vampi_r
28.12.04, 23:05
Koniec roku, to czas podsumowań.
Proponuję nominację na największego gniota i największy przebój, jaki wydarzył się w roku 2004 w Warszawie.
Ja tak siedzę i myślę (zdarza mi się to nieraz) i do głowy przychodzą mi same gnioty. Z przebojami gorzej.
Gniot roku:
1. wstrzymanie budowy Złotych Tarasów i sprawa w prokuraturze wobec byłych włodarzy stolicy w związku z zaniżoną ceną gruntu pod to centrum handlowe.
2. otwarcie Arkadii i korki na rondzie Babka.
3. sesje Rady Warszawy i ciągłe przekładanie decyzji o lokalizacji obwodnicy.
4. dużo można by wymieniać... ale zostawiam trochę innym.
a mój prywatny gniot to decyzja budowy stacji benzynowej BP tuż pod moim blokiem (ekolodzy jakoś nie protestowali).
Przebój roku:
przyszedł mi tylko jeden do głowy - świecące jelenie nad tunelem Wisłostrady.