Dodaj do ulubionych

"Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum...

IP: *.acn.waw.pl 24.02.12, 07:16
To po prostu stary,carsko-sowiecki styl stosunków na linii władza-obywatel.A taki kanar,czy taki urzędas skarbowy czy choćby zwykły cieć w supermarkecie,uważają że "mają władzę" nad resztą.To w Bolanda nigdy nie przeminie,bo tu najprostszym i w zasadzie jedynym sposobem,jaki przychodzi większości tzw.obywateli,na poprawienie sobie samopoczucia,jest napluć drugiemu w twarz.Taka kultura.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sailor "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.02.12, 07:23
      Ci "panowie" (chocć widziałem kiedys mała i ładną kobietę) zarabiają głównie na prowizji od mandatów, więc jest proste jak drut, że będą "łowić" i nic nie pomoże.
      Jako podstawę dostaja głodową stawkę godzinową, a cała reszta to "urobek" z mandatów.
      Poza tym w 90% są to zewnetrzne firmy, którre też zarabiaja głównie na "haraczach"...
      Kiedyś dawno temu, przed wiekami, kanarki były na etacie zakłądó komunikacji czyli zatrudniało ich miasto. Wtedy sprawy wyglądały inaczej. Można sie było w rozsądny sposób wytłumaczyć...

      Dlaczego nie ma automatów biletowych w każdym autobusie? Bo zakłady komunikacji zarabiają dużo na mandatach i się po prostu nie opłaca instalować - wtedy przychód byłby mniejszy, a inwestycja duża.
      Dlaczego większość kierowców nie sprzedaje biletów? Bo im sie to NIE OPŁACA!!!

      No i macie problem wyjaśnioony. :)
      • dorsai68 Oj chłopie, fantazjujesz. 24.02.12, 08:36
        W Warszawie jest ok. 200 kontrolerów zatrudnionych przez ZTM. Część to etatowcy, a część pracuje na umowy zlecenia. Kontroli biletów w warszawskiej komunikacji miejskiej nie obsługuje żadna firma zewnętrzna, w rodzaju sopockiej "Renomy".
      • Gość: Lubelski To takie komunistyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:07
        To taki przeżytek komuny: zwalić sprzedaż biletów na kioski, przecież one nie mają obowiązku sprzedawać biletów jednorazowych. Nie mają z tego prawie żadnej prowizji.
    • Gość: Gosc Many, many, many... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 07:24
      Cóż, jakie społeczeństwo, tacy kanarzy, taka stolica i taka władza. Jeśli komuś się wydaje, że oni pochodzą z innej rzeczywistości, jest w błędzie.
    • Gość: filut z Pragi Stare sprawdzone metody Banszucow Bufetowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 07:29
      jak widac dalej w uzyciu

      Niech sie ciesza te Hiszpanki ze nie wzieli ich pod obcasy i skatowali do nieprzytomnosci jak ta babulenke w metrze za brak legitymacji emeryckiej

      albo jakby byli z frakcji przyjazni polsko-rosyjskiej to mogli by w kozackim stylu odebrac pejment w naturze ewentualnie odebrac czasy
      • Gość: bemowiak Bufetowej? Tacy byli zawsze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 09:01
        Co ty, Filut, nigdy się z tej swojej Pragi nie ruszałeś?
        Kanarzy tacy byli zawsze, za Lesia lesera też i wcześniej tak samo.
    • senpai-michael "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... 24.02.12, 07:42
      to nie jest prawda że za granicą kanary się zachowują tak samo. Jak przyleciałem samolotem do londynu, to spytałem jak dojechać do chigwell. Babka na lotnisku źle mnie skierowała i z biletem na metro pojechałem jakimś "lepszym pociągiem" - przyszła kontrolerka (ją nazwałbym kontrolerką a nie kanarem), wysłuchała że się pomyliłem, porozmawiała o tym z inną, i poprosiły żebym wysiadł na następnej stacji. Jeszcze mnie poinstruowały jak dotrzeć do komunikacji z tamtej stacji. Żadnej kary, ślinienia się ani straszenia policją. Miło i uprzejmie :)
    • Gość: joj Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.aster.pl 24.02.12, 07:45
      Jeżeli kontrolerów nazywa się "kanarzy", to jeżdżących bez biletu powinno się nazywać wprost - złodzieje.
      • aeromonas Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 08:47
        Masz mentalność kanara. Właśnie niedawno zostałam potraktowana jako złodziejka: jechałam do Śródmieścia pociągiem KM z Siedlec z biletem do Woli Grzybowskiej, bo mam kartę miejską. Nie zauważyłam, że karta skończyła się wczoraj. Zapłaciłam 60 zł, a przecież chyba nawet kanar ma jakiś rozum i mógł pojąć, że w tyym przypadku raczej nie było moja intencją zaoszczędzenie 3 zł. W zupełności wystarczyłoby, gdyby sprzedał mi bilet jednorazowy. Oni sa wyjatkowo złośliwi.
        • Gość: gość portalu Kanarzy to dranie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 09:06
          Zawsze jeżdżę z ważnym biletem, ale kanarów cholernie nie lubię - według mnie to hieny żerujące na cudzym nieszczęściu.
          I wiecie, co wam powiem? Jakbym zobaczył, jak paru gości katuje kanara, to bym się tylko odwrócił i poszedł w swoją stronę.
        • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 11:23
          Oczywiście kanar jest winny a nie pasażer. Przecież bilet ma prawo przeterminować się o tydzień a kanar nie może wystawić mandatu. Nie jest winą pasażera że jest że nie dopilnował terminu ważności
          • Gość: Lubelski Nie wiesz? W punkcie doładowań nie znają angielski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:28
            Nie wiesz? Zaraz zacznie się kwilenie, że bidulek zza granicy nie umiał powiedzieć "doładowanie na trzy miesiące". A "debile" w kiosku z doładowaniami umiały tylko "money".
        • Gość: ja Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.piaseczno.vectranet.pl 24.02.12, 16:20
          No cóż... Wyobraź sobie teraz takiego kanara który 10 raz tego samego dnia widzi identyczną sytuację jak twoja i tak codziennie. Ty myślisz, że jesteś jedyna, a kanar myśli: kolejna...
          I o każdym gapowiczu można powiedzieć to samo, że przecież on na pewno nie chciał celowo jechać na gapę, żeby zaoszczędzić te 3zł. Ile to będzie takich sytuacji w ciągu dnia? 100? 200? 1000?
          • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 18:53
            Z resztą każdy pasażer posiada prawo do złożenia odwołania jeżeli nie zgadza się z decyzją kontrolera. Poza tym kontroler też chce zarobić. Jeśli ma wybór dostać prowizję za wystawione wezwanie czy nie dostać nic to chyba wybór jest oczywisty.
        • kan_1 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 28.02.12, 11:43
          Ty jesteś chyba jakąś blondi, nie ?
          Jak masz słabą pamięć i nie umiesz dbać o swoje sprawy to płacisz "frycowe" i koniec.
      • jungleman [...] 24.02.12, 09:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Lubelski A coś ty tam takiego nawypisywał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:26
          A coś ty takiego tam nawypisywał? Pewnie to samo co ja?
      • Gość: Lubelski Jeszcze większymi złodziejami są "ulgowcy" z Hiszp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:14
        Ostatnio przy dworcu PKP w Lublinie tłumaczyłem po hiszpańsku takim "studentom", że muszą mieć legitymację na bilet ulgowy (w ogóle to jest skandal, że ludzie z krajów, gdzie zbiorkom jest dwa razy droższy mają tu ulgi!).
        Nawet nie raczą się nauczyć po polsku "dwa bilet ulgowy prosze". Generalnie te ich "studia" to jest jedna zabawa a nie studia - ale to inny temat.
        No to poprosiłem kierowcy o osiem biletów normalnych. Nawet nie zauważyli różnicy w cenie...
        Siedzi takie parę miesięcy i nawet nie raczy się nauczyć podstawowych słów.
        A opinie "rzeczoznawców" forowych mam w głębokim poważaniu! Zaraz jakieś zakompleksione bydlę mnie obszczeka, że pewnie nie znam hiszpańskiego.
    • Gość: World "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.lpp.com.pl 24.02.12, 07:45
      Dobrze by było nie zapominać, że zbiorkom jest utrzymywany z ogromnych pieniędzy podatników i każdy nieuprawniony przejazd pojazdem jest w rezultacie okradaniem społeczeństwa. A na złodziejstwo nie można już przymykać oczu. Czas najwyższy przejść na bardziej cywilizowaną komunikację i nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami :)
      • Gość: bemowiak nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 09:11
        > Czas najwyższy przejść na bardziej cywilizowaną komunikację
        > i nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami :)

        Weź ty się walnij w głowę!
        Takie coś to można wprowadzać tylko wtedy, jak nie ma tłoku.
        Jak sobie wyobrażasz coś takiego, kiedy do autobusu ledwo da się wsiąść?
        • Gość: World Re: nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami ?! IP: *.lpp.com.pl 24.02.12, 09:16
          Gość portalu: bemowiak napisał(a):

          > Weź ty się walnij w głowę!

          Sam się wal! :)

          > Takie coś to można wprowadzać tylko wtedy, jak nie ma tłoku.

          Prawidłowo, dzięki temu przestaną to być "bydłowozy" :)

          > Jak sobie wyobrażasz coś takiego, kiedy do autobusu ledwo da się wsiąść?

          Bez problemu to sobie wyobrażam, a ty masz jakiś z tym problem? :)
          • Gość: bemowiak Re: nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 09:28
            problem dotyczy wszystkich i polega na tym, że tłok JEST.
            A w tej sytuacji wsiadanie przednimi drzwiami nie spowoduje, że "przestaną być bydłowozy" - będą jeszcze gorsze, bo się ludzie będą przepychać.
            • Gość: World Re: nakazać wsiadanie tylko przednimi drzwiami ?! IP: *.lpp.com.pl 24.02.12, 09:53
              Gość portalu: bemowiak napisał(a):

              > problem dotyczy wszystkich i polega na tym, że tłok JEST.
              > A w tej sytuacji wsiadanie przednimi drzwiami nie spowoduje, że "przestaną być
              > bydłowozy" - będą jeszcze gorsze, bo się ludzie będą przepychać.

              Tłok jest poniekąd sztuczny, ponieważ zasilony jest ogromną rzeszą gapowiczów. Wspieranie złodziejstwa to już nie tylko "stanie w miejscu" to już jest "krok wstecz". W cywilizowanych krajach jest doskonale znany obrzęd ustawienia się pasażerów w kolejce na przystanku. Po zapełnieniu się autobusu w dopuszczalny sposób (tzn. zgodnie z homologacją pojazdu) kierowca zamyka drzwi autobusu i reszta kolejki dalej oczekuje na kolejny pojazd. Wystarczyłoby, żeby "polskie bydło" chciało się ucywilizować :) Ale bydło woli pozostać bydłem :)
    • Gość: A to polska wlasni Bilety za drogie IP: *.acn.waw.pl 24.02.12, 08:49
      Piękne słowa, ale powiedzmy sobie szczerze, że bilety w Warszawie już są zbyt drogie, a mają jeszcze zdrożeć. Przepraszam bardzo, ale płacenie 5 zł za bilet jednorazowy, czyli tyle, ile za poczytny tygodnik, to jest gruba przesada. Do tego ktoś konkretnie pokręcony wymyśla, żeby utrudniać życie kierowcom (buspasy, drogie parkowanie w centrum), a drugiej strony podnosi ceny biletów... Czyżby to jakaś polityka idąca od góry? Rozumiem, że jak już ekipa Tuska (lub inna, oby nie gorsza, ale o to będzie ciężko ;) zbuduje autostrady (które, być może, nie popękają przy pierwszej zimie) to od razu mandaty skoczą o 100-300% w górę? W zasadzie to ten ich liberalny program, dzięki któremu zatrudnili 50 tysięcy nowych urzędasów, by się dobrze w to wpasował...
      • Gość: misiekzwawy Re: Bilety za drogie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 09:24
        W zasadzie byłoby idealnie, żeby komunikacja miejska była w całości finansowana z podatków - i tak wpływy z biletów pokrywają koszty przejazdów tylko w ok. 30% (www.ztm.waw.pl/?c=504&l=1).
        Ale co cię obchodzą ceny biletów, jeśli nie jeździsz komunikacją miejską - raczej nie jeździsz, skoro narzekasz na buspasy. A spróbuj pojeździć, bo dzięki buspasom jest szybko, a jeśli kupisz miesięczny, również duuuużo taniej, niż samochodem. I nie trzeba się w ogóle przejmować, gdzie i za ile zaparkować samochód. Gorąco polecam.
      • Gość: World Re: Bilety za drogie IP: *.lpp.com.pl 24.02.12, 09:45
        Gość portalu: A to polska wlasni napisał(a):

        > Piękne słowa, ale powiedzmy sobie szczerze, że bilety w Warszawie już są zbyt
        > drogie, a mają jeszcze zdrożeć. Przepraszam bardzo, ale płacenie 5 zł za bilet
        > jednorazowy, czyli tyle, ile za poczytny tygodnik, to jest gruba przesada. Do tego
        > ktoś konkretnie pokręcony wymyśla, żeby utrudniać życie kierowcom (buspasy,
        > drogie parkowanie w centrum), a drugiej strony podnosi ceny biletów... Czyżby to
        > o jakaś polityka idąca od góry? Rozumiem, że jak już ekipa Tuska (lub inna, oby
        > nie gorsza, ale o to będzie ciężko ;) zbuduje autostrady (które, być może, nie
        > popękają przy pierwszej zimie) to od razu mandaty skoczą o 100-300% w górę? W
        > zasadzie to ten ich liberalny program, dzięki któremu zatrudnili 50 tysięcy nowych
        > urzędasów, by się dobrze w to wpasował...

        Tyle że jak się dobrze to poskłada, to zobaczysz, że sami sobie Polacy to robią. W ustroju demokratycznym jest tak, że społeczeństwo decyduje o tym, jak ma być. Skoro jest takie silne nastawienie w mieście antymotoryzacyjne w ostatnich czasach - dla władzy jest to w "samo graj" :) Lepszego układu nie mogliby sobie wymarzyć - mają automatyczne usprawiedliwienie dla nieumiejętnego zarządzania rozwojem infrastruktury drogowej. Ponadto prowizorki typu usprawnianie za pomocą wiaderka białej farby (notabene - ewenement na skalę światową), jeszcze bardziej służą urzędnikom, gdyż mogą zgrabnie korzystać z buspasów w służbowych autkach, a bez nich musieliby solidarnie z pozostałym społeczeństwem odsiedzieć trochę w korkach. I mają przy tym jeszcze dużą akceptację społeczeństwa :) Niestety gospodarka fiskalna jest tutaj nieubłagana i w związku ze spadającymi przychodami od zmotoryzowanych lokalne budżety mają mega-problem z dotowaniem bardzo kosztownego zbiorkomu. Przytaczany często tutaj na forum wzorzec skandynawski - Kopenhaga - posiada zastraszające ceny biletów i pewnie do niego małymi kroczkami się zbliża Warszawa. Obecne ceny to "pikuś" :)
    • kyoden77 "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... 24.02.12, 08:50
      Kiedyś jadąc tramwajem ulicą Marszałkowską byłem świadkiem naocznym jak dwóch kanarów molestowało o bilet jakiegoś Amerykanina, najpewniej jakiegoś urzędnika z konsulatu czy ambasady. Starszy kanar odpuścił zachowując zdrowy rozsądek, natomiast zachowanie młodszego było gorzej niż komiczne. Przedstawię pokrótce. Otóż, łamana angielszczyzna, którą najwidoczniej ów karierowicz chciał się popisać: "You no have yyyyyy bilet. You must go to my szef..." Gość miał jakąś kartę magnetyczną z biletem, ale już nieważnym, więc ów kanar: "Your bilet is dead..." Po czym dodałem od siebie komentarz: "Game over, man!", na co Amerykanin roześmiał się gromkim śmiechem... Sytuacja autentyczna!
      • socrates11 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 09:21
        Aleś ty śmieszny. Nawet mi się nie chce tłumaczyć na czym polega twój problem.
        • kyoden77 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 09:44
          socrates11 napisał:

          > Aleś ty śmieszny. Nawet mi się nie chce tłumaczyć na czym polega twój problem.

          Strasznie dużo masz do powiedzenia...
      • Gość: Lubelski Jaśnie panicz z ambasady nie miał bieltu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:19
        A może kupisz mu go?
        Znana sztuczka: wyskakiwanie z mówieniem obcym językiem. Najlepiej z węgierskim.
        W Niemczech takie numery nie przechodzą, idziesz do aresztu, jeśli nie zapłacisz i kwita.
      • Gość: Lubelski Typowo polskie: cudzoziemiec święta krowa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:21
        Oczywiście z tego wyimaginowanego "zachodu" - niech no się nawinie jakiś z Ukrainy, albo z Bułgarii!
        A może tak pracownikowi ambasady zafundujesz trzymiesięczny bilet? Dlaczego mu nie kupiłeś doładowania?
    • Gość: Kamil "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.02.12, 08:59
      Trochę z innej beczki ale sytuacja podobna, byłem ostatnio w Zurychu samochodem na polskich rejestracjach i zaparkowałem przez pomyłkę na zakazie przy dworcu głównym.
      Podszedł Pan policjant, na początku zapytał mnie w jakim języku chce rozmawiać, niemieckim francuskim czy angielskim po czym grzecznie mnie poinformował żebym przestawił samochód we wskazane miejsce bo inaczej będzie musiał nałożyć na mnie karę.....podziękowałem przestawiłem...ot cała filozofia....da się ???
      • wacatko Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 11:23
        Nie tylko w Zurychu "da się". W Warszawie też :-). Coś podobnego - ze strony policjanta - spotkało mnie, gdy parkując przy Łazienkach postawilem samochód przed ambasadą i nie zauważyłem zakazu postoju: podszedł do mnie policjant, grzecznie wyjasnił sytuację i poprosił o przestawienie auta. I obyło się bez mandatu. Z tym, że był to pan z prewencji a nie z ruchu drogowego, bo wtedy bez mandatu by się nie obeszło.
        I tu jest właśnie problem. Wszystkie służby - czy to są policjanci, urzędnicy skarbowi czy kanarzy - działają na idiotycznej, chyba sowieckiej zasadzie "wypełnienia planu": mandatów, kar, etc.. W takiej sytuacji żaden kontroler nie będzie się zastanawiał, czy ktoś jest bardziej lub mniej winny, "sztuka jest sztuka" i liczy się mu do wyrobienia planu.
    • Gość: etam "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: 193.111.166.* 24.02.12, 09:04
      Kiedyś w autobus 175 z Okecia wsiadlo 4 obcokrajowcow. Trzeba przyznac, ze byli juz nienajmlodsi i kupienie biletu w automacie autobusowym troche trwalo. Naradzali sie miedzy soba, jaki bilet zakupic, gdzie tu sie wklada pieniadze itp. Nie kazdy przeciez mial stycznosc akurat z takim typem automatu i nawet Polak moze miec problem. W trakcie kupowania przez nich biletu wpadli kanarzy i dalej ich legitymowac. Oczywiscie bardzo kiepski angielski powodowal, ze ludzie ich z trudem rozumieli, zaczal wiec pomagac jakis koles stojacy obok. Jedna z kobiet zrobila sie taka czerwona z nerwow, ze az sie przestraszylam, ze jakiegos wylewu dostanie. Oczywiscie nie bylo mowy o tlumaczeniu, ze oni wlasnie probuja kupic bilet (nie wygladali, jakby chcieli oszukac kogokolwiek). Kanar zazadal pieniedzy, a w ogole to kazal im wychodzic z autobusu, wiec oni z tymi wszystkimi bagazami nie wiedzieli, co zrobic...

      Nie pochwalam ludzi jezdzacych na gape, ale nie mozna zawsze myslec, ze wszyscy chca nas oszukac! A z obcokrajowcami jest jeszcze ta kwestia, ze w koncu prezentujemy soba nasz kraj. Wiem, jak pierwsze wrazenie moze zepsuc caly pobyt. Kiedys tuz po przylocie w barcelonskim metrze probowala mnie okrasc Cyganka. Myslalam o tym przez reszte pobytu. Do tej pory to pamietam i tamta wizyta mi sie wlasnie z tym kojarzy.
      • Gość: gość Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.aster.pl 24.02.12, 09:21
        Kanar nie jest kontrolerem, poluje tylko.Nie sprawdzają biletów pijanym, bezdomnym, "kibolom" czy innym takim.
        • Gość: kasik Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 10:49
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Kanar nie jest kontrolerem, poluje tylko.Nie sprawdzają biletów pijanym, bezdom
          > nym, "kibolom" czy innym takim.


          oj nie zgodzę się. byłam świadkiem spisywania zalanego w trupa (pomimo rannej godziny) kolesia przez drobną, ale dość głośną panią kontroler (co było dość komiczne, bo koleś nie wiedział jak się nazywa) a ostatnio w tramwaju też złapali cwaniaczka pijaczka bez biletu i pomimo jego dość głośnych i mało cenzuralnych utyskiwań zebrali od niego dane. obie interwencje były kulturalne i profesjonalne. byłam w niezłym szoku

          ale to dopiero dwa razy na prawie 15 lat regularnego jeżdżenia zbiorkomem
      • Gość: ja Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.piaseczno.vectranet.pl 24.02.12, 16:05
        No cóż sami są sobie winni, że nie poszli do kiosku, bądź nie skorzystali z automatu na lotnisku. Ustawić się obok automatu i udawać, że kupuje bilet może każdy :) Autobus nie jest miejscem do zapoznawania się z taryfą biletową panującą w danym mieście.
        • felicjan15 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 25.02.12, 23:12
          @ja, ty tak na poważnie?
          • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 00:11
            Ma rację. W bilety należy zaopatrzyć się przed podróżą.
    • socrates11 w każdym widzi... 24.02.12, 09:16
      Hm, a czy nie jest tak że Gazeta w każdym "kanarze" (co za język, przeciez wykonują zawód kontrolera biletów, pracują na emeryturę) widzi przestępcę. Miałem kilkadziesiąt razy do czynienia z kontrolą biletu, pokazywałem albo przyjmowałem mandat, żadnych sensacji. Widywałem owszem jakieś dziwne osoby nie przyjmujące do wiadomości!! że zostały skontrolowane i nie mają biletu - nielekka praca.
      • kyoden77 Re: w każdym widzi... 24.02.12, 09:43
        socrates11 napisał:

        > Hm, a czy nie jest tak że Gazeta w każdym "kanarze" (co za język, przeciez wyko
        > nują zawód kontrolera biletów, pracują na emeryturę) widzi przestępcę. Miałem k
        > ilkadziesiąt razy do czynienia z kontrolą biletu, pokazywałem albo przyjmowałem
        > mandat, żadnych sensacji. Widywałem owszem jakieś dziwne osoby nie przyjmujące
        > do wiadomości!! że zostały skontrolowane i nie mają biletu - nielekka praca.

        Ja też przez wiele lat poruszałem się komunikacją miejską i mogę sporo powiedzieć na temat tzw. "kanarów". Ciężka praca - owszem, ale jak każda praca ma swoje wymogi. Policjant i ochroniarz to też ciężka praca, ba! nawet cieższa! Problem polega na tym, że wielu "kanarów" nie nadaje się do tej pracy, widziałem wiele sytuacji, kiedy kanar zachowywał się rażąco nagannie, nieadekwatnie do rodzaju wykonywanej przez siebie pracy. Problem jest i nie tylko gazeta.pl o tym pisze, nie tylko od dziś. To raczej jest tak, że TY nie widzisz problemu.
        • socrates11 Re: w każdym widzi... 24.02.12, 09:51
          Przecież z doświadczenia pisze więc jak mam widziec problem jesli go nie widziałem.

          Myślę że "problemów" będzie mniej jeśli zgodzimy się że brak waznego biletu to jednak problem pasażera, a nie kontrolera. Z takiego zdroworozsądkowego punktu wyjścia unika się wielu trudności. I publikacji prasowych jak ta:)) Albo Twoich wydziwiań wyżej jak to Amerykanin nie miał biletu waznego a "kanar" cholerka nie potrafił rozwiązac jego problemu ha ha ha!!!
          • kyoden77 Re: w każdym widzi... 24.02.12, 10:01
            socrates11 napisał:

            > Przecież z doświadczenia pisze więc jak mam widziec problem jesli go nie widzia
            > łem.
            >
            > Myślę że "problemów" będzie mniej jeśli zgodzimy się że brak waznego biletu to
            > jednak problem pasażera, a nie kontrolera. Z takiego zdroworozsądkowego punktu
            > wyjścia unika się wielu trudności. I publikacji prasowych jak ta:)) Albo Twoich
            > wydziwiań wyżej jak to Amerykanin nie miał biletu waznego a "kanar" cholerka n
            > ie potrafił rozwiązac jego problemu ha ha ha!!!

            Ale kultura osobista i postępowanie zgodnie z przepisami w momencie kontroli to bardziej problem kontrolera niż pasażera, prawda?
            • socrates11 Re: w każdym widzi... 24.02.12, 10:14
              Oczywiście, kultury osobistej i postępowania zgodnie z przepisami nigdy albo prawie nigdy za wiele. Ale to już problem zdecydowanie szerszy niźli problematyka jednej branży...
              • kyoden77 Re: w każdym widzi... 24.02.12, 14:16
                socrates11 napisał:

                > Oczywiście, kultury osobistej i postępowania zgodnie z przepisami nigdy albo pr
                > awie nigdy za wiele. Ale to już problem zdecydowanie szerszy niźli problematyka
                > jednej branży...

                No a ten artykuł obejmuje zagadnienia dotyczące tylko jednej branży, więc o co się spierasz?
    • gregsmile "Kanar" to nie jest jakaś miła fucha 24.02.12, 10:18
      człowiek ma za zadanie kontrolować czy pasażerowie mają ważne bilety, jeśli ze zniżką to mają obowiązek mieć dokument do okazania. kropka!
      sam też często korzystam z komunikacji miejskiej w Warszawie i czasem zauważam, że kontrolerzy są nie zawsze mili, ale są kulturalni a ich praca wymaga stanowczości. nie możecie wymagać od "kanara" płynnego angielskiego. jakby znał angielski płynnie, nie pracowałby jako "kanar".
      korzystając z komunikacji miejskiej kasuję bilety z komórki w systemie mPay. czasem w metrze mnie namierzą kamery, bo trzeba wjechać windą gdyż komórką bramki się nie otworzy, i na peronie po chwili proszą kontrolerzy o bilet. zmieńcie to jakoś, bo ktoś nie marnujący papieru musi tracić czas na okazywanie biletu w komórce.
      • Gość: n Re: "Kanar" to nie jest jakaś miła fucha IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.02.12, 10:59
        > cz
        > asem w metrze mnie namierzą kamery, bo trzeba wjechać windą gdyż komórką bramki
        > się nie otworzy, i na peronie po chwili proszą kontrolerzy o bilet. zmieńcie t
        > o jakoś, bo ktoś nie marnujący papieru musi tracić czas na okazywanie biletu w
        > komórce.

        ale właśnie tylko dzięki bramkom w metrze jest mało gapowiczów. na całym świecie tak jest, z tym że zazwyczaj przy alternatywnym przejściu stoi człowiek, który w ogóle nie wpuści cię bez okazania biletu, a u nas od razu sprawdzają, czy nie wlepić mandatu. nie bardzo widzę powód, dla którego inni mają tracić czas i kasować w bramce (do których bywają kolejki!), a użytkownicy komórek być wyjątkami, dla których robi się lukę w systemie.
    • Gość: studentka "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.12, 11:16
      A ja byłam kiedyś świadkiem takiej sytuacji: wsiadam na pętli Dworzec Centralny do autobusu linii przyspieszonej, za mną wchodzi starsza kobieta, kasuje bilet i zajmuje miejsce obok mnie. Za 5 minut wsiada facet w czarnej kurtce. Autobus rusza, zatrzymuje się w korku na pętli - jeszcze nie wyjechał na Emilii Plater, ruszyliśmy się może 20 m. Wtedy facet w czarnej kurtce wyjmuje terminal kontrolerski i rozpoczyna kontrolę biletów. Okazuje się, że bilet starszej pani został skasowany w autobusie tej samej linii, ale dziś rano. Nadruku na bilecie nie ma żadnego - bilet wygląda jak nowiutki. Wytłumaczenie: pani spośród puli czystych biletów, które miała ze sobą, wybrała akurat ten i nie odczytała z kasownika sygnału, że bilet jest nieważny. Kontroler już zaczyna wypisywać mandat, a ja mówię, że skoro nie wyjechaliśmy jeszcze z pętli, może będzie tak uprzejmy i pozwoli skasować starszej osobie bilet, który przecież ma - starsi ludzie nie widzą i nie słyszą tak dobrze jak my, żeby sygnał z kasownika odebrać jako w oczywisty sposób świadczący o pomyłce. Facet może 5 lat starszy ode mnie na moje jedno zdanie odparowuje: "niech się pani zamknie, nikt pani nie pytał o zdanie, niech pani już skończy". Nie odpuścił i mandat wypisał. Cham i prostak, czy to ja jestem przewrażliwiona?
      • Gość: rt Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: 178.73.48.* 24.02.12, 11:22
        No pewnie że się zachował po prostacku, ale przepisy stały po jego stronie. Musisz zrozumieć że oni co chwila mają tego typu rozmowy z gapowiczami - prawie każdemu gapowiczowi wydaje się że jego przypadek jest wyjątkowy i zasługuje na niepłacenie kary. Do tego dochodzi niekulturalna aura wokół tego potrzebnego ,niezbędnego przecież zawodu - patrz artykuły gazety seryjne i w ogóle podejście wielu ludzi do kwestii obowiązywania przepisów i wspólnego dobra - on po prostu się bał że po tobie zaraz jeszcze parę osób na niego naskoczy i będzie strasznie....
        • Gość: studentka Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.02.12, 11:31
          Ja wiem, ale babcia miała ze sobą mnóstwo biletów wykorzystanych i niewykorzystanych, nie była gapowiczką, a nie wyjechaliśmy jeszcze nawet na ulicę. Wydaje mi się, że kiedy ktoś jest rok przed osiągnięciem wieku, w którym może bezpłatnie podróżowac komunikacją miejską, jego władze poznawcze nie są już takie, jak u 30-latka i mógł pozwolić jej skasować ten bilet - szczególnie, że nie wsiadła ot tak, na pałę, bez biletu. Nie życzę mu, żeby jego ktoś potraktował równie surowo za 40 lat.
    • Gość: Okrutny Kanar "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 11:47
      Gazeta strasznie lubi na nas najeżdżać. Tylko że o wiele gorsi od nas bywają pasażerowie. Zwłaszcza ci co nie znają przepisów. Pasażer który nie ma biletu, odmawia opłacenia kary na miejscu i nie posiada przy sobie dokumentu tożsamości ma OBOWIĄZEK opuścić pojazd i oczekiwać na przyjazd policji w celu ustalenia tożsamości. Wielu myśli że wcale nie musi wysiadać a prawo jest po ich stronie. Często takie osoby są nawet podpuszczane przez innych pasażerów(zwłaszcza tych co przejazdy mają już darmowe). Inną głupotą jest to ze na przystanku nie możemy wystawiać wezwania. To jest bzdura która wzięła się ze starego kawału.
      • Gość: rt Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: 178.73.48.* 24.02.12, 13:25
        Proszę - jasno, profesjonalnie.

        Napisałeś - Inną głupotą jest to ze na przystanku nie możemy wystawiać wezwania.

        Czyli trzeba wypisać w pojeździe? - a pojazd jedzie a gapowicz się pewnie drze że już dojechał i chciałby wysiąść??
        • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 14:04
          Źle napisałem. Wielu ludzi ma przekonanie że kontroler poza autobusem nie ma już uprawnień. I to jest błędne przekonanie. Pasażer okazujący dokument ma prawo jechać dalej a jeśli chce wysiąść to kontroler wysiada razem z nim
      • flat-ower Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 14:53
        Chamowo się skarży? To durne społeczeństwo nie zna przepisów powielaczowych wyprodukowanych przez urzędasów ,bo przecież Naród głupi przegapił moment jak ta ważna "Ustawa" była relacjonowana z Sejmu przez TVN 24? A już najgorsi są ci zagraniczni, no skandal, nie przestudiowali waszych durnych wypocin faceta po zawodowce, wymyslonych chyba jeszcze za Bieruta. I Policja musi jechać na sygnale ? By stwierdzić jaka to jest wartość tego wykroczenia? Nie za mała czasami? Jesli tak ma być to czarno widzę to EURO!
        • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 15:47
          Nie rozumiem co chciałeś powiedzieć pisząc swój wywód. Policja nie przyjeżdża na sygnale. Nie posiadanie dokumentu tożsamości nie jest wykroczeniem. A jak według ciebie powinny te przepisy wyglądać?
          • flat-ower Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 24.02.12, 22:09
            Policja przyjedzie bo ją wezwiecie, a jak pacjent zrobi kilka kroków to go oskarżycie ,że chciał uciec. A tak w ogóle to ty jeszcze nie na łapance na linii 175 ?
            • Gość: O Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 01:15
              I co jeszcze powiesz?
    • flat-ower "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... 24.02.12, 14:45
      Jestem sceptyczny co do ew. poprawy zachowania kanarów warszawskich. Sceptyczny tym bardziej, iż głosy przytoczone w papierowej GW świadczą, że ludzie tutejssi są nietolerancyjni, sfrustrowani i zakompleksieni a ponadto mają bardzo dziwne pojęcie o tym jak powinien zachowywać się funkcjonariusz, nawet MZK, w europejskiim kraju. Trochę za mało jeżdżą za granicę bo tam przekonaliby się, że pomimo iż znają 3 języki (dwa od butów plus polski) to tamtejsci urzędnicy jacyś bardziej mili , kulturalni i sympatyczni bywają...
    • Gość: Hans "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.de 24.02.12, 15:58
      Ludzie z niskim statusem społecznym, bez wykształcenia pracują w charakterze kanarów. Są często spoza Warszawy. Tak więc biedacy leczą swoje kompleksy pozorną władzą prymitywnie wyżywając się na pasażerach. W sumie to bardzo biedni ludzie ubodzy duchem i intelektem.
      • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 16:07
        Nic nie wiesz o ludziach pracujących w tym zawodzie więc się nie wypowiadaj. Nikogo z ulicy nie przyjmują. W tym zawodzie pracują często ludzie z wyższym wykształceniem, posiadający doświadczenie z pracy w Policji lub Wojsku.
        • Gość: barczysty buuuacha dobre,dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 22:01
          co z tego że ma wykształcenie skoro jest prostakiem i chamem? a do tego ma kompleks niższości :-) jak ich napie...m równo, ciepłym moczem cucę
          • Gość: Okrutny Kanar Re: buuuacha dobre,dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.12, 23:24
            Poziom jaki sobą reprezentujesz jest jeszcze niższy
        • felicjan15 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 25.02.12, 23:17
          dowartościowujesz się pisząc z dużej litery "Policji lub Wojsku."
    • jartam "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... 25.02.12, 11:19
      Nie wiem o czym dyskutujemy- o przestrzeganiu prawa czy kulturze osobistej ( i zawodowej).
      Z jednej strony aceptujemy i usprawiedliwiamy nieprzestrzeganie prawa, a z drugiej jesteśmy narażani na nieprofecsjonalizm i często nadużywanie własnej pozycji.
    • Gość: Mirek A czy ktoś zastanawiał się dlaczego IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 12:45
      istnieje zawód kanara?A dlatego, abyśmy wszyscy uczciwi obywatele nie zostali złodziejami.Polak niestety jest taki,że jak nie czuje bata nad grzbietem to myśli,że wszystko mu wolno.
      • Gość: Polak odfajkuj się od Polaków pało jedna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 14:26
        może inne nacje są uczciwe co? może tak o żydach porozmawiamy co?
      • Gość: Lubelski Jazda za darmochę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:29
        Akurat tutaj Hiszpanie myśleli, że jak nie znają polskiego, to im wszystko wolno. Na przykład jeździć za darmochę. Znamy te numery.
    • Gość: mieszkaniec Problemem jest właśnie tlumaczenie się IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.12, 17:01
      Kiedy ludzie w końcu się nauczą, że z takimy wynalazkami jak straż miejska, ciecie, kanary i ochroniarze się nie rozmawia?
      • Gość: Okrutny Kanar Re: Problemem jest właśnie tlumaczenie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 17:31
        Nie zgadzasz się z decyzją? Złóż odwołanie
        Kanar wykonuje pracę w sposób nieprawidłowy złóż skargę.
        To nic nie kosztuje
        • Gość: mieszkaniec Re: Problemem jest właśnie tlumaczenie się IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.12, 10:41
          Nie o to chodzi. Mnie po prostu nie interesuje praca wymienionych przeze mnie "służb". Nie interesuje mnie również to, co mają do powiedzenia.
          • Gość: Okrutny Kanar Re: Problemem jest właśnie tlumaczenie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 10:54
            Za to wszystkich ma interesować co masz do powiedzenia
            • Gość: mieszkaniec Re: Problemem jest właśnie tlumaczenie się IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.12, 12:57
              Nie. Wszystkich ma nie interesować, co TY masz do powiedzenia wykonując swoją "pracę".
    • felicjan15 Nagminnie zepsute kasowniki 25.02.12, 22:57
      Jeżdżę zbiorkomem jakieś dwa razy w tygodniu i kasuję bilety. Bardzo trzeba uważać na zepsute kasowniki. Jak jest tłok to człowiek nawet nie zauważy, że coś jest nie w porządku. A motorniczy nie ma czasu zajmować się felerami.
      Jednym słowem, pasażer zawsze winny.
      • Gość: Okrutny Kanar Re: Nagminnie zepsute kasowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 23:16
        W takim wypadku trzeba spróbować w drugim kasowniku. Jeśli pasażer twierdzi że kasownik był niesprawny kontroler wtedy sprawdza jego działanie za pomocą specjalnego znacznika. Jeżeli kasownik okaże się niesprawny pasażer nie dostaje kary tylko kasuje bilet w innym kasowniku lub też kontroler kasuje przystawiając pieczątkę. Wyjątkiem jest sytuacja gdy na kasowniku jest wyświetlony komunikat o niesprawności np "tylko karta". Wtedy winny jest pasażer że nie doczytał
        • felicjan15 Re: Nagminnie zepsute kasowniki 25.02.12, 23:21
          Jak jest tłok to człowiek nawet nie zauważy i nie dosłyszy, że coś jest nie w porządku. Przecież nie ma możliwości patrzenia się na wyświetlacz. Odpisz na ten problem. Bo tak zawsze winny jest pasażer.
          • Gość: Okrutny Kanar Re: Nagminnie zepsute kasowniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 00:04
            Gdy bilet nie zostaje skasowany kasownik wydaje inny charakterystyczny dźwięk, zaświeca się czerwona lampka i wyświetlony zostaje komunikat o błędzie. Jak ktoś to zignoruje to może winić tylko siebie.
            • Gość: . Re: Nagminnie zepsute kasowniki IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 21:08
              Ja nierzadko w porannym tłoku mam w ogóle kłopot z dotarciem biletem do kasownika (a osoba wciśnięta w kasownik z odsunięciem się, by mi to umożliwić). Nie mówiąc już o tym, że zwłaszcza przy kabinie motorniczego dość często w ogóle nie ma kasownika i po takiej niespodziance trzeba wysiąść i próbować wsiąść innymi drzwiami - inna sprawa, że kontrolerom zwykle w takim tłoku też nie chce się jeździć.
    • felicjan15 Abnegactwo kanarów 25.02.12, 23:01
      Kilka lat temu jechałem 175 z lotniska. Wsiadło dwóch zarośniętych, "wczorajszych", w mocno zaniedbanym stroju i rozpoczęło kontrolę. Polak już się przyzwyczaił do tego wyglądu kanarów, ale zdania angielskojęzycznych cudzoziemców dużo mówiły o ich szoku z tego czego byli świadkami.
    • Gość: Karramba "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: 31.178.125.* 26.02.12, 10:02
      No to się jak zwykle warszawiacy pokłócili o ... kanarów. Jak już nie ma o czym deliberować to jeden czy drugi wygłasza dogmat "bo winni są ludzie". Nie, ludzie nie są idiotami. Po prostu muszą codziennie funkcjonować w fatalnej komunikacji miejskiej, która jest paskudnie zarządzania przez politykierstwo obecne w tym kraju na każdym szczeblu. Komunikacja miejska jest beznadziejna i droga. Do tego dochodzą kanarzy, tj. gatunek który mimo licznych szkoleń nie jest w stanie profesjonalnie wykonywać swoich obowiązków.

      Fakt, że ich zarobki opierają się na prowizjach powoduje, że bardzo często niewłaściwie interpretują oni przepisy (a niekiedy wręcz próbują wmawiać pasażerom, że nie posiadają przysługujących im uprawnień!!!). Z powodu tych prowizyjnych zarobków nadużywają oni swoich uprawnień, zachowują się nieetycznie czy nawet po chamsku. Zawsze chodzi przecież o wyciągnięcie jak największej kasy z ludzi. A że polska mentalność opiera się często na braku uprzejmości czy nierzadko agresji, to jest fakt.

      Władze warszawy myślą, że jak będą podnosić ceny biletów, to wszystko będzie cacy. Guzik prawda. Za nami pierwsza z podwyżek a bilety już są bardzo drogie. Coraz więcej ludzi będzie jeździło na gapę i straty będą coraz większe. Kanarzy nie doprowadzą do tego, że ludzie powszechnie będą jeździli ze skasowanym biletem. Zarobków nikt nie pompuje ale za to ceny ile wlezie.

      Jak to zwykle w polskim wydaniu - gowniana usługa za horrendalną cenę. Kasa za to jest na monstrualne stadiony i nagrody dla tępych upartyjnionych urzędasów. Tylko głupi Polak potrafi sobie strzelić zbędny ogółowi mieszkańców stadion zamiast porządnych inwestycji komunikacyjnych.
      • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 10:16
        Winni są ludzie. Kupują 20 minutowe bilety i próbują jechać przez pół miasta. Nie pilnują ważności kart miejskich lub zapominają ich aktywować. Ignorują wskazania kasownika. A gdy kontroler prawidłowo wykonuje obowiązki i nie chce darować kary od razu jest uważany za chama i gbura który chce tylko zarobić na cudzym nieszczęściu.
        • flat-ower Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 26.02.12, 19:53
          Z tymi 20 min. biletami to też jest cyrk. Parę razy przekanałem się, że autobus stał w korku lub jechała jakaś kolumna rządowa i wszystko stało a czas leciał. I co z biletem 20 min w takim wypadku? Szanowny kanar uzna argument? Czy raczej wyprawadzi delikwenta z autobusu i skasuje? Ale jak się rekrutuje z chamów i brutali to faktycznie, nie ma się czego spodziewać.
          • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 20:53
            Nie masz pojęcia o procedurach. Pasażer jadący bez biletu i okazujący dokument może pozostać w pojeździe gdyż wezwanie do zapłaty zawiera w sobie należność przewozową i jest traktowane jako ważny bilet. Podstawowym rodzajem biletów są bilety jednorazowe. Zapewniają one przejazd z przystanku A do przystanku B pojazdem linii w której został skasowany. Bilety czasowe kupuje się na własne ryzyko. Kontroler nie jest w stanie stwierdzić czy autobus jest opóźniony. Więc przypadku stwierdzenia przeterminowanego biletu musi wystawić wezwanie. Poza tym nie spotkałem sie nigdy z chamstwem ze strony kontrolerów. Pasażerowie natomiast potrafią zajść za skórę
            • Gość: ZN Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 21:25
              "Bilety czasowe kupuje się na własne ryzyko. Kontroler nie jest w stanie stwierdzić czy autobus jest opóźniony." - czyli to pasażer ma się martwić o to, żeby autobus dojechał na czas? Przecież to paranoja. Płącę za przejazd, a nie za minuty spedzone w komunikacji.
              • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.12, 22:21
                To pasażer chce zaoszczędzić kupując bilet czasowy. Kupując bilet jednorazowy(który jest podstawowym rodzajem biletu) nie musi się niczego obawiać. Nawet jeżeli autobus ulegnie awarii to może pojechać następnym autobusem tej samej linii
                • flat-ower Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 27.02.12, 12:58
                  jeszcze nie słyszałem o wypadku, że kanar złapał kogoś z biletem czasowym np 20 minutowym a bylo już 24 minuty od skasowania i żeby ten kanar nie wlepił temu komuś mandatu. To się chyba nie zdarzyło. A bilety czasowe sa po prostu tańsze i dlatego chętnie kupowane na krotkie trasy.
                  • pawel.777 Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 27.02.12, 13:20
                    flat-ower napisał:

                    > jeszcze nie słyszałem o wypadku, że kanar złapał kogoś z biletem czasowym np 20
                    > minutowym a bylo już 24 minuty od skasowania i żeby ten kanar nie wlepił temu
                    > komuś mandatu. To się chyba nie zdarzyło. A bilety czasowe sa po prostu tańsze
                    > i dlatego chętnie kupowane na krotkie trasy.

                    A przepraszam, miał ważny bilet? Nie miał. Więc to kontroler miał obowiązek nałożyć opłatę dodatkową. Sprawa jasna jak słońce.
                  • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.12, 19:09
                    Bo bilet 20 minutowy jest ważny 20 minut nie 24. Pasażer przez te 4 minuty mógł wysiaść lub dokasować drugi bilet
                    • w357 w "tym" przypadku bym dyskutował !!!!!!!!!!!! 27.02.12, 20:46
                      Gość portalu: Okrutny Kanar napisał(a):
                      > Bo bilet 20 minutowy jest ważny 20 minut nie 24. Pasażer przez te 4 minuty mógł
                      > wysiaść lub dokasować drugi bilet

                      BILET jest traktowany jako "Kontrakt" Pasażer/Przewoźnik !!!!
                      Tak czy NIE ?

                      Jeżeli "Przewoźnik" zamiast przewieść Pasażera w 15 minut wykonuje PRZEWÓZ w np.25 minut z powodu tzw. KORKÓW itp. , to znaczy, że nie wykonał pracy nalezycie !
                      TAK czy NIE ?

                      A więc Pasażer nienadużył Biletu/Kontraktu !??!?!?!?

                      Co ciekawsze (ze strony Kierowcy) jeżeli Kierowca wykona przejazd z OPÓŹNIENIEM, to nie ma zapłacone za dodatkowy czas pracy, a wręcz przeciwnie >>>> potrafi stracić PREMIĘ za niepunktualne wykonanie PRACY !!!

                      Fajnie , CO ?

                      • Gość: Okrutny Kanar Re: w "tym" przypadku bym dyskutował !!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 10:53
                        Wywiązuje się z kontraktu w sposób właściwy.
                        "Bilet czasowy uprawnia do wielu przejazdów w krótkim okresie – w ciągu kilkudziesięciu minut, w czasie których można wykonać nieograniczoną liczbę przesiadek.

                        Bilet czasowy uprawnia do przejazdu wszystkimi liniami ZTM, tj. autobusami, tramwajami, metrem oraz szybką koleją miejską. Jest to bilet na okaziciela.

                        Podczas pierwszego przejazdu bilet powinien być skasowany bezzwłocznie po wejściu do pojazdu, a w przypadku metra w bramce wejściowej przed wejściem na peron lub w kasowniku przy windzie. Od tego momentu bilet jest ważny przez liczbę minut zgodną z nominałem biletu."
                        • Gość: . Re: w "tym" przypadku bym dyskutował !!!!!!!!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 02.03.12, 21:12
                          Jeden drobny detal: zegary w kasownikach w poszczególnych pojazdach różnią się zwykle o parę minut, a w porywach do siedmiu czy nawet ośmiu. Wiem, bo jeżdżę często na "czasowych" i to jest pierwsza rzecz, którą sprawdzam, jeśli uda mi się w tłoku spojrzeć na wyświetlacz kasownika. Z kilku nadmiarowych minut pożytku zwykle nie mam żadnego, kilka minut "w plecy" to już przeważnie konieczność skasowania kolejnego biletu...
                          • w357 może nie powinienem, ale co mi tam :-) 02.03.12, 21:39
                            Gość portalu: . napisał(a):
                            > Jeden drobny detal: zegary w kasownikach w poszczególnych pojazdach różnią się
                            > zwykle o parę minut, a w porywach do siedmiu czy nawet ośmiu.

                            Różnica czasu o kilka minut jest dość łatwa do "WYTŁUMACZENIA" z "Kanarem" lub w ZTM, ponieważ "Kanar" rozpoczynając końńńńtrolę MUSI zalogować się w systemie kasowników danego pojazdu !!!

                            Czyli , wszystko łatwo sprawdzić :-)


                            Skąd biorą sie różnice czasowe "kasowników" w różnych pojazdach ???

                            Stąd, że na siłę "wszyscy" chcą sie skompiuuuuteryzować (a wychodzi jak zawsze) .....
                            W starszych pojazdach "system" (kasowniki) są zaprogramowane "radiowo" podczas wyjazdu z zajezdni !!!!
                            Jeżeli programowanie to nie będzie poprawne, to później wychodzą błedy (w ciagu dnia).....

                            Nowsze pojazdy mają transmisję danych "satelitarnie" (a'la GPS) i czas MUI być identyczny w KAŻDYM pojeździe .

                            ALE
                            Z praktyki WIEM , że i tak potrafi być błędny odczyt czasu itd.itp.

                            Wot tiechniczeskiye ustrojstwa :-)


                            ps
                            Mozecie wejść na stronę ZTM i sprawadzić (w górnym prawym narożniku) jaki czas "nadaje" ZTM !!!!
                  • intransigent Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 28.02.12, 10:27
                    flat-ower napisał:

                    > jeszcze nie słyszałem o wypadku, że kanar złapał kogoś z biletem czasowym np 20
                    > minutowym a bylo już 24 minuty od skasowania i żeby ten kanar nie wlepił temu
                    > komuś mandatu. To się chyba nie zdarzyło. A bilety czasowe sa po prostu tańsze
                    > i dlatego chętnie kupowane na krotkie trasy.

                    Bo ZTM bierze od Ciebie pieniądze, ale nie zobowiązuje się w zamian do dowiezienia Cię gdziekolwiek w ciągu tych 20 minut.

                    W takiej na przykład Pradze Czeskiej już 10 lat temu mogłeś sobie na rozkładzie sprawdzić, jaki jest czas przewidziany na dojechanie do kolejnych przystanków i na tej podstawie zaplanować podróż na bilecie czasowym. To, że przewoźnik się z rozkładu nie wywiązał, było jego problemem - Ciebie obowiązywał czas rozkładowy i bilet był ważny do przystanku, do którego według rozkładu mogłeś dojechać za 10 czy 20 minut.
                    • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 10:55
                      Kontroler nie jest w stanie stwierdzić czy autobus jest opóźniony czy pasażer po prostu źle zaplanował podróż.
                      • flat-ower Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł 28.02.12, 11:33
                        Człowieku, zacznij myśleć a nie reaguj jak zwierzak! Co miał zaplanową pasażer W Pradze może, w Warszawie to już mniej ewidentne. I te głupie gadki , ze bilet 20 min. ważny jest 20 minut... A jak sobie "zaplanuję" , wejdę do metra na Centrum by dojechać do Bankowego a metro stanie przed tą waszą "pastą"? To co? Nie skasujesz mnie na bankowym za przekroczenie czasu? Chodzi o to ,ze kanar potrafi idealnie wyłączyć dwie rzeczy - rozłączyć kasowniki przy wejściu do autobusu i wyłączyć inteligentne myslenie przychodząc do pracy...
                        • Gość: Okrutny Kanar Re: "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 18:44
                          Oczywiście że tak. Gdyż twój bilet będzie nieważny. Zawsze możesz złożyć odwołanie od decyzji kontrolera do ZTM dokładnie opisując sytuację
                      • w357 Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! 28.02.12, 20:06
                        Gość portalu: Okrutny Kanar napisał(a):
                        > Kontroler nie jest w stanie stwierdzić czy autobus jest opóźniony .

                        Jeżeli Kanar chce, to wystarczy, że sprawdzi "rozpiskę" lub zapyta KIEROWCĘ ( w nowszych autobusach widać to na display'u w kabinie Kierowcy).....

                        ...... każde tłumaczenie jest dobre.

                        ps
                        Co do zniżek dla studentów (zagranicznych) >>>>> Istnieje cos takiego jak ISIC Card !!!
                        Jest to karta , która uprawnia Studenta do zniżek we WSZYSTKICH krajach Unii Europejskiej , a nawet w USA i Canada !!!!!!!!!!!!!!!!
                        • Gość: Okrutny Kanar Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 20:14
                          Na rozpisce jest łączne opóźnienie pojazdu względem rozkładu a nie na trasie przejazdu pasażera. Z resztą nie ma potrzeby pytania kierowcy bo liczy się czas rzeczywisty. A jak ktoś się z tym nie zgadza to niech zgłosi się do ZTM.
                          • w357 Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! 28.02.12, 20:39
                            Gość portalu: Okrutny Kanar napisał(a):
                            > Na rozpisce jest łączne opóźnienie pojazdu względem rozkładu a nie na trasie pr
                            > zejazdu pasażera. Z resztą nie ma potrzeby pytania kierowcy bo liczy się czas r
                            > zeczywisty. A jak ktoś się z tym nie zgadza to niech zgłosi się do ZTM.

                            Jeżeli Pasażer posiada bilet np. 60-cio minutowy i się PRZESIADAŁ, to zgadza się to co napisałeś, ALE jeżeli Pasażer ma np. bilet 20-to minutowy i siedzi w tym samym autobusie/tramwaju przez 30 minut z uwagi na "korki" lub jakieś awarie, to końńńńpletnie INNA HISTORIA !

                            Na bilecie jest WYDRUK z kasownika, gdzie (w którym kasowniku) i o której godzinie bilet został skasowany.....

                            Jak ktoś jest mądry/rozsądny itp. , to domyśli się tego co jest realne, a co naciągane.

                            Pracowałem już w kiiiilku instytucjach ( w różnych zawodach) i TWIERDZĘ, że wszędzie jest PEŁNO CWANIAKÓW , NACIĄGACZY, a MAŁO uczciwych ludzi !
                            (ale to jest zupełnie INNA HISTORIA)
                            • Gość: Okrutny Kanar Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.12, 20:57
                              I tą historię powinien opowiedzieć w ZTM. Dla mnie najważniejsze jest to czy bilet jest ważny czy nie
                        • flat-ower Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! 28.02.12, 21:05
                          Tylko, ze te karty ISIC wcale nie są znane studentom zachodnim. Wrobiłem taką mojej córce - studentce niepolskiej - i po pobycie w Kraju odłożyła ją gdzieś tam. Po prostu nie miała potrzeby bo miała swoj dokument- chyba ubezpieczeniowy.
                          • w357 Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! 28.02.12, 21:45
                            flat-ower napisał:
                            > Tylko, ze te karty ISIC wcale nie są znane studentom zachodnim. Wrobiłem taką m
                            > ojej córce - studentce niepolskiej - i po pobycie w Kraju odłożyła ją gdzieś ta
                            > m. Po prostu nie miała potrzeby bo miała swoj dokument- chyba ubezpieczeniowy.

                            W każdym kraju można napotkać różnej maści "buraków" .
                            ISIC jest znane w wielu krajach www.isic.org/
                            Moja siostrzenica pokazywała taką Kartę w wielu miejscach (Muzeach itp.) w UK i we Francji, i płaciła wejściówki ulgowe !!!
                            Nawet w Zakopanem (mieście głównem) widziałem jak jacyś młodzieńcy płacili ulgowo za wjazd na Gubałówkę pokazując ISIC Card .

                            No , ale jak ktoś jest niedouczony lub niedoczytał sie w "swoim Regulaminie" tego co jest znane w krajach zrzeszonych w danej strukturze organizacyjnej, to co ja "biedna wdowa poredze" ? :-)
                            • flat-ower Re: Bzdura, bzdura i jeszcze raz BZDURA ! 29.02.12, 15:17
                              Jeszcze raz tłumaczę bo widzę ,żeś nie kumata, że na tzw. Zachodzie studenci nie mają takiego nabożnego stosunku do tej karty wypisanej po angielsku. Mają swoje dokumenty, często tylko papier ubezpieczenia studenckiego lub pass na campus lub stołowkę i jakoś z tym funkcjonują. No, może dlatego ,że mniej tam jest takich pokręconych kanarów co to tylko by karali i karali.
    • Gość: pipik "Kanarzy w każdym widzą przestępcę. Na nic tłum... IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.12, 11:29
      a tymczasem w Madrycie polscy studenci nie mają prawa do żadnych zniżek na komunikację miejską. Ani razu też nie udało mi się kupić biletu po angielsku - zawsze kończyło się na łamanym hiszpańskim, zresztą w Hiszpanii, jak w UK - do autobusu wchodzi się zawsze pierwszymi drzwiami. Od tego są przewodniki, by wiedzieć na jakiej podstawie ma się prawo do zniżek i BARDZO DOBRA STRONA ANGLOJEZYCZNA ZTM-u - dla porównania www.ctm-madrid.es/ jest TYLKO PO HISZPAŃSKU !!!
      byłem już w ponad 30 państwach na 3 kontynentach i chyba tylko w Polsce panuje jakieś dziwne przekonanie, że zagranicznego turystę trzeba traktować lepiej, niż wszystkich innych...
      • Gość: *** Tylko ? IP: *.elnetplus.waw.pl 28.02.12, 20:19
        Gość portalu: pipik napisał(a):
        > dla porównania www.ctm-madrid.es/ jest TYLKO PO
        HISZPAŃSKU !!!

        Ciekawe ?

        A co to jest --> www.ctm-madrid.es/red_transportes/tarifas/red_tarifas.jsp?CODPANTALLA=1&CODBOTON=203
        • Gość: Lubelski Widzę że ceny 3 razy wyższe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:36
          I oni jeszcze tutaj mają... ulgi!
          Inna sprawa, że język polski za bardzo nie nadaje się do nauki jako język obcy, nigdy nie wiadomo jaka końcówka dopełniacza rzeczowników męskich liczby mnogiej z końcówką na "j".
          A na jakiej podstawie twierdzicie, że "kanar" to w liczbie mnogiej mianownik "kanarzy"? A dlaczego nie los canarios?
      • w357 tak dla porównania 28.02.12, 21:28
        Miałem przyjemność jechać pociągem EXpresowym na trasie Berlin - W-wa......
        Jeszcze na terenie Niemiec była kontrola biletów......

        Jeden z pasażerów okazał bilet, a Końńńńtroler stwierdził (po niemiecku), że bilet jest nieważny i jest zmuszony wystawić "wezwanie (karę) do zapłaty za przejazd bez ważnego biletu" w wysokości xxx €uro !!!!

        Pasażer nierozumiejący języka niemieckiego niezbyt wiedział o co chodzi.......
        Pomagierka Kanara (też niemka) zaczeła coś dukać po polskiemu, że bilet nie jest ważny, bo jest wystawiony na dzień następny !!!!!!!!

        Po chwili okazało się, że w przedziale jechała także TŁUMACZKA Sądowa, która zainteresowała się TYM problemem......

        Okazało się, że chłopak KUPIŁ bilet na ten konkretny pociąg, konkretne miejsce, ale że nie był gramotny w niemieckich liczebnikach (chodziło o datę) , to zapłacił za bilet w dniu nastepnym !!!!

        Po kilku minutach tłumaczenia >>>>>> chłopak zapłacił za bilet, za przejazd , ale został także poinstruowany, że ten bilet ze złą datą powinien jaknajszybciej zwrócić w KASIE kolejowej w W-wie , aby nie być stratny finansowo i wszystko będzie OK !

        Czyli co ?
        Jak się chce, to można załatwić sprawę.

        Problem tylko polega na tym, że nie wszyscy potrafią mówić w różnych językach (lub nie chcą).

        Aż ciekawy jestem jakie NUMERY bedą się działy podczas najazdu "inostrańców" podczas EURO ??? :-)

        • w357 ISIC po polsku 28.02.12, 22:05
          ZTM Warszawa
          zniżka 50%

          studenci i uczniowie zagranicznych szkół wyższych i średnich, nie dłużej niż do ukończenia 26 roku życia - na podstawie ważnej na dany rok kalendarzowy międzynarodowej legitymacji ISIC (International Student Identity Card)

          link
          www.isic.pl/index.php/znizki-na-transport-w-polsce.html
          • Gość: Lubelski ISIC po hiszpańsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:16
            Świetnie. Kiedy ja jeździłem do Hiszpanii - nie miałem takiej ulgi na podstawie ISIC. Bo oni tacy bezgranicznie durni nie są, żeby rozdawać ulgi na prawo i lewo, włącznie z tymi, którym zupełnie się to nie należy, tak jak to ma miejsce w przypadku Polski.
        • Gość: Lubelski Zafunduj im bilety za darmoszkę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:38
          Zafunduj tym "inostrańcom" bilety. Przecież tu dla nich tak "drogo".
          Albo zatrudnij się jako kontroler na prowizję. I przestaniesz miauczeć.
        • Gość: gość Re: tak dla porównania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.02.12, 23:54
          To bardzo dobre porównanie!

          Też jechałem koleją w Niemczech. Zdarzyło mi się pomylić pociągi, a co gorsza wsiadłem do odpowiednika naszego Intercity, natomiast bilet miałem tani, lokalny. Podążając polskim sposobem załatwiania takich spraw byłem przerażony, ile to będę musiał zapłacić za dodatkowy bilet. Okazało się jednak, że konduktor, do którego zwróciłem się z problemem, gdzie mam wysiąść, żeby móc dalej jechać w zaplanowanym kierunku oraz z pytaniem o konieczność dodatkowej opłaty, uspokoił mnie, że nic nie jest potrzebne i wskazał stację, na której mogę czekać na mój pociąg.

          Innym razem pamiętam, jak kierowniczka pociągu zatrzymała dopiero ruszający (rozpoczynający bieg) skład i otworzyła drzwi, kiedy zobaczyła, jak zziajani biegliśmy z bagażami. Było wcześnie rano, a kolejny pociąg w tym kierunku dopiero za kilka godzin.

          W sumie chodzi więc o inny rodzaj myślenia, inne przyzwyczajenia. O pewną dozę uprzejmości i chęć rozwiązania problemu, z którym zwraca się klient, o istnienie w przestrzeni a nie tylko w regulaminach, o świadome i odpowiedzialne podejmowanie decyzji z myślą o drugich.
    • Gość: Lubelski "Studenci" Orgasmusa i Sokratesa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.02.12, 13:06
      To ja powiem, co sądzę: GW w każdym cudzoziemcu widzi Wielkiego Pana. Oczywiście w tym z wyimaginowanego "zachodu".
      W ogóle to jest jakaś farsa, żeby "studenci" różnych Orgasmusów mieli bilety ulgowe! Czy dopłaca do tego Hiszpańskie Ministerio de Educación??? Nawet jeśli dopłaca, to jest to bardzo niesprawiedliwe, żeby mieli bilety ulgowe. Nie stać ich na bilet za 60 centów? Chcą za 30? Ile kosztuje jednorazowy bilet w Madrycie? Coś mi się wydaje, że duuużo więcej!
      Posuńmy się dalej: niech bilety dla "paniczów" zza granicy będą za darmo!
      Oczywiście dla tych z krajów, gdzie jednorazowy kosztuje 1-2 EURO!
      Nie dla "gorszych" Ukraińców czy Kazachów!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka