Dodaj do ulubionych

Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy P...

    • Gość: M. Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy P... IP: 79.97.254.* 25.10.09, 15:14
      Zycze wypowiadajacym sie wszystkiego dobrego, ale rzeczywistosc po studiach
      czesto jest inna niz czlowiek sobie wyobraza podczas tych fajnych lat ;-) W
      firmach liczy sie doswiadczenie, wiedza z z wielu kierunkow studiow nie
      przydaje sie, za malo jest praktycznych zajec. W Polsce pracodawcy jeszcze sa
      troche nierozgarnieci i chca kandydatow 25 lat i 10 lat doswiadczenia, ale za
      granica wiedza kogo chca. Nie licza sie tyle studia co umiejetnosci, dodatkowe
      kursy, certyfikaty miedzynarodowe itp. Tak przynajmniej wynika z mojego
      doswiadczenia i ciesze sie ze po licencjacie postanowilam przerwac studia i
      zatrudnic sie w tej 'korporacji' ;) Nigdy nie wyszlam z pracy nawet 5 minut
      pozniej a i tak awansowalam. Mysle ze jak dobra firma to licza sie wyniki a
      nie ile kto siedzi w pracy i przeglada strony...
    • Gość: korporacja Zastanawiam się .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.09, 15:57
      nad jedną rzeczą, czy te "lekko duchy" przeczytają powyższe posty i wyciagną jakąs lekcję? Bo na forum dostają cennniejsze radyN ( ZA DARMO!!), których na studiach nie uświadczą.
    • mzyo Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy P... 25.10.09, 16:14
      1. Wyższe Szkoły tego i owego powinny być przemianowane na
      przyuczające do zawodu pomaturalne szkoły.

      2. Jeżeli ktoś uważa, że może porównywać dyplom uniwersytetu czy
      SGH(lub innych naukowych instytucji) z dyplomem byle WS... to niech
      lepiej się zastanowi nad sensem studiowania w ogóle.

      3. Studiowanie dwóch kierunków(lub więcej) jest możliwe w
      dzisiejszych czasach ale w 90 % przypadków jest to chęć zdobycia
      papierka. Nie da się tak na prawdę studiować dwóch kierunków 'w
      pełni'. Jest to nie wykonalne technicznie. Chcąc przygotować się do
      zajęć na porządnej uczelni trzeba spędzić drugie tyle czasu przy
      pracy samodzielnej. A dochodzi do tego czas na rozwijanie
      zainteresowań związanych z tematem studiów, czytanie najnowszych
      publikacji etc.

      4. Studenci 'piątkowi' nie zawsze są zainteresowani przedmiotem
      studiów. Nie rzadko osoby, które zdają formalnie 'z ledwością'
      posiadają o wiele większą wiedzę i umiejętności. Nie można jednak
      uogólniać tych kwestii gdyż wszystko zależy od konkretnego kierunku i
      programu studiów.

      5. Jestem za jak największą autonomią uczelni oraz skończeniem z
      fikcją jaką jest 'porównywalność' dyplomów.
      • Gość: mcyha na prywatnych uczelniach uczą wykładowcy z IP: *.chello.pl 25.10.09, 18:29
        Państwowych uczelni i wymogi mają takie same ja na Państwowych
        uczelniach - przynajmniej wg mojej wiedzy.
        Raz na jakiś czas w tego typu uczelniach jest kontrola z
        Ministrestwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
        Minimum programowe jest dla wszystkich uczelni takie same.
        Nie generalizuj, że uczelnie prywatne są gorsze od publicznych.
        Bo to studenci prywatnych uczelni (z uwagi, że za każdy tryb studiów
        muszą płacić) muszą pracować - przynajmniej ci co potrafią rozsądnie
        myśleć o swojej przyszłości ...
        • Gość: Ly Moja opinia. IP: *.ds14.agh.edu.pl 26.10.09, 02:13
          Tiaa... A teraz wyjrzyj za okno i zobacz rzeczywistość...

          Jak ktoś chce sobie pójść na prywatną uczelnie i wydawać grubą kasę to proszę
          bardzo, ale nieciekawie się już robi gdy taki papierek nic nie daje i zostaje
          płacz (zaznaczam, że dokonałem tu pewnych uogólnień - bo rzeczywiście jest kilka
          uczelni prywatnych, które trzymają poziom, jest dużo dziwnych, głównie
          humanistycznych kierunków na uczelniach państwowych, które są tylko marnowaniem
          czasu, jeszcze załorzyłem, że ludzie studiują dla dyplomu, który potwierdzi ich
          wiedzę i umiejętności oraz pozwoli zdobyć dobrą pracę, czy też awans społeczny -
          a są przecież ludzie, którym chodzi o papierek bo wypada, a kasę i tak mają,
          albo potrzebny do awansu przez dziwną politykę firmy w której pracują, są
          również tacy którzy mają pasję, albo chcą zdobyć konkretną, akurat potrzebną im
          wiedzę mając gdzieś papierki).
          • Gość: mycha jednak chyba mamy podobne poglądy IP: *.chello.pl 26.10.09, 21:05
            mimo wszystko...
      • Gość: PTR Re: Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.10.09, 00:29
        > 3. Studiowanie dwóch kierunków(lub więcej) jest możliwe w
        > dzisiejszych czasach ale w 90 % przypadków jest to chęć zdobycia
        > papierka.

        Studiowałem dwa kierunki (na jednym dobrnąłem jedynie do absolutorium) i dzięki
        temu robię doktorat w niezłym zespole. Teraz bym nie ciągnął obu, bo jak
        skończyłem, to moja uczelnia wprowadziła właśnie makrokierunek, który łączy oba
        moje poprzednie.
        I to jest przyszłość! Dać studentom wybór co chcą studiować (o czym niżej).

        > 4. Studenci 'piątkowi' nie zawsze są zainteresowani przedmiotem
        > studiów.

        A to też zauważyłem. Są ludzie, którzy mają fantastyczny talent do "kucia", a
        niestety do tego często sprowadzają się studia. Widziałem wielu piątkowych,
        którzy męczyli się potem okrutnie, kiedy trzeba było samemu coś wymyślić, gdy
        wynik nie był z góry znany (a do tego sprowadza się zawód badacza). Może nie
        studenci trójkowi, ale rzeczywiście sporo moich znajomych, którzy robią
        doktoraty, zarówno w kraju, jak i za granicą, byli wcześniej studentami
        czwórkowymi (z wyjątkiem matematyków :-) ).

        > 5. Jestem za jak największą autonomią uczelni oraz skończeniem z
        > fikcją jaką jest 'porównywalność' dyplomów.

        Oczywiście, że uczelnie powinny układać programy jak chcą, a studenci wybierać
        przedmioty jak chcą! Rynek i zewnętrzni audytorzy (media, rankingi, inne
        uczelnie) zweryfikują ich niezwykle surowo, a studentów zmusi to do myślenia o
        swojej przyszłości zawczasu. Do tego oczywiście trzeba wprowadzić profesjonalne
        poradnictwo zawodowe i profesor musi się stać (na powrót?) mentorem. Na pierwsze
        na razie brakuje pieniędzy, a na drugie obecnie jest za dużo studentów na
        jednego wykładowcę (ich jakość to drugorzędna w tech chwili sprawa).
    • Gość: jarek Paweł Rzążewski i jego Brooks University IP: *.centertel.pl 25.10.09, 17:45
      Hej,

      Rzeczywiście top uniwersytet:
      en.wikipedia.org/wiki/Oxford_Brookes_University#cite_note-Times_University_Guide-30
      Pozdrawiam,

      Jarek Turkiewicz
    • Gość: mexicana Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy P... IP: 189.216.6.* 27.01.10, 17:50
      Jak to są najlepsi z najlepszych, to nic tylko usiąść i płakać. Te
      dzieci pojęcia nie mają o życiu, o studiowaniu ("nauczyć się uczyć"
      powinna edukacja podstawowa, najpóźniej średnia) i nie zdają sobie
      sprawy, że ich edukacja jest nic nie warta. Co za bzdury o
      publikowaniu po polsku (bo kto to przeczyta? Może oczekują, że cały
      świat naukowy zacznie uczyć się polskiego, żeby mieć dostęp do ich
      genialnych dokonań?), o pozostawaniu w kraju (przecież z takim
      poziomem wiedzy nie mają szans nigdzie na świecie), o tym, że
      naukowiec nie musi być w stanie poprowadzić wykładu po angielsku...
      Dopóki studenci będą tak myśleć, powtarzać te bzdury zasłyszane od
      zakompleksionych profesorów, którzy przyczyn swoich niepowodzeń i
      miernoty szukają wszędzie, tylko nie w braku wiedzy i wysiłku, dopóty
      polska nauka będzie na takim beznadziejnym poziomie.
    • Gość: SB Wykładowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.10, 10:54
      Obecnie studiuję Inżynierię Środowiska na sppecjalizacji
      oczyszczania ścieków.Przez 3 semestry studiów magisterskich miałam
      tylko dwuch wykładowców, którzy zaciekawili studentów przedmiotem.
      Sale były pełne studentów a na egzaminach nikt nie ściągał.Godziny
      konsultacji były w zasadzie nieograniczone. Jednak niestety
      większość wykładowców jest naprawdę baznadziejna i tacy nie powinni
      wogóle mieć dostępu do studentów. Jeden np. czytał cały wykład z
      kartki i nawet nie próbował nawiązać kontaktu wzrokowego z nami. My
      z nim również. Tylko nas uciszał, bo swoimi rozmowami
      przeszkadzaliśmy mu czytać....W takiej sytuacji na prawdę odechciewa
      się studiować.
    • Gość: Agata do Alicji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.10, 12:08
      MAM NADZIEJĘ, ŻE WYROSŁAŚ NA LEPSZĄ OSOBĘ NIŻ TWOI RODZICE, OJCIEC KTÓRY SIEDZIAŁ W WIĘZIENIU ZA ŁAPÓWKI, A MAMA NAUCZYCIELKA W KLASACH 1-3 szkoła podstawowa, KTÓRA UŻYWA PRZEMOCY, CIĄGNĘŁA ZA USZY AŻ DO KRWI, ALBO BRAŁA UCZNIA ZA GŁOWĘ I BIŁA O TABLICĘ, MAM NADZIEJĘ, ŻE ANI NIE WYLĄDUJESZ W WIEZIENIU ANI NIE BEDZIESZ MIAŁA TAKICH METOD NAUCZANIA...
      POWODZENIA
    • kstatek Najlepsi studenci: Damy sobie radę. Wybieramy P... 18.12.14, 18:14
      fajny system antyplagiatowy można pobrać na stronie www.antyplagiat.ovh i samemu sprawdzić plagiaty tekstów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka