Dodaj do ulubionych

zaliczyłem glebę

09.08.05, 19:06
Jadę sobie spokojnie w niedzilę trasą "gdańską" Gdańsk - Warszawa.
Przed Płońskiem sznur samochodów, więc wyprzedzam, a raczej omijam je.
Jak coś jedzie z naprzeciwka to jeszcze zwalniam jadę bliżej prawej strony.
Już niby miasto, ale z jednej strony pole z drugiej pole, a tu mi jakaś
rodzinka wychodzi z pomiędzy samochodów.
Dałem po hamach, ale za mocno i motorek mi się złożył.
Parę metrów przejechałem po asfalcie. Motorek troszkę dalej.
Na szczęście ludzi nie potrąciłem - to by dopiero w gazetach pisali.
Tak wogóle to mi się wydaje że to ich wina.
Jeśli chdzi o moje straty, to trochę ubranie sfatygowane i małe uczulenie na
asfalt. Motorek stracił podnóżek i chyba coś się w gaźniku stało, bo jak go
próbowałem potem odpalić to wchdził sam na maksymalne obroty.
Jeśli chodzi o tych ludzi to poszli sobie dalej, jakby nigdy nic,
w stronę świateł i przejścia dla pieszych - tylko po innej stronie jezdni.

Co myślicie o tej sytuacji?
I może poproszę o rady co i jak sprawdzić w motorku.

P.S. Uwaga na bydło (chodzące na dwóch nogach)
Obserwuj wątek
    • Gość: NYorker Re: zaliczyłem glebę IP: *.kondylis.com 09.08.05, 19:30
      zdaje mi sie, ze wina po srodku.

      "Jak coś jedzie z naprzeciwka to jeszcze zwalniam" - znaczy jeszcze bardziej
      zwalniasz. skoro jeszcze bardziej zwolniles, to jak szybko jechales, by
      zablokowac kolo (zakladam, ze tylko tylne) i polozyc sprzet?

      przyznam, ze urwalem dzis kobiecie przedni zderzak. pierwszy raz, mam nadzieje,
      ze ostatni. bqe, higway, ktorym jezdze, zwykle jest zakorkowany tak, ze
      samochody suna z predkoscia zblizona od mojej czasem na drugim biegu, czasem na
      pierwszym z zamknieta manetka. dzisiaj rano wrecz staly. nie wjezdzalem wiec na
      bqe, tylko postanowilem przedrzec sie 4 aleja (na brooklynie). trzy zapchane
      pasy, wszystko czlapie od swiatel, do swiatel. prawy pas szeroki tak, ze przy
      krawezniku dodatkowo stoja samochody. po lewej nie bylo miejsca miedzy
      ciezarowkami, wiec przeciskalem sie prawym pasem miedzy klatkami w korku a tymi
      zaparkowanymi. skupiam sie nad tym glownie, co przede mna i co miedzy
      samochodami po prawej. dojezadzam do skrzyzowania, wszyscy stoja, bo za
      skrzyzowaniem tez wszyscy stoja i nie ma miejsca. swiatlo zielone, wiec jade
      dosc raznie, a tu z lewej, zza smieciarki wyjezdza panienka chevroletem.
      chamulce, udalo sie modulowac tak, ze abs kliknal tylko raz. zabraklo moze pol
      metra. wjechalem jej lekko pod katem od tylu w przedni blotnik. troche
      trzasnelo i nie wrocil juz na swoje miejsce. popatrzylem, skad jechala. z
      lewego skrajnego pasa! zjechalem na pobocze, panienka tez. zapytala, czy
      wszystko ze mna ok, powiedzialem, ze tak, zapytalem, czy z nia jest ok,
      potwierdzila. przykro mi, przepraszam - powiedziala. odpowiedzialem tymi samymi
      slowami. nie powinna byla skrecac ze skrajnego lewego pasa w prawo. ja nie
      powinienem byl jechac miedzy samochodami. wina po obu stronach. nauka dla
      obojga.

      mam nadzieje, ze tez masz w swoim zdarzeniu nauczke.

      ps. ludzie (dwunogie bydlo) to najistotniejsza czesc wszystkiego, co sklada sie
      na warunki na drodze. to kierowca dostosowuje sie do warunkow, nie warunki do
      kierowcy. ale moge sie mylic.
    • renata0 Re: zaliczyłem glebę 09.08.05, 20:53
      no jak wyszli Tobie zza samochodów to ich wina
      bo chyba pasów tam nie było co?
      ja pierdziele,
      dobrze ze Tobie sie nic nie stało.
      A "bydło" nawet nie zareagowało......... co za chamówa!!!!!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • vader_24 Re: zaliczyłem glebę 10.08.05, 12:12
        Pasy były za około 100 m.
        Ludzie zamiast iść po tej stronie co szli i na pasach przejść,
        przeszli przez ulicę i poszli do tego skrzyżowania.
        Ile bym nie jechał to i tak wychodzi że za szybko.
        Trudno powiedzieć ale coś między 40-60 km/h, bo lewy pas był pusty.
        Zablokowałem przednie koło - mój błąd (taki odruch).
        Odruchy trzeba ćwiczyć.
        Gdyby to samochód wyjechał to może zachowałbym się bardziej racjonalnie,
        najwyżej trochę blachy bym mu pogiął, ale skasować rodzinkę to co innego.
        (nawet jak chodzą jak święte krowy)
        • Gość: siekiera77 Re: zaliczyłem glebę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.05, 12:29
          jeżeli pada deszcz
          a ty poruszasz sie motocyklem:
          1.nie przekraczaj 30km/godz :-(
          2.motocykl kładzie się po zablokowaniu tylnego koła :-)))
          3.w najlepszym wypadku, zawsze będziesz współwinnym :-(
          tako rzecze jorker
          • Gość: P.S. Re: zaliczyłem glebę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.05, 12:31
            • Gość: siekiera77 Re: P.S. do jorkiera IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.05, 12:39
              ABS instalują w motocyklach (i nie tylko)
              po to żeby nie zawracać sobie głowy jakimś
              "modulowaniem"
              tylko cisnąć ile siły w łapie
              a o reszte martwią się "klikacze"

              no ale jokier lubi se pomodulować
              to tak ładnie brzmi

              (ładniej niż "hujka" prawda jokier?
              • vader_24 Re: części akcesoria 10.08.05, 13:37
                apropos instalowania dodatków.
                Nie wiecie gdzie w okolicach Warszawy można dostać niedrogie przedłużone
                podnóżki, mogą być używane.
                • Gość: siekiera77 Re: części akcesoria IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.08.05, 13:42
                  popatrz na allegro
                  albo poczekaj na motobazar :-(
                  • Gość: Paweł 26 Re: części akcesoria IP: 217.153.180.* 13.08.05, 13:37
                    Witam .
                    Wyprzedając samochody wolno jadące, bądz stojące w korku, nalezy mieć
                    świadomośc ze ktoś moze nam wyjsc lub nagle postanowić zmienić pas. trzeba po
                    prostu zwracać uwage na sygnały o tym mówiące : skrecone koła w samochodach,
                    włączony migacz. trzeba obserwować.
                    Jeżeli chodzi o twój upadek, to zastanawia mnie czy ta rodzinka była wzrostu
                    samochodów zę ich nie zauważyłes? przeciez ludzie są wyżsi od samochodów, i
                    dosyc dobrze widoczni powyżej ich bryły. ???
                    a propos uślizgu przedniego koła : raz na miesiąc plac i trening awaryjnego
                    hamowania. ja zaczynałem od 30 km/h, i podnosiełem poprzeczkę, z 100km/h to
                    jest na prawde nie łatwa sprawa, ale ćwiczenie bardzo pomaga. uwierz mi.
                    pozdrawiam .
                    • vader_24 Re: części akcesoria 22.08.05, 18:41
                      Akurat był jakis busik, czy dostawczak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka