arysiek
02.03.06, 17:09
No i zaczely sie problemy .. .nowa ochrona i nowe przepisy. Po raz juz nie
wiem ktory musze za kazdym razem tlumaczyc sie Panom z ochrony ze ide do
wlasnego lokalu. Za kazdym razem musze zatrzymac sie przed furtka , zastukac
w okienko, przedstawic sie, poczekac az znjada mnie na liscie i wreszcie
wejsc. Uwazam ze takie tlumaczenie sie jest krepujace i zabiera duzo czasu.
Moje pytanie jest takie: CZY NAPRAWDE MERKURY NIE MOZE POMYSLEC O OTWIERANIU
FURTKI KODEM ???? Mysle ze dodatkowy klucz chyba nie bedzie dobrym
rozwiazaniem. Przypomne ze mamy juz chyba wystarczajca ich ilosc do noszenia.
I druga sprawa .. z utesknieniem czekam, jak chyba my wszyscy, na szlaban
ktory zastopi ta prowizorke, czyli lancuch.
Pozdrawiam,
Ryszard