andziek
28.04.05, 15:18
Pani Doktor! Wiem, że to tak ciężko powiedzieć, ale niech Pani przeczyta i
powie co o tym myśli. Po 2 tygodniach stosowania diety (bo podejrzenie było w
kierunku skazy białkowej) i maści na Hydrokortyzonie posZłam do rejonowego
pediatry do szczepienia. Krostki z budzi ładnie schodziły, ale na szyi i
klatce
piersiowej nie było widać efektów. Lekarka zaleciła więc stosowanie nowej
maści
Cutivate codziennie po kąpieli (powiedziała, że to jest rumień po potówkowy)
i
pozwoliła wprowadzić nabiał (jadłam codziennie jedną rzecz, ale zamiennie
danio, 2 plasterki sera żółtego albo kawę zbożową na kozim mleku). Krostki w
miejscach smarowanych znikały ładnie. Po wprowadzeniu w poniedziałek kawy
zbożowej, we wtorek wieczór wypiłam 0,5 szkalnki krowiego mleka na próbę i
nic.
Więc rano w środę wypiłam szklankę. I też jakiegoś ogromnego wysypu nie
zauważyłam. Więc zaczęłam jeść jak wyżej opisałam. Po 8 dniach stosowania
maści
Cutivate sama zdecydowałam się z niej zrezygnować (lekarka twiedziła, żeby
stosować dopuki krostki nie znikną, ale ja się boję, bo to jest mocny steryd
i
nie chcę Oli zaszkodzić), bo na buzi koło oczu i noska i na bokach czoła, na
brodzie i tak pojawiały się nieliczne drobne jak kaszka manna, koloru skóry
lub
lekko czerwone kropki. Po 3 dniach niestosowania tej maści (po 11 dniach
jedzenia nabiału) ma ich coraz więcej, bo co dzień wyskakują nowe. Kąpię ją w
Oilatum, szampon też jest Oilatum i smaruję kremem z tej firmy i tyle. Jak
idę
na pole to smaruję Nivea na każdą pogodę. Czy dalej smarować tą maścią? Czy
mój
opis coś przypomina? Jakie kremy stosować? Czy to dodatkowo oliwkować? Czy
spróbować Bepanthen lub Alantan plus? Z góry dziękuję za każdą odpowiedź.
Ania.