Dodaj do ulubionych

Czy zalapal ktos glebe poprzez zlapanie gumy?

01.12.05, 17:15
Sam mialem kiedys taki przypadek.

Moj latajacy sedes (czyt. skuter) zlapal gume i niestety zalapalem szlifa :),
ale to bylo przy malej predkosci. Ciekawy jestem jak to sie ma do duzych
maszyn oraz duzych predkosci.

Zakladam, ze jakosc opon zakladanych na motocykle jest nieporownywalnie
lepsza.
Obserwuj wątek
    • Gość: mojo^^ Re: Czy zalapal ktos glebe poprzez zlapanie gumy? IP: 81.219.156.* 01.12.05, 17:19
      heh, ja lezalam, moze nie przez jakis wystrzal gumy, ale za malo powietrza bylo
      i na zakrecie.. gleba :| no bolalo.. ale bardziej bolaly plecy na drugi dzien,
      jak trzeba bylo 200kilo dzwignac..
      pozdr...
      • okrutny_mariuszek Re: Czy zalapal ktos glebe poprzez zlapanie gumy? 01.12.05, 17:23
        za mało powietrza, prędkość ok.90km/h (bo z górki), zakręt i wybój...
        i prawie gleba
        skończyło się na strachu, choć już czułem jak boli

        jechałem mz
        • mrmisquamacus Re: Czy zalapal ktos glebe poprzez zlapanie gumy? 01.12.05, 17:34
          okrutny_mariuszek napisał:

          > za mało powietrza,
          ale to fakt, jak mialem polowe zalecanego cisnienia w moto w przednim kole to
          kazdy wyboj czy nawet laczenia jezdni i rzucalo nieziemsko (to jak poprzedni
          owner mota mi oddal). Na poczatku myslalem, ze to zawieszenie jest tak sztywne,
          sportowe :) napompowalem i zrobilo sie zupelnie spokojnie.
    • Gość: Dzakas W takich sytuacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 17:59
      Najlepiej jest jechać powoli do domu i usiąść na baku i uważać na zakrętach bo
      uczucie jest jak na lodzie.
      • wojtekk1000 Re: W takich sytuacjach 01.12.05, 20:32
        Może to zabawne, ale nigdy nie złapałem "gumy" - zawsze kontroluję stan
        motocykla przed wyjazdem.
        • bartekexc Re: W takich sytuacjach 01.12.05, 22:36
          mi się kilka razy przydażyło złapać kapcia, ale dzięki szpanerowi efekt jazdy
          po lodzie był znikomy i udało się wrócic do domu (tylko 40 km)
        • Gość: kura_maruda Re: W takich sytuacjach IP: *.aster.pl 02.12.05, 04:25
          raz kiedy se opsewowalam zycie nocne w naszej wsi przez dziure we w ogrodzeniu
          albo co tam... niech bedzie...w plocie, to zobaczylam jak jadzka od dederkow
          powiedziala do wojtka paśnika ze bez GUMY to nic z tego, to on powiedzial ze
          skoczy po GUME do piliszek do nocnej apteki na swojej emzecie co jom kupil w
          zeszlym roku
          od takiej jednej ireny jak stracila robote u proboszcza w charakterze
          siostrzenicy i koscielnego w jednym co jo przez to wolali "siostra irena",no
          wiec jak tylko odjechal ze sto metrow od remizy to zara zlapal GUME w przednim
          kole ale ze jadzka to jest ostra laska to sie nie przejol tylko postawil motór
          na GUME i poooszeeed!wrocil za dwa pacierze z GUMO i tez na GUMIE ale mnial
          pecha bo go posterunkowy biedronka przyuwazyl jak tak na tej GUMIE popylal i
          zwrocil mu uwagie ze jak jeszcze raz... to mu swojo sluzbowo GUMO przez plery
          przylozy ale to tylko takie strachy na lachy bo biedronka to porzondny gosc i
          jeszcze nikomu z GUMY nie walnol bo zawsze chodzi nawalony.i wszystko to
          widzialam na wlasne oczy bo jak se skubne tych psylomilo to sie mie nawet kurza
          slepota nie ima ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka