Dodaj do ulubionych

Nowy komendant policji: co trzeba zmienić przed...

IP: 37.30.17.* 31.03.12, 22:21
Sławomir Jastrzębowski: Nauczcie rzecznika milczeć!
Publikacja: 22.03.2012 02:10 | Aktualizacja: 27.03.2012 13:45
ANDRZEJ GĄSKA, opinie, Sławomir Jastrzębowski, wstępniak
Ludzie mogą być głupi, bardzo głupi i mogą być policyjnymi antyterrorystami z Katowic. O tych ostatnich głośno na całą Polskę, ponieważ szukali złodzieja. Tak szukali, że wtargnęli do mieszkania Bogu ducha winnych ludzi, skopali niewinną kobietę, tłukli jej głową o podłogę sześć razy i wybili jej pół zęba.

Męża kobiety nasi najgłupsi z najgłupszych policjantów potraktowali równie brutalnie. Żeby jednak zasłużyć na opinię głupszych od bardzo głupich, po wyjściu z mieszkania weszli do kolejnego niewinnego człowieka i też go obezwładnili, chociaż tego chyba już nie skatowali. Za trzecim razem udało się "geniuszom" trafić do mieszkania złodzieja, ale pewnie byli już tak zasapani po wcześniejszych akcjach, że tylko poprosili go, żeby ich nie bił...
Sławy (jakakolwiek by ona była) widać pozazdrościł antyterrorystom rzecznik śląskiej policji i niestety powiedział coś od siebie, co zostanie zapamiętane. Oto słowa rzecznika Andrzeja Gąski: "Tu było coś w rodzaju oporu państwa, którzy byli w tym mieszkaniu. Nie było woli współpracy, nie było momentu wpuszczenia, otwarcia drzwi, by policjanci mogli wejść i sprawdzić dokładnie, czy nie przebywa tam ten niebezpieczny poszukiwany przestępca". Rewelacja! Do mieszkania niewinnych ludzi wpada banda uzbrojonych debili osiłków, tłucze głową kobiety o podłogę i rzecznik tej bandy ma pretensje, że kobieta nie współpracowała? Niby co miała zrobić? Sama powinna tłuc swoją głową o podłogę? Sama powinna wybić sobie zęby? Dopasował się nam rzecznik do antyterrorystów...
superexpress
Obserwuj wątek
    • Gość: Prezes Niezależne Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum Badan IP: 37.30.17.* 31.03.12, 22:33
      Prezes
      Niezależnego Obywatelskiego Centrum
      Badania i Monitoringu
      Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji
      i Patologii w Policji
      poleca :
      www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl

      • Gość: Prezes Niezależne Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum IP: 37.30.17.* 31.03.12, 22:36
        Prezes
        Niezależnego Obywatelskiego Centrum
        Badania i Monitoringu
        Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji
        i Patologii w Policji
        poleca :
        www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl
    • Gość: blokers Nowy komendant policji: co trzeba zmienić przed... IP: *.dynamic.chello.pl 31.03.12, 22:36
      Witamy nowego psihuja.
    • fsmg Apel do Komendanta 01.04.12, 01:27
      Jako mieszkaniec Warszawy mam tylko jedną prośbę do Pana komendanta.
      Chodzi mi o to żeby zrobił porządek z drogówką, która robi co chce. Stoją patrole w niedziele i łapią na ręczne laserowe mierniki prędkości, ewentualnie na fotoradary (np. na Ursynowie przy ulicy Płaskowickiej, gdzie nie poprawia bezppieczeństwa - bardziej by sie przydał na alei Ken - w szczególności na skrzyżowaniu z Ciszewskiego), a lepiej by zrobili rozładowując korek na skrzyżowaniach w godzinach szczytu. Albo przyjeżdżając na miejsce wypadku/stłuczki wcześniej jak po półtorej godziny..Tak to nie mam zastrzeżeń do stołecznych policjantów.
    • Gość: dziadek Nowy komendant policji: co trzeba zmienić przed... IP: *.neanet.pl 01.04.12, 11:43
      I znów statystyki pokażą iż zaufanie do Policji wzrasta,a przestępczość spada.I tak mąż pobity przez szwagra i żonę we własnym domu po wezwaniu policji nie słuchają pobitego tylko jego żony i na dodatek wywożą do szpitala psychiatrycznego.Po zbadaniu w szpitalu i poddaniu badaniu na zawartość alkoholu/wykazał o,oo promila/został wypuszczony do domu.Do domu już bał się wrócić . W domu rządzi teściowa i żona z bratem. To się nazywa zaufanie do Policji.W tym wypadku może dojść do tragedii.
    • Gość: Tubylec Nowy komendant policji.... IP: *.play-internet.pl 01.04.12, 13:51
      Co się jeden komendant i jego ludzie nauczą rozumieć Warszawę, to przychodzi jakiś nowy mądrala by uszczęśliwiać garnizon. Żeby 4 miesiące przed tak trudną i pierwszy raz w PL na taką skalę organizowaną imprezą to trzeba być mało odpowiedzialnym. Każda taka zmiana odbija się czkawką zwykłym, przyzwoitym ludziom.
      I jak widać pan komendant uważa, że wszystko jest cacy, cud, miód i malina.
      Fokus na Euro, a reszt sama się jakoś załatwi.
      Nad tym miastem klątwa wisi odkąd Zygmunt tu zamieszkał na dobre.
      Jak trafił się przypadkiem dobry gospodarz (Stefan Starzyński) to przyszli sąsiedzi i go nam zamordowali. I od tamtej pory, no może poza Wyganowskim, pierwszym postsocjalistycznym prezydentem, to ani gospodarza, ani policmajstra dobrego nie miało.
      Ciągle kogoś w teczce przywożą i skazują mieszkańców na kolejnego przybysza.
      No chyba, że założenie jest takie, że komendant i jego świta ma zajmować się zarządzaniem komendą a nie zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańcom miasta.
      Ktoś tu prosi komendanta by zainteresował się drogówką.
      No i po co? I tak nic się nie zmieni. Drogówka wykazała sie aktywnością na powitanie nowego komendanta, ale zapału styknęło im na kilka dni.
      Tam też pracują po to by się nie narobić. Większość tematów przewalają na Straż Miejską, a Ci z kolei nie są lepsi, a nawet są sto razy gorsi.
      Po co więc bić pianę i prosić by pan komendant łaskawie zechciał, bez urazy, może w wolnej chwili, zechciał by się jaśnie pan zająć sprawami mieszkańców?
      Może nieśmiało poprosimy jaśnie pana komendanta, by policjanci zajęli się źle parkującymi i blokującymi ulice samochodami? No oczywiście w wolnej chwili (czyli nigdy).
      Może autobusami jeżdżącymi na czerwonym, blokującymi skrzyżowania, parkującymi w miejscach niedozwolonych, korzystającymi z buspasów (bo może pan komendant nie wie, ale są one przeznaczone dla pojazdów komunikacji miejskiej).
      Ale podejrzewam, że na takie pierdoły to pan komendant nie znajdzie czasu. Bo przecież Ełuro.
      Nie mówiąc już o kwestiach związanych z monitoringiem miejskim. No bo przecież to sprawa pani Ewy Gawor, no nie?
      Patrole piesze na mieście? A po co to przeżytek. Nie wolno narażać policjantów na niebezpieczeństwo. A patrole samochodowe nie będą się zajmować jakimiś pierdołami, typu źle zaparkowane pojazdy. Co z tego, że powodują zagrożenie w ruchu pieszych i zmotoryzowanych? Oni mają czekać na poważne wyzwania. Samochodami to niech się zajmą strasznicy.
      A drogówka, to przecież elita. Oni mają konwojować, zamykać ruch na przejazdy VIPów. No bo co innego można robić tym kilkudzięsięcioosobowym zespołem? No ile patroli może wysłać w miasto naczelnik WRD? 5-10? reszta jest tak rozparcelowana w inne zadania, że do wypadku policja przyjeżdża po kilku godzinach. No chyba, że to jakiś kataklizm z ofiarami w ludziach, sprzęcie i blokada miasta.
      A policjanci kolejowi? nawet ich na dworcach nie za bardzo widać. A na Centralnym na świeże powietrze to wychodzą chyba tylko jak jadą do domu po zmianie. Po co mają oberwać od bandy taksówkarzy blokującej wjazdy?
      A współpraca policji z miastem? Co roku z podatków płaconych przez warszawiaków policja dostaje dotacje.
      To nie Urząd Miasta a mieszkańcy Warszawy dotują policję, straż miejską, pożarną i inne służby. Urzędnicy są tylko pośrednikami i narzędziem do wykonywania woli mieszkańców miasta.
      Niestety ani urzędnicy, ani policjanci, ani inni nie pamiętają o tym.
      A naczelny urzędnik Warszawy boi się postawić sprawę jasno i po męsku.
      Panie Komendancie. Jak nie będzie porządku na ulicach, to nie dostaniecie ani grosza z kasy miejskiej. Weźcie się do roboty.
      Inna sprawa, że urzędnicy też mają to w nosie i robią tylko to co im ma przynieść rozgłos i poklask. Nawet za bezsensownie wydawane pieniądze przez Biuro Promocji nikt nie ponosi odpowiedzialności.
      Także czy będzie pan znał miasto, czy nie, czy będzie panu zależało na mieszkańcach czy nie, i tak dostanie pan generalską premię, a przy jakiejś wpadce odejdzie pan na wysoką emeryturę i wróci w swoje strony zaliczając przygodę w mieście stołecznym Warszawie.
    • Gość: Tubylec Nowy komendant policji.... IP: *.play-internet.pl 01.04.12, 13:52
      Co się jeden komendant i jego ludzie nauczą się rozumieć Warszawę, to przychodzi jakiś nowy mądrala by uszczęśliwiać garnizon. Żeby 4 miesiące przed tak trudną i pierwszy raz w PL na taką skalę organizowaną imprezą to trzeba być mało odpowiedzialnym. Każda taka zmiana odbija się czkawką zwykłym, przyzwoitym ludziom.
      I jak widać pan komendant uważa, że wszystko jest cacy, cud, miód i malina.
      Fokus na Euro, a reszt sama się jakoś załatwi.
      Nad tym miastem klątwa wisi odkąd Zygmunt tu zamieszkał na dobre.
      Jak trafił się przypadkiem dobry gospodarz (Stefan Starzyński) to przyszli sąsiedzi i go nam zamordowali. I od tamtej pory, no może poza Wyganowskim, pierwszym postsocjalistycznym prezydentem, to ani gospodarza, ani policmajstra dobrego nie miało.
      Ciągle kogoś w teczce przywożą i skazują mieszkańców na kolejnego przybysza.
      No chyba, że założenie jest takie, że komendant i jego świta ma zajmować się zarządzaniem komendą a nie zapewnieniem bezpieczeństwa mieszkańcom miasta.
      Ktoś tu prosi komendanta by zainteresował się drogówką.
      No i po co? I tak nic się nie zmieni. Drogówka wykazała sie aktywnością na powitanie nowego komendanta, ale zapału styknęło im na kilka dni.
      Tam też pracują po to by się nie narobić. Większość tematów przewalają na Straż Miejską, a Ci z kolei nie są lepsi, a nawet są sto razy gorsi.
      Po co więc bić pianę i prosić by pan komendant łaskawie zechciał, bez urazy, może w wolnej chwili, zechciał by się jaśnie pan zająć sprawami mieszkańców?
      Może nieśmiało poprosimy jaśnie pana komendanta, by policjanci zajęli się źle parkującymi i blokującymi ulice samochodami? No oczywiście w wolnej chwili (czyli nigdy).
      Może autobusami jeżdżącymi na czerwonym, blokującymi skrzyżowania, parkującymi w miejscach niedozwolonych, korzystającymi z buspasów (bo może pan komendant nie wie, ale są one przeznaczone dla pojazdów komunikacji miejskiej).
      Ale podejrzewam, że na takie pierdoły to pan komendant nie znajdzie czasu. Bo przecież Ełuro.
      Nie mówiąc już o kwestiach związanych z monitoringiem miejskim. No bo przecież to sprawa pani Ewy Gawor, no nie?
      Patrole piesze na mieście? A po co to przeżytek. Nie wolno narażać policjantów na niebezpieczeństwo. A patrole samochodowe nie będą się zajmować jakimiś pierdołami, typu źle zaparkowane pojazdy. Co z tego, że powodują zagrożenie w ruchu pieszych i zmotoryzowanych? Oni mają czekać na poważne wyzwania. Samochodami to niech się zajmą strasznicy.
      A drogówka, to przecież elita. Oni mają konwojować, zamykać ruch na przejazdy VIPów. No bo co innego można robić tym kilkudzięsięcioosobowym zespołem? No ile patroli może wysłać w miasto naczelnik WRD? 5-10? reszta jest tak rozparcelowana w inne zadania, że do wypadku policja przyjeżdża po kilku godzinach. No chyba, że to jakiś kataklizm z ofiarami w ludziach, sprzęcie i blokada miasta.
      A policjanci kolejowi? nawet ich na dworcach nie za bardzo widać. A na Centralnym na świeże powietrze to wychodzą chyba tylko jak jadą do domu po zmianie. Po co mają oberwać od bandy taksówkarzy blokującej wjazdy?
      A współpraca policji z miastem? Co roku z podatków płaconych przez warszawiaków policja dostaje dotacje.
      To nie Urząd Miasta a mieszkańcy Warszawy dotują policję, straż miejską, pożarną i inne służby. Urzędnicy są tylko pośrednikami i narzędziem do wykonywania woli mieszkańców miasta.
      Niestety ani urzędnicy, ani policjanci, ani inni nie pamiętają o tym.
      A naczelny urzędnik Warszawy boi się postawić sprawę jasno i po męsku.
      Panie Komendancie. Jak nie będzie porządku na ulicach, to nie dostaniecie ani grosza z kasy miejskiej. Weźcie się do roboty.
      Inna sprawa, że urzędnicy też mają to w nosie i robią tylko to co im ma przynieść rozgłos i poklask. Nawet za bezsensownie wydawane pieniądze przez Biuro Promocji nikt nie ponosi odpowiedzialności.
      Także czy będzie pan znał miasto, czy nie, czy będzie panu zależało na mieszkańcach czy nie, i tak dostanie pan generalską premię, a przy jakiejś wpadce odejdzie pan na wysoką emeryturę i wróci w swoje strony zaliczając przygodę w mieście stołecznym Warszawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka