Dodaj do ulubionych

cmentarz choleryczny

29.07.02, 10:35
Witam,

W jednym ze starszych wydań planu Warszawy znalazłem informację, że w
okolicach ronda "Żaba", a dokładniej w miejscu otoczonym przez krzyżujące się
tory kolejowe wzdłuż ul. Starzyńskiego i Jagiellońskiej znajduje się dawny
cmentarz choleryczny. Próbowałem tam dotrzeć, ale poza chaszczami nic nie
udało mi się znaleźć, "miejscowi" też nie potrafili pomóc.

Czy ktoś dysponuje jakimiś informacjami na ten temat? Jaka jest dokładnie
historia tego miejsca? Jak tam się dostać? I czy w ogóle warto?

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • sloggi Cmentarz Cholerny na Golędzinowie. 29.07.02, 10:49
      Historia cmentarza wiąże się z odwrotem wojsk napoleońskich, które przywlekły
      do Warszawy zarazę cholery.
      Ponieważ była to choroba zakażna, toteż szybko się rozprzestrzeniła zbierając
      śmiertelne żniwo. Ponieważ w krótkim czasie umierały setki ludzi, toteż zaborca
      nakazał na polu marsowym na wschód od Golędzinowa kopanie długich rowów, w
      których grzebano w zbiorowych mogiłach ofiary cholery. Po umieszczeniu zwłok
      zalewano rowy lasowanym wapnem i zasypywano.
      Ponoć pochowano tam ok. 50-60 tysięcy ludzi.
      Do II Wojny Światowej stała tam murowana kaplica, obecnie teren porosły krzewy,
      a po zrujnowanej kaplicy pozostała resztka cegieł.
      Mało kto wie jak tam się dostać, otóż należy przejść przez nasyp na
      przedłużeniu Namysłowskiej.
      Kilka lat temu odżył temat uporządkowania tego terenu i postawienia nowej
      kaplicy, ale póki co - cisza.
      uciekając przed wirusami zmieniam mail: roosevelt@interia.pl
      • Gość: historyk Re: Cmentarz Cholerny na Golędzinowie. IP: 213.25.91.* 29.07.02, 10:57
        sloggi napisał:

        > Historia cmentarza wiąże się z odwrotem wojsk napoleońskich, które przywlekły
        > do Warszawy zarazę cholery.
        > Ponieważ była to choroba zakażna, toteż szybko się rozprzestrzeniła zbierając
        > śmiertelne żniwo. Ponieważ w krótkim czasie umierały setki ludzi, toteż
        zaborca
        >
        > nakazał na polu marsowym na wschód od Golędzinowa kopanie długich rowów, w
        > których grzebano w zbiorowych mogiłach ofiary cholery. Po umieszczeniu zwłok
        > zalewano rowy lasowanym wapnem i zasypywano.
        > Ponoć pochowano tam ok. 50-60 tysięcy ludzi.
        > Do II Wojny Światowej stała tam murowana kaplica, obecnie teren porosły
        krzewy,
        >
        > a po zrujnowanej kaplicy pozostała resztka cegieł.
        > Mało kto wie jak tam się dostać, otóż należy przejść przez nasyp na
        > przedłużeniu Namysłowskiej.
        > Kilka lat temu odżył temat uporządkowania tego terenu i postawienia nowej
        > kaplicy, ale póki co - cisza.
        > uciekając przed wirusami zmieniam mail: roosevelt@interia.pl
        Wydaje mi się,że to historia o kilkadziesiąt lat późniejsza,i że ostatnie
        pochówki choleryków miały jeszcze miejsce w latach 70. XIX w.
        • sloggi Re: Cmentarz Cholerny na Golędzinowie. 29.07.02, 11:16
          I w części masz rację - druga zaraza to tzw. "cholera kolejowa". Po
          uruchomieniu kolei na wschód cholerę przywlekli kolejarze. Ponieważ od
          pochówków I epidemii minęło 50 lat, toteż pochowano zmarłych praktycznie na tym
          samym miejscu.
          II epidemia to lata 1869-1873.
          • Gość: mczyzu Re: Cmentarz Cholerny na Golędzinowie. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.07.02, 15:17
            Dziękuję za te informacje. Czy uważacie, że warto się tam wybrać nie ryzykując
            życia podczas przedzierania się przez chcaszcze? :)

            Pozdrawiam
            • sloggi Re: Cmentarz Cholerny na Golędzinowie. 29.07.02, 15:24
              W zasadzie nic tam ciekawego nie ma. Ale, może coś znajdziesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka