tadeusz_ski.51 18.06.08, 13:28 Lechu powiedział... tak mówiono o Wałęsie, przywódcy Solidarności, czy teraz będziemy mówić - "Bolkowi" kazano to zrobić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
samantha.1 Re: Lechu czy "Bolek"? 20.06.08, 16:33 Czy dowiemy się kiedyś prawdy? Jaka jest ta prawda? Odpowiedz Link
tadeusz_ski.51 Haha, prawda jest oczywista dla każdego, 20.06.08, 17:59 kto zna realia PRL-u. Bez zgody i wiedzy władz, a przynajmniej cichego przyzwolenia frakcji reformatorów w Politbiurze, nic nie mogło powstać takiego, co mogłoby w sposób realny stanowić zagrożenie dla ustroju i władzy partii komunistycznej. Wyobraźcie sobie realną opozycję na Kubie czy w Płn. Korei? Potraficie? Bo ja nie i nikt myślący realnie, również. Dowodem historycznym, niewątpliwym i ostatecznym był stan wojenny. Gdy władze zobaczyły, że to może wymknąć sie spod kontroli, w ciągu jednej nocy "załatwiły" cały potężny ruch wolnościowy, liczący 10,5 mln członków! Czy to nie jest wystarczający dowód na niemożność zmian niezależnych od władzy? Więc wątpliwości, czy Wałęsa był, czy nie był sterowany przez SB nie powinny mieć miejsca. Po prostu musiał być sterowany, nie ma innej alternatywy. Zresztą, kilkakrotnie przyciśnięty do muru, przyznał, że podpisywał "jakieś papiery". Wydaje mi się, że facet nie dorósł do roli jaką mu wyznaczono i po łagodnej transformacji ustrojowej, pod wpływem klakierów, zaszczytów i propagandy, sam uwierzył, że miał wpływ na "obalenie komuny", stąd takie wywijanie się przed ujawnieniem prawdy i "czyszczenie" śladów po niecnych czynach, chyba co do tego nikt nie ma wątpliwości? Pozostaje otwarte pytanie: czy w trosce o zafałszowanie historii i niechlubnej roli Wałęsy jako "pomazańca czerwonych" nie posunięto się do zbrodni? Mam na myśli mord na Jaroszewiczach. Odpowiedz Link