Dodaj do ulubionych

Dawno, dawno temu

24.03.08, 16:31
w Szczawnie Zdroju to było, poznałem pewną kuracjuszkę. No i wiadomo, seks,
balangi i czułe wyznawanie mi miłości. Skończył się turnus, wyjechała, ale
kontakty utrzymane. I zapewnienia przez telefon: ty, tylko ty, jedyny i
kochany. Niestety tak się jakoś układało, że spotkać się nie dało rady? A bo
to praca, a problemy, a jakieś stresy małżeńskie, oboje byliśmy zajęci. Ale
nic to, my przecież się kochamy! Jakoś tak za rok, patrzę, idzie dama! A
tydzień temu gadaliśmy i nic nie wspominała, że przyjedzie? Podszedłem bardzo
ucieszony, a ona tak jakby zmieszana?
- Aaaa, cześć Tadziu, to ty tu jeszcze jesteś? A mówiłeś, że na dniach mają
cię przenieść?
- Za to ty nie wspominałaś, że znowu załatwiłaś Szczawno...
- A bo to tak na szybko było, udało się przez koleżankę, która tu jest
zastępcą kierownika... tak wiesz, w ostatniej chwili, bo miejsce się nagle
zwolniło...
- To wstąpisz do mnie? Miałem iść do knajpy, ale przecież...
- Nie mogę, bo wiesz, śpieszę się.
- ???
- Nie gniewaj się, ale zakochałam się... w takim jednym z naszego turnusu i
tylko wyskoczyłam po jakieś lepsze winko...
- .... coś tam powiedziałem, sam już nie wiem, bo sytuacja mnie przerosła!
Zaskoczenie, zawód, mętlik jakiś? Co to, jak to??
No i skończyła się ta miłość... Błyskawicznie! A miała być taka trwała...
wspaniała...
No i dlatego Drogie Panie, nie wierze w miłość. A teraz pora na śniadanie! Pa,
narka big_grinDD
Ps. Nie wierzcie we wszystko co piszę. big_grinDD
Obserwuj wątek
    • inka-1 Re: Dawno, dawno temu 24.03.08, 18:22
      Tadeuszku..taki duzy chlopczyk i w wieczna milosc na turnusie w
      sanatorium i wakacyjna wierzy...
      • tadeusz_ski.51 Ineczko, niedokładnie przeczytałaś 25.03.08, 13:33
        W tytule stoi "dawno, dawno temu". No i to był jeden w kilku incydentów z
        paniami, które mnie wyleczyły ze złudzeń, że miłość jest uczuciem trwałym. Od
        wielu lat już wiem, że słowem "miłość", określa się najczęściej, po prostu
        współżycie płciowe.
    • samantha.1 Niedawno!! 25.03.08, 13:59
      Wcale nie tak dawno bo 2-ta temu wdałam się w romans z żonatym facetem,,
      oczywiście jak to zwykle bywa „straszliwie nieszczęśliwym” w swoim małżeństwie
      . Były wyznania wielkiej miłości , ale żadnych konkretnych działań ,żeby
      sytuacje ową, mimo tej wielkiej nie szczęśliwości w jakiś sposób rozwiązać. W
      przeciągu 2 lat ani ćwierć kroku mój partner nie zrobił , by cos w swoim życiu
      zmienić, natomiast zaczełam zauważać różne uniki na moja konkretne zapytania.
      Nie będę Wam tutaj opisywać całej historii tego ” niby” związku ....
      Romans ten musiał się zakończyć , nie chciałam być w dalszym ciągu oszukiwana,
      zresztą miałam też często wyrzuty sumienia ,że chce budować własne szczęście na
      cudzym nieszczęściu, co było przez owego pana torpedowane argumentami że ,
      przecież to nie ja jego, a on mnie poderwał, i że jemu szczęście w życiu tez się
      należy po tylu latach , ale nic nie zrobił aby je mieć!!
      On prawdopodobnie rwie następną „naiwniaczkę” a ja idę się pakować na oddział
      leczenia nerwic ..
      Rano mam się zgłosić , papa;D
      • darima_ka Re: Niedawno!! 25.03.08, 18:59
        Przecież takich sytuacji w życiu bywa
        zatrzęsienie, smutne to ale prawdziwe;PP
      • tadeusz_ski.51 Żartujesz? 25.03.08, 19:27
        samantha.1 napisała:
        > On prawdopodobnie rwie następną „naiwniaczkę” a ja idę się pakować > na
        oddział leczenia nerwic ..
        > Rano mam się zgłosić , papa;D
        ----------
        Z powodu romansu z żonatym facetem? A po cholerę Ci to było, mało to wolnych
        chodzi po tym świecie? No i tak sie przejmować, to aż dziw bierze?? Skoro
        zdecydowałaś się na ten romans, to trzeba było podchodzić na luzie...
        Współczuję, podlecz te nerwy i wyluzuj.
      • rena-ta49 Re: Niedawno!! 27.03.08, 20:32
        Zyć wspomnieniami , szczególnie tymi niedobrymi
        nie warto , trzeba cieszyć sie życiem, zwłaszcza
        teraźniejszością, zapomnieć!!!
        • tadeusz_ski.51 Re: Niedawno!! 28.03.08, 19:51
          rena-ta49 napisała:
          > Zyć wspomnieniami , szczególnie tymi niedobrymi
          > nie warto , trzeba cieszyć sie życiem, zwłaszcza
          > teraźniejszością, zapomnieć!!!
          ---------
          Czasami "leczy" inny partner, ale trzeba dobrze wybrać.
          • rena-ta49 Re: Niedawno!! 29.03.08, 19:36
            Owszem , tak też może być ,
            ale skąd wiadomo czy dobrze sie wybrało
            przecież to wielka niewiadoma ?
            z drugiej strony kto nie ryzykuje.....
            • tadeusz_ski.51 Re: Niedawno!! 31.03.08, 18:19
              No właśnie, po nieudanym wyborze, trzeba wyciągnąć wnioski i ten kolejny,
              dokonać z uwzględnieniem rozsądku.
              Najpierw na zimno skalkulować,
              a dopiero później uczucia lokować...
              ewentalnie big_grinDD
              • rena-ta49 Re: Niedawno!! 31.03.08, 18:21
                Na zimno kalkulować to można zakup butów itp.
                ale nie uczucia!!
    • skorpionica11 Re: Dawno, dawno temu 25.03.08, 14:37
      ehhee bujna masz wyobraznie

      ale kazdy wie do sanatorium jedzie sie zaszalec ehhee
      kiedys 2 polowka w domu jest lub jest sie solo wink
      • darima_ka Re: Dawno, dawno temu 25.03.08, 18:56
        Sanatoria dla małżeństw , również są przydzielane
        ale wygodniej przecież jechać samemu ;P
        • tadeusz_ski.51 Re: Dawno, dawno temu 25.03.08, 19:20
          Ja nie byłem na wczasach, ja tam pracowałem i mieszkałem w wynajętej przez firmę
          kwaterze prywatnej.
          • darima_ka Re: Dawno, dawno temu 25.03.08, 19:22
            Co nie zmienia faktu ,że żonaty byłeś ,
            a przygód poszukiwałeś!!!!
            • tadeusz_ski.51 Darima, widzę że w odniesieniu do 27.03.08, 07:58
              innych nie jesteś tolerancyjna i wyrozumiała. A co w tej delegacji miałem
              zrobić? Zawiązać w supeł?? Sama to świstasz gdzieś tam po Kanarach i nawet nie
              wiadomo czy też nie z żonatym, a jak ktoś inny, to już mu po uszach, tak??
              smile))
              • darima_ka Re: Darima, widzę że w odniesieniu do 29.03.08, 14:22
                Masz rację w kwestii zdrady nie jestem tolerancyjna,
                mało tego sądzę ,ze Ty gdybyś podejrzewał swoja żonę,
                o zdradę też tolerancyjnością byś się nie popisywał, a wręcz
                byś z zazdrości szalał;PP
                • tadeusz_ski.51 Błąd Darimko! Błąd! 30.03.08, 08:29
                  darima_ka napisała:
                  > ... sądzę ,ze Ty gdybyś podejrzewał swoja żonę,
                  > o zdradę też tolerancyjnością byś się nie popisywał, a wręcz
                  > byś z zazdrości szalał;PP
                  --------
                  Ma wolną rękę, całkowicie wolną. Absolutnie nie mam nic przeciw, żeby poszła "w
                  tango" big_grinDD Bo ja, widzisz Darima, jestem z Koziorożców, więc taki ładny wieniec
                  byłby na mojej głowie jak na swoim miejscu! Problemem zasadniczym jest, aby ona
                  (żona), w ten sam sposób podchodziła do moich amorów...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka