Dodaj do ulubionych

fajne, zabawne, przyjemne

28.06.06, 13:36
to moja odpowiedź na "głupie... śmieszne... przykre..."
no tak, bo najlatwiej to siedzieci rozpaczac, bo "o moj boze, jakie ja mam male piersi i to w ogole koniec swiata". bo przeciez na cyckach swiat sie konczy.
grr.. dziewczyny!! a moze wlasnie na odwrot? zamiast sie dolowac, bo ktos tak glupi i plytki cos takiego powiedzial, to moze przypomnijcie sobie cos, co ktos kiedys milego o waszych piersiach powiedzial? tak tak.. ja wiem, ze cos przykrego to przypomniec mozna sobie bez zadnego problemu, ale milego?? no kto by w ogole takie rzeczy pamietal??? przeciez lepiej rozpamietywac i lkac po nocach, bo moje piersi nie sa takie, jak tej pani z pierwszej strony gazety. brawo.
ja zaczynam.

moj obecny facet stwierdzil, jak sie go spytalam, czy mu nie przeszkadza, ze mam takie male piersi (tak, mialam przez to kiedys kompleksy), ze wcale mu nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, uwielbia, kiedy twardnieja.. :P
a mojemu poprzedniemu tez sie podobaly.

a u was jak? :) (przypomniejcie sobie cokolwiek - nawet jesli nie o piersiach, to moze ktos stwierdzil, ze co innego macie sliczne? zawsze to lepiej niz siedziec i sie dolowac ;))
Obserwuj wątek
    • jooza Re: fajne, zabawne, przyjemne 28.06.06, 15:02
      Co do piersi:
      1. "Jak super sterczą Ci sutki".
      2. "Ale masz mięciutkie piersiątka".
      Co do innych atutów:
      1. "Jaki masz łądny pyszczek".
      2. "Pupcia Twoja jest słodka".
      Poziom kompleksów z piersiami spadł, jednak nie odważę się wyjść z domu bez
      stanika niestety :|
    • yarzynka Re: fajne, zabawne, przyjemne 28.06.06, 20:47
      z reguly tak jest ze dziewczyny z malym biustem sa szczuple wiec mozna czym
      innym 'nadrabiac'!
      uslyszlam, ze mam seksowny tyleczek, zreszta facet za kazdym razem mi to
      powtarza:)
      kolezanka powiedziala mi ze mam najlepsze nogi jakie kiedykolwiek widziala,
      troche przesadzila, ale doceniam to bardziej, bo kobieta mi to powiedziala

      wiem ze nogi do biustu maja sie jak jezdzenie na sankach po sniegu w maju, ale
      skoro watek ma byc optymistyczny to czemu nie:)
    • alicja_wk Re: fajne, zabawne, przyjemne 29.06.06, 09:02
      Na temat swojego biustu (od jednego z dwóch facetów, którym pozwoliłam
      go "poznać") często słyszałam, że jest bardzo delikatny - taki jak ja cała i
      bardzo pasuje do mnie, a oprócz tego, to standard: że jest ładny, śliczny,
      piękny, cudny itp.
      Co do reszty, to wszyscy, z którymi byłam w bliższych układach zachwycali się
      moją figurą, a szczególnie pupą (nie wiem co oni w niej widzieli - pupa, jak
      pupa, okrągła a na dodatek trochę poszatkowana rozstępami : / )
      Inne doceniane przez facetów atuty, to oczy, włosy i ponoć "ładna buzia", ale
      to już kwestia gustu.
      Pozdrawiam wszystkie forumowiczki i życzę jak najwięcej miłych doświadczeń z
      płcią przeciwną ;)
    • e.m.i1 Re: fajne, zabawne, przyjemne 01.07.06, 22:18
      co do piersi to uslyszalam ze sa mieciutkie, w bluzce z duzym dekoltem slicznie
      wygladalam.
      tylko jakos teraz nikt mi tego nie mowi:|
      • felekona Re: fajne, zabawne, przyjemne 12.07.06, 22:09
        moj chlopak kiedys powiedział ze moje piersi są w sam raz i ze idealnie mieszczą
        mu sie w dłoni :))
        • melka2005 Re: fajne, zabawne, przyjemne 13.07.06, 14:43
          a mnie komplementy w ogole nie podbudowuja:( ogolnie czesto faceci
          mnie "doceniaja" i nie mam problemu ze wzbudzeniem zainteresowania plci
          przeciwnej, ale i tak zawsze mysle, ze podobam im sie bo nie widza do konca
          wszystkiego i gdyby zobaczyli mnie dokladniej to na pewno nie okazaliby mi
          zainteresowania. Nie bede wiec pisac jakie czasem slysze mile slowa bo w ogole
          one na mnie nie dzialaja...
          • alicja_wk Re: fajne, zabawne, przyjemne 14.07.06, 12:36
            Masz racje. Mnie miłe komplementy też w żaden sposób nie podbudowują, bo ja mam
            na ten temat swoje zdanie i tyle, więc to, że komuś się coś we mnie podoba, nie
            znaczy, że mi tez nagle się zacznie podobać, skoro nie akceptowałam tego przez
            długi czas. Jednym słowem zdanie innych o mnie nie ma wpływu na moją samoocenę.
            A w stosunku do siebie byłam zawsze najbardziej krytyczna.
    • nikitka84 Re: fajne, zabawne, przyjemne 14.07.06, 12:24
      Juz pisalam, ale sie powtorze, ze w moim otoczeniu przewazaja mezczyzni ktorzy
      wola mniejsze biusty. A nawet jesli zdarzaja sie tacy co wola wieksze, maja na
      tyle kultury, ze nie rzucaja zadnych uszczypliwych uwag.
      Bardzo duzo milego na temat swojego biustu nasluchalam sie zwlaszcza od mojego
      Mezczyzny. Autentycznie je lubi;)
      Zgadzam sie w 100% z dorotenienka, ze nie ma sensu wspominac jakis przykrych
      doswiadczen. Dlaczego nie wierzyc tym, ktorzy nas podziwiaja, tylko tym, ktorzy
      nas krytykuja?
      • alicja_wk Re: fajne, zabawne, przyjemne 14.07.06, 12:45
        > Dlaczego nie wierzyc tym, ktorzy nas podziwiaja, tylko tym, ktorzy nas
        > krytykuja?

        Wiesz dlaczego ja zawsze sceptycznie podchodze do pochwał i podziwów nad swoją
        osobą? Bo przeważnie słyszę je od osób, które są mi w jakiś sposób bliskie,
        którym na mnie zależy i jestem dla nich ważna, więc wydaje mi się, że często
        robią, czy mówią coś tylko po to, aby nie sprawić mi przykrości, czy zrobić
        przyjemność.
        To również odnosi się do kwestii moje biustu. Mam wrażenie, że mój facet prawi
        mi tyle komplementów, tylko dlatego, żebym się poczuła lepiej, żeby nie było mi
        przykro, żeby mnie pocieszyć, a tak na prawdę, to mysli dokładnie to samo, co
        ja, tylko jest oczywiste, ze tego mi nie powie, bo wie, że czułabym się wtedy
        okropnie i dopiero byłoby mi wstyd przed nim.
        Ja cenię sobie najbardziej komplementy osób postronnych, bo wtedy wiem, że są
        one obiektywne i wtedy dają mi na prawdę ogromna satysfakcję.

        • nikitka84 Re: fajne, zabawne, przyjemne 14.07.06, 15:32
          Zgodze sie ze komplementy osob postronnych sa bardziej obiektywne i od takich
          osob tez zdarza mi sie uslyszec cos milego.
          Tylko jest masa dziewczyn, ktorym nawet jak 10 chlopakow powiedzialoby, ze ma
          fajne piersi, a jeden, ze jest "deska", to by te 10 komplementow puscilo mimo
          uszu, a do konca dnia miala dola, ze ktos je nazwal "deska".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka