Dodaj do ulubionych

Nosicie Maskaradki? Często?

10.11.08, 13:51
Tak sobie pytam... ostatnio na giełdzie były chyba trzy Antośki w rozmiarach
średnich, sprzedawane, właściwie wszystkie, "z powodu leżenia w szafie".
Też wcale często nie noszę. I jeśli noszę to bardziej ze względu na kolorki i
estetykę. Nemesis, bo brązowa, Antośkę, bo czerwona. Nemesis teraz mniej, bo
odkąd mam nutmegową Arabelkę to biegam w niej często i wolę od sztywniaczka.
Gdybym miała jakiś inny czerwony - to kto wie?
Noszę jeszcze czasem Kokietkę, bo brakuje mi aż takiego głębokiego plunge, ale
z chęcią bym miała plunge nie usztywniane...
W każdym razie - sztywniaczków mam już wystarczającą ilość i chyba na żadnego
polować nie będę.
A jak u Was?
Obserwuj wątek
    • moonlight80 Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 14:10
      Powiem Ci że ja też po przejściu na miękkie staniki po latach noszenia
      gąbkowanych wole je właśnie z tego powodu że nie nacieszyłam sie jeszcze faktem
      tego w miękkim też można wyglądać dobrze.
      Z Maskaradkami było u mnie tak:miałam Aragona i rzeczywiscie nie nosiłam go
      często-właściwie można powiedzieć bardzo rzadko.Ostatecznie sprzedałam bo był
      luźny i przymaławy.
      Potem skusiłam sie na gorset antoinette i fakt pięknie mnie kształtował i był
      dobry rozmiarowo ale cisnął mnie jednak w żebra jak pochodziłam w nim dłużej niż
      kilka godzin, miałam takie kolki międzyżebrowe w nim-okropny ból.Więc z bólem
      serca ale go sprzedałam.

      Maskaradki są cudne to fakt i chciałabym mieć tyle kasy żeby mieć ich z 5 i
      sobie patrzeć na nie do woli:)) i czasem ubierać.
      Aha z maskaradek kocham casablancę którą nosiłam bardzo dużo dopóki nie wyrosłam
      ale to miękki stanik wiec taka nietypowa maskaradka.
    • zawsze_zielona Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 14:19
      Nie nosze, bo juz nie mam. Wlasnie w zeszlym tygodniu sprzedalam Antoske 30E.
      Jakos nie umiem chodzic w sztywnych stanikach. Denerwuje mnie, ze sie odznaczaja
      pod kazda bluzka. A efektu Antoskowego i tak nie mialam...
      I tak jak Joankb swietnie sie czuje w mojej (a wlasciwe moich) Arabelkach.
      Wlasnie czwarta do mnie zmierza, wersja Peony.
    • monakatia TAK 10.11.08, 14:22
      Nosze te staniki dosc czesto. Glownie Aragona, bo w zadnym staniku nie mam tak ladnego ksztaltu piersi, troszke rzadziej Antoinette, ze wzgledu na malo wygodne ramiaczka.
      Najchetniej jedak nosze Fantasie Brigitte Plunge, ktorej miseczka w dolnej czesci jest podszyta delikatna gabeczka. Jest niezwykle wygodna i swietnie lezala na moim biuscie od samego poczatku.

      Przed uswiadomieniem nosilam wylacznie miekkie, koronkowe staniki o szerokim obwodzie, malych miskach i maksymalnie wydluzonych ramiaczkach i te staniki nie nadawaly mi zadnego ksztaltu i byly niewygodne. Rownie dobrze moglabym chodzic bez.
      • mara04 Re: TAK 10.11.08, 15:13
        Nosze bardzo często, bo po prostu to moje najwygodniejsze staniki.
        Do tego mam dość dużą asymetrię, wiec miękkie staniki, niezależnie od rozmiaru,
        marszczą mi się na mniejszej piersi, co brzydko wygląda pod ubraniem. W
        usztywniany wkładam wkładkę i jest ok :)
    • idid Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 15:49
      Tak, ale ja to mam w większości maskaradki (całe trzy). Szkoda mi ich nosić
      codziennie, zwłaszcza Regency i trochę go oszczędzam. Jednak Polka to mój
      codzienny stanik, Aragona też nie szczędzę. Mi nie idzie kupowanie miękkich,
      wszystkie mi do tej pory bądź ręce ucinają bądź fiszbiny mają za szerokie. Tylko
      Dentelle u mnie miejsca zagrzała, choć jest dla mnie za wysoka po bokach i
      Brazen - choć wbija mi się trochę w mostek. Już się zniechęciłam do kupowania i
      odsyłania.
      • velika Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 16:24
        Mam jedną-kokietkę- i noszę co drugi dzień. Kurczę, ja mam same bluzki z
        wielkimi dekoltami;D I tak niedługo z niej wyrosnę, więc muszę się nacieszyć.
        Jest fantastyczna.
    • pana.cotta Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 17:06
      w sumie tez wole miekkie staniki, ale jednak zakladam jakas maskarade
      przynajmniej raz w tygodniu.
      nie przeszkadza mi ze sie odznaczaja, dekolt robia piekny, same w sobie sa
      bardzo ladne. chyba w sumie tez nosze je tylko i wylacznie ze wzgledow
      estetycnych, jakbym upolowala stanik, ktory robi na mnie takie samo wrazenie,
      robi takie jabluszka i jest miekki, to pewnie lubilaym go bardziej niz maskaradki.
    • certain_whatsit No właśnie nie :( 10.11.08, 17:11
      Nad czym zresztą bardzo ubolewam - jakiś czas temu musiałam się aż
      wyżalić w narzekalni. Mam antośkę i dwa aragony, wszystkie trzy
      cudne, ale żaden nie jest stanikiem pierwszej potrzeby gdy np. jadę
      w podróż. Zwykle zostają na dnie szuflady. I nie chodzi wcale o
      sztywność - są po prostu za mało uniwersalne i zbyt niewygodne.
      Antośkę - bo ma szeroko rozstawione, wąskie ramiączka - noszę tylko
      pod jedną, dość grubą bluzkę z łódkowym dekoltem. Pod innymi widać
      koronkę i brzeg miseczki. Ramiączka natomiast strasznie mi się
      wpijają, więc i tej bluzki często nie noszę. Aragony nadają się
      tylko pod grube swetry albo bluzki z marszczonym przodem, bo ta
      cholerna wstążka się odznacza i wygląda to tak, jakbym paradowała w
      staniku za dużym o dwie miski. No i wszystkie mają dla mnie nieco za
      wąskie fiszbiny, więc wolę sobie zbyt często nie masakrować biustu.

      Rozstanę się z nimi, o ile effuniaki okażą się i ładniejsze, i
      wygodniejsze. Póki co maskaradki leżakują w sobie szufladzie i
      cieszą oko, a ja pomykam w arabelkach i eleonorkach :)
      • ramona4 Re: No właśnie nie :( 10.11.08, 17:31
        certain_whatsit mozesz napisac w jakim rozm. masz aragony i czy
        miski sa na styk, luzne czy ciasnawe?
        • certain_whatsit Re: No właśnie nie :( 10.11.08, 20:22
          Kremowy (szampański) w rozmiarze 65D jest na styk. Po wyprężeniu
          piersi powstaje nawet lekka sexibuła ;) Wersję turkusową kupiłam z
          myślą o migracji w rozm. 65DD i miski nieco odstają, ale jak się
          wypnę jest ok ;) Ale w tym turkusowym wstążeczka jest jakby dłuższa
          i bardziej zmarszczona, co w ubraniu, w połączeniu z _nieco_ za dużą
          miską daje efekt _mocno_ za dużej miski. Oba kwalifikują się też do
          podszycia, ale jestem za leniwa - zwłaszcza, że nie noszę ich tak
          często.
          • ramona4 Re: No właśnie nie :( 10.11.08, 23:49
            dzieki, ja mam 67/86 i zamowionego 65dd ale caly czas sie
            zastanawiam czy 65d nie bylby dobry (migracji sie nie spodziewam),
            ale jak piszesz, ze na ciebie jest na styk, to mysle ze mi bez
            wypinania robilby bulki a z wypinaniem to chyba dzielil piersi za
            bardzo dogłębnie
            • certain_whatsit Re: No właśnie nie :( 12.11.08, 08:44
              ramona4 napisała:

              > dzieki, ja mam 67/86 i zamowionego 65dd ale caly czas sie
              > zastanawiam czy 65d nie bylby dobry

              65DD faktycznie powinien być na Ciebie lepszy. Ja permanentnie się
              garbię, więc zawsze wychodzi mi nieco mniejsza miska niż powinna, a
              z tego 65D i tak wyrastam, stąd wnioskuję, że to raczej
              małomiseczkowiec.
      • i-l-o-n-a Re: No właśnie nie :( 10.11.08, 21:44
        Aragony nadają się
        > tylko pod grube swetry albo bluzki z marszczonym przodem, bo ta
        > cholerna wstążka się odznacza i wygląda to tak, jakbym paradowała w
        > staniku za dużym o dwie miski.

        Polecam wywalenie wstązki, ja tak zrobilam w kremowym aragonie bo błekitna
        wstązka byla widoczna pod jasnymi bluzkami. Bez tej wstazki wyglada rownie
        pieknie. Mam jeszcze czerwonego Aragona i wstazkę poki co naciagnelam mocniej i
        przeszylam, teraz juz sie nie odznacza.
        • certain_whatsit Re: No właśnie nie :( 12.11.08, 08:39
          i-l-o-n-a napisała:

          > Polecam wywalenie wstązki

          Heh, chyba tak zrobię, i wszyję tę wstążkę w obwód, celem zwężenia,
          bo do pasmanterii po tasiemkę zawsze mi jakoś nie po drodze ;) Póki
          co radziłam sobie tak, że ten nadmiar wstążki ściągałam w
          międzypiersiową mini dolinkę, gdzie nie było jej tak widać, ale
          Twoje rozwiązanie jest lepsze.
    • sbarazzina Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 17:24
      Niestety nosze czesto. Niestety bo jest przymalawa i nie dziala
      migracyjnie. Ale gdy potrzebuje ciemnych ramiaczek lub
      jakiegokolwiek dekoltu to nie mam wyjscia. Oprocz Regency mam
      jeszcze tylko biale Rio :(
    • boziaj Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 17:37
      jedna z tych giełdowych antosiek była moja ;)
      ad meritum: obecnie mam regency i casablankę, w hierarchii moich
      staników żaden z nich nie jest noszony codziennie: casablanca jest
      noszona troszke częściej (powiedzmy 1x na tydzień-dwa), a regency
      okazjonalnie (aby mi to cudeńko dłuuugo słuzyło, kocham ten stanik
      zato jak wyglada i za to jak na mnie lezy)
      tez okazjonalnie nosze antoskowy gorset
      mialam tez staniki antoske i kokietkę i - pomijajac inne kwestie,
      ktore byly bezposrednią przyczyna sprzedazy - raczej nie nosilabym
      ich czesto, były dla mnie zbyt wygąbkowane, jak na codzienne staniki
      na codzień zdecydowanie wole "mięczaki"
      i tak na marginesie mam juz tyle sztuk, ze w sumie zadnego nie nosze
      czesciej niz 1X/ tydzień :D (no moze poza Rio)
    • malagracja Nie nosze. Zw na zbyt krotki alfebet do G ;p 10.11.08, 17:59
    • gonzalessa Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 21:26
      mam tylko antoske - i zdecydowanie nie czesto ja nosze.. bo nie lezy idealnie
      niestety - troche za szerokie fiszbiny jak dla mnie.
      a kupilam bo:
      1) jest przesliczna :) wspollokatorka jak ja zobaczyla to zakazala odsylac ;)
      2) potrzebny byl mi na gwalt stanik badz bez ramiaczek badz z ladnymi cienkimi
      ramiaczkami (do sukienki na wesela - bo jakos hurtem to ostanio u mnie w
      rodzinie idzie)
      tak wiec - tylko okazjonalnie do wyjsciowej kiecki. + czasem sie mi zachce ja ot
      tak sobie ubrac - coby sie wyjatkowo poczuc ;)
    • bajgla Re: Nosicie Maskaradki? Często? 10.11.08, 22:20
      Mam czarną Hestię i Pearlę.

      Hestię mam od niedawna i jak na razie dość często noszę, jeszcze się nie zdążyłam nasycić ;). Ale szczerze mówiąc to bym się nie obraziła na podobny stanik (czarny, gładki, nieprzezroczysty, niezabudowany), tylko miękki.

      Pearla to strapless więc baaardzo rzadko.

      Plunge typowy mam z Wonderbra i wystarczy.
      Jakoś nie mam potrzeby/ochoty kupować następnych Maskaradek. Owszem, ładnie wyglądają na zdjęciu, na biuście pewnie też, ale to co piszesz - dość sztywniaków.
    • kizombalover Tak 10.11.08, 22:27
      Mam dwie antośki, kokietkę od niedawna.
      Antośki odznaczają mi się odrobinę, ale pod niektórymi bluzkami ze
      sztywniejszych materiałów wcale nie widać.
      Kokietka jest idealna do wydekoltowanych bluzek - więc na wyjścia, których jest
      sporo ;-). Casablanca okazała się zbyt wąskofiszbinowa, chociaż kształt robi
      apetyczny - chętnych na giełdzie jakoś nie ma.
      Tak samo regency, które przymierzyłam dzięki uprzejmości idid - cieszy się nim
      siostra mojego małża.
      Najczęściej jednak noszę balkon tangoII, bo sporo pracuję w domu, i noszę go w
      celach migracyjnych, chociaż wcale nie podoba mi się tak, jak taniec, od którego
      wziął nazwę (to wręcz jakieś nieporozumienie, nazwać takie chomąto nazwą tańca,
      który jest tak zmysłowy - myślę o tangu argentyńskim).
      Tak się przymierzać do bezramiączkowej hestii - jaki by trzeba rozmiar wziąć,
      gdy antośka wrzosowa jest dobra 32DD, a tangoII - 30FF?
    • nikopolis1 Re: Nosicie Maskaradki? Często? 11.11.08, 16:09
      ja z maskaradek mam tylko czarną casablancę i noszę ją bardzo często, to jeden z
      moich pierwszych staników (kupiłam trochę za duży) i uwielbiam go nadal:)
      • szarlotka021 Casablanca 11.11.08, 16:37
        Tyle zachwytów czytam na temat casablanki. Czy można ją jeszcze
        gdzieś kupić w rozmiarze 30F?
        • joankb Re: Casablanca 11.11.08, 17:37
          Tylko na rynku wtórnym chyba... Ale nie tak dano temu była na giełdzie. Ja
          Casablanki do typowych maskaradek nie zaliczam. Jedyny mój tak niski stanik do
          kwadratowych dekoltów. I ją akurat, latem, nosiłam często. Taki stanik to bym
          jeszcze jakiś kupiła. Ale nie ma, w wiosennej kolekcji też nie będzie :((
          • plica Re: Casablanca 11.11.08, 19:40
            na allegro jest aktualnie 65F biała :)
            • szarlotka021 Re: Casablanca 11.11.08, 19:56
              W opisie na allegro podany rozmiar to 70E. Czy nie będzie za luźne
              na 70 cm pod biustem? Czy ten biustonosz jest bardzo ściśliwy? Czy
              65F to 70E?
              • plica Re: Casablanca 11.11.08, 20:10
                o kurde nie zauwazylam. faktycznie. bedzie za luzne :) na 70 pod pasuje 70-tka effuniak. reszta podszywana.
                • szarlotka021 Re: Casablanca 11.11.08, 20:32
                  :(( szkoda. Gdybyś jednak zauważyła casablancę 65F, to daj proszę
                  znać.
        • mefistofelia Re: Casablanca 11.11.08, 20:58
          nie jestem fanka casablanki
          jest strasznie rozciagliwa [od razu do podszycia], koronka przy ramiaczkach
          drapie, a material jest sztywny [co powoduje marszczenie sie misek] i ma wypukle
          hafty, ktore odznaczaja sie pod ubraniem. tylko kroj ma swietny
          • szarlotka021 Re: Casablanca 11.11.08, 21:47
            Dziękuję za te uwagi. To ciekawe co piszesz. Do tej pory spotkałam
            się jedynie z pozytywnymi opiniami na temat casablancki. A w końcu
            każdy kij ma 2 końce. Casablanca krój ma rzeczywiście świetny, ale
            marszczenia materiału bym nie zniosła. Powinnam troche ochłonąć.
            A jak Wam się podobają:
            - Biustonosz Maia typu balkonetka Masquerade (5221) -
            www.dopasowana.pl/product-pol-227-Biustonosz-Maia-typu-balkonetka-Masquerade-5221.html
            - Biustonosz Luna typu plunge Masquerade (5241) -
            www.dopasowana.pl/product-pol-228-Biustonosz-Luna-typu-plunge-Masquerade-5241.html

            Znalazłam też "udawaną" Polkę firmy Ruby Pink -
            www.monache.eu/Ella-41.html Czy według Was miseczka tego
            ostaniego jest dzielona na 3 czy też na 2 części. Nie widzę szwu
            pionowego.
            • plica Re: Casablanca 11.11.08, 21:58
              mnie sie ta maia podoba bardzo. chcialabym to wyprobowac. ale chwilowo mam wewnetrzny zakaz. niech poprzychodzi to co ma poprzychodzic i na razie koniec zakupow :)
              • szarlotka021 Re: Casablanca 11.11.08, 22:06
                Ja na tę maję czekam, może niekoniecznie w tym kolorze.
            • boziaj Re: Casablanca 11.11.08, 22:15
              szarlotko, co biust to gust ;)
              jestem szczęśliwa osiadaczką casablanki (od Mefistofelii zresztą ;))
              i absolutnie mi się nic nie marszczy
              z drapaniem sobie poradzilam (radykalnie)
              i jedynie wypuklosc haftow to to, czego nie lubie
              a - i rozciągliwa jest niestety bardzo
              podsumowujac: do ideału troche mu brakuje, ale bilans zalet i wad
              IMO jest zdecydowanie na plus
              • szarlotka021 Re: Casablanca 11.11.08, 22:28
                Wpadłam na całego... jestem od Was uzależniona :) I cały czas
                poszukuję ideału ;)
    • ksiezniczka256 tak 11.11.08, 18:49
      tak, wyłącznie, bo to jedyne staniki, które na mnie dobrze leżą. A
      przetestowałam ich naprawdę sporo...
      mam antośkę i nemezis.
    • juannita Re: Nosicie Maskaradki? Często? 11.11.08, 19:12
      Ja mam dwie polki, czarna i brazowa i nosze je dosc czesto. To do tej pory moje
      najladniejsze staniki od czasu "nawrocenia".
      Jak dla mnie sa calkiem wygodne i robia niezly dekolt.
      Wolalabym zeby nie bylo gabki, ale i tak nie jest zle.
    • m.mada tak 11.11.08, 22:37
      mam antośkę, ale noszę nie za często, bo ma trochę za szerokie fiszbiny, a na
      dodatek boję się, że ją rozciągnę i co wtedy zrobię, więc oszczędzam. Jednak
      jest najwygodniejsza i najładniej wygląda w niej mój biust
    • evolet Często 11.11.08, 23:29
      To jedne z niewielu staników, które na mnie leżą. W zeszłym tygodniu wzbogaciłam
      się o CK, która jest w miarę OK, więc to się zmieni. Panache nie dla mnie, Freya
      też nie. Natomiast zdecydowanie wolałabym miękkie staniki, ale póki co brak
      takich w kroju z pionowym cięciem i w moim rozmiarze. Czekam na Effuniaki:)
      Kupiłam przymałego Sylvestrine Mileny, Finesse leżało fajnie poza łączeniem tego
      usztywnienia z koronką. Eksploatuję Aragona i Antośki zatem:)
    • 2tea 1-2 razy w tyg. + na specjalne okazje 12.11.08, 14:47
      A mam tylko 1- Antoinette.
    • sellenka Tak 12.11.08, 17:50
      Przynajmniej raz w tygodniu. a mam aragorny 2 i antośkę. obecnie czekam na saharę.

      czemu? bo są piękne, nawet jak gdzieś spod bluzki wyjdzie mi ramiączko to się
      nie przejmuję. Bo pięknie w nich biust mój wygląda. Bo mogę je nosi do dekoltów,
      nie są masakrycznie zabudowane.

      i zauważyłam coś ciekawego. antośkę i aragorny miałam zwrócic, ale aragorn
      różówy i antośką różowa były mi potrzebne na wesele, no i wilekiej urody więc
      nie zwróciłam. niebieski aragorn został mi sprezentowany przez ukochanego,
      któremu bardzo się spodobał, wziął namiary z metki i zakupił go. na początku
      miseczki miałam nie f=do końca wypełnione. a teraz... miseczki mam pełne piersi-
      tak bardzo że saharę zamówiłam 65DD i jest dobra!
      • karo_ka1 Aragon :) 13.11.08, 18:27
        j/w
    • ptysiowa_7 Re: Nosicie Maskaradki? Często? 12.11.08, 23:30
      Ja mam dwie - Casablancę i Coquette. Tę pierwszą uwielbiam za urodę
      haftów, krój i to, że jest miękki, ale mało nosiłam, bo rozciągliwy.
      Teraz zwęziłam go i będę pewnie częściej nosić. Coquette noszę
      często, bo jest superwygodny, nie odznacza się i jest dobry do
      dekoltów. Antoinette sprzedałam, bo mało ją nosiłam z powodu
      odznaczania się pod ubraniami.
      Poza tym mam dwa gorsety - Antoinette i Hestię i noszę je pod
      sukienki na specjalne okazje. Hestia służy mi jako strapless.
      Podsumowując - Maskaradki tak, ale ścisłe, najchętniej jednak
      miękkie i bez odznaczających się elementów.
      Ciekawa jestem, czy któraś z nowych Maskaradek wiosennych będzie
      miękka, bo ze zdjęć trudno wywnioskować? Może English Rose albo
      Maia? Wie ktoś coś?
    • jaga-a ja nosiłam często casablancę 15.11.08, 01:10
      bo po freyach i innych takich jako jedyna się nadawała do noszenia, ale obecnie
      już ją noszę nieczęsto... przegrała w wygodzie z fayreformem i chantelle - może
      też ze względu na rozmiar - ona 30FF, dwa ostatnie 32E. Teraz czekam na
      effuniaki. Mam nadzieję, że wyjdą na prowadzenie :)
    • kwiatek04 Re: Nosicie Maskaradki? Często? 20.11.08, 19:46
      Ja codziennie, bo nic innego nie posiadam. Mam tylko casablanke (szkoda, ze nie
      mozna jej juz praktycznie dostac) i gorset antoske. Probuje znalezc cos innego
      niz maskaradke i nic innego mi nie pasuje, a zaczynam powoli z ich rozmiarowki
      juz wyrastac :(
    • tfu.tfu Re: Nosicie Maskaradki? Często? 20.11.08, 21:40
      aragon będzie moim ślubnym, ale dzis właśnie prawiemąż mi zakupił casablancę i
      czekam niecierpliwie ;) aż brastop przyśle ;) kocham maskaradki bo mają fiszbiny
      mniejsze niż zwykłe panasze i WSZYTE W OBWÓD (wiec nie ląduja mi na plecach ;))
      no i mogę brać miske mniejszą niż zwykle ;) (więc nawet jak niemiłosiernie
      zmigruję, to do w G sie wepchnę ;))
      • joankb Re: Nosicie Maskaradki? Często? 20.11.08, 21:52
        W Casablance się zakochasz i zmienisz zdanie na temat ślubnego, zobaczysz...
        Chyba, że czarna, to może jednak nie :))
        • tfu.tfu Re: Nosicie Maskaradki? Często? 20.11.08, 22:49
          czarna ;) przez tę rewolucję mam same kolorowe staniki, więc małżonka-prawie
          poprosiłam o czarną ;)
          zakochałam się jak na brastopie zobaczyłam (za 14,99 chyba ;) a że pay day był
          dzis to wyjojczyłam ;) w ramach prezentu gwiazdkowego ;))
          • fille_de_soleil Re: Nosicie Maskaradki? Często? 21.11.08, 16:19
            Ja mam białą Casablancę i muszę przyznać, że rzeczywiście opinia o niej, że robi
            piękne jabłuszka to szczera prawda :)

            Parę postów wyżej była mowa o tym, że Casablanca ma gryzącą koronkę.
            Stwierdziłam, że nie będę się irytować, wzięłam nożyczki i ucięłam przy
            ramiączkach i przy misce. Z jednej strony zrobiła się wygodniejsza, ale zaczęły
            się do tych fragmentów przyczepiać różne kłaki :/
            Kiedyś nosiłam bardzo często, ostatnio mniej, bo obwód niby zwęziłam, ale jakoś
            nieudolnie i trochę gniecie, a w dodatku ma miski już przymałe, ale czekam na
            effuniakowe cudeńko i pewnie Casablanca pójdzie w odstawkę ;)
            • tfu.tfu Re: Nosicie Maskaradki? Często? 21.11.08, 17:07
              uch, gryząca koronka mnie trochę sfrustrowała, ale vanity fair nic nie przebije
              ;) więc może przywyknę? (czekam wciąż czekam ;))
    • heidowata Niestety nie, bo nie mam żadnej 21.11.08, 20:20
      Nie noszę, bo nie mam. Wzdycham do nich, ale ceny aktualnie nie do
      przyjęcia.

      Ale jakby któraś z Was chciała sprzedać jakąś Maskaradkę w rozmiarze
      65F to ja ją chętnie przygarnę.
      • joankb Re: Niestety nie, bo nie mam żadnej 22.11.08, 11:56
        Ebayowe ceny, zwłaszcza Polki, ktora pojawia się dość często są całkiem,
        całkiem. A pamiętam akcję "casablanca za 8,50" - w sklepie.
        Trzeba szukać. Swego czasu policzyłam, że gdyby mnie nie kusiły nowości :DDD, to
        właściwie każdy, który mam, można by mieć właśnie za max. ok.8,50. Czasem po
        trzech miesiącach, czasem po roku... No, ale na "muszę teraz" trudno się
        uodpornić :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka