Dodaj do ulubionych

wspaniali tesciowie

10.05.08, 15:16
odpisywałam na post i wspomniałam o teściowej. Tak na wesoło, jak
tam u was dziewczyny jest z tymi kokwami?
Moja przysyla życzenia świąteczne zaadresowane tylko na mojego męża.
W tamtym roku przysyłała kartki na urodziny do 3 dzieciakow i męża,
do mnie nie ;))
Teściowa mieszka 600 km ode mnie i jest szkodliwa tylko
telefonicznie. I to tylko dla mojego bo ja z nią nie rozmawiam przez
telefon. Niby nie krytykuje ale w pięty idzie. Kupiliśmy krowę żeby
było mleka pod dostatkiem dla dzieciakow to powiedziała ze krowa to
przezytek. eby było weselej to mieszka na zabitej dechami wiosce na
wschodzie polski. Wycieła z sadu wszystkie drzewa bo szkoda robić,
jak będzie potrzebne to się kupi. Ja kupiłam pare drzew i po co?
Mój się chwali przez tel. że żona mu chleb wlaśnie upiekła a ona ze
teraz taki dobry się w sklepie kupuje, szkoda roboty. A może tak
bede lepszą synową jak nic nie będę robić????
zmienie nick na ZACOFANA!!
Obserwuj wątek
      • irenka75 Re: wspaniali tesciowie 11.05.08, 16:52
        iloneczka27 napisała:

        >ale się usmiałam ;)))) hehehe
        Słuchaj a moze mamy jedną tesciową, albo to jakieś KLONY??????
        > moja nie pisze listów tylko przysyla kartki. W tym roku nie
        przysłała do nikogo bo stwierdzila że to nie pierwsze i nie ostatnie
        nasze urodziny. Przynajmniej nie będę czuła się dyskryminowana.

        > hahahahaahahahah normalnie jakbym siebie czytala. Ja przez jakis
        > czas nie odbieralam od niej telefonow - ale maz mi robil
        > awantury... odbieram chociaz ona teraz rzadko dzwoni

        > Ja nadal nie odbieram!!! Opcja pierwsza gdy są dzieci- mówię do
        syna żeby odebrał a ja idę wołać męża; opcja druga jestem sama nie
        odbieram potem mowię że byłam na dworze albo gdzieś i nie
        mogłam. :)) na szczęscie gdy jestem z mężem to on odbiera.
        >
        > wracajac jescze do braku pieniedzy na przejazd u nas jest
        podobnie -
        > ale ostatnio jak dzwonila mowie jej ze chyba pojde na zasilek dla
        > bezrobotnych bo 400 zł jakie mamy na zywnosc na cztery osoby jest
        > kwota za mala i zwyczajnie nie odzywiamy sie dobrze a ona mi na
        to,
        > ze jak pojde na zasilek to chociaz te 580 zł na KOSMETYKI BEDE
        > MIAŁA... rece mi opadly
        > hihihihihihihihihihi Wiesz ja myślę że jak nie kupisz tych
        kosmetyków to może na wakacje do Egiptu pojedziecie!!! ;)))))
        >
        > Moja ma poza tym hroniczny brak pieniędzy. ma spore gospodarstwo,
        mają oboje renty, i dziadzia z emeryturą. adnych kredytow ani nikogo
        na utrzymaniu. Jak tam jedziemy to muszę sluchać jak to u nich
        ciężko. A co my mamy powiedzieć? Jedna pensja i 3 dzieci a kredytow
        raz tyle.
        Jak mąż dzwonił i mówił że u nas tragedia z kasą to nawet się nie
        spytała czy chociaz dzieci mają co jeść ;((
        a też podobno tak strasznie zżyci są...a byla u nas raz.
        >
        >
    • maj18-98 Re: wspaniali tesciowie 11.05.08, 17:06
      Matko kochana! Wychodzi na to,że moja teściowa całkiem do rzeczy.
      Bardzo się co prawda od siebie różnimy, ale wychowała fajnego faceta
      (mojego męża) nigdy nie odmówiła, kiedy prosiliśmy o przypilnowanie
      dziecka, zresztą moi teściowie są dla małego naprawdę dobrzy. Ja
      tylko po prostu bardzo się od niej różnię, czasem okropnie mnie
      wkurza bo robi nietaktowne uwagi, powstrzymuję komentarze ze względu
      na uczucia mojego męża i chcę zeby synek kochał i szanował dziadków
      więc nawet jak jestem trochę zła to milczę. Imieniny syna-odwiedziny
      co roku, moje-czasami, od czego to zależy? Nie wiem.P.S.Czemu my tak
      ciągle o teściowych a nie o teściach.
      • camilcia Re: wspaniali tesciowie 13.05.08, 08:34
        moi są super
        oczywiście różnimy się bardzo, ale to dobrzy ludzie, pomogą jak
        mogą, tylko teściowa straszna panikara, ciągle mi wkręca jakieś
        choroby (dzieci) ciągle przeżywa wszystko 10x za bardzo, a
        gaaaaadaaaa jak nakręcona, a ja jej przytakuję i daję się wygadać
        wiecie, musiałam się nauczyć tego żeby z nią jakoś w miarę się
        dogadywać
        ale tu też pomógł mąż - jak coś złego na mnie nie daj bog
        powiedziała to jej uwagę zwracał ...... o!

        gorzej M z moim tatą - obaj mają rację i obaj uparci hehe
        odrębny temat moja mama - kobieta nowoczesna nie ma czasu dla
        rodziny, przyjacółki, praca, joga, kino itd, rzadko proszę o
        cokolwiek
      • iloneczka27 Re: wspaniali tesciowie 13.05.08, 23:58
        u mnie tesc tez marudzi. Ostatnio jak byl to: chleb za cienko
        krojony, nie taka wedlina, za rzadko ziemniaki jemy, dzieci
        niewychowane bo krzycza, ja zla matka-az musialam do kolezanki
        uciekac tak mnie nerwy braly....

        to bardzo wierzaca rodzina a tacy dziwni ludzie...
        --
        • irenka75 Re: wspaniali tesciowie 14.05.08, 07:47
          moje dziciaki uczę żeby nie hałasowały w domu bo musi być jakieś
          miejsce gdzie panuje spokój. Wychodzą na podwórko i tam szaleją i
          wrzeszczą jak chcą. Myślisz że jest dobrze??? Moi twierdzą że dzieci
          są takie biedne, za duża dyscyplina. Ja mówię że czasy bezstresowego
          wychowania minely są bez sensu i szkodzi się dzieciom, trzeba
          rozsądku ale to jak kamieniem o ściane...a ja zła matka i koniec.
          Normalka
          • han-a34 Re: wspaniali tesciowie 14.05.08, 08:05
            to ja może zabawnie- przesądy teściowych. Moja kochana Teściowa
            zwracała mi uwagę na początku, żebym nie stawiała torebki na
            podłodze, bo pieniądze uciekną, kiedyś przeszłam przez synka
            (siedział na podłodze) - krzyknęła: nie urośnie! A kiedy moje
            dzieci miały ospę poradziła, żeby pościel ubrać na różowo - to
            pryszcze wcześniej znikną. No i hit: jak masz miesiączkę, to ciasto
            może Ci nie wyjść.
            Generalnie jest kochaną osobą, oczywiście bardzo się wszystkim
            przejmuje, ale zaznałam od niej dużo dobrego. No i pewne rzeczy
            przychodzą z wiekiem, razem z chorobami... (Chodzi mi o dziwaczne
            zachowania.)
            • maretta111 Re: wspaniali tesciowie 14.05.08, 14:00
              A moja jest nawiedzona, jak nie pracowałam to stękała, że każda
              kobieta powinna pracowac, jak pracowłam, to mi gderała, ze matka
              powinna byc przy dzieciach, jak teraz znów nie pracuję, bo
              zrezygnowałam ze względu na choroby dzieci to mi mówi, że praca jest
              najwazniejsza. Tak myślę o niej , że jak jej zawije, zalezy z której
              strony. Jeśli chodzi o teścia to wogle nie znam, choć jestem w tej
              rodzinie 8 i pół roku. Znam go ze słyszenia, ale dziwi mnie, że nie
              chce mieć kontaktu z wnukami(3 i 5 lat), z moim mężem też
              nie
              uzymuje, a z męża bratem tak. Wiecie mnie boli, ze jest osobą
              wpływową w moim mieście, wiele by mógł nam pomóc tak
              bezinteresownie, ale nie. Jak miał byc nasz ślub i moja mama rzuciła
              hasło żeby zaprosić mojego ślubnego ojca to teściowa prawie
              zasłąbła, że nikt wtedy nie przyszedłby na ślub itp. Jak się
              dowiedziałam od osób trzecich slub mężowi mojemu wybaczył, ale
              chrzcin wnuków nie, ale obaj są tak zawzięci. Dziwie mnie to mój
              tato , zeby żył kochał by swoje wnuki na maxa, mimo wszystko, a
              wierzcie mi nie był cudownym ojcem, alkohol itp. Czasem mam ochotę
              iść tam gdzie pracuje i powiedzieć mu jakie ma cudowne wnuki,
              ale...no własnie myśle, że tego by mój ślubny nie wybaczył, nigdy
              się za mną nie ujmuje, tesciowa i jej mamuśka przekałabaciły go i
              jets pod ich wpływem, a ja jestem niepotrzebny balast
              Ps. przepraszam za treść, ale piszę prosto z serca
                • maretta111 Re: wspaniali tesciowie 14.05.08, 15:46
                  tak, to prawda nic na siłę, moja mama ma świtny kontakt z wnukami,
                  jest babcią z prawdziwego zdarzenia taką co i placuszki usmaży i
                  pożałuje, teściowa jest babcią od przypadku, a jak bierze dzieci raz
                  na kilka tygodni, albo miesięcy to dla męza święto,mój tato jak
                  wspomniałam niezyje, a teściowi wnuki są w d..
                    • irenka75 Re: wspaniali tesciowie 14.05.08, 19:17
                      ja sobie nie wyobrazam jak mogłabym nie interesowac się dziecmi
                      moich ukochanych dzieciaków!!! Będę je rozpieszczać i kochać. A
                      podobno wnuki kocha się bardziej niż dzieci...o matko, żeby ich nie
                      zagłaskać!
                      • moleslaw Re: wspaniali tesciowie 12.06.08, 09:03
                        Mama mojego męża niestety nie żyje,była to święta kobieta i wiele bym oddała za
                        to by żyła.Wprawdzie były między nami spory ale to dlatego że poza wnukiem
                        świata nie widziała.Teść niestety jest rodem z waszych opowieści.My nie mamy
                        samochodu i jak urodził się nasz syn to odbierał nas ze szpitala,potem odbierał
                        też mnie z synem po operacji migdałków.Ostatnio powiedział ze jestem wygodna i
                        wszędzie chcę mieć dupę za friko wożoną.Zaznaczam że syn ma 7 lat,no faktycznie
                        wykorzystałam go jak nie wiem do tego wożenia.Nie jeżdimy tam od dłuższego czasu
                        bo usłyszałam że przychodzimy się tylko nażreć,nawet ostatnio po pogrzebie mamy
                        teścia,nie poszliśmy na stypę bo i tak by się nazywało że przyszliśmy tylko po
                        to by za darmo zjeść.
                        To że zdałam maturę jest dla niego dobrym dowcipem,bo i tak nic mi to nie dało.
                        • kuchiki.rukia MOJ TESC? - TEMAT RZEKA! TESCIOWA ... 18.06.08, 23:43
                          CO BY TU POWIEDZIEC. NA POCZATKU BYLO SUPER. POTEM OKAZALO SIE, ZE
                          NIC IM WE MNIE NIE ODPOWIADA. CYTUJE:
                          - MAM OCZY JAK PIE....NA JAPONKA
                          - SRAM DALEJ JAK WIDZE
                          - JESTEM KARAKANEM (JAK NA IRONIE JESTEM WYSOKIEGO WZROSTU)
                          - RZUCILAM CZAR NA MOJEGO MEZA I JAK MNIE POLEJA WODA SWIECONA TO MI
                          SIE OGON I ROGI POKAZA I ONI DIABLA ZE MNIE WYGONIA
                          - ZROBIE Z MEZA DNO
                          - DOWIEDZIALAM SIE ROWNIEZ, ZE NIE JEDNA D.PA JEST I ZE MOZE SOBIE
                          ZNALEZC INNA
                          - JESTESMY Z MEZEM BANDA GOWNIARZY, PONIEWAZ SIE OBRAZILISMY I NIE
                          ROBIMY TAK JAK ONI CHYBA CHCA (ALE JAK MAM SIE NIE OBRAZIC NA TAK
                          JAWNY ATAK)
                          - PLUS WSZELKIE FORMY MOZLIWIE NAJGORSZYCH EPITETOW
                          - W TYM JEDNA GROZBA
                          - PLUS MASA INNYCH RZECZY
                          ALE CHYBA NAJLEPSZY NUMER BYL JAK ZADZWONILA MOJEGO M SIOSTRA I
                          OSWIADZCZYLA, ZE WROZKA JEJ POWIEDZIALA, IZ JEDEN Z JEJ BRACI SIE
                          ROZWIEDZIE. NAJPIERW PODEJRZEWANO ZONE DRUGIEGO BRATA... (TERAZ JUZ
                          WSZYSCY WIEDZA, ZE CHODZILO O MNIE) POTEM POWIEDZIALA, W SUMIE TO
                          NAPISALA, ZE JEJ TESCIOWA ODPRAWIA CZARY I ZAPROPONOWALA SESJE
                          MOJEMU M NA ZDJECIE Z NIEGO UROKU (NORMALNIE CZAROWNICA JESTEM
                          HAHAHAHA), PODALA NAWET NUMER TELEFONU. CO CIEKAWE, TA SAMA WROZKA
                          POWIEDZIAL JEJ, ZE BEDZIE MIALA CHLOPCZYKA I DZIEWCZYNKE. MIALA JUZ
                          CHLOPCA, WIEC JAK ZASZLA W CIAZE I LEKARZ POWIEDZIAL, ZE TO BEDZIE
                          NASTEPNY CHLOPIEC - NIE UWIERZYLA I POKAZYWALA ZDJECIE WSZYSTKIM I
                          PYTALA O OPINIE PRZEKONANA O SWOJEJ SLUSZNOSCI. CIEKAWI MNIE, ZE
                          TAKIE MATKI PODWAZALY OPINIE LEKARZA I UTWIERDZALY JA W JEJ
                          PRZEKONANIU. OSTATECZNIE LEKARZ CZLOWIEK WYKSZTALCONY - WIE CHYBA
                          LEPIEJ (WIEM, ZE ZDARZAJA SIE PRZYPADKI, KIEDY JEST ODWROTNIE).
                          KUPILA KILKA CIUSZKOW DLA DZIEWCZYNKI NAWET. I CO? URODZIL SIE
                          CHLOPIEC. TAK SAMO ZNAJOMA NIE MOGLA ZAJSC W CIAZE, WIEC SIOSTA
                          MOJEGO M Z POWAZNA MINA NA TWARZY PORADZILA JEJ ZACYTUJE: "IDZCIE DO
                          MOJEJ TESCIOWEJ - ONA WAM WYCZARUJE" - MYSLAM, ZE PADNE.....
                          HAHAHAHA
                          NO I HIT WSZECHCZASOW:
                          KIEDY ZACZELA NAM MOWIC, ZE RZUCILAM CZAR NA MOJEGO M I ZE MOZNA
                          GO "ODCZAROWAC" ZAPYTALISMY SIE CZY Z NIA TAK ABY WSZYSTKO W
                          PORZADKU. ZAPYTALISMY SIE CZY NAPRAWDE WIERZY WE WROZKI. BO PRZECIEZ
                          MA DWOCH CHLOPCOW. A ONA DO NAS: "ALE TO BYLA DZIEWCZYNKA, TYLKO JAK
                          BYLAM W CIAZY TO PLCIE SIE ZAMIENILY I TERAZ JEST CHLOPIEC, MOJA
                          TESCIOWA MI TO WYJASNILA"
                          BOZE RECE OPADAJA
                          TAK SIE CZASAMI ZASTANAWIAM CZY MOJ MAZ TO MOZE NIE ZOSTAL
                          PODMIENIONY W SZPITALU, BO ON JEST ZUPELNIE INNY
            • maria10344 Re: wspaniali tesciowie 27.06.08, 21:00
              han-a34 napisała:

              > to ja może zabawnie- przesądy teściowych. Moja kochana Teściowa
              > zwracała mi uwagę na początku, żebym nie stawiała torebki na
              > podłodze, bo pieniądze uciekną, kiedyś przeszłam przez synka
              > (siedział na podłodze) - krzyknęła: nie urośnie! A kiedy moje
              > dzieci miały ospę poradziła, żeby pościel ubrać na różowo - to
              > pryszcze wcześniej znikną. No i hit: jak masz miesiączkę, to
              ciastoMam fajnego kolegę i eksperymentował z żoną,miesiączką i
              ogórkami.Ogórki ze swojej działki.Eksperyment był
              naukowy,spisywany,dokumentowany datami.Słuchajcie.Wyszło naprawdę,że
              te kiszone w czasie miesiączek /eksperyment trwał 3 lata/były
              paskudne,nie zamykały się,mętniały.Coś w tym chyba jednak musi
              być.Do tej pory chichrałam się z tego na maxa.



              > może Ci nie wyjść.
              > Generalnie jest kochaną osobą, oczywiście bardzo się wszystkim
              > przejmuje, ale zaznałam od niej dużo dobrego. No i pewne rzeczy
              > przychodzą z wiekiem, razem z chorobami... (Chodzi mi o dziwaczne
              > zachowania.)
    • a_gnieszka0 Re: wspaniali tesciowie 13.06.08, 11:09
      Teścia widziałam może 4 razy(11 lat jestem po ślubie) teściowa spoko, nie wtrąca
      się, staje zawsze po mojej stronie,jak przyjeżdża wyskakujemy sobie na zakupy,
      raczej jak koleżanka niż teściowa ;-)
      • han-a34 Re: wspaniali tesciowie 16.06.08, 14:00
        Dorzucę coś o swoich. Po 12 latach mogę powiedzieć, ze są bardzo
        kulturalni. Wprawdzie staram się zachowywać dyplomatycznie, kiedy
        coś mi nie pasuje, wiem też czego się domyślać w wypowiedziach
        mojej Teściowej. Często niedopowiada zdań... Wysłuchuję żali
        jednego na drugie i drugiego na pierwsze ... ( Dziadka na Babcię i
        na odwrót). Dla mnie najfajniejsze jest to, że nie jestem od nich
        praktycznie w żaden sposób zależna. Za nic nie muszę okazywać
        wdzieczności. Jest nieźle, choć mieszkamy 3 km. od siebie - jak na
        miasto to nie tak daleko.
    • mama_mateusza_i_niny Re: wspaniali tesciowie 18.06.08, 18:35
      Ja na teściową nie narzekam,fajna babka chociaż
      trochę "chłodna".Nigdy pomocy nam nie odmówiła,czasem to nawet sama
      prosi żebyśmy jej dzieci przywieźli na parę godzin.Z teściem gorzej,
      (są długo po rozwodzie),jak nie muszę to nie odwiedzam.Na ślub nie
      przyszedł,podobnie na chrzciny.
      Ale najgorsza teściowa to się mojemu mężowi trafiła.Moja
      matka jak tylko się dowiedziała że będzie babcią od razu
      zapowiedziała żebym na jej pomoc nie liczyła,ona moich dzieci bawić
      nie będzie.To pewnie przez wzgląd na ciężkie doświadczenia jej
      matki,mojej babci,która ponad 10 lat wychowywała mnie i czworo
      mojego rodzeństwa.Nadmienię że miałam wtedy 18 lat i świat mi się
      walił,a tu takie wsparcie...
      Ale daję sobie radę jakoś,chociaż jak ostatnio oglądałam
      jakąś rodzinną scenkę w tv,to się najzwyczajniej poryczałam z żalu
      że ja takiej fajnej rodzinki nie mam.
      • k1234561 Re: wspaniali tesciowie 19.06.08, 10:13
        U mnie generalnie nie jest żle,bo teściowa oficjalnie jest w
        porządku do mnie.Zawsze możemy liczyć na jej pomoc,mimo,że mieszka z
        bratem mojego męża i jego rodziną i pomaga im w domu,czyli
        gotuje,zajmuje się ich dziećmi.
        Ma jednak takie "zrywy",że np.kiedy mnie nie ma,ustawia mojego
        męża,że powinniśmy już dawno miec drugie dziecko.Dlaczego jeszcze
        nie mammy.W ogóle to zbrodnia i dno moralne,żeby tylko jedno dziecko
        mieć.
        Pamiętam też,że kiedy córka zaczynała chodzić,teściowa natychmiast
        ją brała na ręcę bo jak twierdziła od chodzenia będzie miała krzywe
        nóżki.Przecież to normalne,że jak dziecko dopiero co zaczyna stawać
        na nóżkach to są one pałąkowate,dopiero z czasem
        nabierają "normalnego" kształtu,ale moja teściowa wie
        lepiej.Wychowała 5 dzieci to wie.Efekt był taki,że córka u babci
        była wyłącznie noszona,chyba gdyby przebywała tam dłużej to by jej
        odruch chodzenia zanikł.
        Kolejny absurd wg.mojej teściówki to zupki w słoiczkach.To przecież
        sama chemia i trucizna.Na nic tłumaczenia,że jedzą to też dzieci z
        alergiami i producenci muszą szczególnie uważać.Teściowa jest
        nieomylna jak powiedziała,że trucizna to trucizna.
        Podobnie z podgrzewaniem w mikrofali to wg,niej złe prądy są.
        No to by było na tyle.
        • natachee Re: wspaniali tesciowie 21.06.08, 18:37
          rzuciłam się na ten temat z nadzieję, że to nie ironicznie i... oczywiście, ironicznie.

          niektóre wasze historie mrożą krew w żyłach, naprawdę. współczuję i zadziwia mnie takie średniowiecze. temat dla socjologów.

          jeśli chodzi o teściowe w roli babci, z reguły nie sprawdzają się za dobrze. babka ze strony matki statystycznie jest dla wnuka o wiele lepszą opiekunką - po opieką babci ze strony taty zdarza się o wiele więcej wypadków (i to nie w granicach błędu statystycznego - kilkanaście czy nawet 20% więcej ryzyka).
            • juzziss Re: wspaniali tesciowie 08.07.08, 19:21
              Ja też pozwole wyrazic swoje zdanie na temat tesciów.Jestem meżatką
              z 26-letnim stazem.Mój maz to jedynak.Z poczatku przez 1,5 roku
              mieszkaliśmy u tesció,póżniej kupili nam mieszkanko i zamieszakliśmy
              osobno.Moja tesciowa cały czas pomagała mi przy dzieciach,pomomo
              swojej choroby-chorowała na cukrzyce przychodziła do mnie kazdego
              dnia z wypchanymi kieszeniami gumami rozpuszczalnymi dla swoich
              wnuczek.Bawiła się z nimi a mnie pozwalała wyskoczyc sobie na miasto
              na zakupy,nigdy mnie nie ponaglała.Gdy sobie kupowała cos do ubrania
              to i mnie kupiła,bo twierdziła ze cieszy ja jak ja tez mam.Tesciu
              kupował małym rowerki i inne zabawki.Od poczatkunaszego małżeństwa
              jezdzilismy z tesciami na wczasy.To z reguły oni fundowali,bo nas ze
              skromnej pensji męża nie było by stać na wyjazd,a tak co roku
              byliśmy nad morzem.Tesciowie mieszkali bardzo bliziutko nas i
              codziennie nas oswiedzali.Nigdy nie usłyszałam od mojej tesciowj
              złego słowa,ze coś zrobiłam nie tak.Wrecz przeciwnie to ona się mnie
              radziła w różnych sprawach.A gdy zdarzyło się była świadkiem sporu
              pomiędzy mną i męzem ZAWSZE trzymała moja stronę,mówiac mężowi ze to
              kobieta chce zawsze najlepiej.Niestety tesciowa zmarła bardzo młodo
              w wieku 50-ciu lat,przed smiercią powiedziała tesciowi zeby trzymał
              się naas.I tak tez było.Przez 16 lat tesc przychodził do nas
              codziennie na obiad,co roku razem jezdzilismy nad morze i zawsze
              były to cudowne wakacje.Co sobote chodzilismy do tescia cała rodzina
              tzn. maż ,córki i ja na kawkę i lody.Teść miał radość gdy chodził po
              marketach i przynosił mi kupione w promocji produkty.Chodził tez na
              targ i taszczył mi kalafiory,kobiałki z truskawkami i rózne owoce
              sezonowe.Gdy nam się popsuła lodówka czy pralk nie było
              problemu,tesc wyciagał pieniadze i kupowalismy.Gdy mówilismy ze mamy
              swoje pieniądze on mówił ze po to oszczędza zeby nam pomóc bo jemu
              to niepotrzebne,a on się cieszy gdy my mamy.Nigdy nie zapomniał o
              zadnych urodzinach,swiętach,rocznicach zawsze dosstawalismy od niego
              pieniadze.Nigdy nam nie odmówił pomocy.Gdy jechałam w odwiedziny do
              mojego ojca do innej dzielnicy,a maż był samochodem w pracy to tesc
              przyjezdzał po mnie chociaz do domu miałam kilka przystanków
              autobusem.Tesc był naszą opoką,najcudowniejszym człowiekiem jakiego
              znałam.Niestety straszna choroba nam go zabrała,w ubiegłym tygodniu
              był jego pogrzeb.Lecz w naszych sercach będzie zawsze,zostawił nam
              niesamowite dziedzictwo.pokazał razem z tesciową co to jest
              prawdziwa rodzina.Dziękuję im za to!!!!
              • han-a34 Re: wspaniali tesciowie 14.07.08, 13:56
                Z niemal wzruszeniem przeczytałam juzziss Twój post. To wspaniałe ,
                że są tacy ludzie. Dodam tylko że prawdopodobnie to nie tylko z
                jednej strony wypływało dobro. Z własnego doświadczenia wiem, że
                kiedy Rodzice widzą , ze ze strony zięcia , czy synowej płynie
                życzliwość, łatwiej to odwzajemnić. Cieszę się , że udało Wam się
                zbudoawać takie relacje!
                Ja też mogę powiedzieć dużo dobrego o mich Teściach. Może i coś
                złego też ..., ale czy ja jestem idealna? Jak sobie wspomnę siebie
                sprzed 13 lat... Też czasami niekonwencjonalnie działam...
    • koontza2 Re: wspaniali tesciowie 09.07.08, 11:48
      moi teściowie są dobrymi ludżmi (ale troszkę aż za bardzo ) i po paru latach
      mieszkania z nimi cieszyłam się wyprowadzka:) Ale jestem wdzięczna
      teściowej(dyplomowana pielęgniarka) bo zawsze mi pomagała jak mały był chory...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka