Gość: 5element Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: 85.222.87.* 30.03.10, 21:14 jako biegacz i uczestnik 4 połówek i jednego MW mam oczywiście swoje zdanie w temacie. Do wyrażenia opinii sprowokowało mnie co innego, a mianowicie fakt, że w Polsce, a może tylko w Warszawie trudno jest ludziom żyć bez zdefiniowania jakiegoś wroga. Wszędzie szuka się konkurentów, a nie współmieszkańców. Jak jestem rowerzystą to nie lubię samochodziarzy, motocyklistów i pieszych, jak jeżdżę samochodem to nienawidzę biegaczy rowerzystów i motocyklistów, jak jestem motocyklistą to tylko motocyklistom macham na powitanie, wszyscy inni to moi wrogowie. Z takim podejściem ludzi do siebie na wzajem ten kraj nigdy się nie zmieni. Nie współpracujemy, a jedynie współzawodniczymy i walczymy ze sobą na co dzień, efektem są tego typu prowokacyjne teksty, wynikające chyba z poczucia niedowartościowania, braku uznania czy czego tam jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gregup Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.aster.pl 30.03.10, 21:24 Też nie mam nic przeciwko bieganiu. Ale trasy można przeprowadzić tak, żeby nie odcinać od miasta wielkich kawałków tego miasta - powiśle, Solec. Ktoś kto wyznacza te trasy musi być durniem lub ignorantem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: regis Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 21:32 Chyba panu, panie Blumsztajn, mózg wysechł do reszty, że takie brednie wypisujesz. Poruszać się trochę, a nie siedzieć w fotelu z papierosem i narzekać na normalność. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mietek Właśnie, i z procesjami też precz IP: 91.189.72.* 30.03.10, 21:44 ulice są dla samochodów nie dla pieszych! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik To napisał redaktor GW czy Faktu???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 21:45 To napisał redaktor GW czy Faktu???? Tak czy siak nie wiedziałem że ktoś kto ma uchodzić za opiniotwórcę może być tak głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz On chce tylko przejechac z Żoliborza na Mokotów -> IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 23:20 PRYWATA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jesss Re: To napisał redaktor GW czy Faktu???? IP: *.acn.waw.pl 31.03.10, 00:37 Głupi? Znaczy o co Ci chodziło? Możesz się jakoś rozpisać i odrobinę powiedzieć o co Ci chodzi? Bo to, że organizatorzy biegów, jak i miejscy decydenci to jak na razie idioci w tej sprawie to jest dosyć jasne (przynajmniej dla tych co mieszkają w strefie biegu i dla tych co np. potrzebują przyjazdu karetki w tej strefie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Wyznaczenie objazdów powinno być oczywistością! IP: *.centertel.pl 30.03.10, 21:46 Wytyczenie objazdów zwłaszcza dla osób, które mieszkają w śródmieściu i mogą mieć problem, żeby wydostać się z "okrążenia" i publikacja ich mapy powinna być czymś oczywistym. Jeśli to nie zostało zrobione, to jest to kolejny przykład traktowania całych grup warszawiaków "z buta", bez zachowania elementarnych standardów cywilizacyjnych i szacunku dla obywateli. Zamiast tego mamy kolejne żenujące przepychanki słowne "samochodziarze" kontra "miasto-ekologia-piesi-i-inne-takie", jakby to miało jakieś znaczenie w tej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_nie_dzielny Tak, mamy problem z glupim Blumsztajnem. ;-) 30.03.10, 21:57 Panie redaktorze, prosze uswiadomic sobie, ze miasto nie zostalo pomyslane jako przestrzen dla samochodow, tylko dla ludzi. I gdyby wiecej mieszkancow uswiadomilo sobie, ze do pracy mozna pobiec, albo pojechac na rowerze, czy - w ostatecznosci - udac sie komunikacja miejska, panskie watpliwosci bylyby calkowicie bezzasadne. Niestety w jakim punkcie uleglismy, jako szeroko pojete spoleczenstwo, zludzeniu, ze posiadanie dymiacej blaszanki rownowazne jest z osiagnieciem pewnego statusu spolecznego. Zludzeniu wywolanemu przez nieco bezmyslne adaptowanie american dream do naszych warunkow i bezlitosnie wykorzystywanemu przez marketing koncernow motoryzacyjnych. Prowadzi to do absurdow, w ktorych jedna osoba jezdzi samochodem do pracy kilka kilometrow, tracac na to kilkukrotnie wiecej czasu niz zajalby to dojazd rowerem. O wzgledach ekonomicznych nawet nie wspominam. Mam szczera nadzieje, ze biegacze, podobnie jak rowerzysci w kazdy ostatni piatek miesiaca (masa krytyczna) bede czesciej terroryzowac miasto. Moze otworzy to oczy twardoglowcom takim jak Pan - jesli nie da sie po dobroci trzeba "terroryzowac". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xtc3 Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.centertel.pl 30.03.10, 22:02 redaktor zaś zachowuje się jak obrażony królewicz, któremu odebrano ulubioną łikendową zabawkę. ja codziennie mam kłopot żeby dojechać z ursusa na mokotów i nie winię za to producentów samochodów tudzież dilerów samochodowych, ani też kierowców. podobnie jak nie mam pretensji za to, że trafiam w internecie na nadęte artykuliki na różne tematy, bo o tym, że są nadęte niestety moge się dopiero przekonać po ich przeczytaniu. to są dla mnie normalne koszty tego, że jako ludzie mamy różne upodobania i inne podejście do świata. jeśli zaś p. redaktor chce walczyć z biegaczami, to niech się buja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenek Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 22:14 mam w nosie Warszawę w Kielcach nie ma takich problemów Odpowiedz Link Zgłoś
arahat1 niech biegaja po lesie a nie po asfalcie..terror w 30.03.10, 22:19 wobec miasta!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socyał Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.centertel.pl 30.03.10, 22:35 Bieganie jest zdrowe, a maratony, pół i ćwierć przepiękne są, ale w imię "medialności" nie muszą ich trasy przecinać na pół całego miasta. Nie znam trasy maratonu warszawskiego, ale we Wrocławiu trasa ostatniego maratonu przecięła mkiasto dokładnie na część północną i południową. Dworzec kolejowy wypadł po południowej, ja mieszkam w północnej, aby "złapać" pociąg musiałem zrobić niemal dwustukilometrowy objazd prawie pod Częstochowę (Lubliniec). A wystarczyłoby inaczej wytyczyć trasę.Meta mogłaby być nawet W Rynku a trasa pięć kilometrów (od Rynku) na północ i analogicznie na południe po dwóch równoległych arteriach odległych od siebie o ok. 300-500 metrów. Fitnessmeni promowaliby się jak najbardziej w centrum i po czterech pętlach mieliby maraton zaliczony, entuzjaści mogliby staranniej dopinggować (biegając "na skróty" wewnątrz pętli mogliby mieć prawie cały czas na oku swoich faworytów, a każdy inny, nawet taki wieśniak, jak ja, który nie wiedział, że tego dnia święci się maraton za cenę 5-10 kilometrowego objazdu dotarałby (niech będzie nawet z godzinnym opóźnieniem) do dowolnego punktu miasta. Metra u nas nie uświadczysz a komunikacja zbiorowa przy świętowaniu maratonu tak samo, albo jeszcze bardziej do d.. Ale ktoś zdaje się lubi zmuszać wszystkich do świętowania (nawet tych niewierzących) więc raczej na pewno kolejne ćwierć, pół i całe maratony będą paraliżowały całe miasta. Choć nie muszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Poznańska Pyra Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.izacom.pl 30.03.10, 22:51 Jestem zbulwersowany treścią tego artykułu. Trochę ruchu nikomu nie zaszkodziło, nie trzeba wszędzie wozić się samochodem. Poza tym kto jak kto ale dziennikarz powinien być dobrze poinformowany co się w jego mieście będzie działo. A ten Pan chyba przespał wszelkie komunikaty. Zastanawia mnie w ogóle cała zawartoścć portalu gazeta.pl. Co drugi artykuł to opluwanie lub tania erotyka. Fe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Ten artykuł powinni przedrukowac w zachodnich.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 22:55 mediach, niech widza postępowe myślenie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.10, 23:09 Cóż, jedno słowo nasuwa mi się na myśl - TOLERANCJA. Czy rzeczywiście 1,2 dni poświęcone na biegi uliczne w Warszawie, stanowią taki wielki problem w skali 365 dni w roku, w dodatku w niedzielę? Nie wierzę że biedni mieszkańcy przez bieg nie mogą wyjść na spacer! Raczej taki bieg powinien ich zachęcić do spaceru i kibicowania!!! W mieście powinno być miejsce na wszystko. Jeśli ulice są przez większość roku zakorkowane przez stojące, bez sensu, w korkach samochody, to mogą być też przez 1 dzień w roku zapchane przez biegaczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maratończykIIklasy Widziane oczami biegnącego IP: *.wroclaw.mm.pl 30.03.10, 23:26 Biegam maratony. W wersji red. Blumsztajna jestem terrorystą. Ten raz, czy góra dwa w roku przynajmniej. Na szczęście udaje mi się dowlec do mety poniżej 3 godzin, więc nie za długo pozostaję kumplem Bin Ladena. Jest jednak taki jeden kraj, gdzie start w maratonie dla coraz większego grona moich kolegów-maratończyków pomału staje się niemiły. Niestety, to mój kraj. Granice się otworzyły, ludzie sporo startują w Europie. Paryż, Berlin, Londyn, Barcelona...ale też Drezno, Nottingham czy Tromsoe - miasta o wiele mniejsze od Waszej pięknej Warszawy. Trenujemy 4 miesiące do takiego startu, potem dajemy z siebie wszystko na trasie i...no właśnie. "Oblać to wszystko benzyną i podpalić, może szybciej zaczną nogami przebierać" - tekst z okolic 15-go kilometra ostatniego maratonu (dla ścisłości, 15 km robilismy poniżej godziny - tyle czasu trwał terroryzm w tamtym momencie). Im dalej po półmetku, tym gorzej. Ktoś zarzeka się, że za rok to już nie będzie stał, tylko rozpędzony wjedzie takiemu chXXX w d... Policjanci użerają się z kierowcami, chcącymi na "przecież zdążę, a jak nie, to się zatrzyma - przecież i tak nie wygra" przemknąć na ostatnią chwilę przez skrzyżowanie. Kolega do dziś wspomina jak opluli go jadący tramwajem kibice. Po czym nazajutrz jedynymi relacjami prasowymi z tego, co się wydarzyło są takie artykuły o terrorystach. Oczywiście, że będzie 75 głosów popierających redaktora, a 15 przeciwnych. Wszyscy jeździmy autami, biega może co 50-ty z nas. Jasne, w demokracji decyduje większość (o poszanowaniu praw mniejszości cicho sza), więc prędzej czy później wyrzucą nas z miast na Pustynię Błędowską czy do Kampinosu. Polska będzie jedynym krajem w centrum Europy bez miejskich maratonów, ale dla nas będzie zdrowiej i zieleniej. Ciekawy jestem tylko czy wraz ze zniknięciem nas, problemy kierowców w Warszawie (i mieszkańców z kierowcami) znikną? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Juz teraz wiecie czemu z Polakow sie smieja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 23:32 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek 45 Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.aster.pl 30.03.10, 23:34 a po ch... biegają w centrum miasta , wypier... całe towarzystwo np.do Wilanowa i niech biegają w kółko pomiędzy Warszawą a Powsinem. Ciekawy jestem jak byście się czuli mieszkając np. na wilanowskiej lub Okrąg gdybyście nie mogli wyjechaś z własnego domu gdziekolwiek bo w którą stronę byście nie chcieli wyjechać zakaz! Pozdrawiam biegaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biegacz z al kaidy a ch.. mnie interesuje ze chcesz wyjechac. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 23:47 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek 45 Re: a ch.. mnie interesuje ze chcesz wyjechac. IP: *.aster.pl 30.03.10, 23:52 To sobie siedź w domu ja nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lwk Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.dolsat.pl 30.03.10, 23:58 Jak byś nie dążyła za kasą ... , sukcesem ..., i wzioł trochę za siebie to bys zrozumiał tych ludzi . Zadaj sobie pytanie , ile mam lat , ile ważę i jak długo bym chciał zyc ... to ci wyjdzie ? Wszystkie te trzy kryteria odpowiadaja na Twoje pytanie redaktorku . A jeśli ci sie to nie podobało to preprowadź sie do Woli Krzystoporskiej i tam pisz swoje artykuły. Dwie ulice i jesli zrobia pół maraton , czy nawet maraton to zawsze zdążysz do pracy , a nie wyżlasz sie publicznie. Chciało sie kasy to cierp ... a co byś zrobił jak byś mieszkał w nowym jorku ... tam jest ,mraton i to największy ... Lepiej Seweryn Blumsztajn zacznji cos robić z swoim zdrowiem ... bo przy Twojej nadwadze daleko nie pociągniesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gacek Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.aster.pl 31.03.10, 00:06 Bardzo niedobrze jak dziennikarz - redaktor dużej gazety manipuluje faktami wyolbrzymiając pewne aspekty w celu osiągnięcia zamierzonego celu. To nieprawda, że na wiele godzin zamknięte były dwa mosty, ponieważ były to częściowe wyłączenia a nie całkowite i w przypadku Gdańskiego trwało to niecałe dwie godziny a w przypadku Świętokrzyskiego nieco ponad dwie godziny. Podobnie z innymi ulicami zwłaszcza w początkowej części trasy. A poza tym Panie Redaktorze warto czytać - było dużo informacji na ten temat i spokojnie mógł Pan sobie zaplanować wyjazd do ulubionego parku w taki sposób lub o takiej porze żeby nie było problemu. Wisłostrada o ile mi wiadomo to nie jedyna arteria łącząca południe Warszawy z północą. Następnym razem niech się Pan lepiej przygotuje i bardziej na spokojnie podejdzie do sprawy zanim coś będzie pisał zwłaszcza na tematy, o których Pan za bardzo nie ma pojęcia, a które w dużej mierze promują Nasze Miasto na Świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jesss Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.acn.waw.pl 31.03.10, 00:26 Ewidentnie popieram! W zeszłym roku część miasta przy okazji biegania była na tyle skutecznie zamknięta, że nawet karetka na sygnale miała poważny problem z przejazdem. Przy okazji ja (jak i pewnie wiele innych osób) musiałem zaparkować 2 km od domu (nie było żadnej opcji żeby dojechać mimo, że nikt nie biegł - po prostu były postawione takie zapory, których nie można ruszyć) i wieczorem mogłem dopiero sobie pójść po samochód. To jest skandal i nie żaden terroryzm... to po prostu zwykłe chamstwo i prymityw. Zasadniczo każdy poszkodowany taką sytuacją powinien wytaczać sprawę organizatorom biegu i równocześnie miastu - bardzo szybko sytuacja byłaby opanowana a miejscy włodarze może wreszcie nauczyliby się, że mogą mieć wpływ na jakiekolwiek ograniczanie debilizmu niektórych pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Re: Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: *.aster.pl 31.03.10, 10:00 Zaiste skandal! 2 kilometry od domu zaparkowac. Wezwales taksowke? Czy ten szmat drogi piechota przeszedles? A wiesz ile ja drogi musze nadrabiac lawirujac miedzy bydlakami, ktorzy blokuja chodniki. A wiesz ile razy musze sie zatrzymywac, zeby minac sie z innym pieszym, poniewaz motowandale rozkraczaja sie swoimi blaszanymi koszmarkami, tak, ze dwie osoby sie nie zmieszcza na chodniku szerokim na pare metrow? I wiesz, ze to dzieje sie codziennie, a nie dwa razy do roku. Na wioche, Jessi, czy jak ci tam szpanowac swoim blaszanym szmelcem! Odpowiedz Link Zgłoś
ikmar Blumsztajn czegoś nie rozumie 31.03.10, 01:07 Podobał mi się komentarz , o Blumsztajnie jako o spaślaku , który pisze bezsensowne artykuły z jakiejś zawiści. Autorowi komentarza przyznaję rację . Wystarczy spojrzeć na zdjęcia biegaczy i Blumsztajna. Ja sam popieram bieganie i jestem za jak największą ilością takich imprez.Dzięki bieganiu udało mi się w ciągu roku schudnąć ok. 20 kg ( byłem spaślakiem - tzw. coach potato - dokładnie jak Blumsztajn ) , po 3 miesiącach mało intensywnego biegania ca. 10-20 km w tygodniu , ciśnienie spadło z 145/95 na 125/75 , a największą motywacją do biegania jest udział w biegach masowych . Na półmaraton jestem za słaby , ale uczestniczę w biegach 10 km i podobnych. Fakt , można zorganizować biegi inaczej - np. w Krakowie są organizowane biegi bulwarami wiślanymi i mostami z kierowaniem ruchu przez policję na przejściach dla pieszych lub plantami , bez przecinania pasów ruchu. Warto by było ustalić z włodarzami miasta najbardziej niekolidującą z ruchem trasę. Blumsztajn nie ma pojęcia o zapóźnieniu Polski w propagowaniu zdrowego stylu życia. W Niemczech na "lauftreff.de" można zobaczyć ile biegów się tam organizuje . W Polsce na "maratonypolskie.pl" pokazane są imprezy w Polsce. Różnica porażająca. Nie chciałbym , żeby przez ludzi typu Blumsztajn piszacych takie artykuły o "biegoterrorystach" , ta przepaść dzieląca nas od Zachodu jeszcze się pogłębiła.Ogólnie uważam , że w Polsce powinno się organizować o wiele więcej biegów masowych ( także dla początkujących ) , jest to doskonała promocja miejscowości , nie kosztująca wiele , a nawet dająca zyski , a sam Blumsztajn powinien zrzucić parę kilo np. poprzez sport i dopiero później się wypowiadać. Bo może okazać się , że gdy facet z zawałem trafi do szpitala , to właśnie ze składek biegaczy ( znacznie zdrowszych niż on sam , więc nie obciążających budżetu służby zdrowia ) będzie leczony i wtedy pojawią się różne złośliwe komentarze , czego , oczywiście Sewkowi nie życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @wyrozumiałość.pl Prośba IP: *.dip.t-dialin.net 31.03.10, 11:35 Mam tylko nadzieję,że pieniądze na wykształcenie pana Blumsztajna wyłożyła jeszcze komuna,a nie ciężko pracujący podatnicy.Tak,czy owak poszły w błoto. Odrobinę tolerancji,proszę pana,to i "wolność" pośród "terrorystów" będzie możliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xbal Biegoterroryści blokują całą Warszawę IP: 217.116.98.* 31.03.10, 11:40 Pan SB chyba chce powrotu do czasów PRL, kiedy warszawskie imprezy biegowe mogły się odbywać tylko pod Warszawą, jak np. Maraton Pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biegacz łysy Maraton w mieście IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.10, 12:19 Na początek kilka liczb: Londyn 24 000 Berlin 48 740 Paryż 37 000 Warszawa 4000 To liczba uczestników w maratonie w danym mieście. Berlin należy do tzw. mayor's czyli miast organizaujących największe imprezy. Jak widać jest to forma promocji miasta. MIASTA przez duże M. Miasta w którymi mieszkają ludzie, a nie miejsca przez, które przejeżdża się 80 km/h przez Centrum, które ma 3 pasy ruchu w każdą stronę. Sam jeżdzę samochodem i też mam dzieci i jakoś udało im się dotrzeć na metę, żeby kibicować ojcu, a jeden z moich synów towarzyszył mi ostatnie 2 km do mety (Dzięki, Jasiek!) Pan Blumsztajn zamiast pisać głupoty, niech na jesieni weźmie tubę, trąbę, bęben czy co tam chce flagę i niech pójdzie kibicować swoim biegaczom w tym swoim rówieśnikom, lub starszym którzy zdecydowali się na pokonanie własnej słabości na tak długim dystansie. www.parismarathon.com/marathon/2009/us/r1_statistiques.html i niech zerknie na liczbę widzów na trasie maratonu w Paryżu: 100 000 widzów!!!! Może to go natchnie na przysżłość. Odpowiedz Link Zgłoś