Dodaj do ulubionych

Warszawskie mosty

12.08.06, 19:10
Jest w Warszawie 9 mostów przez Wisłę, ale konia z rzędem temu, kto z pamięci
poda choćby jedno nazwisko twórcy? Paradoks dodatkowo polega na tym, że bez
wahania możemy wymienić tylko inż. Kierbedzia, autora mostu, którego nie ma.
I ja sięgam do Encyklopedii Warszawy i znajduję interesujące mnie nazwiska, w
większości nieznane. Dotyczy to mostów:
1. Grota-Roweckiego (Toruński) - W. Witkowski, 2. Gdańskiego - J. Ratyński,
3. Śląsko-Dąbrowskiego - inż. J. Koziełek, 4. Śednicowego - Pstrokoński (w
ogóle bezimienny !), 5. Poniatowskiego - M. Marszewski i B. Plebiński, 6.
Łazienkowskiego (im. Z. Berlinga) - J. Mazur. Jest zrozumiałe, że informacji
o Mostach Świętokrzyskim i Siekierkowskim w Encyklopedii nie znajdziemy (r.
wyd. 1994), ale dlaczego brak wiadomości o Moście pod Cytadelą i tzw. II
Moście (pod Cytadelą) – na którego przęsłach stoi dziś most Gdański? Lukę tę
wypełnia wprawdzie poniższy link (mosty), ale wyłącznie dot. to przedwojennych:
www.warszawa1939.pl/index.php?r1=strona_bez.php?kod=indeksy&r3=1
O innych jest trochę w Wikipedii, ale autorzy nie zawsze są podawani.
Przypadkowo np. dowiedziałem się, że potentatem budowy mostów warszawskich był
Aleksander Pstrokoński, wybudował ich aż ... dwa: (1908) II Most i (1931) Most
Średnicowy. To zupełnie zapomniany twórca.

Kto uzupełni dane encyklopedyczne, a może napisze coś o autorach, których
nazwiska chyba są większości nas nieznane, a może o innych ciekawostkach z
budową związanych? Chodzi mi szczególnie o budowle zabytkowe.
Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • sqh Re: Warszawskie mosty 13.08.06, 19:22
      Sporo "innych ciekawostek" oraz nieco informacji o budowniczych (choć nie za
      wiele), można znaleźć w książce mgr inż. (tak na stronie tytułowej) Wacława
      Sternera "Mosty Warszawy", wyd. PWT, Warszawa 1960.
      • andrzej_b2 Re: Warszawskie mosty 14.08.06, 11:08
        Pozycja dość odległa w czasie, chyba nawet w antykwariatach nie do zdobycia.
        Gdybyś mógł coś rzucić coś ciekawego na rozpogodzenie deszczowego poranku, to
        byłoby to, o co chodzi.
        Pozdrawiam :-)
        • andrzej_b2 "Kozioł ofiarny" 16.08.06, 10:43
          Nie mam książki Wacława Sternera "Mosty Warszawy", wyd. PWT, Warszawa 1960,
          więc niech mi >sqh < wybaczy, jeśli się powtórzę.
          .Inż. Mieczysław Marszewski – twórca i realizator projektu, budowę mostu
          Poniatowskiego przypłacił więzieniem i utratą zdrowia. W 1910, gdy most już
          prawie był gotów, władze carskie przysłały z Petersburga tzw. komisję senatora
          Neudharda, celem przeprowadzenia kontroli finansowej gospodarki miasta.
          Marszewski został wtedy niespodziewanie aresztowany pod nieskonkretyzowanym
          zarzutem „niewłaściwego prowadzenia robót”. Po blisko rocznym pobycie w
          więzieniu śledczym zapadł mocno na zdrowiu, co stało się prawdopodobnie
          przyczyną jego śmierci (1916). Opinia publiczna od początku łączyła
          aresztowanie Marszewskiego z intrygami dworu przeciwko warszawskiemu
          generałgubernatorowi Skałonowi, w których Marszewskim posłużono się
          jako „kozłem ofiarnym”. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości rodzina
          wystąpiła do sądu o przywrócenie czci zmarłemu. W 10 rocznicę śmierci zapadł
          wyrok umarzający sprawę wobec braku cech przestępstwa.
          Pozdrawiam :-(
          • sqh Re: "Kozioł ofiarny" 17.08.06, 19:10
            andrzej_b2 napisał:

            > Nie mam książki Wacława Sternera "Mosty Warszawy", wyd. PWT, Warszawa 1960,
            > więc niech mi >sqh < wybaczy, jeśli się powtórzę.

            Ja wybaczam oczywiście :-) Zastanawiam się tylko, od by tu czego zacząć, bo w
            sumie to można by całą książkę przepisać, a ma ona blisko 200 stron... I jest
            zapewne dostępna w bibliotece na Koszykowej...
            • andrzej_b2 Re: "Kozioł ofiarny" 17.08.06, 19:19
              Proponuję od najciekawszych. Dla kontynuacji tematu może np. coś o Plebińskim. :-)
              • sqh Re: "Kozioł ofiarny" 17.08.06, 22:26
                Bronisław Plebiński żył w latach 1876-1940. Był absolwentem petersburskiego
                Instytutu Inżynierów Komunikacji - ukończył go w 1901 roku. Był
                współkonstruktorem słynnego, efektownego wiaduktu Drogi Żelaznej Warszawsko-
                Kaliskiej nad Drogą Żelazną Warszawsko-Wiedeńską. Zaś dalsze materiały do jego
                biografii znalazłem akurat w innej książce, mianowicie "Most i wiadukt im. ks.
                J. Poniatowskiego przez rzekę Wisłę w Warszawie", Warszawa 1927. Sama książka
                nie ma podanych autorów, ale należy podejrzewać, że Plebiński był wśród nich.
                Przechodząc zaś do ad remu ;-)

                - W 1903 roku główny projektant Poniatoszczaka, M. Marszewski zaprosił go do
                współpracy i zlecił opracowanie technicznej strony projektu i wykonanie
                obliczeń statycznych.

                - Od 1904 roku wchodził w skład Biura Budowy Mostu jako pomocnik głównego
                kierownika, czyli inż. M. Marszewskiego, a zarazem będąc kierownikiem działu
                inżynierskiego w tymże Biurze.

                - Zimą i wiosną 1916 roku z polecenia i na koszt Magistratu kierował rozbiórką
                rumowisk wysadzonego Poniatoszczaka. Do pomocy zaprosił arch. H. Śliwickiego i
                inż. I. Hirszmana. Prace wykonywał "K. Rudzki i S-ka". Były bardzo
                niebezpieczne - raz po raz natykano się na resztki materiałów wybuchowych.
                Odzyskano 2,5 tys. ton żelaza i kilka tys. metrów sześciennych granitu i gruzu
                betonowego.

                - Z początkiem 1919 roku z polecenia Magistratu opracował ogólny projekt
                odbudowy tegoż mostu. Planował rozpoczęcie prac już wiosną i rozłożył je na 4,
                ewentualnie 5 lat. Każdy sezon budowlany obejmowałby jedną z 4 serii robót:
                dokończenie rozbiórki pomostu czasowego i filarów, rozbiórkę posad filarów i
                uprzątnięcie nurtu rzeki, zmontowanie dźwigarów nowych przęseł, wreszcie
                wykonanie chodników, jezdni, oprawy architektonicznej, itp. Całość
                skosztorysował na 142 mln mkp. Program ten zyskał całkowite uznanie władz
                miejskich i ministerialnych i 24 VI 1919 został przez Magistrat zatwierdzony.
                B. Plebiński został Kierownikiem Odbudowy.

                - Późną wiosną 1920 roku zasiadł w specjalnie utworzonym Komitecie Odbudowy
                Mostu, choć z powodu wojny pierwsze posiedzenie Komitetu odbyło się dopiero 12
                III 1921 roku.

                - Latem 1920 roku, z polecenia Magistratu, za zgodą Ministerstwa Kolei, a za
                pieniądze MSWojsk, kierował on przebudową starszego mostu kolejowego pod
                Cytadelą do potrzeb drogowego ruchu wojskowego, wraz z budową dojazdów. Tym
                razem za pomocników przydano mu inżynierów: W. Nieciengiewicza i S.
                Downarowicza. Prace, rozpoczęte 30 VII zakończył już 9 VIII o godzinie 22:00. W
                ten sposób powstał jedyny na tym odcinku Wisły most wojskowy - Kierbedź był
                zapchany totalnie uchodźcami, a mosty polowe pod Górą Kalwarią i Jabłonną
                saperzy dopiero budowali. Dzięki niemu na zachodni brzeg sprawnie wycofały się
                oddziały polskie, a następnie przeszły po nim do kontrataku.

                - 9 VIII 1925 roku brał oczywiście udział w otwarciu połowy mostu i przemawiał,
                kreśląc historię budowy i odbudowy obiektu.

                - Niemal na pewno brał też udział w otwarciu całości mostu 8 X 1927 roku - choć
                cytowana książka o tym nie traktuje, gdyż została wydana przed tą datą.

                O jego działalności po 1927 roku nie mam informacji. Data śmierci każe się zaś
                zastanowić, czy inż. Plebiński zmarł aby śmiercią naturalną.

                W cytowanej książce ponadto znajduje się kilka jego konterfektów: a to podczas
                przemówienia 9 VIII 1925, a to z wizyt inspekcyjnych na moście, a to na różnych
                zbiorówkach, jakie robili sobie pracownicy Komitetu Odbudowy.
                • andrzej_b2 Trochę o Plebińskim i o tablicach 18.08.06, 07:16
                  To bardzo dużo informacji o Bolesławie Plebińskim, o tym ofiarnym
                  współpracowniku Marszewskiego, podczas budowy Poniatoszczaka. Rzeczywiście o
                  działalności Plebińskiego po 1927 r. niewiele znalazłem informacji. Bolesław
                  Chwaściński w Słowniku Biograficznym Techników Polskich z. 7 (1996) o tym
                  okresie podaje zaledwie garść informacji. Wg niego, po 1927 Plebiński był
                  kierownikiem oddziału mostowego w zarządzie miejskim m. st. Warszawy. W latach
                  1936-39 działał w komitecie budowy mostu przez Wisłę na ciągu ul. Karowej.
                  Pisywał na tematy mostowe w Przeglądzie Technicznym. Zmarł 27 maja 1940 w
                  Warszawie i spoczął na Powązkach (83-I-22). Informacja o identyfikacji grobu
                  pochodzi od J. Waldorffa „Cmentarz Powązkowski w Warszawie (1984)

                  Sporo informacji o działalności B. Plebińskiego zawierają tablice mostowe, np.
                  ta na południowym pylonie wiaduktu:

                  "Odbudowy dokonano / w latach 1920-1927 / za naczelnika państwa / Józefa
                  Piłsudskiego / 120-1922 / i prezydentów Rzeczypospoitej: / Gabriela
                  Narutowicza / 1922/ Stanisława Wojciechowskiego / 1922-1926 / Ignacego
                  Mościckiego. Za prezesów Rady Ministrów: / Ignacego Balińskiego 1920-1927 /
                  Rajmunda Jaworskiego 1927/ [powinno być „Jaworowskiego” – przyp. Andrzej_b2 ]
                  i prezydentów miasta:/ Piotra Drzewieckiego 1920-1921 / Stanisława
                  Nowodworskiego 1921- 1922 / Władysława Jabłońskiego 1922-1927 / Władysława
                  Jabłońskiego 1922-1927 / Zygmunta Słomińskiego 1927 / według planów i pod
                  kierunkiem inżyniera / Bronisława Plebińskiego./"

                  Albo dwie inne, niewiadomego pochodzenia, stojące u wejścia do Ratusza przy pl.
                  Bankowym:
                  [Tablica lewa]

                  "Wiadukt i most / imienia / ks. Józefa Poniatowskiego / Wiadukt / zbudowany w
                  latach 1907-1916 / Most / zbudowany w latach 1904-1912 / otwarty dla ruchu
                  publicznego / w dniu 4 stycznia 1914 roku / wysadzony częściowo w powietrze /
                  przez ustępujące wojsko / rosyjskie w dniu 5 sierpnia 1915 roku / zniszczony
                  przez pożar / w dniu 14 sierpnia 1917 roku / odbudowany / w połowie
                  szerokości / kosztem skarbu państwa / w latach 1920-1925 / w pozostałej
                  części / kosztem miasta st. Warszawy w latach 1926-1927.
                  Bracia Łopieńscy"

                  [Tablica prawa]

                  "Odbudowy mostu dokonano / w latach 1920-1927 / za naczelnika państwa / Józefa
                  Piłsudskiego / 1920 – 1922 / prezydentów Rzeczypospolitej / Gabryela
                  Narutowicza / 1922 / Stanisława Wojciechowskiego / 1922-1926 / Ignacego
                  Mościckiego /Za prezesów Rady Ministrów / Ignacego Balińskiego 1920-1927 /
                  Rajmunda Jaworowskiego 1927 / i prezydentów miasta / Piotra Drzewieckiego
                  1920-1921 / Stanisława Nowodworskiego 1921-1922 / Władysława Jabłońskiego 1922-
                  1927 / Zygmunta Słomińskiego 1927 / według planów i pod kierunkiem inżyniera /
                  Bronisława Plebińskiego
                  Bracia Łopieńscy"

                  Jest charakterystyczne, że o działalności głównego autora mostu, tzn.
                  Mieczysława Marszewskiego na tablicach ani słowa!! Skąd więc przeciętny
                  Warszawiak ma wiedzieć o budowniczym?
                  To bez wątpienia echo dawnej intrygi wokół jego osoby i fałszywych zarzutów (o
                  czym pisałem wyżej).
                  Pozdrawiam
                  • typ.z.matrixa Jeszcze ani słowa o.. 18.08.06, 08:09
                    ..O inżynierze Lubickim,który kierował budową mostu (na pewno-patrz
                    "transportowa" biblioteka na Chałbińskiego)-gdzie sie zgubił??


                    • andrzej_b2 Re: Jeszcze ani słowa o.. 18.08.06, 09:31
                      Jeśli tylko będą chętni do pisania, możemy wiele wątków poruszyć...

                      W tym przypadku, chyba chodzi o inż. Cezarego Lubińskiego (1880-63),
                      projektanta i budowniczego wielkich konstrukcji stalowych? Przed wojną
                      przedsiębiorca budowlany, pracował m. in. jako doradca techniczny w F-ce Tow.
                      Przemysłu Metalowego K. Rudzki, przy budowie kompleksu budynków Dworca
                      Pocztowego. W 1945 i do 1954 był współzałożycielem Mostostalu oraz jego dyr.
                      technicznym. W tym okresie położył wielkie zasługi dla odbudowy. Wg jego
                      koncepcji odbudowano zniszczone mosty: m. in. Most Poniatowskiego i Śląsko-
                      Dąbrowski, maszt radiowy w Raszynie. Pod jego kierunkiem zbudowano wiele
                      obiektów przemysłowych: np. Hutę Lenina, Hutę Bieruta, Zakłady Chemiczne w
                      Kędzierzynie i Oświęcimiu.
                      Pozdrawiam ;-)
                    • andrzej_b2 Lubiński odnaleziony 18.08.06, 09:52
                      Istotnie inż. Lubiński w okresie stalinowskim w pewnym sensie zgubił się.
                      W 1954 r., jako nie do końca „pewny element kierowniczy”, został odsunięty od
                      samodzielnego decydowania o kształcie wielkich budowli socjalizmu, które
                      skutecznie prowadził. I tak miał wiele szczęścia, że nie trafił do Mokotowa i,
                      że mógł w dalszym ciągu wykorzystywać swą wiedzę fachową. Z początku
                      przeniesiono go na stanowisko zast. dyr. technicznego w Ministerstwie
                      Budownictwa Przemysłowego, a stąd (1956) do Instytutu Techniki Budowlanej,
                      gdzie pracował już do końca życia. Zawsze wyróżniał się wielką energią i
                      zdolnościami organizacyjnymi. Wyszkolił grono fachowców w dziedzinie montażu
                      wielkich konstrukcji stalowych.
                      Pozdrawiam :-)
                      • andrzej_b2 Zasłużony Lubickij? 25.08.06, 11:32
                        Przygotowując się do wątku o Moście Poniatowskiego spojrzałem pod adres:
                        www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                        i ze zdziwieniem przeczytałem: „ Architekt: Mieczysław Marszewski, herby:
                        Zygmunt Otto...” i dalej: „…W 1910 po kontroli bardzo wysokich kosztów budowy
                        aresztowano kierującego pracami M. Marszewskiego. Prace kontynuował Aleksy
                        Lubickij - nie zmieniając niczego w pierwotnych projektach…”.
                        Kropka, ani słowa o Bolesławie Plebińskim, dla którego nie waham się
                        powiedzieć, Most Poniatowskiego był teścią życia przez prawie 24 lata. Tylko
                        jego nazwisko i Marszewskiego wymienia Encyklopedia Warszawy, jako twórców
                        mostu.
                        Czy Aleksy Lubickij, mało znany carski nadzorca był bardziej zasłużony od
                        naszego Rodaka, że wart jest wyróżnienia na stronach cenionego Portalu?
                        Pozdrawiam :-)
                        • ryszard.maczewski Poniatowski, Plebiński, Lubicki, itp. 25.08.06, 14:23
                          andrzej_b2 napisał:

                          > Przygotowując się do wątku o Moście Poniatowskiego spojrzałem pod adres:
                          > www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                          > i ze zdziwieniem przeczytałem: [...]

                          Chciałbym prosić aby następnym razem zdziwienie przekształciło się w maila do
                          autora strony, który nie musi wiedzieć wszystkiego i o wszystkim, a otrzymane
                          informacje (o ile tylko mu czas na to pozwoli) umieszcza na stronie www.

                          Opis mostu skorygowałem - podobnie jak i innych mostów, o których wspomniał sqh
                          w swoim poscie o Plebińskim.

                          > Tylko jego nazwisko i Marszewskiego wymienia Encyklopedia Warszawy, jako
                          > twórców mostu.

                          Ja tam do zapisów Encyklopedii Warszawy podchodzę z rezerwą - monografia
                          odbudowy mostu z 1927 wymienia taki skład osób zaangażowanych w budowę mostu:
                          M. Marszewski - kierownik biura
                          B. Plebiński - kierownik działu inżynierskiego
                          S. Szyller - kierownik działu architektonicznego
                          F. Orbaczewski - starszy technik
                          R. Kowalski - głowny księgowy :-)
                          oraz szereg inżynierów.

                          W 1908 zaproszono do współpracy Wacława Paszkowskiego - "konstruktora ustrojów
                          żelazo-betonowych" - późniejszego profesora PW.

                          > Czy Aleksy Lubickij, mało znany carski nadzorca był bardziej zasłużony od
                          > naszego Rodaka, że wart jest wyróżnienia na stronach cenionego Portalu?

                          A przepraszam - jaka różnica czy był to carski nadzorca czy Rodak?

                          Tylman z Gameren, Corazzi, Marconi, Poeppelman, Jauch, Poniż też byli
                          obcokrajowcami, ale ich lubimy i są w porządku.
                          A Rosjanin już nie jest w porządku?

                          Ponadto z monografii odbudowy mostu z 1927 wynika, że Aleksy Lubicki jako
                          człowiek był bardzo dobrze oceniany przez jemu współczesnych. Przypominam że
                          monografia powstała w okresie rozbiórki soboru na placu Saskim, więc trudno
                          mówić o sympatiach rosyjskich w tamtym okresie.

                          Na stronie 25 monografii można przeczytać:

                          "W tym tez roku [1910] zaszła zmiana na stanowisku głównego kierownika budowy,
                          którym został na miejsce inż. M. Marszewskiego inż. Aleksy Lubicki, człowiek
                          zdolny i życzliwy dla społeczeństwa polskiego. Personel techniczny pozostał bez
                          zmian. Inżynier Lubicki przez cały czas swojego urzędowania nietylko nie zmienił
                          projektu i ogólnego programu robót, lecz współdziałał wszelkiemi siłami w jego
                          urzeczywistnieniu i doprowadzeniu budowy do pomyślnego końca."
                          • andrzej_b2 Dezawuowany Plebiński 25.08.06, 21:11
                            Powiem wprost, uważam za niedopuszczalne pominięcie na stronie:
                            www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                            nazwiska inż. Bronisława Plebińskiego!

                            Jeśli >sqh< zbyt słabo wybił zasługi naszego bohatera, to odsyłam wszystkich
                            wątpiących do odpowiedniego hasła w Słowniku Biograficznym Techników Polskich z.
                            7 (W-wa 1996).
                            Ryszard.maczewski napisał: „... inż. Aleksy Lubicki, człowiek
                            zdolny i życzliwy dla społeczeństwa polskiego. Personel techniczny pozostał bez
                            zmian. Inżynier Lubicki przez cały czas swojego urzędowania nietylko nie zmienił
                            projektu i ogólnego programu robót, lecz współdziałał wszelkiemi siłami w jego
                            urzeczywistnieniu i doprowadzeniu budowy do pomyślnego końca."
                            I to koniec zasług. To z pewnością ładna postawa, ale jakże blado wypada wobec
                            dokonań Plebińskiego.

                            Taka próba dezawuowania zasług B. Plebińskiego uważam, że jest niczym innym jak
                            przysłowiowym >wywracaniem marynarki podszewką do wierzchu<. Zastanawia mnie
                            tylko, w imię jakich wartości?
                            Okazuje się, że do dziś nad Mostem Poniatowskiego wisi jakieś złe fatum.
                            Pozdrawiam :-)
                            • kester Re: Dezawuowany Plebiński 25.08.06, 21:41
                              andrzej_ b napisał: >Powiem wprost, uważam za niedopuszczalne pominięcie na
                              stronie:
                              www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                              nazwiska inż. Bronisława Plebińskiego"

                              To nie jest ścisła infomacja polecam zajrzeć tu:
                              www.warszawa1939.pl/pokaz_osoba_obiekty.php?osoba_id=54
                            • sqh Re: Dezawuowany Plebiński 25.08.06, 21:47
                              andrzej_b2 napisał:

                              > Taka próba dezawuowania zasług B. Plebińskiego uważam, że jest niczym innym
                              > jak przysłowiowym >wywracaniem marynarki podszewką do wierzchu<. Zastanawia
                              > mnie tylko, w imię jakich wartości?

                              No jakoś umknął on nam po prostu... Piszę "nam", bo również maczałem palce w
                              opisie Poniatoszczaka na rysiowej stronie - wprawdzie głównie pod kątem herbów
                              guberni, wieńczących filary, ale jednak - i część winy gotów jestem wziąć na
                              siebie...

                              Doszukiwanie się zaś jakichkolwiek wywracań w imię jakichkolwiek wartości jest
                              bezcelowe, gdyż takowe nie miało miejsca :-)
                            • ryszard.maczewski Gloryfikowany Plebiński 25.08.06, 21:54
                              andrzej_b2 napisał:

                              > Powiem wprost, uważam za niedopuszczalne pominięcie na stronie:
                              > www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                              > nazwiska inż. Bronisława Plebińskiego!

                              Kolega chyba nie zauważył, iż napisałem w poprzednim poście, że uzupełniłem opis
                              dodając nazwisko Plebińskiego i że uczyniłem to w oparciu o informacje wyłuskane
                              z monografii przez sqh. Dlatego też "niedopuszczalne pominięcie" możemy już
                              rozpatrywac jedynie w kategoriach czasu przeszłego.

                              [Lubicki]
                              > I to koniec zasług. To z pewnością ładna postawa, ale jakże blado wypada wobec
                              > dokonań Plebińskiego.

                              Nie wiem czy doprowadzenie budowy mostu do końca wypada blado czy też nie wobec
                              dokonań Plebińskiego. Faktem historycznym jest, że w okresie budowy Plebiński
                              podlegał Lubińskiemu. Natomiast daleki jestem od wartościowania który z nich
                              zasłużył się bardziej, a który mniej. Wartościowanie działań innych ludzi to
                              bardzo niebezpieczne zajęcie - wolę się od niego trzymac z daleka.

                              > Taka próba dezawuowania zasług B. Plebińskiego uważam, że jest niczym innym jak
                              > przysłowiowym >wywracaniem marynarki podszewką do wierzchu<. Zastanawia
                              > mnie tylko, w imię jakich wartości?
                              > Okazuje się, że do dziś nad Mostem Poniatowskiego wisi jakieś złe fatum.

                              Uprzejmie proszę o nie umieszczanie mnie w tej metafizycznej teorii spiskowej.
                              Odpowiadając na pytanie "w imię jakich wartości" z przykrością muszę stwierdzić,
                              że za początkowym pominięciem nazwiska Plebińskiego nie stały w moim przypadku
                              żadne wartości ani przesłanki.

                              Pozdrawiam :-)
                              • andrzej_b2 Re: Gloryfikowany Plebiński 26.08.06, 09:40
                                Spodziewałem się raczej uzupełnienia strony:
                                www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                                no, ale jeśli to jest niemożliwe, sprawę trochę ratuje strona:
                                www.warszawa1939.pl/pokaz_osoba_obiekty.php?osoba_id=54
                                Dziękuję i za to.
                                • ryszard.maczewski Re: Gloryfikowany Plebiński 26.08.06, 10:55
                                  andrzej_b2 napisał:

                                  > Spodziewałem się raczej uzupełnienia strony:
                                  > www.warszawa1939.pl/index.php?r1=most_poniatowskiego&r3=0
                                  > no, ale jeśli to jest niemożliwe,

                                  ??? ??? przecież cały czas piszę, że właśnie tam opis został uzupełniony !!!
                                  Może Koledze strona czyta się z cachu i dlatego nie pojawiają się zmiany ?

                                  Treść opisu mostu już od piątku od około 14-tej wygląda następująco:

                                  ==============================
                                  Architekt: Mieczysław Marszewski.

                                  W zespole twórców mostu znajdowali się również:
                                  Bronisław Plebiński - szef działu inżynierskiego,
                                  Stefan Szyler - szef działu architektonicznego.
                                  Autorem herbów zdobiących most był Zygmunt Otto.

                                  [...]

                                  Odbudowa: podczas niemieckiej okupacji most został prowizorycznie odbudowany -
                                  wstawiono drewniane przęsła wzmocnione żelaznymi wiązaniami.
                                  Otwarty dla ruchu we wrześniu 1916, spłonął niecały rok później - w sierpniu 1917.

                                  Odbudowa w II RP rozpoczęła się w 1921 i trwała do 1927. W 1925 otwarto
                                  tymczasowy ruch na połowie szerokości mostu. Całością prac kierował Bronisław
                                  Plebiński.

                                  ====================================

                                  Czy takie zapisy satysfakcjonują Kolegę?
                                  I czy kończy to kwestię skandalicznego dezawuowania postaci Rodaka na łamach
                                  warszawa1939.pl ? Bo przyznam, że mnie już trochę zmęczyło tłumaczenie, że nie
                                  jestem wielbłądem.
                                  • andrzej_b2 Re: Gloryfikowany Plebiński 26.08.06, 13:51
                                    ok. dziękuję :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka