Dodaj do ulubionych

The Mahavishnu Orchestra

28.01.08, 06:48
Odpowiadając na pytanie z innego wątku, pozwolę sobie stwierdzić, że
muzyka lat 70-tych byłaby mocno zubożona, gdyby John McLaughlin nie
zebrał składów do swojej Orkiestry. Chociaż wówczas trudno było
zaakceptować "z marszu" ten typ muzyki. Tutaj można posłuchać jak
grali w roku 1973. Wirtuozeria w każdej nutce.
Strona jak najbardziej legalna:

concerts.wolfgangsvault.com/arr/mahavishnu-orchestra/4363.html
Obserwuj wątek
    • ilnyckyj Re: The Mahavishnu Orchestra 29.01.08, 21:16
      A tu McLaughlin i Shakti z 1974 r. (może jakość nagr. nnie najlepsza
      ale wirtuozeria...!
      www.youtube.com/watch?v=7h2uL8lk2lM
      • walek11 Re: The Mahavishnu Orchestra 30.01.08, 07:32
        Trzeba dodać co najmniej jeden rok. Pierwszy koncert Shakti miał
        miejsce bodajże 16 marca 1975. Odbył się on w Nowym Jorku. Potem
        John wracał jeszcze na kilka tras koncertowych do swojej Orkiestry.
        Ej, łza się w oku kręci!
        • krol-czy-krolik Re: The Mahavishnu Orchestra 30.01.08, 23:13
          Jeszcze gdzieś mam ich LP "Natural Elements" (chyba), ale już nie
          mam na czym odsłuchać smile)
          • walek11 Re: The Mahavishnu Orchestra 31.01.08, 06:57
            Ale Mahavishnu Orchestra to nie Shakti. Nie do końca podobają mi się
            te hinduskie w stylu melodie i improwizacje. Za to precyzja i
            wirtuozeria Panów McLaughlina, Cobhama, Lairda, Goodmana, Hammera,
            Ponty`ego czy Amstronga to jest to! Dość krótki okres działania i
            dziseiątki, a nawet setki koncertów w najlepszych (i nieco gorszych)
            salach koncertowych USA i Europy. To robi wrażenie!
            • basilisque Re: The Mahavishnu Orchestra 31.01.08, 21:47
              Gustu kwestia. Shakti to innego typu muzyka, bardziej kameralna, a
              hinduskie inspiracje/improwizacje świetnie harmonizują z maestrią i
              wrażliwością JMcL.
              Inna sprawa, że akurat "Natural Elements" są trochę wtórne wobec
              pierwszego albumu "John McLaughlin&Shakti".
              Oczywiście nic nie ujmuję Mahavishnu O., którą podziwiam! Cheers. Baz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka