Dodaj do ulubionych

W Warszawie powstaje getto biedy

    • Gość: mfs Jest taka gazeta... IP: 217.111.48.* 19.08.05, 09:19
      Ci co ja czytaja sie do tego nie przyznaja, ci co nie czytaja - ostentacyjnie
      okazuja zgorszenie, a do tych co sie do tego przyznaja sie nie odzywamy :-)

      W tej gazecie co to nikt jej nie czyta, bylo o tym kilka tygodni temu, bodaj
      pod tytulem kl kaczynski. Zaloze sie ze dziennikarze wyborki rowniez tej gazety
      nie czytaja...
      • heureka7 nie rozumiem... 19.08.05, 09:33
        dlaczego przeznaczonych na utrzymanie "getta" pieniedzy (prawie 400 zl
        miesiecznie na 1 osobe) Kaczynski nie przeznaczy na pomoc potrzebujacym rodzinom
        - ktore dzieki tej pomocy prawdopodobnie zdolaja utrzymac sie "na poziomie".

        400 zl z powodzniem wystarczy na comiesieczne oplaty np. za mieszkanie!!! w
        KAZDYM CYWILIZOWANYM KRAJU taka pomoc jest standardem!!!!!
        • Gość: j. Re: nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:25
          > dlaczego przeznaczonych na utrzymanie "getta" pieniedzy (prawie 400 zl
          > miesiecznie na 1 osobe) Kaczynski nie przeznaczy na pomoc potrzebujacym rodzinom
          > - ktore dzieki tej pomocy prawdopodobnie zdolaja utrzymac sie "na poziomie".
          > 400 zl z powodzniem wystarczy na comiesieczne oplaty np. za mieszkanie!!! w
          > KAZDYM CYWILIZOWANYM KRAJU taka pomoc jest standardem!!!!!
          jeszcze raz pytam Panie Demagogu - skąd wniosek że będą tam eksmitowane rodziny? z tego artykułu?
          • heureka7 Re: nie rozumiem... 19.08.05, 11:08
            moj drogi, okreslenie "ci, co maja, a nie chca placic" (cytat byc moze
            niedokladny) moze pomiescic nadzwyczaj wiele "przypadkow", niestety. Bo co to
            znaczy "maja"???

            co do slowa "rodzina" - faktycznie, chyba uzylam go niepotrzebnie - zamiast tego
            powinnam napisac po prostu "osoba" (inna sprawa, ze coraz czesciej w socjologii
            pojawia sie termin "rodzina 1-osobowa" ;))
            • Gość: j. Re: nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:36
              > moj drogi, okreslenie "ci, co maja, a nie chca placic" (cytat byc moze
              > niedokladny) moze pomiescic nadzwyczaj wiele "przypadkow", niestety. Bo co to
              > znaczy "maja"???
              A mi się zdaje że w tym przypadku ma zdopingować do zapłacenia. Bardzo mi się podoba Pani tendencja do nadinterpretacji.

              > co do slowa "rodzina" - faktycznie, chyba uzylam go niepotrzebnie - zamiast Nie, Pani użyła go celowo. Po to by uzasadnić Pani tezy. To się nazywa demagogia Proszę Pani (proszę, tu można o tym poczytać: pl.wikipedia.org/wiki/Demagogia )

              > (inna sprawa, ze coraz czesciej w socjologii
              > pojawia sie termin "rodzina 1-osobowa" ;))
              W normalnej socjologii? poproszę o źródła zatem - chyba powinna Pani sypać nimi jak z rękawa, skoro jest to coraz częściej. Proszę oto definicja rodziny: pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_(socjologia) Jeśli mówi się o jednoosobowym - to gospodarstwie domowym.

              Poza tym mogłaby Pani czytać trochę więcej. Widząc Pani zainteresowania polecałbym książki z dziedziny:
              - ekonomii
              - psychologii
              - historii
              • heureka7 Re: nie rozumiem... 19.08.05, 14:06
                dziekuje za dobre rady i wskazowki ;) tak sie jakos niestety zlozylo, ze akurat
                rozne "wiki" nie stanowia dla mnie wiarygodnego zrodla wiedzy - prosze mi zatem
                wybaczyc, ale nie podam zadnych wiki-adresow do sprawdzenia ;)

                co zas do przypisywanych mi przez przez Pana rzekomych nieczystych intencji - z
                przykroscia musze stwierdzic, ze albo stosuje Pan nieswiadomie psychologiczny
                mechanizm obronny zwany projekcja, albo zupelnie swiadomie uzywa Pan nieczystej
                argumentacji, probujac w ten pokretny sposob podwazyc moja wlasna (zreszta,
                sofizmaty, czy tez kompletnie niezrozumiale bsurdy pojawiaja sie juz w
                pierwszychslowach Panna postu)

                • Gość: j. Re: nie rozumiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 14:20
                  ...
        • Gość: mkopek Re: nie rozumiem... IP: *.ericsson.net 19.08.05, 17:39
          Heureka, mysle, ze zyjac we Francji nie wiesz o czym piszesz. Po pierwsze nie
          wiem skad wzielas te 400 zl. To wyliczyl sobie dziennikarz. Do konca 2008 roku
          na utrzymanie barakow przeznaczono 2 mln zl. 340zl/os/mies wychodzi pod
          warunkiem, ze bedzie tam mieszkalo 150 osob. Tyle ma byc tam przeprowadzonych
          na poczatek. To znaczy ze prawdopodobnie pozniej bedzie wiecej. Jest to na
          pewno przewidziane w tej kwocie 2 mln zlotych. Jesli wiecej osob nie bedzie to
          nie jest powiedziane, ze te 2 mln zostana w calosci wydane. W Warszawi i innych
          polskich miastach bardzo brakuje mieszkan komunalnych. Kolejki starajacych sie
          o takie mieszkania sa bardzo dlugie. Zas czesc mieszkan jest zajmowanych przez
          ludzi, kotrych nie stac na utrzymanie takich mieszkan. Powinni wiec dosatc inne
          o nizszym standardzie i nizszym koszcie utrzymania. Lepsze jest to od
          wyrzucenia na bruk. Maja tam byc przenoszeni w pierwszej kolejnosci ludzie,
          ktorym najmniej zalezy na tym, by utrzymac samemu siebie i swoje mieszkania.
          Maja byc tam przenoszeni takze ludzie, ktorzy mieszkaja ze swoimi rodzinami,
          mimo ze zgodnie z wyrokiem sadu powinni byc odizolowani od rodziny. Im tez nie
          zalezy na tym, zeby przeniesc sie gdzie indziej. Wszyscy Ci ludzie tylko
          dlatego nie sa do tej pory eksmitowani ze swoich mieszkan, bo nie ma dla nich
          innych mieszkan, ktore mozna by im dac. Gdyby chciec im wybudowac jakies tanie
          mieszkania zakladajac cene 2 tys zl/m kw wychodzi 1000 m kw. za caly budzet na
          ponad trzy lata. Po podzieleniu na 150 osob wychodzi jakies 6,6 m kw. Czyli po
          trzy osoby na malutka kawalerke. Z tym ze w budzecie braklo by pieniedzy na
          czynsze za nich. Cena 2 tys zl/m kw mysle ze jest nie do przeskoczenia nawet w
          mniejszych mistach niz Warszawa (obecne ceny mieszkan w Polsce to od 2,6 do 5
          tys zl/m kw). Przy takim budzecie jest to chyba najlepsze z mozliwych
          rozwiazan. Jesli znacie lepsze to powiedzcie. Tylko wezcie pod uwage, ze wielu
          z tych ludzi nie moze zostac tam gdzie sa, a innych mieszkan dla nich nie ma.
    • Gość: musta Niech sie cieszą ze nie na bruk! IP: .agb:* / 217.153.119.* 19.08.05, 09:38
      Kupilem swoje mieszkanie i za nie place - uwazam ze masa menelstwa (nie
      ukrywajmy to o takich chodzi) ma mieszkania i za nie nie placi, dewastuje
      mienie wspolne i zagaraza bezpieczenstwu. Mieszkam na starym Mokotowie i wiem o
      czym pisze.

      Bardzo mi sie ten pomysl podoba z tym ze trzeba ich tam pilnowac zeby nie
      spalili wszystkiego i nie narazili miasta czyli nas na dalsze koszty.

      musta
      • heureka7 Re: Niech sie cieszą ze nie na bruk! 19.08.05, 10:02
        czyli zgadzasz sie na to, by bulic gruba kase na utrzymanie tego getta (a za nim
        pewnie nastepnych) - oplacenie czynszu, mediow, pracownikow, ochrony itd, itd...
        to pochlonie Z PEWNOSCIA duzo, duzo wiecej (nie tylko zreszta pieniedzy -
        tworzac getto, narazasz ludzi na tak niebezpieczna przeciez dla calego
        spoleczenstwa demoralizacje, zwiekszenie ilosci przestepstw) niz pomoc w
        oplacaniu czynszu - tak jak to sie dzieje w kazdym cywilizowanym kraju!!!
    • kasiap10 Re: W Warszawie powstaje getto biedy 19.08.05, 09:38
      Brawo! W końcu skończy się koszmar mieszkańców mojego bloku. Od wielu lat
      jesteśmy terroryzowani przez zgraję mętów i alkoholików, którzy z mieszania
      zrobili melinę. Wyrok eksmisji ciągle w zawieszeniu, a my boimy się wracać po
      zmroku. Nie będę głosować na "Kaczora" ale tym razem zrobił coś w obronie
      porządnych obywateli. A Wy "święci" krzykacze broniący praw biedaków, pomyślcie
      czasem o zwykłych ludziach , którzy po prostu chcą spokojnie żyć.
      • Gość: uyu Miej pretensję do policji i nie zapominaj że wielu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.08.05, 09:55
        bzdomnych to ofiary pułapek finansowych i kredytowych a także ci którzy
        utracili pracę.
      • heureka7 Re: W Warszawie powstaje getto biedy 19.08.05, 10:03
        sadzisz, ze dzieki gettu bedziesz spokojnie zyc??? :/
    • Gość: Jerzy W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:47
      Taki pomysł powstał z zimnego wyrachowania władz. Jest to najgorszy z
      najgorszych pomysłów. Następnym krokiem będzie ogrodzenie budynków i
      postawienie straży nie wypuszczającej nikogo. Po pewnym czasie zacznie się
      ograniczać jedzenie i liczyć na wysoką umieralność. Jak ktoś będzie podskakiwał
      władzom to się tam dostanie i będzie spokój.
      Każdy pomysł, nawet świetny zawsze obraca się przeciw człowiekowi dzięki innym
      ludziom.
    • Gość: Laleczka Chucky KL Kaczynski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:47
      Ja tylko nie bardzo rozumiem, co to ma znaczyc, ze beda strzezone? Przed ludzmi
      z zewnatrz, czy moze to ludzie na zewnatrz beda strzezeni przed lokatorami
      biedadomow? To znaczy, ze nie mozna bedzie wyjsc? Taki oboz koncentracyjny?
    • kay36 jakie macie komunistyczne myslenie 19.08.05, 09:50
      a kto chciał zmian?? to sa kosekwencje i pozostałość komuny. A jaka przed wojna
      była Polska. Czy tego na zachodzie nie ma, a jak się żyje w Rosji, też tego nie
      ma. Rosjanie czasmi maja racje, ze my polacy nie wiemy co mamy. A teraz wybory
      i zagłosuj na 3X15 to liberałowie pokarzą co to są podatki i jak sie płaci.
      Podobnie jak hasło 3x tak, ale kto to pamięta. A tak ci ludzie mieszkajac ze
      soba poradza sobie. Uważam, że należy urealnić państwo i żeby przepisy były
      przepisami, czy wiecie ile komornik kosztuje???
    • seiho Jeszcze jeden idiotyczny pomysł Kaczora. 19.08.05, 09:51
      Kaczka nadaje się ale tylko do pływania i to też dość ślamazarnie.Organizator i
      przywódca żaden
    • Gość: złymiś w ten sposób nie wrócą do społeczeństwa IP: *.jota.digi.pl 19.08.05, 09:55
      to jest niewiarygodne, ze w 2005 wciaz komus do glowy przychodza tak debilne
      pomysly, do tego kosztowne. nie trzeba byc specjalista, by przewidzic
      nastepstwa takich dzialan - skupienie ludzi, ktorzy nie potrafia sami z soba
      sobie poradzic na jednym terenie, ogrodzenie ich i wprowadzenie patroli - no to
      jest przeciez jakis koszmarny sen socjologa. naprawde trzeba byc niewaskim
      debilem zeby na cos takiego wpasc. wiecej supermarketow, obozy dla biednych i
      innych - polska, znowu chce sie rzygac, kiedy to "panstwo radzi" sobie z
      problemami.
      • heureka7 Re: w ten sposób nie wrócą do społeczeństwa 19.08.05, 10:05
        ja tez nie moge wyjsc z podziwu nad krotkowzroczna glupota Kaczynskiego... :/
      • Gość: mkopek Re: w ten sposób nie wrócą do społeczeństwa IP: *.ericsson.net 19.08.05, 17:42
        Czemu nie podasz lepszego rozwiazania skad za 2 mln zlotych znalezc dla tych
        150 (a moze i wiecej) ludzi mieszkania i oplacic za nich przez 3 lata czynsz.
    • malpeczka41 Re: W Warszawie powstaje getto biedy 19.08.05, 10:00
      To wszystko jest chore...
      Tracisz prace ,masz dzieci na utrzymaniu ,żeby żyć nie placisz za
      mieszkanie ,nikt ci nie pomoże ,
      Ja stracilam już nadzieje...
      • Gość: wakacyjna Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.arcor-ip.net 19.08.05, 10:10
        W kazdym spoleczenstwie sa slabsi socjalnie, i nie jest ich duzo i dla dobra
        calosci trzeba im zapewnic pomoc - nie opieke.
    • bj34 Re: W Warszawie powstaje getto biedy 19.08.05, 10:20
      Jest to typowe rozwiązanie dla totalitarnego państwa, rozdzielenie małżeńst jest
      pomysłem rodem z gułagu. Dalszym krokiem powinno być otoczenie baraków drutem
      kolczastym. Wstyd i zgroza, że taki pomysł zrodził się w moim kraju. BJ.
    • Gość: Johnny Kalesony Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:24
      Jeszcze trochę socjalizmu, kolejna kadencja parlamentu z Samoobroną, SLD albo
      LPR na czele i wszyscy skończymy w takich osiedlach ...

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • abhaod Pijcie krew moja, i jedzcie cialo moje... 19.08.05, 10:25
    • Gość: dzia Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: 195.214.216.* 19.08.05, 10:25
      czy w ratuszu (warszawskim) ktoś liczyc potrafi? 340 PLN/osobe. za co, za
      załozenie obozu. rany. i to ma byc to super rozwiazanie problemu spolecznego?
    • Gość: AXY Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 10:26
      1. Kobiety osobno, mężczyźni osobno a gdzie dzieci, które mają czy raczej mieli?
      2. Autorka artykułu pisząc,że w okolicy baraków, w których mają zamieszkać
      eksmitowani oprócz elektrociepłowni, oczyszczalni ścieków, ogródków działkowych
      i ośrodka dla uchodźców znajduje się trochę domków jednorodzinnych nie wzięła
      pod uwagę, że te "trochę" domków to 150 (może więcej) rodzin. To właściciele
      gruntów, które użytkują od pokoleń. Kolejne rządy fundowały im różne
      niespodzianki i różnych sąsiadów nie proponując nic w zamian. Nikt nie liczy
      się z ich opnią. Nic dziwnego, że mieszkańcy Augustówki (Siekierki znajdują się
      gdzie indziej , bardziej na pólnoc od elektrociepłowni)boją się o
      bezpieczeństwo swoich dzieci powracających ze szkoły o różnych porach, często w
      zimie po zmroku, obezpieczeństwo swoich rodzin i swoich domów.
      Być może policja i straż miejska miała w tym rejonie zbyt mało roboty, więc
      zatroszczono się w ratuszu żeby przy.było włamań i rozbojów.
    • Gość: zz Kiedy cos takiego zrobia w Krakowie ? IP: *.crowley.pl 19.08.05, 10:28
      u nas na osiedlu jest rodzinka ktora ma wyrok eksmisji od 10 lat tylko ze
      zasadzony z lokalem zastepczym i nie palci od 10 lat czynszu, kradnie non stop
      prad z klatki, gaz na detke, a ich ulubiona zabawa to zalewanie sasiadow
      poprzez wylewanie wody z pralki na podloge. Ludzie mieszkajacy pod nimi maja
      caly zagrzybiony sufit, nie moga sie wyprowadzic bo maja wlasnosciowe
      mieszkanie i nkit takiego zagrzybialego mieszkania nie kupi. Ja jestem za
      gettem dla tych co nie umieja sie przystosowac i nigdy nie zmienie zdania.
      Kiedys mialam meline za sciana, non stop sie bili a ja sie modlilam zeby sie w
      koncu pozazynali, naszczescie glowny najemca lokalu zapil sie na smierc i
      wspolnota mieszkaniowa przypilnowala zeby towarzystwo opuscilo lokal. Nie mam
      nic przeciwko biednym ale trzeba odddzielic biednych porzadnych ludzi od
      patologii. Smiejecie sie z monitorowanych osiedli za murem a ja chetnie bym sie
      tam przeprowadzila, mysle ze kiedys w koncu sie dorobie czy to w kraju czy
      zagranica i wybuduje sobie domek w spokojnym miejscu.
    • q4kropki Re: W Warszawie powstaje getto biedy 19.08.05, 10:38
      Ale i tak mimo wszystko będę głosować na Kaczorka :)
      • Gość: bangi Re: Kaczory na czele bananowego "Katolandu"? IP: 129.81.192.* 19.08.05, 17:22
        "Ale i tak mimo wszystko bede glosowac na Kaczorka :)"

        Rozumiem i wspolczuje!
        • q4kropki Re: Kaczory na czele bananowego "Katolandu"? 19.08.05, 17:30
          Ja Tobie też :)
    • Gość: Mariola Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.chello.pl 19.08.05, 10:51
      już coś na wzór wyżej proponowanych biedadomów powstało w przejściu podziemnym
      na Zeraniu ,widziałam nawet anteny tv a pranie suszyło sie na poręczach obok
      przypiętych wózków i innego złomu na kółkach,
      pytanie kto płaci za to?
    • frank_drebin Do wszystkich pieknoduchow krytykujacych ten 19.08.05, 11:03
      pomysl. Otoz w praktyce sprawdzono jak wyglada druga strona medalu, czyli
      zamieszkiwanie tzw. wszelkiej masci wykluczonych itp. wsrod innych ludzi w
      Gdansku. Ma to niby doprowadzic do ich "wyjscia na powierzchnie", zerwania z
      bezrobociem itp., itd. Po ulewie i cofce na Wisle bodaj latem 2001 r. co
      spowodowalo duza powodz miasto Gdansk zakupilo dla ofiar powodzi bodaj jak
      dobrze pamietam 100, czy 150 nowych mieszkan u lokalnych developerow. Tak sie
      zlozylo, ze najbardziej podczas tej powodzi ucierpiala dzielnica zamieszkana
      przez tzw. element i wszelkiej masci wykluczonych jak to sie ladnie okresla. I
      co ie stalo ? Opisze to etapami dla latwiejszego zobrazowania.
      1. Developerzy oczywiscie zacierali rece. Klient na taka liczbe mieszkan do
      tego wiarygodny finansowo to prawdziwy dar niebios. Mieszkania sprzedali z
      ochota i pocalowaniem w reke.
      2. Mieszkania zakupiono i nowi lokatorzy zaczeli swe gospodarowanie (czytaj non
      stop imprezy, burdy, brud, halas, odwiedziny tabunow menelskich znajomych,
      interwencje policji, itp.). Jednym slowem przeniesli swe zwyczaje do nowego
      miejsca. Jak dobrze pamietam wystarczyly 1-2 takie rodziny na klatke schodowa,
      zeby spowodowac jej totalna dewastacje, zastraszenie pozostalych lokatorow itp.
      uroki zycia z menelem za sciana. Pewnie normalni pracujacy ludzie do dzis
      bujaja sie z tymi problemami, o ile sie stamtad nie wyprowadzili.
      3. Potencjalni nowi mieszkancy ww. blokow, ktorzy mieliby tam zakupic
      mieszkania najpierw oczywiscie wizytowali te bloki widzac co sie tam dzieje
      rezygnowali z zakupu. W konsekwencji ceny mieszkan w tych nowiutkich blokach
      znacznie spadly.
      4. Najwieksza ciekawostka jest, ze miasto chcialo potem zakupic kolejna
      transze nowych mieszkan dla ofiar powodzi. Zaden z developerow widzac co sie
      dzieje nie chcial im sprzedac mieszkan. Bodaj kupowano mieszkania na rynku
      tzw. wtornym.

      Mam teraz pytanko do pieknoduchow uwazajacych, ze pomysl warszawski jest zly:
      1. Czy chcielibyscie mieszkac sciana w sciane obok menelskiej lub
      tzw. "wykluczonej" rodziny ?
      2. Co powiecie na to, ze tzw. "wykluczeni" po zmianie miejsca zamieszkania i
      srodowiska sami sie w ogole nie zmienili ? Przeniesli tylko swoj pasozytniczy
      styl zycia gdzie indziej.....
      • heureka7 problemy spoleczne 19.08.05, 11:23
        A to wszystko dlatego, ze w Polsce - ja na calym swiecie, choc nieraz w
        mniejszej skali, istnieje caly szereg wazkich problemow spolecznych, ktore staja
        sie coraz bardziej uciazliwe i coraz bardziej upominaja sie o pilne rozwiazanie.

        Niestety, w Polsce, pretendujacej do miana "panstwa cywilizowanego", nikt tych
        skomplikowanych problemow nie rozwiazuje; jedynie co jakis czas wladze - chcac
        "uspokoic" wyborcow - przeprowadzaja jakies idotyczne akcje, ktore przynosza
        wiecej zlego niz dobrego... Nie wroze temu krajowi dobrej przyszlosci...
        • swoboda_t Re: problemy spoleczne 19.08.05, 12:08
          frank_drebin zadał dwa pytania. Doczekamy się odpowiedzi??
          • heureka7 Re: problemy spoleczne 19.08.05, 12:53
            moj drogi, moja odpowiedz zamiescilam powyzej... ten problem wymaga bardziej
            kompleksowego i zindywidualizowanego potraktowania niz krotkowzroczne wladowanie
            ludzi do "gett". w zaleznosci od rodzaju problemu potrzeba albo calego procesu
            resocjalizacji (ktora w Polsce de facto nie istnieje) albo innych sposobow
            inkluzji spolecznej. tworzenie "gett" nie przynosi niczego dobrego - wystarczy
            przyjrzec sie doswiadczeniom USA czy Francji...

            krotko: problem jest zbyt skomplikowany, by probowac opisac jego rozwiazanie w
            dwoch celnych slowach.
            • mozdzins Re: problemy spoleczne 19.08.05, 13:03
              > krotko: problem jest zbyt skomplikowany, by probowac opisac jego rozwiazanie w
              > dwoch celnych slowach.

              Konkrety proszę a nie takie pierdoły:
              jak poradzić sobie z menelstwem które zatruwa życie innym ludziom nie płacąc i
              niszcząc mieszkania komunalne czy lokatorskie oraz z łajdakami maltretującymi
              rodziny które w końcu znużone własną bezradnością same uciekają z własnych
              mieszkań do ośrodków pomocy rodzinie zostawiając drani w mieszkaniach mimo
              wyroków eksmisyjnych ???
              Problem jest bardzo prosty : przymusowa eksmisja na bruk z sądowym zakazem
              zbliżania się do mieszkania na odległość mniejszą niż 100 metrów , a w związku z
              "wrazliwością społeczną" osłów i zakazem eksmisji na bruk eksmisja do baraków
              socjalnych najlepiej na poligon pod Bornem-Sulinowo choć ostatecznie Siekierki
              na początek wystarczą.
              • heureka7 Re: problemy spoleczne 19.08.05, 13:15
                a zastanawiales sie nad dludofalowymi konsekwencjami takiego "rozwiazania"???
      • Gość: aronii Re: Do wszystkich pieknoduchow krytykujacych ten IP: *.aig.pl 19.08.05, 14:03
        1) nie niechciałbym niekoniecznie trzeba mieszkać z menelem za ścianą -
        mieszkam w nowym osiedlu i ciągłe imprezki i darcie ryja pijanych gości
        wywoluje taki sam skutek

        2) jeśli przenosząc się nie zmienili nawykow oznacza to że przeniesienie ich w
        jedno miejsce nie rozwiąże problemu a tylko go skumuluje w jednym miejuscu z
        kąd w końcu się rozleje na okolicę zorganizują się w bandy itp.
    • Gość: rzyczliwy A niech sie nawet pozabijaja i popala IP: 139.20.102.* 19.08.05, 11:03
      Nie placili za czynsz wynocha.
      • doblo5 Kogo będą tam eksmitować? 19.08.05, 11:59
        Te baraki mają być tylko dla eksmitowanych lokatorów z gminnych komunałek, czy
        również dla eksmitowanych lokatorów kwaterunkowych z prywatnych kamienic? Ja
        mam takich kandydatów: czynszu nie płacą mi od 3 lat w ogóle, mieszkanie
        dewastują, i jeszcze twierdzą, że to jest ich mieszkanie (dostali nakaz
        kwaterunkowy w latach 50-tych), i jak chcę, żeby się wyprowadzili, to mogę
        mieszkanie od nich odkupić!! Biedni są bardzo: dostają emeryturę mundurową,
        mają auto, taki apartamencik na Siekierkach byłby dla nich w sam raz. Ale
        pewnie gmina będzie tam wrzucać swoje menelstwo, a moich nie będzie chciała,
        choć 50 lat temu wsadziła mi ich do mieszkania nie pytając nikogo o zdanie!
    • Gość: MEGAFUS PRZYMUSOWO DAC PRACE IP: *.w83-192.abo.wanadoo.fr 19.08.05, 11:57
      trzeba zmusic do pracy zeby mogli zaplacic za mieszkanie. jezeli sie nie godzi
      to wysiedlac bez mieszkan. DAJCIE IM PRACE. TO JEDYNE ROZWIAZANIE
      • Gość: abhaod praca czyni wolnym??????????? IP: *.arcor-ip.net 20.08.05, 10:49
    • Gość: cogito Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.mannheim.kkf.net 19.08.05, 12:02
      to jest skandal, ze panstwo polskie zamiast pomóc ubogim rodzinom izoluje je od
      reszty spoleczenstwa!
      • doblo5 Cogito? Chyba nie bardzo.. 19.08.05, 12:15
        Wybacz wycieczkę osobistą, ale chyba nie bardzo słowo "cogito" pasuje do
        Twojego wpisu. Powtarzasz bezkrytycznie bzdury o przesiedlaniu ubogich rodzin
        go getta po to, żeby je usunąć z widoku bogatych, sytych warszawiaków. No jak
        można być "cogito" i wypisywać takie rzeczy??
    • pyosalpinx W Warszawie getto... 19.08.05, 12:13
      ...coz jesli panstwo nie jest w stanie zaoferowac bytu swoim obywatelom i
      posuwa sie do budowy getta, to przynajmniej powinno zapewnic porzadek w tym
      getcie. Pisze i noe moge oprzec sie paralelom do innego getta, tez w Warszawie.
      Smutne. I kolejna refleksja...tylko patrzec jak ktorys z kandydatow na
      prezydenta bedzie sie licytowal w obietnicach, ze jesli zostanie wybrany, to te
      rodziny nie zostana wysiedlone do getta, tylko do osiedla domkow
      jednorodzinnych (inkl. kino domowe, dostep do internetu i karta kredytowa) w
      Konstancinie albo Magdalence. Tylko ciekawe ktory to bedzie.
      Dosc kielbas wyborczych !!! (mieso podwyzsza cholesterol i dlatego jest
      niezdrowe).
      • doblo5 Wkurza mnie Wyborcza 19.08.05, 12:37
        Wkurza mnie Wyborcza, zarówno kiełbasa, jak i Gazeta, niestety. Kto wymyśla
        takie durne nazwy: biedadomy, getto, a teraz znów kolonia karna? Jak można w
        ten sposób rozkręcać histerię wokół rzeczy, z którą na spokojnie każde miasto
        musi się uporać. Przez samo nazewnictwo Gazeta tworzy jakąś apokaliptyczną
        wizję ubogich rodzin z wianuszkiem dzieci, wywlekanych nocą z ich biednych acz
        schludnych domostw, i deportowanch, zabrawszy jedną pierzynę, wagonami
        bydlęcymi, do łagru, w którym przy dźwiękach obozowej orkiestry rodziny będą
        siłą rozdzielane i umieszczane za drutami w osobnych barakach. A wszystko pod
        okiem sytych warszawiaków bezpiecznie obserwujących wszystko ze swych
        apartamentowców. I po co tak huśtać nastrojami czytelników? Bo to się dobrze
        sprzedaje?
      • doblo5 państwo NIE jest od zapewniania bytu obywatelom!!! 19.08.05, 14:25
        państwo NIE jest od zapewniania bytu obywatelom!!! Od zapewniania bytu sobie i
        swoim rodzinom są sami obywatele. Zrzucanie tej odpowiedzialności na państwo
        prowadzi do patologii, demoralizacji i utrwalania jak najgorszych wzorców
        bezradności społecznej, postawy roszczeniowej, wreszcie zwykłego cwaniactwa.
        Kto powinien pomóc człowiekowi, któremu podwinęła się noga? Przede wszystkim
        jego bliższa i dalsza rodzina, przyjaciele, sąsiedzi, społeczność lokalna,
        kościół, organizacje charytatywne. Państwo powinno takie postawy wspierać i
        promować, nie konkurować z nimi. Czyli np. zamiast wypłacać alimenty z budżetu,
        poprawić ściągalność od nieodpowiedzialnych tatusiów.
        • Gość: manta oczywiscie, ze tak IP: 195.117.157.* 19.08.05, 15:02
          Doblo5 podoba mi sie bardzo nie tylko tresc ale i forma Twoich wypowiedzi.
          Przywracasz mi wiare w sensownosc sledzenia takich dyskusji. Glupio mi nawet ze
          Cie komplementuje bez polskich znakow ale mam francuska klawiature:-)
          • doblo5 Re: oczywiscie, ze tak 19.08.05, 17:15
            bardzo mi miło :-)
    • Gość: BGo A kto się zajmie ich złodziejami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 12:30
      Sąsiednie ogródki działkowe są co jakiś czas ślicznie okradane. Nieszczęśliwi ci
      bezrobotni ludzie zabierają nawet olej, jeśli jest w butelkach po wódce.
    • Gość: Bolek DOSKONAŁY POMYSŁ!!! IP: 193.151.38.* 19.08.05, 12:33
      Wreszcie skanalizuje się margines społeczny i wyśle ich tam, gdzie ich miejsce,
      czyli do rynsztoka. Proponuje wprowadzić zakaz wychodzenia dla
      tych "lokatorów". A nad ich "osiedlem" zbudować taras widokowy chroniony
      kuloodpornymi szybami dla turystów i ku przestrodze.
      • doblo5 Po co miastu te baraki?? 19.08.05, 12:59
        Miasto potrzebuje takich baraków jak powietrza. Obecnie obowiązujące prawo
        wymaga od właściciela mieszkania wskazania lokalu tymczasowego lokatorowi,
        którego eksmisji właściciel się domaga. Nie mając takich lokali miasto ma
        związane ręce. Nawet jeśli wygra sprawę eksmisyjną, to lokatora nie może
        ruszyć. Fakty są takie, że nikt nie dostaje wyroku eksmisji ot tak. Procesy
        sądowe ciągną się latami, każda sprawa jest dogłębnie, wręcz drobiazgowo badana
        przez sąd. Nikt nie dostaje wyroku eksmisji bez powodu. Najsłabsi mają USTAWOWO
        przyznane prawo do lokalu socjalnego od gminy (czyli nie do miejsca w baraku!)
        i nikt ich nie ruszy. Zanim ktoś dostanie wyrok eksmisji do baraku ma mnóstwo
        czasu i sposobów, żeby się wywinąć, dostać dodatek mieszkaniowy, etc. Jeśli
        rzeczywiście jest biedny, nie dostanie eksmisji do baraku (patrz: ustawa o
        ochronie lokatorów). Orzeczenia eksmisji do baraku mogą się spodziewać 3
        kategorie lokatorów: cwaniaczki, które mają kasę i wiedzę, że mogą nie płacić,
        bo nic im nie można zrobić. Tacy z pewnością do baraków nie trafią, zaczną
        płacić za mieszkanie, i przestaną robić w konia wszystkich wokół. Druga
        kategoria to osoby z wyrokiem eksmisji za znęcanie się nad rodziną:
        obecne "mądre" prawo zakazało ich wyrzucać na bruk, więc ich udręczone rodziny
        dalej muszą mieszkać z oprawcami. Barak będzie dla nich wybawieniem! Trzecia
        kategoria to kompletna menelia, margines społeczny, który bez względu na to,
        czy mu dać 200, czy 1000 zł pomocy, wszystko przeleje przez swoje spragnione
        gardło, i generalnie wszystko mu jedno, czy leży nieprzytomna w barłogu w
        baraku na Siekierkach, czy w 100 metrowym mieszkaniu w kamienicy na Krakowskim
        Przedmieściu. Nie ma się co oszukiwać: oni i tak nigdy nie wrócą do
        społeczeństwa, musimy się z tą smutną prawdą pogodzić. Jedyne, co możemy
        zrobić, to chronić normalnych ludzi przed menelami. Nie zmuszać ich do
        mieszkania z menelami za ścianą, żeby dewastowali klatkę schodową, robili
        pijackie burdy i awantury, terroryzowali sąsiadów, wszystkim narzucając swój
        luźny styl życia. Miasto w tym przypadku po prostu stara się rozwiązać problemy
        przynoszone przez prawdziwe życie, takie, jakim ono u nas jest. Apeluję do
        Gazety o bardziej wyważone teksty (a w szczególności tytuły!!) Gratuluję
        wywiadu z p. dr Majchrzakiem - bardzo ważny (i jakże życiowy) głos w dyskusji.
        • heureka7 Re: Po co miastu te baraki?? 19.08.05, 13:04
          a mnie ciekawi, skad masz tak dokladne informacje nt. WSZYSTKICH spraw eksmisyjnych?
          • doblo5 Re: Po co miastu te baraki?? 19.08.05, 13:30
            Z ustawy o ochronie lokatorów i kodeksu cywilnego (których lekturę i Tobie
            serdecznie polecam) - one szczegółowo określają warunki eksmisji. Każdy
            obywatel (jeśli go nie stać na adwokata) dostanie adwokata z urzędu, którego
            zadaniem jest znalezienie takich przesłanek, które pomogą klientowi albo w
            ogóle zażegnać groźbę eksmisji, albo ją odwlec, albo zdobyć prawo do lokalu
            socjalnego. Z obowiązującego w Polce prawa wynika jasno, że ci, o których tak
            się tu martwicie (biedni, uczciwi acz niezaradni, rodziny z dziećmi, którym się
            podwinęła noga), w ogóle nie mają możliwości trafić do baraków, bo sądy nie
            mają podstaw prawnych, żeby takie eksmisje orzec! A sprawą się interesuję, bo w
            moim mieszkaniu mieszka sobie kwaterunkowa rodzinka, która od trzech lat nie
            zapłaciła mi złotówki, wszystko ma w d.. bo wie, że nic im nie można zrobić. A
            biedni są niezwykle: dostają mundurową emeryturę, mają samochód, tylko za
            mieszkanie płacić nie łaska. No i co ja mam z nimi zrobić? Może Ty ich chcesz
            do siebie? Oddam chętnie, wraz z samochodem!
            • heureka7 Re: Po co miastu te baraki?? 19.08.05, 13:32
              to dawaj ich tu - polnocna Francja ;)
              • doblo5 heureka7 - daj im mieszkanie!! 19.08.05, 14:02
                niestety, północna Fracja nie wchodzi w grę (znów kłania się lektura ustawy o
                ochronie lokatorów!!) Lokal tymczasowy (bo taki wchodzi tu w grę) musi się
                znajdować w tej samej lub pobliskiej miejscowości, a moje mieszkanie jest w
                Warszawie. Ale wiesz co, mam pomysł. Jeśli nie masz mieszkania w Warszawie,
                które gotowa jesteś udostępnić moim lokatorom, to może weź kredyt, kup
                mieszkanie w Warszawie (min. 40m2), i oddaj je moim lokatorom. Przed wojną moja
                babcia kupiła na kredyt mieszkanie (spłacała go jeszcze po wojnie), a państwo
                przydzieliło po wojnie to mieszkanie obcym ludziom. I do dziś nikt z naszej
                rodziny nie może tam zamieszkać, ani chociaż mieć coś z najmu. Więc spadasz mi
                z nieba ze swoją ofertą!!!! Uprzedzam lojalnie: lokatorzy nie będą Ci nic
                płacić, ale rozumiem, że to Ci nie będzie przeszkadzać. No to jak, dasz to
                mieszkanie?
                • heureka7 Re: heureka7 - daj im mieszkanie!! 19.08.05, 14:08
                  oczywiscie, chetnie zaciagnelabym kredyt, nie wiem tylko, czy znajdzie sie
                  bankgotowy mi go udzielic ;)
                  • doblo5 Re: heureka7 - daj im mieszkanie!! 19.08.05, 14:37
                    no widzisz, jak się zgrabnie wycofujesz? Tak to jest z tą Waszą socjalistyczną
                    wrażliwością społeczną. Jesteście wrażliwi i gotowi do pomocy - za cudze
                    pieniądze! Takie jest Wasze prawdziwe oblicze!
                    • Gość: pk demagogia czystej wody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.05, 20:35
                      konkretnie to: "Jesteście wrażliwi i gotowi do pomocy - za cudze pieniądze!
                      Takie jest Wasze prawdziwe oblicze!". podajesz absurdalny przyklad i heureka
                      dobrze o tym wiec, dlatego odpowiada ze smileyami. nikt nie uwaza, ze ci
                      ludzie, o ktorych piszesz, nie powinni ci placic czynszu, wiec i ty nie wymagaj
                      od kogolwiek tego typu poswiecen, bo nie o to chodzi.
                      chodzi o jakas, chocby minimalna, wspolodpowiedzialnosc. pieniadze nie sa
                      cudze, bo wszystkich po ulamku - takze heureki (gdyby mieszkala w Polsce) - w
                      jej przypadku odnosi sie to do Francji (gdzie pewnie placi podatki).
                      najbardziej dziwi mnie jednak to, ze zwolennicy pomyslu Kaczynskiego sa tak do
                      niego swiecie przekonani. przeciez to jest wielki i niebezpieczny eksperyment!
                      nie wiemy tak naprawde, kim sa i *jacy* sa ludzie, ktorzy sie tam znajda. nie
                      jest takie nieprawdopodobne, ze niedlugo bedziemy miec morderstwa, gwalty,
                      kradzieze i inne tragedie w okolicy. ze jakis nawalony lokator nie pusci
                      barakow z ogniem. ale rozumiem, ze los holoty cie nic a nic nie obchodzi? to
                      nie sa ludzie? a jakie zyski sa mozliwe z takiej kondensacji patologii? byc
                      moze nizsze koszty od utrzymania lokatorow w starych mieszkaniach, byc moze
                      resocjalizacja niektorych, byc moze skuteczny straszak (w to ostatnie
                      najbardziej watpie - alkoholik, a wiec potencjalny lokator barakow, nie mysli w
                      perspektywie dluzszej niz kolejna najebka). innych nie widze ogolnie odejscie
                      od standardow europejskich w kierunku post-sowieckich jak dla mnie.
                      • Gość: - Re: demagogia czystej wody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:59
                        -
            • Gość: unijny Re: Po co miastu te baraki??Kochany Doblo5 IP: *.mad1.adsl.uni2.es 19.08.05, 16:55
              Twoj przypadek, jest naprawde przykrym przypadkiem. Podejrzewam, ze masz ex-
              milicjanta zaz kwaterunkowego - wszystko jest jasne. Nie chce siac falszywych
              danych, ale wydaje sie, ze nie jest ich az tak duzo tych ex-mundurowych.

              Nie znam sie na prawie polskim, ale mialem identyczna sytuacje, po wejsciu
              ustawy o "ka
            • Gość: unijny Re: Po co miastu te baraki??Kochany Doblo5 IP: *.mad1.adsl.uni2.es 19.08.05, 17:02
              Twoj przypadek, jest naprawde przykrym przypadkiem. Podejrzewam, ze masz ex-
              milicjanta zaz kwaterunkowego - wszystko jest jasne. Nie chce siac falszywych
              danych, ale wydaje sie, ze nie jest ich az tak duzo tych ex-mundurowych.

              Nie znam sie na prawie polskim, ale mialem identyczna sytuacje, po wejsciu
              ustawy o "kamienicznikach", moj adwokat odzyskal akt hipoteczny. Podwyzszylismy
              tej mundurowej rodzince czynsz, jezeli nie zaplaca, pojda na bruk albo beda
              spali w swoim samochodzie. Dalo nam sie posprawdzac ich konta bankowe, znalesc
              adresy "daczy" w Jozefowie , dedyktyw moze wiele znalesc prawdziwych danych,
              nawet o mundurowych. Ale to jest sporadyczny przypadek. Mam w kamienicy
              staruszke, ktora ma mizerna rente zl. 450 - zeby nie wiem co, napewno jej nie
              wysiedle - przeciwnie, daje co trzy miesiace mala zapomoge w Euro, aby babica
              miala na jedzenie. Wyobraz sobie, ze ta staruszka w zebach placi rachunki za
              swiatlo, ciepla wode - w przeciwienstwie do tego byka MUNDUROWEGO, ktory ciagle
              mnie straszy jego koneksjami w Milicji. Mam to gdzies, jestem obywatelem Uni -
              strachy na lachy. Wlasnie, on bedzie pierwszy na liscie do eksmiji, nawet pod
              most - nie moja sprawa.

              Ale sa tysiace, takich przypadkow jak ta starsza babcia, ktora naprawde nie ma
              z czego zyc, dzieci poginely na wojnie - jest sama jak palec.
              Jestem Polakiem, mam sumienie, wierze w Boga - dlatego jestem przeciwny tym
              gettom.

              Jestem pewien, ze mnie zrozumiales.
              Pozdrowienia
              • doblo5 Re: Po co miastu te baraki??Kochany Doblo5 19.08.05, 17:38
                oczywiście, że tak! Bardzo miło z Twojej strony, że wspierasz dzielną starszą
                panią - to się naprawdę chwali! I jeszcze gwoli wyjaśnienia: starsza pani, o
                której tu piszesz, absolutnie nie jest kandydatką do eksmisji do lokalu
                tymczasowego (czyli w tym przypadku - baraku) - zgodnie z prawem sąd nie może
                orzec eksmisji bez uprawnienia do lokalu socjalnego (mieszkania o obniżonym
                standardzie, ale jednak mieszkania) m.in. wobec emerytów i rencistów, którzy
                spełniają warunki do ubiegania się w danej gminie o pomoc socjalną. Takie osoby
                mogą się też ubiegać o dodatek mieszkaniowy z gminy. Niektórzy (może nieliczni,
                ale zawsze!)z nich mogą liczyć - tak jak w Twoim przypadku - na dużą
                wyrozumiałość, a nawet ogromną życzliwość właściciela. Ale nawet, gdyby
                właściciel nie był taki miły i chciał się staruszki brutalnie pozbyć, to nie da
                rady jej wysiedlić do baraku, ponieważ z mocy prawa przysługuje jej prawo do
                lokalu socjalnego. Powtarzam, baraki to straszak na cwaniaków, i ulga dla
                maltretowanych rodzin dewiantów i sąsiadów różnych meneli. A tak na marginesie,
                czy to nie ciekawe, że uboga, ale honorowa samotna staruszka od ust sobie
                odejmie, żeby zapłacić, a mundurowe aroganty, choć mają z czego, nie płacą, i
                jeszcze człowieka straszą?
        • Gość: k. Re: Po co miastu te baraki?? IP: *.chello.pl 21.08.05, 00:05
          Najsłabsi mają USTAWOWO
          >
          > przyznane prawo do lokalu socjalnego od gminy (czyli nie do miejsca w baraku!)
          > i nikt ich nie ruszy.

          Optymista jesteś, ale masz niedokładne informacje. Te baraki to właśnie te
          ustawowe LOKALE SOCJALNE. Miłościwie panujący kaczor tak właśnie zadekretował w
          zgodzie z ustawą.
          Zaś co do "drobiazgowego badania przez sąd" - to zmożna dostać wyrok eksmisyjny
          już po 3 miesiacach niepłacenia, bez wzgledu na powód. Tak postępują niektóre
          spóldzielnie, zgodnie z prawem oczywiście ...
          • doblo5 TO NIE SĄ LOKALE SOCJALNE, TYLKO TYMCZASOWE!!! 22.08.05, 17:21
            Człowieku, wszystko Ci się pomieszało. Te baraki to właśnie NIE są lokale
            socjalne, tylko pomieszczenia tymczasowe, które zastąpiły dotychczasową
            eksmisję na bruk!! Zatem, zamiast na ulicę, eksmitowany będzie trafiać do
            tymczasowego. Lokale socjalne to zupełnie co innego - dokładne definicje
            znajdziesz w ustawie o ochronie lokatorów i rozporządzeniu dot. lokali
            tymczasowych. Po trzech miesiącach niepłacenia lokator dostaje dodatkowy
            miesiąc na zapłacenie, dopiero wtedy można wnieść sprawę do sądu, sprawy w
            naszych sądach wiadomo ile trwają. Więc nie wypisuj bzdur. To nie spółdzielnie
            wydają wyroki eksmisyjne, tylko sądy. Po 3 miesiącach niepłacenia spółdzielnia
            może wnieść sprawę o eksmisję, nie wyrok!!!!!!!! Ludzie, nie bredźcie, jak się
            na czymś kompletnie nie znacie!!
      • heureka7 Re: DOSKONAŁY POMYSŁ!!! 19.08.05, 12:59
        Bolek - Ciebie to tylko wyslac do Brazylii, tam bys mial dopiero ucieche z
        widoku "skanalizowanego [w favelach] marginesu społecznego" :/ Brawo, brawo
    • Gość: e-milia79 Re: W Warszawie powstaje getto biedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 13:13
      Ech... Okropne to. Cieszę się, że tam nie mieszkam.
      Chciałabym zobaczyć w warszawie ponad 100-metrowe mieszkanie, ajk pisze autor,
      z czynszem nizszym niż 340 zł...
      • doblo5 Mieszkania z czynszem niższym niz 340 zł 19.08.05, 14:45
        w Warszawie jest pełno mieszkań ponad 100-metrowych z czynszem 0 zł (m.in moje
        mieszkanie, za które lokatorzy nie płacą mi NIC od 3 lat!) Wystarczy, że
        lokatorzy zwyczajnie nie płacą czynszu, jaki on by nie był, bo wiedzą, że nie
        ma żadnego sposobu, żeby czynsz wyegzekwować, lub ich eksmitować. Dlatego
        właśnie niezbędne są baraki, które będą pełnić rolę straszaka dla nieuczciwych!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka