Dodaj do ulubionych

Odznaczanie się sutków

12.09.08, 17:22
Nie natknęłam się jeszcze na podobny wątek, a przyznam, ze trochę mnie ten
problem nurtuje. Odkąd przeszlam na miękkie staniki, noszę te naprawdę
cieniutkie, delikatne. A do tego dopasowane ubrania. I pojawia się problem,
wystają mi sutki, gdy jest troszkę chłodniej etc. Mi może to nie przeszkadza
tak bardzo, ale widzę nieraz to jak się gapią inni. I jest to trochę
zawstydzające dla mnie. Czy naprawdę taki widok jest mocno degustujący? Czy Wy
także macie podobny problem?
Obserwuj wątek
    • po.rzeczka Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 17:36
      Był podobny wątek a propos chodzenia bez stanika,zdaje się.Zdania były mocno
      podzielone.Rzadko noszę aż tak dopasowane ubrania,bo też mnie to krępuje.Ale nie
      zamienię moich staników na usztywnione,które maja swój kształt niezależny od piersi.
      • nathalie01 Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 17:43
        tylko, żeby mi się nie odznaczaly, to musze chodzić w szerokich bluzach :(
        • turzyca Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 18:27
          A czy jestes "kobieta" z reklamy Saturna czy normalna zywa kobieta?
    • stary_dywanik Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 18:02
      Była już taka dyskusja, tu mniej więcej się zaczęła:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=81799479&a=81809550
    • plica Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 19:02
      notorycznie nosze odznaczajace sie sutki pod gladkimi bluzkami w miekkich stanikach. olewam :) a moj maz sie do nich usmiecha i zawsze zauwazy, jak akurat staną :) on nawet do nich mowi :)

      jak ktos sie gapi - a na zdrowie, niech tylko podlogi nie oslini. sutek to ludzka rzecz :)
      • joankb Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 19:12
        Recydywa jestem. W t-shircie nr 44 tez mi je widać, sprawdzałam. I w swetrze :))
        Ludzie się gapią na tyle rzeczy, że wyjść z domu nie byłoby można. Jak ktoś ma
        usposobienie "gapiarza" to zawsze coś znajdzie. Jego kłopot.
        • zawsze_zielona Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 19:23
          Mnie sie odznaczaly w Porcelance;) czyli lekko usztywnianym staniku.
          Nie przeszkadza mi to, w koncu kazdy ma sutki.
    • caroline.1 !!! 12.09.08, 20:29
      A ja ślepa przeczytałam "oznaczenie". I już się przeraziłam, że i wielkość
      sutków przy rozmiarze stanika ma znaczenie :D
      • jud.yta Re: :))))))) 12.09.08, 22:41

    • ametyst89 Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 20:57
      Również noszę cieniutkie staniczki, ale sterczące sutki jakoś mi nie
      przeszkadzają, kwestia przyzwyczajenia. Jak zaczynałam nosić spódnice,
      odsłaniające coś więcej niż kostki, też czułam się skrępowana "gapieniem się",
      jednak szybko się przyzwyczaiłam. Tak samo miałam z sutkami ;)
      • jud.yta Re: Odznaczanie się sutków 12.09.08, 22:43
        Wolę jednak odznaczające się sutki niż spódnicę (u mnie), nie lubię
        spódnic (blee)
    • amentowa sutki piekna sprawa 12.09.08, 21:09
      Jakie tam degustujace wrazenie, dziewczyno o czym Ty piszesz. Przeciez masz bluzke i stanik, a ze sutki zyja wlasnym zyciem, to co z tego. Mnie degustuja jedynie ludzie chodzacy bez majtek ( w spodnicy), korzystajacy z publicznych miejsc, bo jednak wydzieliny sa i sie wydzielaja, i dlatego chodzeniu bez majtek publicznie mowie NIE
      • sylwiastka ja się czuję bardziej sexi:D 12.09.08, 22:36
        nie mogę zrobić sobie szałowego i efektownego dekoltu z kreseczka lub dolinką,
        ale za to mogę włożyć miękki stanik, w którym mam śliczne, kształtne, małe
        okrągłe i naturalne piersi z zadziornie sterczącymi sutkami (czasami) i mnie to
        nie krepuje. Nawet gdy w supermarkecie przechodzę koło lodówek, piersi do
        przodu, a niech się gapią, przecież jest na co popatrzeć!! Jak dla mnie to jest
        atut:D
        • babajaga87 Re: ja się czuję bardziej sexi:D 15.09.08, 01:19
          Popieram Sylwiastkę. Sterczące sutki są sexi! :) Ale moje, cholera, nigdy się
          nie odznaczają, jakieś wklęsłe są, czy co..
          • amentowa jak nie stercza to lodem trzeba je potraktowac 16.09.08, 23:58
      • magdalaena1977 Re: sutki piekna sprawa 12.09.08, 23:58
        amentowa napisała:

        > Mnie degustuja jedynie ludzie chodzacy bez majtek ( w spodnicy),
        > korzystajacy z publicznych miejsc , bo jednak wydzieliny sa i sie
        > wydzielaja, i dlatego chodzeniu bez majtek publicznie mowie NIE
        A rzeczywiście są kobiety, które nie noszą majtek (poza jakimiś brudnymi
        kloszardkami czy żebrzącymi Romkami) ?

        Bo mnie brak bielizny kojarzy się tylko z Panem Młodym z Wesela.
        • amentowa Re: sutki piekna sprawa 13.09.08, 01:13
          oj dziewczyny pewnie, ze sa takie kobity co bez majtek chodza, co Wy takie naiwne pytania zadajecie. Sa i kobity takie i dziewczeta nieletnie, a wszystko dla tego, ze teraz wszyscy chca byc hot, hot...Takie czasy nastaly, kult ciala, wszystko co moga pokazac pokazuja, byle tylko hot byc...
          • pierwszalitera bez majtek 14.09.08, 15:31
            amentowa napisała:

            > oj dziewczyny pewnie, ze sa takie kobity co bez majtek chodza, co Wy takie naiw
            > ne pytania zadajecie. Sa i kobity takie i dziewczeta nieletnie, a wszystko dla
            > tego, ze teraz wszyscy chca byc hot, hot...Takie czasy nastaly, kult ciala, wsz
            > ystko co moga pokazac pokazuja, byle tylko hot byc...

            No pewnie, że są, sama czasem majtek nie zakładam, ale amentowa, jakie wydzieliny??? Przecież po nogach mi nic nie ścieka, zdrowa jestem, a w toalecie używam papieru. ;-) A jak siadam, to też na spódnicy, albo sukience, na publicznym krześle, czy ławce, gołej pupy bym nie usadowiła, bo miałabym stracha coś złapać. Nikt zresztą nie podnosi też spódnicy i nie siada na samych majtkach. I to chyba musiałaby być długość mini, by było coś widać, ale moim zdaniem mini bez majtek, to nie kult ciała i nie hot, tylko pornografia. ;-)
            • amentowa Re: bez majtek 14.09.08, 23:55
              nikt nie mowi o sciekaniu po nogach tychze wydzielin, a z tego co mi wiadomo u zdrowych kobiet takze w trakcie cyklu wystepuja wydzieliny. Odnosnie dlugosci spodnicy, to te wlasnie co chca byc hot nosza krotkie spodniczki, bez majtek bedac. Ale czy to od razu pornografia? No nie przesadzajmy ;)
              • pierwszalitera Re: bez majtek 15.09.08, 21:16
                amentowa napisała:

                Odnosnie dlugosci s
                > podnicy, to te wlasnie co chca byc hot nosza krotkie spodniczki, bez majtek be
                > dac. Ale czy to od razu pornografia? No nie przesadzajmy ;)

                No trochę mnie zaskoczyłaś. To w Polsce się tak dziewczyny noszą? W mini i bez majtek? Nie wiedziałam czegoś takiego ani na "rozpasanym" Zachodzie, ani w wyluzowanej Skandynawii. Raz tylko w jakimś czasopiśmie i była to jakaś Britney Spears albo inna Paris Hilton wysiadająca z auta. Ale na polskiej ulicy??? Sodoma i Gomora! ;-)))
                • amentowa Re: bez majtek 16.09.08, 17:20
                  na polskiej ulicy osobiscie nie widzialam, ale na angielskiej to i owszem. Tu w ogole spoleczenstwo jest wyluzowane. Kobity sie nie przejmuja chude czy grube eksponuja co sie da. No ale to chyba dobrze, ze kompleksow nie maja.
    • 3mkm3 Re: Odznaczanie się sutków 13.09.08, 00:17
      Ja tam swoje sutki lubię i mogą sobie sterczeć ile im się żywnie podoba. Jak
      ktoś chce się gapić, niech się gapi! Na pupę w obcisłych spodniach też się
      ludzie patrzą.
      A chodzeniu bez majtek w miejscach publicznych mówię stanowcze nie. Naprawdę są
      kobiety (hmm...), które tak robią i niekoniecznie z powodu braku tej części
      garderoby w szufladzie :/
      • kuraiko Re: Odznaczanie się sutków 13.09.08, 04:41
        hmm a mnie nie przeszkadza potencjalny brak majtek u innych kobiet
        na ulicy ;) a jak facet np miłośnik hip hopu ma niskie spodnie i pod
        nimi bokserki z majtającym się luźno sprzętem, to czym to się różni
        od kobiety bez majtek w powiedzmy długiej spódnicy ;)
        • amentowa Re: Odznaczanie się sutków 13.09.08, 21:58
          mi tez by ten brak majtek nie przeszkadzal, gdyby nie wydzieliny...
          • polka_w_brukseli Mini bez majtek i siadanie w publicznym miejscu 15.09.08, 00:21
            FEEEEE!!!

            Czasem wyjde bez majtek bo tak chodze po domu i nie chce mi sie ich ubierac
            tylko po to zeby wyjsc np. do sklepu. Ale siadac gdziekolwiek do glowy by mi nie
            przyszlo zeby jakiego syfu nie zlapac.

            W domu tez nie siadam "narzadami", raz z szacunku dla tych ktorzy tez siadaja a
            dwa bo wydzielin na swojej sofie tez miec nie chce ;)
            • amentowa Re: Mini bez majtek i siadanie w publicznym miejs 15.09.08, 18:41
              no to rozumiem :)
              • aeyola Mini bez majtek-hihihi-ubawiłam się :-D 16.09.08, 20:57
                Dziewczyny, uwielbiam to forum! Za wspaniały humor forumek :-) Kolejny raz czytając, zaplułam monitor, a mój przyjaciel co rusz pyta, co ja takiego robię, że mam taki monitor plamisty :-D
                A wracając do kwestii bezmajtkowej - mi również zdarza się bez nich wyjść, ale tylko w dżinsach latem, na chwilowy spacer ze zwierzakiem, tudzież szybkie zakupy. Poza tym zdecydowanie popieram sprzeciw wobec obcych [w tym i moich, nawet na moim krześle czy sofie] wydzielin tu i ówdzie. No i w ogóle, to teraz się narobiło - mam nadzieję, że nie będę miała "fobii wydzielinowej", i że zanim usiądę gdziekolwiek, to będę robiła jeszcze dokładniejszy, niż dotąd, ogląd sytuacji :-D
    • kuraiko Re: Odznaczanie się sutków 13.09.08, 04:37
      pamiętam dwie baby na przystanku gapiące się z niesmakiem na moje
      sutki, bo nie miałam stanika pod bluzką... a w Paryżu tak chodziłam
      w upały i nikt nie patrzył, nawet koledzy z wycieczki ;) cóż jaka
      wieś, tacy ludzie.... :/
    • pana.cotta Re: Odznaczanie się sutków 14.09.08, 11:23
      nie robie dramatu z odznaczajacych sie sutkow, ale nie przepadam za tym. tzn nie
      mam nic przeciwko cudzym, nie obdarzam jakims zlowieszczym spojrzeniem
      posiadaczki, ale swoje wole ukryc pod nieco grubsza koronka.
    • madzi1 Re: Odznaczanie się sutków 14.09.08, 12:06
      Moje nawet przez Porcelaina lekko usztywnianego przebijają.
      Przestałam się tym przejmować. Mój facet zawsze zauważa moje
      sterczące sutki, nazywa je "guziki" i też czasem do nich mówi ;)
      • bajgla Re: Odznaczanie się sutków 16.09.08, 18:03
        Też tak mam, sutki przebijają mi nawet przez lekko usztywniane staniki, ale się tym nie przejmuję.
    • luliluli Re: Odznaczanie się sutków 15.09.08, 08:55
      kolejna dyskusja o gustach:) na naszych forach są osoby, którym
      przeszkadza wystające ramiączko stanika i te, którym przeszkadza
      biały stanik pod białą bluzką, na pewno znajdą się też te, którym
      przeszkadzają sutki:) i są też te, które ww. kwestie mają w nosie,
      albo i gdzie indziej.
      Ja nie lubię sterczących sutków na sobie, ale nie lubię też owoców
      morza, deszczu, wzorzystych rajstop, złotych butów i torebek,
      kolczyków w ciele, długich włosów i perłowych lakierów do paznokci,
      co jednak nie znaczy, że zabraniam innym wszystko to lubić;)
      • amentowa Re: Odznaczanie się sutków 15.09.08, 18:47
        no pewnie kazdy ma swoje wlasne widzimisie i nie ma sensu sie tym przejmowac, kto ma jakie. Jednakze, sa osoby, ktore maja troche ograniczone podejscie do swiata. Np calkiem niedawno, rozmawialam z dziewczyna, ktora stwierdzila, ze dla niej kobiety, ktore sie na co dzien maluja to idiotki.
      • aeyola Re: Odznaczanie się sutków 16.09.08, 21:04
        A tam. Dyskusja, to za dużo powiedziane. Raczej wymiana poglądów na "kwestię sterczących sutków" ;-)
    • marcelowypotwor Re: Odznaczanie się sutków 16.09.08, 19:20
      mnie to mowiac szczerze przeszkadza, tzn. jak stercza moje, nie cudze, nie lubie
      jak mi sie ludzie tam gapia
      ale juz wole to niz usztywniane skorupy
      • hanka505 Re: Odznaczanie się sutków 19.09.08, 15:31
        O ja zdecydowanie nie przepadam za sterczacymi sutkami, tzn u siebie, u innych
        mi to nie przeszkadza. Nie chcialabym jednak, aby ludzie na ulicy widzieli moje.
        Czulabym sie mocno skrepowana i powiedzmy, ze obnazona :)
        Nie wyobrazam sobie tez wyjscia z domu bez majtek, dziwnie bym sie czula :) Nie
        znaczy to, ze ubieram sie w golfy i dlugie spodnie, miniowki tak ale w majtkach,
        dekolty tez, ale nie za glebokie i bez widzialnych sutkow ;)
        • elektra212 Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 17:16
          U mnie w pracy różnie reagują na te odznaczające się sutki. Nieuświadomiona
          koleżanka patrzy na mnie z obrzydzeniem i odwraca głowę na znak zdegustowania,
          koledzy...wiadomo, jak to koledzy. Ja staram się po prostu tak ubierać, żeby nie
          było to zbyt widoczne i nikt nie zarzucił mi, że czuje się nieswojo.
          Co do majtek i ich braku, to jest jedna sytuacja, w której jestem zdecydowanie
          na tak- powrót do domu po depilacji woskiem bikini u kosmetyczki. Skóra jest
          bardzo podrażniona i każda bielizna wtedy strasznie mi przeszkadza :)
    • mefistofelia Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 17:38
      ta... mnie by wystajace sutki nie przeszkadzaly, gdyby nie jedna sprawa. mam
      asymetrie i jak stercza jest bardziej zauwazalna bo jeden jest nizej od
      drugiego. a naprawde nie chcialabym tego podkreslac... tymczasem usztywnianych
      stanikow jest nie dosc, ze mniej to jeszcze trudniej je dopasowac.
      • pierwszalitera Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 17:45
        Po co od razu szukać usztywnianych staników? Jak masz na sobie coś cieńszego, bo pod normalnym ubraniem nawet w miękkich stanikach prawdopodobieństwo, że będzie widać, jest dużo mniejsze, to zaklej sobie sutki zwykłym szmacianym beżowym plastrem. Tylko nie może być zbyt gruby, bo będzie się odznaczać.
        • plica plaster? 04.10.08, 20:07
          ała. da sie tak wytrzymac? pytam z ciekawosci, bo w zyciu bym nie
          zakleila.
          • pierwszalitera Re: plaster? 04.10.08, 23:24
            Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia czy się da, bo nigdy nie próbowałam. :-) Czytałam tylko gdzieś w jakiś kobiecych poradach. Chyba można dostać nawet takie specjalne do tego przenaczone naklejki. Przypuszczam, że na sto procent w pruderyjnej Ameryce. ;-)
            Dla mnie odstające sutki nie są najmniejszym problemem, tak samo jak chodzenie bez stanika. Nie wstydzę się tego i nie peszą mnie męskie spojrzenia. Ja już od bardzo długiego czasu sama decyduję kiedy i w jakiej sytuacji moje ciało ma być erotyczne. A kiedy indziej, to są tylko sutki i nie mają nic wspólnego z seksem i jakąś urojoną kobiecą wstydliwością. Nie wiem dlaczego, ale wcześniej, kiedy te rzeczy jeszcze mnie peszyły, byłam częstszą ofiarą męskiej natarczywości. Tak jakby wyczuwali we mnie tą słabość. Od kiedy zachowuję się ofensywnie i pewnie, faceci jakby nie mieli odwagi na uśmieszki i niesmaczne uwagi. Gapić się dalej mogą, tak samo jak gapią się na towar na wystawie, na który ich nie stać. ;-)
            • kuraiko plasterki na sutki są w H&M 06.10.08, 00:12
              ;) jak powyżej ;)
          • mefistofelia Re: plaster? 06.10.08, 18:38
            sprobowalam. troche za cienki mam ten plaster wiec zrobilam sobie takie ;dwa
            iksy w strategicznych miejscach ;) sutki i tak troche widac (moim widac zaden
            plaster niestraszny) wiec w sumie chyba sie nie oplaca (pod arabelka bardzo
            dziwnie wyglada :D). nie ponosilam dlugo, ale przez ten czas jak mialam je na
            sobie raczej tego nie czulam. za to zdejmowanie tego plastra to bardzo
            nieprzyjemna sprawa
            • kuraiko Re: plaster? 13.10.08, 00:12
              a miałaś te z H&M czy jakieś inne?
        • joankb Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 20:48
          Dużo mniejsze to prawdopodobieństwo niestety nie jest :)) Mam tak od zawsze i
          nic nie mam zamiaru zaklejać.
          Na wyprzedaży w bravissimo kupiłam topik, taki półsportowy (OV23), jest w nim
          niezły kawałek usztywnianego stanika. A sutki sterczące widać...
          Zależy od kroju, od tego jak się biust w staniku układa. W niektórych miękkich
          nie widać, w niektórych usztywnianych widać. Dostatecznie dużo jest kłopotów ze
          znalezieniem dobrze leżącego stanika żeby jeszcze i tym się przejmować. Polubić
          i już.
    • mokta Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 18:43
      Mi od zawsze sterczą sutki. Na ogół tym się nie przejmuję, ale jak widzę
      koleżanki na uczelni w obcisłych i cieniutkich bluzeczkach to czasem zastanawiam
      się czy one w ogóle mają sutki. Inna sprawa, ze dużo nosi sztywne staniki w
      których wyglądają bardziej płasko niż bez nich.

      Nie wiem jak reszta ale ja lubie chodzić bez stanika. W domu zawsze chodze bez.
      Czasem rezygnuję z biustonosza w lecie kiedy jest bardzo upalnie, no i kiedy sa
      opuchnięte przez zbliżający się okres. Niestety w tym czasie robią się
      nadwrażliwe i niechętnie zakładam stanik. A raczej zakładałam bo teraz mam
      dobrze dobrany stanik :)
      • magnolia_83 Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 21:59
        a ja ci powiem że dla mnie to tez jest dosyć krepująca kwestia bo nie okłamujmy
        się ale widać i gapia się latem.. nie wiem jak moja kobieca duma to zniesie ;)
        • mokta Re: Odznaczanie się sutków 04.10.08, 22:21
          Ja mam pare takich odpowiednio "grubych" i jednocześnie przewiewnych bluzek, że
          bez skrępowania wychodze z domu bez stanika. No i jeśli chce wyjść tylko do
          sklepu to też daruje sobie wkładanie biustonosza.

          A gapic niech sie gapią. Jesteśmy młode, mamy ładne ciała, trzeba co nieco
          pokazać póki jest co ;) Faceci są prości w obsłudze, im wzrok zawsze poleci w
          dekolt czy widac Ci sutki czy nie, więc na jedno wychodzi.
          • magnolia_83 Re: Odznaczanie się sutków 05.10.08, 21:33
            haha no wiesz ale takie chamskie gapienie się to trochę potrafi onieśmielić
            kobietę..
            Na mój biust ma prawo mój facet się gapić a reszta niech się zajmuje swoimi
            kobietami ;D
    • vicky1 Re: Odznaczanie się sutków 06.10.08, 18:01
      Ja nie zauważyłam aby mi się sutki odznaczały
      Od wdobrych kilku miesięcy noszę tylko staniki miękkie
      W tj chwili mam na sobie Freyę Jeannie
      noszę oprócz tego też Jasmine, Panache Inferno
      Inferno jest taki trochę grubszy chyba, na pewno spod niego sutki nie wyjdą
      Ja na to zwracam uwagę, bo mam taką prace, że nie wolno by mi było prezentować sutków, a przynajmniej byłoby to mooocno niewskazane
      ale ponieważ staniki miękkie nosze długo, a problemu nie zauważyłam ani razu, to się nie martwię :)
      Jasmine jest chyba najdelikatniejszy z tych i półprzezroczysty ale problemu i tak nie ma
      Vicky
    • rrosemary Re: Odznaczanie się sutków 10.10.08, 21:27
      ja także jak moje przedmówczynie muszę stwierdzić, że sutki posiadam - sztuk
      dwie i są to dość harde sztuki i ciekawe świata lubią sobie przebijać.

      Jeśli o mnie chodzi to mi nie przeszkadza jak widzę jakąś dziewczynę z
      widocznymi sutkami, nawet fajnie to wygląda.
      U mnie - mnie to trochę przeszkadza tzn. gdyby nie oblechy i ogólnie faceci w
      wieku mojego ojca, którzy się nachalnie gapią to byłoby ok. (Tzn jakby patrzyli
      się tylko Ci młodzi przystojni to nie miałabym nic przeciwko ;))
      Mój facet lubi jak mi widać sutki, widzi je z daleka i przychodzi jak na magnes,
      oczywiście nie ma wtedy rozmowy, gada monosylabami i w ogóle zachowuje się dość
      ułomnie ;)
      • karo_ka1 Re: Odznaczanie się sutków 12.10.08, 16:13
        No to ja jestem w gronie tych szczęśliwych, co im sutki nie
        sterczą :)
        Nic mi się nie odznacza, nawet w Arabelli, a co mówić o
        Porcelance :))))
        I rzeczywiście jestem naiwna, bo dopiero z tego forum dowiedziałam
        się, że są w naszym pieknym kraju kobitki, które nie noszą bielizny
        w miejscach publicznych ;) W ogóle by mi to do głowy nie
        przyszło :))))
        • rrosemary Re: Odznaczanie się sutków 12.10.08, 23:50
          ja też jestem zaskoczona tym, że w tym kraju kobiety nie zawsze noszą bieliznę,
          póki co czułam się w tym dość odosobniona ;)

          tak sobie myślę jeszcze o tych sutkach, że może część z nas (a przynajmniej ja)
          czuje się nieswojo bo właśnie wiemy jak inni (głównie faceci) na nie reagują.Tak
          przy okazji jeszcze tej debaty wklejam 3 linki do zdjęć ze sklepu z bielizną o
          tym jakie sutki są ok a jakie już nie są ok i należy się ich pozbyć (dodam, że
          dla mnie widok piersi bez sutków jest koszmarny):
          www.jagna.pl/shirley-96021-komplet-p-2551.html
          www.jagna.pl/shirley-90067-body-p-2249.html
          www.jagna.pl/shirley-96102-komplet-p-2562.html
          • kuraiko Re: Odznaczanie się sutków 13.10.08, 00:15
            jest jeszcze jeden aspekt - mniej przyjemny. czasem mnie spotyka coś
            takiego (uświadomiłam sobie, że dawno tego nie miałam, ale kiedyś
            nawet często), że sutki twardnieją i mocno się ściąga otoczka
            brodawki, dość nieprzyjemne uczucie, takie zdrętwienie sutka,
            utrzymujące się kilka minut. czasem mnie to łapało np w autobusie i
            czułam się niezręcznie, bo to na pewno mocniejszy efekt niż np kiedy
            sutki stwardnieją na skutek chłodu... no i oczywiście nieprzyjemne :/
          • plica Re: Odznaczanie się sutków 13.10.08, 07:18
            o matko. erotyczne bezsutkowe piersi :)jak bede miala kiedys syna to zabronie mu ogladac swierszczyki. chyba ze bedzie mial dzial "nadeslane naturalne kobitki"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka