No i została ukończona!
Powstała ona wyniku mojej własnej ankiety, którą wysłałem do moich -
najczęściej anglojęzycznych - znajomych. Nie będzie więc jak w przypadku
polskiej listy - moim subiektywnym wyborem, ale wynika z podliczenia punktów
ze zgłoszonych list.
Ostatecznie lista ma
1200 pozycji!!!
Niemniej dokonałem tam pewnych interwencji. Wyrzuciłem z niej to, co mi się
zdecydowanie nie podoba: np. kawałki typu "Kung-fu fighting" czy Boney
M., albo Engelbert Humperdinck ale nie wyrzuciłem całkiem, ale przesunąłem do
tzw. aneksu.
W Aneksie (ponad 500 pozycji) znalazły się także utwory bardzo dobre, które
niekiedy bardzo cenię i które znalazłyby się na wysokich pozycjach, ale
zostały przeze mnie przesunięte, ponieważ przyjąłem zasadę, że na liście nie
może znaleźć się
wiecej niż 7 utworów jednego wykonawcy. Gdybym tego
nie zrobił lista zostałaby zdominowana przez głównie Beatles i Rolling Stones
a także np. Stevie Wondera, czy Elvisa itp. i nie byłoby miejsca dla innych
wykonawców.
Ponadto: w aneksie umieściłem również te utwory/wykonawców, których uważam za
b. interesujących, czy momentami wyprzedzających epokę (np. Blue Cheer, Seeds
i tzw. garage rock a także awangardowe formacje typu Gentle Giant), ale które
przeszły w tych czasach niezauważone, niedocenione i zostały niezasłużenie
zapomniane.
Jak zwykle nastawiam się na ciężką krytykę, ale co tam. Pocieszam się, że ci
ktorzy doceniają moje gusta i guściki, po prostu tu nie piszą

Cheers. Baz