Dodaj do ulubionych

inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji

27.06.05, 13:12
www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=219811&page=1&pp=20
Obserwuj wątek
    • lmalczewski Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 27.06.05, 13:14
      Przeklejam:
      W powyższym linku są też zdjecia.

      "za biznespolska.pl

      Siedzibę mazowieckiego samorządu zbuduje mało znana spółka Euro City. Nigdy
      dotąd nie budowała biurowców, jednak twierdzi, że potrafi to robić taniej, niż
      renomowane firmy. Atrakcyjną działkę pod swoją inwestycję na korzystnych
      warunkach niedawno przejęła od mazowieckiego samorządu. Dziś urząd
      marszałkowski województwa mazowieckiego rozproszony jest po siedmiu budynkach w
      całej Warszawie. Ich wynajem kosztuje ok. pół miliona zł rocznie. W ubiegłym
      roku władze województwa, za zgodą radnych, zarezerwowały w budżecie 60 mln na
      kupno nowej siedziby. Miał to być zaopatrzony w podziemny parking budynek w
      centrum Warszawy, o co najmniej 16 tys. m kw. powierzchni, dorównujący
      standardem najbardziej luksusowym biurowcom. Do przetargu stanęło dziesięć
      firm. Po czterech miesiącach analizowania ofert komisja pod przewodnictwem
      Waldemara Kulińskiego, dyrektora urzędu marszałkowskiego wybrała firmę Euro
      City. Za swój biurowiec chcieli 75 mln zł. Dwie inne firmy zakwalifikowane do
      ścisłego finału były znacznie droższe. Bonifraterska Development chciała aż 240
      mln zł za biurowiec na tyłach hotelu Ibis na Muranowie. Oferta Eko-Parku -
      biurowiec w środku osiedla przy Polu Mokotowskim - miała porównywalną cenę.
      Euro City chce zbudować 10-kondygnacyjny biurowiec przy ul. Solec 24. To adres
      Muzeum Azji i Pacyfiku podlegającego marszałkowi. Ale kilka lat temu muzeum
      odstąpiło spółce grunt w zamian za 4 tys. m kw. w biurowcu, który ma tam
      powstać. Budowa zajmie nam około 18 miesięcy."
      • ryszard.maczewski Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 27.06.05, 15:55
        Czy ja dobrze rozumiem, że to ma stanąć na terenie dawnej rzeźni miejskiej?
        Pomiędzy pawilonami przy Solcu a Wisłostradą ?
        • masstah Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 27.06.05, 16:18
          Niestety dobrze myślisz. Na szczęście jeszcze jest szansa że ktoś nie pozwoli
          na tak ewidentny skok na kasę złodzieja Struzika.
          • lmalczewski Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 29.06.05, 09:21
            Pewnie dlatego tak chcą się spieszyc z budową.
            • no.morro Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 01.03.06, 10:53
              Od tygodnia w tym miejscu pracuje ciężki sprzęt. Widziałem jak spod wartstwą
              gruzu odsłoniono jakieś fundamenty ale obecnie już w tym miejscu jest wielka
              dziura. Bardzo się śpieszą bo prace trwają nawet po zmroku.
              • s.fug Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 12.03.06, 12:46
                Temat został też poruszony na forum "Opinie i komentarze", w temacie pt. "Nie
                ma zgody na to, by samorząd Mazowsza..."
                Czy jest gdzieś dostępny projekt tego, co tam ma powstać?
                • mvitti Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 12.03.06, 13:38
                  Czy to oznacza, że rozwalą budynek w którym znajduje sie muzeum Azji?
                  • zwierz.alpuhary Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 13.03.06, 00:06
                    > Czy to oznacza, że rozwalą budynek w którym znajduje sie muzeum Azji?

                    z tego co wiem, tak; muzeum ma dostać jakieś inne lokum
                    • korowiow86 Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 13.03.06, 10:10
                      A z tego co ja kojarzę z renderów (ale nie ejstem tego pewien), 2 zabytkowe
                      budynki mają zostać, tyle że będą przytłoczone naprawdę koszmarnym biurowcem...
                      Jeden z najbardziej przerażających wizualnie przekrętów ostatnich lat.
                      • jurek1987 Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 13.03.06, 17:02
                        Przecież to jakiś skandal.
                        Te dwa budynki to zabytki-nie mogą ich chyba tak po prostu rozwalić?
                        • masstah Re: inwestycja na Solcu - obok Muzeum Azji 13.03.06, 17:08
                          Przecież nie rozwalą - działka jest "wyburzona", ogrodzona i ryją fundamenty -
                          a te dwa budyneczki stoją jak stały. Więc zostaną - za to mają zostać obudowane
                          ohydnym plastikowym biurowcem w stylu reform plaza. Więc nie wiem czy jest sie
                          z czego cieszyć...

                          Swoją drogą jaka jest historia tych dwóch małych kwadratowych budynków?
                          • fima Frydrych, ok.1850 roku 13.03.06, 18:23
                            masstah napisał:
                            > Swoją drogą jaka jest historia tych dwóch małych kwadratowych budynków?

                            Piotr Frydrych wspolpracował za młodu z Corazzim, jako samodzielny architekt
                            stworzył wiele klasycystycznych domow mieszkalnych głownie w Warszawie, także
                            i hotel Victoria na Jasnej. Działał do lat 70. XIX wieku.
                            Oba pawilony zostały wyremontowane w latach 60., nie będą rozebrane.
                            c.d. nastąpi.
                            • fima c.d. Frydrych... i gmach Samorządu Terytorialnego 13.03.06, 19:27
                              Oczywiście nie całe życie Frydrych był klasycystą, choć na klasycyzmie był
                              wychowany. Ten chyba zapomniany architekt warszawski miał jescze jeden ciekawy
                              sukces: dostał nagrodę na wiedeńskiej wystawie za projekt (niezrealizowany)
                              szpitala Dzieciątka Jezus.
                              Natomiast budowa tego kolejnego bunkra sił lądowych biurokracji może budzić 3
                              zastrzeżenia:

                              1. Zdusi on dwa pełne wdzięku i pieczołowicie odrestaurowane obiekty
                              historycznej i już właściwie szczątkowej architektury Solca. Przy okazji
                              spaskudzi panoramę od strony Wisły i odetnie Solec od brzegu rzeki, który
                              wreszcie (zdawałoby się) jest zwracany miastu nad pobliskim tunelem Wisłostrady.

                              2. Do prac fundamentowych nie zaangażowano nadzoru archeologicznego, a jest to
                              teren interesującej gospodarczo i kulturowo zabudowy nadrzecznej, znanej już
                              tylko z dawnych rycin i fotografii. Zarys już wylewanego zewnętrznego konturu
                              fundamentów przecina m.in. kolebkowe stropy jakichś piwnic i ujawnia grubą
                              warstwę zgliszcż po jakimś dawnym pożarze, wcześniejszym niż wojna. Archeolog
                              mógłby przynajmniej wybrać ew. interesujące artefakty.

                              3. Wyrzucanie publicznych pieniędzy i lekceważenie własnej tradycji
                              samorządowej przy projektowaniu NOWEJ siedziby urzędu skoro stara istnieje, ma
                              się dość dobrze i stanowi specjalnie wybudowany przed wojną prestiżowy gmach,
                              pod poniższym adresem już na forum omawiany:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=19376797&a=19376797
                              Dla leniwych obszerny fragment:
                              "Jak mało co na tę siedzibę nadaje się gmach "Związku Zawodowego Pracowników
                              Samorządu Terytorjalnego (sic) Rzeczpospolitej Polskiej" w Alejach
                              Jerozolimskich 91, tuż za Chałubińskiego. Budowla z lat 30tych,
                              sygnowana "Bohdan Krzemieniewski, Leon Suzin architekci" tablicą na froncie,
                              tamże nad wejściem stosowna płaskorzeźba z jeszcze stosowniejszym zawołaniem
                              zawodowym:
                              "Przez samorząd
                              i pracę społeczną
                              do potężnej Polski
                              Ludowej" (czwarta linijka wydaje się być młodsza od gmachu).

                              Budowla obecnie zapaskudzona rozmaitymi jarmarcznymi reklamami i szyldami,
                              zaniedbana zewnętrznie, "unowocześniona" plastikowymi oknami, z wnętrzem
                              zdeformowanym tandetnymi materiałami (ale do odratowania), zaludniona
                              przeważnie dość przypadkowymi tworami prawa handlowego.

                              Ale historycznie rzecz biorąc to budowla ta nie ma lepszego przeznaczenia niż
                              pomieścić szukający siedziby urząd marszałkowski. Może trzeba Mu to
                              zasugerować?
                              Jak mało mamy zachowanych przedwojennych budynków, które i dziś służą
                              podobnym potrzebom i instytucjom co dawniej... "
                              • s.fug Re: c.d. Frydrych... i gmach Samorządu Terytorial 13.03.06, 23:30
                                Problem w tym, że sprawujący władzę często okazują się prymitywami, na których
                                urok starych budowli nie działa. Oni chcą urzędować NOWOCZEśNIE - w szklanym,
                                wielkim gmachu...
                                • masstah Re: c.d. Frydrych... i gmach Samorządu Terytorial 14.03.06, 00:28
                                  ...tym bardziej że to są ludzie z całego Mazowsza - a Mazowsze jakie jest każdy
                                  wie i mieszkańców miast (nie mówiąc o Warszawie) w sejmiku jest znikomy
                                  procent. Stąd i gust architektoniczny ściśle discopolowy... Ten budynek to
                                  będzie żywy koszmar, naprawdę na miarę tylko i wyłącznie reform plaza. Wyć się
                                  chce... Taką działkę tak zmarnować...

                                  Swoją drogą to oni to chyba budują w końcu normalnie na wynajem, któraś z
                                  instancji sądu unieważniła decyzję sejmiku "wejścia" w tą inwestycję bez
                                  przetargu. Także będzie to zwykły tandetny biurowiec a sejmik będzie kombinował
                                  dalej co ze sobą zrobić. Niestety z wyżej wymienionych diskopolowych
                                  powodów "samorządowiec" w alejach jako siedziba sejmiku odpada. Złotych klamek
                                  i marmurów nie ma.

                                  A wracając do dwóch małych kwadratowych budyneczków na Solcu (dzięki Fimo,
                                  rzeczywiście pan Frydrych mało znany, ja o nim w każdym razie nie słyszałem) -
                                  rozumiem że te budynki były po prostu małymi kamieniczkami mieszkalnymi?
                                  Strasznie malutkie są, myślałem przyznam że to relikty jakiegoś zakładu
                                  przemysłowego, jakieś biura czy coś.
                                  • s.fug Re: c.d. Frydrych... i gmach Samorządu Terytorial 16.03.06, 17:44
                                    Byłem na miejscu. Są już założone betonowe opaski, między którymi wpuszczą
                                    ścianę szczelinową, i zaczęto drążyć wykop pod nią. Sciana idzie prawie po
                                    krawędzi działki, omijając pawilony w odległości kilku metrów. Mam nadzieję, że
                                    to tylko zarys garaży podziemnych, a nie tego co na powierzchni...
                                    Przy tablicy informacyjnej budowy nie ma "wizualizacji", jak to się zwykle robi
                                    przy dużych inwestycjach. Chyba się wstydzą. Może ktoś wie, czy jakieś obazki
                                    są w internecie?
                                    • jarekzielinski Re: c.d. Frydrych... i gmach Samorządu Terytorial 17.03.06, 18:03
                                      Problemem jest architektura nowego obiektu, a nie jego lokalizacja, tu bowiem
                                      stał budynek rzeźni, a istniejące obecnie zabytkowe obiekty były tylko jej
                                      pawilonami administracyjnymi. Rzeźnia miała bardzo wydłużony rzut i była
                                      budynkiem parterowym o arkadowych otworach i z nieco wyższym, dwuspadowo
                                      zwieńczonym środkowym ryzalitem. Ceglane lico muru kontrastowało z tynkowanym
                                      detalem. Wypalony obiekt zburzono w 1952 wbrew ustaleniom konserwatorskim. Oba
                                      pawilony rzeczywiście prymitywnie wyremontowano w latach 60., ale staranniej
                                      dopiero dwie dekady później. Przywrócono wprawdzie (ze zmianami) detal usunięty
                                      po wojnie, ale zmieniono zwieńczenie, wprowadzając coś jakby attykowy pas
                                      wysokiego poddasza. W oryginale poddasza nie było w ogóle, a sam dach miał
                                      wyraźne okapy. Oba domki są w rejestrze zabytków, tak więc nie grozi im
                                      wyburzenie, a "jedynie" przytłoczenie przez nową inwestycję. A mogłaby ona
                                      przecież w jakiś sposób plastycznie nawiązać do utraconej rzeźni, ale gabaryt
                                      nie ten, oj nie ten... O rzeźni: M. Kwiatkowski: "Niechaj twych ulic wiatr mnie
                                      owionie", W-wa 1973, s. 133-135, tamże archiwalne ilustracje.
                                      • s.fug architektura i gabaryt 18.03.06, 23:40
                                        jarekzielinski napisał:
                                        > Problemem jest architektura nowego obiektu, a nie jego lokalizacja

                                        architektura i gabaryt.
                                        Oczywiście że tak. Przejeżdżając tamtędy wiele razy myślałem sobie, że tu by
                                        można coś fajnego wkomponować. Twarde warunki konserwatorskie, np. wpisane do
                                        miejscowego planu zagospodarowania (ech....), plus dobry architekt, i naprawdę
                                        mielibyśmy tu taką rezydencję, że "klękajcie narody"!
                                  • fima Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 18.03.06, 13:11
                                    masstah napisał:
                                    > wracając do dwóch małych kwadratowych budyneczków na Solcu (dzięki)
                                    Nie ma za co.
                                    Frydrych dość obszernie - cała szpalta - opisany u Łozy ("Architekci i
                                    budowniczowie w Polsce"). Nie ma co też się wstydzić jego nieznajomości, bo
                                    należy do tych, o których pamięć zaginęła wraz z zagładą miasta, które budowali.
                                    Więcej szczęścia mieli budowniczowie obiektów prestiżowych i
                                    reprezentacyjnych, odbudowywanych po wojnie - ale to naprawdę garstka nazwisk,
                                    w kółko powtarzanych. Co wiemy o tych, co wybudowali te tysiące nieistniejących
                                    już domów, ściana w ścianę tłoczących się gdzie dziś Pałac Kultury, Żelazna
                                    brama, Trasa WZ,Muranów - praktycznie nic. Nie ma człowieka - nie ma problemu,
                                    nie ma budowli - nie ma architekta. To się nazywa nieodwracalne straty
                                    kulturowe, wojenne i powojenne.
                                    Natomiast we wspomnianej przez J.Zielińskiego książce ("Niechaj twych ulic..")
                                    są dwie fotografie rzeźni. Na jednej widok całego "szlachtuza" z mostu
                                    Poniatowskiego (z dachem jednego z omawianych budynków). Na drugiej sam budynek
                                    południowy. Przy nim dwa urocze "dwory", stały chyba na osi dzisiejszej Ludnej.
                                    Takich było pełno na Powiślu jeszcze w latach międzywojennych , dziś można je
                                    spotkać w Czerwińsku, Wyszogrodzie, Nieszawie - ostatnie okazje.
                                    • no.morro Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 18.03.06, 21:47
                                      Przy okazji, czy mógłby mi ktoś polecić jakieś książki gdzie są opublikowane
                                      zdjęcia, widoki, ryciny dawnego Solca?

                                      Mam tylko "Ulice Solca" Ryszarda Żelichowskiego i "Atlas ..nr 9" J.
                                      Zielińskiego z ul. Ludną
                                      Szczególnie też interesuje mnie pałac Poniatowskiego przy ul. Solec.

                                      Przepraszam za wtręt off topic.
                                      • jarekzielinski Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 18.03.06, 22:08
                                        No właśnie w przywoływanej książce jest cały obszerny rozdział o Solcu, od
                                        czasów Sobieskiego, po XX wiek. Sporo niezłej jakości ilustracji. O pałacu
                                        Poniatowskiego też niemało, a jeszcze więcej w innej monografii Kwiatkowskiego:
                                        Szymon Bogumił Zug (W-wa 1971), gdzie autor omówił także browar solecki. Także
                                        trzecia książka M. Kwiatkowskiego: Architektura mieszkaniowa Warszawy... (W-wa
                                        1989) zawiera informacje o pałacu K. Poniatowskiego i innych budowlach Solca.
                                        • no.morro Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 18.03.06, 23:13
                                          Zawsze mnie zniechęcał tytuł "Architektury mieszkaniowej..." - ale jak widzę
                                          nadszedł czas by się w to zaopatrzyć. Bardzo dziękuję za informację.
                                          • no.morro Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 18.03.06, 23:48
                                            Niedługo wg projektu Stfana Kuryłowicza rozpocznie się budowa apartamentowca na
                                            ul. Ludnej 1 gdzie kiedyś znajdowały się dwie kamieniczki wyburzone (kiedy
                                            dokładnie?) po 1945 roku by umieścić tam pawilon Cepelii.
                                            Niestety, z projektu nie wynika by próbowano jakoś zamarkować ich kształt na
                                            nowym budynku tak jak np na Ząbkowskiej.
                                            • s.fug Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 20.03.06, 17:14
                                              A wracając do inwestycji na terenie d. rzeźni - nikt nie wie, czy można gdzieś
                                              obejrzeć projekt? A może ktoś mógłby go opisać?
                                              Nawiasem mówiąc, to chyba niezły temat na artykuł, nie sądzicie?
                                              • no.morro Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 03.04.06, 11:34
                                                Projekt jest dzisiaj w papierowej GW pod poniższym tekstem:
                                                -----------------

                                                Skandal wokół biurowca, który upatrzył sobie marszałek Mazowsza Adam Struzik
                                                Michał Wojtczuk 02-04-2006, ostatnia aktualizacja 02-04-2006 20:48

                                                Marszałek Mazowsza Adam Struzik z PSL nie ustaje w wysiłkach, by przenieść swój
                                                urząd do biurowca na Solcu, który powstaje bez pozwolenia na budowę. Inwestycji
                                                od początku sprzyjał były szef warszawskiego SLD Jacek Bobrowski.


                                                Ośmiopiętrowy kolos z apartamentami i biurami stawia na Solcu firma Euro-City.
                                                Wciska go między dwa niewielkie budynki Muzeum Azji i Pacyfiku. Choć wojewódzki
                                                sąd administracyjny unieważnił pozwolenie na budowę, właśnie trwa wylewanie
                                                fundamentów.

                                                To obraza przepisów

                                                Pozwolenie Euro-City zdobyło nie bez kłopotów. Miejscy urzędnicy dopatrzyli się
                                                wielu niedociągnięć w projekcie budynku. Inwestor zamiast go poprawić, odwołał
                                                się do wojewody. Tu spotkał się z przychylnością szefa wydziału regionalnego
                                                Jacka Bobrowskiego, wtedy szefa SLD w Warszawie. On nie miał już takich oporów
                                                jak ratusz i pozwolenie wydał.

                                                Decyzja zbulwersowała sąsiadów przyszłej inwestycji - spółdzielnię mieszkaniową
                                                Powiśle (obok stoi jej blok) i firmę Solec 22, do której należy biurowiec u
                                                zbiegu Solca i Ludnej. Zaskarżyli dokument w wojewódzkim sądzie
                                                administracyjnym. Ten orzekł, że wydano je "z obrazą przepisów i z naruszeniem
                                                prawa budowlanego".

                                                Sędziowie zdumiewali się, że niektóre elementy budynku wystają poza teren,
                                                który obejmuje decyzja o warunkach zabudowy. Okazało się, że urzędnicy
                                                zatwierdzili projekt budowlany, na którym ktoś ręcznie, czerwonym długopisem,
                                                dorysował jedną kondygnację. Dach dodatkowego piętra znajduje się na wysokości
                                                ponad 31 m, podczas gdy biurowiec miał być o siedem metrów niższy.

                                                Uchylone, ale ważne

                                                Gdy budowa biurowca Euro-City się zaczęła, sąsiedzi zawiadomili policję i
                                                prokuraturę. Ku ich zdziwieniu sprawą nie chciał się jednak zająć powiatowy
                                                inspektor nadzoru budowlanego Jacek Laskowski. Uznał, że Euro-City może
                                                kontynuować prace, dopóki nie wypowie się Naczelny Sąd Administracyjny. Tu zaś
                                                postępowanie trwa przeciętnie około półtora roku, a do tego czasu biurowiec
                                                prawdopodobnie będzie już gotowy.

                                                Jeśli nawet NSA uzna, że pozwolenie na budowę było unieważnione słusznie,
                                                budynek Euro-City nie będzie potraktowany jako samowola budowlana. Nakazu
                                                rozbiórki też nie należy się spodziewać. - Bo inwestor działał przecież na
                                                podstawie dokumentu wydanego mu przez uprawniony urząd - mówi Piotr Gniadzik,
                                                ekspert prawa budowlanego z kancelarii Gniadzik i Bodziony.

                                                Oznacza to, że właściciel biurowca będzie musiał go tylko doprowadzić do stanu
                                                zgodnego z prawem budowlanym. Koszt tych poprawek może sięgnąć milionów złotych.

                                                Konkursem wstrząsają "drgania dynamiczne"

                                                Tymczasem urząd marszałka Mazowsza Adama Struzika, który dziś mieści się w
                                                kilku punktach, głównie na Pradze, dokłada wszelkich starań, by kupić całą
                                                biurową część przy Solcu. Firma Euro-City wygrała ogłoszony przez władze
                                                województwa konkurs na "koncepcję zapewnienia siedziby". Jej konkurentom
                                                urzędnicy stawiali dodatkowe wymagania. Musieli np. udowodnić, że ich budynkom
                                                nie zaszkodzą "drgania dynamiczne" powodowane przez przejeżdżające obok pociągi.

                                                Cena zaproponowana przez Euro-City - 134 mln zł - nie była najniższa w
                                                konkursie. Obliczyliśmy, że za metr kwadratowy swojej nowej siedziby marszałek
                                                Struzik zapłaci tu 6,4 tys. zł. Dla porównania metr kwadratowy ratusza Ursynowa
                                                przy stacji metra Imielin nawet po doliczeniu ceny działki, na której stoi,
                                                będzie kosztować niecałe 4,5 tys. zł.

                                                Na podpisanie umowy z Euro-City nie zgodził się Urząd Zamówień Publicznych. Dwa
                                                razy nakazał władzom województwa zorganizować przetarg z jasnymi, niezmiennymi
                                                i identycznymi dla wszystkich uczestników regułami. Jednak Waldemar Kuliński,
                                                dyrektor urzędu marszałkowskiego, upiera się, że to jego sposób wyboru siedziby
                                                jest prawidłowy, i odwołuje się do wojewódzkiego sądu administracyjnego.

                                                - Nie chodzi nam o to, żeby koniecznie wziąć budynek na Solcu - zastrzega Marek
                                                Miesztalski, skarbnik wojewódzki. Zaraz jednak przyznaje: - Jego położenie
                                                bardzo by nam pasowało.

                                                Czym zasłynął Jacek Bobrowski

                                                Pozwolenie na budowę dla Euro-City nie jest pierwszą kontrowersyjną decyzją
                                                Jacka Bobrowskiego. Kierowany przez niego wydział rozwoju regionalnego w
                                                urzędzie wojewody wydał też pozwolenie na budowę Trasy Siekierkowskiej bez
                                                wymaganych opinii. Przez to Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił ten
                                                dokument, a wytyczanie jednej z najważniejszych arterii w mieście musiało
                                                zostać wyhamowane. Niedawno prokuratura oskarżyła go, że jako dyrektor Woli
                                                (był nim, zanim odszedł do urzędu wojewódzkiego) nie dopełnił obowiązków i
                                                przyczynił się do tego, że belgijska firma przejęła atrakcyjny grunt przy ul.
                                                Miedzianej. Miasto straciło na tym co najmniej 9 mln zł.

                                                Dziś Bobrowski jest na urlopie bezpłatnym. Służby wojewody zamierzają przyjrzeć
                                                się jego pracy. Nie jest też już szefem warszawskiego SLD.


                                                Michał Wojtczuk

                                                miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3255196.html
                                                • no.morro Re: c.d. Frydrych.... "dwory" nadwiślańskie 03.04.06, 11:36
                                                  Projekt z nadbudowanym piętrem można obejrzeć też tutaj:

                                                  www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=219811&page=4&pp=20
                                                  • s.fug Wojtczuk jest niereformowalny... 03.04.06, 20:35
                                                    ...znów ani słowa o wpływie inwestycji na zabytkowe obiekty!
                                                    Rozumiem, że się na tym nie zna (nie można się znać na wszystkim) i nie
                                                    interesuje tymi sprawami (różni ludzie mają różną wrażliwość), ale:
                                                    1) dziennikarz regularnie piszący o inwestycjach powinien się jednak troszkę
                                                    orientować w tematach pokrewnych,
                                                    2) jak nie ma takiej wiedzy, może poprosić o pomoc któregoś z redakcyjnych
                                                    kolegów, którzy takową dysponują,
                                                    3) ktoś mu te teksty zatwierdza - czy nikt z redaktorów prowadzących też nie ma
                                                    pojęcia o zabytkach?
                                                    Hop, hooop! Czy ktoś z redaktorów mnie słyszy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka