Dodaj do ulubionych

Którym autobusem najczęściej jeździmy?

    • sloggi Konkurs GW na ulubioną linię 14.10.02, 09:48
      Dziś GW zamieściła kupony, na których można głosować na ulubioną linię
      komunikacji miejskiej.
      Nieustająco jest nią w moim przypadku linia numer 1.
    • Gość: Andulka Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 15.10.02, 10:25
      Ja 122. Ale się z nim porobiło po zmianie organizacji ruchu na Pl. Unii
      Lubelskiej! Z przystanku na pl. na Rozdrożu skręca jak dawniej w Al. Szucha a
      następnie już nie jak dawniej: okrąża plac, skręca w Klonową, zjedża nią w dół
      do Bagateli żeby za chwilę znowu wdrapać się na górę Goworka i dopiero tam
      skręcić w lewo w Puławską. Przy tym, na Pl. Unii przystanku w stronę Mokotowa
      nie ma, jest dopiero przy Rakowieckiej. Kręci się teraz to 122 jak g.,. w
      przeręblu...
    • Gość: Irek Linia 100 IP: *.mcnet.pl 15.10.02, 11:13
      Nie jeżdżę komunikacją miejską za często, więc nie mogę zagłosować jako
      pasażer. W dzisiejszej Gazecie Wyborczej są wzmianki o liniach już nie
      istniejących. Chcę zwrócić uwagę na linię 100, która nie jest linią codzienną,
      ale raczej "turystyczną", bo odwiedza najbardziej znane miejsca stolicy, a
      autobusy kursują tylko w soboty i święta. Linia została uruchomiona niedawno,
      jednak nawiązuje trasą (patrz: www.ztm.waw.pl/baza/20021014/100/TP-
      LAZ.HTM), do dawnej regularnej "setki", skasowanej chyba już ćwierć wieku temu.
      Wtedy była to linia okrężna, z kierunkami wykonywanej pętli rozróżnianymi
      literami L (lewa) i P (prawa) i przystankami "końcowymi" na placu Unii
      Lubelskiej. Czy ktoś pamięta dokładny przebieg dawnej "setki"?

      Dla mnie "setka", ta dawna i obecna to absolutny numer 1.
    • Gość: Klemens Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.fzk.de 15.10.02, 14:12
      Pnowie 510 i nie ma ze boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Kulfon Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.fzk.de 15.10.02, 14:18
      A ja najchetniej do domu jade Deutsch Touring-iem - Ale
      Ci faceci zapieprzaja po tych autostradach...
    • ljpc Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? 16.10.02, 07:32
      najlepszy jest E-5.często widzę jak na poniatoszczaku wyprzedza maruderów w
      osobówkach.do obowiązkowych elementów przejażdżki zaliczyć trzeba wyprzedzanie
      innego autobusu na Francuskiej,co dobrze budzi zaspanych pasażerów oraz
      fantastyczny przechył na zakręcie na wyżej wspomnianym moście
      Poniatowskiego.najlepsi rajdowi kierowcy w stolicy .wycieczka
      obowiązkowa.polecam.
      • ploszka1 E-5 stanowczo najlepszy! 16.10.02, 13:29
        Zgadzam się!!!! Znam E-5 od strony Ursusa i dzieje sie to samo... Uwielbiam
        budzic sie z porannego niewyspania pedzac Alejami z szalonymi kierowcami E-5.
        Z reguly unikam autobusu o 7:22 z przystanku Bodycha - prowadzacy go kierowca
        zdaje sie niezauwazac ze prowadzi autobus tej linii i nie ma zwyczaju jezdzic
        nieutwardzonym poboczem wyprzedzajac w ten sposob stojace przed Łopuszanskiem
        w korku dziesiatki samochodow. Moze to efekt przezyc traumatycznych z wiosny,
        gdy niechcacy trafil w stojacy tam bilboard. Marcin P.
      • Gość: Kasia Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: 217.9.172.* 16.10.02, 13:29
        Rzeczywiście E5 jest super :)) Jeżdzę nim z Gocławia i 15 min max jestem w
        Centrum!
        Ale bardzo lubię autobus 171, bo często kursuje (co 10 min) i nie spóźnia się!
        Mam jedno zażalenie co do autobusów - czemu zlikwidowano naszą kochaną linię
        501 z Gocławia do Centrum, a zamiast niej wprowadzono ślimaczące się 151. A 501
        teraz kursuje na Stegny :((( mogłoby jakoś zahaczać o Gocław!!
        To tyle!
        Ale i tak do pracy jeżdżę samochodem, bo daleko i tam to autobus kursuje hehe
        co pół godziny :((
    • Gość: Paweł Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: proxy / 212.244.106.* 17.10.02, 09:59
      Bardzo lubię linię 107, jej trasa to prawdziwy łamaniec, wchłoneła istniejące
      kiedyś 112 (Nowolipki-Odyńca), 179 (Sadyba-Dw.Gdański przez Myśliwiecką i
      Kruczą). Choć jeździ rzadko to można dojechać dzięki niej w różne miejsca bez
      przesiadki np. na Mokotowie łączy miejsca gdzie dawniej trzeba było się
      przesiadać i dwa razy np.Chełmska - Wołoska. B.sympatyczna linia, zachęcam do
      podrózy nią.
      • Gość: Ludek Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.tpi.pl 17.10.02, 19:23
        Najpierw 460 do Wileńskiego, potem w tramwaj lub autobus do metra i w metro.
        CZasami jeżdze 190, 512 odrazu do metra chcoc 512 to pospieszna linia niestety
        190 czesto jest szybciej na Ratuszu. Korzystam, choć coraz rzadziej, z 517 bo
        albo sie spóźnia albo przyjeżdza stadnie.

        Najbardziej wkurza mnie to, że choć Na Al. Solidarności (koło wileńskiego)
        wprowadzono specjalny pas dla autobusów, to i tak mało kto sobie coś z tego
        robi. Co chwile jakiś "cwaniak" pędzi swoim autkiem tym pasem wydłużając czas
        jazdy Aytobusów. Cz.
    • Gość: jarni 121 IP: *.kbn.gov.pl 18.10.02, 15:27
      121 bo to nietypowa linia z wielu wzgledow, a po za tym jedze nia od
      dziecinstwa. Jezdze nia do szkoly podstawowej i sredniej, do kina Wisla, nad
      Wisle, na basen na AWF, do parku. Jest to linia lokalna (jezdzi tylko po
      Zoliborzu). Z petli do petli dojdzie sie szybciej ...na piechote niz dojedzie
      autobusem - ma okrezna trase w kształcie niedomknietego kola (w latach 90.
      przez pewien czas miala tylko.. jedna petle na ul. Gwiazdzistej - robila pelne
      kolo po Zoliborzu). Linie oblsuguja tylko krotkie autobusy, spotkanie na niej
      ikarusa przegubowego jest wyjatkowo rzadkim zjawiskiem. No i nie stoi w korkach
      (bo nie jezdzi w kierunku centrum), dzieki czemu trzyma sie rozkladow. Ma to
      tez jedna wade. Kierowcy z ZTM - szczegolnie w wozach niskopodlogowych -
      przyjezdzaja czesto kilka minut przed czasem i trzeba potem czekac 30-40 min.
      na nasepny autobus. To jest jedyna wada tej linii.
      • Gość: agulha 121 i 148! IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 21.10.02, 01:48
        Oba mam teraz pod samym domkiem i oba jeżdżą do moich Rodziców i najlepszej
        qmpeli.
        Ale tego drania, co im ułożył prawie identyczne rozkłady, że oba jadą naraz, a
        potem 40 minut nic, powiesić na suchej gałęzi!!!
        Ktokolwiek wie, który to, niechaj publicznie ogłosi jego wraże nazwisko na tym
        forum!!
    • kaziak ja z kolei 18.10.02, 23:15
      ja z kolei uwielbiam jezdic 2 na ul. Odlewnicza na ciagle powtarzajace sie
      egzaminy na prawko:). A tak na serio to lubie linie 189, co prawda czasami
      kierowcy jezdza tzw. parami (tzn. ruszaja z petli oba naraz i potem trzeba
      czekac jakies 30-40 min na nasteopny, a jeden z nich jedzie prawie pusty od
      jedenj do drugiej strony), ale jezdza szybko i w wiekszosci wypadkow dzieki
      nim wracam do domu w planie a nie gdzies po nocach. Nie lubie natomiast 517
      nie dosc ze prawie nigdy nie jest zgodnie z rozkladem, to jeszcze jest
      wiecznie zapchany, chyba ze jezdzi wspomnianym wyzej sposobem (czesto nawet
      jest to nie dwa a trzy autobusy) wtedy ten ostatni jest w miare pusty. Co do
      ludzi starszych to w sumie powinno sie im ustepowac, denerwuje mnie tylko
      jedno czesto siadaja na miejscach "z brzegu" jak jest wolne miejsce przy
      oknie, jak zgra sie takich trzech czy czterech to nie mozna siedziec mimo iz
      polowa miejsc jest wolna (starszy pan jak juz siadzie nie widzi swiata poza
      samym soba i wcale nie zamierza przepuscic nikogo na miejsce obok - w koncu
      oznaczalo by to wstanie ze swojej upatrzonej z gory pozycji). A ostatnio
      wkurzyla mnie baba w tramwaju (chyba 25 za placem Narutowicza w kierunku Bitwy
      1920r.) zaczela na mnie krzyczec ze nie stawiam plecaka "na ziemi" (chyba w
      doslownym tego slowa znaczeniu bo na podlodze byl taki syf jak na ulicy), mimo
      iz wcale nie trzymalem go na plecach a w reku. Do jeczacej zaraz przyloczylo
      sie stado innych a najglupsze bylo to ze wszystkie tez mialy torby w rekach
      wcale nie wieksze od mojego plecaka. Wszystkie tlumaczyly mi ze torbe to mozna
      a plecak juz nie bo przeszkadza innym, a ja jestem jeszcze mlody i glupi i
      zrozumiem kiedys gdy bede stary.
    • Gość: Ginny Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 19.10.02, 20:39
      174- na uniwerek i z powrotem...
    • nauma Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? 20.10.02, 00:52
      Mieszkam na Wierzbnie, panna na Jelonkach, więc 10 / 506 (ew. 105) przede
      wszystkim, oraz linie koło mnie (17, 33, qltowe 107, 117, 172, 192, 382 i 604).
      To racjonalizm, a moją miłością jest kilka linii:
      20 - za pojedyńczy tor
      dawne 36 - za cudownie wręcz prostą trasę
      113 - za krótkość
      125 - za długość :)
      dawne 144 - do babci na pierogi...
      149 - niesamowita linia, zawsze widzę busy wożące powietrze
      153 - za niezmienność
      206 - za niesamowity numer
      373 - za dziwaczną trasę
      a w ogóle to jak podliczyłem przed chwilą, to jechałem każdą linią w Wawce,
      poza nowym 134 i 163 oraz 345
    • Gość: Irma Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.man.polbox.pl 20.10.02, 23:51
      Zdecydowanie 190 - mam sentyment do trasy ;)
      A poza tym 171, 125 i 408...
      • Gość: Jalerb Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 21.10.02, 04:56
        Gość portalu: Irma napisał(a):

        > Zdecydowanie 190 - mam sentyment do trasy ;)
        > A poza tym 171, 125 i 408...

        Czy ktoś jeszcze pamięta, że obecne 125 i 171 nie mają nic wspólnego z
        oryginalnymi liniami o tych numerach?
        Przecież 125 przez całe wieki (od 1948 roku) łączyło Mokotów ze Starym Miastem
        i była to zdecydowanie najpiękniejsza linia w Warszawie. Oprócz niej przez
        pewien czas kursowało jeszcze krótko 325 z Placu Zamkowego na Dąbrowskiego.
        A co do 171, to ta linia zastąpiła trolejbus w Al. NiepodległoSci i podobnie
        jak 125 spinała Stare Miasto z Mokotowem (trasa z Kazimierzowskiej na Dw.
        Gdański). Tak więc jesli o mnie chodzi to w konkursie na najładniejszą linię w
        Warszawie obstawił bym stare dobre 125 (nie mylić z dzisiejszym - dawną eFką).
        A swoją drogą to skandal, jak można było zlikwidować linię będącą jednym z
        symboli Mokotowa (mam na mysli 125)!!!
        • Gość: Andulka Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.kprm.gov.pl / 158.66.18.* 22.10.02, 09:40
          Gość portalu: Jalerb napisał(a):

          > > A co do 171, to ta linia zastąpiła trolejbus w Al. NiepodległoSci i
          podobnie jak 125 spinała Stare Miasto z Mokotowem (trasa z Kazimierzowskiej na
          Dw. Gdański).

          To chyba było w drugiej połowie lat siedemdziesiątych?


          > A swoją drogą to skandal, jak można było zlikwidować linię będącą jednym z
          > symboli Mokotowa (mam na mysli 125)!!!

          A jak mozna było zlikwidować drugi symbol Mokotowa: 144???
          • Gość: Stefan Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: proxy / *.bund.de 22.10.02, 15:23
            W ogöle cale mnostwo linii zniknelo z krajobrazu Mokotowa. Jeszcze nieco ponad
            10 lat temu na Mokotöw mozna bylo dojechac 104, 112, 114, 125, 134, 144, 163,
            168, 171. Wszystko to juz, niestety historia. Niektöre numery wyplynely gdzies
            na Bialolece albo Bemowie, ale to juz nie to samo...

            A w ogöle skandalem bylo odzwyczajanie ludzi od linii poprzez rozrzedzanie
            czestotliwosci i coraz bardziej dziwaczne trasy. I tak powstalo dzisiejsze 382,
            bedace popluczynami po 114, ktore z kolei powstalo po polaczeniu 112 i 125. I w
            ten oto sposöb Mokotöw stracil bezpowrotnie polaczenia z Mraszalkowska i Placem
            Bankowym (112), jak i potem z Traktem Krölewskim (125 i 114). Za to mamy 5
            polaczen z Praga Poludnie..


            • Gość: piterek Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 26.10.02, 07:42
              Koles, do pl. Bankowego to masz metro wiec nie pekaj.
              Na Trakt K masz 122, co jest z Toba. Sie ma Gienia miasto sie zmienia! Kasasz?
              P
              Gość portalu: Stefan napisał(a):

              > W ogöle cale mnostwo linii zniknelo z krajobrazu Mokotowa. Jeszcze nieco
              ponad
              > 10 lat temu na Mokotöw mozna bylo dojechac 104, 112, 114, 125, 134, 144,
              163,
              > 168, 171. Wszystko to juz, niestety historia. Niektöre numery wyplynely
              gdzies
              > na Bialolece albo Bemowie, ale to juz nie to samo...
              >
              > A w ogöle skandalem bylo odzwyczajanie ludzi od linii poprzez rozrzedzanie
              > czestotliwosci i coraz bardziej dziwaczne trasy. I tak powstalo dzisiejsze
              382,
              >
              > bedace popluczynami po 114, ktore z kolei powstalo po polaczeniu 112 i 125.
              I w
              >
              > ten oto sposöb Mokotöw stracil bezpowrotnie polaczenia z Mraszalkowska i
              Placem
              >
              > Bankowym (112), jak i potem z Traktem Krölewskim (125 i 114). Za to mamy 5
              > polaczen z Praga Poludnie..
              >
              >
          • Gość: Jalerb 125 i 144 na zawsze mokotowskie IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 23.10.02, 02:56
            Gość portalu: Andulka napisał(a):

            > Gość portalu: Jalerb napisał(a):
            >
            > > > A co do 171, to ta linia zastąpiła trolejbus w Al. NiepodległoSci i
            > podobnie jak 125 spinała Stare Miasto z Mokotowem (trasa z Kazimierzowskiej
            na
            > Dw. Gdański).
            >
            > To chyba było w drugiej połowie lat siedemdziesiątych?
            >
            >
            > > A swoją drogą to skandal, jak można było zlikwidować linię będącą jednym z
            >
            > > symboli Mokotowa (mam na mysli 125)!!!
            >
            > A jak mozna było zlikwidować drugi symbol Mokotowa: 144???

            Zgoda. To absolutny skandal. Zresztą Mokotów to chyba największa ofiara
            eksperymentów komunikacyjnych. Rzeczywiście obok 125 i 144 ich ofiara padło
            wiele innych linii takich jak 104, 112, 114, 134, 140, 151, 163, 168, 171 czy
            177 i 183. A bardzo dawno temu, bo w latach 60. jeździły tu jeszcze np. 103,
            111 i 153. Ciekawe czy ktoś pamieta te linie.
            Co do 171 to ta linia kursowała po Mokotowie do połowy lat 80.
            • jotembi Re: 125 i 144 na zawsze mokotowskie 23.10.02, 22:37
              likwidację 144 osobiście ciężko odchorowałam, bo moim miejscem na ziemi zawsze
              była malczewskiego... i komu ten nieszczęsny numerek tak przeszkadzał, że aż
              trzeba go było zredukować do idiotycznego 122???
              no więc się wyprowadziłam z malczewskiego, bez 144 to i tak przestała być moja
              ulica...
              • Gość: piterek Re: 125 i 144 na zawsze mokotowskie IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 26.10.02, 07:28
                144 pokrywalo sie ze 122 od Konwiktorskiej do Rozdroza. A na Trakcie
                Krolewskim i tak bylo za duzo linii juz. A Pamietasz 344? Na otarcie lez dodam
                ze na przystanku Bonifraterska/Nowiniarska w kierunku pn wciaz wisi tabliczka
                144. Zrob zdjecie bedzie Ci razniej.
                Buzia! Pa!

                jotembi napisała:

                > likwidację 144 osobiście ciężko odchorowałam, bo moim miejscem na ziemi
                zawsze
                > była malczewskiego... i komu ten nieszczęsny numerek tak przeszkadzał, że aż
                > trzeba go było zredukować do idiotycznego 122???
                > no więc się wyprowadziłam z malczewskiego, bez 144 to i tak przestała być
                moja
                > ulica...
            • Gość: piterek Re: 125 i 144 na zawsze mokotowskie IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 26.10.02, 07:39
              ZTM nie jest swiety ale zrozum ze oni tez czasem mysla. 122 zastapilo 144 bo
              na Trakcie Krolewskim bylo juz i tak za duzo dubli. Co Ci za roznica jaki
              numer, wazne zeby dojechac. 125 czesto jezdzilo niezbyt pelne.
              171 polaczono ze 174 przed budowa metra bo i tak nie moglo byc petli na
              Kazimierzowskej podczas budowy metra.
              104 i 112 jezdza gdzie indziej teraz. 107 dzis zastepuje czesciowo 112.
              Zamiast 104 masz 193. Dzisiaj 114 to 382, 134 to 182, 140 to 519, 151 to 139 i
              519, 163 to 10 ( nie stoi w korkach bo jedzie po wydzielonym torowisku), 168
              to 301, 177 to 501, a 183 jeszcze za komuny wchlonelo 159.
              103 jeszcze za gomolki zastapilo 140, a 111 wtedy jezdzilo na lotnisko, 153
              zaczynalo na Okreznej i jechalo pod EC Siekierki. Dzisiaj ten odcinek
              obsluguje 108.
              Rozumiem przywiazanie do cyferek ale miasto sie rozwija i tez zmienia. Sprobuj
              to zrozumiec.
              P

              Gość portalu: Jalerb napisał(a):

              > Gość portalu: Andulka napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Jalerb napisał(a):
              > >
              > > > > A co do 171, to ta linia zastąpiła trolejbus w Al. NiepodległoSc
              > i i
              > > podobnie jak 125 spinała Stare Miasto z Mokotowem (trasa z Kazimierzowskie
              > j
              > na
              > > Dw. Gdański).
              > >
              > > To chyba było w drugiej połowie lat siedemdziesiątych?
              > >
              > >
              > > > A swoją drogą to skandal, jak można było zlikwidować linię będącą jed
              > nym z
              > >
              > > > symboli Mokotowa (mam na mysli 125)!!!
              > >
              > > A jak mozna było zlikwidować drugi symbol Mokotowa: 144???
              >
              > Zgoda. To absolutny skandal. Zresztą Mokotów to chyba największa ofiara
              > eksperymentów komunikacyjnych. Rzeczywiście obok 125 i 144 ich ofiara padło
              > wiele innych linii takich jak 104, 112, 114, 134, 140, 151, 163, 168, 171
              czy
              > 177 i 183. A bardzo dawno temu, bo w latach 60. jeździły tu jeszcze np. 103,
              > 111 i 153. Ciekawe czy ktoś pamieta te linie.
              > Co do 171 to ta linia kursowała po Mokotowie do połowy lat 80.
              • Gość: Jalerb 125 i 144 na zawsze mokotowskie - odp. Piterkowi IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 28.10.02, 02:26
                Brawa za znajomość historii warszawskiej komunikacji (na marginesie sprostuje,
                ze 501 to nie 177, choc z grubsza trasa sie pokrywa). Mam jednak pytanie, czy
                mieszkasz na Mokotowie, a jesli tak to od jak dawna? Bo ja jakos nie
                przypominam sobie pustawego 125 (no moze wczesnym rankiem w niedziele), tak jak
                nie rozumiem argumentu o dublach na Krakowskim Przedmiesciu (122 i 144).
                Rozumujac w ten sposob mozna by skasowac np. 116 i polaczyc ze 195, bo tez sie
                czesciowo dubluja, poza tym do likwidacji powinna byc np. 102 lub 158 jadace na
                Grochow, bo tez sie dubluja itd. Tak wiec prosze o bardziej przekonywajace
                argumenty.
                • Gość: piterek Re: 125 i 144 na zawsze mokotowskie - odp. Piterk IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 28.10.02, 15:09
                  Jalerbie
                  Komunikacyjne przyzwyczajenia i potrzeby czesto sie zmieniaja. Stad tez zmiany
                  w liniach autobusow i tramwajow, i moze kiedys metra.
                  Na Mokotowie zamieszkuje od Gierka choc z urodzenia jestem z Polnocy miasta.
                  Numerki nie maja specjalnie znaczenia pod warunkiem ze mozna dojechac tam
                  gdzie zakladamy. 122 i 144 pokrywaly sie od Starowki do Rozdroza. Potem 122
                  jechalo do Piaseczynkiej a jeszcze pozniej wydluzono je na Stegny a 422 do
                  Wilanowa. W ten sposob powstaly duble od Starowki do Stegien i Wilanowa takie
                  jak 116, 122, 193, 416, 422. Jak juz wspomnialem numerek nie zadnego znaczenia
                  jezeli mozna dojechac tam gdzie chcemy. Dlatego 144 podzielono na 2 i mamy 122
                  (oczywiscie podzielono tylko ostatnie dwie cyfry).
                  501 pokrywa sie z dawnym 177 prawie calkowicie z wyjatkiem odcinak na Klonowej
                  i powrotu Bagatela i Belwederska. Dlugo przed 501 urzedowalo tu tez B bis.
                  Obydwa mialy byc nawet polaczone i/lub poddane mutacji. Jezeli to Cie
                  zainteresuje to bylo jeszcze w tych rejonach 116bis (Pl. Zwyciestwa-Stegny) i
                  140bis (Pl. Unii Lubelskiej-Wilanow). Pierwszy zjadlo 116 a drugi 519.
                  Co do 116 i 195 to nie mozna ich polaczyc bo z zalozenia pierwszy obsluguje
                  osiedle Wilanow a drugi Ursynow. Przez wiele lat ZTM utrzymywal kaleke 177 na
                  trasie Pl. Unii Lub. - Natolin przez co wyprawa z Ursynowa/Natolina na Trakt
                  Krolewski nabierala wymiaru wrecz miedzywojewodzkiego. Sytuacje zmienil nieco
                  118 choc w tej chwili zostalo z tego tylko 318 na Ursynowie. Zyskal oczywiscie
                  Natolin bo lezy dalej i ma wlasne 500-ki.
                  102 i 158 dubluja sie tylko od Mostu Poniatowskiego do Kinowej. To jest
                  zrozumiale. Po za tym 102 mozna polaczyc ze 109 a 158 jeszcze z czyms i bedzie
                  jeszcze ciekawiej. Dlugie linie juz sa wiec nie bedzie to zadna nowosc - np.
                  515, 520, 523.
                  Generalnie jest po prostu za duzo linii w stolicy. Powoduje to totalny metlik
                  w glowach mieszkancow. Wiele z nich sie dubluje lub ma przedziwne trasy (np.
                  107 i 117). Uwazam ze wiele linii mozna wydluzyc lub polaczyc z innymi. Czy
                  wiekszosc ludzi jest w stanie spamietac meandry 107 i 117? Na pewno nie. W
                  innych miastach na swiecie wiekszosc linii jedzie prosto lub z nieznacznymi
                  lukami. Nasze wyjatki to 4 i 190, do 2001r. 36 i dawno temu 185. U nas jak
                  zawsze MUSI byc inaczej. Tabor z epoki T. Rexa lub 100 typow autobusow. Do
                  tego jeszcze kazde 100m jednej i tej samej ulicy nazywa sie inaczej bo trzeba
                  uhonorowac kolejnego slawnego czleka. Teraz trzeba znalezc ulice dla
                  Kotanskiego i Waldorffa. A moze by tak troche wiecej wyobrazni w zarzadzie
                  miasta i wiecej ulatwien dla mieszkancow? Od 1000 lat slyszymy ze bedzie
                  lepiej. Moze za nastepny 1000 lat tak...

                  Pazdrawlaju

                  Gość portalu: Jalerb napisał(a):

                  > Brawa za znajomość historii warszawskiej komunikacji (na marginesie
                  sprostuje,
                  > ze 501 to nie 177, choc z grubsza trasa sie pokrywa). Mam jednak pytanie,
                  czy
                  > mieszkasz na Mokotowie, a jesli tak to od jak dawna? Bo ja jakos nie
                  > przypominam sobie pustawego 125 (no moze wczesnym rankiem w niedziele), tak
                  jak
                  >
                  > nie rozumiem argumentu o dublach na Krakowskim Przedmiesciu (122 i 144).
                  > Rozumujac w ten sposob mozna by skasowac np. 116 i polaczyc ze 195, bo tez
                  sie
                  > czesciowo dubluja, poza tym do likwidacji powinna byc np. 102 lub 158 jadace
                  na
                  >
                  > Grochow, bo tez sie dubluja itd. Tak wiec prosze o bardziej przekonywajace
                  > argumenty.
                • Gość: piterek Re: 125 i 144 na zawsze mokotowskie - odp. Piterk IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 28.10.02, 23:04
                  Gdyby wszyscy byli tak przywiazani do starego to dalej mieszkalibysmy w
                  jaskiniach i jezdzili wolami albo na dzikich koniach...


                  Gość portalu: Jalerb napisał(a):

                  > Brawa za znajomość historii warszawskiej komunikacji (na marginesie
                  sprostuje,
                  > ze 501 to nie 177, choc z grubsza trasa sie pokrywa). Mam jednak pytanie,
                  czy
                  > mieszkasz na Mokotowie, a jesli tak to od jak dawna? Bo ja jakos nie
                  > przypominam sobie pustawego 125 (no moze wczesnym rankiem w niedziele), tak
                  jak
                  >
                  > nie rozumiem argumentu o dublach na Krakowskim Przedmiesciu (122 i 144).
                  > Rozumujac w ten sposob mozna by skasowac np. 116 i polaczyc ze 195, bo tez
                  sie
                  > czesciowo dubluja, poza tym do likwidacji powinna byc np. 102 lub 158 jadace
                  na
                  >
                  > Grochow, bo tez sie dubluja itd. Tak wiec prosze o bardziej przekonywajace
                  > argumenty.
          • Gość: wegier! Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.02, 09:03
            ja tam lubie 175-same cieple MAN'y niskopodlogowce, i milo mi sie kojarzy(z
            wyjazdami zagramanice)
    • Gość: mack Magiczna linia 26 IP: *.srv.ids.pl / *.wawpie.ext.ids.pl 22.10.02, 14:26
      Mojąulubioną linią jest 26. To tu przeżyłem wycieczkę do Zamku, swoje wagary.
      Mogedojechać
    • Gość: Antoni Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.stat.gov.pl 22.10.02, 14:51
      Przykro mi ale nie jezdze komunikacją miejska, ale z sentymentem wspominam
      kiedy to robilem. Moja linia to bylo 130 w latach 60-tych z Raszyna do Okęcie.
      Jak kierowca dobrze przycisnął to cały kurs trwał siedem miniut. Linia powstała
      w latach 50-tych jednoczesnie z linia 129 z Okęcia do Włoch. MOZE KTOS PAMIETA
      W KTORYM TO BYLO ROKU? Piszę wspomniania o tamtych okolicach i wiem, że obie
      linie otwarto jednego dania w swieto panstwowe 1 maja lub 22 lipca, ale nie
      wiem ktorego roku. Pozdrawiam.
    • Gość: Karolcia Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 16:01
      Najczęściej jeżdżę linią 521 ponieważ mieszkam w Radości i jest to tak naprawdę
      jedyna możliwość dotarcia do centrum (oprócz pociągu i prywatnych rozsypujących
      sie Arek i Minibusów, do których strach wsiąść). 521 jest zawsze zapchane i
      wydaje mi się, że powinny jeździć częściej. Stojąc np. pod Forum i czekając na
      autobus widzi się przeważnie 5 autobusów linii 517, które jadą puste a 521 jak
      nie było tak nie ma.
      Czy jest jakaś specjalna nazwa dla tej linii? Dawniej nazywała się "C" i starsi
      ludzie czasem jeszcze tak o niej mówią. Ja osobiście ( i większość moich
      znajomych) mówię zawsze "pięć-dwa-jeden". Złośliwi nazywają autobusy tej
      linii "wsiobusami" lub "dresobusami" a mi, w przypływie złości, też czasem
      zdarza mi się obrazić "moją linię".
      pozdrawiam serdecznie
      • matmi Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? 23.10.02, 10:15
        Gość portalu: Karolcia napisał(a):

        > Najczęściej jeżdżę linią 521 ponieważ mieszkam w Radości i jest to tak
        naprawdę
        >
        > jedyna możliwość dotarcia do centrum (oprócz pociągu i prywatnych
        rozsypujących
        >
        > sie Arek i Minibusów, do których strach wsiąść). 521 jest zawsze zapchane i
        > wydaje mi się, że powinny jeździć częściej. Stojąc np. pod Forum i czekając
        na
        > autobus widzi się przeważnie 5 autobusów linii 517, które jadą puste a 521
        jak
        > nie było tak nie ma.
        >

        Dlaczego tyle osób czepia sie 517. Z opisów wynika ze linnia ta jedzdzi co
        chwie i to same puste autobusy. A tak naprawde to czesto sie zdarza, ze
        autobusy długo, albo wogule nie przyjeżdzają. Zdarza sie że jadą puste,
        poniewaz jeżdżą stadnie i najpierw trzeba sie dlugo naczekac.

        Może 517 nie jest tak wykorzystywana jak wcześniej (przed oddaniem stacji metra
        Ratusz), ale jest bardzo potrzebna na Targówku. Zamiast ingerowac w 517,
        proponowal bym zmiane trasy 460, tak aby docierala do Metra Ratusz, a dalej np.
        al. Solidarnośći, w lewo w Jana Pawła II do ronda ONZ w Świętokrzyską i do
        Dworca Centralnego> Co wy na to? może jakieś inne propozycje dla tej linni?
        • Gość: Piston Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.02, 17:20
          Ludzie odczepcie sie od 517. Nie patrzcie jednostronnie. Targowek ,Praga -
          puste autobusy??? Sprobojcie pojedzic tym autobusem z lub do Ursusa. To sa
          ekstremalne przezycia. Planowanie strategiczne - bo nie mozna usiasc za daleko
          od drzwi albo sie dac od nich odepchnac jak nie jedziesz do centrum bo wyjscie
          bedzie niemozliwe. Osobiscie moim ulubionym autobusem jest E-5. Wszyscy mowia
          ze kierowcy E-2 jezdza szybko. Zebyscie widzieli co wyprawiaja driverzy z E-5.
          Gdyby nie korki w Alejach Jerozolimskich to podrywaliby sie w powietrze ;-0
    • Gość: Kibic L Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: proxy / *.chello.pl 24.10.02, 12:52
      Co wy mówicie, najlepsza linia autobusowa jaka jezdzi w Warszawie, jest linia
      autobusu 520 przed i po meczu Legii. :)))
      BIE(L)ANY zawsze z Legią !!!
    • Gość: mb 112 górą ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.02, 17:44
      Moje ulubione jest 112, ale obecne (Karolin-Bródno). Śmieszna trasa, najpierw
      trochę się plącze po Bemowie, za to potem może przygrzać na trasie AK (parę
      razy się zdarzyło, że jak miał opóźnienie to leciał 90-100 km/h !).
      A w drugą stronę można wygodnie dojechać do Tesco, pętla jest prawie przy samym
      wejściu - teoretycznie można ładować zakupy z wózka bezpośrednio do autobusu.
      Poza tym lubię:
      190 - najbardziej funkcjonalne połączenie z Bemowa do Centrum i jedyna trasa w
      Warszawie bez żadnego zakrętu !
      708, 726 - bo jadą do Puszczy Kampinoskiej !
      Nie lubię natomiast 171 (komfort jazdy jak w puszce sardynek i zwykle się
      wlecze) i E-2 (wcale nie zawsze jest taki szybki jak to by wynikało z nazwy).

      A czy ktoś może pamięta tajemniczą linię 300, która jakoś na początku lat 90-
      tych jeździła przez kilka miesięcy do ATK na Bielanach ? To była linia okrężna,
      tylko w jedną stronę. Nie widziałem jej na żywo, tylko na jednym planie
      Warszawy. Czy to możliwe że jeździła ulicą Dewajtis do Wisłostrady (teraz nie
      ma tam możliwości przejazdu) ?
      • Gość: piterek Re: 112 górą ! IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 26.10.02, 07:25
        Tak jezdzilo wlasnie 300. Tylko kilka ksiezycow i poszlo do lamusa. Jednym z
        powodow likwidacji byly dzikie zwierzeta w Lasku Bielanskim.

        Fan transportu miejskiego


        Gość portalu: mb napisał(a):

        > Moje ulubione jest 112, ale obecne (Karolin-Bródno). Śmieszna trasa,
        najpierw
        > trochę się plącze po Bemowie, za to potem może przygrzać na trasie AK (parę
        > razy się zdarzyło, że jak miał opóźnienie to leciał 90-100 km/h !).
        > A w drugą stronę można wygodnie dojechać do Tesco, pętla jest prawie przy
        samym
        >
        > wejściu - teoretycznie można ładować zakupy z wózka bezpośrednio do autobusu.
        > Poza tym lubię:
        > 190 - najbardziej funkcjonalne połączenie z Bemowa do Centrum i jedyna trasa
        w
        > Warszawie bez żadnego zakrętu !
        > 708, 726 - bo jadą do Puszczy Kampinoskiej !
        > Nie lubię natomiast 171 (komfort jazdy jak w puszce sardynek i zwykle się
        > wlecze) i E-2 (wcale nie zawsze jest taki szybki jak to by wynikało z nazwy).
        >
        > A czy ktoś może pamięta tajemniczą linię 300, która jakoś na początku lat 90-
        > tych jeździła przez kilka miesięcy do ATK na Bielanach ? To była linia
        okrężna,
        >
        > tylko w jedną stronę. Nie widziałem jej na żywo, tylko na jednym planie
        > Warszawy. Czy to możliwe że jeździła ulicą Dewajtis do Wisłostrady (teraz
        nie
        > ma tam możliwości przejazdu) ?
    • Gość: Almond Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: 195.94.193.* 25.10.02, 16:42
      Uwielbiałem jeździć 495 kiedy jescze jeździł z Ursynowa Pd. do Huty. To była
      linia! Goście jechali przez 3/4 Warszawy, mijając Belweder, Uniwerek (tam
      dojechałem raz w 15 minut, co nie zdarza się nawet osobowym:) Stare Miasto...
      Ale niestety ktoś wpadł na pomysł, żeby tę linię z Ursynowa wywalić...
      chlip...chlip...
    • Gość: Marta G CUDOWNE 409 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.02, 12:34
      Z reguły nowiutki, czysty i ciepły i PUNKTUALNY. Zawsze ekspresowy i z
      wyjatkowo uczynnymi kierowcami, aż dziw, ze tylko raz mi zamknął drzwi przed
      nosem, a jezdzę nim od ponad roku. Miał tylko jedna wadę, mianowicie jeździł
      tylko w weekendy. Ale i tak to była moja ulubiona linia. Z pl Wilsona do
      Aspektu dojeżdzał, uwaga, w 8minut! Błyskawica przy tradycyjnych połaczeniach
      typu 116 -18 do 22min. Aż tu któregoś pieknego dnia... zobaczyłam moje ukochane
      409 w "dzien powszedni"!!! Myslałam ze to przypadek, ale sprawdziłam i
      zamiast "nie kursuje" były dwa czy trzy autobusy na godzinkę, dla mnie cudo!!!
      Dojeżdzam nim do mojego ukochanego chłopaka Piotrka w ekspresowym tępie, czując
      dumę z naszej szybciutkiej komunikacji, ktora nie wymaga od nas tak dużego
      nakladu finansowego, czasowego i czasem nerwowego, co samochód. Oczywiście
      autko też czasem sie przydaje (no, bo jak tu jechać z siatami z supermarketu
      okolo 17 w dzien powszedni autobusem, wszystkie babcie Cie zlinczują :) ) Ale
      409 to 409 i basta.
      • Gość: trooper Re: CUDOWNE 409 IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 28.10.02, 23:05
        Przeprowadz siebie albo chlopaka w inny rejon miasta to zobaczysz
        jak "polubisz" ZTM...

        Gość portalu: Marta G napisał(a):

        > Z reguły nowiutki, czysty i ciepły i PUNKTUALNY. Zawsze ekspresowy i z
        > wyjatkowo uczynnymi kierowcami, aż dziw, ze tylko raz mi zamknął drzwi przed
        > nosem, a jezdzę nim od ponad roku. Miał tylko jedna wadę, mianowicie jeździł
        > tylko w weekendy. Ale i tak to była moja ulubiona linia. Z pl Wilsona do
        > Aspektu dojeżdzał, uwaga, w 8minut! Błyskawica przy tradycyjnych
        połaczeniach
        > typu 116 -18 do 22min. Aż tu któregoś pieknego dnia... zobaczyłam moje
        ukochane
        >
        > 409 w "dzien powszedni"!!! Myslałam ze to przypadek, ale sprawdziłam i
        > zamiast "nie kursuje" były dwa czy trzy autobusy na godzinkę, dla mnie
        cudo!!!
        > Dojeżdzam nim do mojego ukochanego chłopaka Piotrka w ekspresowym tępie,
        czując
        >
        > dumę z naszej szybciutkiej komunikacji, ktora nie wymaga od nas tak dużego
        > nakladu finansowego, czasowego i czasem nerwowego, co samochód. Oczywiście
        > autko też czasem sie przydaje (no, bo jak tu jechać z siatami z supermarketu
        > okolo 17 w dzien powszedni autobusem, wszystkie babcie Cie zlinczują :) )
        Ale
        > 409 to 409 i basta.
    • Gość: layla 6 tramwajowa uber alles!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 08:35
      6 tramwajowa uber alles!!! Nie stoi w korkach
    • anpali Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? 28.10.02, 21:39
      Stawiam na 186! To autobus, który łączy mój dom na Rakowcu z praca na
      Bielanach, a w druga stronę jadę też do pracy, ale na okęciu. Straszne są tylko
      dni, gdy jadę 186 z Bielan na Okęcie i widzę z okien autobusu swój dom!
      Ale moja miłość do 186 jest zabarwiona nutą goryczy. Dlaczego jeźdi tam tak
      dużo starych niewygodnych autobusów?
      • Gość: gość Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 22:12
        A ja uwielbiam 171. W nim przez cały rok jest cieplutko, a ja kocham takie
        klimaty. Poza tym dowozi mnie zawsze tam, gdzie chcę i czekam na niego najwyżej
        10 minut. Cudo nie autobus.
    • Gość: jar-jar Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.02, 21:58
      175 na Lotnisko Okęcie (EPWA), zrelaksować się.
    • Gość: PAX Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.acn.waw.pl 28.10.02, 22:20
      Oczywiście 507 rajdowi kierowcy, mało przystaqf - tak powinno
      być !!!! ;)
      Ewentualnie E-2 z podobnych przyczyn!! :)
    • Gość: emi Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 10:57
      najlepszy autobus w miescie to 108! trzeba go kochac i nienawidziec zarazem!!
      zawsze byl tylko jeden,ktorym moglismy jezdzic do domu!
      ostatni w weekendy odjezdza o 22:50-wiec jak nie mialam jeszcze samochodu -
      laska nie laska kierowcy czy poczeka na ostatnich nieco spoznionych pasazerow!!
      w liceum ja i moi sasiedzi bedac w takiej samej sytuacji komunikacyjnej
      dokanczlismy piatkowo -sobotnie impreski zwierzajac sie na przystanku lub juz w
      srodku pojazdu!!
      romantyczne znajomosci w autobusie -bo z wiazkau z tm ze do niedawna byl to
      jedyny srodek komunikacji miejskiej to wszyscy sie w nim poznawali -
      to autobus w ktorym przekroj spoleczny jest nie do ogarniecia!!
      intelektualisci,fizycy z panu +lokalne zulki!

    • Gość: maro_z Re: Którym autobusem najczęściej jeździmy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.02, 17:28
      ja tam jezdze najczesciej 525 bo z anina to najlepsze polaczeania do promenady
      i centrum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka