pablo-se
15.01.08, 19:08
Właśnie obejrzałem reportaż na TVP Warszawa o wypadku drogowym przy udziale
motocyklisty i kierowcy samochodu. Karawaniarz miał we krwi 1,3 promila we
krwi a motocyklista był trzeźwy. W wyniku kolizji kierujący motocyklem otarł
się o śmierć i w ciężkim stanie trafił do szpitala gdzie miał 9 operacji.
Sprawca wypadku oddalił się z miejsca zdarzenia lecz straż miejska go
zatrzymała. Sąd na rozprawie nie uznał kierowcy samochodu za winnego gdyż
przyjął że gość był pijany i nie wiedział co robi, nie był w stanie normalnie
podejmować decyzji!!!! ABSURD!!!!!
Kierowcy samochodu zatrzymano prawo jazdy a teraz po wyroku żąda on zwrotu i
twierdzi że skoro nie został skazany to mają oddać je i się odwołuje.