Dodaj do ulubionych

Buspasy - nie tędy droga

    • Gość: R Re: dziś nie ma takich których nie stać na samoch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 08:29
      Ależ ty jesteś cżłowieku, żałosny...
    • Gość: rozsądny Buspasy - nie tędy droga IP: 212.180.168.* 05.01.10, 08:35
      Panie Wiatrowski - wszędzie będą buspasy, a śródmieście będzie zamknięte dla
      aut. Będę jeździł wszędzie autobusem, a pan siedź sobie w samochodzie i kombinuj.
      • tom.krakus Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 08:58
        Gość portalu: rozsądny napisał(a):
        > Panie Wiatrowski - wszędzie będą buspasy, a śródmieście będzie zamknięte dla
        > aut. Będę jeździł wszędzie autobusem, a pan siedź sobie w samochodzie i kombinu
        > j.

        Dokładnie - nie ma Pan pojęcia co się u Pana w mieście dzieje i co będzie działo.
        Wszystkim malkontentom polecam poczytać - „Strategia Zrównoważonego Rozwoju Systemu Transportowego Warszawy do 2015
    • and192 Dlatego właśnie buspasy - tak! 05.01.10, 08:38
      Głos zamkniętego w swoim ciepłym bąbelku egoisty potwierdza konieczność
      ułatwień dla transportu zbiorowego.
    • Gość: antypedał Buspasy - nie tędy droga - Palące sie wraki IP: *.chello.pl 05.01.10, 08:59
      Niebede sie przesiadal z samochodu do palasych sie , trzeszczacych i wiecznie
      spozniajacych sie autobusów. Dziekuje za bus pas bo jezdzac po nim (polecam
      CBradio) jestem w centrum - z okolic zamienieckiej - w 15min ;-)

      pozdrawiam ZTM i zwolennikow BusPasów '-)
    • Gość: BB Gwarancja miejsca siedzącego w autobusie? IP: *.stat.gov.pl 05.01.10, 09:01
      Większej głupoty nie słyszałem. Już teraz osoby starsze lub kobiety
      w ciąży nie mogą się doprosić o miejsce do siedzenia, a co dopiero
      będzie w sytuacji, gdy siedząc ze zwykłym biletem zostaną
      poproszone/zmuszone o opuszczenia miejsca bo jakiś yapiszon będzie
      miał bilet luksusowy. I jak się będzie je do tego zmuszało? trzeba
      wezwać policję by wyrzuciła staruszkę z miejsca?
    • Gość: mic TAXI - nie IP: 192.193.245.* 05.01.10, 09:05
      Buspas jak buspas. Jestem w stanie zrozumiec ze miasto stara sie
      promowac komunikacje miejska bo przeciez jest jej wlascicielem.
      Natomiast czemu po buspasach moga jezdzic taksowki przeciez nie jest
      to ani ekologiczne ani nie zajmuje mniej miejsca niz samochod
      osobowy a czesto jezdzi nia tylko 1 pasazer. ABSURD wyvchodzi ze
      Warszawa jest jak zwykle dla Bogaczy.
    • racetam akto mi wyczyści buty, wypierze ubrania... 05.01.10, 09:06
      i wyleczy po wycieczce komunikacją? Żeby dostać się do przystanku, musze
      przejść kawałek drogi w śniegu, błotku i ciapie z solą. Zanim trafię do pracy
      moje czarne buty będą w połowie zabrudzone i zjedzone przez sól. Po wycieczce
      autobusem, przesiąknę smrodem palaczy i jednostkowych śmierdzieli meneli. Do
      tego autobus to centrum wszelkich chorób, gdzie ludzie kichają i kaszlą przed
      siebie, nie mogąc zasłonić twarzy bo taki ścisk.

      w warszawie żyje się coraz trudniej...
    • Gość: PL Buspasy - nie tędy droga IP: 212.160.172.* 05.01.10, 09:09
      Który z dziennikarzy GW ma problem z dojazdem do pracy, że tak krytykuje buspasy?

      Ja dzięki buspas mam o 200% lepiej i szybciej do pracy tylko te cwaniaczki co
      ciągle tną buspasem...
    • Gość: Apache Cały ten list jest NIE NA TEMAT. IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 09:21
      Cały ten list zaczyna się od następującego akapitu:

      Witam, piszę, dość mocno poruszony znacznym poparciem, jakie Gazeta.pl zdaje się mieć dla pomysłu wytyczania coraz to nowych buspasów. Moim zdaniem w chwili obecnej wytyczanie takowych jest koszmarnym błędem, który zwłaszcza użytkownicy komunikacji publicznej wypomną w najbliższym czasie.

      Czytelnik mógłby się po takim wstępie spodziewać, że nastąpi teraz systematyczna i merytoryczna krytyka buspasów (innymi słowy: wyjaśnienie dlaczego autor uważa ich wytyczanie za błąd, którego to w przyszłości będą żałować ich dzisiejsi zwolennicy).

      Jednak w całym tekście niczego takiego nie odnajdziemy. Zamiast tego autor kontynnuje:
      Przede wszystkim: dlaczego wolę samochód od autobusu? Trzy powody:
      - po czym następuje ble, ble, ble - czyli pisanie rzeczy OCZYWISTYCH - czyli tego, że samochód jest (generalnie rzecz biorąc) z punktu widzenia wygody i potrzeb użytkownika środkiem transportu zdecydowanie lepszym niż komunikacja publiczna.

      Sorry, ale jeżeli jedynym celem tego listu było wyjaśnienie ludziom, że samochodem jest wygodniej, szybciej, itp. - to albo autor ma czytelników za kosmitów, skoro im te rzeczy tłumaczy, albo redaktorzy portalu słabo przeprowadzają selekcję głosów istotnych i wnoszących coś do dyskusji na ten konkretny temat.
    • propagandzista Uratuje nas tylko płatny wjazd do miasta 05.01.10, 09:35
      I to nie do centrum, bo przechodzą przez nie arterie przelotowe.
      Płatne powinno być przekroczenie granicy administracyjnej m. st. Warszawy, a
      rogatki muszą znajdować się na trasach prowadzących w stronę centrum.
      W tej chwili większość pojazdów to pojazdy zarejestrowane poza Warszawą.
      Warunek: ukończona obwodnica aglomeracji.
    • bubster Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 09:37
      On właśnie nei ma problemu (jeździ samochodem) i nie chce, żeby mu
      ten problem robić (buspasy).
    • Gość: T Podnieść ceny biletów i budować metro IP: 83.145.50.* 05.01.10, 09:39
      Zamiast bawić się w buspasy powinni podnieśc ceny biletów i z tak
      uzyskanych środków budować metro w szybszym tępie.
    • Gość: tk Buspasy - nie tędy droga IP: *.twarda.pan.pl 05.01.10, 09:43
      Popieram w pełni!!!!! Buspas jest mało efektywnym substytutem
      tramwaju, a tramwaj (w centrum) jest substytutem metra. Miasto jak
      Warszawa potrzebuje minimum 5 linii podziemnej kolejki, a takie
      plany nawet jeszcze nie powstały. Szybko rozbudowujaca się Białołeka
      ma być docelowo obsługiwana tramwajem przez Most Północny do, i tak
      już przeciążonej, pierwszej linii metra! To absurd - ta dzielnica
      potrzebuje "swojej" linii. Podobnie Wilanów, gdzie również wzpomina
      się o tramwaju... Najbardziej zadziwiający jest jednak projekt
      wytyczania buspasu na ulicach, gdzie funkcjonuje linia tramwajowa -
      (Al. Jerozolimskie) oraz tych które pozostają w gestii GDDKiA i są w
      przebudowie do parametrów drogi ekspresowej (Trasa Armii
      Krajowej/Toruńska)...
    • Gość: Prahnitz Buspasy - właśnie tędy droga. IP: 212.244.73.* 05.01.10, 09:57
      I dobrze, że są wprowadzane. Priorytetyzacja komunikacji miejskiej to obowiązek
      władz miasta. Każdy może wybrać - szybciej komunikacją miejską czy wygodniej
      samochodem.
      • rlnd Re: Buspasy - właśnie tędy droga. 05.01.10, 13:24
        Popatrz, a ja myslalem ze komunikacja miejska tez powinno byc wygodniej. I
        bezpieczniej. I czysciej. A no i wlasnie, szybciej - np. z Goclawia ...
      • Gość: yorgi prahnitz nie tędy droga IP: 157.166.216.* 05.01.10, 14:21
        czy sugerujesz że skoro wolniej a wygodnie to samochód a szybciej i
        bez komfortu to zbiorkomowy złom? a może bydlęce wagony przeróbcie
        na szyny tramwajowe?
        • misiekka Re: prahnitz nie tędy droga 05.01.10, 14:27
          > zbiorkomowy złom?

          Średnia wieku jeżdżących po stolicy samochodów jest wyższa od średniej wieku
          autobusów o ładne kilka latek, więc spokojnie z tym złomem.
          • Gość: yorgi Re: prahnitz nie tędy droga IP: 157.166.216.* 05.01.10, 14:33
            poważnie? jak to wyliczyłaś? oświeć mnie tubo mza, proszę. powinnaś
            pojeździć tym śmierdzącym, lepiącym się od brudu złomem co się zowie
            komunikacją miejską
    • Gość: Jacek Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 10:31
      ciekawy czas przejazdu od Real Ursynów do Ząbek, pokonuje codziennie zbliżoną
      trasę komunikacją miejską, Ząbki - Wileński PKP 10 minut, Wileński - Pl.
      Bankowy 10 minut, Metro do stacji Stokłosy 20 minut, autobus do REAL 10 minut,
      razem 50 minut. W ciągu godziny można spokojnie przejechać ten odcinek. Nie
      popadajmy w skrajności, każdy chciałby jeździć samochodem do pracy ale
      mieszkamy w stolicy i nalezy się liczyć z ograniczeniami. Tak jest na całym
      świecie.
    • Gość: PracaWDomu ProponujePracowacWDomu IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 05.01.10, 10:43
      Ewentualnie zdalnie przez Surrogata :)
      I wtedy żaden transport nikomu nie będzie potrzebny, a my zamienimy się w cyber warzywka :)
      • Gość: Avatar Praca z domu przez Avatara IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 05.01.10, 10:44
        Przepraszam, jest jeszcze opcja nie ruszania tyłka pracując przez Avatara :)
    • Gość: virgul Buspasy - nie tędy droga IP: 199.67.203.* 05.01.10, 13:12
      ale co to za wytlumaczenie, kazdy moze jechac do szpitala albo nagle
      spotkanie to co moze zorbic pas dla naglych przypadkow to bez
      sensu... co w naglym przypadku mailbym brac taksowke zamiast jechac
      swoim samochodem to abusrd kolejny...
    • three-gun-max Ktoś przez pomyłkę dał ten artykuł? 05.01.10, 13:33
      Jak można się tak wyłamać z linii part... ups, znaczy się redakcji. Artykuł pewnie puścili przez pomyłkę bo Osowski utknął w autobusie ;-)
    • Gość: zadzior Buspasy - nie tędy droga IP: *.devs.futuro.pl 05.01.10, 14:04
      Z Ursynowa do Żąbek w szczycie to się nie jedzie autobusem, a
      trakcją szynową tj. metro + tramwaj + kolej. W rakim przypadku przy
      odrobinie fartu można jechać nawet krócej niż skuterem (w odwrotną
      stronę, to nawet nie trzeba mieć farta). A późnym wieczorem i w
      nocy, to nikomu Pański samochód nie będzie przeszkadzał. A co do
      równości traktowania, to przypominam, że to nadal transport
      indywidualny jest faworyzowany, bo do dyspozycji zbiorkomu jest
      tylko jeden pas, a dla samochodziarzy 2 a czasami nawet 3.
      • Gość: normalny ocho proszę ile frajerstwa zbiorkomowego pyszczy IP: 157.166.216.* 05.01.10, 14:18
        a ch... wam w tyłki, czeka na 20 stopniowe mrozy, już niedługo, za
        jakiś tydzień, i wtedy pośmieje się z was kmioty jak strczycie na
        przystankach w oczekiwaniu na przyjazd swojego cudownego pojazdu na
        szynach albo na kołach, który potyczy się dostojnie. a w środku
        dogrzejcie się smrodem współziomali :))))))))) checheche
        • Gość: x jesteś żenującym prymitywem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:47
          • radulamen A to dlaczego? nie napisał prawdy? 05.01.10, 17:08
            fakt, język pozostawia do życzenia wiele, ale język zwolenników
            buspasó to teżnie wersal, a mrozy idą i gitara, może wam czaszki
            przemrozi i ochłoniecie
    • Gość: edziu Buspasy - nie tędy droga IP: 195.164.0.* 05.01.10, 14:52
      Zapominacie o najistotnieszym elemencie całej tej zadymy z buspasami.
      Zbior-kom jest dotowany TAKŻE(a może przede wszystkim) z pieniędzy kierowców.
      3/4 ceny paliwa to różnego rodzaju podatki.
      Dla tego socjalistycznego lewiatana było by tragedią gdyby wszyscy kierowcy
      przesiedli się na zbiorkoma. Mniej podatków i jednocześnie paraliż niewydolnej
      socjalistycznej komunikacja.
      • rydzyk_fizyk Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 20:57
        W jaki sposób zbiorkom jest dotowany z podatków od paliw?
    • Gość: m W sumie to ma rację. KM jest potwornie wolna IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.10, 17:21
      Jedyne co dobre to metro, ale jak niedługi dodadzą dwie stacje to i to się skończy.
      W Wawie musiałoby powstać kilka linii kursujących co 5 min, kilka bus-pasów (poszerzyć drogi) i synchronizacja świateł. Bez tego wielu ludzi nie da się przekonać.
      • st1545 KM bywa szybka, nie zapominaj też o skuterach (-; 06.01.10, 17:22
        Gość portalu: m napisał(a):
        > Jedyne co dobre to metro,
        I eSKMka (-:
        Dobre są też tramwaje na Dywizjonu 303 oraz 190 od Bankowego na wschód (w
        godzinach szczytu dojazd komunikacją z Zacisza lub Bemowa jest szybszy niż
        autem; z Rembertowa lub Ursusa do centrum to w ogóle nie ma czego porównywać,
        niezależnie od pory dnia).

        > ale jak niedługi dodadzą dwie stacje to i to się skończy.
        Nie dodadzą. A już na pewno nie "niedługo".

        > W Wawie musiałoby powstać kilka linii kursujących co 5 min,
        Tzn. które jeszcze oprócz tych kilkunastu, które już są co 5 min.?

        > i synchronizacja świateł
        W którą stronę?

        > Bez tego wielu ludzi nie da się przekonać.
        Dałoby się. Bez powyższego - ale za to punktualnością i niezawodnością.
        Niestety, jakoś trudno to osiągnąć .. awarie kolejowe, wypadki na torach
        tramwajowych i wiecznie opóźnione autobusy są nie do wyeliminowania. Gdyby coś
        tu poprawiono, to mój skuter całą zimę odpoczywałby w garażu.

        Chyba, że buspasy są skutecznym sposobem na całe ww. zło ... ?
        Kurde, chyba mogą (-; Tylko muszą być jak najdłuższe d-:

        Jeśli samochody będą stać w korkach od samych rogatek miasta a SM nie zacznie
        robić fotek od tyłu, to może nawet Pan Bogumił Wiatrowski odstawi auto do garażu?

        pozdrawiam, tomek
    • marileg1 Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 17:26
      List zamieszczony przez Gazetę jest pokazem aroganckiej głupoty tego kto go
      napisał. Jak można porównywać komunikację zbiorową w wielkim mieście z
      egoistycznym podejściem wygodnego posiadacza samochodu? Osobiście też posiadam
      samochód i nie jeżdżę nim do pracy. Często jestem wściekły na to że mieszkańcy
      centrum stolicy lub jego bliskich dzielnic jadą do pracy autem zaledwie kilka
      kilometrów pomimo tego że mogą dojechać autobusem. Bycie mieszkańcem
      metropolii powinno nas zobowiązywać do tego żeby poruszać się właśnie
      komunikacją zbiorową. Dzięki temu unikniemy korków oraz mniej zatrujemy
      środowisko. Nie do pomyślenia jest żeby 5 osób jadących samochodami miało
      przewagę moralną nad 100 pasażerami autobusu miejskiego. Dlatego jestem za tym
      żeby miasto w coraz większym stopniu utrudniało wjazd chociażby do centrum
      samochodom osobowym. Po prostu takie nadeszły czasy, egoizm jednostek nie może
      konkurować z potrzebami większości ludzi którzy poruszają się autobusami.
      • Gość: bolo Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.centertel.pl 05.01.10, 17:43
        > Często jestem wściekły na to że mieszkańcy
        > centrum stolicy lub jego bliskich dzielnic jadą do pracy autem zaledwie kilka
        > kilometrów pomimo tego że mogą dojechać autobusem.
        Podaj mi choć 1 sensowny powód, dla którego zamiast śmignąć w 15 minut
        samochodem mam się turlać 45 minut żółwiastym zbiorkomem (co daje godzinę
        dziennie w plecy).
        Sensowny to znaczy taki, który mogę powtórzyć żonie i dzieciom, i żona nie
        postuka się w czoło.

        > Nie do pomyślenia jest żeby 5 osób jadących samochodami miało
        > przewagę moralną nad 100 pasażerami autobusu miejskiego.
        Samochodziarze nie wyganiają autobusów z jezdni i nie żądają pasów tylko dla
        samochodów. Płacą natomiast takie podatki, że bez nich tej jezdni w ogóle by nie
        było.

        > Dlatego jestem za tym
        > żeby miasto w coraz większym stopniu utrudniało wjazd chociażby do centrum
        > samochodom osobowym.
        I w tym momencie przy braku obwodnicy całe miasto stoi, bo wszyscy próbują
        koniecznie to centrum ominąć, a ulic które to umożliwiają jest za mało.
        Oczywiście wszystko stoi wraz z autobusami.
        • st1545 Re: Buspasy - nie tędy droga 06.01.10, 17:48
          Gość portalu: bolo napisał(a):
          > > Często jestem wściekły na to że mieszkańcy
          > > centrum stolicy lub jego bliskich dzielnic jadą do pracy autem zaledwie k
          > ilka
          > > kilometrów pomimo tego że mogą dojechać autobusem.
          > Podaj mi choć 1 sensowny powód, dla którego zamiast śmignąć w 15 minut
          > samochodem mam się turlać 45 minut żółwiastym zbiorkomem
          2 powody:
          - samochodem będzie dużo drożej (dzięki opłatom za wjazd do centrum),
          - komunikacją będzie równie szybko (dzięki buspasowi, który dwukrotnie spowolni
          auta oraz o 1/3 przyśpieszy autobus).

          > Sensowny to znaczy taki, który mogę powtórzyć żonie i dzieciom
          Za zaoszczędzone pieniądze kupisz im coś fajnego na gwiazdkę oraz postawisz duże
          piwo redaktorowi Osowskiemu...
          > i żona nie
          > postuka się w czoło.
          ...w tym drugim przypadku to jednak może się postukać (-;

          > > Nie do pomyślenia jest żeby 5 osób jadących samochodami miało
          > > przewagę moralną nad 100 pasażerami autobusu miejskiego.
          > Samochodziarze nie wyganiają autobusów z jezdni i nie żądają pasów tylko dla
          > samochodów.
          Ale dość skutecznie blokują autobusy na wspólnych pasach.

          > Płacą natomiast takie podatki, że bez nich tej jezdni w ogóle by
          > nie było.
          Akurat Trasę Łazienkowską pobudowano jak jeszcze "samochodziarzy" było mało.

          > > Dlatego jestem za tym
          > > żeby miasto w coraz większym stopniu utrudniało wjazd do centrum
          > > samochodom osobowym.
          > I w tym momencie przy braku obwodnicy całe miasto stoi, bo wszyscy próbują
          > koniecznie to centrum ominąć
          Nie. Wszyscy jadą _do_ centrum (to jest aksjomat). I "wszyscy" będą musieli się
          przesiąść na KM.
          OK, nie muszą przesiadać się wszyscy; wystarczy że przesiądą się ci, którzy
          potrafią liczyć pieniądze (lub muszą). Dzięki temu ci, którzy jadą z daleka i
          jednak niekoniecznie do samego centrum, będą mogli sprawnie_j_ poruszać się autami
          (niestety, mając tylko "parę kilometrów" samochodem szybciej nie pojedziesz).

          > Oczywiście wszystko stoi wraz z autobusami.
          Nie_nie_nie. Autobusy jadą buspasami od pętli do pętli (wcześniej ulice 1x2
          zamieniamy na jednokierunkowe - z kontrpasami dla jednośladów, co jest takim
          moim małym marzeniem).

          pozdrawiam, tomek
    • Gość: asmmarella Buspasy - nie tędy droga IP: *.adsl.inetia.pl 05.01.10, 18:52
      Byłam gościem w Warszawie przez 2 dni w wakacje.
      I to co mnie przeraziło to czas co jaki jeżdżą autobusy, jaką pokręconą mają trase jak w nich dużo pasażerów.
      W porównaniu do Krakowa, Warszawa jest zerem co do jazdy autobusami.
      I nie dziwie się ,że autor artykułu tak sądzi .
      Przez 3 lata kupując bilet na wszystkie linie aglomeracyjny w Warszawie można uzbierać na samochód niższej jakości.

      A ceny biletów w Warszawie mogły by być tańsze.

      Pozdrawiam wszystkich dziwaków dla którychkilka złotych jest ważniejsze niż wygoda :)
      • Gość: K Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 192.92.94.* 05.01.10, 21:10
        Dziwny tekst.

        Po tym "uzbieraniu" i tam musisz samochód utrzymać i płacić za benzynę, więc w sumie będzie więcej.

        Po drugie - akurat ceny biletów w Wwie należą do najniższych w PL, więc też nie rozumiem o co biega ?
    • Gość: japie... Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 20:59
      Co prawda w liście nie jest to zawarte, ale znam tę osobę i informuję, iż na
      chwilę obecną nie posiada ona samochodu... Dopiero kończy kurs na prawo jazdy.

      Więc cały tekst i styl, jakim jest napisany, to dla mnie kuriozum.
    • Gość: asa Buspasy - nie tędy droga IP: *.aster.pl 05.01.10, 21:26
      co za palant!!!
      2 przystanki ile to ??
      200m?? faktycznie bez auta ani rusz... :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka