vikcia
11.08.08, 22:23
Wydawało mi się, żem panachowa... Zamawiam, mierzę, zostawiam /
odsyłam / odsprzedaję różne - Freye, Panache, Pour Moi, Kalyani -
najróżniejsze już "przerobiłam".
I nasuwa mi się ważny "trzeci (czwarty / piąty?) wymiar": szerokość
mostka!
Nie wiem, czy nie ważniejszy nawet (zwłaszcza przy biustach
fiszbinowo pośrednich), niż sama szerokość. Na moim przykładzie:
między 13-14cm szerokości fiszbiny jest ok i ten 1cm znaczącej
różnicy nie robi, ale już 1cm szerokości mostka potrafi uczynić
stanik kompletnie niekompatybilnym!
Spośród tych które mierzyłam wiekszość miała zbliżoną szerokość U
fiszbiny, o tym, czy były dobre, czy nie decydowało rozłożenie
miseczek na klatce piersiowej, czyli właśnie owa szerokość mostka
(odległość między wewnętrznymi krańcami fiszbin).
I tu pytanie - czy mierzenie fiszbin ma sens, skoro w gruncie rzeczy
są one zbliżone (pomijając przypadki ekstremalne), a na dodatek, w
zależności od marki, wykazują różną "rozciągliwość"? Może lepiej
byłoby skupić się jednak na szerokości mostka, która zdaje się mieć
dużo większe znaczenie?