teamwork
21.03.04, 15:05
kilka dni temu po dlugiej nieobecnosci zwiedzalismy Warszawe. Znajomym
chcielismy pokazac winiarnie fukierowska na Starowce. Lokal w tym klimacie
nie istnieje. O zgrozo - jakas kiczowato i tandetnie wygladajaca restauracja
zapuscila tam korzenie. Czy taki zasiedzialy, od wiekow i pokolen znany -i
nawet za czasow PRL odbudowany i z respektem dla tradycji tego miejsca
(winiarnia) prowadzony lokal mozna tak brutalnie - zlikwidowac?