Dodaj do ulubionych

moto na kacu

15.07.05, 10:34
mam wlasnie kaca giganta i jestem totalnie niewyspany :)
jak sobie radzicie podczas wycieczek na moto z takimi stanami? :)
Obserwuj wątek
    • saracen1608 Re: moto na kacu 15.07.05, 10:48
      irish
      • saracen1608 a tak poza tym 15.07.05, 10:53
        to co to za impreza była i dlaczego mnie na niej nie było ??
        • irish76 Re: a tak poza tym 15.07.05, 12:34
          :) urodziny kolegi :)
          • saracen1608 Re: a tak poza tym 15.07.05, 12:37
            tak w srodku tygodnia ??
            Noooo chyba ze impreza trwała od zeszłego weekendu
            • irish76 Re: a tak poza tym 15.07.05, 12:45
              trening czyni miszcza :)
              • Gość: NYorker tez bylem studentem >:| IP: 70.19.14.* 15.07.05, 15:32
                • irish76 Re: tez bylem studentem >:| 18.07.05, 12:02
                  :)) sam widzisz ;)
    • Gość: Krzysztof Re: moto na kacu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 11:38
      ja nie piję ostatniego kieliszka-szklanki(odpowiednie skreslić ),a powaznie to
      ruszam powoli i gdzieś tak koło południa posilam się zazwyczaj żurkiem w jakims
      barze pozdrawiam wszystkich zmęczonych
    • Gość: NYorker nie radze sobie IP: 70.19.14.* 15.07.05, 15:31
      moge zostac uznany za stetryczalego zgreda, ale nigdy nie jezdze na kacu.
      zreszta, od czasu, gdy zaczalem jezdzic, w ogole malo pije. gdy wsiadam na
      motocykl, chce miec pewnosc, ze jestem w najlepszej mozliwej formie i przezyje
      kolejny dzien. moze to kwestia tego, jak sie jezdzi. nie jezdze szybko
      (zwlaszcza poza miastem), bo to nie ta kategoria motocykla, ale dosc
      agresywnie. rzadko widze motocyklistow szybszych w ciezkim ruchu (za miastem i
      w lesie jest na odwrot). zwyczajnie nie stac mnie na pomylke.
      • Gość: Lechcbr6 Re: nie radze sobie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 15:49
        Podzielam zdanie NYorker'a, jesli jednak cos takiego mi sie zadarzy to lykam
        1000mg aspiryny i wypijam litr wody mineralnej- kac to zwykle odwodnienie. No i
        dobrze bylo by zjesc cos konkretnego najlepiej z duza iloscia magnezu.
        • saracen1608 Re: nie radze sobie 15.07.05, 15:52
          To fakt
      • saracen1608 Re: nie radze sobie 15.07.05, 15:50
        hehe - co do tego ze jestes stetryczałym zgredem to sie zgadzam :P ( żartuje )
        Ale na powaznie to masz racje - na moto sie nie jezdzi jak sie nie jest w
        formie .
        A juz po alkoholu (świezym czy wczorajszym ) to dla mnie szczyt głupoty
        Pijani kierowcy wiozą śmierc
        • cien1100 Re: nie radze sobie 15.07.05, 16:08
          A ja nie mam takiego problemu.W życiu nie mialem kaca,nie wiem co to jest ,jak
          wygląda,a pijalo się różne trunki,zwłaszcza na wakacjach:)
        • Gość: NYorker pepsowe lubie IP: 70.19.14.* 15.07.05, 16:12
          to nawet nie chodzi o odpowiedzialnosc i wszystkie te frazesy. idzie mi o
          wlasna dupe. lubie tez zyc przyjemnie i lubie czuc sie komfortowo we wszystkim,
          co robie. w czasie jazdy komfort psychiczny jest mi niezbedny.
          a zgredem jestem. ale to inna historia
          • saracen1608 Re: pepsowe lubie 15.07.05, 16:16
            heheh - mam nadzieje ze sie nie obraziłes ;)

            mnie tez juz mówia ze smierdze starością :D

            no cóz w naszym wieku to juz trzeba sie chyba rozglądnąc za jakims choperkiem
            co ??
            • Gość: lechcbr6 oj dziadki, dziadki IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 16:23
              • saracen1608 Re: oj dziadki, dziadki 15.07.05, 16:27
                weołe jest zycie staruszka , raz basen potrzebny , raz gruszka :D
                • Gość: lechcbr6 Re: oj dziadki, dziadki IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 16:32
                  zapomniales o pampersach i trawie
                  • saracen1608 Re: oj dziadki, dziadki 15.07.05, 16:42
                    a po co ta trawa ??
                    • irish76 Re: oj dziadki, dziadki 15.07.05, 16:43
                      moze jak niektorzy po trawie bardzo sie luzuja to puszczaja im wszystkie
                      zwieracze? i stad ta para: pampers- trawa
                      • saracen1608 Re: oj dziadki, dziadki 15.07.05, 16:49
                        irish
                        • irish76 Re: oj dziadki, dziadki 15.07.05, 17:00
                          z autopsji ale nie na wlasnym organizmie ;)
                          nigdy nie bralem zadnych dragow. nie palilem, fajek.
                          poza piwkiem nie mam w sumie nalogow ;)))
                          • Gość: lechcbr6 w bledzie chlopcy jestescie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 17:18
                            zeby sie jej przy sr..niu trzymac
                          • Gość: NYorker trawa jest bez sensu IP: 70.19.14.* 15.07.05, 18:28
                            moze trzy lata temu to bylo, gdy ostatni raz przysmazylem. poszedlem na koncert
                            korna do MSG i chlop obok kopcil skreta. spojrzalem na niego, on spojrzal na
                            mnie. wyciagnal reke, wzialem bucha. potem jeszcze raz i jeszcze raz. koncert
                            jakos mi mignal. szesc dych poszlo z dymem. glupie to. gdyby byl to moj jedyny
                            koncert korna, to bym sie wsciekl i wytatuowal na czole 'inbecyl'. no ale
                            koncertow jest wiele, a czolo tylko jedno.
                            nie pic, nie palic, jezdzic!
                            • saracen1608 Re: trawa jest bez sensu 15.07.05, 18:45
                              Ja nie moge palic ziólek
            • Gość: NYorker jezu, nie chopper... IP: 70.19.14.* 15.07.05, 18:23
              nie, nie obrazam sie w ogole
              • saracen1608 Re: jezu, nie chopper... 15.07.05, 18:27
                no co ty NY ??
                Nie lubisz izy rajderuf ?? Heh , przeciez to kwintesencja junajted stejts :D
                • Gość: NYorker Re: jezu, nie chopper... IP: 70.19.14.* 15.07.05, 18:31
                  juz tyle o harleyowcach pisalem, ze smieszny bede, jesli powtorze.
                  z harleyow tylko lubie hurley. elizabeth hurley.

                  moze kiedys, gdy harley zrobi motocykl, ktory bedzie w stanie jezdzic...
                  • saracen1608 Re: jezu, nie chopper... 15.07.05, 18:41
                    a buell
                    • Gość: NYorker cos tam zaczalem kiedys... IP: 70.19.14.* 15.07.05, 21:46
                      o niby nowym dualsporcie od eric'a buell'a. ludzie sie podniecaja i wydaje mi
                      sie, ze cos z tego moze byc. jednak nawet majac na widoku wszystkie innowacje
                      buelli, ja ciagle widze ten siedmiopietrowy silnik od harleja w srodku ramy. to
                      pewnie problem emocjonalny, ale buelle nie dzialaja na mnie. jesli jednak nowy
                      d/s okaze sie prawda, to moze zmienie przekonanie. duze enduro dzialaja na mnie
                      najbardziej. poza wszystkim jednak, trudno cokolwiek mi o buellu sadzic,
                      jezeli - uwierzycie, czy nie - widzialem moze dotad tylko dwa, moze trzy w
                      zyciu. w nowym jorku buelle sa jednakowo rzadkie, co vipery.
                  • Gość: lechcbr6 polecam wam mt 01 IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 18:42
                    harleye zawsze beda jezdzic tylko nigdy nie beda skrecac wiec proponuje wam
                    ostatio przezemnie probowana Yamahe mt 01 momentu obrotowego wystarczy zeby
                    tira ciagnac a w zakrety uklada sie bajecznie przedni hamulec jest super. Jadac
                    przez mala wioske na 3 biegu nie bylo osoby ktora by sie nie obejzala(
                    fabryczne wydechy) . Z jednym tylko mialem problem jezdzac na "mlynku do kawy"
                    zycie zaczyna sie przy 8000obr. w mt obrotomierz konczy sie przy 5000- tego
                    trzeba sie nauczyc ale sprzet "w samiucki roz" jak mowil Kwicol dla starszych
                    panow.
                    • saracen1608 Re: polecam wam mt 01 15.07.05, 18:51
                      Dla mnie to mt to troche przerost formy nad trescia . Nigdy nie jezdziłem ,
                      widziałem tylko na pokazach , ale musze przyznac ze robi wrazenie.
                      Podobno maja byc wyscigi markowe na tych moto , zgadza sie ??
                      Ja uwielbiam nakedy , ale raczej R4 - hornet , bandit, cb750 ( to chyba
                      najbardziej )
                      • Gość: lechcbr6 Re: polecam wam mt 01 IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 20:06
                        Oj robi wrazenie maszyna jest dosc piekielna tylko przy 201kmh jest koniec
                        przynajmniej tak pokazal licznik testowanego moto. Ale bez jakiej kolwiek
                        oslony przed pedem powietrza i tak przy takiej predkosci nie sposob wytrzymac
                        wiecej niz 15 min. A o wyscigach jeszcze nie slyszalem . Ale jak beda to o tym
                        napewno napisze.
    • irish76 Re: moto na kacu 15.07.05, 16:33
      nie zrozumcie mnie zle
      ja tez bym nie wsiadl na moto czujac sie niepewnie i w tej kwesti jestem twardy.
      dal rozweselenia towarzystwa tlumaczenie orygianlu Paranoida (to na kaca dobry
      sposob :) )

      Zostawiłem moją małą, bo nie mogła pomóc mi
      Myślą, że już zwariowałem, bo wciąż jestem na coś zły
      Zastanawiam się i myślę i tak mija cały dzień
      Stracę głowę jak nie znajdę czegoś, co ukoi mnie

      Czy pomożesz zdobyć taki łeb?

      Niech ktoś w końcu to pokaże, czego już nie znajdę sam
      Sam już szczęścia nie zobaczę, bo ślepotę chyba mam

      Zrobisz dowcip- tylko westchnę, na Twój śmiech mam parę łez
      Szczęścia wcale nie wyczuwam, miłość nierealna jest

      Jak odbierasz takie słowa, w których jest mój własny stan?
      Chciałbym jeszcze poczuć radość, czy mam jeszcze na to czas?
    • edwin.sk Re: moto na kacu 15.07.05, 17:24
      jechałem kiedyś na kacu.....przy temperaturze bliskiej 0st wiem że teraz trudno sobie to wyobrazić:P

      jak jechałe to miałem otwartą szybę w kasku żeby nie zasnąć...dojechałem do celu/roboty....do obiadu się ponmęczyłem a później już inny człowiek:D
      • edwin.sk Re: moto na kacu 15.07.05, 17:26
        normalnie nie siadam za kierownice czy to okrągłą czy normalną po jakimikolwiek alkoholu....to był pierwszy i chyba ostatni mój raz...
    • Gość: NYorker opowiastka o komforcie. IP: 70.19.14.* 15.07.05, 19:05
      na rogu piatej alei i dwudziestej siodmej ulicy (tuz obok miejsca, w ktorym
      zrywam azbest) jest kafejka ze zdrowym zarciem. zazwyczaj kupuje tam kawe w
      papierowym kubku w drodze do pracy i gdy wracam z lanczu. w ostatni wtorek, jak
      codzien, po lanczu kupilem tam sobie kawe w duzym kubku (a jakze). no i
      wychodzac przechodzac przez wiatrolap zwiesilem leb gleboko myslac o niczym.
      przeszedlem pierwsze drzwi, a o drugich przypomnial mi lomot w glowie.
      sprawdzilem szklo czolem, lewym kolanem. kawe trzymalem przed soba, wiec rzesko
      poczulem sie z wrzatkiem na brzuchu. nie na tyle rzesko, by wiedziec, o co
      chodzi. uslyszalem jakis jazgot, wiec odwrocilem sie. to wolal mnie wlasciciel
      przy bufecie i reszta kolesi tam pracujacych. ze byl to lancz, knajpa byla
      pelna ludzi i chyba wszystkie stoliki byly zajete. tyle, ze nikt przy nich nie
      siedzial, bo wszyscy stali i gapili sie na kuriozum. 'nikt sie nie smieje' -
      pomyslalem - 'idioci chyba jacys'. gdy doszedlem do kasy juz czekala na mnie
      swieza kawa, a ta na drzwiach maly meksykanin scieral juz sciereczka i
      zamaszystymi ruchami wyciagnietych w gore ramion. poprosilem o klucz do
      toalety. troche sie odswiezylem i przy wyjsciu zaoferowalem wlascicielowi kupno
      kasety z kamery nad drzwiami. faker jeden sie nie zgodzil. z pewnoscia obawial
      sie, iz moglbym wytoczyc mu proces (mogloby go to kosztowac setki tysiecy w
      tutejszych okolicznosciach prawa), a ja tylko chcialem miec pamiatke, a moze
      nawet wyslac ja do tutejszego 'smiechu warte'. jako ze garderobe mialem
      cokolwiek w kolorze kawy z mlekiem, musialem kupic sobie jakiego ti-szerta. sek
      w tym, ze w okolicy jest mnostwo sklepow z odzieza, ale takich tylko, ktore
      przyciagaja afroamerykanow. takich, co to krok w spodniach miaja ponizej kolan,
      a ti-szerty ponizej kostek. cos tam jednak wygrzebalem w rozmiarze xxl. w
      ramionach i w korpucie w sam raz, ale dlugosc na ponad pol uda. gdy w koncu
      wrocilem do zrywania azbestu, wszyscy podziwiali moj styl.
      no i co to ma do watku o kacu? niewiele. ale dziwnym trafem owego wtorku
      stwierdzilem rano, ze motocyklem do pracy nie jade. zwyczajnie, cos bylo nie
      tak... czasem miewam wrazenie, ze pod kopula nie wszystko funkcjonuje na sto
      procent, a ja musze byc totalnie szarp...
      moral nijaki, puenta nijaka, ale slowo daje, smiac sie z siebie samego
      najlepiej!
      • saracen1608 Re: opowiastka o komforcie. 15.07.05, 19:12
        moze rzeczywiscie troche ten wpis ni przypiął i przyłatał ale cos w tym jest ze
        czasem tez mam takie dziwne przeczucie ze akurat tego dnia o tej godzinie nie
        powinienem jechac. Do tej pory zignorowałem to tylko raz i rzeczywiscie
        skonczyło sie nieciekawie ( jechałem jako plecak ) - taryfiarz wjechał nam na
        plecy przed skrzyzowaniem.
        A jak jest kac + przeczucie to za chiny komunistyczne nie siadam na moto ;)

        p.s.
        • Gość: NYorker nie mam IP: 70.19.14.* 15.07.05, 19:17
          a ti-szertem wczoraj juz mylem motocykl:)
        • Gość: lechucbr6 czasem tez mam takie przeczucie IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 15.07.05, 20:01
          (...) ale zawsze ignoruje je wsiadajac na moto. Wychodze z zalozenia ze jesli
          ma mi sie cos przytrafic to moge nawet spasc ze schodow lamiac kark. A odkoad
          upilem sie Johnie Walker'em staram sie tak pic zeby nie miec kaca. Tamten byl
          morderczy.
          • saracen1608 Re: czasem tez mam takie przeczucie 15.07.05, 20:33
            hehe - bo jak to mawiał Nikos Dyzma - ja mam polski organizm i pije polska
            wódke a nie perfumy jakes :D. Po wiskaczu to rzeczywicie kaczor gigant...

            A na swoim przypadku to musze powiedziec ze kaca nie miewam jak przy alku nie
            smole papierochów ( co mi sie czesto zdarza , niestety :/- no cóz pale bo
            lubie, ale nie polecam).

            Mysle ze dobra konkluzja naszej dyskusji moze byc hasło
            • Gość: NYorker nie lepiej: IP: 70.19.14.* 15.07.05, 20:45
              nie pal, nie pij, nie umieraj?
              • saracen1608 kazdego to czeka 15.07.05, 20:51
                heh Do ya want to live 4ever ??
                niestety zycie to niebezpieczne zajecie
                • irish76 Re: kazdego to czeka 18.07.05, 10:29
                  jak mawiaja Ukrainyc: nie pijesz, nie palisz- zdrowszym umierasz ;)
            • Gość: Lechcbr6 kiedy johnie jakos przypadl mi szczegolnie do gust IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 16.07.05, 12:54
              jak w temacie
          • Gość: NYorker to juz wole obciach i wrzatek na brzuchu IP: 70.19.14.* 15.07.05, 20:44
            niz zabic sie albo nawet obetrzec i polamac na motorze.

            ps. johnie walker sucks. blac rebel doesn't. jack daniels rocks!
            • saracen1608 Re: to juz wole obciach i wrzatek na brzuchu 15.07.05, 20:54
              Podobno motocyklisci dziela sie na dwa rodzaje - tych którzy mieli wypadek i
              tych którzy bedą mieli :/

              Cos w tym jest ...
              Ale mnie nic nie zrazi do moto
              • Gość: NYorker piekno zycia w ameryce konczy sie na... IP: 70.19.14.* 15.07.05, 20:58
                cenie benzyny. teraz chyba jakies 2.70$ za galon (ok 4 litrow) teraz w ny. za
                to fajki... prawie 7$... czas na kolejna probe rzucenia scierwa. obciach, bo
                posrod wspolzrywajacych azbest malo kto pali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka