Dodaj do ulubionych

Seks grupowy?

30.07.09, 10:23
Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł dotyczący tzw. swingu. Zawsze do
tej pory to określenie kojarzyło mi się z muzyką,ale zdaje się, że
to słowo znalazało też nowe zastosowanie.
Wyjaśniam, że swingersi (jak siebie sami nazywają) to najczęściej
pary, małżeństwa spotykające się na wspólny seks. Organizują oni
nawet specjalne imprezy, mają własne kluby, gdzie mogą praktykować
tego typu "zabawy". Twierdzą, ze to ich sposób na życie, nie widzą w
tym nic złego, a czasami uważają wręcz, że to wzmacnia ich związki.

Co uwazacie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • ziolo.zielone Re: Seks grupowy? 30.07.09, 10:25
      Mnie nie inntersuje. "Co kto robi jego rzecz" podobno. Jeśli wszyscy mają takie
      same preferencje to nic mi do tego.
    • rajberka Re: Seks grupowy? 30.07.09, 10:30
      Grupowo to ja sobie mogę w siatkówkę plażową pograć albo zaśpiewać przy ognisku.
    • rena-ta49 Re: Seks grupowy? 30.07.09, 13:40
      Każdy ma swój sposób na życie , jeśli takie "komuny" komuś odpowiadają , niech
      tak żyje, ciekawi mnie tylko jak z uczuciami w takich związkach, z zazdrością o
      partnera.Jest to według mnie czysta komuna , a nie związek oparty na uczuciu.
      Czyżbyśmy zatracali te uczucia?
      Chyba mojemu pokoleniu to nie grozi ?
      • dorota-s2 Re: Seks grupowy? 30.07.09, 16:30
        Ja tam jestem tradycjonalistą,jeden facet,jedno łóżko.Inni moga
        robić co chcą,nic mi do tego
        • rudka.a Re: Seks grupowy? 30.07.09, 19:14
          Nie dla mnie...nie lubię się dzielićsmile))
          • sagittarius954 Re: Seks grupowy? 30.07.09, 20:37
            no i wszystkie jak jedna żona- nie big_grin i już big_grin
    • wadera1953 Re: Seks grupowy? 30.07.09, 21:04
      Seks i seks !
      baska.tivi.pl/2370,wpis,odcinek_17_cichy_konik.html
      • ryszq Re: Seks grupowy? 31.07.09, 07:54
        Nie tak dawno temu zdarzyło zdarzyło mi się przenocować kolegę, co raczej było wydarzeniem samo w sobie , bo nie cierpię spontanów takich z marszu.Otóż ten - skądinad bardzo inteligentny gość - miał potrzebę wyrzucenia z siebie spraw które zatruwały mu duszę. Uczestniczył w tych zbiorowych spotkaniach towarzyskich i powiedział mi tylko tyle , że po takim krótkim zauroczeniu przyszła niemożność wspóżycia z małżonka, bo tylko wchodził w grę seks w grupie a i potem i to , że ją widział w akcji i Ona jego też. Przyrównał to do ogladania filmów porno: potem to tylko nuda i nuda. Stępił mu się apetyt na seks kompletnie.
        Małżeństwo się rozpadło. Oboje z tego wyszli potrzaskani , ale nie poskładani i nie poukładani. Hmmm. Czyli jest jeszce ta druga strona medalu.

        ___

        - Panie doktorze ciągle jestem wkurwiona. Wszystko i wszyscy mnie wkurwiają, a najbardziej wkurwia mnie to, że wszystko mnie wkurwia. Proszę mi pomóc.
        - Czy próbowała pani w jakiś sposób się wyciszyć, uspokoić? Może spacery po lesie, parku, pośród śpiewu ptaków, spacerując boso po trawie? Kontakt z przyrodą bardzo pomaga.
        - E tam, panie doktorze. Ptaki mnie wkurwiają, bo drą ryje, w trawie pełno robactwa, pajęczyny, gałęzie zaczepiają o ubranie. Nie, przyroda zdecydowanie mnie wkurwia.
        - To może inny sposób? Może kąpiel w wannie pełnej piany z aromaterapią, przy nastrojowej muzyce?
        - E tam, panie doktorze, tego tez próbowałam. Piana mnie wkurwia, bo
        szczypie w oczy, muzyka mnie wkurwia, zresztą każda muzyka mnie wkurwia. A ta nastrojowa najbardziej mnie wkurwia. No i te olejki zapachowe, to dopiero wkurwiające! Kleją się, lepią, plamią. No właśnie, olejki najbardziej mnie wkurwiają.
        - To może seks? Jak wygląda pani życie seksualne?
        - Seks? A co to takiego?
        - Nie wie pani co to seks? No dobrze, zaraz pani pokażę, proszę ze mną za parawan.
        Po chwili na parawanie lądują kolejne części garderoby: spodnie, spódnica, lekarski kitel, bluzka, biustonosz, majtki. Po kolejnej chwili słychać sapanie i wzdychania, wreszcie ona mówi:

        - Panie doktorze, proszę się zdecydować: wkłada pan czy wyjmuje? Bo zaczyna mnie to wkurwiać!
        • afrodyta.11 Re: Seks grupowy? 05.08.09, 17:11
          wlasnie taka zabawa ma i 2 strone medalu ,moze co jakis czas lub 1
          razowa zabawa ok.,ale na dluzsza mete to raczej nie zdaje zadania
          zawsze tez moze sie okazac ze po cichu partnerzy zaczna sie spotykac
          solo z tymi innymi
          .
          ryszq napisał:

          > Nie tak dawno temu zdarzyło zdarzyło mi się przenocować kolegę, co
          raczej było
          > wydarzeniem samo w sobie , bo nie cierpię spontanów takich z
          marszu.Otóż ten -
          > skądinad bardzo inteligentny gość - miał potrzebę wyrzucenia z
          siebie spraw któ
          > re zatruwały mu duszę. Uczestniczył w tych zbiorowych spotkaniach
          towarzyskich
          > i powiedział mi tylko tyle , że po takim krótkim zauroczeniu
          przyszła niemożnoś
          > ć wspóżycia z małżonka, bo tylko wchodził w grę seks w grupie a i
          potem i to ,
          > że ją widział w akcji i Ona jego też. Przyrównał to do ogladania
          filmów porno
          > : potem to tylko nuda i nuda. Stępił mu się apetyt na seks
          kompletnie.
          > Małżeństwo się rozpadło. Oboje z tego wyszli potrzaskani , ale nie
          poskładani i
          > nie poukładani. Hmmm. Czyli jest jeszce ta druga strona medalu.
          >
          > ___
          >
          > -
          • tadeusz_ski.51 A czy to wstyd się przyznać, 05.08.09, 19:17
            że się tego rodzaju seksu nie praktykowało? Nie wiem, czy wstyd, czy nie,
            dlatego przyznam się! Nie praktykowałem!
            • afrodyta.11 Re: A czy to wstyd się przyznać, 05.08.09, 20:32
              nie wstyd Tadziu smile
              • ryszq Re: A czy to wstyd się przyznać, 06.08.09, 09:47
                Mnie pies obserwował w trakcie. Ale to się chyba nie liczy?- bo biernie się
                przyglądał.
                • afrodyta.11 Re: A czy to wstyd się przyznać, 06.08.09, 10:31

                  ryszq napisał:

                  > Mnie pies obserwował w trakcie. Ale to się chyba nie liczy?- bo
                  biernie się
                  > przyglądał.



                  haahhha nie nie liczy sie SEX-Grupowy to chyba samo mowi za siebie
                  ze nie jest sie biernym

                  • rena-ta49 Nie mam zdania na ten temat 06.08.09, 10:51
                    bo nigdy tego nie uprawiałam .Chyba czulabym sie żle widząc mojego partnera z
                    kims innym?
                    • tadeusz_ski.51 No, miałem nadzieję, 06.08.09, 13:19
                      że się tak wypowiesz, bo wiesz Renia! No! big_grin big_grin big_grin
                      • ryszq Re: No, miałem nadzieję, 07.08.09, 09:02
                        A jak grupa ludzi obojga płci pieprzy robotę to jest to też seks grupowy?
                        tongue_out
    • dorka_1962 Re: Seks grupowy? 11.08.09, 10:16
      Jak innym to pasuje to niechaj sobie uprawiają i seks grupowy, i inne seksy.
      Ważne aby nie szkodzili innym, tym którzy lubią tradycyjnie lub prawie tradycyjnie.
      • pia.ed Re: Seks grupowy? 11.08.09, 20:13
        • pia.ed Re: Seks grupowy? 11.08.09, 20:18

          Ogladalam w telewizji amerykanski reportaz o takich wlasnie
          swingersach
          , i tam byly tylko starsze osoby,
          do tego wcale nie urodziwe ... crying
          panowie z brzuchami, i panie ktore swoja mlodosc przezyly 40 lat
          temu ...
          A wiec nie tylko mlodziez zajmuje sie takimi rzeczami ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka