Gość: Automobilista
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.03.05, 20:48
Prezydent nie stanie przed komisją śledczą
Prezydent Aleksander Kwaśniewski nie stawi się we wtorek przed komisją
śledczą ds. PKN Orlen. Prezydent oświadczył, że jego decyzja o niestawieniu
się przed tą komisją śledczą, oznacza, że nie stawi się również na ewentualne
wezwania innych komisji śledczych.
Kwaśniewski podkreślił na poniedziałkowej konferencji prasowej, że swoją
decyzję oparł o opinie wybitnych prawników, którzy uważają, że prezydent nie
może zeznawać przed organem Sejmu. Będę się trzymał tej decyzji -
zapowiedział.
Wiem, że będziecie się mścili i podejmiecie różne ataki na mnie, moja rodzinę
i współpracowników, ale mówię wam nie! - powiedział prezydent Aleksander
Kwaśniewski na konferencji prasowej.
Nie ma zgody! Nie będziemy demoralizować demokratycznej Polski. Będziemy
wyjaśniać wszystko co jest do wyjaśnienia, będziemy tłumaczyć wszystko, co
jest do wytłumaczenia, ale nie w atmosferze pomówień, ataków, kłamstwa i tego
wszystkiego co dzisiaj państwo czy część z państwa robicie - powiedział
Kwaśniewski.
Odmawiam uczestniczenia w awanturze politycznej prowokowanej przez niektórych
członków komisji śledczej ds. Orlenu. Jako ten, który przeżył w Polsce
demokratycznej wiele lat nie pozwolę, by jej dorobek był marnowany - dodał.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski oświadczył w poniedziałek, że wypowiedzi
byłego prezesa PZU Grzegorza Wieczerzaka oraz lobbysty Marka D. przed
sejmowymi komisjami śledczymi na jego temat były kłamliwe.
Czarę goryczy przelała zorganizowana w ostatnią sobotę akcja ataku na
prezydenta - powiedział Kwaśniewski. Dodał, że upowszechnione zostały raporty
dwóch członków komisji, w których są zarzuty pod jego adresem.
Jak powiedział, we wrześniu ubiegłego roku zaproponował spotkanie z komisją
PKN Orlen. Podjąłem taką decyzję, chociaż zgadzam się z opiniami, że
prezydent nie może stawać przed organem, jakim jest komisja śledcza - dodał.
Prezydent podkreślił, że wykazał maksimum gotowości i przez sześć miesięcy
czekał na to spotkanie.
Nie znam Marka Dochnala, nie kontaktowałem się z nim - oświadczył prezydent.
Wszystko, co wydarzyło się w sobotę traktuję jako pomówienia - podkreślił
Kwaśniewski. W sobotę Dochnala przesłuchiwała komisja śledcza ds. PKN Orlen.
Kwaśniewski dodał, że ma zaufanie do swoich współpracowników. Podkreślił, że
wszystkie podejrzenia, które są formułowane odbiera osobiście. Ja tych ludzi
znam, jeżeli nawet są niedoskonali, to są doskonalsi od wszystkich swoich
oskarżycieli - oświadczył. (reb)
Źródło: wp.pl
---------------------
Co tu komentować. Wstydźmy się jako naród, że sobie takiego prezydenta
wybraliśmy. Zamiast męża stanu zwykły tchórz :(