andzela1
19.07.06, 12:02
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3492259.html
Pytanko malutkie: kiedy warszawska policja weżmie przykład? To nie wymaga
żadnych nakładów ani dodatkowej pracy.
Wczoraj na odcinku między Placem Konstytucji a Nowogrodzką około 19.30:
- dwa razy mało nie zostałam rozjechana przez crazy bikersów - nadmieniam, że
po drugiej stronie Marszałkowskiej jest ścieżka rowerowa
- mniej crejzy było czterech. Nie rozjeżdżali ludzi, za to koniecznie musieli
jechać obok siebie bo ludzka rzecz pogadać (po drugiej stronie etc.)
- trzy przejścia dla pieszych - trzech kolarzy chodnikowych - żaden z roweru
nie zsiadł. Jeden za to z ułańską fantazją przeciął jezdnię na czerwonym świetle.
I jakoś nie wyglądało na to, żeby właśnie zwolniono większą grupę z Tworek.
Ot, wieczór jak co dzień...