Dodaj do ulubionych

Freya mi się drze :(

09.12.08, 22:06
Zła jestem, tylko nie wiem jeszcze na co.
Kupiłam sobie w lipcu Pollyannę, nową, na listkach, więc wydatek jak na moją
kieszeń spory. Nosiłam tak średnio często, czasem raz w tygodniu, czasem parę
razy, prana była zawsze w woreczku, na małych obrotach wirowania.
I patrzę parę dni temu,a w koronce dziura, taka gdzieś na 1 cm, po prostu
pęknięta koronka. W drugiej miseczce też już zaczątek podobnej dziury jest. Za
chwilę będę miała stanik do wyrzucenia :(
Tyle się naczytałam, że brytyjczyki są dobrej jakości, a tymczasem to jest
chyba mój pierwszy w życiu stanik, który się podarł... A nie jestem jakaś
fleja. Serio, mam w szufladzie nawet szmatki z bieliźniaka "made in Turkey",
które mają już długie lata i nic się z nimi nie dzieje (w sensie zniszczeń, bo
powyciągane to są :D).
Nie wiem, czy ja mam pecha, czy którejś z Was też sie to zdarzyło?
Tak sobie kombinuję, że może to przez to wygarnianie, do którego ostatnio się
stosuję, jakoś powyciągałam ten stanik i się porwała koronka? Ale to w dziwnym
miejscu by było, bo ta dziurka jest od środka miski, prawie przy mostku.
Miałam sobie kolejne Freye kupować, już nawet list do Mikołaja napisałam, a
teraz to nie wiem, no bo jak to na parę miesięcy stanik ma być?
Bu :(
Obserwuj wątek
    • pitupitu10 Re: Freya mi się drze :( 10.12.08, 10:20
      Ja mam dwa staniki Panache (Fiesta i Samba) od roku, i nic się z nimi nie stało
      do tej pory (oprócz tego, że zbladły, rozciągnęły się i przybrudziły).
      Od wirowania ważniejsza jest temperatura prania - 40 stopni to maks, najlepiej 30.
      A nie używasz płynu zmiękczającego? Nie powinno się go używać przy praniu
      staników, bo niszczy elastyczne włókna.
      • moonlight80 Re: Freya mi się drze :( 10.12.08, 10:34
        Popieram-płynu zmiękczającego raczej nie powinno sie używać.
        Ja się trzęse nad moimi stanikami i piorę je tylko ręcznie, uważam nadal ze
        brytyjczyki są dobre jakościowo, nic mi sie nie zepsuło,czasem jakieś niteczki
        małe wychodzą ale ucinam je.
        Moze miałaś po prostu pecha nie wiem
      • lolkalolka Re: Freya mi się drze :( 10.12.08, 12:53
        Piorę w 40. Używam płynu do płukania, nie powinnam?
        Mimo wszystko - zawsze tak prałam wszystkie staniki (i to bez
        woreczków, luzem) i nic się nie działo. W sumie nie wiem, czy to od
        prania, czy od czego... :(
    • tfu.tfu Re: Freya mi się drze :( 10.12.08, 22:22
      a mi sie arabelka zeszmaca :( po 2 tygodniach! prana ręcznie :(
      • amentowa to co to za franca jedna... 10.12.08, 22:46
        zeby sie tak drzec i zeszmacac...bezczelna. To ja jej juz nie kupie, o nie!!!
        • tfu.tfu Re: to co to za franca jedna... 17.12.08, 18:03
          no franca :) ale jaka ładna ;) wyraz twarzy Ukochanego: bezcenne :P
    • foebe Re: Freya mi się drze :( 15.12.08, 18:40
      Freye nie wszystkie są takiej samej jakości.
      Pierwszy mój stanik - antoinette - jest wręcz powalającej jakości. Koronka, materiał, wszystko. Uszyty cudnie.
      Kiedy kupiłam polyannę bylam trochę zawiedziona - jednak to już nie ten standard co stara dobra antośka. Koronka lekko się mechaci, wyciera, zagniata - stanik specjalnej troski jednym słowem.
      Margo - dużo by mówić. Koronka się nie wyciera, ale nie jest szczególnie mocna. Zapinam się na ostatnią haftkę, muszę uważać, bo prawie sobie dziury palcami w niej zrobiłam na obwodzie :/ z innymi stanikami takich problemów nie miałam.
      Poza tym wszystkie piorę ręcznie, w mydle i widocznie im to robi dobrze.
      Co do jakości jeszcze - nie mam żadnego panache'a, ale widziałam na własne oczy (i macałam z zazdrością) śliczną daisy. Jest fenomenalnie dobrze zrobiona - szwy, materiał, hafty... była używana, wyglądała na nówkę. Trudno mi powiedzieć, jak się kto z nią obchodził, bo byłam tylko "tranzytem", ale i tak zrobiło to na mnie wrażenie.
    • nicol.lublin Re: Freya mi się drze :( 17.12.08, 17:29
      ja też ostatnio zalamana jestem. coś mi się porobiło ze stanikami.
      freya jedna podarta na maxa chociaż chodziłam krótko - podarte jest
      samo zapięcie z haftkami, widocznie zrobione z dziadoskiego
      materiału. w innym staniku wydarła się haftka. a wszystkie oprócz
      jednego robią mi sianiaki fiszbinami :-(

      przerzucam się na inne staniki, choć prawdę mówiąc już nie wiem na
      jakie. spróbuję elle, panache - nie miałam ich do tej pory.
    • velika Re: Freya mi się drze :( 17.12.08, 20:45
      Współczuję:( Z Freyą nie mam żadnych doświadczeń, ale panache są fenomenalne
      jakościowo- mogę je męczyć, wirować w pralce i wyglądają jak nówki:) Panache
      Anastasię mam od marca- wygląda jak nowa, kolor tak samo żywy jak na początku,
      prawie nie rozciągnięta... Teraz cieszy się nią moja przyjaciółka. Gorsze jest
      avocado- bardzo się rozciąga, a kika mi się trochę popruła:) Moje poprzednie
      staniki(firmy polskie, ze sklepów, cenowo 50-60zł) rozciągały się masakrycznie,
      traciły kolor, defasonowały się. Tragedia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka