Dodaj do ulubionych

Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów?

20.11.09, 10:17
to moze samochody do podziemi a ludzie na powierzchni? Paga ma swoj urok. JAk
zamkna ludzi w podziemiach to ta dzielnica umrze...
Obserwuj wątek
    • Gość: bolo Najpierw obwodnica! IP: *.centertel.pl 20.11.09, 10:22
      Dopóki nie ma żadnej obwodnicy pozwalającej ominąć Targową, to wszelkie
      pomysły ograniczania ruchu i zostawiania przejść naziemnych są tylko rojeniami
      teoretyków, studenciaków i emerytów.
      Szczególni ci, którzy przyłożyli rękę do uwalenia obwodnicy nie mają moralnego
      prawa zabierać głosu w tej sprawie.
      • ziner Re: Najpierw obwodnica! 20.11.09, 12:44
        Najpierw władze miasta ścięły większość inwestycji na Pradze (w tym obwodnicę),
        a teraz chcą moją dzielnicę zamienić na trasę tranzytową, gdzie mieszkańcy będą
        przemykali norami szumnie zwanymi "przejściami podziemnymi".

        A wg Ciebie mamy położyć uszy po sobie i "poświęcić się" dla dobra kierowców. W
        ten sposób Praga zawsze będzie traktowana jako dzielnica drugiej kategorii. Na
        lewym brzegu będzie się budowało muzea, obwodnice, będą remontowane drogi i
        urządzane deptaki. A na prawym brzegu g... co się będzie działo. Bo skoro nikt
        nie protestuje, to po jaką cholerę wydawać pieniądze na przekształcenie placu
        Wileńskiego w coś więcej niż czteropasmowe skrzyżowanie.
        • Gość: bolo Re: Najpierw obwodnica! IP: *.centertel.pl 20.11.09, 13:11
          > Najpierw władze miasta ścięły większość inwestycji na Pradze (w tym obwodnicę),
          Co ty pierniczysz, to właśnie zaciekłe protesty różnych lokalnych grupek,
          miłośników ruder i pseudo-ekologów doprowadziły do opóźnienia. We Włochach
          ścięli Nowolazurową i tam zaczęto o nią walczyć - efekt: droga będzie.

          > a teraz chcą moją dzielnicę zamienić na trasę tranzytową,
          To protestujący przeciw obwodnicom wtłaczają tranzyt międzydzielnicowy w samo
          centrum Pragi. Z nimi się najpierw trzeba rozprawić.

          > A wg Ciebie mamy położyć uszy po sobie i "poświęcić się" dla dobra kierowców
          Na tym polega miasto, że ludzie mają różne uciążliwe rzeczy, służące zarazem
          innym. Nie chcesz się "poświęcać" - Bieszczady zapraszają. Ale tam i komunikację
          i wodociąg i kanalizację i nieraz i prąd musz zapewnić sobie sam.

          > A na prawym brzegu g... co się będzie działo.
          To nie lewy brzeg protestuje przeciw praskim obwodnicom.
        • the_ukrainian Re: Najpierw obwodnica! 20.11.09, 14:02
          > Bo skoro nikt nie protestuje, to po jaką cholerę wydawać pieniądze
          > na przekształcenie placu Wileńskiego w coś więcej niż
          > czteropasmowe skrzyżowanie.

          A jaki jest sens robić z tego deptak spacerowy jak Park Praski i ZOO
          jest tuż obok? A i nad Wisłę można iść. Też niedaleko a bardziej
          zielono, ciszej i przyjemniej.

    • Gość: kk Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 10:23
      Obecne plany zagospodarowania Placu Wileńskiego to kolejny dowód krótkowzroczności i "bylejakości" działań warszawskiego ratusza. Podstawowa sprawa: według koncepcji systemu komunikacji określonej m.in. w Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego m.st. Warszawy ul. Targowa i al. Solidarności w przyszłości (po domknięciu praskiego odcinka obwodnicy śródmiejskiej) mają mieć obniżone klasy (z głownych do zbiorczych), przede wszystkim zaś mają pełnić zupełnie inną funkcję (jeśli chodzi o komunikację indywidualną), niż w tej chwili (Targowa to jedyna, obok Wybrzeża Szczecińskiego, "przeprawa" przez torowisko Dworca Wschodniego, z kolei al. Solidarności, wraz z ul. Toruńską, stanowią jedyne powiązanie północno-wschodniej części aglomeracji z resztą Warszawy). Co za tym idzie - nic nie stoi na przeszkodzie aby obniżyć parametry obu ulic oraz ograniczyć (bądź nawet wyeliminować) ich wzajemne powiązania .

      Tymczasem wydaje się, że warszawscy urzędnicy zupełnie zarzucili plany wszelkich przeobrażeń przestrzenno-funkcjonalnych po praskiej stronie: obwodnica - wykreślona z budżetu, ul. Tysiąclecia - wykreślona z budżetu; podczas gdy na lewym brzegu rozważa się likwidację ronda Dmowskiego i stworzenie w jego miejscu przyjaznej pieszym przestrzeni publicznej, na Pradze planuje się pseudomodernizację centralnego placu, która sankcjonuje jego anty-miejski, ukształtowany w sposób nieplanowy i chaotyczny, charakter!!

      Urzędnikom i wszystkim przekonanym o słuszności aktualnej koncepcji proponuję wizytę na trwającej jeszcze wystawie projektów dyplomowych na Wydziale Architektury PW - jedna z prac prezentuje ciekawe rozwiązanie dla tej części miasta (uwzględniające m.in. poprowadzenie al. Solidarności w tunelu pod placem miejskim wzdłuż ul. Targowej).
    • Gość: jakro Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.cec.eu.int 20.11.09, 10:29
      No coz, mnie osobiscie przerazaja te pomysly przeksztalcania
      najwiekszego miasta w Polsce w tereny spacerowe. Jak sie chce
      mieszkac w miescie to trzeba akceptowac jego miejski charakter, a
      jak ktos chce sobie spacerowac to niech zmieni miejsce zamieszkania
      na wies lub male miasteczko.
      • the_ukrainian Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? 20.11.09, 10:39
        Dokładnie tak. Zresztą hałaśliwa, śmierdząca spalinami ruchliwa
        ulica to kiepskie miejsce na spacer. Lepiej do parku albo do lasu.
        Nad Wisłą też sporo ścieżek.
      • Gość: Marek Wygląda na to, że Ty nie wiesz co to jest miasto.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.09, 10:40
        i do czego służy.
        Póki co nikt nie chce zabierać kierowcom jezdni, chodzi tylko u pozostawienie przejść dla pieszych w poziomie jezdni (oprócz tych podziemnych). I to cała sprawa.
        Zapewniam, że to ma się nijak do powiększania przepustowości tego skrzyżowania - skrzyżowanie zatyka się dlatego, że nie ma gdzie dalej z niego zjechać, a nie dlatego, że jest za mało pasów i piesi na powierzchni...
        • Gość: mała Re: Wygląda na to, że Ty nie wiesz co to jest mia IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 20:15
          tak, nie piesi absolutnie nie przeszkadzają, szczególnie jak masz
          dwa pasy: jeden prosto i w lewo - zakorkowany bo ktoś chce w lewo a
          z naprzeciwka jadą, drugi prosto i w prawo - pojechałby ten na
          przodzie w prawo ale akurat setki pieszych przechodzi, i tym
          sposobem wszystko za nimi stoi w mega gigantycznym korku.... Ale
          masz rację, zostawmy przejścia naziemne na jednej z głównych arterii
          pragi! Miasto dla pieszych, postawmy na komunikację pieszą!
      • Gość: kk Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 11:05
        Gość portalu: jakro napisał(a):

        > No coz, mnie osobiscie przerazaja te pomysly przeksztalcania
        > najwiekszego miasta w Polsce w tereny spacerowe. Jak sie chce
        > mieszkac w miescie to trzeba akceptowac jego miejski charakter, a
        > jak ktos chce sobie spacerowac to niech zmieni miejsce zamieszkania
        > na wies lub male miasteczko.

        Parafrazując klasyka: co ty k...a wiesz o miejskim charakterze? A poważnie - mam
        nadzieję, że powyższy post to żart/ironia, choć niestety zdaję sobie sprawę, że
        poziom świadomości społecznej w dziedzinie urbanistyki i gospodarki
        przestrzennej jest raczej niski (niestety o decydentach można powiedzieć to samo).
      • Gość: piortek Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 11:08
        Pomyliłeś miejski charakter z podmiejskim. Szerokich tras umożliwiających szybki przejazd samochodów nie buduje się kosztem ludzi korzystających z miasta czyli np. chodzących na zakupy przy pobliskim placu. Duże miasto jak najbardziej służy do spacerowania. Spacer może służyć również do dostania się do innego miejsca w mieście zamiast do niego podjeżdżać. Taki spacer powinien być przyjemny, bo miasto jest dla ludzi a nie samochodów! Samochody nie mogą pełnić w nim dominującej funkcji.
        • Gość: gosc Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.11.09, 11:20
          Gość portalu: piortek napisał(a):

          > Pomyliłeś miejski charakter z podmiejskim. Szerokich tras umożliwiających szybk
          > i przejazd samochodów nie buduje się

          ...no właśnie, nie buduje się.
          Dlatego "samochody" mówią: najpierw obwodnica, a potem spacerniak na Wileńskim.

          > kosztem ludzi korzystających z miasta czyl
          samochodami jeżdżą ludzie właśnie


          > i np. chodzących na zakupy przy pobliskim placu. Duże miasto jak najbardziej sł
          > uży do spacerowania. Spacer może służyć również do dostania się do innego miejs
          > ca w mieście zamiast do niego podjeżdżać. Taki spacer powinien być przyjemny, b
          > o miasto jest dla ludzi a nie samochodów!
          powtarzam: samochodami jeżdżą ludzie
          • ziner Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? 20.11.09, 12:51
            > Dlatego "samochody" mówią: najpierw obwodnica, a potem spacerniak na Wileńskim.

            Czy jest Ci znane powiedzenie "Czekaj tatka latka"? Zgoda na przebudowę
            skrzyżowania przy Wileńskim w sposób proponowany przez "samochody" i poczekanie
            na przekształcenie go w plac miejski do momentu uruchomienia obwodnicy oznacza
            niestety, że ten plac nie zostanie stworzony nigdy. Nawet jak w końcu nasze
            "kochane" władze zamiast dotować budowę stadionów prywatnych firm zbudują
            obwodnicę, to okaże się że pieniędzy na przekształcenie czteropasmowego
            skrzyżowania w plac i tak nie będzie.

            Więc powiedzmy sobie sobie szczerze, albo wywalczymy plac Wileński w postaci
            przyjaznej mieszkańcom już teraz, albo pierwszym pokoleniem które się po nim
            przespaceruje będą nasze wnuki lub prawnuki.
    • the_ukrainian Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? 20.11.09, 10:37
      Ten plac to ważny węzeł komunikacyjny. Nie można tego tak po prostu
      zamknąć. Targowa od Białostockiej musiałaby być ślepa, ruch z
      Targowej w stronę Ratuszowej, Jagiellońskiej i kierunek Białystok
      musiałby iśćZąbkowskąi Białostocką co przy przepustowości wlotu w
      Radzymińską oznacza ogromne korki. Tam można puścić Al. Solidarności
      tunelem żeby odciążyć skrzyżowanie. Całkowite zamknięcie nie ma
      sensu bo po co ludzie mają tam siadać na ławeczkach i smażyć się na
      słońcu jak tuż obok jest Park Praski? Zamykanie tego typu miejsc dla
      samochodów ma sens tylko wtedy kiedy będzie rozwinięta sieć metra i
      parkingi typu Parkuj i Jedź a komunikacja naziemna będzie na tyle
      przyjazna i sprawna że ludzie nie będą chcieli jeździć samochodami
      po Warszawie. Do tego jeszcze obowiązkowo sieć ścieżek rowerowych i
      parkingi dla rowerów.
    • rubeus Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? 20.11.09, 11:28
      W tej dyskusji jak mi się wydaje, chodzi o zaplanowanie na 'zaś' pewnych układów i rozwiązań, które będzie można wprowadzić po wybudowaniu ul. Tysiąclecia i obw. Pragi. Jeśli teraz się nie pomyśli co i jak, to po kilku latach okaże się, że tego się nie da, tamtego się nie da...
    • jankowski_1983 TAK dla przejść podziemnych (lub kładek) 20.11.09, 11:37
      Jak najbardziej popieram budowanie przejść podziemnych (lub kładek) zamiast
      przejść naziemnych przez ruchliwe ulice. I wcale nie dlatego, że to ułatwi życie
      kierowcom, bo wypowiadam się z perspektywy niezmotoryzowanego pieszego.
      Przejścia podziemne są po prostu bezpieczniejsze. I szybsze, bo nie trzeba
      czekać na zmianę świateł, które często są tak ustawione, że przez ulicę na
      jednych światłach przejść się po prostu nie da.
      A "organizacje społeczne" niech się zajmą czymś pożytecznym, jak np. zbieranie
      śmieci czy zamalowywanie bazgrołów na murach.
    • Gość: f16lpg Organizacje społeczne IP: 217.153.56.* 20.11.09, 11:49
      niech najpierw zajmą się walką o Trasę Olszynki Grochowskiej lub o jakąkolwiek
      obowdnicę Pragi.
    • Gość: Mrk Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: 195.245.213.* 20.11.09, 12:07
      Czasami "Gazeta" trochę przesadza z "usercowianiem" Warszawy. Ile takich blokujących rozwój miasta "serc" powinno w nim być? Serce Pragi, a potem może "serce wschodniej części Pragi Południe" i jeszcze "serce zachodniej Pragi Północ"? Ładnie brzmiące hasła nie mogą usprawiedliwiać niszczenia funkcjonalności miasta. W głównej mierze tworzy ją szybka i sprawna komunikacja. Jak ją rozwijać, kiedy co drugie skrzyżowanie chcemy uczynić deptakiem?

      "Serca" i inne "ładne" miejsca, owszem, powinny byc obecne w przestrzeni miejskiej, jednak od placu Wileńskiego do starówki jest niedaleko, urokliwy Park Skaryszewski też jest blisko, skarpa wiślana (tu kibicuję akcji GW) - nieopodal. Mając takie alternatywy na spacer - nawet najbardziej upiększony "wileniak" zignoruję.

      Plac przy "wilanowskim" powinien pozostać ważnym węzłem komunikacyjnym. To - korzystając z gazetowej nomenklatury - drogi są żyłami miasta. Bez nich grozi nam transportowy zator. Piesi pod ziemię? Sam jestem pieszym, nie mam samochodu, ale nie boję się ładnie zaprojektowanych, estetycznych przejść. Jeżeli do tego pojawią się ruchome schody, windy dla niepełnosprawnych, to ich funkcjonalność będzie podobna, jak przejść dla pieszych, a bezpieczeństwo dużo większe. Kto nie widział, jak babcie pakują się pod auta przy "czterech śpiących", bo jezdnia jest tak szeroka, że nie nadążają za zmianą? Albo wchodzą pod samochody, bo widzą przed sobą tyle świateł dla pieszych (wysepki, przystanki tramwajowe), że nie wiedzą, które są adresowane do nich? To można rozwiązać TYLKO przejściem górą (kładka) albo dołem.
      • Gość: kk Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 13:49
        Gość portalu: Mrk napisał(a):

        > "Serca" i inne "ładne" miejsca, owszem, powinny byc obecne w przestrzeni miejsk
        > iej, jednak od placu Wileńskiego do starówki jest niedaleko, urokliwy Park Skar
        > yszewski też jest blisko, skarpa wiślana (tu kibicuję akcji GW) - nieopodal. Ma
        > jąc takie alternatywy na spacer - nawet najbardziej upiększony "wileniak" zigno
        > ruję.

        Owszem, pewnie zignorujesz - tym bardziej, że pewnie i tak weekend spędzasz z rodziną w centrum handlowym (którego zresztą w rejonie Wileńskiego nie trzeba długo szukać).

        Miejska przestrzeń publiczna to nie tylko skwery, deptaki, skarpy itd. To przede wszystkim tętniące życiem wnętrza urbanistyczne - place, ulice, wyposażone w atrakcyjną ofertę usługową i rozrywkową. Wiele obecnie mówi się o rewitalizacji dzielnic takich jak warszawska Stara Praga, formułowane są programy itd. Rewitalizacja taka polegać powinna m.in. na "ożywianiu" ulic i placów, tak aby odwrócić proces redukowania ich funkcji do komunikacji, odbudować charakter, który w ostatnich latach "skopiowały" prywatne centra handlowe, kradnąc atencję przestrzeniom publicznym.

        Tymczasem projekt "przebudowy" Placu Wileńskiego bezczelnie przekreśla szanse na realizację planów rewitalizacyjnych w (czy tego chcesz, czy nie) historycznym centrum Pragi.

        Jeszcze jedno: miasto, szczególnie takie jak Warszawa, jest strukturą skomplikowaną, nie tylko komunikacyjnie, ale przede wszystkim w zakresie układu przestrzeni publicznych wraz z ich kulturowym kontekstem. "Serca", o których piszesz nie wyrastają przypadkowo, a troska o pielęgnowanie pewnych ich walorów nie jest czyimś wymysłem, ale zwykle owocem wielokryterialnej analizy funkcjonowania danego obszaru miasta.
        • the_ukrainian Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? 20.11.09, 14:10
          Zapominasz że nie ma nic za darmo. Zrobienie na Wileniaku daptaka
          spowoduje korki na Ratuszowej, na Dąbrowszczaków, na Pl. Hallera, na
          Jagiellońskiej a z czasem też i na pomniejszych uliczkach. No bo
          jakoś ten deptak trza objechać a alternatyw zbyt wiele nie ma.
          Zapytaj się mieszkańców tych ulic czy wolą mieć codziennie hałas i
          smród pod oknami wzamian za możliwość przespacerowania się po
          ruchliwm i równie śmierdzącym placyku czy też wolą iść do Parku
          Praskiego albo nad Wisłę i nie mieć korków pod oknami.
          • Gość: kk Re: Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 14:43
            Żeby wszystko było jasne: w obecnej sytuacji polityczno-planistycznej uważam że:
            1. Należy (jak najszybciej) przerobić projekt Placu Wileńskiego tak, aby wydobyć
            jego MIEJSKI (a nie INFRASTRUKTURALNY) charakter), zgody zresztą z zapisami Studium;
            2. Należy jak najszybciej znaleźć środki (choćby wykopać spod ziemi) na
            realizację fragmentu obwodnicy od Wiatracznej do Żaby i realizować tę inwestycję
            możliwie równolegle z budową metra i zagospodarowania na Wileńskim.
            3. Równolegle wysoce wskazane byłoby przyspieszenie procedury nad planami
            miejscowymi dla Starej Pragi, które usankcjonują kierunki rozwoju
            zagospodarowania wskazane w Studium.

            Jeśli w ratuszu istnieje jeszcze coś takiego jak polityka przestrzenna, to te
            trzy zadania powinny znaleźć się na czele listy priorytetów na najbliższe lata.
    • spacerolog-praski Puścić al. Soliarności dołem 20.11.09, 13:52
      Moim zdaniem jest rozwiązanie zadowalające jedną i drugą stronę w
      sporze, tylko jest ono drogie. Wystarczyłoby al. Solidarności puścić
      tunelem pod Targową, mogłby nawet wychodzić na powierzchnię za pl.
      Weteranów 1863 roku (zresztą były już oficjalne plany umieszczenia
      al. Solidarności w tunelu pod tym właśnie placem).

      Problemy w tym rozwiązaniu są dwa - jak pogodzić to z budową stacji
      metra (pewnie trzeba by ją przesunąć nieco np. w kierunku
      Ząbkowskiej) i jak rozwiązać skręty (samochodów w Targową i
      tramwajów w Solidarności)

      Natomiast tak czy owak ze względu na tramwaje i komunikacyjną rolę
      Targowej, pl. Wileński nie stanie się miłym skwerkiem do spacerów
      (jakim zresztą nigdy nie był) - co nie znaczy, że nie należy go
      odciążyć od nadmiaru samochodów. Byle to jednak nie odbyło się
      metodą, jaką zwykle postulują ekolodzy i rowerzyści - zamkąć dla
      ruchu albo zwęzić do jednego pasa dostępnego tylko dla autbousu i
      jeszcze zabronić parkowania.

      Rzecz w tym, że z tego kierunku dużo ludzi dojeżdża do pracy
      samochodami z tak dużych odległości lub z tak odległych od
      przystanków miejsc, że nie mają szans dojechania komunikacją
      publiczną.
      • Gość: kk Re: Puścić al. Soliarności dołem IP: *.acn.waw.pl 20.11.09, 15:12
        spacerolog-praski napisał:

        > Problemy w tym rozwiązaniu są dwa - jak pogodzić to z budową stacji
        > metra (pewnie trzeba by ją przesunąć nieco np. w kierunku
        > Ząbkowskiej) i jak rozwiązać skręty (samochodów w Targową i
        > tramwajów w Solidarności)

        Stacja metra musiałaby być po prostu kilka metrów niżej, mówiąc szczerze nie
        wiem, jakie tam są uwarunkowania (m.in. geologiczne), ale nie takie rzeczy udało
        się na świecie zrobić.
        Skręty samochodowe - nie uważam, żeby były potrzebne (zakładając oczywiście
        powstanie obwodnicy i ul. Tysiąclecia) - pamiętajmy, że obie ulice - Targowa i
        Solidarności docelowo mają być zbiorcze a nie główne.
        Skręty tramwajowe - torowiska należałoby rozwiązać na jednym poziomie - nie ma
        potrzeby aby tramwaj chować w tunelu.
    • Gość: konlot Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: 83.238.164.* 20.11.09, 14:25
      Z małymi przerwami mieszkałem blisko pól wieku przy pl. Leńskiego a teraz
      Hallera. Okna wychodziły na przystanek vis a vis przychodnia.
      W lato nie było można słuchać radia ani oglądać telewizji. Powód może banalny
      ale hałas zwalniających i ruszających autobusów. Gdy już udało dojechać się do
      skrzyżowania ul. Stalowa x Inżynierska a wcześniej ul. Dąbroszczaków x
      Ratuszowa bez korka było bardzo dobrze. Problemem stawało się pokonanie
      odcinka ul. Wileńska, Cyryla i Metodego ze skrętem przy pomniku w ul.
      Świerczewskiego teraz al. Solidarności w stronę Centrum. Teraz jest ten sam
      problem tylko o wiele mocniejszy. Niemniej jednak będąc pieszym poruszałem się
      po powierzchni. Dlaczego teraz pod naporem samochodów mam schodzić do
      podziemia czy moi bliscy mają wdychać więcej smrodu. Tylko dlatego, ze komuś
      brakuje wyobraźni... Przecież były plany że to ul. Targowa z ruchem kołowym ma
      zejść do podziemia a nie ludzie - piesi. Czy jedna nitka metra i wyrzuceni
      pieszych do tuneli jest pomysłem z XXI wieku dla tego chorego "miasta"... oraz
      zaniedbywanej dzielnicy.
    • Gość: michal Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: 57.66.65.* 20.11.09, 14:46
      przejscia dla pieszych na powierzchni to zadne usprawnienie. tylko
      skomplikuje ruch a w ogole nie ozywi tego miejsca. jesli juz
      protestowac to na calego, walczyc o obwodnice pragi i wyrzucenie
      samochodow, a sam plac zaprojektowac na wzor paryski - rozlegly,
      zielony, z miejscem na knajpki i parasole. Wtedy byloby to
      prawdziwe 'serce' pragi. niestety to chyba tylko marzenia
    • blendyks Metro a Dworzec Wileński 20.11.09, 23:48
      Perony dworca powinny być bezpośrednio połączone ze stacja metra.
      A w ogóle to należało właśnie kolejową linię wołomińską wprowadzić
      pod ziemią i Wisłą wzdłuż al. Solidarności i połączyć z linią
      obwodową na Odolanach.
    • Gość: Maciek Czy Wojciechowicz rozumie, co mówi? IP: *.adsl.inetia.pl 21.11.09, 10:40
      "To jest miejsce, w którym dominuje funkcja komunikacyjna."
    • Gość: Tak Ludzie górą i metro górą IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 16:05
      Nie rozumiem nagłośnienia tego tematu codziennie przechodzę przez skrzyżowanie
      przy dworcu Wileńskim. Raz dołem raz górą, na pierwszy rzut oka widać jak
      ruchliwe jest to skrzyżowanie. Samochody, tramwaje, piesi, nieszczęsny tylko
      jeden pas w stronę mostu śląsko-dąbrowskiego, aż się prosi na o jakieś
      rozwiązanie. I dlaczego nie przejścia podziemne, przecież są wszędzie, a przy
      metrze zawsze powstają windy lub schody ruchome.
      • Gość: albert Miasto dla ludzi IP: *.acn.waw.pl 22.11.09, 16:17
        Miasto jest dla ludzi, a nie dla samochodów. Nalezy CAŁKOWICIE
        wyeliminować samochody z centralnych cześci miasta i dzielnic.

        W Krakowie wycofano samochody z CAŁEGO Starego Miasta (dopuszczając
        tylko dla inwalidów) i to całkiem dobrze funckjonuje.
    • Gość: abc Plac Wileński - dla pieszych czy samochodów? IP: *.chello.pl 27.11.09, 01:20
      a może by tak zadac pytanie : pieszych czy kierowców? Taka sama
      kategoria obywateli RP, mam nadzieję?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka