dorotenienka
28.06.06, 13:36
to moja odpowiedź na "głupie... śmieszne... przykre..."
no tak, bo najlatwiej to siedzieci rozpaczac, bo "o moj boze, jakie ja mam male piersi i to w ogole koniec swiata". bo przeciez na cyckach swiat sie konczy.
grr.. dziewczyny!! a moze wlasnie na odwrot? zamiast sie dolowac, bo ktos tak glupi i plytki cos takiego powiedzial, to moze przypomnijcie sobie cos, co ktos kiedys milego o waszych piersiach powiedzial? tak tak.. ja wiem, ze cos przykrego to przypomniec mozna sobie bez zadnego problemu, ale milego?? no kto by w ogole takie rzeczy pamietal??? przeciez lepiej rozpamietywac i lkac po nocach, bo moje piersi nie sa takie, jak tej pani z pierwszej strony gazety. brawo.
ja zaczynam.
moj obecny facet stwierdzil, jak sie go spytalam, czy mu nie przeszkadza, ze mam takie male piersi (tak, mialam przez to kiedys kompleksy), ze wcale mu nie przeszkadza, wrecz przeciwnie, uwielbia, kiedy twardnieja.. :P
a mojemu poprzedniemu tez sie podobaly.
a u was jak? :) (przypomniejcie sobie cokolwiek - nawet jesli nie o piersiach, to moze ktos stwierdzil, ze co innego macie sliczne? zawsze to lepiej niz siedziec i sie dolowac ;))