest obok tematu, ale 12.12.03, 22:11
                                  Powiedzmy sobie oględnie, ze katolicyzm zapisał sie różnie w historii Polski.
                                  Powiedziałabym, ze bardziej in plus. Tylkom ze to bez znaczenia kompletnie.

                                  We współczesnej demokracji, w ktorej nie ma "religii państwowej" i ludzie są
                                  równi wobec prawa bez względu na wyznanie, nie powinno być symboli religijnych
                                  w sferze publicznej, czyli wspólnej. Wieszanie w miejscach "państwowych" czyli
                                  szkołach, sądach, parlamencie, ministerstwach i Bóg wie gdzie jeszcze, symboli
                                  religijnych to co najmniej faux pas.

                                  Naprawdę nie rozumiesz, co to jest "laickość państwa"?

                                  po co Ci ten krzyz na szkolnej ścianie? Co on znaczy?
                                  • Gość: ANka Oznacza ni mniej ni wiecej IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:13
                                    ze historie panstw sa rozne.. I nie ma co z nich robic wielkiego europejskiego
                                    CCCP.
                                    • lee.miller czy sie to podoba czy nie 12.12.03, 22:20
                                      państwa narodowe odchodzą do lamusa historii
                                      • Gość: ANka A panstwa gilotynowe? IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:43
                                        czyli ze jednak CCCP? Nie sadze by np krzyz przeszkadzal w nauczaniu o historii
                                        braci Arian.. ani tez o slazakach - bo ci akurat dosc katoliccy...
                                        O czym tu wiec mowimy? Ja mowilam o historii panstwa.
                                        ´Lamus historii´ jest jednak dosc istotny.. Jezeli ktos korzysta ze zdobyczy
                                        dojrzalej demokracji anglosaskiej na wyspach brytyjskich to korzysta z
                                        demokracji wypracowanej przez tworzace ja narody na przestrzeniu wielu setek lat
                                        a nie ostatnich dziesieciu..
                                        • lee.miller Re: A panstwa gilotynowe? 13.12.03, 20:32
                                          jeśli UE to dla Ciebie CCCP, to gratuluję...

                                          rozumiem, ze jesteś żarliwie religijna - ale Polska jest tak samo Twoja jak i
                                          ateistów.
                                          • Gość: ANka Jak widac uogolnianie jest rowniez domena ateistow IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:20
                                            Nie jestem zarliwie religijna. I co teraz?
                                            Fakt faktem Kosciol w historii Polski odegral ogromna role? Czy ateistom czegos
                                            ubedzie jesli to przyznaja?
                                            • lee.miller musiałabyś zapytać ateistów 14.12.03, 22:47
                                              dlaczego nie chcesz zrozumieć, ze nikt nie kwestionuje roli KK w historii
                                              Polski?
                                              • Gość: ANka Re: musiałabyś zapytać ateistów IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 00:06
                                                Dlaczego twierdzisz ze nikt? Mowisz za wszystkich? Po drugie jezeli twierdzisz
                                                ze Ty nie kwestionujesz to czemu przeszkadza Ci ten symbol...
                                                Raz jeszcze CO jest konsekwencja bezprosrednia dla Ciebie tego ze ten symbol
                                                tam wisi? Bo tu wlasnie lezy problem- tak sadze..
                                                Po drugie czy masz swiadomosc tego iz nie dyskutujemy o NAKAZIE wieszania
                                                symbolu krzyza w szkole? Bedziesz miala dzieci - wybieraj szkoly, w ktorych nie
                                                ma krzyza- przekonuj innych rodzicow do tego by go nie bylo. Jesli Ci sie nie
                                                uda- to znaczy, ze tak bylo demokratycznie.. I po co ta zbedna dyskusja?!
                                                • lee.miller Re: musiałabyś zapytać ateistów 09.01.04, 23:38
                                                  Nikt w znaczeniu "nikt w tym wątku" - to nie jasne?

                                                  Powtórze po raz piętnasty: ściana nie jest izbą pamięci :-)

                                                  Nie rozmawiamy o prawie do wieszaniu krzyza w szkołach prywatnych czy
                                                  wyznaniowych tylko o wieszaniu go w szkołach PUBLICZNYCH.

                                                  Rozumiesz co oznacza "laickość państwa"?
                              • Gość: jarek Re: boję się, że Twój post jest obok tematu, ale IP: *.fastres.net 13.12.03, 20:52
                                Ale tez dziekujac sile, jaka bylo chrzescijanstwo, Europa potrafila si oprzec
                                Islamowi, najpierw pod Paryzem, potem wyzwolic Hiszpanie, zatrzymac flote
                                islamska pod Lepanto i ich armie pod Wiedniem, bez Chrzescijanstwa Europa, byla
                                by teraz kalifatem...takim samym jak sa teraz panstwa na drugim brzegu Morza
                                Srodziemnego.
                                Nawet wyprawy krzyzowe, choc bardzo zle przeprowadzone nie byly napascia na inne
                                panstwo, ale przed islamskim najazdem obrona.
                                • lee.miller Re: boję się, że Twój post jest obok tematu, ale 13.12.03, 20:59
                                  Nikt nie kwestionuje roli chrześcijaństwa w historii Europy.
                            • Gość: jarek Bulgaria jeden z naciekawszych krajow w Europie. IP: *.fastres.net 13.12.03, 20:46
                              Sofie zalozyli Tracii juz 3000 lat temu...
                              • Gość: ANka Re: Bulgaria jeden z naciekawszych krajow w Europ IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 19:36
                                Bardzo dziekuje Jarku i przesylam uklony. To znow odmienia Twoj obraz w mych
                                oczach :)
                          • Gość: jarek Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . IP: *.fastres.net 13.12.03, 20:42
                            Moze herby miast nie sa tak wazne ,tam gdzie ty mieszkasz, u nas so bardzo
                            wazne, bo daja swiadectwo o naszej przeszlosci, kto nie zna sztandaru Wenecji(
                            lew), Genowy( San Giorgio), Milano( Biscione) chyba musi byc laickim
                            igniorantem( albo tez wojujacym islamista), ze mieszkajac w jednym z tych miast
                            tego nie wie.
                            • lee.miller Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . 13.12.03, 21:01
                              Mieszkam w Polsce. Odnosze wrazenie, że większość obywateli mojego kraju
                              orientuje się, jaki jest herb ich miasta. Nie sądzę jednak by większość miała
                              do tych herbów emocjonalny stosunek.
                              • Gość: jarek Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . IP: *.fastres.net 13.12.03, 21:51
                                Moze dlatego, ze kommunisci nawet ten stosunek uwazali za niebezpieczny, oni
                                byli bardzo dobrzy w przerzucaniu ludzi z miejsca do miejsca.
                                • lee.miller Re: Mnie przeszkadza Sierp i Mlot na czerwonych . 13.12.03, 22:14
                                  Czyli wychodziłoby, że w Krakowie ludzie będą bardziej przywiazani do herbu niż
                                  we Wrocławiu? ;)

                                  Ryzykowna teza :)
            • Gość: kecaw Re: chyba mnie nie zrozumiałeś IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 12.12.03, 07:53
              Wywieszanie symboli narodowych nie godzi w prawa dzieci.Zmień setki lat
              historii i rolę krzyżą.Krzyż jest symbolem narodu a że przy okazji jest dla
              wielu symbolem Chrystusa to już ich prywatna sprawa.Chyba nie chcesz ingerować
              w czyjąś prywatność?!

              kecaw
              • lee.miller Re: chyba mnie nie zrozumiałeś 12.12.03, 11:04
                Krzyż symbolem narodowym? Oszalałeś?
                • lee.miller p.s. 12.12.03, 11:05
                  O którym Ty narodzie mówisz? Szwajcarskim chyba ;)
              • Gość: cyklon sens symbolu śmierci w szkole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:00
                krzyż to jeden z najstarszych symboli ludzkości.
                chrześcijaństwo go zaadaptowało.
                i w jego wersji to jest symbol smierci.
                dlatego nie wiem jaki sens wieszania symbolu śmierci w szkole?
                w przedszkolu też?
                to juz dewocja........
                zawsze dziwiła mnie dewocyjna tradycja noszenia krzyżyka na szyji.....
            • Gość: Paweł Rutkowski Coś tam o kżyrzu w szkole IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 14.12.03, 21:28
              A racja jest jak dupa każdy ma swoją. Kżyrz ze szkoły wonn, to symbol wiary,a
              nie narodu. Niemcy też kłócą się o ten symbol w szkole i też w pewnym okreesie
              historii nadużywali tego symbolu. Ale puki co nie są Polakami. Tak myślę.
              • Gość: ANka Re: Coś tam o kżyrzu w szkole IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 21:59
                Niewatpliwie. TA opinia nabiera szczegolnej wagi, gdy wypowiada ja ktos o tak
                glebokim szacunku do jezyka wlasnego narodu - dajacym wyraz w ortografii :)

                Ku pokrzepieniu serc ideologow antykrzyzowych:
                krzyz,
                poki,
                won jest zargonem i raczej rusycyzmem.

                Dodatkowo - Niemcy to glownie protestanci. Jakos nie kloca sie o placenie
                podatkow na kosciol- jest w tym zakresie specjalne prawo. To czy sie kloca czy
                nie to ich sprawa- a zwlaszcza to czy jego uzycie bylo naduzyciem.
                To czy Niemiec jest Polakiem czy nie to zalezy od tego co on sam uwaza, oraz od
                jego jednostkowych doswiadczen- osobistej historii. Obywatelstwo w swietle prawa
                to jeszcze inna rzecz.
                Wlasnie i ja i kecaw argumentujemy iz krzyz jest dla Polaka czyms wiecej niz
                symbolem wiary..
                Widac nie wszyscy to rozumieja...
                • lee.miller Re: Coś tam o kżyrzu w szkole 14.12.03, 22:51
                  > Jakos nie kloca sie o placenie
                  > podatkow na kosciol- jest w tym zakresie specjalne prawo.

                  zaiste pokrętne są drogi Twoich myśli...jakiż ma to zwiazek z krzyżem na
                  ścianie???

                  > Wlasnie i ja i kecaw argumentujemy iz krzyz jest dla Polaka czyms wiecej niz
                  > symbolem wiary..
                  > Widac nie wszyscy to rozumieja...

                  coż, Ty i kecew to tylko NIEKTÓRZY Polacy - jest spora grupa, która takie
                  podejście uważa za absurdalne, widząc w krzyżu symbol wyłącznie religijny
                  (oraz - czego nie chcecie usłyszeć - NIE KWESTIONUJĄC ROLI KK W HISTORII POLSKI)

                  ciekawe dlaczego tego nie rozumiecie...
                  • Gość: ANka Ludzie sa rozni IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:33
                    ale historii narodu nie da sie zmienic - chocby i niektorzy bardzo chcieli..
                    A historia naszego chrzescijanstwa siega poczatkow naszej panstwowosci..Tego nie
                    mogli nawet przelknac komunisci ale tak sie sklada, ze predzej czy pozniej
                    musieli...
                    • lee.miller Re: Ludzie sa rozni 09.01.04, 23:41
                      Nie znam nikogo, kto chciałby zmienić historię polskiego narodu :-)
    • Gość: Nihil Koniecznie!!! IP: *.72.69.180.Dial1.Orlando1.Level3.net 12.12.03, 01:51
      > Poloz sie krzyzem w jakiejkolwiek szkole, bo to jest jedyna metoda ja
      akceptowalbym idiotyczne krzyze idiotycznych 'wierzen', zbrodniczej
      'religii' rzymskich katoluff....
      • Gość: Wqrwiony2 Naucz się po polsku i załataj dziury w zębach IP: *.crowley.pl 12.12.03, 01:55
    • Gość: kecaw Re: Krzyż w SZKOLE nie zmienisz historii IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 12.12.03, 08:04
      Widzę,iż mój wywód nie został przez niektórych zaakceptowany. .Przypominam ,iż
      krzyz jest symbolem narodu, Tak jak inne symbole narodowe ma prawo być w
      miejscach publicznych .To, że dla większości jest też symbolem męki Chrystusa
      to ich prywatna sprawa. Sądzę ,że nie wolno ingerować w prywatność .Tak samo
      jak nie wolno mieszać świeckości państwa z przekonaniami religijnymi .Tak więć
      symbole narodowe mają prawo znajdować się w miejscach publicznych (godło,
      krzyż, flaga )Zaś symbole religijne w kościołach np. krzyż jako symbol męki
      Chrystusa.


      kecaw
      • Gość: André Re: Krzyż w SZKOLE nie zmienisz historii IP: *.telia.com 12.12.03, 08:30
        Krzysz w szkole jest wylacznie symbolem dominacji i wladzy kosciola
        katolickiego nad spoleczenstwem. Jest to w nowoczesnym spoleczenstwie symbolem
        nietolerancji, i przesladowania obywateli innych wyznan niz katolicy. Krzyz
        jest zatem symbolem fanatyzmu w tym przypadku. Kazdy kto chce moze sobie go
        powiesic na scianie w wlasnym domu i nie narzucac innym swoich wlasnych opini
        i przekonan religijnych. Wolnosc , to nie krzyz. Nie krytykuje Ciebie co chce
        miec krzyz ale nie publicznie.
        • Gość: kecaw Re: Krzyż w SZKOLE nie zmienisz historii IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 12.12.03, 08:56
          Mamy odmienne poglądy na symbole narodowe.Dla mnie krzyż jest symbolem narodu a
          że wielu widzi w nim inne też symbole to sprawa ich prywatności.Czy masz zamiar
          ingerować w prywatność?!

          kecaw
          • lee.miller Re: Krzyż w SZKOLE nie zmienisz historii 12.12.03, 11:31
            > Dla mnie krzyż jest symbolem narodu

            obawiam się, ze stanowisz ekscentryczną mniejszość :)
            • Gość: kecaw Re: Krzyż w SZKOLE nie zmienisz historii!!!!! IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 12.12.03, 21:21
              Już mój szanowny dyskutancie pisałem. W historii naszej ojczyzny krzyż jest nie
              tylko symbolem męki Chrystusa ale w XIX i XX stuleciu stał się znakiem narodu
              walczącego o wolność. Jutro mamy 13 grudnia przeszło dwadzieścia lat temu krzyż
              wrócił jako symbol narodu. Na mszach za ojczyznę stał się ponownie oznaką
              Polaka oprócz orła w koronie flagi biało-czerwonej symbol męki Chrystusa
              powrócił a może stał się ponownie czym był dla narodu polskiego. Tylko pod tym
              krzyżem tylko pod tym znakiem Polska jest Polską a Polak Polakiem !


              Jak kto chce niech sobie owe słowa interpretuje Ja w nich widzę symbol
              narodu który cechuje się pełną akceptacją dla innych postaw religijnych czy
              areligijnych.

              kecaw
              • lee.miller Mój szanowny kecawie :) 12.12.03, 22:03
                Nikt nie kwestionuje roli Kościoła Katolickiego w podtrzymywaniu polskiej
                tożsamości na przestrzeni ostatnich 200 lat. Pragnę zauważyć, że to byl krzyż
                katolicki - nie wiem, czy czujesz tę subtelność ;)
                Katolicki, czyli opozycyjny - do "ruskości", "niemieckości" i komunizmu.

                Z całą pewnością nie stał się nim natomiast ponownie. Szanuję Twoje uczucia
                religijne, ale jeżeli uważasz, ze Polak=Katolik, to chyba oboje w innych
                stuleciach żyjemy :)
                • Gość: ANka Jesli moge sie wtracic IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:11
                  To mozecie Panowie? zyc w innych stuleciach, ale historia Panstwa jest historia
                  Panstwa. I tu kecaw ma racje. Kto nie chce nie musi- zawsze moze wyemigrowac.
                  Historia Polski jest zwiazana z katolicyzmem. Wiele mu zawdziecza. Mozna walczyc
                  o sprawy istotne niekoniecznie zwalczajac symbole.
                  Bo symbole sluza pamieci a nie narzucaniu..
                  Naprawde Lee. miller - walke z wplywem na decyzje panstwa - rozumiem jak
                  najbardziej. Walke o np spirale tez!
                  Ale do diaska- symbole sa sprawa historii a poki co zbrukana gilotyna idea
                  fraterite, liberte, egalite jest przeciez francuska swietoscia!!!!!
                  • lee.miller Re: Jesli moge sie wtracic 12.12.03, 22:24
                    Miejsce historii jest w podręcznikach. Ściany są raczej dla współczesności.

                    Tak, bo choć - jak to rewolucja - droga do f&l&e była krwawa, to jednak
                    fundament współczesnej Francji, o wiele ważniejszy dla francuskiej tożsamości
                    niż wszystkie religie razem wzięte.
                • Gość: kecaw Re: Mój szanowny kecawie :) IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 13.12.03, 17:33
                  Katolik –Polak Tak wcale nie uważam.Pozwole sobie jedynie podtrzymać tezę, iż
                  krzyż stał się naszym symbolem narodowym starałem się to udokumentować.
                  historii już nie zmienisz ona jest zapisana.Krzyż jest jednym z kilku
                  symboli .Jeśli ktoś go odrzuca to gorzej dla niego
                  Podkreślam ,iż ma ten znak dwa znaczenia lub jedno Męka Chrystusa i zarazem
                  nadzieja i Poska. Znak ten wpisał się w nasze dzieje. Nawet ortodoksyjni żydzi
                  potrafili to w dobie Powstania Styczniowego uszanować.! Czy myślisz że
                  sądzę ,iż ów żyd co podniósł symbol męki Chrystusa w przededniu Powstania
                  Styczniowego był katolikirm? On podniósł symbol narodu.

                  kecaw.
                  • lee.miller Re: Mój szanowny kecawie :) 13.12.03, 20:36
                    > Jeśli ktoś go odrzuca to gorzej dla niego

                    Nie bardzo rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć.

                    Nikt nie kwestionuje roli religii w historii Polski, wyzej o tym pisałam.

                    Rzecz w tym, że tak jak kiedyś katolickość była istotną częścią polskiej
                    tożsamości, tak teraz nie jest. Państwo jest indyferentne religijnie i jest to
                    wielka wartość. Dlatego w państwowych "przybytkach" nie powinno być miejsca dla
                    symboli religijnych, bo to nie izby pamięci.


                    • Gość: ANka Droga lee. miller IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:32
                      Czy jestes pewna iz jesli wpiszesz w swoje wypowiedzi slowo ´indyferentny´ to
                      brzmia one bardziej przekonujaco?
                      W naszym jezyku istnieje - nie tylko historycznie slowo ´obojetny´.. To znaczy
                      dokladnie to samo...
                      Nasze Panstwo nie jest i poki bedzie niezawislym Panstwem nie bedzie obojetne w
                      stosunku do swojej historii..
                      Widzialas kiedys taki twor, ktory jest Panstwem bez historii?! Wiesz jaki los je
                      czeka?!
                      • lee.miller Re: Droga lee. miller 09.01.04, 23:47
                        > Czy jestes pewna iz jesli wpiszesz w swoje wypowiedzi slowo ´indyferentny´ to
                        > brzmia one bardziej przekonujaco?
                        > W naszym jezyku istnieje - nie tylko historycznie slowo ´obojetny´.. To znaczy
                        > dokladnie to samo...

                        W środowisku, w którym się obracam ludzie swobodnie posługują się tego typu
                        sformułowaniami...Tak się składa, że oba istnieją w naszym języku :-)

                        Krzyż na scianie pozostaje bez związku logicznego z obojętnością państwa w
                        stosunku do historii lub jej brakiem.

                        > Widzialas kiedys taki twor, ktory jest Panstwem bez historii?! Wiesz jaki los
                        j
                        > e
                        > czeka?!

                        Oczywiście, że nie widziałam i ponad wszelką wątpliwość, jak wyzej napisałam,
                        nie ma to związku logicznego z tematem wątku.
                • Gość: KECAW Re: Mój szanowny kecawie :) IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 14.12.03, 14:56
                  Moja szanowna dyskutantka przedstawiła swoje postrzeganie krzyż. Ja postrzegam
                  go w dwóch aspektach jako symbol męki Chrystusa i znak, który się wpisał w
                  dzieje narodu. Symbol Polski i to zarówno tych z lewa i prawa. Powinienem tu
                  przytoczyć przykłady historyczne potwierdzające moje odczucia.Myślę,iż je
                  doskonale znasz. Dla mnie ma On dwa znaczenia.Dla innych nie wiem. Sądzę, iż
                  historii nie powinno się zmieniać mamy ją taką a nie inną Krzyż jest wpisany w
                  naszą tożsamość, więc i jego miejsce jest w szkole.W mojej szkole jest obecny




                  Serdecznie pozdrawiam i spokojnych i radosnych Świąt życzę KECAW

                  Z BOGIEM
                  • lee.miller Re: Mój szanowny kecawie :) 09.01.04, 23:49
                    A ja chodziłam do szkoły (średniej) za III RP i przegłosowaliśmy w niej jego
                    nieobecność. Jak jest teraz - nie wiem.
        • Gość: jarek Tu chyba cos przesadziles....... IP: *.fastres.net 12.12.03, 11:30
          Panstwa jak Dania, Szwecja urosly na ich wierze protestanskiej( tak samo jak na
          niej uroslo Ksiestwo Cieszynskie) , ktora uznaje tylko Jesusa ( Paaske jest
          wazniejsze od Bozego Narodzenia) i nie wiem jak teraz ,ale w dawnych czasach w
          szkole przed rozpoczeciem lekcji spiewalo sie Psalmy ( viser) i tez moge smialo
          powiedziec ,ze wlasnie te kraje byly do Islamu najbardziej tollerancyjne (
          prawie wszystkim w latach 1985-95 dano obywatelstwo Dunskie i teraz to wlasnie,
          oni maja najwieksze problemy z tymi obywatelami z obcym podlozem kulturalnym, ze
          szkol i przedszkoli usunieto mieso wieprzowe, choc bacon byl i jest ich narodowa
          potrawa......zaczynaja obzezywac wszystkich meskich noworotkow....kobiety
          islamskie, maja swoich lekarzy( kobiety) w szpitalu....
          Kazdy nasz oznak tollerancji ,jest przez nich uznawany jako oznak naszej
          slabosci...czy to nam sie podoba, czy nie....niestety oni nie widza innego,
          tylko siebie....
    • Gość: t Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 08:32
      g
    • Gość: Sentencius godzic w prawa... satanistow.. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 12.12.03, 13:29
      lee.miller napisała:
      wywieszenie krzyża godzi w prawa dzieci niereligijnych...



      Ciekawe czy "dzieciom niereligijnym" zwyczaj dawania prezentow na Mikolaja tez
      kojarzy sie z chrzescijanstwem? - w zasadzie powinno się go zlikwidowac, bo
      wreczanie tych prezentow dyskryminuje i "godzi w prawa" przedstawicieli innych
      wyznan.
      No i te wszechobecne koledy i choinki, nawet reklamy w TV i radiu nie sa od
      nich wolne, co jest ani chybi dowodem zinfiltrowania mediow elektronicznych
      przez agenture Watykanu...

      • lee.miller banialuki 12.12.03, 14:01
        nie słyszałam o obowiązku dawania prezentów - raczej każdy robi w swoim domu
        jak uważa - także analogia kulawa

        po drugie to bzdura
        Gwiazdka jest RYTUAŁEM proszę Pana - obrzędem
        dla części obywateli ma głębokie znaczenie religijne, dla wielu nie
        nawet ateiści dają sobie prezenty, także nie pleć głupstw

        A choinka ma akurat korzenie czysto pogańskie - nie słyszałeś o tym? jeśli nie
        słyszałeś, to mało słyszałeś.
        • Gość: Sentencius galopada mysli IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 12.12.03, 16:11
          lee.miller napisała:
          A choinka ma akurat korzenie czysto pogańskie - nie słyszałeś o tym? jeśli nie
          słyszałeś, to mało słyszałeś.

          Ja nie twierdze,ze postawienie w pomieszczeniu choinki jest deklaracją
          wiary.Choc-idac torem Panskiego rozumowania-mozna probowac dowodzic,ze Arka
          Noego i Krzyz Chrystusa byly wykonane z sosny lub jodly,a zatem choinka godzila
          by w prawa obywateli niereligijnych.Z tegoz samego powodu
          Skandynawowie ,Szwajcarzy i Anglicy powinni zmienic swoje flagi.Pomysl
          ozdabiania swierka/jodly pochodzi podobno od Lutra.Slyszalem tez (niemalo
          wiec),ze w XIX -wiecznej Polsce podnosily sie protesty przeciw wprowadzaniu
          choinek z motywow patriotycznych (bo "niepolska"). Wyszperal to Tuwim w XIX-
          wiecznych gazetach i opublikowal w swoich "Cicer cum caule" (Groch z
          kapusta).Jedno jest pewne,choinka przyjela sie w swiecie jako symbol
          chrzescijanstwa ,co podzielaja rowniez wladze swiatlego skadinad State
          University Indiana skoro w trybie administracyjnym polecily usuniecie drzewka z
          hallu uczelni.Slyszales o tym?Jesli nie, no to malo slyszales.
          Mozna rowniez wykrecac semantyczne wolty i podciagac Mikolaja pod Gwiazdke,tak
          wiec oskarzanie swojego interlokutora o plecenie bzdur moze sie okazac (samo)
          zarazliwe.
          Wracajac do "wieszania" Krzyzy moznaby dialektycznie udowodnic ,ze ich brak
          godzi w prawa miazdzacej wiekszosci wierzacych.DIXI.
          • Gość: ANka Popieram IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 16:43
            zreszta jak symbol poswiecenia dla ludzi moze godzic w jakichkolwiek ludzi?
            Czysty nonsens.
            • lee.miller Re: Popieram 12.12.03, 22:32
              To nie symbol poświecenia tylko symbol RELIGIJNY.
              Kiedy kilka lat temu cichaczem, w nocy, jakby we wstydzie, powieszono krzyż w
              sali plenarnej polskiego Sejmu, moja przyjaciółka - Polka, wyznania
              prawosławnego - powiedziała "poczułam się wykluczona". Teraz rozumiesz na czym
              polega arogancja wiekszości?
              • Gość: ANka To problem tej Polki IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:48
                ze poczula sie wykluczona. Ja nie godze sie z wieloma wypowiedziami ksiezy a
                mimo to nie mam takiego problemu. W srodowisku moich przyjaciol i rodziny jest
                wiele malzenstw z roznych wyznan. Jakos nikomu Polska nie przeszkadzala..
                Ostatnio uczestniczylam nawet w pieknym prawoslawnym pogrzebie - nota bene w
                centrum Warszawy zony jak najbardziej wierzacego i praktykujacego katolika.
                Jakos tej zonie krzyz w Polsce nie przeszkadzal bo o dziwo ostatnie swe chwile
                (rak) wlasnie spedzila tutaj, choc oboje na stale kiedys wyemigrowali (do pracy)
                w Kanadzie...
                • lee.miller wiesz, trudno Cię zrozumieć 13.12.03, 20:41
                  nie gniewaj się, ale to jakaś logika alternatyvna ;)

                  > ze poczula sie wykluczona. Ja nie godze sie z wieloma wypowiedziami ksiezy a
                  > mimo to nie mam takiego problemu.

                  co to ma do rzeczy???
                  mówimy o obecności symboli religijnych w miejscach nieprywatnych i
                  niesakralnych - doktryna KK lub inne wypowiedzi osób duchownych o innych
                  sprawach nijak mają się do tego tematu

                  > W srodowisku moich przyjaciol i rodziny jest
                  > wiele malzenstw z roznych wyznan. Jakos nikomu Polska nie przeszkadzala..

                  a jaki to ma związek z tematem tego watku?


                  > Jakos tej zonie krzyz w Polsce nie przeszkadzal bo o dziwo ostatnie swe chwile
                  > (rak) wlasnie spedzila tutaj,

                  co to ma do rzeczy?
                  Katolicyzm nie jest religią państwową, powtarzam raz jeszcze.
                  • Gość: ANka Rozumiem IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:48
                    najlepsza jest lysa sciana.. Ps (uwaga) jezeli chodzi o niektore symbole- np
                    orly to b. agresywne ptaki- drapiezniki.. Atakuja czesto mlode.. Moga sie bardzo
                    zle kojarzyc.. czy wobec tego taki straszliwy symbol przemocy mozemy w sejmie
                    akceptowac?!
                    Jeszcze raz. Myslacych ludzi symbole nie ograniczaja.. Slabych wspieraja..
                    Przeszkadzaja tym, ktorzy sami nie moga sobie poradzic z wlasnymi problemami.
                    Zwykle tak bywa....
                    • lee.miller Re: Rozumiem 09.01.04, 23:55
                      Przecież ja nie kwestionuję obecności krzyza na tej podstwaie, ze symbolizuje
                      śmierć...Analogia jest więc do kitu :-)

                      Nie, łysa ściana jest nie do przyjęcia. Nie ma sporu co do faktu, że orzeł jest
                      godłem państwowym w Polsce - dlaczego więc miałaby być łysa?

                      Prawda jest taka, ze prawdziwy Chrześcijanin nosi Boga w sercu, a nie na
                      publicznej, państwowej, wspólnej ścianie...Ci, co go chcą tam wieszać
                      (najlepiej jak w Sejmie, w nocy cichaczem, hehe...) z reguły kierują się
                      podejrzanymi motywami typu "nasze na wierzchu".
          • lee.miller Re: galopada mysli 12.12.03, 22:19
            Choinka została "zaanektowana" przez kościół, ktory nie potrafił wyplenić u
            ludu staropogańskiego obyczaju strojenia drzewka w zimowe przesilenie - a
            myslisz, że dlaczego BN jest zimą, hihi? to zadne odkrycie, raczej dość
            potoczna wiedza.

            To wszystko zresztą jest bez znaczenia - starym rytualom mozna zadekretować
            nowy sens i nie oznacza to, że ten sens się nie przyjmie tylko dlatego,
            ze "zadekretowany". Na zdrowie.

            Nie śledzę akcji na prowincjonalnym uniwersytecie amerykańskim - US są znane z
            różnych ekscentrycnych posunięć prawnych, takze mało mnie to dziwi.

            Jesli dotąd nie rozumiesz na czym laickość państwa polega, może być, ze już nie
            zrozumiesz.

            p.s.jak mozna kogoś o nicku lee.miller wziąć za chłopca? :)

            • Gość: ANka Sluchaj - nie mam nic wspolnego ani z kecawem IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:59
              ani Sentenciusem - ktory moze nawet byc ta samo osoba. Ale ona - oni - to nie ja..
              Swieckosc jest wymyslem na potrzeby francuskiej gilotyny..
              Religie byly zawsze. Jak nie sprytnie zaanektowana choinka to stosy druidow.
              Jeszcze raz- nie symbole stanowia problem. Problemem moze byc niemoznosc
              dyskusji.. Ta swieckosc Francji jest tylko pozorem. Moze conajwyzej wlasnie
              objawiac sie tym ze albo przerabia sie tam piekne zabytki na piwniczki do wina,
              albo kladzie kwiatuszki pod swietymi figurkami i pielegnuje kult roznych
              cudownych swietych uzdrowicielek. Joanna d´Arc z symbolu religijnego i prob
              odrodzenia panstwa przeistoczyla sie w symbol feminizmu. To tez aneksja.. Tyle
              ze na inne potrzeby. Hipokryzji jest we Francji znacznie wiecej niz u nas. A
              szkoda bo chrzescijanstwo wydalo i pozostawilo tam piekne zabytki nie tylko w
              architekturze....
              • Gość: ANka Ojej IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 23:02
                ta sama oczywiscie i on- oni. Przepraszam ale ze zmeczenia robie juz glupie
                literowki..
              • lee.miller Re: Sluchaj - nie mam nic wspolnego ani z kecawem 13.12.03, 20:53
                > ani Sentenciusem - ktory moze nawet byc ta samo osoba. Ale ona - oni - to nie
                j
                > a..

                Ktoś tak twierdził?

                > Swieckosc jest wymyslem na potrzeby francuskiej gilotyny..

                Droga Anko, w imie religii wymordowano o wiele więcej ludzi w Europie niż
                podczas WRF, która Ci, jak widzę kamieniem na wątrobie leży.

                Ja cieszę się, ze żyję w czasach swobód religijnych i sama wybieram
                wiarę/niewiarę i jej rodzaj, a nie narzuca mi jej państwo. Świeckość państwa
                jest dla mnie tak oczywistą i fundamentalną wartością wspólczesnego Zachodu, że
                podważanie jej sensu uważam za nieprzyzwoite. A dyskusję na ten temat za
                bezprzedmiotową.

                Sugeruję przemyślenie w wolnej chwili różnicy między świeckością państwa a
                świeckością narodu, a tym samym różnicę między pojęciami "państwo" i "naród".

                pzdr :)
                • Gość: ANka Ja rowniez pozwole sobie cos zasugerowac. IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:41
                  Otoz nie widze powodu dla ktorych symbol religijny zwiazany z historia panstwa
                  mialby szkodzic jego swieckim interesom..
                  Podpisuje sie ANka a zwracalas sie do mnie jako do mezczyzny- stad sadzilam iz
                  mylisz mnie z kecawem. W dodatku od zawsze tu na forum podkreslam iz nie jestem
                  osoba gleboko religijna a ty mi to przypisujesz.. (niezmiennie i uparcie).
                  Co do tych globalnych stwierdzen ile ludzi wymordowano w imie religii a ile w
                  imie rewolucji oraz ile przy tym zabytkow i obiektow bedacych cennym dorobkiem
                  kultury zniszczona- to nie bylabym taka predka w podsumowaniach jak ty.
                  W ktorym momencie podwazam swieckosc panstwa? mozesz mi takie zdanie wskazac?
                  No chyba ze jest to swieckosc ´ideologiczna´ to owszem - choc tego dotad nie
                  mowilam pod tym watkiem - zgadza sie mam zastrzezenia ze taka dzialalnosc ze
                  strony panstwa przekracza to przez co rozumiem dzialanie na rzecz dobra jego
                  obywateli.. PRzesladowanie osob nie bedacych ateistami nie jest obce tym, ktorzy
                  doswiadczyli komuny....
                  • Gość: gf Re: Ja rowniez pozwole sobie cos zasugerowac. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:08
                    Kim wiec jesteś? Agnostykiem? Ateistką?

                    Co to jest "swieckość ideologiczna"? chętnie się dowiem.

                    Mamy demokrację i nikt wierzących nie prześladuje. Rozumiem, ze jesteś
                    uprzedzona, bo Twoją religijność 20 lat temu w PRL dotknęły represje.
                    • Gość: Krzys52 Zdjac to [ G***o ] ze sciany! IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 23:35
                      Zaraz po zapoznaniu sie z tekstem za LINK:
                      .

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=9470310&a=9470310
                      • Gość: Krzys52 Re: Zdjac to [ G***o ] ze sciany! IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 23:43
                        Poprawka
                        .

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=9470310&a=9470310
                      • Gość: ANka Drogi Krzysiu IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 00:01
                        Jezeli to takie G- jak mowisz a Ty to zdemaskowales to czemu obawiasz sie o
                        nastepne pokolenia? Czy z gory zakladasz iz byles inteligentniejszy? A moze masz
                        obawy, ze nie do konca to jest G - i ktos moglby dostrzec w tym jakies wartosci?
                    • Gość: ANke Zle rozumujesz IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:38
                      Po prostu nie musze sie okreslac w kwestiach religijnych bo taka jest moja wola.
                      Okreslam sie w kwestii poczucia przynaleznosci do konkretnego narodu.
                      Co do kwestii religijnych zakladam, ze i to moze sie zmienic. Uznaje natomiast
                      zwiazek religii chrzescijanskiej z kultura mojego narodu..

                      Insynuacje co do religijnosci i represji sa tak samo bledne jak te dotyczace
                      uzycia jezyka- co jeszcze masz w zanadrzu - z kategorii - ´pograzyc przeciwnika
                      przez zaszufladkowanie´?
                      • lee.miller Re: Zle rozumujesz 10.01.04, 00:13
                        > Uznaje natomiast
                        > zwiazek religii chrzescijanskiej z kultura mojego narodu..

                        Nie wiem, po co wielokrotnie to powtarzasz, skoro nikt tego nie kwestionuje ;-)

                        > Insynuacje co do religijnosci i represji sa tak samo bledne jak te dotyczace
                        > uzycia jezyka- co jeszcze masz w zanadrzu - z kategorii - ´pograzyc
                        przeciwnika
                        > przez zaszufladkowanie´?

                        Przykro mi, ale to Ty użyłas tego argumentu.
                        Chyba ze sa 2 ANki z tego samego IP :-)
            • Gość: Sentencius refleksje nad zagubiona dusza. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 15.12.03, 12:31
              lee.miller napisała:
              Choinka została "zaanektowana" przez kościół, ktory nie potrafił wyplenić u
              ludu staropogańskiego obyczaju strojenia drzewka w zimowe przesilenie - a
              myslisz, że dlaczego BN jest zimą, hihi? to zadne odkrycie, raczej dość
              potoczna wiedza. To wszystko zresztą jest bez znaczenia - starym rytualom mozna
              zadekretować nowy sens i nie oznacza to, że ten sens się nie przyjmie tylko
              dlatego,ze "zadekretowany". Na zdrowie.Nie śledzę akcji na prowincjonalnym
              uniwersytecie amerykańskim - US są znane z różnych ekscentrycnych posunięć
              prawnych, takze mało mnie to dziwi.Jesli dotąd nie rozumiesz na czym laickość
              państwa polega, może być, ze już nie zrozumiesz.
              p.s.jak mozna kogoś o nicku lee.miller wziąć za chłopca? :)

              Ach,motyw zimowego przesilenia nie jest jedyna bajka,ktora wojujacy
              antyklerykalowie probuja podwiazac pod Boze Narodzenie.Sa jeszcze proby
              nawiazania do postaci Mitry,urodzonego wlasnie 25.XII.a nalogiczna w
              zmierzeniu jest "lingwistyczna etymologia" wyjasniajaca podobienstwo slowa
              sumeryjskiej Isztar ze swietem wiosny.Ale czego nie robi sie dla idei,nawet
              oblakanczej.Twierdzenie ,ze sa to fundamentalne atrybuty potocznej wiedzy
              tracilo by juz banalem,daruje wiec sobie to ..taktownie.Nie ma zgody!Wszystko
              co nas otacza ma pewne znaczenie, a dekretowanie swieckosci nie musi sie od
              razu przyjac, o czym tak marza specjalisci od inzynierii dusz z niewyczerpana
              skarbnica pomyslow na ulepszenie swiata.Domyslam sie,ze gorliwa lektura pozycji
              w rodzaju NIE, czy FiM -o GW nie wspominajac- jest swojego rodzaju
              katalizatorem przyspieszajacym przyswojenie sobie wlasciwego
              znaczenia "laickosci panstwa",ja jednak jestem osobnikiem dosc
              zachowawczym,zeby nie powiedziec na wszelki wypadek uparto-konserwatywnym, w
              czym utwierdza mnie jeszcze praktyka zycia codziennego w- bylo nie bylo- jednym
              z najbardziej laickich panstw na naszym globie.Mozemy bowiem sobie wyobrazic
              wielki krzyk oburzenia naszej bohemy,jaki przetoczyl by sie od Tatr po
              Baltyk ,gdyby to jakis polski klub sportowy probowal wkomponowac w swoja nazwe
              slowo "katolicki".Tymczasem w kraju promujacym aborcje,eutanazje ,seksualne
              dewiacje,narkotyki,zamykanie kosciolow i feministyczne dziwactwa(osobny
              rozdzial!)w miescie Waalwijk prosperuje sobie ,przez nikogo nie niepokojony
              1 ligowy klub pilkarski o nazwie RKC,w rozwinieciu :Rooms Katolieke Combinatie.
              (Rooms=rzymski)I NIC sie nie dzieje!Zadnych poselskich interpelacji,listow-
              protestow sygnowanych -a jakze- przez sprawdzone autorytety moralne itd ,itp.
              Malo tego,w tut.parlamencie uwila sobie gniazdko partia -naturalnie religijna-
              (SPG),ktora statutowo odmawia czlonkowstwa kobietom!A to ci dopiero
              Ciemnogrod,co?.Jedzmy dalej,w niemieckim Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe
              wisi Krzyz, zreszta po szkolach rowniez.Jezeli juz o szkolach,to ciekawa
              dygresja z terenu Holandii.Widzialem w jednej ze srednich szkol(zadna
              wyznaniowa ,bo roi sie od mlodziezy muzulmanskiej)umieszczone tam 4 swiece ,z
              ktorych kazda symbolizuje tydzien Adwentu i tak jest kolejno zapalana.Przyznam
              ze wstydem,ze ja pochodzacy z 99% kraju katolickiego musialem sie pytac o
              znaczenie tych swiec.Mea culpa.Reasumujac wydaje sie sie,ze bakcyl nawiedzenia
              i posiadania patentu na wszechmadrosc jest pochodna europsychozy ,ktora to
              zaczela sie udzielac pewnej czesci Polakow po zrzuceniu sowieckiego gorsetuw
              w 89'.Efektem tego sa widocznie niedowartosciowane indywidua ,ktore w pogonii
              za wysnionym statutem EUROPEJCZYKA staja sie w swoim radykalizmie
              przyslowiowo "bardziej papiescy od samego Papieza",tymczasem w zachodniej
              czesci Europy jezeli juz nie wszystko jest normalne,to na pewno jeszcze
              przewazajaca wiekszosc.
              P.S.lee.miller ?.. jezeli chlopiec, to do bicia i to po ziobrach!(: Dalsze
              szczegoly w poscie do Anki.


              • lee.miller Re: refleksje nad zagubiona dusza. 10.01.04, 00:27
                "Wojujacy antyklerykał" to ulubione określenie ekstremistów :-)

                Ja nie domagam się zamykania kościołów, zakazu noszenia krzyżyka na szyi, nie
                piszę "to g..." o krzyżu jak kolega Krzyś, prosze więc nie pisac bzdur :-)

                Pogańskie pochodzenie choinki nie jest żadną bajką tylko historycznym faktem.
                Zresztą to żaden wstyd dla Kościoła. Tradycyjna rytualność jest czyms silnym i
                ma charakter niemal instynktowny - nic dziwnego, że nie można jej było
                wyplenić :-)

                Świeckość państwa ma juz swoje lata, nie ma wiec mowy o zadnym "od razu". Ma
                się dobrze i będzie się umacniać. Kościoły powinny się raczej zająć kryzysem
                religijności, niz dawno przesądzoną świeckością państw.

                Nie czytam NIE. Sądzę że czyta je raczej Krzyś.


                > Tymczasem w kraju promujacym aborcje,eutanazje ,seksualne
                > dewiacje,narkotyki,zamykanie kosciolow i feministyczne dziwactwa(osobny
                > rozdzial!)

                Tak, to o Tobie mówi wszystko, hihihi ;-)
                A Ty wiesz, że częstą przyczyną homofobii są nieakceptowane skłonności
                homoseksualne, a antyfeminizmu problem z męska tozsamością? ;-)
                Dalej sie nie będę znęcać nad Tobą :-)))

                w miescie Waalwijk prosperuje sobie ,przez nikogo nie niepokojony
                > 1 ligowy klub pilkarski o nazwie RKC,w rozwinieciu :Rooms Katolieke
                Combinatie.
                > (Rooms=rzymski)I NIC sie nie dzieje!Zadnych poselskich interpelacji,listow-
                > protestow sygnowanych -a jakze- przez sprawdzone autorytety moralne itd ,itp.

                Rozumiem że prywatny? :-)
                Na zdrowie!

                > P.S.lee.miller ?.. jezeli chlopiec, to do bicia i to po ziobrach!(: Dalsze
                > szczegoly w poscie do Anki.

                sugeruję wrzucenie "Lee Miller" do wyszukiwarki, bo wstyd być niewykształconym
                ignorantem, skoro jest sie konserwatystą, czyż nie?

                :-)


                Wesoły jesteś. Lubie Cię :-))))
      • Gość: André Prezenty na Mikolaja IP: *.telia.com 12.12.03, 15:07
        Prezenty na boze narodzenie i prezenty na MIkolaja jak to za kommunizmu
        dostawalismy z PGR-u to nie to samo. Sankt Nikolaus nie jest ta sama figura
        co Christmas tree. Sankt Nicolaus pochodzi z arosji a prezenty pod choinke od
        tradycji Nimroda. Nimrod kazal sobie sciac drzewko zielone i postawic, Sprawdz
        to w starym testamencie w Biblii. Poganin. A swiecie zachodnim jest tradycja
        podtrzymywana przez kommercializm i nic innego. Ja sobie zawsze na swieta
        kupuje pod Choinke nowe BMW.
        • Gość: Sentencius byle sie nie urwac z choinki. IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 12.12.03, 16:29
          Gość portalu: André napisał(a):
          Prezenty na boze narodzenie i prezenty na MIkolaja jak to za kommunizmu
          dostawalismy z PGR-u to nie to samo. Sankt Nikolaus nie jest ta sama figura
          co Christmas tree. Sankt Nicolaus pochodzi z arosji a prezenty pod choinke od
          tradycji Nimroda. Nimrod kazal sobie sciac drzewko zielone i postawic, Sprawdz
          to w starym testamencie w Biblii. Poganin. A swiecie zachodnim jest tradycja
          podtrzymywana przez kommercializm i nic innego. Ja sobie zawsze na swieta
          kupuje pod Choinke nowe BMW.

          Nie odwaze sie polemizowac z takimi autorytetami,jaka byly wladze
          przedmiotowego PGR-u.Osmiele sie tylko zauwazyc ,ze to chyba Sint Petersburg z
          Rosji pochodzil(a moze i prezenty z rozdzielnika PGR-u) ,a nasz poczciwy
          st.Nicolaus mial swoj pierwowzor w biskupie zamieszkujacym na terenach
          dzisiejszej Turcji.Cokolwiek ow Nimrod kazal sobie postawic(banki,pol litra czy
          horoskop)faktem jest,ze nasza choinka jest symbolem chrzescijanstwa,zarowno w
          swiecie zachodnim jak i wschodnim o poludniowym i polnocnym nie wspominajac.Ja
          tez nosze sie z zamiarem sprawienia sobie pod moja jodelke nowe Porsche...w
          skali 1:16.A jaka skale z tym BMW kolega preferuje, ze zapytam.


    • Gość: Nihil Pytanko IP: *.72.65.6.Dial1.Orlando1.Level3.net 12.12.03, 13:34
      > Po co krzyz ma byc w szkole, skoro sie ma go w dupie? Katol w
      szczegolnosci!!!!

      > Myslisz ze siedzenie na twardej, szkolnej lawie jest wygodne z krzyzem w
      dupie? To jakims ku*wa masochista jestes?
    • fredzio54 Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za 12.12.03, 13:46
      a kogo zykrzyzuiemy ? araba czykolwiek antysemita
      fwozdzie sa dzisaj tanie :)))))))))))))))))))
    • Gość: Philby Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: 62.58.169.* 12.12.03, 15:33
      Lepiej na sciane powiesic gilotyne.
      • Gość: ANka Sam symbol - jesli to nie gilotyna IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 17:21
        nie moze nikomu zaszkodzic. Jakos niekatolicy i ich dzieci nie umarly od
        zwiedzania kosciolow. Nic im sie tez nie stalo od wiadomosci iz Kopernik swa
        wiedze zdobywal w przybytku koscielnym...
        Podobnie Otto von Guericke- dosc prezny wladca tutejszego regionu jak
        najbardziej wyniosl wiedze z zakonu, choc nie przeszkadzalo mu to robic
        doswiadczen z proznia i pokazywac ich ludowi....
        • lee.miller co Ty chcesz powiedziec właściwie? 12.12.03, 22:35
          że Kościoły dołożyły rękę do rozwoju cywilizacji? też mi odkrycie. Nie zapomnij
          tylko ilu ludzi się w imię religii wyrżnęło, jak już będziesz rachował :)
          • Gość: ANka Rachowala- jestem kobieta. IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 22:51
            Nick jakby na to wskazuje. Jak rowniez uzywane przeze mnie formy gramatyczne.
            Czego nie mozna powiedziec o Tobie.
            Na to pytanie odpowiedzialam juz wyzej- raczej nie ma sensu pisac raz jeszcze.
            • lee.miller Re: Rachowala- jestem kobieta. 13.12.03, 20:28
              > Nick jakby na to wskazuje.Jak rowniez uzywane przeze mnie formy gramatyczne.
              > Czego nie mozna powiedziec o Tobie.

              Literówka - ale też kwestia dobrej lub złej woli, co kto zobaczy. Jakby.

              Re mój nick: bo ja wiem, czy ignorancja jest tym, czym się należy publicznie
              chwalić...

              • Gość: ANka Kamilka? IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:43
                Bo ja wiem czy lee. miller nie moze sie skojarzyc z Leszkiem?
                Najwyrazniej nie nalezycie do osob, ktore chetnie wystepuja pod stalymi
                nickami.. Wy cos wiecie o tym JAK nalezy wystepowac publicznie :)
                • Gość: gf WHAT??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:19
                  Nie chwal się, ze nie wiesz kim była Lee Miller, bo to średnio o poziomie
                  Twojej wiedzy ogólnej świadczy. A skojarzenie z premierem (czemu Lee???) jest
                  wręcz komiczne.

                  ja nawet zadnej Kamili nie znam, nie mówiąc już o tym, ze to dość - przepraszam
                  wszystkie Kamile - kiczowate imię.

                  także daruj sobie takie uwagi
                  • Gość: Krzys52 Zdjac to [ G***o ] ze Sciany IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 23:32
                    Zaraz po zapoznaniu sie z tekstem za LINK:
                    .

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=9470310&a=9470310
                  • Gość: ANka Wiedza ogolna IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:47
                    to m.innymi (choc nie tylko) wiedza o zasadach prowadzenia dyskusji. Nalezy do
                    niej miedzy innymi unikanie notorycznych ´najazdow´ na partnera w dyskusji...

                    Natomiast takie zachowanie w dyskusji i podobna argumentacja jest mi dobrze
                    znana - i do tego wlasnie tu nawiazuje..
                    Niestety niezaleznie od tego co twierdzisz jestes do osoby z ktora mialam te
                    ´nieprzyjemnosc´ blizniaczo podobna..
                    Wiesz mi tego typu agresywny stosunek do Kosciola jest niestety bardzo niezwykla
                    postawa w Polsce. Ideologiczna, agresywna, wytrwala walka, ktora prowadzisz tu
                    na forum jest tez czyms niezwyklym.
                    Niestety insynuacje dot. zarowno moich przekonan religijnych, jak i czestosci
                    uzywania przeze mnie jezyka polskiego nie sklaniaja mnie do tego aby wierzyc w
                    TWoje zapewnienia iz nie mielismy okazji juz dyskutowac tu na forum..
                    A jezeli moje przypuszczenia sa prawdziwe nie uwazam by wogole mialo to
                    jakikolwiek sens..
                    Nie uzylas dotad zadnego argumentu, ktory moglby mnie przekonac.
                    • Gość: ANka Po drugie IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:58
                      Nie musze byc milosniczka surrealizmu - nawet w formie zdjec...
                      Po trzecie- jesli sie odgrywasz za moje niegdysiejsze uwagi na temat wiedzy z
                      zakresu biologii- to zwaz, ze ja niezaleznie od zamieszczonej krytyki- podawalam
                      wyjasnienie.
                      Po czwarte zas- powszechnie wystepujace nicki typu Trymand- zamiast Tyrmanda i
                      wiele innych (Toulouse L) nie sklaniaja do podejrzen, ze ktos akurat wysilil sie
                      na prawidlowosc..
                    • lee.miller Re: Wiedza ogolna 10.01.04, 00:32
                      > to m.innymi (choc nie tylko) wiedza o zasadach prowadzenia dyskusji. Nalezy do
                      > niej miedzy innymi unikanie notorycznych ´najazdow´ na partnera w dyskusji...

                      No własnie ANko - przyjrzyj sie tej uwadze dokładnie :-)
                      A po tem powiedz, jak się to ma do Twoich uwag o relacji tematu wątku z
                      orientacją seksualną, ze o innych postach nie wspomnę :-)))


                      > Wiesz mi tego typu agresywny stosunek do Kosciola jest niestety bardzo
                      niezwykl
                      > a
                      > postawa w Polsce.

                      W czym ta agresja sie przejawia?

                      Wierz, w co uważasz. Nie moja to rzecz.
                  • Gość: ANka Komizm IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 01:35
                    I jeszcze drobiazg. Ja nie powiedzialam ze skojarzylam z premierem. Napisalam z
                    Leszkiem. To ty skojarzylas natychmiast to co ja moglam skojarzyc :)
                    To jest dopiero komiczne :)))))
                    • Gość: Sentencius kojarzenie skojarzen IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 15.12.03, 10:33
                      Gość portalu: ANka napisał(a):
                      I jeszcze drobiazg. Ja nie powiedzialam ze skojarzylam z premierem. Napisalam z
                      Leszkiem.

                      Mnie rowniez nick Lee.Miller skojarzyl sie z premierem,na dodatek w ...kropce
                      (hi,hi!),co jest zreszta zgodne z rzeczywistoscia.Natomiast Lee to brzmienie
                      litery L(Leszek?) wymawaiane przez dzieci jako"lee",ktore to np.na B mowia "by"
                      a na S -"sy" itp.
                      • lee.miller oj ta ignorancja konserwatystów ;)))))) n/t 10.01.04, 00:34
                    • lee.miller hihihi ;) 10.01.04, 00:33
                      > I jeszcze drobiazg. Ja nie powiedzialam ze skojarzylam z premierem. Napisalam
                      z
                      > Leszkiem. To ty skojarzylas natychmiast to co ja moglam skojarzyc :)
                      > To jest dopiero komiczne :)))))

                      Ilu znasz Leszków Millerów? :-))))))
                • Gość: Ccam Rola Kosciola w historii Polski IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 01:34
                  W przypisywaniu wielkiej historycznej roli Kościołowi w dziejach narodu polskiego należy być
                  bardzo ostrożnym: przypomnijmy sobie tylko katolicką hucpę związaną z osobą biskupa
                  krakowskiego Stanisława, sprawki dominikanów na Podolu, imiona nadawane przez kapłanów
                  katolickich chłopskim dzieciom z "nieprawego" łoża w Galicji... można by ciągnąć jeszcze długo i
                  należy tylko żałować, że ani Luter ani Jan Hus nie ocalili nas z łap kleru katolickiego. Mielibyśmy
                  wtedy szansę być centrum a nie zaściankiem cywilizacji. Niezakłamana przez kler historia dowodzi,
                  że zakrywając swe sprawki tym symbolem często działano na szkodę Polski i Polaków... tak jak i
                  dziś się to dzieje niestety...
                  • Gość: ANka Re: Rola Kosciola w historii Polski IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 01:49
                    Nic nie wiem o szkodliwosci nadawania imion dzieciom w Galicji. To cos nowego -
                    mozna prosic o jakies konkretne podparcie tego argumentu? Jakies opracowania i
                    wyjasnienie? Albo bardziej precyzyjna wypowiedz?
                    Ja natomiast uwazam, ze w przypisywaniu nam miana zascianka Europy NALEZY byc
                    daleko bardziej ostroznym...
                    Teza o zwiazku protestantyzmu z ewentualnym awansem do centrum Europy rowniez
                    budzi moje powazne zastrzezenia z racji na jej subiektywizm...
                    Co to jest ´niezaklamana przez kler´ historia a co to jest wobec tego zaklamana?
                    Kto to moze ocenic niezbicie, bezstronnie i w czyim imieniu?
                    Co do zakrywania sprawek i dzialania na szkode - niewatpliwie to domena wielu
                    politykow - calkowicie niezalezna od symboli.. Co widac i dzis- i calkowicie sie
                    zgadzam ze NIESTETY....

                    Natomiast ja uwazam, ze to iz na naszym terenie prawie nie bylo krwawych wojen
                    religijnych protestantow z katolikami to wlasnie bylo nasza szansa a nie
                    strata.. Przykro mi...

                    • Gość: ANka Krzyz- symbolika- z czym walczycie... IP: *.ifn-magdeburg.de 15.12.03, 11:22
                      otoz choc ubolewam nad tym ze to mi wlasnie przypadla rola obrony wartosci
                      Kosciola- choc zupelnie sie do niej nie poczuwam - pozwole sobie przypomniec:
                      Co przede wszystkim symbolizuje krzyz.
                      Otoz jest on symbolika poswiecenia z grzechy ludzi (to jest zaklada ze ludzie
                      grzesza)
                      A grzechy rozumiane sa przede wszystkim jako wykroczenia przeciwko takim oto
                      wartosciom:
                      Nie zabijanie, nie kradniecie, nie napadanie na rodzine, wlasnosc innych ludzi,
                      szanowanie bliskich i rodzicow, nie ranienie innych np przez niepotrzebne
                      uzywanie brzydkich slow, nie ranienie ich chocby poprzez nadaremne poruszanie
                      kwestii Boga i religii, dostrzezenie w innym czlowieku - czlowieka, nie
                      szkodzenie niepotrzebne sobie i temu co dala nam natura - np przez chorobliwe
                      obzarstwo, ale rowniez w inny mozliwy- dajacy sie przewidzec sposob.
                      Oczywiscie dla niektorych nie sa to wartosci bezwzgledne. Dla niektorych
                      bardziej utopijne od np chorobliwych zalozen komuny niedopuszczajacych roznic
                      miedzy jednym czlowiekiem a drugim - a tym samym roznic ich potrzeb zyciowych.
                      Sa i tacy jednak i obawiam sie wielu ich, ktorzy dostrzegli w chrzescijanstwie
                      jak najbardziej racjonalne podstawy, dostrzegli nawet ten fakt iz w religii
                      chrzescijanskiej jest tez i miejsce dla tych, np ktorym nie udalo sie jakos
                      zrozumiec tych - prostych skadinad rad - jak przezyc zycie tak aby nie szkodzic
                      sobie i innym. Tym pozostawiono czas na pozniej...
                      Pytam wiec - gdzie straszliwosc tego symbolu? Komu moze on szkodzic? Ani
                      protestanci dzisiejsi, ani ortodoksi prawoslawni tak naprawde nie roznia sie od
                      katolikow dyskusja w zakresie tych wartosci lecz przede wszystkim w zakresie
                      formy i obrzadku.
                      Czy aby wszyscy, ktorzy z nim walcza wiedza jaka jest np symbolika naszego godla
                      panstwowego?
                      Czy aby legendarna opowiesc o uznaniu iz miejsce gdzie gniazduje orzel jest
                      dobrym miejscem dla zalozenia osady ma podstawy racjonalne? Czy aby nie jest
                      silnie zakorzeniona w niczym innym jak prastarych wierzeniach i czci oddawanej
                      zwierzetom i zjawiskom przyrodniczym? Czy to tak trudno pojac? Czy dzis nikt juz
                      nie mysli? Proba naznaczenia scislej granicy pomiedzy ´racjonalnym´ panstwem i
                      ´nieracjonalna´ religia to troche sztuczny rozdzial na czarne i biale
                      podtrzymywany wlasnie przez ideologow i skadinad utopistow komunistycznych.
                      Odrodzenie wcale az tak silnie nie zwalczalo Kosciola. Przeciwnie - umiejetnie
                      laczylo wiare z idealami humanistycznymi, ktorych przykazania nie obejmowaly.
                      Malo tego - jezeli rozliczamy ´grzeszki´ to nie mozemy zapominac iz wiekszosc
                      wspolczesnych panstw powstala dzieki inwazji a czasem nawet pacyfikacji (bo
                      trudno to inaczej nazwac) jednych grup etnicznych przez drugie. Chwytna legenda,
                      znajdujaca oparcie w wierzeniach - przekonaniach ludzi zamieszkujacych dany
                      miala duzy udzial w budowaniu i utrzymaniu panstwa.
                      Niemniej ta legenda byc moze oparta w jakims malenkim stopniu na prawdziwych
                      wierzeniach stanowila zaczatek historii tej- ktora buduje tozsamosc narodowa
                      danego panstwa.. Jezeli nowy obywatel panstwa nie uznaje tej historii, nie moze
                      zniesc brzemienia faktow, nie akceptuje zbudowanej przez pokolenia mentalnosci
                      narodowej tej samej, ktora wspoluczestniczyla w budowaniu jego struktur to jaki
                      jest cel zostawania obywatelem tego panstwa?

                      Tym zas, ktorzy mecza sie niezmiernie atakujac nasza historyczna symbolike, w
                      iscie chrzescijanskim gescie altruizmu ( a raczej egoizmu - bo juz czytac tego
                      nie moge) podpowiem- walczycie nie z symbolika, nie ze znaczeniem tego symbolu
                      dla obywateli Polski obecnie. Walczycie biedactwa z KONKORDATEM. Ale cos
                      robaczki jak dotad nie umieliscie tego wykrztusic...
                      Pozdrowienia z okazji zblizajacych sie swiat dla ´uciemiezonych´ :)
                      • Gość: cyklon Re: Krzyz- symbolika- z czym walczycie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:15
                        /.../Pytam wiec - gdzie straszliwosc tego symbolu? Komu moze on szkodzic? /.../

                        to symbol związany w chrześcijaństwie ze śmiercią Jezusa za grzechy wszystkich
                        ludzi (wg. doktryny katolickiej]
                        jest dla mnie niepojete dlaczego ma taki symbol wisieć np. w szkole?
                        symbol nie jest i nie moze byc szkodliwy, tylko po co go nadużywać- czyli
                        uzywać bez powodu? dla jakiejś manifestacji?
                        osobiście jest mi obojetne, czy wszedzie wokoło beda wisiały krzyże czy nie, ale
                        jeśli dla kogos maja one takie znaczenie, że nosza je nawet na szyjach
                        [krzyżyki] , to powinni symboliki starać sie nie trywializować i nie wpychać
                        tego krzyża gdzie popadnie....
                        • Gość: ANka Sam sobie zaprzeczasz IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 13:10
                          przykro mi. Tzn sejm szkola to jest zgodnie z Twoja teza ´gdzie popadnie´.?
                          A to ciekawe. Tu sie kompletnie nie zgadzamy. Ja tez nie zachwycam sie
                          krzyzykami na szyi, ale to nie moja sprawa. Jezeli ktos tak deklaruje swoja
                          przynaleznosc do wspolnoty to moze to tak robic. Podobnie jak mozna sobie
                          przyklejac nalepki na samochodzie z pletwonurkiem itd..
                          Krzyz na scianie w szkole jest jednak wlasnie ta symbolika i a Ci ktorzy go
                          wieszaja raczej dbaja o to by bylo to wyjasniane. To znaczne nieporozumienie -
                          nie wisi on tam bez powodu- i glupio jest to powtarzac setki razy..
                          Nieporozumienie wynika wlasnie niestety z braku wiedzy rozmowcow na ten temat, i
                          w zwiazku z tym z przekonania, iz symbol krzyza ich ogranicza. Zrozumienie jego
                          symboliki ogranicza tylko w takim stopniu w jakim dbanie o wlasne zdrowie
                          psychiczne i fizyczne moze ograniczac.. Przykro mi - niestety trywializacja jest
                          wlasnie takie splaszczenie roli krzyza- a doszlo do niej w Panskich
                          przekonaniach. A na to juz nic nie poradze- naprawde....
                          • Gość: cyklon Re: Sam sobie zaprzeczasz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:49
                            prosze sie troche wysilić by zrozumieć to co pisze.
                            po pierwsze krzyż i jego symbolika jest wielokrotnie starsza od chrześcijaństwa.

                            www.gornyslask.pl/krajoznawca/zeszyt_16/krzyz.htm
                            a symbolika krzyża w chrześcijaństwie jest oczywista i nie ma powodu tutaj do
                            sporów.trywializacja symboliki nastepuje poprzez jej niepotrzebne naduzywanie.
                            mnie osobiście krzyż wogóle nie przeszkadza - niepodoba mi sie natomiast
                            zaanektowanie doktrynerskie tego symbolu przez chrześcijaństwo.
                          • lee.miller Re: Sam sobie zaprzeczasz 10.01.04, 00:41
                            > Nieporozumienie wynika wlasnie niestety z braku wiedzy rozmowcow na ten
                            temat,
                            > i
                            > w zwiazku z tym z przekonania, iz symbol krzyza ich ogranicza

                            Nieporozumienie wynika z Twojego ANka braku wiedzy na temat psychologii
                            ludzkiej, ot co.
                      • Gość: babariba chrzanisz kobieto... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 23:14
                        ...(z powodu nicka tak się zwracam)
                        Wyłącznie w katolicyzmie krzyż wazniejszy jest od tego, który na krzyżu zawisł i od symboliki tego poświęcenia. Od symbolikiprzekazu, który niesie Księga...
                        I mówię ci to ja, babariba agnostyk
                        • Gość: ANka Re: chrzanisz kobieto... IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 13:32
                          To tak sie zwracasz do kobiet? I coz to ma znaczyc- ja agnostyk?
                          Jakies argumenty czy tylko tezy wlasne?
                          Z obelgami to do Hyde Parku. Mialam sporo kontaktu z religia katolicka,
                          niekoniecznie od ksiezy z kosciolkow wiejskich - z roznych miejsc. Co do mnie
                          mozesz mnie sobie definiowac jak chcesz - powtarzam - nie jestem praktykujaca
                          katoliczka. A mam prawo sie nie definiowac w tym zakresie i nie zyczylabym sobie
                          by robil do ktokolwiek... Mimo to krzyz na scianie szkoly nie przeszkadza mi -
                          SZCZEGOLNIE w Polsce a to co mnie interesuje naprawde w kwestii szkoly to jej
                          poziom, podobnie jak efekt dzialania Sejmu.. To wszystko...
                          • lee.miller Re: chrzanisz kobieto... 10.01.04, 00:44
                            "chrzanisz" to obelga? ;-D

                            o rany, czego to się człowiek nie dowie w tym internecie ;-)))
                      • lee.miller hahahaha :)))))) 10.01.04, 00:39
                        ANko - to w końcu jak?

                        co symbolizuje krzyż? to, co napisałaś czy historię narodu?

                        plączesz się, oj plączesz w zeznaniach....

                        Hihihi - krzyz jako symbol walki z chorobliwym obżarstwem ;)))))))))
                        A ja walczę z konkordatem, hihi ;)))
                        kabaret nad kabarety :D
    • Gość: mirmil a ja jestem za - jesli nikt nie jest przeciw IP: *.uBRgrb01.supercable.es 12.12.03, 21:49
      niech wisi, ale jesli przedstawiciel dowolnej mniejszosci (pewnie rodzice na
      pismie) zazyczy sobie, zeby zdjac, bo jemu przeszkadza - to niech sie zdejmie.
      albo obok krzyza wywiesic symbol religijny danej wspolnoty.

      a jesli nikt nie zglasza obiekcji - niech wisi krzyz, tak jak w innych kulturach
      wiesza sie inne symbole.
      • Gość: sp;lit Re: a ja jestem za ,... Konstytucja ! IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 13.12.03, 01:02
        Zeby nie przedluzac jalowej dyskusji dobrze bylo by zobaczyc co Konstytucja
        mowi na ten temmat , czy jest to objete prawem konstytucyjnym , jesli nie , to
        jaki jest mechanizm wprowadzenia poprawki do Konstytucji i czy jest to mozliwe .

        Na przykladzie wlasnej wiem ze congressmani moga duzo gadac i uchwalac ,... W
        koncowej fazie uchwala kolidujaca z prawem Konstytucji idzie do Sadu
        Najwyzszego ktory ja zatwierdza jako zgodna z Konstytucja , albo odrzuca z
        podobnego powodu .

        Przepchniecie poprawki do Konstytucji jest praktycznie niemozliwe , bo
        potrzebna jest wiekszosc 2/3 glosow (Stanow) , zeby ja zwolac , a ze inne
        interesy w takiej chwili probuja skorzystac z "okazji" wpychajac swoje
        postulaty to inicjatywa konczy sie fiaskiem bo zazwyczaj ciagotki takie
        koliduja z interesem wiekszosci ,...

        Moze niepotrzebnie tracicie cenna energie w slownych utarczkach , zamiast
        spedzic czas w bibliotece i rozmawiac z sensem .

        uklony
      • Gość: jarek Twojego zdania jest tez Adel Smith...... IP: *.fastres.net 15.12.03, 20:38
        On tez nie ma nic przeciwko krucifixowi, najpierw chcial go zdjac w szkole, a
        teraz zdjal go w szpitalu i wyrzucil przez okno....a on jest tylko
        przewodniczacym Unii Musulmanow we Wloszech..


        116 ITALIA 1 Lun 15 Dic 20:31:01
        VUOI
        ACQUISTARE
        UN'ATTIVITA'
        652

        SMITH GETTA CROCIFISSO DA FINESTRA
        Era nella stanza d'ospedale della madre
        Continua la guerra personale tra Adel
        Smith e il crocifisso. Il presidente
        dell'Unione Musulmani d'Italia, dopo a-
        ver chiesto la rimozione del crocifisso
        dalla stanza dell'ospedale de L'Aquila
        dove è stata ricoverata la madre
        70enne, permesso negato da parte dei
        responsabili della struttura, lo ha
        staccato dalla parete e lo ha lanciato
        dalla finestra al primo piano dell'o-
        spedale. "Non va inteso come vilipendio
        ma come atto di protesta", ha detto.
        www.tgcom.it
        DIMAGRISCI CON SNELLY 601

        100 NOTIZIE: I NUOVI INDICI 104 Cronaca

        a potem dodal: Nie moze byc brane od uwage jako oczernianie religii ale tylko
        jako akt protestu.

        A jak by tak jego wyrzucic przez okno i tak samo to wytlumaczyc.
    • maniekxxx Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za 13.12.03, 19:53
      Absolutnie 3x TAK-jestem za kzyzami w szkolach i miejscach
      publicznych!
    • Gość: Kondre A JA JESTEM PRZECIW IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.03, 20:32
      Precz z Kosciolem, precz z religiami, to tylko powoduje zamet za swiecie!!
      Wiec zadnych krzyzy itd szczegolnosci w SZKOLACH.... w szkolach dzieci powinno
      sie odciagac od wszelkich religii, taka jest dla nich jedyna przyszlosc!!!

      Pozdrawiam goraco!
      • lee.miller Re: A JA JESTEM PRZECIW 13.12.03, 20:56
        Bez przesady - religie same w sobie odgrywają i pozytywną rolę (w końcu to
        ważne systemy normatywne). Problem w tym, ze świetnie nadają się na sztandar
        dla rozlicznych niegodziwości.
    • Gość: BACA Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 13.12.03, 20:44
      Kogo krzyz drazni jest z pewnoscia "innowierca".
      W Polsce wiekszosc ludnosci jet wyznania rzymsko-katolickiego wiec inni
      powinni sie dostosowac.
      POMNIK DLA WYPEDZONYCH
      we Wroclawiu powinien wreszcie stanac pomnik wypedzonych z Ukrainy i Litwy,
      ciekawa kto im odda ICH OJCZYZNE ? Nie maja zadnego Lobby wiec powinni sami
      je stworzyc.Pisze sie zaraz jako komitet zalozycielski gdyz sama urodzilam sie
      we Lwowie w 1944 roku i jestem "wypedzona".Potrzeba zrobic muzeum tychze
      wypedzonych ktorzy to przez dziesiatki lat panowania komuny nie mogli
      przyznawac sie skad pochodza a gdy umierali juz na Slasku lub Dolnym Slasku to
      na klepsydrach nie wolno bylo pisac miejsca urodzenia - Lwow bo Polski tam
      nigdy nie bylo i to byly odwieczne tereny ukrainskie i ROSIJA !
      • lee.miller Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za 13.12.03, 20:57
        > Kogo krzyz drazni jest z pewnoscia "innowierca".

        Jeśli się nie mylę "innowierca" oznacza osobe wierzącą ;)
        Także pudło.

        Nikt nie będzie się dostosowywał, bo katolicyzm nie jest tu religią państwową.
      • Gość: ANka Nie chodzi o dostosowanie innych IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 16:55
        Krzyz jest tradycja. Jest zwiazany z walka Polakow o niezawisle Panstwo.
        Nawet piosenki ludowe sa przesiakniete wiara iz przed najazdem np Turkow
        chronila nas ´czarna dama´.
        Wywieszenie go w miejscach publicznych przypomina o tej historii choc nikomu
        trzezwo myslacemu niczego nie narzuca.
        Jezeli ktos tak to odbiera tzn ze bardziej od tego symbolu ogranicza go jego
        wlasny sposob myslenia.....
        Jezeli wiekszosc jest katolicka- to zdjeciem tego symbolu niczego sie nie zmieniu..
        Demokracji nie da sie narzucic. MOzna walczyc z mechanizmami, prawami, ludzmi
        ktorzy jej bezposrednio zagrazaja...
        • Gość: gf absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 23:23
          > Krzyz jest tradycja. Jest zwiazany z walka Polakow o niezawisle Panstwo.
          > Nawet piosenki ludowe sa przesiakniete wiara iz przed najazdem np Turkow
          > chronila nas ´czarna dama´.
          > Wywieszenie go w miejscach publicznych przypomina o tej historii choc nikomu
          > trzezwo myslacemu niczego nie narzuca.

          powtarzam po raz ostatni, wiecej mi się naprawde nie chce: nikt nie kwestionuje
          roli KK w historii Polski

          krzyż na ścianie znaczy "jesteśmy chrześcijanami" a nie "KK odegrał wspaniałą
          rolę w historii Polski" - dlatego, go kontestuję

          nie chcesz tego zrozumieć - Twój problem

          p.s. nikt nie twierdzi ze krzyż na ścianie coś narzuca...czytasz, co chcesz
          przeczytać, a nie to, co jest napisane
          • Gość: ANka Ok z tym sie zgadzam IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 23:52
            Ty go kontestujesz ja go akceptuje.. I dopoki nie bedziesz go bezczescic to
            wszystko jest OK.
            Niemniej jesli nie kwestionujesz roli Kosciola w historii Polski to dziwie sie
            ze drazni Cie on jako symbol.
            PS- jak dotad nie musisz przejawiac swojej przynaleznosci do panstwa o tradycji
            chrzescijanskiej i katolickiej noszac np mundurek z krzyzem :)
            Ja bym sie cieszyla i dala sobie z tym spokoj..
            Zdradze Ci cos. NIe lubie ZADNYCH ideologii, ktore sa szczegolnie agresywne.. A
            Ty wyraznie zmierzasz w tym kierunku.
            Kolega Krzys ze swoim G. tez umial sie wypowiedziec. Do czasu.....
            • Gość: cylkon wieszanie ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:32
              '...'Niemniej jesli nie kwestionujesz roli Kosciola w historii Polski to dziwie
              sie ze drazni Cie on jako symbol. '.../

              Z przyczyn geopolitycznych nasi przodkowie przyjeli taka a nie inna wiarę.
              Dlatego Kościół Katolicki musiał spełniać tez swoją role.
              Nie znaczy to jednak, że każdy kto zna historie musi w czasie terazniejszym
              jako Polak należec do Kościoła Katolickiego....
              Krzyz jest przedewszystkim symbolem SMIERCI. Wiadomo w jakich miejscach jest
              ich najwiecej.
              Co bedzie jak w szkole bedzie 1 Hinduista? I zechce powiesić Buddę na scianie?
              A potem przyjdzie wyznawca Zen. I zażyczy sobie .. własnie co?
              oczekuje na propozycje...
              • Gość: ANka Na calym swiecie sa poza tym rozne szkoly IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 12:41
                w tym katolickie. Krzyz tak czy siak jest przede wszystkim symbolem
                chrzescijanstwa. Juz powiedzialam. Jezeli ktos nie akceptuje wartosci wiekszosci
                to po co do danego kraju sie pakuje? Wiekszosc mojej rodziny od strony mamy jest
                wyznania prawoslawnego. Wasza troska o ´pognebienie innych religii jest nie na
                miejscu. Przeciwnie- moja rodzina nie tylko nie zwalczala katolicyzmu lecz sie z
                nim solidaryzowala.. Reszta to obrzadek. Niestety nie odrozniacie jednego od
                drugiego drodzy moi....
                • Gość: cyklon precz z zawłaszczaniem symboli! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:52
                  /.../. Krzyz tak czy siak jest przede wszystkim symbolem
                  > chrzescijanstwa. /.../

                  Przykro mi to stwierdzić ale nie posiadasz elementarnej wiedzy na temat
                  historii symboliki
                  krzyża.www.gornyslask.pl/krajoznawca/zeszyt_16/krzyz.htm
                  • Gość: ANka Dobrze wiesz o co chodzi cyklonie IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 12:19
                    Nie mowie np o krzyzu hitlerowskim..
                    Nie o to chyba sie klocimy. Znow sobie zaprzeczasz. To Ty sam napisales, ze
                    wszyscy w Polsce znaja symbolike krzyza..
                    To jak jest z ta elementarna wiedza ?!
                    Dobrze wiesz, ze mowimy o symbolice TEGO krzyza, ktory wpisal sie w historie
                    Polski. Tego, ktory przyjal jeden z pierwszych wladcow naszego Panstwa rowniez i
                    po to by uchronic sie przed wplywem zachodniej kurii magdeburskiej. Wyobraz
                    sobie, ze ten drobny element historii bardzo by Ci sie przydal. Bo tak jakby nie
                    zawsze to co ´nowe, postepowe, wspaniale´ dobrze jest przyjmowac od najblizszych
                    sasiadow.. chyba ze ma sie na mysli wlasne samounicestwienie....
                    Dziwnym zbiegiem okolicznosci znajdujemy sie oto w b. ciekawym momencie
                    historycznym, ktory oto te historie bardzo przypomina.
                    Jako czlowiek oczytany (bo za takiego sie najwyrazniej uwazasz) powinienes tez
                    wiedziec, ze do tych samych osiagniec ewolucyjnych mozna dojsc roznymi drogami-
                    to z biologii). Pozwol nam- Polakom dojsc do naszej demokracji nasza droga.. Tak
                    przystoi badz co badz Krakowiakowi...I zwaz, ze Krakowiakow znam wiecej niz
                    paru. A Ty nie wydajesz sie wsrod nich jednostka reprezentatywna w kwestii
                    pogladow na temat krzyza..
                    • Gość: cyklon to żaden bohaterski czyn.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 16:49
                      Jest to jedna z teorii, że z przyczyn strategiczno-politycznych przyjeliśmy
                      chrześcijaństwo [ wcale nie wykluczone, ze w innej sytuacji przyjelibysmy
                      jakąs inna religię, by utrzymać niezaleznośc państwową]
                      i w takiej konieczności nie widzę żadnej zasługi KRZYŻA dla Polski, tylko zwykła
                      cyniczną koniunkture.
                      Moim zdaniem Chrystus i jego smierć na krzyżu nie ma nic wspólnego z Polską i
                      jej historią i wogóle ze Słowianami, a z Palestyną i Semitami ma dużo
                      wspólnego. To, że nasi przodkowie musieli porzucic rodzime wierzenia na rzecz
                      silniejszego, obcego, to żaden bohaterski czyn....
                      Nie twierdzę bynajmniej, że w sensie politycznym było to błedem.
                      Ale jeśli nasz interes wymagałby przyjęcia jakiejś innej religii , bylibyśmy
                      dzisiaj kontynuacją innego kregu kulturowego a nie akurat Żydowskiego.
                      Swastyka jest rodzajem krzyża i jest to też symbol bardzo stary zawłaszczony w
                      tym wypadku w ostatnich czasach, przez faszystów, w tym sensie nic takiego
                      jak "krzyż hitlerowki " nie istnieje...
                      Teoria jakoby religie ewoluowały i chrześcijaństwo jest tym najlepszym i
                      najdoskonalszym wytworem ewolucji religii niebezpiecznie pachnie mi
                      fundementalizmem ultrakatolickim...
                      Nie widze możliwości bym mógł przeszkodzić Polakom w dochodzeniu do demokracji
                      własna drogą (!), ponieważ system demokratyczny już w Polsce jest.
                      Nie uważam sie za człowieka oczytanego.
                      Nie jestem reprezentatywny w żadnym aspekcie w pogladach na krzyz z pewnościa
                      i bardzo sie z tego cieszę, reprezentuje tylko siebie samego. CZasy kiedy
                      wszyscy mieli myśleć tak samo juz sie na szczeście skończyły.
                      • Gość: ANka Dyskusje co by bylo gdyby.. IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 21:21
                        nie naleza do moich ulubionych. Powiem krotko. Jednak krzyz mial w historii
                        Polski znaczenie pozytywne i tak sie w niej zapisal. Ksieza wychodzacy do ludu
                        znacznie czesciej niz mialo to miejsce np w panstwach w ktorych dominowalo
                        prawoslawie.
                        Koscioly dajace schronienie w czasie wojen. Niezupelnie jest to wiec ´koniunktura´
                        Co do ewolucji - mowilam o ewolucji spoleczenstw a jesli ty zechciales odniesc
                        do katolicyzmu- prosze bardzo. Najlepszym przykladem jest moim zdaniem
                        potepienie niezgodnej z idealami wiary polityki prowadzenia krwawych wojen,
                        inkwizycji.
                        Jak mowie sfastyka nie jest raczej tematyka tego watku. Sadze ze mowiac Krzyz
                        kecaw mial na mysli najbardziej nam znany symbol Krzyza reprezentujacy idealy
                        chrzescijanskie i te ktore zapisaly sie pozytywnie w historii Polski.. To dobrze
                        ze reprezentuje Pan tylko siebie. Bo podaje Pan link do stronki - sadzilam,ze
                        wlasnej. Jak mowie nie chce sie zaglebiac w symbolike wszystkiego co
                        przypominalo krzyz w historii ludzkosci. Interesuje mnie ta - ktora nas
                        najbardziej dotyczy...
                        Niestety tez z racji na stan zdrowia, zblizajace sie swieta nie za bardzo bede
                        mogla kontynuowac te dyskusje.
                        ´czasy kiedy wszyscy mieli myslec tak samo´ moga sie zawsze pojawic. Niemniej
                        powieszenie krzyza symbolizujacego idealy akceptowane przez wiekszosc
                        spoleczenstwa nie narzuca nikomu konkretnego sposobu myslenia. Przypomina o
                        faktach historycznych, o fakcie istnienia tej wiekszosci (byc moze) ale to
                        wszystko.
                        Gdzie Pan w moich wypowiedziach znalazl te teze cyt. chrzescijanstwo jest
                        najlepszym wytworem ewolucji :))) ? A to ciekawe -
                        Przeszkodzic w dochodzeniu do demokracji zawsze mozna. Poniewaz jak widac na
                        wielu przykladach rozni ludzie rozumieja roznie system demokratyczny. W dodatku
                        demokratycznie parlamenty tez maja bardzo rozne sklady. Niewatpliwie ma on swoje
                        podstawowe wyznaczniki. Ale poza nimi moze sie wiele dziac i moze np na tym
                        cierpiec gospodarka panstwa. Taki chocby przyklad demokracji amerykanskiej a ma
                        pan demokratow i republikanow :) I to nie wylaczny przypadek. Co pan sadzi np o
                        republice technokratycznej :)?
                        Naprawde nie chce zaglebiac sie w tego typu dyskusje - mysle ze i kecaw i
                        Sentencius i ja powiedzielismy wystarczajaco. Kazdy w swoim imieniu.
                        Wydaje sie ze wciaz kwestionuje Pan teze ze dla wiekszosci Polakow krzyz ma
                        bardzo okreslone pozytywne znaczenie. Ze to znaczenie ma w obliczu doswiadczen
                        wlasnych, wyuczonej historii, opowiesci bliskich itd..
                        Nie wiem czy uda sie Panu kogos przekonac. Mnie Pan nie przekonal...
            • lee.miller nie do wiary... 10.01.04, 00:49
              > Niemniej jesli nie kwestionujesz roli Kosciola w historii Polski to dziwie sie
              > ze drazni Cie on jako symbol.

              nie mogę uwierzyć, że tego można nie rozumieć...

              powtórzę po raz nie wiem który: ściana nie jest izba pamięci.

              > PS- jak dotad nie musisz przejawiac swojej przynaleznosci do panstwa o
              tradycji
              > chrzescijanskiej i katolickiej noszac np mundurek z krzyzem :)
              > Ja bym sie cieszyla i dala sobie z tym spokoj

              No cóż niektórzy uważają, że to wspaniale, że nie żyjemy w państwie
              wyznaniowym. Dla mnie to norma a nie powód do radości. Ale, analogicznie, są
              kobiety które mówią "to swietny mąż, bo jej nie bije ani nie pije" ;-))))


              > Zdradze Ci cos. NIe lubie ZADNYCH ideologii, ktore sa szczegolnie agresywne..
              A
              > Ty wyraznie zmierzasz w tym kierunku.

              hihihi :)
              jeśli rozdział kościoła od państwa to agresywna ideologia, wyznaję ją ;DDDD
        • Gość: kecaw Re: Nie chodzi o dostosowanie innych IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 15.12.03, 23:39
          Droga Aniu wesołych i radosnych świąt

          kecaw
          • Gość: ANka Dziekuje IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 12:59
            I Tobie zycze - zdrowia przede wszystkim, wielu pieknych przezyc w nowym roku.
            Na mnie czeka juz zwierzyniec - by mi nawymyslac :) No i rodzina na to zebym raz
            do roku przynajmniej troche mniej oryginalnych potraw pogotowala :)
            Nie mowiac o kominku, cieplych dloniach meza, sniegu, pieknej muzyce, orzechach
            wloskich, dobrym winie, herbacie z wkladka, zapachu choinki i rozesmianych
            twarzach dzieci....
    • maniekxxx Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za 13.12.03, 23:36
      Tak juz dzisiaj powinno porozwieszac sie krzyze i inne
      wizerunki- chrzescijanskie.Na przykladzie innych krajow -mowie
      stanowczo ze sejm polski powinien zmienic konstytucjie-i
      zapisac ze Polska jest tylko i wylacznie krajem
      chrzescijanskim.Juz dzis niewolno obchodzic publicznie swiat
      Bozego Narodzenia np:w wielu miastach Australii ,Anglii
      czy Francji oraz Niemiec- dlatego ze obrazaja to
      uczucia innych religji a glownie muzulmanow, buddystow oraz
      zydow.Tu w Toronto swinie lewicowe juz probowali -zabronic
      celebrelowania swiat Bozego Narodzenia-w latach 1990-1995.
    • pl.adex Prezerwatywy i nauka o zapobieganiu ciazy 14.12.03, 05:57
      Prezerwatywy oraz nauka o zapobieganiu ciazy,oraz gabinet lekarski gdzie mozna
      otzymac tabletki na poronienie to powinno byc w polskiej szkole a nie jakies
      krzyze,do tego powinny byc bezplatne strzykawki,gdyz jak chca sie szprycowac to
      maja czyste igly sie AIDS-em nie zaraza a takze jak ktos ma juz nalog to
      powinna byc bezplatna sala gdzie moga sie pod okiem personelu lekarskiego
      szprycowac lub zazywac innych narkotykow i cala grupa psychologow,jak ktos
      zdecyduje sie na odwykowke to maja poparcie.Ile mlodziezy popadlo w nalog czy
      zaszlo niepotrzebnie w ciaze tylko dlatego ze w szkole poza krzyzem na scianie
      nic nie bylo.
      • Gość: ANka Wiszaca prezerwatywa ? IP: *.ifn-magdeburg.de 14.12.03, 17:03
        to oczywistosc a nie symbol. To tak wacpan sobie wyobrazasz edukacje seksualna?
        Tak nauke o znaczeniu troski o wlasne potomstwo? Przewyborne...
        Gabinety lekarskie sa w szkolach.. No a jesli mialyby w nich tylko byc tabletki
        na poronienie to ja dziekuje..
        Igiel tez 6 - latki tak masowo nie potrzebuja. Wystarcza im dobrzy rodzice..
        Bez przesady.. Igly sa potrzebne tam gdzie juz na pewno sa narkomani.. A jednak
        jeszcze nie ma ich w KAZDEJ szkole. Swoje modele kochani trzymajcie dla siebie..
        Krzyz niektorym jest potrzebny, niektorym nie- ale nie zaszkodzi..
        Zaszkodzic moze glupota i zalozenie ze wszytko co dobre gdzies indziej musi byc
        dobre u nas.. A jednak ludzi na swiecie rozni tradycja..
        I jak w przyrodzie to pewnych rzeczy dochodzi sie roznymi drogami..
        Jezeli ktos emigruje do innego panstwa to troszke inna sytuacja. To on sam
        stawia sie w mniejszosci- w dodatku przyjmuje niejako dorobek kultury panstwa do
        ktorego emigruje. Jezeli zas mieszka w nim od pokolen to ma prawo do opierania
        sie na tym co buduje jego kulture.
      • Gość: Sentencius cpuny i mozg z latexu IP: 5.1.* / *.kennisnet.nl 15.12.03, 09:54
        Maryska roznie wplywa na ludzi- na jednych dziala tonizujaco,u innych prowadzi
        do utraty poczucia rzeczywistosci. Jedynym dozwolonym narkotykiem powinna byc
        religia,gdyz ma ona zbawienny wplyw na nasze dusze.Katolicka Polska nigdy nie
        dopusci do legalizacji szatanskich wynalazkow: narkotykow aborcji i eutanazji,
        bo ten kraj ma juz swojego wlodarza - Boga.
    • Gość: Krzys52 Kosciol WON z panstwa oraz Kieszeni Podatnika !!! IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 18:33

      Dziesiec lat eksperymentowania na Polsce i Polakach w oparciu o
      integrystyczne "widzi mi sie" papieza wykazalo ze tzw. "trzecia droga" nie
      dziala. Ta wszechobecna korupcja, materialny i moralny syf to jest wlasnie ta
      papieska "demokracja z wartosciami", czyli sposob na finansowanie swiatowego
      katolicyzmu przez polskiego podatnika.
      Moze jednak lepiej sie stanie gdy Wojtyla poeksperymentuje u siebie - w
      Watykanie. Oraz za watykanskie pieniadze.
      .
      K.P.




      • maniekxxx Re: Kosciol WON z panstwa oraz Kieszeni Podatnika 14.12.03, 18:46
        najpierw niech wyrzna czerwonych w Polsce za
        zdewastowanie kraju.Zniszczenie gospodarki .Powinno sie
        sila pozabierac bylym komuchom mienie panstwowe ktore
        masowo porozkradali.Powinno powieszac sie- zlodzieji bylego
        PZPR a dzisiejszej lewicy ktora to zapomniala gdzie
        podzialy sie miliardy dolarow.To wlasnie lewica cofnela
        nasz kraj do poziomu KONGO-KINSZASA .Komuchy mieli duzo
        czasu na udowodnienie czegos pozytywnego- ale bylo
        inaczej :mieli duzo czasu gdzie udowadniali swoja
        glupote,tepote i zaklamanie.
    • Gość: Krzys52 Kosciol WON z panstwa oraz Kieszeni Podatnika !!! IP: *.proxy.aol.com 14.12.03, 18:34
      Dziesiec lat eksperymentowania na Polsce i Polakach w oparciu o
      integrystyczne "widzi mi sie" papieza wykazalo ze tzw. "trzecia droga" nie
      dziala. Ta wszechobecna korupcja, materialny i moralny syf to jest wlasnie ta
      papieska "demokracja z wartosciami", czyli sposob na finansowanie swiatowego
      katolicyzmu przez polskiego podatnika.
      Moze jednak lepiej sie stanie gdy Wojtyla poeksperymentuje u siebie - w
      Watykanie. Oraz za watykanskie pieniadze.
      .
      K.P.




      • Gość: sp;lit Re: Kosciol ,... Dlaczego uparles sie ,... IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 16.12.03, 00:25
        Zeby robic z siebie idiote z piana na ustach , w sumie nie jestes idiota , ale
        masz cos w sobie z tego , musze przyznac ,.... Papiezowi nigdy do piet nie
        dorosniesz a jak dalej bedziesz sie pokazywal w takim swietle , skonczysz jak
        O'Hara family , idiot !

        uklony
    • Gość: babariba kecaw ma niewątpliwe 347,5 % racji IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 15.12.03, 11:51
      albowiem to przecież to jedna z Matek Boska w roku 1920 kopnęła w dupę Czapajewa, jak ten niecnota zamachnął sie na pobożno Polske pod dowustwem żyda trockiego i jeszcze innych takich samych.
      Bo Matka Boska dobra jest i wybaczajaca. Wybaczyla nawet Pilsudskiemu, ze sie jej wyrzekl, i dla dupy na jakas niemiecka religie sie przeprawil, bo narod kocha jako jego Krulowa. I dala pilsudskiemu - odstupniku - wygrać Bitwę Warszawską...
      To jak nie czcic jej syna, co on byl poczety, a potem ukrzyżowany?
    • Gość: cyklon krzyż 24 g. na dobę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 21:51
      a w klopie? też krzyż?
      na ulicach też krzyże? przy każdym s-KRZYŻ-owaniu?
      może jeden kanał TV mółby nadawać krzyż 24 g. na dobę?
      • Gość: ANka Re: krzyż 24 g. na dobę? IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 13:13
        To sie nazywa obsesja paranoidalna. W jednej z nowelek francuskich wlasnie
        bohater utozsamial wszystko co widzial z butelka wina. Rozmawial z butelka wina,
        myl twarz winem itd..
        Warto sie z tego wyleczyc i rozejrzec. Osobiscie to ja widze w Polsce wiecej
        sklepow z ciuchami niz jakichkolwiek symboli zwiazanych z duchowoscia...:)
        • Gość: cyklon Re: krzyż 24 g. na dobę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 22:58
          zależy gdzie kto chodzi..., u mnie w Krakowie , mam nadzieję
          jest więcej symboli związanych z "duchowością" niż
          sklepów z ciuchami....

          a tak na serio.., po co innym narzucać się z symbolami, które WSZYSCY i tak
          doskonale znają, nie wiem czy jest ktoś w Polsce kto rzadko widuje Kościoły i
          cmentarze.
          i pytanie praktyczne : poprawi się cos jak obwiesimy szkoły i biura partyjne
          krzyżami?
          ludzie staną sie lepsi?
          • Gość: ANka NIe prawda cyklonie IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 12:09
            Rowniez w Krakowie jest od groma sklepow i sklepikow. Moze dlatego taniej niz w
            Warszawie :) Od groma tez knajpek. Ja nie potepiam konsumpcji.. Jak nawolujesz
            do patrzenia i widzenia to i ty postaraj sie zobaczyc.
            NIkt nie mowi o naduzywaniu. Naduzycie to jest - jak ktos smiesznie powiedzial
            gdy ktos np bizantyjskie czy chrzescijanskie krzyze wiesza ´miedzy piersiami´ :)
            A i w tym nic zlego bo wowczas jasne jest ze osoba, ktora go sobie w ten sposob
            wiesza odbiera walory estetyczne i zupelnie co innego ma na mysli.
            Symbol w szkole czy w sejmie to wybacz nie naduzycie a szansa na przekazanie
            przyszlym obywatelom Panstwa tej historii, ktora w nas jest.
            Wybacz ale ja uwazam, ze na tym polegal nasz sukces nad Homo Neandertalensis, i
            jak dotad nikt nie udowodnil, ze tak nie jest..
            Umiejetnosc przekazywania tradycji i wzbogacania jej o nowe..
            Owszem - jesli mlodzi obywatele naszego panstwa beda mieli szanse to zrozumiec
            to z cala pewnoscia wiele sie poprawi..
            I bez przesady. Nikt nie mowi o ´obwieszaniu´ wszystkiego krzyzami..
            Jezeli tego szanowny cyklonie nie rozumiesz to przyjedz tu - zapraszam i popatrz
            na koscioly w roli placow zabaw paskudnych osiedli wielkoplytowych (w ktorych
            dzis juz nikt nie mieszka)- efekt okupacji CCCP. Pojedz do Francji i popatrz na
            niszczejace koscioly w roli piwniczek na wino. Sejm to nie biuro partyjne.
            Zapewne SLD w swoim biurze krzyza nie wywiesza - jezeli mi to pokazesz
            gdziekolwiek w Polsce, to musze przyznac bedzie to ewenement na skale europejska
            :). Nie mozna sie narzucic z czyms co jest faktem. Ani z elementem historii. Nie
            przyznajac jej miejsca za to, mozna co najwyzej istotnie ja przeklamac..
            • Gość: cyklon nasz sukces nad Homo Neandertalensis.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 17:19
              nasz sukces w przetrwaniu wobec wyginiecia neandertalczyków polegał na tym, ze
              umiemy przekazywac tradycje????
              prawie napewno nie. neandertalczycy ["nasi odlegli kuzyni"]wygineli na takim
              etapie rozwoju zapisu przekazywania tradycji, że nic po niej nie pozostało poza
              resztkami działań rytualnych i pogrzebowych. w tych aspektach ich tradycja
              niewiele się różni od naszej. poza tym są różne teorie na temat ich
              wyginiecia , poczawszy od faktu, ze mieli zbyt duze mózgi co było w sensie
              ewolucyjnym nieekonomiczne [ nadmierne zużywanie energii] po koncepcje, że
              zostali wymordowanie przez naszych przodków : www.pacynski.now.pl/p5.htm
              /.../Teorie na temat ich wyginięcia są do dziś skrajne. Jedne mówią wręcz
              o "neolitycznym holocauście", o tym, że to my, w sensie najbardziej dosłownym
              wytępiliśmy neandertalczyków. Że nie było to wypieranie, a eksterminacja, walka
              o terytoria, z której gatunek mniej liczny, bardziej przystosowany do
              środowiska w sposób naturalny, a nie technologiczny musiał w końcu ulec.
              Inni twierdzą, że wystarczyło parcie demograficzne homo sapiens. Że nikt
              neandertalczyków nie wypierał, sami wycofywali się coraz dalej, nie próbując
              konkurować. Na jedno wyszło.Jedno jest faktem. Bezpośrednią przyczyną zagłady
              rozumnego gatunku byliśmy my./.../
              ======================================================
              Człowieczeństwo ludzi neandertalskich
              Ktoś się może zastanawiać, czy neandertalczycy byli "ludzcy", czy też różnili
              sę od nas. Po pierwsze - grzebał zmarłych. I nie po prostu zakopywali, ale
              zdarzało się, że do grobu wkładali kwiaty, wokół grobu układali poroża itd.
              Również rytualny kanibalizm świadczy o "człowieczeństwie". Opiekowali się
              słabymi, najprawdopodobniej znali nienawiść, przyjaźń, miłość, smutek.
              Niektórzy dopatrują się w kilku znaleziskach miejsc kultu - znaleziono w
              jakiejś jaskini czaszkę (zwierzęcą, jakiegoś dużego drapieżnika - teraz nie
              pamiętam już jakiego) położoną w dwóch okręgach z kamieni, a obok w tej samej
              jaskini szkielet (kompletny, a więc nie zaciągnięty tam przez zwierzęta)
              neandertalskiego młodzieńca. I co - prymitywne małpoludy ? Mówili, mieli własne
              języki - bo po co gdyby myli niemowami mieliby aparat głosowy ?. A mimo to nie
              byli jednym gatunkiem z Homo Sapiens. Byli jakby "alternatywną" ludzkością,
              dużo lepiej od nas przystosowaną do życia w mroźnym klimacie.
              Byli dużo bardziej "ludzcy" niż kiedyś się wydawało, a jednocześnie odleglejsi
              ewolucyjnie niż jakakolwiek rasa współczesna.

              ======================
              Mądry jak neandertalczyk
              newsweek.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=1411
              Musimy całkowicie zmienić swoje negatywne wyobrażenia o inteligencji
              neandertalczyka, jednego z przodków współczesnego człowieka - wynika z
              ostatnich odkryć niemieckich archeologów. Okazało się, że żyjący ok. 250 tys.-
              40 tys. lat temu neandertalczycy do wyrobu narzędzi używali kleju. Nieopodal
              miejscowości Königsaue w południowych Niemczech znaleziono bryłkę organicznego
              spoiwa z odciskiem palca i śladzie po krzemiennym ostrzu. Wiek znaleziska
              oszacowano na ponad 80 tys. lat. Naukowcy uważają, że aby wyprodukować klej,
              używając organicznych składników, nasi przodkowie musieli posiąść znaczną
              wiedzę. Ten nowy fakt z historii dziejów człowieka pozwala nam lepiej poznać
              życie naszych przodków.






            • Gość: cyklon w kwestiach prozaicznych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.03, 17:37
              w Krakowie jak narazie sklepy i sklepiki z ubraniami nie sa bardziej znaczace
              od kościołow,w każdym sensie, nawet jeśli ilościowo jest ich wiecej....
              to, że we Francji i wielu innych krajach europejskich niszczeja budynki
              koscielne wynika z kryzysu chrześcijaństwa, a nie z niedostatecznej obecności
              symboliki krzyża w miejscach publicznych....
              jeśli masz ochotę możesz chodzic obwieszona krzyżami....
              gwiazdy pop music tak czasem robią.
              jak juz pisałem : religia powinna być sprawa prywatną, jeśli ktos odczuwa
              potrzebe manifestowania swojej przynalezności religijnej wszędzie i nie
              wystarcza mu podczas w mszy św. lub pielgrzymek
              musi liczyć sie z tym, że znajda się tacy, którym to nie będzie sie podobało...
              mnie osobiście to nie przeszkadza.... ale szkoła do której chodzą też
              jednostki, które są np. niewierzące nie powinna być miejscem indoktrynacji
              religijnej. W końcu każdy wynosi przekonania religijne, tradycje, z domu
              rodzinnego, a nie ze szkoły [ w przeciwnym wypadku mielibyśmy samych marksistów-
              leninistów po 45 latach PRL...]
              Bardzo watpie w sukcesy Polski po tym jak w każdej szkole beda wisiały
              krzyże... w każdej sali...
              Co wiesza SLD w swoich salach? Wybacz ale trzymam się z daleka od takich miejsc.
              Jednak wcale bym się nie zdziwił gdyby mieli tam krzyże, zwłaszcza, ze domagaja
              sie wpisania do konstytucji europejskiej dziedzictwa chrześcijaństwa.
              Chrześcijaństwo ma swoje niezmiennie trwałe miejsce w historii i brak lub
              obecnośc krzyzy w szkołach w Polsce nic w tej kwestii nie zmieni....
              • Gość: ANka Ten ´kryzys chrzescijanstwa´ IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 21:35
                doskwiera dzis jednak czesto nawet samym Francuzom. A rozbija sie o kwestie
                finansowe glownie.
                Ja nie nawoluje do wieszania krzyzy wszedzie. Ja twierdze ze krzyz w sejmie,
                obok godla panstwowego nikomu nie zaszkodzi...
                PS czy wobec tego godla tez nie nalezy wieszac bo od wieszania go tez nie
                staniemy sie bardziej Polakami? A niestety - to dokladnie ta sama argumentacja....
                Nie dyskutuje tez ilosci wieszanych krzyzy. Sadze ze powinny byc wieszane w
                miejscach publicznych, tam gdzie zwykle wiesza sie godlo...
                Jak dotad w Polsce sa tez i np szkoly francuskie i przede wszystkim maja one
                godlo Francji. Wiec na podobnych warunkach moga wiec pewno istniec szkoly bez
                krzyzy. Reszta to wola rodzicow i ich wybor ( w przypadku przedszkoli i szkol
                podstawowych) a dalej samych uczniow.
                PS ( Nie jestem gwiazda Pop a krzyzyk ( To wlasciwie zaden krzyzyk jak juz
                mowilam) ktorego nie traktowalam bynajmniej w zadnym przypadku jako krzyza
                chrzescijanskiego, czy jakiejkolwiek deklaracji mojej religijnosci, byl tylko
                jednym z niewielu dekoracji i bizuterii, bo poza wyjatkowymi okolicznosciami -
                nie nosze:) - i nie ma w tym zadnej ´programowosci´ a jest czystaw wygoda.
                Co do tego kto co nosi to ja wlasnie wskazalam na fakt, iz kazdy moze robic w
                tym wzgledzie co uwaza, jesli nikogo osobiscie jawnie nie obraza i krzywdzi, a
                gusta sa gustami.
                Z Pana tezy wynika ze wobec tego brak godla w szkole brak sztandaru tez nic nie
                zmienia. Mam wobec tego pytanie. Po co nam wogole odrebne Panstwa? Moze od razu
                zlejmy sie w jedna calosc skoro tak bardzo jestesmy identyczni? Pozostawiam to
                Panskim przemysleniom np na swieta..
                Szczesc Boze.
    • Gość: cyklon chrześcijański symbol śmierci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 22:03
      krzyż to jeden z najstarszych symboli ludzkości.
      chrześcijaństwo go zaadaptowało.
      i w jego wersji to jest symbol smierci.
      dlatego nie wiem jaki sens wieszania symbolu śmierci w szkole?
      w przedszkolu też?
      to juz dewocja........
      zawsze dziwiła mnie dewocyjna tradycja noszenia krzyżyka na szyji.....



      • Gość: ANka To co mowisz to wlasnie jest IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 12:52
        deptanie innych. NO comments. Co oznacza symbol wie jednak wiekszosc ludzi w
        Europie. To nawet niejako podstawa wiedzy ogolnej. Jest wyjsciem ponad smierc i
        cierpienie..
        swoja droga nikt jeszcze nie wymyslil symbolu ignorancji. Ja bym poza tym cos
        takiego wieszala aby przypominac ludziom, ze to jest wlasnie glowne zrodlo
        krzywd wlasnych i innych..
        Bez pozdrowien.
        Niestety nie powiem wiecej i madrzej niz Sentencius. Nie zamierzam powtarzac
        jego obserwacji dotyczacych ´jedynej madrosci z zachodu´ :)
        Moge tylko dodac, ze np tu w Magdeburgu, najlepszym, najbardziej porzadanym
        gimnazjum wiekszosci wyksztalconych rodzicow, zainteresowanych przyszloscia
        dzieci jest gimnazjum ekumeniczne.. Krzyz tam wisi- i owszem. Nielatwo jest sie
        tam niestety dostac, wystarczy raz ´olac´ spotkanie, lub sie spoznic i po
        szansie na szkole ....
        O dziwo tu tez potwierdzam slowa Sentenciusa- jedna z rzeczy, ktore rodzice
        sobie chwala jest b. silne opieranie sie tej szkoly pladze narkomanii oraz
        ruchom nazistowskim......

        Drogi cyklonie. Az krzyczy TWoja niewiedza na temat psychologii dziecka- symbol
        smierci dla dziecka w przedszkolu? Po pierwsze to nie jest symbol smierci lecz
        odrodzenia i sily wewnetrznej, po drugie jezeli dzieci w przedszkolu rozumialyby
        co to smierc to byloby dobrze.. Wcale im to nie szkodzi - wrecz przeciwnie.
        NIestety nie latwo takie rzeczy sie tlumaczy, a dzieciaki wogole i zwykle dlugo
        jeszcze nie rozumieja...
        Co do krzyzyka na szyi- to kwestia indywidualna..
        Mnie wiele rzeczy i dzis dziwi. Np statystyki iz 90 % bielizny damskiej
        (szalenie drogiej) - czesto koszmarnie niewygodnej jest kupowana po ty by byla
        zalozona tylko raz :)
        To ja wole czasem dobre zarcie i biale zeby, i troche bryzy porannej, kilka dni
        nad morzem :)
        • Gość: Lupinen anka-pieprzy IP: *.telia.com 16.12.03, 13:12
          anka. Ty jestes prawdziwa polka, zawiklana do dna. Nic nie rozumie co Ty
          piszesz. Mow prosciej prosto z mostu i nie obwijaj w bawelne.
          Krzyz- symbol kosciola a takze symbol rasistowski , pokazywania ze nie mam
          nic doczynienia z innymi wyznaniami jak np. muzulmanami. Ku Klux klan uzywal
          krzyz i niektorzy politycy go uzywaja aby mowic do 2czapli" a ty chlopie
          sluchaj. Pozatym takie bzdury piszesz niepowazne , ze jak by raz sie spoznil
          do Tej szkoly to dowidzenia. Co to za bzdury. Spadnij na ziemie i badz
          normalna. Takich rzeczy nie ma w naszym wieku. Jestes po prostu zagorzala
          katoliczka z sentymentem kosciolka w Polsce i ksiedza w pieknych szatach i tak
          klepiesz.
          • Gość: ANka Wroc do swojego wlasciwego nicku IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 13:20
            Pieprze to ja wieprza, poki co nie przepadam.
            ´Zawiklana´ to jestem a i owszem jak kazda kobieta- nic Ci do tego.
            Spoznienie w tej szkole to spoznienie rodzicow starajacych sie o przyjecie do niej.
            w bawelne sie owija, nie obwija..
            Krzyz jest symbolem chrzescijanstwa. I taka jest prawda. Od zawsze byl.
            To czy go naduzywano, zle wykorzystywano to inna sprawa. Tradycja, klanow -
            ktora przytaczasz nie pochodzi z Polski, i nie ma powodu aby nim obarczac nasz
            polski symbol krzyza.
            Jak chcesz to podam Ci adres szkoly - masz powody sie nia interesowac?
            Moge Ci tez podac adres kolegi, ktorego coreczki nie przyjeto bo spoznil sie na
            spotkanie z dyrektorka (choc byl wtedy w pracy).
            Nie zamierzam dyskutowac z kims kto wie lepiej ode mnie kim jestem bo to raczej
            mentalnosc tego Klanu Ku Klux :)
            • Gość: cyklon Od zawsze byl? [1] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:20
              /.../Krzyz jest symbolem chrzescijanstwa. I taka jest prawda. Od zawsze
              byl./.../
              ============================================================================

              www.gornyslask.pl/krajoznawca/zeszyt_16/krzyz.htm
              /.../CZASY PRZEDCHRZEŚCIJAŃSKIE

              Już u ludów paleolitycznych pojawił się znak krzyża X lub +, będący zapewne
              symbolem solarnym, zabezpieczającym także przed nieszczęściem. Na Bliskim
              Wschodzie krzyż grecki był symbolem nieba i ziemi, słońca, czterech stron
              świata, a nawet kosmosu. Krzyż wpisany w koło jest znakiem kosmicznym znanym u
              Hetytów już 2000-1000 l. p.n.e., związanym z powszechnym wówczas kultem
              solarnym (rysunki i rzeźby tego krzyża spotyka się także w grotach dzisiejszej
              Szwecji, Francji, na północy Rosji i u Germanów). Podobnie było wśród
              pogańskich ludów zamieszkujących w starożytności nasze ziemie (np. znaki
              solarne na Ślęży, na zdjęciu wyżej).

              Od Hetytów znak krzyża przeszedł do pobliskiego Babilonu, lecz zmienił swój
              kształt (w heraldyce ten rodzaj nazywa się krzyżem rycerskim). Symbolika tego
              krzyża przetrwała w Babilonii do upadku królestwa Asyrii (606 r. p.n.e.).

              Inną postacią krzyża występującego w starożytności jest symbol w kształcie
              litery „T” (tau), tzw. crux commissa, oznaczający centrum świata, symbol
              panowania nad wszystkim siły słońca. Crux commissa pojawia się w Egipcie, na
              rękach i głowach posągów bóstw, faraonów i kapłanów (kapłani z Memfis
              dekorowali się aż sześcioma takimi krzyżami). Znakiem takiego krzyża sygnowano
              także dokumenty, jakby na potwierdzenie prawdy swych intencji.

              Krzyż to motyw ornamentalny i znak symboliczny używany w wielu kulturach, np. w
              Kartaginie w celach dekoracyjnych, w Skandynawii jako znaki graniczne (krzyże
              runiczne). Wznoszono je na grobach królów i bohaterów. Cycero donosi, że laski
              augurów miały kształt krzyża. Był on również symbolicznym znakiem Fenicjan.
              Dwie babki drożdżowe z krzyżem odkryto w Herkulanum./.../


              • Gość: cyklon Re: Od zawsze byl? [2] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:21
                /.../Krzyż był świętym symbolem u Azteków na długo przed Cortezem. W Tabasco
                symbolizował boga słońca, był emblematem Quetzalcoatla jako władcy czterech
                stron świata i czterech wiatrów, a dla niektórych ludów staroamerykańskich
                krzyż „T” był symbolem deszczu.

                Do V w. p.n.e. krzyż był symbolem życia, zdrowia i ochrony przed śmiercią,
                jednak po tym czasie stał się symbolem śmierci. Od Scytów i Asyryjczyków
                (legendarna królowa Semiramida pierwsza ponoć wpadła na pomysł ukrzyżowania,
                dokonując tego na królu Medii Ferno, jego żonie i siedmiu synach), przez Persów
                trafił dalej. Aleksander Macedoński po zajęciu Tyru kazał z wielkiej uciechy
                ukrzyżować 2 tys. mieszkańców. Przez Macedonię i Kartaginę zwyczaj ten trafił
                do Rzymu, gdzie stosowano go wobec nie-Rzymian i niewolników (kara została
                zniesiona przez cesarza Konstantyna Wielkiego). Kary ukrzyżowania nie stosowali
                Żydzi, gdyż w myśl żydowskich praw skazaniec musiał być pochowany w dniu
                śmierci (nie mógł wisieć przez noc), a powolna śmierć na krzyżu takiej
                gwarancji nie dawała.

                Rzymski sposób krzyżowania polegał na przywiązywaniu ramion skazańca do
                poziomej belki, tzw. patibulum i wciągnięcie jej na przygotowany pal. Bardzo
                rzadko skazańca przybijano do krzyża.

                • Gość: ANka Drogi cyklonie IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 12:36
                  To moze podeprzyj swoje racje np dochodzeniem na temat symbolu egipskiego krzyza.
                  Owszem ja taki tez sobie przywiozlam..(Nosze miedzy piersiami :)) Tyle ze on na
                  gorze ma jakby koleczko :)
                  Cos Ci powiem. Mozesz dyskutowac kwestie symboliki czerni i bieli, krzyzy i
                  kolek, slonca i ziemi.. To nic nie zmieni. Dla wiekszosci Polakow TEN krzyz ma
                  wlasnie taka symbolike, zwiazana z ich Panstwem.. Nie mozesz z kolei ty go
                  anektowac i zakladac iz Polacy przyjmujac go przyjmowali w spadku historie
                  starozytnego Egiptu.
                  I mala podpowiedz. To czy udowodnimy dzis, ze np krol Artur nie byl szczegolnie
                  szlachetnym rycerzem, (jesli byl), to ze Aztekowie, wyrywajacy zywym ofiarom
                  serca dla boga Slonca czcili tez zycie to chyba nie zmieni faktu znaczenia tej
                  symboliki na przestrzeni zupelnie innych okolicznosci historycznych i innego
                  wieku. Dla nas Polakow - wybacz historia naszego narodu to znacznie wiecej niz
                  historia wysp brytyjskich a juz z cala pewnoscia wiecej niz Aztekow. I nie
                  zmienisz tego, czy chcesz czy nie.
                  Historia innych narodow, panstw ludow, historia naszego gatunku jest szalenie
                  ciekawa, zapewne wiele uczy. Niemniej to my mamy obowiazek znac nasza historie
                  najlepiej, po to by czerpac z niej mogli inni. Bo ktoz inny moze znac ja lepiej?
                  Nie przekonales mnie - wybacz.
                  Poza tym pamietaj, ze to czym dla kogo byl krzyz to znasz tylko z historii
                  plemion i kultur, w danej chwili najbardziej ekspansywnych.
                  Twierdzenie ´do V w. B.C. krzyz byl symbolem zycia.....´ jest wiec uproszczeniem
                  i trywializacja na potrzeby jak rozumiem internetu.. Symbole zycia i smierci -
                  jak wiesz od paleolitu wcale niekoniecznie bywaly tez calkowicie rozdzielne.. :)
                  Wiec to troszke malo przekonujace.. Naprawde nie siegaj tak daleko bo to niczego
                  nie zmieni w naszym rozumieniu symboliki krzyza..
          • Gość: Sentencius dywagacje dennie zawiklane IP: *.introweb.nl 16.12.03, 15:31
            Gość portalu: Lupinen napisał(a):
            anka. Ty jestes prawdziwa polka, zawiklana do dna. Nic nie rozumie co Ty
            piszesz. Mow prosciej prosto z mostu i nie obwijaj w bawelne.
            Krzyz- symbol kosciola a takze symbol rasistowski , pokazywania ze nie mam
            nic doczynienia z innymi wyznaniami jak np. muzulmanami. Ku Klux klan uzywal
            krzyz i niektorzy politycy go uzywaja aby mowic do 2czapli" a ty chlopie
            sluchaj. Pozatym takie bzdury piszesz niepowazne , ze jak by raz sie spoznil
            do Tej szkoly to dowidzenia. Co to za bzdury. Spadnij na ziemie i badz
            > normalna. Takich rzeczy nie ma w naszym wieku. Jestes po prostu zagorzala
            > katoliczka z sentymentem kosciolka w Polsce i ksiedza w pieknych szatach i
            tak klepiesz.

            Nic dziwnego,ze nic nie rozumiesz.Z konceptem ciezszym od piachy Rocha objawow
            rasizmu to ty niedlugo bedziesz sie doszukiwac nawet w marce samochodu.Cat
            Stevens,osobnik rasy bialej jest muzulmaninem i podobne przyklady mozna mnozyc.
            A jakim to stopniem u(roz)wiklania charakteryzuje sie np.prawdziwa niemka?Bo
            zdaje sie stamtad stukasz ,tak wiec przy okazji zapytaj sie sasiada,(najlepiej
            jak jest po 70-tce)w jakim to celu malowal krzyze na czolgach i samolotach?
            Jezeli piszac to wszystko nie lewitujesz w vodka-przestrzeni to jest to
            jeszcze jeden dowod na to,ze antykleryklizm uderza na mozg z sila nie
            mniejsza niz alkohol.
            Jedni gola paly do lysa i w zwiewnych szatach powtarzaja w kolko hari
            kriszna,a inni z tytulu tego samego prawa sa "zagorzalymi katolikami z
            sentymentem kosciolka w Polsce(a w reichu juz ich brakuje?)i ksiedza w pieknych
            szatach" ,bo na Zachodzie w "naszym wieku" TOLEROWANA jest pelna gama wyznan i
            duchowych ekspiacji.Normalnosc,to nie schlanie sie w birsztubie,przy czym
            rzeczywiscie spada sie na ziemie... ze stolka barowego bedac swiecie
            przekonanym o wysnionym statucie eluropejcyka.
        • Gość: cyklon zadeptałem kogoś? sorry! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 23:13
          /.../? Po pierwsze to nie jest symbol smierci lecz
          odrodzenia i sily wewnetrznej, po drugie jezeli dzieci w przedszkolu rozumialyby
          co to smierc to byloby dobrze.. Wcale im to nie szkodzi - wrecz przeciwnie.
          NIestety nie latwo takie rzeczy sie tlumaczy, a dzieciaki wogole i zwykle dlugo
          jeszcze nie rozumieja.../
          ============================
          w Polsce dzieci w przedszkolu uczy się religii ( lub jak kto woli indoktrynuje
          sie : w tym wieku najskuteczniejsze), o śmierci też i o krzyżu i o piekle etc
          etc...

          dla mnie sprawa jest prosta, szkoły świeckie : nie zajmuja sie religia,
          szkoły katolickie lub protestanckie ze wzgledów oczywistych i naturalnych
          maja krzyże w salach.

          osobiście interpretacja symboliki krzyża razi mnie jedynie w wersji
          chrześcijańskiej aczkolwiek jest historycznie interesująca.

          generalnie : kwestia wiary i wyznania powinna być sprawą prywatna , a jeśli ktoś
          chce, pragnie i musi manifestowac swoja przynaleznośc religiją to
          zawsze zetknie się z ludżmi którzy tego nie beda akceptować.

          pozdrawiam

          • Gość: ANka Re: zadeptałem kogoś? sorry! IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 12:49
            A jednak zadeptales. Kazdy kto ma jakis okreslony poglad ma szanse znalezc
            przeciwnikow :) Tu sie zgadzam.. Niemniej mowimy o Panstwie Polskim i jego
            interesach, a w tej kwestii - wybacz moj poglad jest jak najbardziej okreslony..
            Co do dzieci i przedszkoli - nie wiem o jakiej Polsce mowisz biedactwo-
            najwyrazniej nieczesto bywasz w przedszkolach :) Ja osobiscie jedyne z czym sie
            w polskich przedszkolach spotkalam to z formularzem i zapytaniem ile mam ´izb´,
            gdzie pracuje, ile zarabiam, i jak i kiedy konkretnie moge przedszkolu
            (finansowo ma sie rozumiec) pomoc...:) Obawiam sie jednak ze te formularze
            pochodza z PRL-u i nie maja niestety nic wspolnego z chrzescijanstwem..
            Indoktrynacja jak ja nazywasz w wieku przedszkolnym jest kompletnie
            nieskuteczna. Blagam - moze czytales troszke historii ale o psychologii i
            neurofizjologii dziecka najwyrazniej nie masz pojecia. Indoktrynacja zwiazana
            jest z uzywaniem pojec i definicji. To nie ma szans przyjac sie u dzieci, bo po
            prostu one definiowania czegokolwiek nie sa w stanie przyjac (nie rozumieja).
            Rozumieja za to bardzo wiele innych rzeczy, tyle ze po swojemu.. Przepraszam ze
            ujmuje to tak prosto - ale mysle ze tak latwiej zrozumiec :)
            Owszem jezeli mialabym cokolwiek polecac to z cala pewnoscia jest pare
            przedszkoli katolickich, ktore bym mamom polecila, z wielu powodow- wlasnie w
            kontrascie do tych po- PRL-owskich panstwowych.
            W dodatku jest cale mnostwo przedszkoli prywatnych - calkiem niezlych. Tak wiec
            niestety uogolnienia na temat przedszkoli polskich, ktorych dokonujesz z cala
            pewnoscia sa w bardzo duzym kontrascie w stosunku do rzeczywistosci. A wierz mi
            wiem to jak najbardziej ze swiezej praktyki w tym wzgledzie, nie tylko wlasnej...
            Poza tym jezeli mialabym wybierac pomiedzy np przymusowa (co wogole nie ma
            miejsca - jesli nawet jest jakakolwiek religia) nauka religii dla przedszkolakow
            a faktycznie skuteczna i bardzo niebezpiecznie oglupiajaca plaga pokemonowa- to
            z cala pewnoscia i jako neurofizjolog i matka przedszkolaka stwierdzam ze wole
            to pierwsze...
    • Gość: sz kecaw, ty powaznie czy sIe wydurniasz? IP: *.astro.su.se 16.12.03, 18:05

      Ty, kecaw, to jestes niezly fossil!
      • Gość: kecaw Re: kecaw, ty powaznie czy sIe wydurniasz? IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 16.12.03, 18:44
        Mój nieznany przyjacielu. Światopogląd mój to liberalizm w gospodarce, lecz
        jednocześnie myśl chadecka, która w ten sposób krępuje znacznie mój gospodarczy
        liberalizm no i oczywiście im jestem starszy to konserwatyzm. Te moje poglądy a
        ponadto zamiłowanie do historii i jak sądzę nieskromnie większa niż przeciętnie
        jej znajomość generują moje zapatrywania na krzyż.Po wejściu Polski do Europy w
        sensie UE ja euroentuzjasta przesuwam się świadomie na pozycje narodowo-
        konserwatywne.Polska w UE jest ,poprawne stosunki mamy z USA, co nas troszkę
        wzmacnia w Unii przyjaciów.Sądzę, więc,że przewidując atak różnej maści lewaków
        powinniśmy w sposób jednoznaczny zdynamizować obronę symboli
        narodowych ,tradycji narodowej. Do symboli zaliczam też krzyż, który towarzyszy
        nam od 1000 lat.Jest On dla mnie jednym ze znaków narodu. Prócz tego jest dla
        mnie nadzieją, ale to już moja osobista sprawa

        kecaw
        • Gość: ANka Waleczny rycerzu gdyby nie to co oswiadczylam IP: *.ifn-magdeburg.de 16.12.03, 19:02
          niejakiej l.m :)....
          A tak na powaznie wlasciwie mowimy jednym glosem. Ja uwazam, ze to jest wlasnie
          najlepszy znak i ta nadzieja :)
          Moj euroentuzjazm byl zawsze podbarwiony sceptyzmem, ale teraz przyznaje
          pojawilo sie wyjscie, ktorego dotad nawet nie moglam przewidziec. Moze wiec
          bedziemy Europa druga w stosunku do ograniczen gospodarki - ale szybsza? :)
          • Gość: kecaw Re: Waleczny rycerzu gdyby nie to co oswiadczylam IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 16.12.03, 22:35
            Aniu tak sobie czasami myślę, iż liczy się nie tylko tu i teraz ale i jutro.
            Nie mam pojęcia kiedy ale świat zmierza ku dobru. Dla wielu dyskutantów jest to
            zapewne herezja. Ja tak to widzę i czuję

            Z świątecznym pozdrowieniem kecaw
            • Gość: ANka Wiesz, ze cos w tym jest? IP: *.ifn-magdeburg.de 17.12.03, 14:48
              Wydaje sie, ze ludzie pomalu maja szanse coraz wiecej rozumiec. Nawet to co
              kiedys rozumieli tylko nieliczni. Spojrz np na taka ´wieze Babel´:)
              Niby nic - a jednak z biologii, historii, ekonomii, wiemy ze ujednolicenie
              wszystkiego, zrobienie z niego jednej masy to jest olbrzymie niebezpieczenstwo.
              Musimy umiec sie porozumiewac, ale musimy tez umiec szanowac swoja innosc. I ta
              innosc tez MUSI istniec. W przeciwnym razie- chocby biologicznie, tracimy
              zdolnosc dalszego rozwoju, ewolucji. A na jakas mala skale ta ewolucja musi sie
              odbywac.
              A wieza Babel? Im wyzej tym wezszy czubek i gdy ktos go utraci- pozostaje
              wielkie nic. Tylko jedna droga? Nieprawda!
              Nie wiem kecawie, nie wiem gdzie swiat zmierza. Ale wiem na pewno, ze jeszcze
              nikt kto myslal i czul tak jak Ty teraz nie poszedl na drugi dzien zrabac glowe
              sasiadowi :)
              • Gość: kecaw Re: Wiesz, ze cos w tym jest? IP: *.olsztyn.ken.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.03, 13:06
                Poetycko ujmujesz to co ja po męsku staram się głosić

                jeszcze raz serdecznie pozdrawiam kecaw
        • lee.miller do boju, Kecawie :))) 10.01.04, 00:55
          Sądzę, więc,że przewidując atak różnej maści lewaków
          >
          > powinniśmy w sposób jednoznaczny zdynamizować obronę symboli
          > narodowych ,tradycji narodowej.

          zechcesz przyblizyć przewidywane metody ? :))))
    • fredzio54 Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za 18.12.03, 13:23
      Czy mozna go moczyc swietym zydowskim moczem ? :)))))))))))))
      • Gość: kecaw Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 18.12.03, 21:36
        Postawionym pytaniem podajesz sobie odp.

        z wyrazami smutku kecaw
    • Gość: kk Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 22.12.03, 00:17
      kkkkkkkkkkkkk
    • Gość: ttttt Re: Krzyż w SZKOLE !!! jestem za IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 23.12.03, 18:55
      tttttttttttttt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka