Dodaj do ulubionych

Sąd wypuszcza polityka "układu"

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.06, 06:47
Ach, on już jest grzeczny, nikomu nie zaszkodzi, do niczego nie ma dostępu,
nie będzie mataczył i może sobie iść do domu, a właściwie to pewnie nawet nic
nie zrobił, tylko te "kaczory" tak go "wrobiły". To wersja serwowana przez
michnikalia, a w innej gazecie czytamy:

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_060822/warszawa_a_4.html
Kaucja za samorządowca

Aresztowany były wiceprezydent Warszawy Paweł B. za dwa tygodnie może wyjść z
aresztu za kaucją. Zdaniem prokuratorów śledztwo w sprawie korupcyjnych
powiązań polityków ze stołecznymi biznesmenami utknie w miejscu.

Paweł B., znany samorządowiec Platformy Obywatelskiej, został zatrzymany na
początku lipca. Śledczy z Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga zarzucili mu
przyjęcie 200 tys. zł łapówki od przedstawiciela firmy informatycznej
powiązanej z Budimeksem, gdy był wiceprezydentem Warszawy i wiceburmistrzem
Śródmieścia. Sąd aresztował działacza na trzy miesiące. Paweł B. odwołał się
od tej decyzji. W ubiegły piątek warszawski Sąd Okręgowy zdecydował, że
podejrzany polityk PO może wyjść za kaucją 250 tys. zł. Na wpłacenie tych
pieniędzy ma czas do 4 września.

Prokuratorzy, z którymi rozmawialiśmy, są wstrząśnięci decyzją sądu.

- To śmieszna suma jak na możliwości Pawła B. -mówią nieoficjalnie śledczy.
Paweł B. jest kluczową postacią w śledztwie dotyczącym tzw. układu
warszawskiego, czyli grupy nieformalnie powiązanych polityków PO, SLD i
biznesmenów. W tym postępowaniu śledczy badają wszystkie niewyjaśnione
przypadki korupcji, do jakich mogło dojść kilka lat temu w stołecznych
władzach. Jak dowiedziała się "Rz", prokuratorzy liczyli na to, że Paweł B. w
obawie przed długotrwałym aresztem zacznie "sypać".

- Moim zdaniem Paweł B. dalej powinien przebywać w areszcie, bo istnieje obawa
matactwa z jego strony, a śledztwo ciągle się rozwija - powiedział "Rz" Janusz
Kaczmarek, szef Prokuratury Krajowej.

Śledczy nieoficjalnie dodają, że wszyscy, którzy obawiali się wyjaśnień Pawła
B., na pewno złożą się na jego kaucję.
Maciej Duda
Obserwuj wątek
    • Gość: Paweł [...] IP: 62.233.214.* 22.08.06, 08:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Anthrax A co z resztą układu warszawskiego - kiedy upomni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 08:07
      się o nich prokuratura?
      • pytong1 Re: A co z resztą układu warszawskiego - kiedy up 22.08.06, 11:44
        na wszystko przyjdzie czas .... O ile PiS zdąży z tym przed nadejściem kolejnej ekipy...
    • Gość: Pietro To był mój nauczyciel w ogólniaku IP: *.171.65.174.crowley.pl 22.08.06, 08:09
      Coż... Pan Paweł uczył mnie polskiego w ogólniaku , potem organizował kampanię
      wyborczą na Woli w 1989 - oczywiście przy pomocy swoich uczniów. Po wyborach, w
      nagrodę, zajął miejsce przy żłobie. Jako burmistrz Woli wsławił sie rozbiciem
      po pijanemu służbowego samochodu. Po kilku latach został wiceprezydentem miasta
      - uwaga! - do spraw bezpieczeństwa. Święcicki teraz odcina się od niego,
      twierdząc, że Piskorski polecił Bujalskiego na wiceprezydenta(tu Święcicki
      przekroczył granice śmieszności - w końcu mówi o swoim zastępcy). Morał jest
      taki: w czerwcu 89 przegoniliśmy jednych łobuzów i zrobiliśmy miejsce przy
      złobie innym
      • rafal.redel Re: Mój też 22.08.06, 23:36
        Gość portalu: Pietro napisał(a):
        > Coż... Pan Paweł uczył mnie polskiego w ogólniaku (...)
        Mnie też, w Modrzewskim.
        Wielu z nas podziwiało go wówczas jako opozycjonistę, nawet fatalny poziom
        lekcji i dziwnie "zmęczone" oczy składaliśmy na karb ciężkiej opozycyjnej
        roboty. Cóż, byliśmy młodzi...
        Potem z coraz większym zdziwieniem dowiadywaliśmy się o kolejnych przygodach -
        jak rozbicie po pijanemu samochodu służbowego należącego do samorządu (wtedy
        pierwsze skojarzenie: "może te oczy tak dziwnie wyglądały z nieco innych
        powodów niż ślęczenie po nocach przy powielaczu jak to sobie wyobrażaliśmy").
        Potem oświadczenia majątkowe, w których informacje o wielomilionowym majątku
        pana Pawła - cóż, może tak jak Paweł P. również Paweł B. dobrze inwestował na
        giełdzie i obracał dziełami sztuki. Wszystko to po godzinach pracy spędzonych
        na ciężkiej i słabo opłacanej służbie publicznej.
        A zresztą, szkoda klawiatury - tak traci się wiarę w ludzi...
        • Gość: Grzegorz zmęczone oczy IP: *.aster.pl 23.08.06, 01:02
          ... ktos jednak do tych gazetek pisywał i ktoś te gazetki drukował, młody
          człowieku ... miałeś kiedyś jakieś w ręku ?
          w przypadku Pawła Bujalskiego, to był podziemny tygodnik "WOLA" - jeden z
          najdłużej i najbardziej regularnie się ukazujących ...
          Grzegorz
          • Gość: Pietro Re: zmęczone oczy IP: *.171.65.174.crowley.pl 23.08.06, 08:38
            Jak powiedział kiedyś pewien ksiądz na rekolekcjach: można być białym albo
            czerwonym - obydwa te wyjścia są w porządku, ale nie można być różowym, bo
            różowa jest świnia. Zasługi Pan Pawła zostały przekreślone przez jego późniejsze
            działania, Panie Grzegorzu. I do takiej oceny - jako osoby w wychowaniu których
            brał udział - mamy pełne prawo. Na marginesie: są osoby, które bardzo ciężko
            pracowały przy drukowaniu i dystrybucji bibuły, a wycofały się z życia
            politycznego po czerwcu 89. Dlaczego? Bo zobaczyły jak niektórzy pchają się do
            żłoba i jakimi metodami to robią.
          • rafal.redel Re: zmęczone oczy 24.08.06, 02:13
            Gość portalu: Grzegorz napisał(a):
            > ... ktos jednak do tych gazetek pisywał i ktoś te gazetki drukował, młody
            > człowieku ... miałeś kiedyś jakieś w ręku ?
            Owszem, miałem, nawet je na swoją skromną skalę "dystrybuowałem" - choć może to
            zbyt szumne określenie.
            Podałem tylko jeden z przykładów, gdy podziw wobec ludzi podziemia po '89
            stopniowo zamieniał się w zdumienie i rozczarowanie. W każdym razie poczekajmy
            na rozprawę sądową.
        • Gość: pietro Re: Mój też IP: *.171.65.174.crowley.pl 23.08.06, 08:28
          Taaak, specjalnym orłem jako nauczyciel też nie był. Pamietasz jak dojeżdżał
          spóźniony na pierwszą lekcję taksówką (często zasypiał)? Do tego wystarczyło go
          trochę podpuścić i można było 45 minut gadać o bzdurach. Całe szczęście,że
          wyleciał z roboty zanim zaczęliśmy przygotowanie do matury.
          • maria.be Re: Mój też 23.08.06, 21:40
            jak można tak beszczelnie oceniać ludzi o których sie prawie nic nie wie?
            Po co wogole komentujecie tego typu artykuly? zeby jeszcze czlowiekowi dolozyc od siebie?

            Moze faktycznie Pan Paweł nie byl najlepszym wychowawcom skoro mial takich uczniów... za to jest
            dobrym czlowiekiem. I to ze nie pracowal cale zycie w szkole ledwo wiążąc koniec z końcem nie
            oznacza że jest łapówkarzem, zlodziejem i robil same podejrzane inreresy.



            • rafal.redel Re: Mój też 24.08.06, 02:07
              maria.be napisała:
              > jak można tak beszczelnie oceniać ludzi o których sie prawie nic nie wie?
              Piszemy o rzeczach które wiemy - np. jak prowadził lekcje. Także sprawa rozbicia
              po pijanemu samochodu była udowodniona.

              > Po co wogole komentujecie tego typu artykuly? zeby jeszcze czlowiekowi dolozyc
              > od siebie?
              M.in. by dać wyraz rozczarowaniu postawą ludzi, których się kiedyś podziwiało.

              > Moze faktycznie Pan Paweł nie byl najlepszym wychowawcom skoro mial takich
              > uczniów...
              Uczniowie jak to uczniowie, byli pewnie różni. Ale przynajmniej nauczyli się, że
              pisze się np. "w ogóle", "bezczelnie", "wychowawcą"

              > za to jest dobrym czlowiekiem.
              Generalnie to każdy uważa się za dobrego człowieka - nawet np. wsiadając po
              kilku głębszych do samochodu zakupionego z czyichś podatków.

              > I to ze nie pracowal cale zycie w szkole ledwo wiążąc koniec z końcem nie
              > oznacza że jest łapówkarzem, zlodziejem i robil same podejrzane inreresy.
              Racja, nie wiadomo, czy same.

            • Gość: Pietro Re: Mój też IP: *.171.65.174.crowley.pl 24.08.06, 08:35
              Droga Mario! Moje oceny nie są bezczelne, lecz trzeźwe. Przez wiele lat
              obserwowałem działania władz miasta. Wnioski są dla mnie jasne: korupcja,
              korupcja, korupcja. To, że moja ocena jest miażdżąca, wynika z rozczarowania
              ewolucją jaką przebył Pan Paweł: od uczciwego działacza podziemia do
              skorumpowanego urzędnika. Niestety, zbyt wiele faktów - znanych osobom choćby
              trochę zorientowanym w temacie - świadczy jednoznacznie o megakorupcji, czyli o
              kradzieży naszych pieniędzy. Prosty i oklepany przykład - tunel Wisłostrady.
              Prywatnie to oczywiście przemiły facet, tylko co z tego? I jeszcze jeden
              drobiazg: trzeba mieć naprawdę szczególne cechy charakteru, żeby po pijackim
              rozbiciu służbowego samochodu zostać wiceprezydenten Warszawy do spraw
              bezpieczeństwa. To miasto nie zasługuje na takie numery.
            • Gość: Pietro A Wyborcza jeszcze bardziej krzywdzi Pana Pawła!!! IP: *.171.65.174.crowley.pl 25.08.06, 08:00
              Dzisiejszy artykuł w Wyborczej:

              "Dwaj politycy związani z "układem warszawskim" mieli dostać pół miliona dolarów
              łapówki za ułatwienie budowy hotelu Intercontinental w samym centrum Warszawy.
              Dziś sąd zdecyduje, czy aresztuje osobę, która miała w tym pomagać
              Ta sensacyjna wiadomość to kolejna odsłona w śledztwie dotyczącym podejrzanych
              interesów z okresu przed 2002 r., kiedy stolicą rządziła koalicja SLD-UW, a
              potem PO.

              Pół miliona dolarów łapówki mieli dostać dwaj politycy. Paweł Bujalski, były
              zastępca prezydenta w gminie Centrum, bliski współpracownik Pawła Piskorskiego
              (obaj z UW-PO), oraz Bogdan Tyszkiewicz, zamordowany rok temu były
              przewodniczący rady gminy Centrum z rekomendacji UW. Pieniądze miały ułatwić
              jednej z austriackich firm budowę najwyższego luksusowego hotelu w Polsce.
              Chodzi o charakterystyczny wieżowiec Intercontinental przy ul. Emili Plater,
              który opiera się na "jednej nodze"."
            • Gość: gość Re: Mój też IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.06, 09:20
              ukrzywdzili dzielnego działacza! opozycjonistę ukrzywdzili!
          • rafal.redel Re: Mój też 24.08.06, 17:12
            Gość portalu: pietro napisał(a):
            > Taaak, specjalnym orłem jako nauczyciel też nie był. Pamietasz jak dojeżdżał
            > spóźniony na pierwszą lekcję taksówką (często zasypiał)? Do tego wystarczyło go
            > trochę podpuścić i można było 45 minut gadać o bzdurach.

            Tak było ;-)
    • Gość: Andrzej Sąd wypuszcza polityka "układu" IP: *.unknown.uunet.be 22.08.06, 11:19
      cwierc miliona zlotych - 250000 PLN. Zarabiam wspaniale, ale na taka kaucje nie
      byloby stac mojej rodziny - czy urzedy skarbowe sprawdzaja legalnosc
      pochodzenia srodkow na kaucje?????
    • Gość: WujekDR Aha, polityk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.06, 15:04
      "dlatego polityk"

      Aha. Jest "podejrzany" o łapówkę 200tys. zł (nie piszę, że wziął, bo
      prawomocnego wyroku nie ma i on cały czas może się uśmiechać jak na zdjęciu), i
      gazeta nazywa go politykiem.
      Cienki polityk, przecież mógł próbować wziąć np. 500tys.
      A i tak Rywinowi do pięt nie dorasta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka