Dodaj do ulubionych

Buspasy - nie tędy droga

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 20:48
A w czym pan ma problem? Prosze kupic sobie autobus (klimatyzowany), zglosic
do ZTM chec otworzenia linii autobusowej spod pana domu pod pana biuro i
bedzie jezdzil pan buspasem ekspresowo i w godzinach, ktore panu odpowiadaja,
nawet na przystankach nie musi sie pan zatrzymywac. W koncu pana rodzice
walczyli o wolnosc i pana stac, wiec prosze bardzo.
Obserwuj wątek
    • klepaucius34 Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 20:57
      Co za paz. Najpierw pisze, ze autobusy zbyt dlugo jezdza, a potem jest przeciwny
      wyznaczaniu buspasow by autobusy jezdzily szybciej. Zreszta co mnie obchodzi ze
      jakis kierowca chce wygodnie jezdzic. Nie da sie zbudowac tylu drog by kazdy
      taki delikwent jak pan Bogumił Wiatrowski, ktory juz jest takim inwalida ze musi
      siedziec w autobusie mogl podwiezc tylek pod samo wejscie. Probowano w stanach
      budowac autostardy przez miasto 6x2 i lipa. prosze sobie helikopter kupic jezeli
      chce miec pan tak wygdnie, a nie te wygode miec kosztem 75% warszawian, ktorzy
      jezdza komnikacja zbiorowa. Mama ndzieje ze budpasow bedzie minimum 20 razy tyle
      co teraz
      • st1545 Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 21:22
        Mnie się wydaje, że gazeta publikując akurat takie listy czytelników
        pragnie ośmieszyć tzw. dyżurnych malkontentów. Z całym szacunkiem dla człowieka,
        któremu chce się sklecić parę zdań i wysłać je mailem do redakcji - koleś jest n
        i e s a m o w i t y.
        pozdrawiam, tomek
        • kkokos Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 22:37
          st1545 napisał:

          > Mnie się wydaje, że gazeta publikując akurat takie listy czytelników
          > pragnie ośmieszyć tzw. dyżurnych malkontentów.

          mnie się nawet nie wydaje, jestem o tym przekonana. manipulacja aż piszczy!!! i
          naprawdę redakcja myśli, że tego nie widać?? nie dostali ani jednego MĄDREGO
          listu przeciw buspasom? w zalewie TYSIĘCY postów na tym forum też nie można
          znaleźć mądrych?

          redakcjo, zachowujesz się coraz bardziej niesmacznie w tej sprawie. żenada.
          • Gość: X Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 01:44
            > nie dostali ani jednego MĄDREGO listu przeciw buspasom? w zalewie
            > TYSIĘCY postów na tym forum też nie można znaleźć mądrych?

            Na co czekasz? Napisz zamiast narzekać!
            • Gość: ja Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.devs.futuro.pl 09.01.10, 20:14
              Polski zbiorkom jest żałosny:

              phototrans.eu/14,380923,0,Konstal_105Na_1037.html
              phototrans.eu/14,380922,0,Konstal_13N_584.html
          • bubster Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 09:39
            Można, ale po co? Mądry list nie "rozgrzeje" dyskutantów. Wszyscy
            przytakna i po sprawie.
            A kto na forum wtedy coś napisze?
          • rydzyk_fizyk Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 10:14
            A może tak właśnie wygląda statystyczny przeciwnik buspasów - nie
            potrafi na piechotę przejść dwóch przystanków.

            Powinien raczej walczyć o taksówki dla niepełnosprawnych a nie
            przeciwko buspasom?
            • zdzisiek66 Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 13:27
              Nie tylko statystyczny. Wiadomo wszystkim czytelnikom GW, że wszyscy przeciwnicy
              buspasów (nie żeby ich było specjalnie dużo, przecież większość jest ZA i 3 RAZY
              TAK) to gnuśne, aspołeczne, mało inteligentne lenie i dyżurni malkontenci na
              dodatek.
    • Gość: gość [...] IP: *.chello.pl 04.01.10, 20:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • maxtown a mama pytanie w jakich godzinach te buspasy 04.01.10, 21:01
      funkcjonuja?
      • maxtown Re: a mam pytanie w jakich godzinach te buspasy?* 04.01.10, 21:01

        • Gość: kaczor Re: a mam pytanie w jakich godzinach te buspasy?* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:01
          Wyznaczanie buspasow to I etap usprawniania komunikacji zbiorowej,
          najlatwiejszy. Oby na tym sie nie skonczyla inowacja stolecznych
          wlodarzy.
          Kolejnnymi etapami winno byc;
          1. Zakup nowoczesnych srodkow transportu.
          2. Dobudowywanie dodatkowego pasa ruchu z przeznaczeniem na buspas
          (tam gdzie jest to mozliwe), wrowadzajac 3 m szerokosci pasy ruchu,
          przy ograniczeniu szybkosci jest to wystarczajace.
          3. Budowa wielopoziomowych parkingow na wjezdzie do stolicy i
          Srodmiescia w ciagu glownch arteri i wokol stacji koleji, metra.
          4. Stworzenie spojnego i przejzystego systemu komunikacji zbiorowej
          5. Budowa estakad dwupoziomowyh skrzyzowan (o duzym natezeniu i tam
          gdzie jeszcze jest miejsce po bzdurnych i koropcyjnych urzedniczych
          decyzjach o zabudowie wokol glownych skrzyzowan bez poniesienia
          zadnych konsekwencji)
          6. Budowa nowych arteri i obwodnic.

          • Gość: kier Re: a mam pytanie w jakich godzinach te buspasy?* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:11
            Odpowiedz jest jedna
            Przez cala doby 7 dni w tygodniu.
            Najwazniejsze aby do systemu sie przyzwyczaic a nie swornych
            kierowcow skutecznie i dotkliwie karac.
            Prawo ma byc dla wszystkich bez wyjatku od stanowiska i zamoznosci.
            Buspasy winno sie udostepnic calej komunikacji zbiorowej tzn
            wszystkim autobusom miejskim i podmiejskim oraz pogotowiom na
            sygnale. Nalezy pozbawic prawa korzystania z buspasow taksowkom jako
            srodka komunikacji indywidualnej.
            • rlnd Re: a mam pytanie w jakich godzinach te buspasy?* 04.01.10, 23:17
              Buspas na Sobieskiego jest czynny w dni powszednie w okreslonych godzinach. I
              kierowcy sie jakos przyzwyczaili.

              Poprosze o jakies lepsze uzasadnienie dla czynnego 24/7 buspasa Trasy Ł. Bo jak
              na razie, takie godziny obowiazywania powoduja korki poza godzinami szczytu,
              korki, ktorych nie bylo przed wymalowaniem Cuda nad Cudami.
            • dorsai68 Taksówki NIE SĄ środkami komunikacji indywidualnej 05.01.10, 00:04
              Stanowią część komunikacji publicznej miasta, przewożą, jak autobusy i tramwaje PASAŻERÓW, działają w oparciu o licencje wydawane przez urząd miasta.

              • Gość: gf niedlugo wiekszosc warszawiakow zostanie taksiarza IP: *.range86-128.btcentralplus.com 05.01.10, 00:43
                taksiarzami z calodobowym napisem zajety :D
              • zdzisiek66 publiczne taksówki :))) 05.01.10, 08:35
                Taki z taksówek transport publiczny, jak z domów publicznych gmachy użyteczności
                publicznej :)
                Taksówka zabiera maksymalnie tyle samo osób, co samochód osobowy, zajmuje
                identyczną ilość miejsca na drodze i truje z rury identyczną ilością spalin.
                Możecie drodzy taksówkarze przekonywać do woli, jacy to jesteście publiczni, ale
                nikt rozsądny wam nie uwierzy.
                A może jednak? Jesteście infrastrukturą publiczną, identycznie, jak całodobowy
                sklepik z wódą na moim osiedlu? Bo on też działa na podstawie koncesji wydanej
                przez urząd miasta.
                • Gość: Marek Re: publiczne taksówki :))) IP: *.e-point.pl 05.01.10, 11:17
                  > Taki z taksówek transport publiczny, jak z domów publicznych
                  > gmachy użytecznośc i publicznej :)

                  Taksówka nie zajmuje miejsc parkingowych w centrum, także z globalnego punktu
                  widzenia stanowi mniejsze utrudnienie niż samochód prywatny który stoi
                  najczęściej 8h w jednym miejscu.
                  • Gość: bolo Re: publiczne taksówki :))) IP: *.centertel.pl 05.01.10, 11:34
                    > Taksówka nie zajmuje miejsc parkingowych w centrum, także z globalnego punktu
                    > widzenia stanowi mniejsze utrudnienie niż samochód prywatny który stoi
                    > najczęściej 8h w jednym miejscu.
                    A samochód prywatny, który jedzie z Radiowa do Wawra? TŁ to obwodnica,
                    przypominam, służąca właśnie do omijania centrum. Mój samochód jadący z Radiowa
                    do Wawra nie jest pod tym względem gorszy od taksówek!
                  • zdzisiek66 Re: publiczne taksówki :))) 05.01.10, 13:24
                    Nie rozumiem Twojej logiki :)
                    To właśnie bardzo niedobrze, że nie zajmuje miejsca parkingowego. Auto prywatne
                    przyjedzie z obrzeży do centrum, zaparkuje, stoi i nikomu nie przeszkadza.
                    Teoretycznie oczywiście, bo każde zaparkowane tak, że przeszkadza, powinno
                    natychmiast wyjechać na lawecie. Dobra, w praktyce często przeszkadza, ale też
                    nie zawsze i nie wszędzie - są jednak normalne parkingi, nie każdy też parkuje w
                    ścisłym centrum. W każdym razie, skoro stoi, to dobrze, bo nie korkuje
                    ulicy i nie zionie spalinami. A taksówka przez te 8 h ciągle jeździ, a więc
                    korkuje ulice i truje spalinami. Tak więc powinna być raczej obciążona
                    dodatkowym podatkiem, a nie dostawać przywileje :)
                    Poza tym, taksówki jednak przystają. Na krótko, ale za to często. A gdzie? Gdzie
                    popadnie. Na pasie ruchu - no problem dla pana taksówkarza. Włączy awaryjne, a
                    inni niech go omijają albo poczekają sobie.
    • thiass Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 21:01
      -Przepraszam, ale wykupiłem sobie miejscówkę w tym autobusie. Stać
      mnie na ten komfort, dlatego nie waham się z niego korzystać, choć
      jadę tylko jeden (słownie jeden) przystanek.
      • Gość: fakty Re: Buspasy - rządzą i wymiastają! IP: 81.219.13.* 16.02.10, 11:05
    • Gość: os Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.chello.pl 04.01.10, 21:01
      bełkot.

      Tytuł listu/tekstu: "Buspasy - nie tędy droga", a mamy rozprawkę pt. "Dlaczego
      wolę swój samochód?".

      Autobusy za stare, tramwaje i metro też. Miasto też jest za stare.
    • Gość: MIX Jeden na pięciu Warszawiaków... IP: *.unused.derbynet.waw.pl 04.01.10, 21:05
      ...ocenia buspas na TŁ pozytywnie. A to dane osowskiego - znanego manipulanta
      i podżegacza, próbującego wszystkich przekonać do tego chorego pomysłu. I to
      po wielomiesięcznej kampanii w mediach.
      Będą wybory, to się urzędników rozliczy...
    • Gość: virgul Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.10, 21:13
      Buspasy - nie ma co dyskutowac, dla mnie bez sensu budowac 3 pasy
      jesli jeden ciagle stoi pusty... to szczegolnie wi=dac w weekedny
      jezdze trasa lazienkowakska i w weekendy tam nie ma autobusow po
      prostu. Druga rzecz, to konia z rzędem temu kto mi wytlumaczy
      dlaczego po buspasie moze jeżdzic taksowka. Przeciez to ani nie jest
      ekologiczne ani taksowka nie zajmuje mniej miejsca niz samochod
      osobowy. Dla mnie to kuriozum czemu buspasami moga jezdzic bogacze i
      komunikacja publicza. Wychodzi ze jak zwykle pokrzywdzon jest klasa
      srednia..., a niby PO rzadzi stolicas
      • st1545 Re: Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum 04.01.10, 22:13
        Gość portalu: virgul napisał(a):
        > Buspasy - nie ma co dyskutowac, dla mnie bez sensu budowac 3 pasy
        > jesli jeden ciagle stoi pusty...
        Bezsensu jest robić buspasy, jeżeli ciągle są one blokowane przez samochody. Prawda?

        > jezdze trasa lazienkowakska i w weekendy tam nie ma autobusow po
        > prostu.
        Owszem, buspas poza godzinami szczytu nie jest autobusom potrzebny. Bo nie ma
        korków.

        Nie w tym jednak rzecz, by szydzić z oddawania samochodom trzeciego pasa w
        momencie, gdy na dwóch i tak się wszystkie mieszczą.
        Rzecz w tym, że takie półinteligentne buspasy (obowiązujące cały czas,
        ale tylko na wybranych, kluczowych odcinkach, umożliwiające sprawne włączanie
        się do ruchu z arterii poprzecznych) już na TŁ były.
        Kto ich przestrzegał?
        W każdym razie ja nie ...

        ... sami jesteśmy sobie winni, koleżanki i koledzy kierowcy. Znaków
        obowiązujących tylko w określonym czasie oraz obszarów "wyłączonych", które
        można szybciutko przeskoczyć (widząc, że policji w pobliżu nie ma) - po prostu
        nie zauważamy. Albo udajemy, że ich nie widzimy.


        > Druga rzecz, to konia z rzędem temu kto mi wytlumaczy
        > dlaczego po buspasie moze jeżdzic taksowka.
        > [...] Dla mnie to kuriozum czemu buspasami moga jezdzic bogacze
        Spróbuję.
        Wg mnie po to, żeby Pan Wiatrowski mógł spokojnie zostawić auto w garażu i
        pojechać do pracy autobusem. Wiedząc, że nawet jeśli trochę zasiedzi się w
        pracy, to i tak będzie mógł szybko i komfortowo wrócić do domu.
        Jest to kolejna zachęta, żeby nie używać własnego auta, gdy nie jest ono
        absolutnie niezbędne.
        pozdrawiam, tomek

        Aha. Jeśli przeciwko buspasom protestują _tylko_ ci, którzy naprawdę mogą we
        mnie rzucić kamieniem, to ja Was szczerze przepraszam. Na usprawiedliwienie
        dodam, że korzystałem z TŁ w godzinach szczytu najwyżej kilka razy w miesiącu i
        nie miałem ochoty stać w korku razem z tymi wszystkimi, którzy niby "muszą"
        jeździć autem codziennie.
        • Gość: Admiral Re: Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum IP: 195.216.250.* 05.01.10, 10:04
          Właśnie to nie jest tak, że na dwóch pasach się mieszczą. Różnica
          liczby pojazdów, która powoduje, że ruch z płynnego staje sie
          małopłynny, niepłynny albo zamienia się w korek jest wbrew pozozrom
          wcale nie taka rozległa.Gdyby tak było to nie byłoby
          niewystępującego przed wydzieleniem buspasów zjawiska korków
          weekendowych i wraźniego wydłużenia się czasu trwania korków w dzień
          powszedni.

          Po prostu w weekendy ruch (zarówno pojazdy indywidualne jak i
          nieliczne autobusy) swobodnie poruszał się na trzech pasach. Po
          wycięciu 1/3 przepustowości przekroczono wartoścć krytyczną i
          zaczęły się robić korki.

          Natomiast co do tego, że nie przestrzegałeś sensownie POPRZEDNIO
          wydzielonych odcinków buspasa - to nie masz się czym chwalić. Ja
          jakoś nie miałem z tym problemu.

          Natomiast teraz przyznaję - mam. Pozostawione odcinki psów włączania
          są za krótkie i zdecydowanie utrudniają włączenie się do ruchu.
      • Gość: jacek Re: Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 09:50
        Dzięki temu że można przejechać taksówką po bus-pasie, uzyskujemy mozliwość
        szybkiego przejechania przez miasto. Jest to ważne zwłaszcza w sytuacjach
        nagłych i nietypowych, na przykład kiedy chcemy szybko dojechać do lekarza (ale
        sytuacja nie uzasadnia jeszcze wezwania karetki), kiedy musimy zdążyć na
        umówione spotkanie itd. Wtedy TAXI jadące bus-pasem jest nieocenione. Nie
        zgadzam się że to usługa zarezerwowana dla bogaczy. Każdy może skorzystać z tej
        usługi, bo w nagłej sytuacji nawet osoba zarabiająca 1000 zł miesięcznie ma
        możliwość zapłacenia 40 zł za taksówkę. Tym bardziej taxi jest dostępne dla
        klasy średniej o której piszesz.
        • Gość: jacek Re: Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 09:52
          jeszcze jedno - wytłumaczyłem, więc proszę o obiecanego konia z rzędem.
          • zdzisiek66 Re: Buspasy - nie tędy droga TAXI - kuriozum 05.01.10, 15:41
            Ode mnie nie dostaniesz, bo wytłumaczenie mnie nie satysfakcjonuje.
            Co prawda i tak jest lepsze, niż pozostałe, jakie czytałem, dla przypomnienia:
            1. Bo taksówka to transport publiczny, ponieważ urząd wydaje licencje. No comments.
            2. Bo prywatne auto przyjedzie pod pracę i cały dzień stoi, a taka taksówka to
            jeździ cały dzień po mieście. Jak dla mnie to mocny argument, ale odwrotnie,
            przeciw uprzywilejowaniu taksówek.
            3. Bo na Zachodzie w normalnych miastach też taksówki jeżdżą buspasami. Może
            jeżdzą, może nie. Nigdy nie zwracałem na to uwagi. W każdym razie gonić
            normalność zachodnich miast wolałbym przede wszystkim za pomocą budowy metra,
            obwodnic, ścieżek rowerowych itp.

            No i teraz mamy: bo taksówką uprzywilejowaną na buspasach można szybciej
            dojechać i człowiek się nie spóźni do lekarza na ważne spotkanie. Nie jest to
            zupełnie bezsensowny argument, ale z nim się nie zgadzam. Gdyby szybkość dojazdu
            była najważniejszą potrzebą pasażerów taksówek, to nic tylko uruchamiać w
            sezonie taksi motocykle. Sprawny motocyklista przez dowiezie cię wszędzie
            znacznie szybciej niż taksówkarz. I buspasy mu niepotrzebne :)
            Każdemu może wypaść pilne spotkanie, ale pomysł, żeby dla takich sytuacji
            prywatne firmy komercyjne były na stałe uprzywilejowane kosztem niewygody
            obywateli, wydaje mi się dość ryzykowny.
    • Gość: px. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 21:13
      Może niech autor artykułu lepiej założy wyjazd z Falenicy o 23:59 w dzień
      świąteczny i najlepiej trasa na Ursus. I najlepiej metrem. Naprawdę świetne
      przykłady. Bo autobusy powinny o północy kursować co 45 sekund i najlepiej
      wprost sprzed biura, w którym pracuje autor, pod wycieraczki przed mieszkaniem.
      Wyborne.
      • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 21:33
        Chwileczke. Skoro buspas jest 24/7 to chyba moge oczekiwac, ze bedzie zapelniony
        autobusami i o polnocy ?
        • Gość: fizyk Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 22:01
          Jadać tramwajem w szczycie wzdłuż Grójeckiej świetnie widać, że oddzielny szlak
          dla komunikacji jest świetnym rozwiązaniem. Często samochody stoją w korku a
          tramwaj jedzie:)


          a tak przy okazji to często sami kierowcy powodują zwiększenie korków przez
          blokowanie skrzyżowań. Nie jeden ciołek wjeżdża na skrzyżowanie (bo przecież ma
          zielne) a potem poprzeczny kierunek nie może normalnie przejechać.
          • Gość: jbn Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 22:08
            > Jadać tramwajem w szczycie wzdłuż Grójeckiej świetnie widać, że
            oddzielny szlak dla komunikacji jest świetnym rozwiązaniem. Często
            samochody stoją w korku a tramwaj jedzie:)

            Niby tak, ale zwróć uwagę na to, że np. na TŁ przed wprowadzeniem
            buspasa i samochody jechały i autobusy jechały, a ponadto nie były
            zablokowane wszystkie okoliczne uliczki dojazdowe i równoległe.
            • tvtotal2 Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 23:11
              Gość portalu: jbn napisał(a):

              > na TŁ przed wprowadzeniem
              > buspasa i samochody jechały i autobusy jechały

              ..i auta się żółwiły i busy się żółwiły - powinno byc raczej. Zdecydowanie
              popieram tworzenie buspasów. Dodałbym tylko jeden wyjątek korzystania z
              buspasów. Z jakiej paki mieszkańcy stolicy mają gnić w korkach z powodu
              korkowania dróg przez samochody spoza obszaru Wx..?! Tu mieszkam, tu mam
              meldunek, tu płace podatki, tu korzystam z auta ;)
              • Gość: AW Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 212.76.45.* 05.01.10, 11:02
                > ..i auta się żółwiły i busy się żółwiły

                Nieprawda. Czas przejazdu się nie poprawił. I o tym mówią ankietowani.
                • tvtotal2 Re: Buspasy - nie tędy droga 09.01.10, 10:31
                  Gość portalu: AW napisał(a):

                  > > ..i auta się żółwiły i busy się żółwiły
                  >
                  > Nieprawda. Czas przejazdu się nie poprawił. I o tym mówią ankietowani.


                  aha, nieprawda. A swoją opinie wyraazsz z perspektywy fotela kierowcy samochodu,
                  czy w fotel pasażera..? rozumiem ze jestes rozgoryczony przymusem stqania w
                  korku, no ale jedziesz mega wygodnie, masz 4miejsca wolne, no ale jestes Panem i
                  Bogiem na pokładzie.

                  BUS-Pasy są OK! Brawo HGW, dziekuje i proszę o jeszcze ;)

                  Zadowolony pasażer ZTM.
              • wolfgang87 Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 14:36
                To jestes troche nie na czasie. Placi sie podatki wg miejsca zamieszkania, rejestruje sie samochody wg miejsca zamieszkania.
                Oraz: jak zmienisz miejsce zamieszkania, to nie masz obowiazku przerejestrowania samochodu.

                A meldunek? No po prostu jest obowiazek meldunkowy. Ale skarbowka i wydzialy komunikacji nie dzialaja na podstawie meldunku. Madre instytucje, prawda? Jak malo co w tym kraju...
        • Gość: le ming Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.aster.pl 04.01.10, 22:37
          > Chwileczke. Skoro buspas jest 24/7 to chyba moge oczekiwac, ze
          > bedzie zapelniony autobusami i o polnocy ?

          Niby dlaczego? Zadna ulica nie jest zapelniona o polnocy. Czy to znaczy, ze
          mozna miasto na noc zamknac? Bo i tak nikt nie jezdzi?
          • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 23:03
            No ale wlasnie tak dziala buspas po polnocy - zaden autobus nie jezdzi, a pas i
            tak jest dla ruchu zamkniety. To moze rzeczywiscie nalezy byc konsekwentnym ?
            Najlepiej sie w takich wypadkach sprawdza tzw. godzina policyjna.
            Skoro i tak nikt nie bedzie w nocy chodzil po ulicy ...

            • Gość: f. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 212.180.165.* 04.01.10, 23:15
              rzeczywiście buspas po północy jest bez sensu (powinny obowiązywać załóżmy do 20) - ale tak naprawdę nie ma to znaczenia, bo o tej porze pozostałe dwa pasy także są puste...
              • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 04.01.10, 23:25
                Bardziej mi zalezy na okresie w srodku dnia (10:00 - 14:00) i na weekendach. W
                tym czasie autobusy jezdza dosc rzadko i miejsce na buspasie zdecydowanie nie
                jest wykorzystywane. A i nierzadko w tych godzinach/dniach tworza sie korki -
                zjawisko nie spotykane przed wymalowaniem buspasa.
            • Gość: x Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 08:27
              > No ale wlasnie tak dziala buspas po polnocy - zaden autobus nie
              > jezdzi

              NOCNE UKRADLI??
              • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 11:18
                Zgodnie z tym: www.ztm.waw.pl/mapa/mapa_n5.htm
                na Trasie Ł, na odcinku Grojecka - Warynskiego zdecydowanie tak.
                Prosze o uzasadnienie obowiazywania buspasa na tym odcinku w godzinach nocnych ...
                • Gość: X Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.10, 15:46
                  Gdyby tu obowiązywał w godzinach szczytu, a na reszcie długości 24h,
                  darłbyś japę, że to nielogiczne i niekonsekwentne.
                  • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 16:06
                    Nielogiczne to jest utrzymywanie buspasa 24/7 (nie wspomne nawet o samym jego utworzeniu).
                    Bo nawet jesli przez kawalek Trasy Ł jada 2 linie autobusow nocnych to i tak jest to 1 autobus co pol godziny. Do tego (jak napisalem powyzej) dochodzi brak jakichkolwiek autobusow w 1/3 dlugosci buspasa.

                    A i tak godziny nocne nie sa naistotniejsze, bo wtedy raczej nie ma korka :)
                    Jak juz gdzies tutaj napisalem - w godzinach 10:00 - 14:00 Trasa Ł przejezdza maks. polowa (a moze tylko 1/3) ilosci autobusow z godzin szczytu. Przed wymalowaniem buspasa, w tych godzinach praktycznie nie bylo korka (autobusy w nim nie staly), a w tej chwili jest (np. dzisiaj na moscie oraz od Ronda Jazdy Polskiej do Pomnika Lotnika - zrodlo: www.tvnwarszawa.pl/ulice.html)
                    Czy temu wlasnie ma sluzyc buspas ? Utrudnianiu komunikacji w miescie ?
      • Gość: xxx Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 21:40
        autobusy powinny o północy kursować co 45 sekund i najlepiej
        > wprost sprzed biura, w którym pracuje autor, pod wycieraczki przed mieszkaniem.
        > Wyborne.

        Oczywiście. Skoro sku...syny wymagają od nas zamiany samochodu na bydłowóz, to
        bydłowóz musi być dla samochodu alternatywą. A nie jest.
        • Gość: le ming Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.aster.pl 04.01.10, 22:37
          > wymagają od nas zamiany samochodu na bydłowóz,

          Nie wymagaja. Mozesz stac w korkach.
    • Gość: koziol45@gazeta.pl Buspasy - nie tędy droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 21:14
      Pan Bogumił patrzy na sprawę przez pryzmat własnego nosa.Ileby nie miał racji
      w swoich wyliczeniach-nie ma takiej możliwości,by kazdy wsiadł do swego
      samochodu(średniej klasy z klimatyzacją ..?).Sam majac samochód-do pracy
      jeżdzę albo komunikacją-z przesiadkami,albo rowerem.
      Ciekawe,czy przemądrzały autor listu choc raz zabrał do swego-średniej
      klasy-samochodu kogokolwiek w celu podwiezienia np. do pracy.
      W wielu miastach Europy ludzie przesiadają sie do "zbiorkomu",a u nas to tylko
      kazdy by tylko narzekał i d..ę woził samochodem,choć ma 1500m do pracy(częste
      przypadki.
      • Gość: Ewa Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 22:14
        Do pracy mam 16 km, przejazd komunikacją zajmuje mi około 1,5
        godziny w jedną stronę i wymaga 4 przesiadek a potem dojście od
        przystanku tramwajowego do biura około 10 minut. Samochodem pokonuję
        tę trasę w jakieś 45 minut. Nie przesiądę się do komunikacji
        miejskiej, bo nie chcę stać na 4 przystankach zimą i czekać aż
        łaskawie coś przyjedzie.
        Warszawa nie ma dobrej komunikacji i dlatego jestem przeciwana pasom
        dla autobusów. Gddyby była dobrze rozwinięta sieć metra wtedy można
        robić bus pasy. Obecnie to z mojego punktu widzenia chory pomysł.
        • Gość: xxx Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 22:16
          Zaraz cię bydło bydłowoziarskie będzie próbowało zakrzyczeć.
        • Gość: f. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 212.180.165.* 04.01.10, 22:17
          podaj proszę gdzie mieszkasz i gdzie jest to biuro ?

          • Gość: Gość Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 05.01.10, 01:46
            Właśnie dlatego nie podała, że to wymyślony przykład.
            • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 12:13
              Sprawdz sobie w serwisie warszawa.jakdojade.pl/ przejazd pomiedzy al.
              Waszyngtona rog Miedzynarodowej a Powazkowska rog Krasinskiego, start o godz.
              6:30. Podroz KM zajmuje (zgodnie z wyliczeniami) min. 42 minuty. Z trzech
              podanych tras, kazda zaklada 2 przesiadki i uzycie metra. Tak wiec te zalozenia
              sa dosc optymistyczne (biorac pod uwage zapelnienie metra w godzinach szczytu).

              Samochodem te sama trase o tej porze mozna pokonac w max. 30 minut (tak
              przynajmniej twierdzi moj znajomy, ktory jezdzi codziennie na tej trasie i po
              kilku probach dojazdu zbiorkomem wrocil do samochodu).
              • Gość: K. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 62.172.234.* 05.01.10, 13:26
                Cóż - myślę że 10 minut dłużej (mi jakdojade podaje minimalnie 36-39 minut) niż jazda samochodem jednak POZA głównym szczytem to nie jest zły wynik. Do tego aż do Dworca Gdańskiego czas przejazdu jest całkowicie niezależny od korków.

                Podejrzewam, że gdyby kolega miał na 8-ma lub 9-tą, to jego wynik byłby inny.


                • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 13:33
                  Problem w tym, ze w KM:
                  1. mozna sie ubrudzic
                  2. mozna sie zarazic
                  3. trzeba czasem wysluchiwac innych osob gadajacych za glosno przez komorke i bez
                  4. o woni rozsiewanej przez niektorych nie wspomne
                  5. nie jest za wygodnie, szczegolnie gdy jest tlok
                  6. kierowcy nie za bardzo dbaja o bezpieczenstwo pasazerow (rozmowy prze
                  komorki, przejezdzanie na czerwonym, palenie papierosow)
                  7. o stanie technicznym autobusow nie wspomne.

                  A teraz jeszcze przy pomocy KM dociera sie wolniej. I jak tu nie wybrac samochodu ?

                  • Gość: K. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 62.172.234.* 05.01.10, 13:40
                    Podejrzewam, że nawet chleb kupujesz wysyłkowo, bo wyjście np. do sklepu to musi być traumatyczne przeżycie ?
                    • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 14:11
                      Nie.
                    • rlnd Re: Buspasy - nie tędy droga 05.01.10, 14:25
                      PS. skoro lubisz tlok, smrodek niedomytych cial, kaszlacych i wrzeszczacych nad
                      uchem wspolpasazerow, ladowanie na przedniej szybie, bo kierowca nie zauwazyl
                      czegos tam i musial ostro hamowac, niepewnosc i ryzyko zwiazane ze watpliwym
                      stanem technicznym pojazdu, a na dokladke jeszcze lubisz tracic czas na dluzszy
                      dojazd - prosze bardzo.


        • Gość: le ming Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.aster.pl 04.01.10, 22:39
          Pani Ewo,
          Ma pani skrajnie paskudny dojazd. Ale pan Bogumil z artykulu ma wszystkiego 2
          (slownie: dwa) przystanki z 1 (slownie: jedna) przesiadka - i argumentuje
          podobnie jak pani. To absurd.
      • bwiatrowski Odpowiedź autora na komentarze powyżej 05.01.10, 14:13
        Owszem, patrzę przez pryzmat własnego nosa, trzech miejsc
        zamieszkania i trzech miejsc pracy w ciągu ostatnich dwóch lat. W
        chwili obecnej do pracy mam około 5.5km - komunikacją miejską tą
        trasę pokonuję w czasie przybliżonym do spaceru (co jak dla mnie jest
        kompletną pomyłką). Dla porównania - rowerem, autem czy skuterem ta
        trasa zabiera mi 15-20 minut (oczywiście nie jadę dookoła - jak
        autobus), zatem komunikacja w żadnym wypadku nie jest dla mnie lepsza
        niż indywidualny dojazd.

        W kwestii pasażerów: jako że mieszkający niedaleko znajomy pracuje w
        pobliżu, często dojeżdżamy razem - jednym samochodem. Już pomijając
        czas dojazdu, komfort jazdy jest kilka klas wyższy, niż ścisk, jaki
        panuje w autobusie w godzinach szczytu.

        Faktem jest, że w liście pominąłem moje propozycje rozwiązań. A
        rozwiązanie jest proste: autobusy powinny być tylko dojazdem do
        tramwaju/SKM/KM/metra, powinny zniknąć z głównych tras, natomiast na
        tych właśnie trasach należałoby zlikwidować przejścia dla pieszych
        bez sygnalizacji i podnieść ograniczenie (do około 110-130) - szybszy
        ruch aut = więcej aut przejedzie w danym czasie = mniejsze korki =
        wszyscy zadowoleni.

        Ad. inne kraje Europy: tam przynajmniej zbiorkom ma sensowną jakość
        (nigdy nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w Oslo stał w komunikacji
        miejskiej, wszędzie jest porządna klimatyzacja, świetne oznakowanie
        dojazdów do danych miejsc, informacje o awariach i objazdach). Dopóki
        u nas system komunikacji nie będzie choć w połowie tak wygodny, wolę
        stać w korkach, niż gnieść się w zbiorkomie.
        • warzaw_bike_killerz Re: Odpowiedź autora na komentarze powyżej 05.01.10, 15:56
          Czlowieku, nikt kto mnie zna z tutejszego forum nie powie, ze popieram to co
          robia urzedasy w kwesti zamordyzmu buspasami mieszkancow, ze popieram
          postawienie na ten istniejacy w takim rozwiazaniu zbiorkom, ze pochwalam
          ekologiczna religijnosc ulomkow na rowerach, ze uwazam za stosowne ograniczenie
          50 km/h na Pulawskiej, ze budowa 25 kilometrow metra przez 25 lat jest OK, ze
          nie jestem egoista w blachosmrodzie przspawany do niego tylkiem.

          Ale Twoj list i Twoje teorie sa mi rownie odlegle jak pryzmat przez ktory
          widzialem swiat.

          Mieszkalem tez w Oslo. TEZ QWA zdarzalo sie tam stac w AUTOBUSIE! Juz nie pisze
          o tramwajach czy T-bane. W autobusie kierowcy ograniczaja wejscie, ale nie do
          tego stopnia, ze jak sa miejsca siedzace zajete, to nie wolno juz wejsc. Tak,
          tam sa kolejki do autobusow, a przy Sentralstasjon norma sa zajete miejsca
          stojace. Oczywiscie nie na zasadzie "ilu wejdzie".

          NIE widzialem w Oslo drogi z dpouszczalnym limitem 130. Sorrki, za moich czasow
          nie bylo tez drogi 110 (i chyba nadal nie ma).

          Ale zgadzam sie z Twoim rozwiazaniem. Komunikacja autobusowa w metropoliach
          sluzy do dojazdow do komunikacji szynowej. Ewentualnie forma zastepcza dla
          awarii komunikacji szynowej. U nas stawia sie na nia, bo jest tansza i czesciej
          ja mozna optymalizowac (zmieniac uklad trasy). Malowanie buspasow to nie
          inwestycja w infrastrukture, tylko jej degradacja, ale miasto ma inne wydatki,
          absurdalne w wiekszosci.
    • maxtown myslalem ze w Polsce jest normalnie link below 04.01.10, 21:21
      http://maps.google.co.uk/maps?hl=en&q=leeds&ie=UTF8&hq=&hnear=Leeds,+United+Kingdom&gl=uk&ei=EU1CS4DrCYm80gT7vrCSBQ&ved=0CBAQ8gEwAA&ll=53.809027,-1.552961&spn=0.001353,0.003449&t=h&z=18&layer=c&cbll=53.808968,-1.552859&panoid=wDIGvux5G1DpShsl-NHKJA&cbp=12,275.79,,3,1.38

      POWIEKSZCIE ZNAK
    • radoslawdobry szybciej mogę dotrzeć na miejsce skuterem niż... 04.01.10, 21:22
      No to skuter jest tez szybszy od samochodu. Jednego przystanku (ok.
      500 metrów) facio przejść nie może? Ale do siłowni pójść ma czas?
      To już chyba nowojorczycy więcej chodzą niż ci zblazowani
      warszawiacy. I jeszcze wymyślił gwarancję miejsca siedzącego! Żenada.
      Niech pojedzie do Tokio to go w metrze będą upychać.
    • Gość: xxx Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 21:24
      Pan Bogumił ma rację, a tutaj oczywiście szczeka niezawodna banda bydłowoziarzy,
      których nie stać na samochód.
      • Gość: samochód dziś nie ma takich których nie stać na samochód IP: *.jjs-isp.pl 04.01.10, 21:42
        Bożesztymój! Na samochód to można
        się było lansować w 1970 roku, no
        może 1980 a najpóźniej w 1990.
        • Gość: xxx Re: dziś nie ma takich których nie stać na samoch IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 21:58
          Nie odróżniasz chyba samochodu od jakiegoś wypierdziałka po helmucie. Samochód -
          coś, co kosztuje minimum 60 tysięcy zł. I to jasne, że frajerzy z bydłowozów nie
          zazdroszczą byle wozidła (bo jakby się taki spiął i wpieprzał kaszanę zamiast
          szynki z biedronki, to może by coś mógł kupić). Frajerzy za 1200 brutto
          zazdroszczą prawdziwych samochodów.
          • Gość: fizyk Re: dziś nie ma takich których nie stać na samoch IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 22:04
            Czy fura za grubą kasę czy zwykły blaszak nie znaczenia. Ja mam samochód i do
            pracy jeżdżę tramwajem. I to działa...
          • Gość: f. Re: dziś nie ma takich których nie stać na samoch IP: 212.180.165.* 04.01.10, 22:14
            misiek!

            ci których na to stać mieszkają blisko centrum i jadą do pracy 10-30 minut komunikacją miejską.

            tacy jak ty mają 'apartamenta' na dalekiej Białołęce albo czymś podobnym , więc bez "średniej klasy samochodu" nie da rady! a ile jeszcze kiełbachy i bigosu wejdzie do bagażnika jak się od mamuni w niedzielę wraca!
          • Gość: samo chód za 60 tys. to ja mam kosiarkę do trawy IP: *.jjs-isp.pl 04.01.10, 22:39
            Prawdziwy samochód to jest od 600 tysięcy.
            No nie?
    • Gość: leppereum gwarancji miejsca siedzącego ha ha IP: *.jjs-isp.pl 04.01.10, 21:24
      To może hrabia będzie lektyką podróżował?
      W jakim mieście świata taką gwarancję się
      ma? Gdzie nie byłem, Moskwa, Paryż czy
      Londyn czy Nowy Jork w metrze w godzinach
      szczytu jest dziki tłok. W Japonii można
      nawet być elegancko upchniętym w białych
      rękawiczkach. Jak się komuś nie podoba
      życie w wielkim mieście to może się
      przenieść do przysłowiowego Grójca.

      Autobusów faktycznie powinno być więcej, i
      tak też się dzieje. Buspasowa linia 382
      jeszcze niedawno jeździła pusta a teraz
      bardzo ładnie się wypełniła, nie tłok ale
      większość miejsc siedzących zajęta.
    • maxtown <a href="http://www.camberleyonthe.net/images/bus-lane-sign" targe 04.01.10, 21:26
      www.camberleyonthe.net/images/bus-lane-sign_l.gif
      • Gość: jh No coz ten inzynier ruchu miasta jest chyba do d IP: *.range86-128.btcentralplus.com 04.01.10, 22:55
        mozna wprowadzic regulowane czasowo busy pasy tj ranow godzianch szczytu i
        popoludniu ,sob niedziela wolne
    • macu3 Śmiech na sali 04.01.10, 21:30
      Jak dla Szanownego Pana przejście odcinka równego odległości między dwoma
      przystankami stanowi problem, to doprawdy współczuje i martwię się o układ
      krwionośny.

      Przedstawił Pan w swoim liście same oczywiste banały, a nadal nie poruszył Pan
      najistotniejszej kwestii. Tu nie chodzi o to, co dla PANA jest wygodniejsze.
      Chodzi o dobro ogółu. A fakt jest taki, że z takich lub innych powodów ludzie
      preferują komunikację miejską i to jej należy się pierwszeństwo. Jest ona po
      stokroć wydatniejsza energetycznie, dostępna dla wszystkich i jest
      ukierunkowana na zaspokajanie potrzeb transportowych PRZECIĘTNEGO OBYWATELA
      MIASTA. A nie Pana. Right, chunp?
      • macu3 Re: Śmiech na sali 04.01.10, 21:31
        chump*
    • radoslawdobry Problem przepustowości TŁ 04.01.10, 21:32
      Po stronie Ochoty problemem jest przepustowość na wysokości
      Krzyckiego/Raszyńskiej/Żwirki i Wigury. W momencie oddania trasy do
      użytku w 1974 roku (35,5 lat temu!) ruch w tym rejonie był niewielki
      ale obecnie przydałoby się puszczenie trasy tutaj i pod Grójecką w
      wykopie - takim jaki jest pod Niepodległości, Marszałkowską i al.
      Ujazdowskimi.
      Podobnie po stronie praskiej, Ostrobramska powinna być trzypasmowa.
      • Gość: sepuku Jak ktos byl w Tokio to wie .... IP: *.prenet.pl 04.01.10, 21:37
        Wlasnie tak powinna wygladac komunikacja miejska . Zadne tam stare , powolne ,
        niepunktualne i przepelnione autobusy . Jak ktos nie byl to niech poczyta
        • Gość: janslu Re: Jak ktos byl w Tokio to wie .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:51
          a pamiętasz ile tam bilet kosztuje ;-)
    • Gość: att gwarancja miejsca siedzącego.. IP: *.chello.pl 04.01.10, 21:35
      co za pacan pisał ten list??
    • Gość: Stalin Buspasy - nie tędy droga IP: 94.75.121.* 04.01.10, 21:40
      Debilny egoista lub badz egoistyczny debil, tak nazwe autora tego
      artykulu.
      • Gość: xxx Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 21:41
        A ja ciebie nazwę frajerem za 1200 brutto, którego nie stać na samochód i musi
        jeździć bydłowozem z plebsem.
        • Gość: rozsądny Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.chello.pl 04.01.10, 21:47
          Jesteś kmiotku głąbem i tyle!

          To czy ktoś jeździ samochodem czy nie nie jest absolutnie żadną oznaką statusu społecznego. Ja ostatnio oddałem koleżance miejsce parkingowe w biurowcu bo absolutnie nie opłaca mi się dojeżdżać autem do pracy (ani czasowo, ani finansowo).

          Znalazł się Pan i właTca w Punto na gaz!

          Pozdrawiam:-)
          • buspas Panu XXX Polonez nie odpalił na mrozie 04.01.10, 21:51
            Dlatego chodzi taki wściekły.
        • Gość: Quento Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.aster.pl 04.01.10, 23:20
          Jestem rowniez przeciwko buspasom, ale nawet mimo tego ze xxx jest
          zwyklym trollem to i tak rece mi opadaja na komentarze takiego
          buca...jesli probuje sugerowac ze jest zamoznym czlowiekiem to na
          pewno nie osiagnal tego dzieki zaletom intelektu ,moze przynajmniej
          w miesnie poszlo...
    • buspas Przecież kierowcy samochodów są uprzywilejowani 04.01.10, 21:42
      Wbrew narzekaniom tego pana, kierowcy samochodów cały czas pozostają
      uprzywilejowani (OK, skoro chcą za to uprzywilejowanie płacić, to
      niech mają) - na przykład na Trasie Łazienkowskiej pasażerowie
      komunikacji zbiorowej mają tylko jeden pas dla siebie, a kierowcy
      samochodów aż dwa.

      Biorąc pod uwagę to uprzywilejowanie, wysuwanie przez kierowców
      samochodów kolejnych roszczeń ociera się bez mała o bezczelność.
      • Gość: jh Nie kłam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 21:50
        już kilka razy widziałem na łazienkowskiej na moście jak jeden
        autobus wyprzedzał środkowym pasem inny wolniejszy jadący buspasem

        autobusy moga jechać dowolnym z 3 pasów za to dla siebie wyłącznie
        mają buspas

        samochód może użyć tylko jednego z dwóch pasów (legalnie)
        • buspas Separatory 04.01.10, 21:55
          Dlatego jestem zwolennikiem zastosowania separatorów między buspasem
          i pozostałymi pasami. Samochód wtedy nie wjedzie na buspas, a
          autobus na pozostałe dwa pasy. I będzie OK.
          • eizoo Re: Separatory 05.01.10, 11:34
            buspas napisał:

            > Dlatego jestem zwolennikiem zastosowania separatorów między
            buspasem
            > i pozostałymi pasami. Samochód wtedy nie wjedzie na buspas, a
            > autobus na pozostałe dwa pasy. I będzie OK.

            Na pewno będzie OK.
            Dziś rano (8:00) na TŁ na buspasie c.a. 100 m przed mostem stał
            zepsuty autobus jakiejś firmy spoza Wwy.
            Gbyby były tam owe wyśnione separatory to żaden autobus by
            zawalidrogi nie ominął.
            Świetny pomysł naprawdę ;).
    • Gość: kixx jako dyzurny malkontent musze napisac,ze Pan IP: *.acn.waw.pl 04.01.10, 21:46
      Wiatrowski chyba sie z choinki urwal
      Ma do przejechania dwa przystanki i narzeka ,ze musi jechac z
      przesiadka.Jest ten Pan wrecz modelowym przykladem ,jak stronnicza
      jest Gazeta Stoleczna w promoocji buspasa .
      Stronnicza,bo w kazdej rozsadnej ,bezstronnej dyskusji taki list
      wyrzuciloby sie do smieci.
      • warzaw_bike_killerz Re: jako dyzurny malkontent musze napisac,ze Pan 04.01.10, 22:01
        Pewnie chcial dobrze i w porywie bezradnosci uzyl niezbyt przemyslanych
        argumentow. Albo chcial zle, bo chcial napisac tak, aby celowo osmieszyc
        oponentow religii zbiorkomowcow.
        Jedno jest pewne. Smietana i Oselka napisali racjonalnie, ale dopuscili dla
        rownowagi nieracjanalnych oponentow. Moze nawet sami stworzyli jednoosobowy
        obraz calej rzeszy nieprzychylnych opinii.
        Zapewne swietnie bije sie piane z tej smietanki, a zabawy kupa w tej redakcji.
    • Gość: bolo Z wypowiedzi przeciw wybrano nienajmądrzejszą IP: *.centertel.pl 04.01.10, 21:49
      Wiele osób mądrze argumentowało dlaczego popełniono błąd z buspasem na TŁ i
      dlaczego nie jesteśmy gotowi na buspasy.
      Ale wybór tego akurat listu zapewne nie jest przypadkowy. Cóż. GW goni w
      piętkę. To jest widoczne jak na dłoni chyba dla każdego prócz samej ekipy
      stołka. Mało który temat został tak zmanipulowany i zakłamany jak sprawa buspasów.
      Dla mnie, jeśli dana sprawa nie jest w stanie sama się obronić prawdą,
      rzetelnością i argumentami i trzeba ją "wspierać" manipulacją... to sygnał
      alarmowy, żeby trzymać się jak najdalej.
      • Gość: f. Re: Z wypowiedzi przeciw wybrano nienajmądrzejszą IP: 212.180.165.* 04.01.10, 22:03
        No zgadzam się - mam wrażenie, że ten artykulik został wystawiony jako "kukła" do bicia.

        Z drugiej strony - cała para idzie w buspasy, jakby to była jakas cudowna recepta na wszystko. Tymczasem brak sensownych centrów przesiadkowych, porządnego włączenia kolei w system transportu (choćby na poziomie informacji - tak podstawowa rzecz jak rozkłady jazdy KM/SKM dostępne na okolicznyc przystankach) i tak dalej...
    • Gość: Kajo Buspasy - nie tędy droga IP: 77.255.253.* 04.01.10, 21:49
      Ja nie wiem jak pan jeździ, ale ja dzięki komunikacji sprzedałem samochód, bo odkryłem, że komunikacją mam 4 razy szybciej. Pociąg i bus-pas na Łazienkowskiej to świetne rozwiązanie. Ja chce ich więcej.
      • Gość: pepe Re: Buspasy - nie tędy droga IP: *.mi-lan.one.pl 04.01.10, 22:30
        i co - teraz do tesco autobusem...? Ja codziennie jeżdzę do roboty komunikacja
        miejska mimo że zazwyczaj śmierdzi i jako osoba wysoka muszę nieustannie uważać
        na głowę w rozklekotanych 13N - a w samochodzie mam muzę, brak smrodu i nieco
        przestrzeni życiowej. Ale komunikacją szybciej - znaczy rano. Z powrotem, czyli
        zazwyczaj ok 20 zazwyczaj kilka razy dłużej niż samochodem. Ale z demokracją tak
        jest że równa się w dół - i o ile nikogo nie dziwi dopłata za gwarancję
        konkretnego miejsca w low costach - to w autobusie się zżymacie - i po co, ma
        gość rację, płacisz i wymagasz, ale u nas od wymagania są goście palący opony
        pod URM..
    • Gość: f. Buspasy - nie tędy droga IP: 212.180.165.* 04.01.10, 21:53
      Ten list chyba rzeczywiście wybrano dla ośmieszenia przeciwników buspasów....

      Po kolei:

      Koleś ma 2 (słownie: dwa) przystanki do pracy! Jak na warszawskie warunki - wręcz bardzo blisko! Jednak jak widać jest to odległośc dla współczesnego człowieka zabójcza i odczuwa potrzebę zawiezienia d... samochodem. Niech ktoś potem się zapyta skąd korki ?
      Nie wspominając już o nieumiejętności sprawdzenia rozkładu w sieci (skoro autobusy jeżdżą tak rzadko, że trzeba na nie długo czekać).

      Dalej: logiczna sprzeczność - kominukacja jedzie bardzo długo, więc bez sensu z niej korzystać, ale jest przeciw buspasom, które mają słuzyć przyspieszeniu przejazdów.

      Dalej: wrzucenie do porównania skutera. To jak to, misio nie może przejść 1 przystanku w zimie na piechotę, ale za to skuterem będzie jeździł! ;) Czemu nie od razu helikoptera ?

      Dalej: Bardzo mnie ciekawi jak spod CH Ursynów udało mu się dojechać do PKP Marki najszybciej w 1h50 minut... Prawdziwy masochista!

      Jadąc autobusem do metra Wilanowska lub Stokłosy, dalej do Bankowego i czymś na Wileński wychodzi poniżej 50 minut... Wileński - Ząbki - 6 minut jazdy. W szczycie pociąg co 10-15 minut.

      Czyli szybciej lub w najgorszym razie porównywalnie z samochodem.
      • Gość: f. Re: Buspasy - nie tędy droga IP: 212.180.165.* 04.01.10, 21:54
        PKP Ząbki oczywiście
    • cymoryl Ot wygodnictwo! Proponuję prywatny śmigłowiec - 04.01.10, 21:55
      - szybko, wygodnie i te widoki!
      Bo bogaty, to nie powinien stać w zatłoczonym autobusie lub innym
      metrze. Ale widać, że świata, pardon - Europy to autor tego listu
      nie widział, więc nie wie, że buspasy są np. w Berlinie i Wiedniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka