rena-ta49
01.12.11, 13:52
Kiedy ktoś zapyta, jak ja się czuję
grzecznie mu odpowiadam, że dobrze, "dziękuję"
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko
astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
puls słaby, krew moja w cholesterol bogata...
lecz dobrze się czuję jak na moje lata.
Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę
choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
ale przyjdzie ranek... znów dobrze się czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata,
lecz dobrze się czuję jak na moje lata.
Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,
ze kiedy starość i niemoc przychodzi,
to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
i nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
i wszystkich wokoło chorobami nie nudź!
Powiadają: "starość okresem jest złotym",
kiedy spać się kładę zawsze myślę o tym...
"Uszy" mam w pudełku, zęby w wodzie studzę,
"oczy" na stoliku, zanim się obudzę...
Jeszcze przed zaśnięciem, ta myśl mnie nurtuje
"czy to wszystkie części, które się wyjmuje"?
za czasów młodości (mówię bez przesady)
łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...
A teraz na starość czasy się zmieniły,
spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
niech zacisną zęby i z życia się śmieją,
Kiedy wstaną rano, "części" pozbierają
niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują
to znaczy że są zdrowi i dobrze się czują.
Wisława Szymborska?