Dodaj do ulubionych

Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica?

    • Gość: Mieszkanka Mokotws Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 217.8.176.* 04.10.10, 11:29
      Mam nadzieję, że nie ubędzie miejsc do parkowania po remoncie, bo bardzo się tego obawiałam. Samochodów się ludzie nie pozbędą, a pisanie ze w centrum jest dobra komunikacja to jakaś krótkowzroczność, bo przeciez czasem pracuje sie poza miastem i co mi z tego ze w centrum jest komunikacja, jak poza Warszawe nią nie dojadę.Słusznie, że jest dużo miejsc, bo rzeczywiście po remoncie Al. Ujazdowskich zostało na całej ulicy chyba 10 miesc parkingowych a to dopiero jest bzdura. A Panowie który porównuja Warszawę do Paryża na pewno nigdy tam nie byli i nie zauważyli a) mnóstwa parkingów w tym duzo pobudowanych podziemnych w ścisłym centrum b) ulic zawalonych samochodami, które stoja jak chcą c) mniejszej ilości idiotycznych słupków stawianych w najmniej potrzebych miejscach np. przy wyjeżdzie z parkingu przed SGH, gdzie słupeczki skutecznie zasłaniaja widok nadjeżdzających samochodów d) ulice w Paryżu sa znacznie szersze niz duża część w Warszawie i na każdej parkuja samochody. Także cieszy mnie ze miejsc parkingowych nie ubędzie :-) Co do Warszawy ogólnie to tego debila co powykładał kostka Marszałkowską, po której nie da się chodzic - puściłabym go w szpilkach biegiem codzinnie po godzinie, żeby zobaczył jak bardzo niewygodnie się po tym chodzi.
      I jeszcze jedno: bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie informacja w urzędzie dzielnicy, że z powodu remontu Mokotowskiej - na której mam "swoje" parkometry - mogę parkować gdzieklwiek w pobliżu, bez konieczności zmiany karty parkingowej. No normalnie "urząd pokazał ludzką twarz" :-)
      • Gość: sky_fifi Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.182.160.167.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.10.10, 21:05
        Nie musisz mu kazać biegać w szpilkach, wystarczą przyzwoite męskie buty na skórzanej podeszwie :-), poczuje na własnych stopach, co to znaczy nieszlifowana kostka :-)
    • 123jna Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? 04.10.10, 11:52
      Przykro mi, ze takie glupie decyzje utrudniajace pieszym poruszanie sie po miescie podejmuja kobiety. Przedtem Nenkel(?) teraz jakas nowa. "Podlizuja" sie mezczyznom uwazajac miejsca parkingowe za najwazniejsze, sa bardziej papieskie niz sam papiez, jak sie to mowi. Moze by jednak przywrocic na kierownicze stanowiska jakiegos inteligentnego mezczyzne. Jestem feministka ale wiem takze, ze kobiety sa tak facetom podporzadkowane, ze przejmuja ich punkt widzenia. Bo kobiet powinien byc (i madrych mezczyzn): miasto dla mieszkancow nie samochodow, dla wozkow inwalidzkich czy dzieciecych, dla zakochanych, idacych pod reke par. 1,% metra chodnika tu nie wystarczy. Znow wazniejsze jest miejsce dla czolgow a nie dla piszych - jak za komuny.
      • Gość: :))) Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.uznam.net.pl 05.10.10, 06:15
        "Miasto dla mieszkańców a nie samochodów" - ale chodzi ci o mieszkańców bez samochodów, prawda? A co mają zrobić tamci? Wynieść się? Lekarstwem na brak parkingów ma być jeszcze mniej parkingów?

        "Znow wazniejsze jest miejsce dla czolgow a nie
        > dla piszych - jak za komuny."

        Owa komuna nigdy nie była aż tak beznadziejnie głupia, jak obecne czasy, więc nie rób takich porównań. Szczyty idiotyzmu przypadają na okres władzy kleru w Polsce: zobacz parking pod placem Wilsona. Żeby coś takiego zrobić, trzeba wielu ludzi, którzy rozum zamienili na wiarę.
    • Gość: Ramones Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 12:16
      Do wieśniaków z Mokotowskiej, którzy cieszą się, że miejsca parkingowych nie ubędzie - pojedźcie sobie do Paryża i zobaczcie jak tam wyglądają uliczki. Zresztą tak jak jest w artykule, prawie cała Europa - ta Zachodnia, cywilizowana - odeszła już dawno od parkowania na skos.
      Miejsc parkingowych w centrum tak dużego miasta ma ubywać i basta! Przybywać ma za to linii metra i tramwajowych.
      Wiem, wiem, póki co mamy jedną linię metra. Ale od tego trendu nie ma odwrotu. Chcemy mieć więcej urokliwych uliczek z kafejkami - jak w Paryżu - to tylko dzięki sukcesywnemu zmniejszaniu miejsc parkingowych (jeśli już to TYLKO PARKOWANIE RÓWNOLEGŁE) i poszerzaniu chodników.
      Tak dla wyjaśnienia, nie jestem żadnym pseudo czy prawdziwym ekologiem, mam w rodzinie dwa samochody ale mieszkam poza ścisłym centrum i auta parkujemy w garażu. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy kupować mieszkanie w centrum, gdzie musiałbym liczyć na farta, że znajdę wolne miejsce parkingowe. Być może kiedyś wrócę do centrum (kiedyś tam mieszkałem), ale albo znajdę mieszkanie z miejscem parkingowym, albo zdecydujemy się na rezygnację z aut na rzecz komunikacji publicznej. Z taką radykalną decyzją poczekam jednak chyba do powstania drugiej linii metra (całej, nie tylko "ogryzka centralnego") i jeszcze większego rozpowszechnienia się bus-pasów. Do tego czasu - jeszcze pewnie łaaadnych parę lat - posiedzę z rodziną na obrzeżach miasta.
    • Gość: KRM Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 12:19
      Popieram remont Mokotowskie i to że pozostawiono prawie taka sama ilość miejsc do parkowania, mieszkam niedaleko, więc wiem że tam zaparkować jest bardzo trudno. A praktycznie jeżdzę samochodem tylko w weekendy, bo w tygodniu to nie ma szans na wolne miejsce. Mieszkańcy Środmieścia też mają prawo do posiadania samochodu i możliwości parkowania. Po ostatnim remoncie zlikwidowali ok. 40 miejsc z Alej Ujazdowskich - zostały nieliczne, które są przeznaczone dla ambasad , OBWE. A co np. parkingi przy ministerstwach stoją puste a mozna by tam np. parkować w weekend do godziny 7 w poniedziałek albo tez wieczoramy od g. 18 do g. 7
    • mimi.ko Chodniki są dla pieszych a nie dla samochodów 04.10.10, 12:26
      Jeżeli ktoś ma samochód to niech się martwi o miejsce do parkowania. Trudno sobie wyobrazić bezkolizyjne mijanie się dwóch osób z naprzeciwka na szer. chodnika 1,2 m np. osoby z wózkiem z zakupami czy osoby niepełnosprawnej. A za taki remont nie tylko ZDM ale i prezydent Warszawy odpowiada.
    • Gość: Jacek Niech ktoś ograniczy dr Brzezińskiemu możliwość IP: *.polkomtel.com.pl 04.10.10, 12:36
      parkowania pod domem
    • Gość: T Trzeba tam jakośdojechać IP: *.chello.pl 04.10.10, 12:53
      A jednak większość ludzi jexdzi samochodami, zwłaszcza tych płacących podatki.
      Gazeciarze promują lewaków, których jest w Warszawie kilka tysięcy a ich roszczenia utrudniajążycie normalnych ludzi płacących podatki.

      Może by tak wprowadzić na chodnikach bramki i opłatę od każdego odcinka po którym ktoś przejdzie. A juzzdecydowanie powinni wprowadzicopłaty za ścieżki rowerowe.
      • robert_wwa Re: Trzeba tam jakośdojechać 04.10.10, 13:02
        Większość jeździ samochodami, tak marzycielu niech tak będzie. Ale za to z małymi wyjątkami WSZYSCY chodzą pieszo. I to przebij.
      • Gość: gosc Re: Trzeba tam jakośdojechać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.10, 16:39
        > A jednak większość ludzi jexdzi samochodami

        Nieprawda. W Śródmieściu 80% jeździ zbiorkomem.
    • Gość: miiso Spoko, da się zrobić: IP: 193.59.173.* 04.10.10, 13:04
      Kilka ostrych gwoździ na sztorc przymocowanych do dziecięcego wózka i samochodziarze sami przestaną parkować!
      • Gość: Hmmmm Re: Spoko, da się zrobić: IP: *.aster.pl 04.10.10, 13:08
        Czyżby misio namawiał do złamania prawa? Bo czymże jak nie łamaniem prawa są takie groźby?
        • Gość: Huraa Re: Spoko, da się zrobić: IP: *.acn.waw.pl 04.10.10, 13:18
          Brawo, nareszcie ktoś pomyślał o zmotoryzowanych!!!!
    • Gość: mieszkaniec dr Brzeziński się myli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 13:21
      Większość samochodów parkujących w rejonie Kruczej, Pl. Trzech Krzyży i Mokotowskiej nie należy do mieszkańców. To przyjezdni do centrum urzędnicy i pracownicy innych instytucji i firm. Późnym wieczorem i rano miejsc parkingowych jest sporo wolnych, najazd zaczyna się rano gdy zaczynają pracować okoliczne ministerstwa, urzędy i biura firm. Wieczorem odjeżdżają. To nie mieszkańcy generują ten ruch i zajmują miejsca. To pracujący w okolicy, mimo tak zachwalanego transportu publicznego, przyjeżdżają samochodami. Opłaty za parkowanie są niskie, ale i tak, gdy parkometry przeszły z firmy prywatnej pod zarząd miasta, to kontrole znacznie osłabły. Przejdźcie tymi ulicami i zobaczcie ile jest aut parkujących bez opłat. Mieszkańcy są tu gatunkiem czwartej kategorii i nikt się z ich interesami nie liczy.
      Władze miasta interesują się tylko igrzyskami i imprezami masowymi a dla mieszkańców i sklepikarzy jak najwyższymi czynszami. Mam nadzieję, że zdołam się stąd wyprowadzić.
      • Gość: Glonojad Re: dr Brzeziński się myli IP: *.home.aster.pl 04.10.10, 21:13
        To czemu mieszkańcy protestują? Czy sądzisz, że po prostu ktoś się pod tych mieszkańców podszywa?
    • Gość: Ram Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 13:26
      Już tak nie ma i nigdy nie będzie, że właściciele aut, mieszkający w ścisłym centrum będą mogli krzyczeć "mają być miejsca parkingowe, bo mamy samochody i to nam się należy". TO SE NE WRATI. Szczerze mówiąc, to po remoncie Ujazdowskich miałem nadzieję, że przy kolejnych generalnych remontach ulic w ścisłym centrum zamiana parkowania na skos na parkowanie równoległe stanie się normą. Jak widać na przykładzie Mokotowskiej tak się nie dzieje. Idę o duży zakład, że takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny. Na pewno znalazło się "wpływowe lobby znamienitych mieszkańców" tej ulicy, które zadziałało, że został klepnięty taki a nie inny projekt remontu.
      Oczywiście odezwą się/już odzywają głosy, że tego typu ograniczania ilości miejsc parkingowych mogłyby się odbywać dopiero po wybudowaniu całej drugiej linii metra, i generalnie po znaczącym rozwoju/unowocześnieniu komunikacji publicznej w Warszawie. Ja jednak uważam, że to powinno dziać się równolegle. Większość bowiem powierzchni ścisłego centrum jest pod władaniem zaparkowanych wszędzie aut (zastawione chodniki, wysepki, często powierzchnie zielone) i jeśli się nadarza okazja zmiana sukcesywnych - jak remont tak fajnej uliczki jak Mokotowska - to należy to wykorzystać i "zadekretować" parkowanie równoległe, z korzyścią dla szerszych chodników.
      I tak jeszcze minie wiele lat zanim takie parkowanie się upowszechni i argumentacja, żeby na razie - dopóki nie ma II linii metra i lepszej komunikacji tramwajowej/autobusowej - odpuścić sobie taką np. Mokotowską, pozostawiając ją załadowaną autami jest moim skromnym zdaniem dużym błędem. Mozolna edukacja zmotoryzowanych warszawiaków, że miejsc parkingowych - niestety - będzie ubywać powinna zaczynać się właśnie od ścisłego centrum.
      Bo co, teraz wydane zostaną miliony na gruntowny remont (kostka kamienna, etc.) z opcją parkowania na skos, a a za 5 lat ma być kolejny?
      Najważniejsze jest uświadamianie, że mieszkając w centrum, a szczególnie w takich rejonach jak Mokotowska, Ujazdowskie, Plac Trzech Krzyży, Emilii Plater, etc., trzeba się będzie liczyć z tym, że miejsc parkingowych będzie jak na lekarstwo.
      Podam taki ekstremalny przykład Tokio, gdzie nie zarejestrują auta (dotyczy to pewnych dzielnic) jeśli właściciel nie wylegitymuje się dokumentem poświadczającym, że posiada (ma wynajęte) miejsce parkingowe. To jest oczywiście ekstremum, ale oczekiwanie, że zamieszkam sobie na Mokotowskiej i będę oczekiwał, że łatwo będzie mi zaparkować jest jakąś aberacją. Centra miast mają być zwrócone pieszym!

      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:19
        Dochodzimy do sedna. Obecnie budując nową inwestycję w centrum dostaje się maksymalnie 2 ( lub mniej) miejsca parkingowe na lokal. Chodzi oczywiście o miejsca budowane przez deweloperów w garażach podziemnych. Przedtem było to minimum. Ta zmiana podyktowana jest chęcią wyeliminowania prywatnego ruchu z centrum. Dlaczego : Bo jak się nie umie rozwiązać problemu naprawdę to wymyśla się rozwiązanie "psychologiczne". Np samochody są be. Wstaw cokolwiek w miejsce be np niezdrowe.
        Co do parkowania w skos. Wbrew pozorom w ciągu komunikacyjnym jakim jest Mokotowska w ciągu dnia parkowanie bokiem po obu stronach mogłoby spowodować jeszcze większe zwężenie chodników. Co prawda auto zajmuje tylko 2 m zamiast prawie 5, ale jezdnia do zaaparkowania powinna być szersza. Mokotowska jest dość ruchliwa i parkujące równolegle pojazdy dość skutecznie ją by blokowały. Stąd konieczność poszerzenia jezdni. Nowa jezdnia jest węższa od dawnej.
        Co do przewagi pieszych na ulicy to wynika z prostego faktu. Także kierowcy i pasażerowie parkowanych pojazdów muszą do nich dojść. Czasem dłuższy kawałek, bo miejsc brakuje. Zamknięte koło.
        Parkujące na chodnikach, wysepkach czy trawnikach auta powinny być bezwzględnie natychmiast wywożone. Wpływy przeznaczyć na budowę parkingów podziemnych. Choćby pod placami.
    • Gość: Peace Po co ta wojna polsko-polska ;) IP: *.128.33.188.static.crowley.pl 04.10.10, 13:28
      Auta ma kazdy, wózek czasem też, trochę wzajemnej empatii
      - i dziennikarze nie będą mieli o co piany toczyć :)
    • Gość: Adam Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 178.73.63.* 04.10.10, 14:15
      Niestety jest także na odwrót. Tam gdzie pieszym w ogóle samochody nie przeszkadzały, bo mieli bardzo szeroki chodnik, w ciągu ostatnich kilku dni zagrodzono już do końca słupkami. Tak się stało na Powsińskiej przy Sw. Bonifacego na przeciw bazarku. Tam jest kilka banków, sala z trzema bankomatami, ponad 20 różnych sklepów, pizzeria, herbaciarnia, pralnia, sklep z obuwiem, kwiaciarnia, kilka sklepów z odzieżą, itd. To jest centrum Sadyby. Obok bazarek, markPol, mnóstwo różnych usług, fryzjer, szewc, pralnia, a ZAPARKOWAĆ NIE MA GDZIE. W tym miejscu nie ma potrzeby, aby chodnik był tak bardzo szeroki (chyba z 10metrów ma), dotychczas był absolutnie wystarczający - dobrze służył i pieszym i kierowcom, którzy często na chwilę muszą się zatrzymać, aby coś załatwić w bankach, w sklepach, przenieść do auta ciężką paczkę z pralni, zakupy, pójść do szewca... itd. Teraz nie ma w ogóle możliwości. Parking pod Best-Malem zawsze zapchany głównie przez autokary, Boczne uliczki - nawet nie ma o czym marzyć. Mokotów nie dba o nas, dla radnych najważniejsze jest cokolwiek zrobić - nieważne jest dla nich, że często robią coś przeciw mieszkańcom, bezmyślnie i głupio. Takim przykładem jest właśnie ta bezmyślna decyzja postawienia słupków. A gdzie parkingi? Przecież ludzie jeżdżą samochodami, czy tego nie widzą ci ludzie!? Pewnie mieszkają w ogóle w innej dzielnicy i mają to w nosie. Niestety tak to wygląda na Mokotowie, a na Sadybie szczególnie.
    • Gość: agnieszka Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.iimcb.gov.pl 04.10.10, 14:53
      Piszę jako szczęśliwa BYŁA mieszkanka Śródmieścia i Al. Ujazdowskich! Prawda jest taka, że w budynkach przy tych wszystkich ulicach mieszkają ludzie, którzy posiadają samochody. Te samochody muszą gdzieś stać, kiedy ich właściciele na codzień korzystają z KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ. Miasto nie daje tym ludziom żadnej szansy, nie ma nigdzie dostepnego dużego parkingu, dla mieszkańców ze starych kamienic, które nie posiadają wielopiętrowych garaży podziemnych. A ludzie w tych kamienicach też mają dzieci, wózki i zakupy do noszenia! Dlatego jestem święcie przekonana, że mieszkańcy tych domów bardzo się cieszą, że utrzymano tam parkowanie skośne. Szczęśliwie BYŁA mieskzanka Śródmieścia
    • Gość: Menel z Targowej Wont z beztalenciami architektury . Studia pokoń- IP: *.chello.pl 04.10.10, 15:21
      czyli za punkty dodatkowe za dobre pochodzenie z Zadupia i Szczyny Dolnej , a brak talentu nagrodziła im budowa socrealistycznych blokowisk i komitetów partii. Wont od warszawskich ulic ! Ulice , proszę szanownych niedouków są do jeżdżenia , a nie do patrzenia i podlizywania się bufetowi za byle zlecenie . Projektujcie w Barcelonie , Paryżewie , Mediolanie .... A tu dajcie se siana . Najwyżej dalej temperujcie ołówki .
    • Gość: pedro Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 15:52
      Obecnie w Europie na lokalnych ulicach robi się prawie wyłącznie równoległe miejsca parkingowe, ewentualnie prostopadłe (skośne są przy tak niewielkim ruchu jak na Mokotowskiej bez sensu - zajmują więcej lub tyle samo miejsca w przekroju ulicy, a mniej się ich mieści na długości niż prostopadłych).

      W centrach europejskich miast w ulicach dominują raczej ogródki kawiarniane niż zaparkowane samochody. Warszawa jest jednym z najbardziej nieprzyjaznych miast dla pieszych, rowerzystów i niepełnosprawnych jakie znam, a to nam raczej dobrze na przyszłość nie wróży...

      Jedno mnie zastanawia - kiedy ludzie zrozumieją, że nic nie jest za darmo? Kupując nowe mieszkanie w nowym budynku zazwyczaj jestem zmuszony do wykupienia miejsca w parkingu podziemnym za ok. 25 do 35 tysięcy złotych. Skąd wrażenie, że mieszkańcy Śródmieścia powinni mieć zapewnione darmowe miejsce parkingowe przed swoim domem? Posiadanie samochodu w śródmieściu to w większości miast raczej luksus niż oczywisty przywilej mieszkańca.

      Sam mieszkam w strefie płatnego parkowania i płacę abonament mieszkańca, który wynosi - jeśli dobrze pamiętam, ok 30zł rocznie, a powinienem - moim zdaniem, płacić co najmniej 200zł miesięcznie. Uważam, że uzyskany w ten sposób przez budżet Miasta dochód należałoby przeznaczyć na poprawę jakości i dostępności komunikacji publicznej.
      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:33
        Skos czy protopadle - na jedno wychodzi. Skośnie więcej miejsca zajmuje zaparkowany pojazd, ale mnie potrzebujesz na skręt = węższa jezdnia.
        Kupię miejsce parkingowe w Śródmieściu za 25 czy 35 tys złotych. Cena realna jest o minium podwójna. Pod warunkiem, że kupisz jeszcze mieszkanie za 15-25 tys za m2. Obcym nie sprzedają. Czyli mieszkaniec kamienicy, nawet odnowionej kamienicy nie ma szans na własny garaż koło domu.
        Co do ceny dla mieszkańców to opłata za parkowanie to nałożenie dodatkowego podatku od nieruchomości na mieszkańców ścisłego centrum posiadających auta. Rozumiem, że kwota 35 zł pokrywa uśredniony koszt obsługi parkomatów. Z drugiej strony parkomaty mają zagwarantować mieszkańcom Śródmieścia możliwość zaparkowania w okolicach własnego domu. Taka była idea jej wprowadzenia i w miarę się sprawdza. Wielu na forum, i nie tylko, już zapomniało o samozwańczych parkingowych, wojnach o miejsce itp. Być może nadszedł czas na podwyżkę ceny za godzinę na 4 zł ?
        Komunikacja publiczna nie ma nic wspólnego z samochodami i nie powinna byc dotowana z podatków za samochód. Innych niż płacone w cenie beznyny.
    • Gość: Mieszkaniec Mok... Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 16:04
      Witam

      Czytając niektóre komentarze, mam wrażenie że większość osób tu piszących nie było na Mokotowskiej.

      "Powinny być miejsca parkingowe. Po jednej stronie wzdłuż chodnika, po drugiej ukośnie, jak było przedtem."

      Na omawianym odcinku Mokotowskiej(Od Wilczej do Pięknej) była tylko możliwość parkowania skośnego. Nie było możliwości parkowania wzdłuż(równolegle)

      Kolejna sprawa, wystarczy poświecić kilka minut żeby w internecie znaleźć taką informację:

      "wprowadzenie stałej organizacji ruchu, w zakresie której należy wykonać (według modelu odlewniczego wypożyczonego od zamawiającego) i zamontować 127 szt. żeliwnych słupków blokujących typu syrenka h=80 cm;"
      Więcej informacji: www.informa24.pl/222,192727,Wykonanie-remontu-ul-Mokotowskiej-odc-Piekna-Wilcza-w-Wa,zamowienie.html?A=L&ModuleId=68&L=TV

      Chodnik rzeczywiście będzie miał szerokość 1,5m. Jako mieszkańca większa ilość miejsc parkingowych mnie cieszy, jednak powinna być inna szerokość chodnika np 2m, te 1,5m jest dość kłopotliwe.

      Pozdrawiam. Mieszkaniec Mokotowskiej.

      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:42
        Jestem pewien, że na przynajmniej części Mokotowskiej była możliwość. Przy końcu od Pięknej z całą pewnością. Po lewej (dawniej sklep motoryzacyjny rzemiosła) było bodaj w skos, a po drugiej stronie równolegle. Przy Hybrydach nie jestem pewien czy było możliwe parkowanie równoległe. Pod Retro Emocją i wcześniej było w skos. Na odcinku Plac Trzech Krzyży - Wilcza było równoległe po obu stronach i tak chyba pozostaje. Co do parkowania równoległego tuż za Wilczą po lewej to może ciągle stojące tam dostawcze pomyliły mi się z parkowaniem równoległym :)
        Jak widać Mokotowską chodziłem bardzo często, był okres, że kilka razy dziennie, tyle, że 30 lat temu.
        Co do szerokości chodnika 1,5 - zgdzam się, że 2 m to byłoby lepsze. Dlatego piszę o równoległym parkowaniu po jednej stronie. Znalazłby się brakujący metr :)
        • Gość: Mieszkaniec Mok... Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 18:22
          Witam

          Na Mokotowskiej mieszkam od urodzenia(21lat) i na tym odcinku(Wilcza-Piękna) miejsc do prarkowaniarównoległego nie było, tylko niektórzy tak parkowali(dostawcy,taxi itp) większość równolegle parkowała na wysepkach.
          Jako mieszkaniec, z takiej ilości miejsc do parkowania się cieszę, jednak uważam że powinny być chociaż o 1,5m krótsze, a najlepiej jakby były równoległe. Skoro mają być słupki, to mam nadzieje że one powstrzymają mistrzów parkowania.
          Po remoncie proponuje żeby Pan wybrał się na Mokotowską, zobaczy Pan jak się zmieniła i zmienia nadal:)
    • Gość: Hal Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 172.16.5.* 04.10.10, 16:11
      Bardzo dobrze, że będą pozostawione miejsac parkingowe na Mokotwoskiej. Dpoki nie powstanie w tej okolicy parking, to gdzieś trzeba parkować te samochody. Myślę o mieszkańcach tych okolic. Jedynie chodnik mógłby byc szerszy.
    • Gość: Paula Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 195.117.227.* 04.10.10, 16:15
      To oczywiscie niprawda ze na całym swiecie samochody sa wazniejsze, chyba ze w Trzecim Swiecie. W Europie sa one usuwane i elimonowanie z centrum miast na rzecz transportu publicznego. Najleprzy przyklad Berlina, tam sa strefy gdzie samochodem wjechac nie mozna. Londyn wprowadził congestion charge, opłatę za wjazd to centrum i mocno podwyższył opłaty za parkowanie, wprowadzono podatek od samochodow na napęd na 4 koła. Podobnie jest w paryzu i Madrycie. Pewnie ze jak ktos mieszka na Mokotowskiej to bedzie zadowolony że za pieniadze podatmnikow zrobili mu pod oknami parking, ale tam i tak beda wszyscy walczyc o miejsca oraz słono płacic. Ponadto widac gołym okiem ze miejsca parkingowe sa dostosowane do bryk na naped 4-kołowy, a takie samochody najbardziej zanieczyszczaja i powinnio sie je raczej zniechecac do wjazdu do centrum a nie zachedzac. Nie za nasze pieniadze.
      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:47
        Po czym poznajesz, że miejsca parkingowe dostosowane są do napędu 4 x 4 ??
        Wysokie krawężniki ? Szerokie miejsca ? Inwalida też musi wyładować jakoś z boku swój wózek po zaparkowaniu ? Starsi ludzie na ogół potrzebują szerszego otwierania drzwi przy wsiadaniu i wysiadaniu z samochodu. A jak są starsi to mają więcej kasy i stac ich nawet na 4 x 4 :)))
      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:55
        Jeszcze jedno: co to znaczy : nie za nasze pieniądze ? To są tak samo pieniądze mieszkańców Mokotowskiej czy Wilczej i mają takie samo prawo do równej ulicy z miejscami postojowymi jak mieszkańcy Ursynowa czy Bemowa.
        Turyści odwiedzają najczęściej centrum więc nie należy się dziwić, że władza chce upiększyć przede wszystkim centrum. Choć być może władza powinna najpierw wybudować ulicę do świeżo oddanego przez dewelopera budynku pod lasem na Białołęce, który zapewniał, że taka droga powstanie kiedy sprzedawał lokale. Tyle, że sam jej nie wybudował z wiadomych powodów. Dlatego mamy wybory samorządowe by "nasze" pieniądze dzielić, a potem urzędnicy nimi zawiadywali. Już nie długo masz szansę zagłosować przeciw władzy, która może ładnie, ale dla niewłaściwych mieszkańców odnowiła Mokotowską.
        To wszystko nie jest dokładnie pod Twoim adresem. To tylko apel byśmy nie lekceważyli wyorów samorządowych i nieutożsamiali ich z parlametarnymi.
    • Gość: Ramones Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.10, 17:00

      Gość portalu: pedro napisał(a):
      > Sam mieszkam w strefie płatnego parkowania i płacę abonament mieszkańca, który
      > wynosi - jeśli dobrze pamiętam, ok 30zł rocznie, a powinienem - moim zdaniem, p
      > łacić co najmniej 200zł miesięcznie. Uważam, że uzyskany w ten sposób przez bu
      > dżet Miasta dochód należałoby przeznaczyć na poprawę jakości i dostępności kom
      > unikacji publicznej.

      I to jest sensowny wpis! Brawo!

      W przeciwieństwie do wielu kolega "pedro" nie tkwi cały czas w komunie, gdzie podejście "się należy" było dominujące.
      30 zł rocznego abonamentu (czyli zwolnienie z opłat parkingowych) jest jakimś nieporozumieniem. Ludzi muszą pojąć, że świat się zmienia. Nie może być tak, że w jednym jego wycinku akceptują konieczność płacenia za coś - za jakiś przywilej czy dobro rzadkie - a w innym nie.
      Wszelkie zwolnienia z opłat czy super-preferencyjne stawki powinny być wyłącznie związane z niskim dochodem danego mieszkańca. Czyli de facto związane z pomocą społeczną. Ale z drugiej strony trudno mi sobie wyobrazić, że o pomoc społeczną prosi właściciel auta. Mówiąc wprost: MASZ SAMOCHÓD - PŁAĆ. A jak nie stać Cię na wyższą opłatę roczną - uważam, że powinni ją drastycznie podnieść (kurczę, nie mogę, to 30 zł rocznie to skandal!) to sprzedawaj auto, albo wyprowadzaj się poza rejon płatnego parkowania. Znam ludzi mieszkających w starych dzielnicach Paryża, miałem też znajomych, którzy pomieszkiwali w centrum Londynu (tam gdzie parkowanie jest płatne) i jedno jest jasne - tam nikt, kto naprawdę nie jest zamożny lub nie odziedziczył jakiegoś domku z garażem (lub miejsca parkingowego) nie myśli w ogóle o zakupie auta. TYLKO KOMUNIKACJA MIEJSKA. Ewentualnie trzymają gdzieś auta u no. rodziców czy dziadków w innych dzielnicach i użytkują sporadycznie.


      • Gość: lajkonik Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.10, 18:07
        Idąc tym tropem w zasadzie ponienieś gdziekolwiek w Polsce parkować na swoim albo u innej prywatnej osoby bądż firmy, któa to umożliwi bez lub odpłatnie.
        Miejsca parkingowe won z preliminaży samorżadów.
        Zaprzeczasz faktowi istnienia samochodu. Koniecznie chcesz podzielić ludzi na zamożnych i biednych. Koniecznie chcesz wprowadzić strefy dla bogatych i getta dla biedoty.
        Warszawato nie Paryż czy Londyn. Tu w centrum istnieją blokowiska z mieszkankami o powierzchni 20 m czy 3 pokojowe rezydencje o powierzchni 60 m2 z ciemną kuchnią. Dla ich mieszkańców (choćby wynajmujących takie lokum) samochód, stary samochód jest dowodem, że są niezależni.
        Pisałem to już wyżej: preferencyjne opłaty dla mieszkańców mają im zagwarantować szansę na zaparkowanie samochodu w miarę blisko domu. Obecnie parkowanie samochodu na okrągło przyjezdnego kosztuje dwadzieścia kilka razy więcej niż mieszkańca. To ma wymuszą rotację, a jak widać nie wymusza. Może czas podnieść opłaty dla dojeżdżających ?
      • Gość: Do Ramones Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.aster.pl 04.10.10, 18:26
        Gość portalu: Ramones napisał(a):

        > MASZ SAMOCHÓD - PŁAĆ. A jak nie stać C
        > ię na wyższą opłatę roczną - uważam, że powinni ją drastycznie podnieść (kurczę
        > , nie mogę, to 30 zł rocznie to skandal!) to sprzedawaj auto, albo wyprowadzaj
        > się poza rejon płatnego parkowania.

        > TYLKO KOMUNIKACJA MIEJSKA

        Niech komunikacja miejska najpierw nie będzie dotowana. Idąc Twoim tokiem rozumowania jak kogoś nie będzie stać na miesięczny za 200-250 złotych (realna cena) to niech chodzi pieszo:))
        A swoją drogą cieszę się, że nie mieszkam już w ścisłym centrum a dalej na północ gdzie jeszcze nie dotarły głupie pomysły i nikt nie krzyczy o słupkach i innych głupotach.
    • Gość: pieszy i kierowca Kiedy piesza masa krytyczna? IP: *.szczecin.mm.pl 04.10.10, 17:49
      Proponuję, jak wyżej. Po jezdniach w zamian za zabrane miejsca na chodnikach. Dość terroru niektórej części zmotoryzowanych, którzy mają problem z ruszaniem zadkiem..
    • Gość: Maciek Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.adsl.inetia.pl 04.10.10, 18:38
      Bardzo dobry artykuł. Mam też nadzieję, że pani dyrektor z ZTP przy okazji następnego remontu zamknie ulicę całkowicie dla samochodów, aby zrekompensować przestrzeń zabraną pieszym na Mokotowskiej i Poznańskiej. 1,5m to szerokość chodnika stosowna na wsi, gdzie trafia się jeden pieszy na pół godziny - w centrum miasta chodnik nie powinien nigdy być węższy niż 2m, a już z całą pewnością nie powinien służyć za parking.
    • Gość: mieszkaniec Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 94.75.90.* 04.10.10, 19:31
      a gdzie mają parkować mieszkańcy śródmieścia? kartę parkingową mam tylko na parkomaty NAJBLIŻSZE miejscu zamieszkania. Mam parkować na Mokotowie? może na Białołęce???
      jestem za estetyką, ale trzeba myśleć o funkcjonalności. Może w końcu parking pod placem 3 krzyży zostanie zrealizowany? Ciekawe, że dla posłów parking musi być. i to nie mały...
    • Gość: Anonim Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: 82.160.204.* 04.10.10, 20:50
      Jestem za miejscami. Wielu ludzi musi samochodami jeździć po Warszawie - ze wzgledu na wykonywaną pracę, a tego piesi i "Zieloni" nie widzą. Jak miasto zacznie budować w Cetrum wielopoziomowe parkingi lub podziemne co najmniej jeden co kilkaset metrów w cetrum miasta, to proszę bardzo Panie Krzysztofie budujcie pieszym nawet promenady. Skutkiem zmniejszania ilości miejsc parkingowych (jeden z przykładów Emilii Plater) jest wieczne stawianie samochodów "dostawczych" i kurierów gdzi popdanie i nie ma jak często jeździć ulicami jednokierunkowymi.
      I proszę tez się nie tłumaczyć, że jestmetro i inna komunikacja miejska. Kilka małych parkingów "Parkingów Parkuj i Jedź" ie rozwiąże problemów Warszawy. Przykład parkingu na Młocinach przy metrze. Jeszcze nie widziałem tam sytuacji, żeby były wolne miejsca.
      • Gość: Do Anonima Re: Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.aster.pl 04.10.10, 21:52
        Gość portalu: Anonim napisał(a):

        > Kilka
        > małych parkingów "Parkingów Parkuj i Jedź" ie rozwiąże problemów Warszawy. Przy
        > kład parkingu na Młocinach przy metrze. Jeszcze nie widziałem tam sytuacji, żeb
        > y były wolne miejsca.

        A na Młocinach będzie jeszcze gorzej jak oddadzą Most Północny. Nie wiem czy do urzędasów dociera, że jedna linia metra nie rozwiąże problemów komunikacyjnych w Warszawie.
    • Gość: sky_fifi Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.182.164.191.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.10.10, 21:27
      Czytam te komentarze, zamieszczane w większości przez niemieszkających w centrum.
      Widac, że ci ludzie kompletnie nie rozumieją, że o atrakcyjności danej dzielnicy decydują jej mieszkańcy. To mieszkańcy tworzą charakter i tożsamość. Nie turyści i nie ci, co przyjeżdżają tu do pracy.
      Mieszkam w centrum i chcę, żeby moja dzielnica była dla mnie. To mnie ma tu być dobrze i wygodnie, bo to ja tu jestem u siebie.
      Chcę mieć samochód (oprócz tego, że chcę, to jeszcze jest mi potrzebny do życia i pracy) i chcę mieć go gdzie zaparkować.
      Wystarczy się przejść wieczorem po centrum, żeby zobaczyć, jak ulice i parkingi pustoszeją.
      To znaczy, że większość miejsc parkingowych zajmują przyjeżdżający do centrum do pracy.
      Zgłaszam więc propozycję. Wprowadźmy takie rozwiązanie, jak ma np. Monachium. Parkowanie w centrum jest możliwe tylko dla mieszkańców posiadających specjalną przepustkę, zezwalającą na parkowanie. Wjazd na niektóre ulice - wyłącznie dla mieszkańcow z przepustką.
      Od razy zwolnią się chodniki i znajdzie się miejsce na urocze kawiarnie z ogródkami.
      Na Mokotowskiej na pewno powstanie ich wiele.
      A ludzie z Kabat niech sobie do kawiarni na Mokotowskiej dojeżdżają metrem.
    • Gość: j. Wyremontowana Mokotowska - parking czy ulica? IP: *.Red-217-127-11.staticIP.rima-tde.net 04.10.10, 22:16
      Pan Domaradzki to idiota, ledwo miesci sie pieszy, chyba zglupial, od kiedy to na Mokotowskiej takie tlumy wala?

      Ja mam dwa mieszkania w centrum w kamienicach, nigdy nie ma miejsca na zaparkowanie a ta cholerna straz miejska nic nie robi (bo co innego ma do roboty) tylko mandaty stawia, ze ludzie pod domem nie maja gdzie zaparkowac. Dramat.

      Ulica Mokotowska to doskonaly przyklad tego, ze mozna polaczyc jedno z drugim, niech pan Domradzki nie marzy na papierze o drugim Paryzu, tylko patrzy na realia i potrzeby miasta.



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka