Gość: kajaczi@wp.pl
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.03.04, 16:01
Witam!
Czy jest mozliwe, aby w obrebie jednego osiedla zdechly 2 psy na pewna
chorobe( niewaidomo jaka ) o tych samych symptomach?????
Mieszkam na Natolinie w okolicach Alejki Kasztanowej.Wczoraj zdechl moj
ukochany psiak, a przedwczoraj pies mojej bliskiej kolezanki.Mieszkamy na 100
metrow od siebie.
Symptomy chroby byly takie same: bardzo szybki przyspieszony oddech, problem
z poruszaniem sie, brak sil aby wstac lub stac na lapach, po pewnym czasie
brak apetytu, brak wydalania kalu, metny wzrok, pobolewanie brzucha gdy
chcialo sie sprawedzic czy poglaskac, w pozniejszym czasie brak wydalania
moczu, ogolne oslabienie. Pies moj zaczal chorowac w srode rano, jeszcze 12
godzin wczesniej czul sie swietnie, biegal-byl pelny zycia i werwy.
Jak bylem u weterynarza, to zrobili badanie krwi na obecnosc
babesziozy.Badania nie wykazaly jej. Ogolnie pies byl leczony na....pluca, bo
lekarzom wydawalo sie ze cos z nimi jest nie tak.
Byl na wszystko szczepiony, reguralnie.
Pewien znajomy mowil mi, ze truja psy w okolicach Alejki. Slyszal ktos o
tym?? Moze ktos mial podobne problemy?? Moze jest jakis fachowiec, ktory zna
sie na truciznach pomoze.
Moj pies juz sobie spi wiecznym snem. Chce ustrzec innych;Strata ukochanego
przyjaciela to wielki bol!
POMOZCIE !!!!!!!!
NAPISZ NA FORUM LUB NA MAILA.DZIEKUJE