skiela1
28.04.06, 04:27
Nagle wyrósł 80-letni, ponad 12-metrowy dąb czerwony. Gdzie? Między Dworcem
Centralnym a Złotymi Tarasami.
Drzewo wysokie na 12,5 m stanie się miejscem spotkań i punktem orientacyjnym
dla turystów. Będzie największą ozdobą placu przed centrum handlowo-usługowym
Złote Tarasy. Okaz pochodzi ze szkółki w Bruns-Pflanzen w Niemczech, z której
drzewa trafiły do Wersalu, ogrodów Pałacu Luksemburskiego czy parku w Windsorze.
Dąb Złotych Tarasów wraz z pryzmą ważył ok. 10 ton. Przenosił go wielki dźwig
wysoki na 67 metrów. Dla kolosa przenoszącego nawet 450-tonowe ciężary
operacja było igraszką. - Hak jeszcze pół metra w dół, powoli, już! - przy
donicy czuwał operator Dariusz Zawadzki porozumiewający się z kolegą
sterującym machiną przez krótkofalówkę.
Pierwszą łopatę ziemi rzucił Marcel Kooij ze Złotych Tarasów.
Przemawiał ze wzruszeniem łamaną polszczyzną: - Dziś sadzimy polski symbol
trwałości i siły. Ma "dopiero" 80 lat. Będziemy o niego dbać i go szanować.
Drzewo będzie rosło w ogromnej donicy, w którym dobre warunki do wegetacji
zapewnią mu systemy nawadniające i napowietrzające. Ma zazielenić się w ciągu
dwóch tygodni. Potem korona zostanie przycięta tak, by jej rozmiary
odpowiadały możliwościom układu korzennego.