Dodaj do ulubionych

Jak to jest...- panachowce i freyowce

08.02.08, 10:55
Dziewczyny, mam 71cm pod biustem i jestem panachowa. Jak to możliwe, że innej
dziewczynie, która pod biustem ma też 71cm, pasuje freya? Pamiętając o tym, że
fiszbina zawsze celuje w środek pachy(i w przypadku mojego panache i jej freyi)
Obserwuj wątek
    • joankb Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 11:08
      Była taka teoria - ciał bardziej okrągłych i bardziej płaskich. I jak patrzę na
      dziewczyny wokół mnie to to chyba może być prawda. I jeszcze są biusty - leżące
      na środku klatki i te leżące bardziej pod pachami.
      • elenion_ankalima Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 11:10
        Jeśli chodzi o te piersi bardziej na środku i bardziej pod pachami- przecież
        fiszbina ma tak czy inaczej trafiać w środek pachy...
        • sylwiastka Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 11:29
          Bardziej Panachowe są tzw. biusty na szerokiej podstawie
          (niezaleznie od ich wielkości), Freyowe sa biusty węższe u podstawy.
          Ta podstawa biustu jest niezwiazana z wielkościa obwodu, tu chodzi o
          budowę piersi. Fiszbina powinna celować w środek pachy ale na
          różnych biustach ten efekt jest osiagany przez staniki fóżnch firm.
    • elmilinden Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 11:28
      Mam stanik Freyi 60D i Panache 60D. Panache spłaszcza mi resztki biustu i robi z
      nich naleśnik. Freya nie.

      Co do fiszbin- po przyłożeniu do siebie są identyczne jeżeli chodzi o szerokość.
      Ale po obejrzeniu moich zdjęć we Freyi 60D dziewczyny stwierdziły, że fiszbiny
      są za wąskie, a po obejrzeniu mnie w Panache, że to zdecydowanie nie mój model i
      żebym spróbowała Freyę... Fenomen;)
      • izolden Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 11:53
        No i jestem posiadaczką, na razie wirtualną, Tango Floral Bra by Panache 30DD.
        Tylko teraz ciekawe czy ja jestem Panache czy Freya? ;-) Tak w ogóle to
        pochwaliłam się niepotrzebnie w pracy i koleżanki mnie zdołowały ale nie będę tu
        zaśmiecać wątku.
        • joankb Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 13:35
          Do narzekalni :)). Nie przejmuj się koleżankami!! Twoje cycki, Ty musisz o nie
          dbać. A koleżanki niech noszą swoje 100D :))
        • madzi1 Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 13:42
          Chodź do narzekalni to ci się zaraz humor poprawi. Koleżankami się
          nie przejmuj.
          • bibea Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 14:25
            Ja załozywszy stanik Panache teoretycznie mojego rozmiaru miałam
            fiszbinę na końcu pracy.
            Wnioskuję, ze jestem Freyowa ;)
            Do zweryfikowania.
            • bibea Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 15:45
              Buehehe, od razu widac, że mam dzisiaj kocioł.
              Na końcu pachy naturalnie :)
              • sylwiastka Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 16:00
                to sprawdz jak freja na Tobie lezy. I jeszcze jedno to nie jest tak,
                że u kazdego panache lezy źle lub odwrotnie to raczej są pewne
                osobiste preferencje.
    • enith Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 18:12
      Teorię o płaskich i okrągłych klatkach piersiowych potwierdza przypadek mój i mojej kuzynki. Obie mamy około 70 cm pod biustem, u mnie większość fiszbin kończy się zanim dotrze do pachy (czyli na piersi, auć), pomimo dobrze dobranego rozmiaru miseczki. U mojej kuzynki, wręcz przeciwnie, fiszbiny kończą się niemalże na plecach. Ja wyobrażam to sobie w ten sposób: gdyby nas obie (kuzynkę i mnie) przeciąć na pół (wiem, okropne), a linią przecięcia byłby obwód biustonosza, to spoglądając z góry moja kuzynka wyglądałaby niemalże jak kółko w przekroju, a ja bardziej jak elipsa, i to bardzo mocno wydłużona. I to właśnie dlatego, pomimo, że mamy podobne wymiary, jej podchodzą wąsko, a mi szerokofiszbinowce.
      • quleczka Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 21:39
        dzieki wielkie :)

        wreszcie do mnie dotarlo o co chodzi w tym temacie bo jakos nie potrafilam zrozumiec roznicy miedzy jednym, a drugim typem :)

        ja w ogole nie bardzo moglam sobie wyobrazic to, ze ma sie piersi pod pacha, ja nie bardzo mam tam co wygarniac - teraz juz rozumiem, ze wymiary to nie wszystko :)

        ja jestem zdecydowanie bardziej okragla, a moja mama na przyklad taka bardziej podluzna - oczywiscie pod tym wzgledem ;)
    • e.m.i1 Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 18:53
      Ja chyba jestem typowym panachowcem. Moje piersi maja baardzo szeroka podstawe. Zaczynaja sie jedna tuz przy drugiej, a koncza zdecydowanie za srodkiem pachy... W dodatku sa plaskie, przez co wydaja sie mniejsze.
      Mam jedna Freye, Arabelle, ale ona chyba jednak tnie mi piers na kawalki:( Troche za pozno sie zorientowalam:/
      • enith Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 08.02.08, 19:05
        e.m.i1, z bardzo podobną do twojej budową klatki piersiowej też mam kłopoty z Arabellą. Miska wielka, nie mam jej czym wypełnić, a fiszbiny zdecydowanie za wąskie i kończą się na piersiach, a nie za nimi. Chyba Panache byłby jednak dla nas lepszy.
        • kat.ram Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 20.05.08, 14:42
          też mi się tak wydaje. dotychczas mierzyłam różne staniki i tylko panache miały
          wystarczająco szerokie fiszbiny. Mój biust też jest szeroki (ale nie szeroko
          rozstawiony), a szerokie fiszbiny wbrew pozorom właśnie zbierają ten biust
          bardziej do środka.
    • maith Biusty jako ołówki - tłumaczenie łopatologiczne 08.02.08, 19:26
      Jeśli wyobrazimy sobie, że biusty to ołówki z gumką na czubku, to
      typ 1 - szerokofiszbinowy, będzie miał te ołówki położone na klatce
      (czyt. przylepione dłuższą powierzchnią|), a typ. 2 -
      wąskofiszbinowy będzie miał je przylepione do klatki tą gumką (czyt.
      przylepiony mniejszym kawałkiem powierzchni).
      Jak nietrudno się zorientować, osoby z biustem szeroko rozstawionym
      łatwiej znaleźć wśród... wąskofiszbinowców.
      Oczywiście biusty nie są ołówkami. Gdyby były, to typu I nie byłoby
      wcale widać, a typ II momentalnie by opadał, a pewnie nawet by się
      urywał ;) W biustach ta różnica jest mniej widoczna, ale wystarczy
      do tego, żeby nam pasowały inne staniki. :)
      • izolden Re: Biusty jako ołówki - tłumaczenie łopatologicz 08.02.08, 21:21
        Chryste, to ja teraz już zupełnie nic nie rozumiem;/
        Czyli szerokofiszbinowe to panachowce a wąskofiszbinowe to freyowce?
        • enith Re: Biusty jako ołówki - tłumaczenie łopatologicz 08.02.08, 21:41
          Tak, Panache ma fiszbiny szerokie, Freya - wąskie. Tak przynajmniej mówią na forum ;)
    • paulinna-s Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 20.05.08, 00:25
      No to ja jeszcze w tym temacie... Już pojęłam, że podstawowa różnica między
      Freyowcami i Panachowcami leży w szerokości fiszbiny. Freya Pollyanna 65D
      (72/84) się na mnie marszczyła w miskach (wg mnie za duże miski), ale fiszbiny
      były chyba ok (odesłałam), teraz zamierzam kupić Panache, czy to dobry pomysł???
      Może powinnnam pozosyać przy Frei i szukać innego modelu? A jak się do tego ma
      Fantasie???
      • the_mariska Ej, ale to wcale nie jest tak... 20.05.08, 02:42
        Że jeżeli Freya ci pasuje to Panache już nie ma szans lub na odwrót. Tyle się
        kiedyś naczytałam na temat tych szeroko i wąsko fiszbinowców, że uwierzyłam, że
        skoro dwa staniki Panache leżą na mnie dobrze to Freya już nie da rady. Kiedyś
        nawet marudziłam strasznie w jakimś wątku, że w takim wypadku nie będę miała
        nigdy szans na piękną Arabelkę.

        I co się okazało? Zamówiłam sobie Panache Harmony (no, bo ja przecież muszę być
        szerokofiszbinowa, a to taki mocno szerokofiszbinowy stanik), który jeździł mi
        fiszbinami po plecach i spłaszczał mi strasznie piersi, a do tego zawzięcie
        masakrował mi mostek. A potem z ciekawości zamówiłam Freyę i leżała jak ulał. W
        porywie szczęścia przy najbliższej okazji kupiłam potem moją wymarzoną Arabelkę
        ;) I nagle po poczytaniu forum okazało się, że wcale nie jestem jedynym
        średniofiszbinowcem na świecie, takich dziewczyn jest całkiem sporo.

        Tak w ramach offtopu mogę dodać, że mierzyłam chyba ze 3 staniki Fantasie (które
        mają podobno wypośrodkowane fiszbiny) i żaden z nich nie leżał na mnie dobrze -
        tak naprawdę fiszbiny to tylko jeden z wielu czynników, które mają wpływ na
        kompatybilność stanika z biustem.
        • joankb Re: Ej, ale to wcale nie jest tak... 20.05.08, 08:00
          Ja jestem środkowofiszbinowcem, szerokim łukiem omijam tylko skrajne freye i
          panache - ze wzgledu na fiszbiny.
    • 100krotna Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 20.05.08, 09:17
      Mnie się jednak wydaje, że nie tak bardzo istotna jest szerokość podstawy
      piersi, a raczej plan naszej klatki ;)
      Czy dokładniej tłumacząc: przy tych samych wymiarach możemy być szerokie patrząc
      od przodu i wąskie z boku, albo dosyć wąskie patrząc od przodu, a jak staniemy
      profilem, to będziemy bardziej wystawać żebrami do przodu niż te pierwsze. Przy
      jednakowym obwodzie. Obrazowo, jakby zrzutować w uproszczeniu naszą klatkę
      prostopadle na podłogę, to możemy mieć kształt bardziej owalny, nawet podłużny
      (szerokofiszbinowce) lub zbliżający się do okręgu (wąskofiszbinowce). Bo jakby
      szeroka pierś nie była "u podstawy" to na wąskich (patrząc od przodu) tułowiach
      szerokie fiszbiny będą na włazić na plecy, bo pachy są blisko siebie. Poprostu,
      im szersza jesteś (przy tym samym obwodzie) od pachy do pachy, tym szerszych
      fiszbin potrzebujesz, tyle

      Ale to tylko moja teoria :):):)
      Można się z nią zgadzać, lub nie
      • evunaa Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 20.05.08, 10:08
        Mnie sie taka teoria podoba. Może niedługo będziemy mierzyć odległość pach i na
        podstawie określać, którym typem jesteśmy? ;)) O jakby prościej było...:)
    • ziutka23 Melissa a Freya/Panache 20.05.08, 11:46
      Witajcie, od tyg noszę Melissę (0231, 65F), fiszbiny wg mnie są ok.
      Na moje oko jestem szerokofiszbinowcem. Teraz jednak chciałabym coś
      z brytyjczyków i mam wątpliwości.... Może któraś z Was posida
      zarówno Melissę, jak i któregoś brytyjczyka, żeby móc powiedzieć,
      czy Freya czy Panache jest bardziej zbliżony do Melissy. dzięki
      Monika
    • asia.asz Re: Jak to jest...- panachowce i freyowce 20.05.08, 11:58
      ostatnio tez nad tym myslalam, bo u mnie byla ta sprawa z dobrze
      wygladajcymi stanikami freyi a inferno (panache) srednio lezalo
      i stwierdzilam ze zdam sie na odczucia (freya strasznie po bokach
      gniotla wzdluz piersi) i wole miec szersze fiszbiny niz wezsze zeby
      ladnie mi wszystko zbieraly, choc nie wykluczam ze moge byc tez tym
      posrednim osobnikiem (wieksze miseczki we freyi moglyby rozwiazac
      sprawe, ale wolalam nie ryzykowac kolejnych odsylek zwlaszcza ze nie
      zawsze wieksza miseczka oznacza szersze fiszbiny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka