Dodaj do ulubionych

Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter...

IP: *.sferia.net 18.06.10, 09:06
I BARDZO DOBRZE! Ja tez mam juz dosc sklepow internetowych, sprzedajacych
towar, ktorego faktycznie nie posiadaja! Jesli cos jest w ofercie sklepu
internetowego to psim obowiazkiem sprzedawcy jest ten towar zapewnic. A jesli
nie ma go faktycznie na stanie to niech to bedzie WYRAZNIE zaznaczone - nie
mam towaru, zamawiasz drogi Kliencie gruszki na wierzbie.

Mam nadzieje, ze bedzie to nauczka dla tego typu "sprzedawcow".
Obserwuj wątek
    • ice_mc Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... 18.06.10, 09:10
      Mentalność sprzedawcy: moze zapomnialem...nie zapomnialem, ale zwrocilem
      pieniadze po 2 miesiacach....moze sie nauczy punktualnosci.
      • Gość: mzb Bardzo dobrze, niech się inni uczą IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 18.06.10, 09:46
        Zwrócił kasę po 2 miesiącach jak dostał pozew
        • Gość: OJ Re: Bardzo dobrze, niech się inni uczą IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.10, 10:04
          Zwrócił kasę po dwóch miesiącach, jak dostał pozew - zgadzam się z tym. Nie ma
          znaczenia czy towar jest za 33, 333, czy 3 333 zł. Nie można tak traktować
          kupującego! Jeżeli towaru nie ma, a przelew jest na koncie, zawsze można się
          skontaktować z kupującym i wyjaśnić sprawę. Wystarczy odrobina dobrej woli, a
          nie tłumaczenia typu "bo ja myślałem, że..."
          • Gość: malu to mają byc zakupy, a nie loteria IP: 195.42.249.* 18.06.10, 10:41
            Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
            popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
            zasadne.

            Nie ważne, czy to jest sklep internetowy, czy taki tradycyjny z
            ladą. Wystawiony jest towar, sprzedawca uzależnia wydanie towaru od
            wpłaty, klient wpłaca i co?... zaczyna się 2-miesięczna przepychanka
            mailowa. Wyobraźcie sobie, że idziecie do zwykłego sklepu prosicie o
            towar, wręczacie gotówkę, a sprzedawca mówi: "nie ma tego towaru,
            ale może będzie inny, sprawdzę w hurtowni, może pan sobie poczeka,
            nie oddam panu tego banknotu". 2 miesiące! Po pierwsze nie
            powinien "sprzedawać" czegoś, czego nie ma, ale jesli już takie
            reguły przyjął (w regulaminie), to po potwierdzeniu braku towaru
            kasa powinna być natychmiast zwrócona, a dopiero później można sobie
            rozważać inne opcje. I własnie o to chodzi w pozwie - sprzedawca NIE
            CHCIAŁ ODDAĆ PIENIĘDZY, mimo wyraźnych żądań kupującego, co było
            przestępstwem. A w kwesti etyki - okazał również brak szacunku do
            cudzej własności - nie pamiętał, czy wysłał kasę, czy nie. Zapomnieć
            można o swoich pieniądzach, a nie cudzych.

            Na zakończenie 2 kwestie:
            - nie ważne jaka jest kwota, kradzież samochodu, czy kradzież
            lusterek, to zawsze kradzież; wyłudzenie złotówki, czy wyłudzenie
            miliona to zawsze wyłudzenie, bo nie ocenia się kwoty, tylko czyn,
            - wpłata na konto nie jest objawem naiwności, tylko zaufania do
            sprzedającego; wszyscy ci, którzy obśmiewają wcześniejsze wpłaty
            zapewne nigdy w życiu nie używali karty kredytowej, która w
            cywilizowanych krajach jest podstawą rozliczeń.
            • Gość: Paw Tu chodzi o 33 zł od jednego klienta ale... IP: 213.108.154.* 18.06.10, 11:11
              Tu chodzi o 33 zł od jednego klienta ale takich samych jak on klientów mogą być
              dziesiątki i sumarycznie robi się nie 33 ale parę set lub nawet tysięcy, którymi
              możesz obracać bez potrzeby zaciągania kredytów, a po czasie jak klient grozi
              pozwem to oddaje kasę bez procentów, bo "zapomniał".
              • manhu Re: Tu chodzi o 33 zł od jednego klienta ale... 18.06.10, 13:53
                Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
                "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

                Ileż można zwracać pieniądze? Jeśli oszust sprzedawał coś czego nie miał to maksymalnie po tygodniu powinien zwrócić kasę. Ja też tak sprzedawałem, ale zawsze byłem w stanie załatwić towar w 1-3 dni, w razie wpadki (1/100*) bez gadania pokrywałem wszystkie koszty natychmiast. A tu jasne jest, że jak nie chciał zwrócić kasy AŻ 2 miesiące to że planował ją ukraść.
                *konkurenci potrafili mieć po 2/3 wpadek (i to ci uczciwsi od tego z artykułu).
                • manhu Re: Tu chodzi o 33 zł od jednego klienta ale... 18.06.10, 13:59
                  Aha, z drugiej strony uwaga do kupujących, żeby nie przeginali, bo poczta kradnie na potęgę i czasem niesie bardzo długo, a niektórzy liczą że gdy zamówią w piątek o 17:00 to będą to mieć w sobotę lub że jak nie doszło to że sprzedawca to złodziej (a w większości przypadków Poczta Polska to złodziej).

                  To tak na marginesie, bo kupujący z artykułu był przesadnie cierpliwy (jeśli po dwóch tygodniach nie ma kasy ani żadnej reklamacji sprzedającego na poczcie/banku to już powód do awantury).
                  • Gość: Alter_Egon Re: Tu chodzi o 33 zł od jednego klienta ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 23:43
                    Mam nadzieję, że sędzia podzieli zdanie powoda. Sam waham się od kilku miesięcy
                    czy składać pozew przeciwko jednemu cwaniakowi z Allegro, który sprzedaje
                    bannery i "mailing" po kilka złotych. Kilkanaście osób dziennie po kilka -
                    kilkadziesiąt złotych daje niezłą dniówkę. Komu chciałoby się ganiać na Policje
                    czy do prokuratury po stracie "dychy"? A tu proszę, jednak warto. Jednak można
                    udupić takiego gnoja, który myśli, że pozostanie bezkarny ze względu na "niską
                    szkodliwość społeczną czynu".
                • hugow Re: Tu chodzi o 286kk 19.06.10, 10:05
                  manhu napisał:
                  > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
                  > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

                  To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
                  napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
                  dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
                  kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
                  oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
                  kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
                  pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
                  pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
                  do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
                  dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
                  równolegle.
                  Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
                  osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
                  wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
                  pojmowania przedsiębranego działania,
                  podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
                  § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
                  bezprawnie zabranej rzeczy.
                  § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
                  podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
                  § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
                  ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


                  Gość portalu: malu napisał(a):
                  > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
                  > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
                  > zasadne.

                  Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
                  oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
                  skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
                  zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
                  złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
                  tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
                  prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
                  Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

                  to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
                  się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
                  na policję.
                  Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
                  miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
                  miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
                  złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
                  Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
                  poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
                  tym, ze oszukany sprawe zglosil.
                  Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
                  "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
                  sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
                  do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
                  a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
                  Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
                  doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
                  rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
                  wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
                  doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
                  prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
                  sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
                  podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
                  towar.
            • Gość: jack Re: to mają byc zakupy, a nie loteria IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.10, 12:31
              O winie orzeka Sąd. Teraz to sposób prowadzenia sprawy – za który notabene
              powinien beknąć ktoś z Policji. Prokurator też się ośmiesza. Czy ktoś nie wie
              jakie są znamiona czynu zabronionego pt „oszustwo” ? To niech doczyta.
              Handel internetowy ma swoje reguły – jeżeli facet opisał swoje zasady to
              Kupujący jest sobie nieco winien.
              Gościu niepotrzebnie starał się wykonać zobowiązanie – no i bez sensu z takim
              opóźnieniem zmienił decyzję i zwrócił kasę. Powinien szybciej. Ale za to powinno
              się go obciążyć kosztami pieniądza.
              Teza że okazał się oszustem – nie że mocno przesadzona – kompletnie chybiona.
              • Gość: policjant Re: to mają byc zakupy, a nie loteria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 21:44
                Gość portalu: jack napisał(a):

                > O winie orzeka Sąd. Teraz to sposób prowadzenia sprawy – za który notaben
                > e
                > powinien beknąć ktoś z Policji.

                Beeee!
            • Gość: Stampus Re: to mają byc zakupy, a nie loteria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 17:21
              Zgadzam sie w 100%. Nie tylko w polskim, ale też w amerykańskim
              prawie jest zakaz sprzedawania towarów, których sie nie posiada. To
              co koleś napisał w swoim regulaminie nie ma najmniejszego znaczenia -
              jezeli czegos nie masz, nie wolno ci oferowac tego do sprzedazy.
              Inaczej idziesz siedzieć - i bardzo dobrze.
              • warzaw_bike_killerz Re: to mają byc zakupy, a nie loteria 18.06.10, 18:08
                Gość portalu: Stampus napisał(a):

                > Zgadzam sie w 100%. Nie tylko w polskim, ale też w amerykańskim
                > prawie jest zakaz sprzedawania towarów, których sie nie posiada.

                Powiedz to pierwszemu lepszemu developerowi, ktory wlasnie kopie dziure w ziemi.
                • Gość: wawiak Re: to mają byc zakupy, a nie loteria IP: *.146.87.11.nat.umts.dynamic.eranet.pl 18.06.10, 21:12
                  deweloperzy, to już kompletne ścierwa.
                  forum.gazeta.pl/forum/w,106,107592138,107592138,unikatowa_upadlosc_i_sprawiedliwosc.html
                  ale wymiar niesprawiedliwości stoi za nimi murem, hehehe.
                  Bo oni razem kradną miliony a nie jakieś głupie 33 złocisze.

            • hugow Re: to mają byc zakupy, a nie loteria 19.06.10, 09:55
              Gość portalu: malu napisał(a):
              > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
              > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
              > zasadne.

              Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
              oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
              skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
              zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
              złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
              tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
              prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
              Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

              to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
              się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
              na policję.
              Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
              miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
              miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
              złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
              Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
              poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
              tym, ze oszukany sprawe zglosil.
              Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
              "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
              sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
              do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
              a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
              Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
              doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
              rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
              wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
              doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
              prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
              sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
              podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
              towar.
          • mapokl Re: Bardzo dobrze, niech się inni uczą 18.06.10, 15:50
            Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,
            dodatkowo nie wiadomo czy dany model w ogóle się sprzeda, a my go musimy
            wcześniej kupić. Praktyka, gdy sprzedający zamawia towar dopiero po zawarciu
            umowy jest często praktykowana i w pełni legalna. Zresztą taką sprzedaż prowadzi
            wiele sklepów. Jedynym warunkiem jest poinformowanie o tym fakcie kupującego
            przed zawarciem transakcji, co było zrobione.

            Kupujący czekał 2 miesiące na zwrot transakcji ponieważ w międzyczasie chciał
            zamienić towar na inny, pewnie też parę razy rezygnował.

            Kompletnym natomiast idiotyzmem jest zatrzymanie sprzedawcy w areszcie i
            przydzielenie mu eskorty policji. Nie sądzę, żeby sprzedawca uciekł za granicę
            lub próbował się ukrywać w przypadku 33 złotych. Więc wręczenie zawiadomienia o
            rozprawie powinno wystarczyć, szczególnie, że policja dysponuje jego miejscem
            zamieszkania. Może tego nie wiecie, ale niezależnie czy zostanie skazany,
            najprawdopodobniej wystąpi o odszkodowanie za bezprawne zatrzymanie i
            ograniczenie wolności. A jeżeli będzie miał wystarczająco cierpliwości to z
            pewnością wygra(jak nie w Polsce to i w sądach unijnych) i wtedy mu zapłacą
            odszkodowanie wszyscy podatnicy, za niekompetencję policji i prokuratury.

            Ps. Zdarzyło mi się parę razy, że towar który zamówiłem nie był obecny w
            magazynie lub nie został dostarczony na czas. Nie miałem jednak problemów ze
            zwrotem, ale może dla tego, że nie brakowało mi kultury w kontakcie ze
            sprzedawcą. Znam wiele osób które gdy tylko towar do nich nie dotrze wydzwaniają
            czy ślą maile z wyzwiskami czy oskarżają o oszustwo i natychmiast grożą policją,
            a później się dziwią, że mają problemy z kontaktem.
            • hugow Re: Bardzo dobrze, niech się inni uczą 19.06.10, 10:07
              mapokl napisał:

              > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

              kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
              przecież prezentów.
              uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
              wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
              rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

              manhu napisał:
              > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
              > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

              To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
              napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
              dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
              kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
              oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
              kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
              pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
              pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
              do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
              dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
              równolegle.
              Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
              osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
              wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
              pojmowania przedsiębranego działania,
              podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
              § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
              bezprawnie zabranej rzeczy.
              § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
              podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
              § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
              ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


              Gość portalu: malu napisał(a):
              > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
              > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
              > zasadne.

              Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
              oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
              skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
              zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
              złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
              tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
              prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
              Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

              to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
              się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
              na policję.
              Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
              miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
              miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
              złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
              Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
              poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
              tym, ze oszukany sprawe zglosil.
              Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
              "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
              sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
              do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
              a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
              Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
              doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
              rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
              wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
              doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
              prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
              sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
              podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
              towar.
        • Gość: edek Re: Bardzo dobrze, niech się inni uczą IP: 195.188.191.* 19.06.10, 10:41
          no jaka bidulka , spedzil noc w areszcie
          trzeba bylo dziadu nie kantowac kase zwrocic i przeprosic a nie dwa miesiace
          czlowieka zwodzic
      • Gość: pp Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 212.87.4.* 18.06.10, 11:28
        Sam prowadze sklep i skoro klient nie poinformowal policji ze
        pieniedze zaostaly zwrocone to trzeba by go podac do sadu i tyle.
        czesto klienci nie czytaja regulaminu i przelewaja pieniadze choc
        jak byk stoi napisane zeby zanim przeleja otrzymali potwierdzenie ze
        towar jest dostepny. Najpierw taki klient wyobraza sobie cuda
        niewidy a potem sie dziwi. z autopsji wiem ze jak cos nie pojdzie w
        transakcji tak jak trzeba a klient jest chamski to zwrot kaski
        dostaje w najpozniejszym regulaminowym terminie, a jesli
        rozwiazujemy sprawe polubownie to przelew na konto idzie jeszcze
        tego samego dnia. Po prostu KULTURY z obu stron sie wymaga.

        Co do kwoty 33 zeta to jakis paranoik. On moze podac do sadu i
        wygrac a ja jesli klient zamowi za pobraniem a potem nie odbierze
        paczki nie moge go podac do sadu (koszty przesylki w obie strony
        pokrywa sklep), a to zdarza sie zdecydowanie czesciej niz opisana
        historia. Galeria pt. TYCH KLIENTOW NIE OBSLUGUJEMY czasem by sie
        przydala.
        • three-gun-max Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 13:36
          Największą zakałą są sprzedawcy, którzy nie przeczytali nigdy regulaminu serwisu na którym wystawiają swoje chińskie rupiecie. Otóż wyobraź sobie, że twój regulamin klient może mieć gdzieś.
        • Gość: Sa a niby dlaczego do sądu klienta ? IP: *.chello.pl 18.06.10, 18:20
          Sprzedawca nie został oskarżony o kradzież tych 33 zł. Gość został oskarżony o
          to, że doprowadził klienta do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem. Chciał
          kupić pieprz, a przez dwa miechy go nie miał bo gość coś kręcił. Tyle w temacie.
          Zwrot kasy nie niweluje tego, że kolo miał zamrożone na 2 miesiące pieniądze,
          które mógł wydać gdzie indziej.
        • Gość: romek Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.zone11.bethere.co.uk 19.06.10, 02:58
          daj namiary na swój sklep ;-)
      • Gość: sprzedawca Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 10:54
        glupi jestes baranie sam naucz sie punktualnosci nieznasz
        procedur sprzedawania to nie odzywaj sie pojebie
        • Gość: katek Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 10:56
          za 33 zł to nie przestepstwo a policja jest pojebana powyzej 250
          zl to juz grozi kara a kwota 33 ł to nie policja pocałuje cie w
          dupe imbecyle jebane
          • Gość: Diabel Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.globalconnect.pl 19.06.10, 11:12
            Jesli polamie ci rece, to bedzie mala szkodliwosc spoleczna?
    • Gość: Lukasz Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.10, 09:11
      i bardzo dobrze że go ściga, jak nie ma w hurtowni po co wystawia towar na
      allegro, a później czeka 2 miesiące ze zwrotem kasy. Niech się tacy
      sprzedawczyki nauczą że jak coś sprzedaje ma mieć towar, a jak się przypadkiem
      zdarzy że nie ma, to ma zwrócić kasę NATYCHMIAST jak tylko kupujący upomni.
      • Gość: Paweł Sprzedawaj tylko to, co masz w magazynie IP: 85.232.226.* 18.06.10, 09:32
        Wtedy nie będzie problemów. Dodatkowo kasę zwracaj tak szybko, jak tylko się da,
        nawet jak klient nie ma racji. Jeden furiat może zniszczyć cały biznes.
    • Gość: Urb@ Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.171.118.94.static.crowley.pl 18.06.10, 09:17
      Podstawowa zasada nie robic zakupów w sklepach które nie sprzedają
      towaru za tak zwanym pobraniem czyli płatne przy odbiorze. Opłata z
      góry na konto jest ze strony kupującego zwykłą głupotą. Ja osobiście
      omijam wielkim łukiem te ze sklepów które żądają zapłaty z góry.
      • Gość: ziom Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 195.242.183.* 18.06.10, 10:33
        masło maślane... bardziej po polsku nie dało się już tego napisać ???
    • Gość: pit Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 195.242.183.* 18.06.10, 09:18
      dokładnie. Od kiedy to handluje sie towarem, ktorego nie ma. Koles jest zwykłym oszustem niestety.
      • Gość: NieLubięDyletanctw Do wszystkich którzy udają ekspertów IP: *.axelspringer.pl 18.06.10, 09:53
        Powiedzcie mi mistrzowie świata, od prawa i obrotu w sklepie
        internetowym jak działa np. taki wielki ELECTROWORLD, czy wszystko
        co wystawia ma w swoim sklepie, a może w jakiejś hurtowni, a może w
        jednolitym systemi tranzakcyjnym. A jak działają zwykłe sklepy,
        które pokazują foldery z produktami innych hurtowni.

        Jakie smutne jest to, że o tych mechanizmach nie wie ani policjant
        który pisał protokuł, ani sędzia, nie wspominając o prokuratorze,
        który o mechanizamch wiedzieć już musi.

        Reasumując Agata Meble, wpłacam zaliczkę na kanapę, czekam na nią 3
        tygodnie. Po 3'ech tygodniach dostaję informację, że z kanapy nici,
        bo producent nie dostał materiału z chin. Ma zgodnie z umową
        (regulaminem) na oddanie mi pieniędzy 7 dni. Czy 4 tygodnie bez
        zaliczki to wina sprzedającego. Trochę umiaru w ferowaniu wyrokuów.

        Smutne jest to co zrobiła nasza machina prawna. Za ewidentne
        kradzieże, wypuszcza się gnoi. A tu nawet niezbadano, jaką ilość
        towarów posiada jako zabezpieczenie sklep, jakie zabezpieczenie ma w
        postaci majątku, co jest podstawą w obrocie i wymianie. i tak w koło
        macieje, a ty "Kafko" się przewracasz w grobie!
        • ona_kontrowersyjna Re: Do wszystkich którzy udają ekspertów 18.06.10, 10:03
          Bingo!
        • Gość: Eldor Re: Do wszystkich którzy udają ekspertów IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.10, 10:13
          Jeżeli często używasz słowa "reasumując" w takim znaczeniu, jak powyżej, to
          współczuję śmiechu towarzystwa za twoimi plecami. "Bynajmniej" też używasz
          zamiast "przynajmniej"?
          • Gość: artur Re: Do wszystkich którzy udają ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:21
            Dorzuć jeszcze:
            'tranzakcyjnym'
            'protokuł'
            i masz jasność, co to za matoł...

            ŻAL
        • Gość: Seli Re: Do wszystkich którzy udają ekspertów IP: *.tktelekom.pl 18.06.10, 11:07
          No właśnie. Ach co za kraj a politycy mają to wszystko w d...
          Namawiają tylko aby na nich głosować.
        • Gość: Belwegor Re: Do wszystkich którzy udają ekspertów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 09:42
          Co ty pieprzysz. Wiem doskonale jak działają sklepy. Nie porównuj zamówienia
          mebla, który muszą wykonać do zakupu drobiazgu, którego w magazynach leżą pełne
          kartony. Gość nie czekał na to, że w hucie sprasują blachę, później wytłoczą i
          pomalują puszkę, a w międzyczasie zetrą pieprz i puszkę napełnią. Chodzi o to,
          że gość sprzedał niedostępny właśnie towar i w takim przypadku powinien zwrócić
          pieniądze i koniec. Ja już to przerabiałem z takimi cwaniakami. O własne
          pieniądze trzeba się prosić jak pies, a pan sprzedawca jawnie lekceważy
          kupującego i zwodzi go miesiącami. Bardzo dobrze się stał. Nie wiem jakie tam
          policja ma procedury zatrzymania, ale są powinien go ukarać za oszustwo. Takie
          wyroki powinny być nagłaśniane przez media, żeby odstraszyć naśladowców.
      • maruda.r Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 18:59
        Gość portalu: pit napisał(a):

        > dokładnie. Od kiedy to handluje sie towarem, ktorego nie ma. Koles jest zwykłym
        > oszustem niestety.

        ******************************

        Od zawsze. Od razu widać, że nie masz pojęcia o prowadzeniu handlu.
        • Gość: Diabel Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.globalconnect.pl 19.06.10, 11:20
          On nie ma miec pojecia o prowadzeniu handlu. Placi i wymaga (w tym przypadku realizacji zamowienia). To bylo zwykle oszustwo. Takie zwodzenie klienta przy wiekszej sumie pieniedzy mogloby doprowadzic do tego, ze nie mialby on mozliwosci zakupu niezbednego towaru gdzie indziej (z powodu braku srodkow), a co z kolei mogloby miec rozne konsekwencje (w zaleznosci od okolicznosci;) Do pierdla z oszustem, albo zmienic prawo tak, aby podobne sytuacje nie mialy wiecej miejsca. Proste. Zreszta za sprzedaz towaru, ktorego faktycznie sprzedajacy nie ma, powinno byc karane zabronieniem prowadzenia dzialalnosci przez 5-10 lat. Wtedy by sie hieny nauczyly.
    • Gość: jass Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.222.245.197.spray.net.pl 18.06.10, 09:20
      Bez przesady. Również jestem allegrowiczką i zanim coś kupię, kontaktuję się ze
      sprzedawcą. To oszczędza czas i pieniądze. Widocznie ten trefny allegrowicz
      liczy na jakieś wysokie odszkodowanie. Oby sąd obciążył go całymi kosztami
      postępowania!!! Nie może być tak, że z budżetu państwa pieniądze wydawane są tak
      lekkomyślnie przez jakiegoś w gorącej wodzie kąpanego ... poza tym, może warto
      sprawdzić listę komentarzy Pana Marcina.
      • Gość: kaj Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:33
        Zgodzę się z tym. Nie może być tak, że przez jakiegoś pieniacza rusza machina za
        grubą kasę, która to kasa pochodzi z naszych kieszeni. Żenująco wygląda sposób
        działania systemu sprawiedliwości w naszym kraju. Głupie jest stwierdzenie, że
        prawo tak stanowi, zatem sprawę trzeba doprowadzić do końca, pomimo uregulowania
        tego śmiesznego długu. Prokuratorzy, sędziowie zamiast zdrowym rozsądkiem,
        kierują się tylko zapisami w kodeksach. Ludzie po studiach, a zero samodzielnego
        myślenia: zrobimy jak jest zapisane, a raczej tak jak to interpretujemy. Co do
        kary dla P. Marcina...myślę, że wystarczającą nauczką za opieszałość jest noc
        spędzona w areszcie i samo aresztowanie.
      • Gość: hehhe Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.aster.pl 18.06.10, 09:33
        ktoś z rodziny?
        • Gość: jass Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.222.245.197.spray.net.pl 18.06.10, 09:49
          Tak macie rację, wszyscy wy beznadziejni allegrowicze, którzy najpierw klikacie
          KUP TERAZ a potem dopiero czytacie regulamin. Tylko mam wtedy prośbę, sami się
          zrzucajcie na pokrywanie kosztów sprawy. Najpierw samemu trzeba być zawsze w
          100% przykładnym, żeby komuś wytykać błędy.

          To tak jak płacić za leczenie chorych na płuca za tych którzy całe życie palili
          faje. Chcecie się bawić w takie rzeczy, proszę bardzo ale za własne pieniądze.
          • Gość: asdf Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.chello.pl 18.06.10, 18:28
            balwanie, na swojej stronie swojego sklepu mozesz tak wystawiac towar i pisac że
            decydyje o transakcji kontakt przed zakupem itd., ale wyp..alaj z ale*ro!!
            wystawiasz a nie masz towaru?? myslisz ze jak ja kupuje to place i chce towar,
            albo zwrot pieniedzy, a nie czekac na jasnie pana... wtedy kupie u kogos
            innego...nie potrafisz czytac regulaminu gdzie wystawiasz to won, trzeba sie
            uczyc wspoldziałania społecznego, jak nie akceptujesz zasady, nie kombinuj
            opisujac dodatkowo, ze warunkiem jest zapytanie, albo towar na stanie magazynowym!!!
            masz mieć nie masz, nie wystawiaj, a nie bo tak wszyscy robią na granicy to ty
            też!!
            Druga sprawa to braki w regulaminie allegro, ze sie nikt nie wexmie im za dup*

            otóz to portal decyduje, niestety jak sprzedaje tam auto to liczę sie z tym ze
            jesli ktos kupi poza, bede musiał aukcje zdjąc, zakonczyc przed czasem, albo nie
            wystawiać ewentualnie narazic sie na negatyw itd. (portal przyjmuje ze
            sprzedajesz tylko u nich i masz zawsze na magazynie towar, czy to pojedynczy
            przypadek jak auto czy inne, ale taki jest zapis!! Oczywiscie zawsze mozan
            wystawiac gdzie indziej, rezygnując z portalu!
      • Gość: gizmo Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.10, 09:35
        www.allegro.pl/show_user.php?uid=338666
        Wygląda na to, że gość miał pecha. A ci co go ścigali też powinni umieć
        posługiwać się allegro. I przed podjęciem radykalnych kroków powinni chyba
        sprawdzić czy sprawa nadal jest aktualna.
        • three-gun-max Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 13:40
          lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "o mnie" ;-)
          • syn_jana Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 19:00
            Trafna uwaga!
            • Gość: Autor Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 00:47
              bo to kolejny e-bieznesem, co jak ma oddać 33zł do razu to mu się budżet nie
              dopina, ze wpłat na konto kupuje od razu produkty sprzedawane za pobraniem,
              później czeka aż tamten odbierze przesyłkę i otrzyma kasę, wtedy może oddać
              dopiero... a jak ktoś nie odbierze za pobraniem to jest w plecy na 30zł, więc
              musi czekać na kolejne zamówienia aby mu pokryły takie straty...
          • hugow Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 19.06.10, 10:14
            three-gun-max napisał:

            > lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "
            > o mnie" ;-)

            Jak mnie ktoś na allegro oszuka i zgłaszam sprawę - to zawsze zgłaszam w 3 miejsca:
            - urząd kontroli skarbowej (prośba od zatroskanego podatnika o sprawdzenie
            rzetelności sprzedawcy, który prawdopodobnie uszczupla dochody do budżetu a więc
            działa na moją szkodę jako podatnika)
            - prokuratura (powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu
            286 kk przez osobę posługującą się danymi jak te jakie podał sprzedawca oszust)
            - policja albo osobiście albo przez stronę www.

            mapokl napisał:

            > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

            kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
            przecież prezentów.
            uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
            wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
            rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

            manhu napisał:
            > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
            > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

            To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
            napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
            dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
            kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
            oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
            kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
            pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
            pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
            do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
            dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
            równolegle.
            Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
            osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
            wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
            pojmowania przedsiębranego działania,
            podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
            § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
            bezprawnie zabranej rzeczy.
            § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
            podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
            § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
            ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


            Gość portalu: malu napisał(a):
            > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
            > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
            > zasadne.

            Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
            oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
            skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
            zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
            złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
            tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
            prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
            Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

            to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
            się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
            na policję.
            Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
            miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
            miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
            złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
            Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
            poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
            tym, ze oszukany sprawe zglosil.
            Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
            "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
            sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
            do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
            a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
            Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
            doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
            rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
            wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
            doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
            prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
            sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
            podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
            towar.
      • hugow Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 19.06.10, 10:30
        Gość portalu: jass napisał(a):
        > Bez przesady. Również jestem allegrowiczką i zanim coś kupię, kontaktuję się ze
        > sprzedawcą. To oszczędza czas i pieniądze.

        Też mam taki zwyczaj a mimo to, więcej niż 5 razy (1 ebay, 4 allegro)
        rozmawiający ze mną przed transakcją sprzedający zapewniający, że towar jest u
        nich i że tylko czekają na kliknięcie kup teraz i wpłatę z mojej strony a już
        wysyłają, po mojej wpłacie - dopiero zgłoszenie na prokuraturę (po wykonaniu
        kilkudziesięciu głuchych telefonów, uruchomienia sporów transakcyjnych,
        dziesiątek listów do obsługi ebay/allegro) lub wysłanie emailem pdf z takim
        pismem dzień przed złożeniem doniesienia - budziło refleksję i następował zwrot
        kasy.

        needmoney napisał:

        > Który to już raz policja i tzw. wymiar sprawiedliwości wykazują się skutecznośc
        > ią i bezwzględnością w jakiejś błahej lub wręcz absurdalnej sprawie (często ład
        > ując do aresztu zupełnie niewinnych ludzi) a poważnych przestępstw jakoś nie do
        > strzegają.

        nie jest to sprawa błaha - a poważna, oszust oszukał i jeśli potrafi oszukać za
        33 złoty to co zrobi twojej córce jak dadzą mu za jej skrzywdzenie 100 zł?
        Jest to zdemoralizowany osobnik i powinien gnić w więzieniu aż zmądrzeje i się
        poprawi.

        tty0 napisał:
        > A jeśli chodzi o zachowanie policji, to w sprawie o oszustwo liczy się to, jaki
        > sprzedający miał zamiar w chwili popełnienia czynu. Jeśli od początku planował
        > oszukać sprzedającego, to jest to oszustwo, nawet jeśli zwrócił później
        > pieniądze

        Dokładnie tak jak piszesz - ale ludzie u nas nie znają swoich praw.

        Gość portalu: ABCD napisał(a):

        > nie ruzumiem. Niedawno zostałem okradziony przez wykonawcę remontu w
        > mieszkaniu - wyniósł mi sprzęt z mieszkania i przywłaszczył
        > zaliczki. Policja przyjęła zgłoszenie, ale prokuratura odesłała z
        > kwitkiem uznając, że to cywilna sprawa. Wartość - w sumie ponad
        > 3tys. Nie rozumiem doprawdy czym kieruje się wymiar tzw.
        > sprawiedliwości..

        źle zgłosiłeś - widocznie opisałeś sprawę jak cywilną
        Należy zgłosić jako sprawę z 286 k.k. - czyli doprowadzenie do niekorzystnego
        rozporządzenia mieniem i tak naświetlić fakty aby uwypuklić wszystkie elementy
        potwierdzające, że chodzi o 286 k.k.
        poza tym - dlaczego poszedłeś na policję? sprawę zgłasza się poleconym lub
        osobiście z potwierdzeniem odbioru pisma na kopii w biurze podawczym PROKURATURY.
        Potem oni ruszają a policja wzywa już na ich polecenie.
        Gość portalu: Sze-fu napisał(a):

        > Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
        > INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
        > cała procedura, za która my podatnicy płacimy!

        nie za 33 złote a 165ooo - ten jeden zgłaszający to jeden z wielu oszukanych

        three-gun-max napisał:

        > lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "
        > o mnie" ;-)

        Jak mnie ktoś na allegro oszuka i zgłaszam sprawę - to zawsze zgłaszam w 3 miejsca:
        - urząd kontroli skarbowej (prośba od zatroskanego podatnika o sprawdzenie
        rzetelności sprzedawcy, który prawdopodobnie uszczupla dochody do budżetu a więc
        działa na moją szkodę jako podatnika)
        - prokuratura (powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu
        286 kk przez osobę posługującą się danymi jak te jakie podał sprzedawca oszust)
        - policja albo osobiście albo przez stronę www.

        mapokl napisał:

        > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

        kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
        przecież prezentów.
        uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
        wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
        rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

        manhu napisał:
        > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
        > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

        To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
        napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
        dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
        kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
        oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
        kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
        pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
        pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
        do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
        dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
        równolegle.
        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
        osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
        wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
        pojmowania przedsiębranego działania,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
        bezprawnie zabranej rzeczy.
        § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
        ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


        Gość portalu: malu napisał(a):
        > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
        > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
        > zasadne.

        Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
        oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
        skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
        zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
        złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
        tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
        prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
        Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

        to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
        się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
        na policję.
        Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
        miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
        miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
        złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
        Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
        poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
        tym, ze oszukany sprawe zglosil.
        Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
        "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
        sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
        do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
        a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
        Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
        doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
        rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
        wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
        doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
        prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
        sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
        podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
        towar.
    • Gość: aq bardzo dobrze IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.10, 09:27
      moze sie oduczy handlowania rzeczami, ktorych nie ma. i co to w ogole za tlumaczenie - moze oddalem moze nie a w ogole to jest tylko 33 zlote wiec co to za problem? siedziec nie pojdzie ale co sie nachodzi po sadach / policji to jego - i o to chodzi!
      • wolfgang87 Re: bardzo dobrze 18.06.10, 09:48
        A myslisz ze w gazetkach reklamowych supermarketow to te rzeczy sa do kupienia?
        A poza tym, popatrz na cytowany wyzej link do allegro, koles stosunkowo porzadny jest.

        Jesli nawet, to po jakiego grzyba aresztowac czlowieka ??
        Do sadu isc moze kazdy, trudno - ale aresztowac?? Za co??

        Oby was kiedys aresztowano, bo komus cos tam kiedys gdzies jakos zapomnieliscie "dzien dobry" powiedziec...
      • Gość: woltron Re: bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:50
        A może zamawiający nauczy się czytać i nie płacić za towar zanim nie dostanie
        potwierdzenie od sprzedającego, że wybrany towar jest na składzie?
        • Gość: allegrowicz Re: bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:18
          I co jeszcze ma robic zamawiający? Kasa z góry, telefony w
          poszukiwaniu sprzedającego i dopytywanie się, czy ma towar, czy i
          kiedy wyśle... A może - tak normalnie - sprzedający będzie oferowal
          to co ma, a w przypadku końcówki dostawy określi, ile ma sztuk.
          Rozpuszczeni ci sprzedający do bólu, już prawie tak samo, jak w
          wielu sklepach w realu.
          • Gość: trex Re: bardzo dobrze IP: *.slupsk.vectranet.pl 18.06.10, 13:14
            Sprzedający ustala w swoim sklepie takie zasady jakie chce i jasno i nich pisze.
            Jak sie nie podoba, to kup u konkurencji. Nikt nie zmusza do korzystania z usług
            ego konkretnego sprzedawcy.
            • three-gun-max Re: bardzo dobrze 18.06.10, 13:45
              Nikogo nie obchodzą twoje zasady ponieważ liczy się tylko kodeks cywilny i regulamin Allegro.
              • Gość: asdf Re: bardzo dobrze IP: *.chello.pl 18.06.10, 18:36
                i to jest wreszcie dobre podsumowanie!! niech sie nauczą czytac sprzedajacy, jak
                nie, niech swoje zasady spisze na swojej stronie sklepu i sprzedaje, moze go
                ktos odwiedzi, moze nawet zakupi...
              • mapokl HAHAHA :D 18.06.10, 22:00
                Ani kodeks cywilny ani kodeks allegro nie zabrania sprzedaży towaru którego się
                fizycznie nie posiada, a który zamówi się dopiero po zawarciu umowy(pod
                warunkiem, że poinformuje się o tym kupującego przed zawarciem transakcji) W
                umowie sprzedawca zobowiązuje się do dostawy towaru w danym terminie i wtedy
                musi towar posiadać, a nie w dniu zawarcia umowy. Może też zastrzec, że w
                przypadku wystąpienia czynników od niego niezależnych może termin ten być
                przedłużony lub umowa może ulec rozwiązaniu. Fajnie, że się powołujecie na
                przepisu i regulaminy, ale pierwsze sami je przeczytajcie.
                Swoją drogą regulamin Allegro nie liczy się ani mniej ani więcej niż prywatny
                regulamin sklepu.

                W obecnych czasach, poza sprzedażą detaliczną bardzo rzadko firmy przechowują
                znaczne ilości towarów w magazynach, że ktoś je kupi. Jak idziesz do krawca to
                też płacisz mimo, że jeszcze nie posiada on towaru. Firmy zamawiające z
                zagranicy też zamawiają zazwyczaj po otrzymaniu zapłaty/zaliczki. Inaczej
                wylądowały by z mnóstwem towarów których nikt by nie chciał, zwykle zamawiają
                kilka sztuk, a dopiero gdy jest więcej chętnych do zamawiają kolejne.
                • Gość: romek Re: HAHAHA :D IP: *.zone11.bethere.co.uk 19.06.10, 03:53
                  no i?
      • mapokl Re: bardzo dobrze 18.06.10, 15:55
        Gość portalu: aq napisał(a):

        > (...)i co to w ogole za tlumac
        > zenie - moze oddalem moze nie a w ogole to jest tylko 33 zlote wiec co to za pr
        > oblem? (...)

        Tak , jak ty zawierasz kilkadziesiąt, może kilkaset transakcji miesięcznie to
        pamiętasz wyrywkowo, czy pieniądze zostały przelane, kto prosił o zwrot itp.?
        Trochę samoopanowania, a nie głupiego pieniactwa. Jak masz jasno napisane, gdy
        tylko miał taką możliwość to sprawdził czy zrobił przelew, oczywiste, że gdy go
        policja nagle z domu zabrała, pewnie jeszcze w szoku to takich rzeczy nie wiedział.
        • dorsai68 Cóż to za tłumaczenie?! 18.06.10, 21:21
          > Tak , jak ty zawierasz kilkadziesiąt, może kilkaset transakcji miesięcznie to
          > pamiętasz wyrywkowo, czy pieniądze zostały przelane, kto prosił o zwrot itp.?

          No chłopie... to jest po prostu żenujące! To twój zakichany obowiązek ogarniać takie sytuacje. Rzetelność w handlu to podstawa, a gość ani nie zakupił w hurtowni towaru, ani nie zwrócił pieniędzy zamawiającemu.
          Ściemniał i kluczył przez dwa miesiące za głupie 33 złote? Bznesmen pełną gębą!

          Totalny brak profesjonalizmu i tyle.
        • Gość: romek Re: bardzo dobrze IP: *.zone11.bethere.co.uk 19.06.10, 03:46
          TROLL
    • Gość: JwK Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 193.59.76.* 18.06.10, 09:34
      Gościu sprawdź sobie gazetki marketowe, czasami nie mają rzeczywiście w sprzedaży 30 % oferty z gazetki, a niektóre sieci "tylko dla idiotów" mają w ofercie towar w atrakcyjnej cenie, a faktycznie w sprzedaży 1-3 sztuki do sprzedania.
      Jeśli chodzi o wybitne poczynania naszego aparatu terroru, to nic nowego, jak złapią frajera który nie wie jak z nimi postępować, to go żywcem ugotują. I świetnie poprawią sobie statystykę wykrywalności "groźnych bandytów" (do tego służą sprawy pijanych rowerzystów, rozwodników). Zdrowy rozsądek już dawno opuścił nasz aparat terroru, tej sprawy w ogóle nie powinno być.
      • Gość: bla Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 195.117.255.* 18.06.10, 09:55
        > Gościu sprawdź sobie gazetki marketowe, czasami
        > nie mają rzeczywiście w sprzedaży 30 % oferty
        > z gazetki, a niektóre sieci "tylko dla idiotów"
        > mają w ofercie towar w atrakcyjnej cenie, a
        > faktycznie w sprzedaży 1-3 sztuki do sprzedania.

        Tylko nigdy w takim sklepie nie musisz uiścić opłaty za to, aby
        uzyskać informację, że towaru tak naprawdę nie ma, a kasę odzyskasz
        po kilku miesiącach. Na tym polega różnica.

        To, że chodzi o 33zł nie zmienia faktu, że sprzedawca POBRAŁ opłatę
        za towar, którego wiedział, że nie ma i nie ma możliwości przekazać
        go kupującemu.

        I na tym polega różnica.
    • Gość: Sze-fu Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... IP: *.chello.pl 18.06.10, 09:39
      Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
      INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
      cała procedura, za która my podatnicy płacimy! POza tym trzeba być
      niezłym skur......., żeby po zwrocie pieniędzy nie wycofać tych
      żenujących zarzutów. Brak mi słów.....
      • hugow Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 19.06.10, 10:17
        Gość portalu: Sze-fu napisał(a):

        > Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
        > INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
        > cała procedura, za która my podatnicy płacimy!

        nie za 33 złote a 165ooo - ten jeden zgłaszający to jeden z wielu oszukanych

        three-gun-max napisał:

        > lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "
        > o mnie" ;-)

        Jak mnie ktoś na allegro oszuka i zgłaszam sprawę - to zawsze zgłaszam w 3 miejsca:
        - urząd kontroli skarbowej (prośba od zatroskanego podatnika o sprawdzenie
        rzetelności sprzedawcy, który prawdopodobnie uszczupla dochody do budżetu a więc
        działa na moją szkodę jako podatnika)
        - prokuratura (powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu
        286 kk przez osobę posługującą się danymi jak te jakie podał sprzedawca oszust)
        - policja albo osobiście albo przez stronę www.

        mapokl napisał:

        > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

        kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
        przecież prezentów.
        uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
        wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
        rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

        manhu napisał:
        > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
        > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

        To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
        napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
        dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
        kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
        oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
        kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
        pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
        pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
        do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
        dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
        równolegle.
        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
        osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
        wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
        pojmowania przedsiębranego działania,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
        bezprawnie zabranej rzeczy.
        § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
        ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


        Gość portalu: malu napisał(a):
        > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
        > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
        > zasadne.

        Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
        oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
        skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
        zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
        złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
        tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
        prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
        Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

        to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
        się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
        na policję.
        Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
        miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
        miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
        złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
        Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
        poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
        tym, ze oszukany sprawe zglosil.
        Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
        "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
        sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
        do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
        a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
        Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
        doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
        rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
        wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
        doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
        prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
        sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
        podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
        towar.
      • Gość: Diabel Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.globalconnect.pl 19.06.10, 11:31
        I widac juz, ze znajomy jakiegos oszusta:) Boimy sie co?:D Hehehe:D I dobrze:) A skur... to byl ten facet, co uwaza, ze zakupiony towar przysle po pol roku i jeszcze beda go po rekach calowac. Zapomnial odeslac pieniadze? No to teraz ma. Klient zapomnial wycofac oskarzenie:D Buahahahaha:D Cioty:D
    • sverir Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... 18.06.10, 09:41
      Chciał zwrócić pieniądze, ale wymiana korespondencji trwała przez 2 miesiące.
      Nie podważam uczciwości oskarżonego, ale to wskazuje na jego naiwność.
      • Gość: romek Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.zone11.bethere.co.uk 19.06.10, 03:50
        dwa miesiące? DOKŁADNIE odwrotnie.
    • ona_kontrowersyjna Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni... 18.06.10, 09:46
      ... to po co kupujecie w internecie i się frustrujecie? Współczuję
      podejścia do ludzi, naprawdę współczuję.

      Śmieszne jest takie działanie policji... dla porównania: znajoma
      przelała 2 tys. na zły nr konta, jakiemuś obemu gościowi. I co?
      Banku to nie interesuje, policja umorzyła i niby paragrafy są i na
      bank i na gościa ale znajomej i tak zostaje tylko powództwo cywilne
      wobec gościa którego danych nie ma i mieć nie może... wszyscy umyli
      ręce a gość wzbogacił się o 2 tys. i ma wszystko w nosie.
      • Gość: taki jeden Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni IP: *.axelspringer.pl 18.06.10, 12:07
        Coś kręcisz bo dla banku to moment. Raczej chyba znajoma niezbyt rozgarnięta.
        • ona_kontrowersyjna Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 16:07
          Wiesz, mylić się jest rzeczą ludzką... ;)

          Dla banku co moment? Oddać kasę? Przecież bank jej nie ma tylko ten
          gość i bank nie ma żadnych podstaw żeby mu ją zabrać... ale jeśli
          znasz przepis na podstawie którego bank może odzyskać pieniądze i
          jej oddać to znajoma na pewno się ucieszy :)
          • Gość: amx Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni IP: *.bemowonet.pl 18.06.10, 19:40
            bezpodstawne wzbgacenie - art. 405 KC i następne...

            byle student III roku prawa napisze co trzeba w temacie...
            • ona_kontrowersyjna Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 21.06.10, 13:17
              A co ma KC do przestępstwa? ;)

              Co do napisania: to akurat najmniejszy problem; mi chodzi o absurd
              sytuacji...
      • pelikan19691 Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 12:14
        Śmieszne jest takie działanie policji... dla porównania: znajoma
        > przelała 2 tys. na zły nr konta, jakiemuś obemu gościowi. I co?
        > Banku to nie interesuje, policja umorzyła
        Ciemny lud w XXI wieku wciąż nie wie że Policja może umarzać postępowania o
        wykroczenie a nie w przestępstwo , prócz tego
        należy postanowienie zaskarżyć w Prokuraturze Okregowej czego pewnie znajoma nie
        zrobiła. No tak widocznie ją stać na to by innych dofinansowywać a tak swoją
        drogą to kto wypełnia p[rzelew nie sprawdzając go cyfra po cyfrze?
        • ona_kontrowersyjna Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 16:09
          to gość popełnił przestępstwo? podaj podstawę prawną! bo wg
          istniejącej interpretacji przepisów KW i KK to nie popełnił ani
          przestępstwa ani wykroczenia i policja słusznie zamknęła sprawę,
          niestety...
          • Gość: JohannUnterdeutsch Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni IP: 208.110.80.* 18.06.10, 17:46
            Zapłacił ten gościu podatek od tego nieoczekiwanego przychodu?
            Z jakiego tytułu uważa, że te pieniądze są jego?
            Traktuje to jako znalezione? A ma prawo przywłaszczać
            sobie znalezione pieniądze w całości?
            • ona_kontrowersyjna Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 18:01
              A co do jego podatku znajomej powiedz? O takim podatku zresztą nie
              słyszałam.

              Te pytania możesz zadać gościowi tak samo jak moja znajoma, mogę
              podać nr jego rachunku, to jedyna możliwość kontaktu ;)

              Pieniądze przyszły na jego konto i to się liczy! Wg prawa nie jest
              to ani znaleźne ani ich sobie nie przywłaszczył. Jedynie
              bezpodstawne wzbogacenie z powództwa cywilnego ale trzeba to
              udowodnić w sądzie.

              Takie są realia!

      • todeskult Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 12:31

        Rzeczywiście jesteś kontrowersyjna, albo raczej ta twoja znajoma.

        Jeśli pomyliła się w numerze konta to jest coś takiego jak numery kontrolne w numerze konta i system transakcyjny odrzuciłby przelew na takie konto jako błędny.
        Albo padła ofiarą oszusta który podszył się pod sprzedawcę podsuwając swój numer konta. I tu wchodzi się z paragrafem na "bezpodstawne wzbogacenie się" - normalnie zgłaszasz na policji, podając numer konta oszusta: prokurator zwraca się do banku oszusta o udostępnienie jego danych i sprawa wygrana.
        • ona_kontrowersyjna Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni 18.06.10, 16:04
          Owszem, ksywka nie jest na wyrost ;)

          Co do meritum:

          - numery kontrolne przydadzą się o tyle że wykażą że nr konta jest
          nieprawidłowy, jeśli jest prawidłowy, przelew idzie i finito.
          Oczywiście bank ma obowiązek sprawdzać zgodność danych i numeru
          konta, niestety paragrafu wprost nie ma, jest tylko wyrok a polskie
          prawo nie jest precedensowe, i banki mają to w nosie.

          - sprzedawcę-oszusta skąd wzięłaś to doprawdy nie wiem...

          - bezpodstawne wzbogacenie to art. 405 KC co oznacza że można
          wystąpić z powództwem cywilnym do sądu i policji nic do tego
          ponieważ gość nie zawłaszczył pieniędzy w rozumieniu kodeksu
          wykroczeń ani karnego i postępowanie zostało umorzone.

          Proponuję najpierw zagłębić się w kodeksy i komentarze prawne +
          orzecznictwo a potem się wypowiadać.
          • Gość: ZnalazcaRoweru Re: Skoro sprzedawcy internetowi są tacy niefajni IP: 208.110.80.* 18.06.10, 18:04
            > ponieważ gość nie zawłaszczył pieniędzy w rozumieniu kodeksu
            > wykroczeń ani karnego i postępowanie zostało umorzone.

            Rozumienia czyjego? Czy potrafi wyjaśnić z jakiego powodu
            te pieniądze zostały mu przelane?
            Usługa, zakup, darowizna? Zapłacił od nich podatek?
            US się kłania,a podobno US lubi ludzi zakuwać w kajdany.
            To powinna być dla nich istna gratka.

            Eee, tylko żartowałem. US rusza się tylko wtedy gdy może
            obrabować do cna jakąś dobrze prosperującą firmę.
    • Gość: Sze-fu Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... IP: *.chello.pl 18.06.10, 09:48
      Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
      INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
      cała procedura, za która my podatnicy płacimy! POza tym trzeba być
      niezłym sku......., żeby po zwrocie pieniędzy nie wycofać tych
      żenujących zarzutów. Brak mi słów.....
    • Gość: piotrek Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 09:52
      popieram w 100% dość sprzedawania towarów których się nie ma u siebie i
      najczęściej w ogole jeszcze nie jest się ich właścicielem
    • Gość: stefan Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.ip.netia.com.pl 18.06.10, 09:55
      nie jestem handlarzem internetowym (ani znajomym stron), ale jak to
      przeczytałem to mnie coś trafia, że kasa z moich podatków jest tak
      marnowana.

      Doczytajcie - była korespondencja między panami - facet nie mógł
      sprowadzić, więc oddał kase i tyle. Poza tym jaki człowiek wpłaca
      kase w ciemno - debi. or cwaniak z planem.
      Sprzedawca owszem nie wykazał się etyką, ale cwaniaczek, który
      złożył doniesienie "33" zł niech zapłaci koszty: policja, sąd.
      Co się trudno było pofatygować na policję i zgłosić, że zwrócono mu
      kasę i że po sprawie. Poj..ny kraj
      Za to zaniedbanie koszty powinny być przerzucone na deb.lka
      • Gość: mumzebiusz [...] IP: 80.245.198.* 18.06.10, 10:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: artur koszty postępowania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:37
          W przypadku spraw karnych koszty postępowania ponosi zawsze skarb
          państwa.
          Ale faktycznie można by to zmienić i niech płacą oszuści z netowych
          sklepów i naciągacze z Allegro oferujący wirtualny towar.
          Gdyby taki cwaniaczek oszukujący klientów <tylko na 33 złote> musiał
          zapłacic 10000 zł kosztow postępowania to moze by nie oszukiwał...
          • pelikan19691 Re: koszty postępowania 18.06.10, 12:19
            10 000 zł kosztów postępowania ? To co Oni biegłego z Hawajów by powoływali ?
          • mapokl Re: koszty postępowania 18.06.10, 16:00
            Gość portalu: artur napisał(a):

            > (...) Gdyby taki cwaniaczek oszukujący klientów <tylko na 33 złote> musiał
            > zapłacic 10000 zł kosztow postępowania to moze by nie oszukiwał...

            A w jaki sposób kogoś oszukiwał. Na stronie zakupów była informacja, że towar
            nie koniecznie znajduje się w magazynie, a jego sprowadzenia może okazać się
            niemożliwe.
            • andrzejto1 Re: koszty postępowania 18.06.10, 18:04
              mapokl napisał:

              > Gość portalu: artur napisał(a):
              >
              > > (...) Gdyby taki cwaniaczek oszukujący klientów <tylko na 33 złote
              > 2; musiał
              > > zapłacic 10000 zł kosztow postępowania to moze by nie oszukiwał...
              >
              > A w jaki sposób kogoś oszukiwał. Na stronie zakupów była informacja, że towar
              > nie koniecznie znajduje się w magazynie, a jego sprowadzenia może okazać się
              > niemożliwe.

              Wykonianie przelewy trwa 1 ( słownie jeden) dzień.
              A nie 2 miesiące.
              Jeśli towaru nie ma i nie będzie, to kasę ma oddać niezwłocznie i tyle.
              Ja też prpawdzę interesy i nie mam ochoty na to, by ktoś obracał moją kasą za friko.
              Zasada "zero tolerancji" jest jedyną skuteczną.
              A co by było, gdyby poszkodowaną była babcia emerytka i tej kasy by jej brakło
              na leki??
              • mapokl Re: koszty postępowania 18.06.10, 21:45
                To co napisałeś to prawda,ale opóźnienie w zapłacie to nie jest oszustwo. Możesz
                co najwyżej zażądać odsetek od przetrzymanych pieniędzy.

                Pomijając to ilość zastosowanych środków w stosunku do zarzutów jest mocno
                przesadzona. Szczególnie, że osoby oskarżone na przykład o pobicia czy
                morderstwa nie mają nawet dozoru policyjnego.
                • andrzejto1 Re: koszty postępowania 19.06.10, 09:23
                  mapokl napisał:

                  > To co napisałeś to prawda,ale opóźnienie w zapłacie to nie jest oszustwo. Możes
                  > z
                  > co najwyżej zażądać odsetek od przetrzymanych pieniędzy.

                  Teoretycznie tak. Jednak istnieje pojęcie rzetelności kupieckiej, która w tym
                  momencie powinna zadziałać.
                  Poza tym, nie miałeś nigdy sytuacji w której, ktoś obiecał Ci kasę, czy to
                  zwrot, czy pożyczkę, ty robisz jakieś tam plany, a tu nagle skucha...
                  >
                  > Pomijając to ilość zastosowanych środków w stosunku do zarzutów jest mocno
                  > przesadzona. Szczególnie, że osoby oskarżone na przykład o pobicia czy
                  > morderstwa nie mają nawet dozoru policyjnego.

                  Co racja, to racja.
      • Gość: gość Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: 80.48.180.* 18.06.10, 12:52
        Masz racje,w tym kraju prawo jest do bani.
        Jaki sejm taki rząd takie prawo dla wybranych.
      • Gość: amx Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.bemowonet.pl 18.06.10, 19:44
        Gość portalu: stefan napisał(a):

        > Poza tym jaki człowiek wpłaca
        > kase w ciemno - debi. or cwaniak z planem.

        no popatrz, a ja mamna koncie allegro ponad 200 zakupów i tylko w
        dwóch przypadkach po wcześniejszej wpłacie nie dostałem towaru - no
        ale widzę że chyba ktoś lubi płacić 2 x drożej za przesyłki za
        pobraniem :)

        sprzedawca kręci i tyle - liczył że o tak drobną kwotę nikt nie
        będzie się upominał, a tu zonk..
    • pelikan19691 komentarza słów kilka 18.06.10, 09:55
      Zgadzam się z tymi wszystkimi że jednak pewna wina po stronie sprzedawcy jest
      , wiedząc że sklep nie ma w tej chwili danego artykułu klient „atakowałby”
      inny. Inna sprawa to sposób go potraktowania nie sądze aby konieczne było
      go zatrzymanie , Policja pewnie zrobiła to na zasadzie „ na alibi” aby ktoś
      się nie czepiał. Że nie zatrzymali . Gdyby jednak prokuratury cześciej
      zwracały uwagę że zatrzymywanie osób w nadzorowanych przez nich sprawach jest
      ni9e zawsze konieczne myślę że powstrzymałoby takie zachowania.
      „Jeśli chodzi o wybitne poczynania naszego aparatu terroru, to nic nowego, jak
      złapią frajera który nie wie jak z nimi postępować, to go żywcem ugotują. I
      świetnie poprawią sobie statystykę wykrywalności "groźnych bandytów" (do tego
      służą sprawy pijanych rowerzystów, rozwodników). Zdrowy rozsądek już dawno
      opuścił nasz aparat terroru, tej sprawy w ogóle nie powinno być.”
      Tak się zastanawiam co w tym przypadku autor tekstu miał na myśli pisząc
      „frajera który nie wie jak z nimi postępować” to znaczy co ? łapówke miał im
      wcisnąć ? Bo jeśli nie to co miał zrobić ? A może …po co takie pierdoły pisać?
    • Gość: Yey Pani prokurator żyje w innym matrixie, gdzie... IP: 193.201.36.* 18.06.10, 09:58
      Pani prokurator żyje w innym matrixie, gdzie w sądach nie ma
      kolejek, a sprawy o poważne przestępstwa wcale nie przedawniają sie
      w oczekiwaniu na termin rozprawy.

      Niestety, my żyjemy w Polsce i z naszej kieszeni wypłacane są
      odszkodowania zasądzane w Strasburgu za opieszałość polskiego
      sądownictwa.
      • pelikan19691 Re: Pani prokurator żyje w innym matrixie, gdzie. 18.06.10, 12:51
        Co ma piernik do wiatraka ? Ile spraw sie przedawniło? No bo jeśli Ci nie
        wiadomo o żadnej to po co te głupoty piszesz ?
        • mapokl Re: Pani prokurator żyje w innym matrixie, gdzie. 18.06.10, 16:06
          Przedawniło się ponieważ 3 policjantów zostało odsuniętych od innych śledztw by
          pilnować jednego gościa, który to niby jest wielkim przestępcą i z pewnością
          chce czmychnąć z kraju. Co najnmiej jedna sprawa została odsunięta bo prokurator
          musi poświęcić czas by zająć się to sprawą więc notabene nie zajmuje się inną .
          Tak samo jakaś rozprawa sądowa została opóźniona bo w tym czasie sędzia musi się
          zając tą sprawą.

          Więc tak ma się ten piernik do wiatraka. Nasz wymiar sprawiedliwości angażuje
          przesadne siły do takich spraw, przez co brakuje mu tych sił tam gdzie są one
          faktycznie potrzebne
          • Gość: Autor Re: Pani prokurator żyje w innym matrixie, gdzie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 00:56
            od dzisiaj będę Ci co kilka dni sr*ł na wycieraczkę, ani się waż podać mnie do
            sądu, czy dzwonić na policję, czy też straż miejską, bo zabierasz im cenny czas...
    • Gość: piotru Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... IP: 198.178.236.* 18.06.10, 10:11
      Kolejna kompromitacja państwa polskiego. Typowe dla bezładnie
      działającego i chaotycznego aparatu ścigania, który poświęca kupe
      środków, pieniędzy i zaangażowania absolutnie nie tam gdzie trzeba.
      Przypomnę choćby casus serwisu Pobieraczek, który powstal ewidentnie
      w celu wyłudzania pieniędzy - zero reakcji ze strony policji,
      prokuratury...
      Żenada, współczuję bohaterowi artykułu...
      • aurita Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 10:22
        wszystko jedno czy towar byl za 33 zl czy za 33000 zl. Koszty procesu poniesie
        osoba ktora przegrala.
        Nauczmy sie byc uczciwi, bedzie sie nam lepiej zylo.
        • Gość: artur Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:43
          Koszty procesu poniesie skarb panstwa, czyli my wszyscy a nie oszust.
    • Gość: seg policja, sądy, prokuratury to badna oszołomów! IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 18.06.10, 10:38
      tak wynika z ich zachowania!
      • pelikan19691 Re: policja, sądy, prokuratury to badna oszołomów 18.06.10, 13:00
        Zatem zadam Ci pytanie jak Twoim zdaniem powinna zachować sie tutaj Policja ,
        jak Prokuratura a jak Sąd? Przypuszczam że podasz z których aktów prawnych
        korzystałeś i jak je interpretowałeś. Oczywiście mam skromną nadzieje że nie
        udzielisz odpowiedzi na poziomie SFRUSTROWANEGO OSZOŁOMA który dostał "wzwodu"
        gdy ujrzał ze choć na papierze może sobie ulżyć.
        • Gość: wer Re: policja, sądy, prokuratury to badna oszołomów IP: *.134.130.147.static.crowley.pl 18.06.10, 13:06
          o mój wzdów się nie martw, ok?
          powiedz mi tylko, jakie koszty poniosło Państwo (my, podatnicy) z związku z
          zatrzymaniem tego bandziora?
          Powiem ci tylko, że to grube tysiące złotych, których zawsze brakuje.
          • pelikan19691 Re: policja, sądy, prokuratury to badna oszołomów 18.06.10, 14:58
            Zatem zadam Ci pytanie jak Twoim zdaniem powinna zachować sie tutaj Policja ,
            jak Prokuratura a jak Sąd? Przypuszczam że podasz z których aktów prawnych
            korzystałeś i jak je interpretowałeś. Oczywiście mam skromną nadzieje że nie
            udzielisz odpowiedzi na poziomie SFRUSTROWANEGO OSZOŁOMA który dostał "wzwodu"
            gdy ujrzał ze choć na papierze może sobie ulżyć.
            Nie znajduje odpowiedzi na te pytania .Wiedzy Ci zabrakło?.Ile wyniosły
            dotychczasowe koszty postępowania? Koszty to kwota kilkuset złotych , chyba w
            szkole także słaby z matematyki byłeś i setki z tysiącami Ci sie mylą albo co
            bardziej prawdopodobne masz WIEDZĘ żeby głupoty bez ŻADNEGO uzasadnienia tu
            pisać.
    • Gość: Puchatek Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w inter... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 10:40
      Gość portalu: mzb napisał(a):

      > Zwrócił kasę po 2 miesiącach jak dostał pozew

      Umiesz czytać? Zwrócił kasę po pewnym czasie, ale ZANIM dostał pozew i w ogóle dowiedział się, że jest ścigany.

      Zgadzam się, że sprzedawanie towarów których nie ma się w magazynie jest nie w porządku (chyba, że się to jednoznacznie napisze na aukcji: towar sprowadzam po zamówieniu etc.). Ale też niewycofanie oskarżenia po zwrocie pieniędzy to durne pieniactwo - zwłaszcza, że wystarczy przejrzeć komentarze tego sprzedawcy (ani jednego negatywu!), żeby zobaczyć że nie jest to jakiś oszust.

      Nie bronię go na siłę, oczywiście że powinien to załatwić (tzn. zwrot kasy) sprawniej i szybciej. Ale ciąganie gościa po sądach i wysyłanie po niego trzech policjantów - przecież to śmieszne.

      • rydzyk_fizyk Re: Do sądu za 33 zł - niebezpieczny biznes w int 18.06.10, 11:13
        To sprawa karna - nie ma w niej żadnego pozwu.
    • Gość: ABCD policja i prokuratura IP: *.disney.com 18.06.10, 10:44
      nie ruzumiem. Niedawno zostałem okradziony przez wykonawcę remontu w
      mieszkaniu - wyniósł mi sprzęt z mieszkania i przywłaszczył
      zaliczki. Policja przyjęła zgłoszenie, ale prokuratura odesłała z
      kwitkiem uznając, że to cywilna sprawa. Wartość - w sumie ponad
      3tys. Nie rozumiem doprawdy czym kieruje się wymiar tzw.
      sprawiedliwości..
      • Gość: law Musisz zglosić, że miał ten zamiar od początku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:48
        Oszukał cię...wtedy siądzie na niego prokurator.
      • pelikan19691 Re: policja i prokuratura 18.06.10, 12:06
        Policja przyjęła zgłoszenie, ale prokuratura odesłała z
        > kwitkiem uznając, że to cywilna sprawa. Wartość - w sumie ponad
        > 3tys. Nie rozumiem doprawdy czym kieruje się wymiar tzw.
        > sprawiedliwości..
        Przypuszczam że na pierwszej stronie jest uzasadnienie do takiego zachowania
        prokuratury. Jest a przynajmniej być powinno.
      • Gość: Wymiar Re: policja i prokuratura IP: 208.110.80.* 18.06.10, 18:09
        Ten "wymiar" kieruje się brakiem elementarnej wiedzy i logiki.
        Cóż więcej potrzeba - a niejasne interesiki wyrobników tego wymiaru?
      • hugow Re: policja i prokuratura 19.06.10, 10:21
        Gość portalu: ABCD napisał(a):

        > nie ruzumiem. Niedawno zostałem okradziony przez wykonawcę remontu w
        > mieszkaniu - wyniósł mi sprzęt z mieszkania i przywłaszczył
        > zaliczki. Policja przyjęła zgłoszenie, ale prokuratura odesłała z
        > kwitkiem uznając, że to cywilna sprawa. Wartość - w sumie ponad
        > 3tys. Nie rozumiem doprawdy czym kieruje się wymiar tzw.
        > sprawiedliwości..

        źle zgłosiłeś - widocznie opisałeś sprawę jak cywilną
        Należy zgłosić jako sprawę z 286 k.k. - czyli doprowadzenie do niekorzystnego
        rozporządzenia mieniem i tak naświetlić fakty aby uwypuklić wszystkie elementy
        potwierdzające, że chodzi o 286 k.k.
        poza tym - dlaczego poszedłeś na policję? sprawę zgłasza się poleconym lub
        osobiście z potwierdzeniem odbioru pisma na kopii w biurze podawczym PROKURATURY.
        Potem oni ruszają a policja wzywa już na ich polecenie.
        Gość portalu: Sze-fu napisał(a):

        > Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
        > INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
        > cała procedura, za która my podatnicy płacimy!

        nie za 33 złote a 165ooo - ten jeden zgłaszający to jeden z wielu oszukanych

        three-gun-max napisał:

        > lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "
        > o mnie" ;-)

        Jak mnie ktoś na allegro oszuka i zgłaszam sprawę - to zawsze zgłaszam w 3 miejsca:
        - urząd kontroli skarbowej (prośba od zatroskanego podatnika o sprawdzenie
        rzetelności sprzedawcy, który prawdopodobnie uszczupla dochody do budżetu a więc
        działa na moją szkodę jako podatnika)
        - prokuratura (powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu
        286 kk przez osobę posługującą się danymi jak te jakie podał sprzedawca oszust)
        - policja albo osobiście albo przez stronę www.

        mapokl napisał:

        > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

        kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
        przecież prezentów.
        uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
        wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
        rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

        manhu napisał:
        > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
        > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

        To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
        napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
        dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
        kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
        oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
        kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
        pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
        pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
        do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
        dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
        równolegle.
        Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
        osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
        wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
        pojmowania przedsiębranego działania,
        podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
        § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
        bezprawnie zabranej rzeczy.
        § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
        podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
        § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
        ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


        Gość portalu: malu napisał(a):
        > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
        > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
        > zasadne.

        Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
        oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
        skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
        zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
        złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
        tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
        prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
        Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

        to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
        się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
        na policję.
        Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
        miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
        miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
        złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
        Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
        poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
        tym, ze oszukany sprawe zglosil.
        Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
        "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
        sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
        do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
        a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
        Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
        doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
        rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
        wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
        doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
        prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
        sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
        podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
        towar.
        • Gość: RAFI Skazac oszusta IP: *.piekary.net 19.06.10, 10:25
          Towaru nie mial a oferowal, wiec jest zwyklym oszustem i nalezy go skazac na
          kare wiezeinia tam nieh przemysli swoje postepowanie. Ja jak cos kupuje na
          allegro to licze ze sprzedawca ma towar, bojak mozna psrzedawac cos czego sie
          nie ma. OSZUST TO PIERDLA
    • tom.gorecki Po co dzieci neo się pultają? 18.06.10, 10:56
      Jeśli miał w regulaminie aukcji napisane, że trzeba go pytać o dostępność, to nie ma tematu. Biorąc udział w aukcji powinien regulamin czytać.

      Facet zamówił towar, towar się spóźnił. Normalna rzecz.

      Gazeta niech lepiej się dowie KIM jest skarżący i jaki ma wpływ na sąd i policję, że te tak ochoczo się zajęły jego sprawą i nie słuchają argumentów.

      Pewnie polityk, tatuś jakiegoś oficjela lub inny mafiozo.

      Inna sprawa, że sprzedawca zwlekał ze zwrotem 3 dych - głupi, to teraz ma problem. Nauczy się oddawać od razu.
      • tty0 Re: Po co dzieci neo się pultają? 18.06.10, 12:27
        Jeśli w artykule chodzi o ten sklep:
        www.hawke.sklepy24h.pl/index.php?page=dzial&dzial_id=807
        to w regulaminie nie jest napisane, że TRZEBA pytać o dostępność, jest tylko że
        prosi aby to robić. Można to rozumieć tak, że pytanie o dostępność jest mile
        widziane, ale nie wymagane.

        A jeśli chodzi o zachowanie policji, to w sprawie o oszustwo liczy się to, jaki
        sprzedający miał zamiar w chwili popełnienia czynu. Jeśli od początku planował
        oszukać sprzedającego, to jest to oszustwo, nawet jeśli zwrócił później
        pieniądze (zwłaszcza jeśli to zrobił już po tym, jak zaczęła ścigać go policja).
        Można traktować najwyżej jako okoliczność łagodzącą.
        Podobnie jak z kradzieżą - jeśli ktoś zwinie innej osobie rower, to nawet jeśli
        po tygodniu go odda, nie zmienia to faktu, że była to kradzież.
        • tom.gorecki Re: Po co dzieci neo się pultają? 18.06.10, 13:24
          "Proszę dzwonić." na drzwiach
          oznacza, że MAM zadzwonić, zanim komuś do domu wejdę, czy tylko MOGĘ?

          :>

          bo coś takiego, jak zasada, że "grzeczna prośba = muszę się dostosować" spłynęło chyba wraz z przedwojennym pokoleniem do rynsztoka wraz z dobrym wychowaniem.

          Zwłaszcza, że to zdanie:
          "Zawsze przed dokonaniem zakupu oraz wpłatą na konto prosimy o kontakt z nami. "

          Oznacza ZAWSZE PYTAĆ. Ni mniej, ni więcej.

          Facet jest kryty - chyba, że go skarży ustawiony kolo, z "niezawisłymi" i Policją w karmanie.
          • Gość: amx Re: Po co dzieci neo się pultają? IP: *.bemowonet.pl 18.06.10, 19:47
            facet mając sklep internetowy na allegro musi stosować się do KC i
            do regulaminu allegro - własne regulaminy to może sobie tworzyć we
            własnym sklepie, na własnym serwerze - sprzedając przez allegro musi
            się podporządkować allegrowskim zasadom

            nic tak nie wku...a jak sprzedawcy nie mający na stanie tego co
            wystawiają...
            • tom.gorecki Re: Po co dzieci neo się pultają? 18.06.10, 22:36
              Byzydura. Powie, że jak wystawiał, to miał towar a jak facet wpłącił kasę, to mu
              się skończył.

              A KTO kazał facetowi wpłacać kasę na ślepo? :D

              Czemu za pobraniem nie wziął?

              W anglosaskim sądownictwie istnieje coś takiego, jak "due diligence" a i u nas
              sądy potrafią spytać dlaczego to zrobił.

              Głupotą sprzedawcy było niezwrócenie pieniędzy w odpowiednim czasie. Teraz za
              chciwość zapłaci czasem.
        • Gość: porcupine Re: Po co dzieci neo się pultają? IP: 208.110.80.* 18.06.10, 18:15
          > A jeśli chodzi o zachowanie policji, to w sprawie o oszustwo liczy się to, jaki
          > sprzedający miał zamiar w chwili popełnienia czynu. Jeśli od początku planował
          > oszukać sprzedającego, to jest to oszustwo, nawet jeśli zwrócił później
          > pieniądze (zwłaszcza jeśli to zrobił już po tym, jak zaczęła ścigać go policja)

          Napisane jest wyraźnie, że zrobił to dużo wcześniej, czemu więc
          podnosisz tę kwestię, nie czytając?
          • tty0 Re: Po co dzieci neo się pultają? 19.06.10, 00:27
            "15 października Marcin Potyński zrobił przelew. Ale trzy tygodnie wcześniej
            rozgoryczony klient zażądał na komisariacie ścigania sprzedawcy."

            Czyli sprawa została zgłoszona na policję zanim zwrócił pieniądze. Co prawda
            sprzedawca teraz twierdzi, że nie wiedział o tym, że sprawa została zgłoszona,
            ale to jest jego wersja. W artykule nie jest napisane, jak to wyglądało od
            strony kupującego.
        • hugow Re: Po co dzieci neo się pultają? 19.06.10, 10:22
          tty0 napisał:
          > A jeśli chodzi o zachowanie policji, to w sprawie o oszustwo liczy się to, jaki
          > sprzedający miał zamiar w chwili popełnienia czynu. Jeśli od początku planował
          > oszukać sprzedającego, to jest to oszustwo, nawet jeśli zwrócił później
          > pieniądze

          Dokładnie tak jak piszesz - ale ludzie u nas nie znają swoich praw.

          Gość portalu: ABCD napisał(a):

          > nie ruzumiem. Niedawno zostałem okradziony przez wykonawcę remontu w
          > mieszkaniu - wyniósł mi sprzęt z mieszkania i przywłaszczył
          > zaliczki. Policja przyjęła zgłoszenie, ale prokuratura odesłała z
          > kwitkiem uznając, że to cywilna sprawa. Wartość - w sumie ponad
          > 3tys. Nie rozumiem doprawdy czym kieruje się wymiar tzw.
          > sprawiedliwości..

          źle zgłosiłeś - widocznie opisałeś sprawę jak cywilną
          Należy zgłosić jako sprawę z 286 k.k. - czyli doprowadzenie do niekorzystnego
          rozporządzenia mieniem i tak naświetlić fakty aby uwypuklić wszystkie elementy
          potwierdzające, że chodzi o 286 k.k.
          poza tym - dlaczego poszedłeś na policję? sprawę zgłasza się poleconym lub
          osobiście z potwierdzeniem odbioru pisma na kopii w biurze podawczym PROKURATURY.
          Potem oni ruszają a policja wzywa już na ich polecenie.
          Gość portalu: Sze-fu napisał(a):

          > Co z WAs za durnie! jakie allegro czytać nie umiecie? SKLEP
          > INTERNETOWY! NIe rozumiecie, że za 33zł, które zostały zwrócone jest
          > cała procedura, za która my podatnicy płacimy!

          nie za 33 złote a 165ooo - ten jeden zgłaszający to jeden z wielu oszukanych

          three-gun-max napisał:

          > lol, facet nawet na VAT-cie za przesyłke kombinuje. Przeczytajcie jego strone "
          > o mnie" ;-)

          Jak mnie ktoś na allegro oszuka i zgłaszam sprawę - to zawsze zgłaszam w 3 miejsca:
          - urząd kontroli skarbowej (prośba od zatroskanego podatnika o sprawdzenie
          rzetelności sprzedawcy, który prawdopodobnie uszczupla dochody do budżetu a więc
          działa na moją szkodę jako podatnika)
          - prokuratura (powiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z artykułu
          286 kk przez osobę posługującą się danymi jak te jakie podał sprzedawca oszust)
          - policja albo osobiście albo przez stronę www.

          mapokl napisał:

          > Nie wiele osób z was widać zdaje sobie sprawę ile kosztuje magazynowanie,

          kosztuje dużo i za to płaci Tobie klient w cenie produktu - nie robisz mu
          przecież prezentów.
          uczciwy sprzedawca jak ma kłopot z dostawą - dzwoni i emailuje do klienta
          wyjaśniając powód opóźnień i proponuje alternatywne korzystniejsze dla klienta
          rozwiązania - najlepiej z jakimś nie wspominanym prezentem.

          manhu napisał:
          > Oszustwo jest OCZYWISTE a artykuł zmanipulowany:
          > "zwrócił klientowi całą kwotę. Co prawda dwa miesiące po zakupie"

          To że zwrócił kwotę nie ma tu nic a nic do rzeczy. Jeśli sprzedawałby towar i
          napisał, że dostawa 24h po wpłacie, a towar nadałby dopiero tydzień po wpłacie -
          dochodzi do oszustwa - doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
          kupującego, przestępstwo z art 286 zw. popularnie oszustwem. Dlatego, że
          oszukany miał w momencie decyzji o rozporządzaniu swoim mieniem informację, że
          kupuje towar który będzie do niego wysłany w ciągu 24h od momentu jak wpłaci
          pieniądze. Oszust tego nie dotrzymawszy - już podlega pod 286kk - a jeśli
          pieniądze odda - to w dniu pierwszej rozprawy mamy 1 rozprawę karną, ale jeśli
          do dnia pierwszej rozprawy oszust kasy nie odda - to oprócz sprawy karnej
          dochodzi rozprawa cywilna, którą na wniosek pokrzywdzonego można prowadzić
          równolegle.
          Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną
          osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą
          wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego
          pojmowania przedsiębranego działania,
          podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
          § 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot
          bezprawnie zabranej rzeczy.
          § 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
          podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
          § 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej,
          ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.


          Gość portalu: malu napisał(a):
          > Uważam, że kara i uruchomiona machina jest niewspółmierna do
          > popełnionego błędu, ale samo orzeczenie winy jak najbardziej
          > zasadne.

          Nie zgadzam się. Ten jeden oszukany który zgłosił to czubek góry lodowej. Na 100
          oszukanych na policję wybierze się 1. Na 10 którzy się wybrali, jeden złoży
          skuteczne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na pięciu którzy
          zgłosili skuteczne zgłoszenie o podejrzeniu przestępstwa, jeden zdecyduje się
          złożyć dodatkowe wyjaśnienia i doprowadzić sprawę do końca. Jeśli każdy przekręt
          tego oszusta był na 33 złote - to masz tu przekręt na 33*100*10*5 = 165000 =
          prawdopodobnie facet statystycznie oszukał na niewielkie ale jednak mieszkanie.
          Jeśli dostanie mniej niż 8 lat to będzie kpina.

          to już stara metoda - najpierw "sprzedaje się" towar którego się nie ma, zgarnia
          się kasę, towaru się nie wysyła, a oddaje się tylko tym, którzy zgłosili sprawę
          na policję.
          Już 2 razy miałem pecha trafić na takich. Jeden poszedł siedzieć za 35 zł, na 6
          miesięcy, a drugi ma zaczęte sprawy (ale nie przeze mnie - mi wysłał po 2
          miesiącach po ostrej korespondencji z mojej strony, ale innym wysłał dopiero jak
          złożyli zawiadomienie na policję i domagał się od nich odwołania zeznań).
          Klient po zgłoszeniu oszustwa nie musi odwolywac zeznan - i nie powinien,
          poniewaz oszust mogl wyslac towar po tym gdy dostal zawiadomienie z policji o
          tym, ze oszukany sprawe zglosil.
          Kiedys mialem juz takiego oszusta jak E***, nazywal sie A*** K***, i
          "sprzedawal" kody doladowujace do Orange - bral pieniadze, kodow nie wysylal,
          sprawe zglosilem, jak dostal z Policji / Prokuratury zawiadomienie i zaproszenie
          do zlozenia wyjasnien, pieniadze zwracal tylko tym, ktorzy zlozyli doniesienie,
          a tym ktorzy nie zlozyli doniesienia - nic nie zwracal.
          Oczywiscie potem odpada roszczenie cywilne. Ale karne zostaje - to, ze towar
          doszedl nie zmienia faktu ze doprowadzil oszukanego do niekorzystnego
          rozporzadzenia mieniem a towar wysyla tylko po to by ludzie zglaszajacy Policji
          wyszli na durniow. Co najwyzej jesli ktos oszukanego wezwie - niech oszukany
          doda, ze towar lub zwrot juz doszedl - ale dopiero po zgloszeniu sprawy na
          prokurature. Inaczej moga oszukanego skazac za wprowadzanie wymiaru
          sprawiedliwosci w blad a przeciez oszukany nic niewlasciwego nie zrobil. Nalezy
          podtrzymac zeznania uzupelniajac je o to, że w wyniku zgloszenia - E*** doslal
          towar.
    • wietke jeszcze powinni go spałować za to 18.06.10, 10:57
      niech się nauczy że towar się na czas wysyłA A NIE ZAKŁADA AUKCJE CZY
      WYSTAWIA TOWAR NA SPRZEDAŻ KTÓREGO NIE MA I LICZY ŻE DOSTAWCA MU NA
      CZAS DOWIEZIE -A TAK POZA TYM TO CHYBA TYLKO WYKROCZENIE JEST
    • Gość: bill Obie baby kłamią jak z nut !! IP: *.acn.waw.pl 18.06.10, 11:08
      miałem podobną sytuację i kiedy okazało się, że pieniądze zostały zwrócone
      sprawa została przez policję zamknięta.

      pieprz***ne półgłówki ten sam przepis raz interpretują tak a raz inaczej.

      mam nadzieję, że w sądzie facet wygra a następnie zaskarży klienta oraz
      psiarnię za bezpodstawne zatrzymanie.

      cholerna bananowa republika
      • Gość: lobotomek Re: Obie baby kłamią jak z nut !! IP: 208.110.80.* 18.06.10, 18:19
        > pieprz***ne półgłówki ten sam przepis raz interpretują tak a raz inaczej.

        Przecież to definicja baby - żadnych stałych zasad w rozumowaniu.
        Zasady dorabia się do własnych potrzeb, tak im dopomóż buk.
    • Gość: chestanczyk Ale się chłopaki w policji i prokuraturze nudzą IP: *.chello.pl 18.06.10, 11:09
      Nikt nie chce napadać, gwałcić ani molestować, czy tam co jeszcze ... A nie
      każdy jest kibicem mundialu. Ale noc w celi wygląda jednak na brak prawnego
      profesjonalizmu.
      pieniacze są wieczni, kiedyś o miedze, dziś nowocześnie.
    • Gość: nonie co Wy z tymi regulaminami... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:20
      jak bardzo źle, że ludzie są tak mało świadomi swoich podstawowych praw. Są oczywiste zasady regulowane ustawowo i żaden regulamin tego nie powinien móc zmienić. Z własnego doświadczenia wiem, że nie przestrzega się generalnych przepisów wprowadzając jakieś własne wymysły regulaminowe. Ostatnio nie zaakceptowałem automatycznego przedłużenia umowy terminowej... i teraz muszę do sądu, bo nikt w tym kraju nie dba o klienta. Narzucane oczywiste nierówności w umowach są plagą i zarazem dowodem na słabość tego państwa. Regulamin w każdym domu! ...i są tacy co to zaakceptują. Boję się, że większość.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka