Dodaj do ulubionych

androgenizm

14.02.05, 00:44
Witajcie dziewczyny!
Zupelnie przypadkowo trafilam na ta strone.Czytalam wasze posty kilka godzin
i jestem zalamana.Po krotce opowiem wam historie mojej choroby.
Od zawsze bylam chorowitym dzieckiem,zapalenia pluc,anginy,wrodzona wada
serca,w wieku 5 lat(teraz mam 21)zachorowalam na goraczke reumatyczna.Okolo
roku leczylam sie encortonem -podobnie drastyczny lek jak androcur.Cztery
moze piec lat temu zaczely wypadac mi wlosy,zaniedbalam to przyznam.Ale kiedy
bylo juz zle udalam sie do lekarza.Mieszkam w szczecinie i chyba wszystkich
endokrynologow tu zaliczylam.Moj stan jest tragiczny:grube czarne wlosy na
twarzy(broda,gorna warga,policzki,szyja),owlosienie na szyji i twarzy usuwam
depilatorem,pokonalam ten okropny bol bo na pensete to juz nie mialam sily,to
samo na podbrzuszu,pojedyncze wlosy w innych miejscach.Lojotok twarzy ale
naszczescie bez wypryskow i przy czole prawie lysa glowa:(((Leczylam sie
diane ale nie pomoglo,lekarze nie wiedzieli co mi przepisac az choroba jest w
takim stadium w jakim jest.Na wlosy dostalam masc z 2 tabletkami androcuru i
wtedy mnie zainteresowal ten lek.Trafilam w koncu na swietna lekarke i po
badaniach(3 marca) mam rozpoczac leczenie.Licze na androcur.A raczej
liczylam,po przeczytaniu waszych wypowiedzi zalamalam sie.Mialam juz
doswiadczenie z tak silnymi lekami i to wlasnie po nich mam te zaburzenia
hormonalne.Ze skrajnosci w skrajnosc.Ze skutkami ubocznymi brania sterydow w
dziecinstwie zmagam sie teraz i strasznie sie boje co po latach moze wywolac
androcur.Wiem wiele o tej chorobie ale teraz jestem zupelnie zalamana.Poraz
pierwszy uslyszalam opinie nie lekarzy ale osob ktore po prostu walcza z ta
choroba.
Mam faceta ktory pogodzil sie z moja choroba i nie stanowi to dla niego
zadnego problemu.Ja sama jestem pogodna i ciesze sie zyciem ale mam momenty
zalamania.To za dlugo trwa nie radze sobie z ta choroba.Mam obsesje-depiluje
wlosy wszedzie!!!!!!!!!Czasami boje sie ze wpadne w chorobe psychiczna.
Nie wiem juz jak sie pocieszac.Czy ja sie kiedys wylecze?czy urodze zdrowe
dziecko z taka dawka hormonow w organizmie?Na to pytanie nie znam odpowiedzi
ale boje sie strasznie.Pewnie rozumiecie mnie dobrze:((((
Obserwuj wątek
    • mika261 Re: androgenizm do ki21 14.02.05, 10:46
      Ja tez nie miałam zwykłego hirsutyzmu tylko androgenizm-łysienie, tłusta cera, na dodatek sino szara podrazniona z wypryskami no i te włosy wszedzie...Na dodatek u mnie nastapiło to w przeciągu 2 miesięcy-najpierw tylko gdzie niegdzie włoski a potem bum-i zamieniłam sie w potwora...Androcur mi pomógł-i tobie tez na pewno pomoże tylko że raczej nie możesz liczyc na to ze te włosy ci znikną,ja depiluje się i włosy mi wolniej odrastają..mam co prawda jasne i cienkie bo nigdy nie zgoliłam żadnego włoska nawet na nogach...iwedziałam z czym mam sie liczyc jesli wezme do ręki gillete..
      co do włosów na głowie to przestały mi wypadac po ok 4 miesiącach brania, i powolutku odrastają, a miałąm juz przeswity na czubku głowy..biore androcur dopiero 6 miesięcy-z tego co wiem to po rocznym stosowaniu androcuru mozna sie spodziewac że włosy na głowie sie silnie zagęszczą.
      co po odstawieniu androcuru-nie wiem..wiem tylko ze wszystko wraca i to czasem ze zdwojona siłą.Tak ze jestem zdana na androcur do konca zycia..
      Po ok 8 miesiacach stosowania Androcuru kiedy testosteron bedzie juz zbity do normy wybierz sie na laserowe usuwanie tych włosów.innej rady nie ma.Ja też planowałam sie wybrac ale powiedziano mi ze moje włosy nie nadaja sie na laser..pozostaje wiec penceta i wosk...mam nadzieje ze za kilka lat wymyslą tez cos na te włoski cienkie i jasne...
      Wiem ze androcur to bardzo silny lek, ale jesli jestes w takiej sytuacji to nie zawahaj sie nim leczyć.Ja byłam tak zdesperowana ze gdyby mi nawet powiedziano że po kilku latach zażywania go umrę to i tak bym go brała...:)
      Bądż cierpliwa, po kilku miesiącach brania Androcuru zobaczysz efekty-cóz nie spektakularne ale zawsze cos..Pozdrawiam.Trzymaj sie i pisz jak ci idzie leczenie.
    • zyrafa80 Re: androgenizm 14.02.05, 17:49
      hej mam nadzieje, ze trafilas na lekarza fachowca...wiem co to znaczy brac ten
      zasyfialy Encorton...ja jakis czas po skonczonej po chemioterapiii kiedy nie
      zdazyly mi odrosnac jescze wszystkie wlosy bralam go w dawce 80-w efekcie dawny
      hirsutyzm powrocil ze zdwojona sila, i do tego doszly nowe wlosoki kolo oczu na
      policzkach:/ tak wiec teraz mam je wszedzie!!!! licze, ze androcur Ci pomoze
      aczkolwkiek nie wiem jak z twoim ukladem pokarmowym-zoladek i watroba...ja
      zaprzestalam brac androcur ze wzgledu na zle proby watrobowe...wiec i Ty po
      duzym obciazeniu chorobowym w przeszlosci musisz uwazac i kwestie oslony
      watroby podniesc u swojego lekarza...ale wierze, ze u ciebie bedzie dobrze:)))
      musi byc....takie niepowtarzalne Kobiety jak MY tu wszytkie sa silne i zniosa
      wiele!!!!zycze powodzenia
      • bella20 Re: androgenizm do Mika 261 14.02.05, 19:30
        Napisałaś, że nigdy nie zgoliłaś żadnego włosa a używasz tylko wosku i pensety.
        Mam pytanie - czy penseta nie działa podobnie jak maszynka, czyli powoduje
        odrastanie u ciebie mocniejszych i ciemniejszych włosów ?
        • mika261 Re: androgenizm do Mika 261 15.02.05, 13:44
          jakos na razie nie.moze dlatego ze biore dodatkowo androcur bo jak bym go nie brała to pewnie rosły by mocniejsze-zreszta nie wiem jaka jest róznica między woskiem a pinceta-przeciez obie te metody wyrywaja włoay z ceblukami..
    • ki21 Re: androgenizm 22.02.05, 20:06
      Czesc dziewczyny!
      Dziekuje wam wszystkim za odpowiedzi i dodanie otuchy.Swiadomosc ze nie jestem
      z tym sama dodaje naprawde otuchy.Za tydzien wybieram sie do mojego endo wiec
      bede informowala was o efektach mojego leczenia :)
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka