walek11
28.05.08, 15:22
Dobrze, że ktoś wspomniał o Chicago.
Szkoda, że na koncie zespołu można doliczyć się jedynie 5-6 naprawdę
dobrych płyt. Ale, na początku działalności, jeszcze jako Chicago
Transit Authority (i nieco później), to była absolutna czołówka.
Uwielbiam styl gry nieodżałowanego Terry Katha, jednego z
najlepszych gitarzystów przełomu lat 60-tych i 70-tych. Nie sposób
nie wspomnieć też o gigancie gitary basowej - Peterze Cetera. To on
odgrywał wstęp do I`m A Man na dziesiątkach, czy nawet setkach
koncertów grupy. I, co ciekawe, rzadko się powtarzał! Beginnings, 25
Or 6 To 4, Lowdown, Dialogue, długo by wyliczać. To było to!
Chłopaki zawojowali Japonię przed Led Zeppelin i Deep Purple!