zegrz
28.02.02, 12:05
Jechaliśmy sobie ostatnio do kina (na Władcę Pierścieni), niedziela rano, pusto
na ulicach, i trafilismy na "zieloną falę". Jadąc JPII od ulicy Ogrodowej, aż
do trasy Łazienkowskiej nie zatrzymalismy się ani razu. Nawet na trasę
zjechalismy bez zatrzymywania - ale to juz chyba przypadek. Jakieś 8 par
świateł pokonaliśmy spokojnie - nie przekraczając 60 na godzinę (autko jest
dość wiekowe).
Jak myślicie - jest "zielona fala", czy to tylko zbieg okoliczności?