skiela1
17.05.06, 15:04
Jeżeli twórcy ciągną na Pragę, miasto powinno ułatwiać im zakładanie tam
kawiarni i miejsc artystycznych - mówi Wojciech Trzciński, właściciel Fabryki
Trzciny
Na 17. urodziny "Gazety" ogłosiliśmy ankietę, w której pytamy, jakich zmian
oczekują warszawiacy w swoim mieście. Dziś pytamy o to Wojciecha Trzcińskiego,
kompozytora i szefa praskiego Centrum Artystycznego Fabryka Trzciny. Mieszka w
Warszawie od 1949 r.
Od czego zacząć zmienianie Warszawy?
- Miastu potrzebna jest obwodnica. Ale i wielopoziomowe podziemne parkingi,
np. na placu Powstańców. Rozładowałby tłok, który tam teraz jest.
A co Panu przeszkadza?
- Miasto nie ma czytelnej struktury. Nie wiadomo, gdzie jest jej część
handlowa, gdzie artystyczna czy finansowa. Jeżeli artyści i twórcy pociągnęli
już w stronę Pragi, to władze powinny ułatwiać im zakładanie tam kawiarni czy
galerii. Tak aby ktoś, kto przyjedzie do Warszawy i będzie chciał spędzić czas
w awangardowej dzielnicy, wiedział, gdzie iść.
Dlaczego stawia Pan na Pragę?
- W wielu miastach kultura rozwija się na obrzeżach: w Londynie jest Soho, w
Paryżu - St. Germain. Poza tym Praga to jedyna część Warszawy niezniszczona w
czasie wojny. Ale wymaga inwestycji. Miasto powinno dokończyć rewitalizację
ul. Ząbkowskiej. Nie może być tak, że każda nowa władza ma całkiem nową
koncepcję rozwoju Warszawy. Politycy powinni się dogadać i ustalić jakąś wizję
miasta, która - niezależnie od tego, kto rządzi - będzie realizowana.
Czego jeszcze potrzebuje warszawska kultura?
- Trzeba wybudować wielką salę, ale nie tylko przeznaczoną na koncerty. Byłem
w Paryżu na koncercie Mariah Carey w Palais Omnisports de Paris-Bercy - to
centrum artystyczne i sportowe. W takiej sali w Warszawie oprócz koncertów też
mogłyby się odbywać turnieje tenisowe, mecze piłki nożnej. Warszawy nie stać
na budowę kilku obiektów, więc takie centrum jest idealnym rozwiązaniem.
Każdy czytelnik może odpowiedzieć, jaka jego zdaniem ma być Warszawa. Ankietę
można znaleźć w internecie na stronie www.gazeta.pl/warszawa