Dodaj do ulubionych

Lolek - strach i obciach

IP: *.waw-bia.leased.ids.pl 07.11.01, 13:26
Probowalem ostatnio dostac sie do Lolka. Nie bylem tam ze trzy lata, bo tyle
czasu minelo od pieknych lat studenckich, kiedy czlowiek wloczyl sie po Polach
Mokotowskich. Jako studenciaka nie zawsze mnie tam wpuszczali, myslalem, ze nie
zalezy im na takich golcach co to studiuja i kasy za duzo nie wydaja. No ale od
trzech lat jestem juz ustatkowanym facetem, ciezko pracujacym na rodzine i
chcacym sie zabawic gdzies w piatek wieczorem. I wiecie co? Lolek jest wierny
tradycji - znowu mnie nie wpuscili, bo podobno mieli impreze zamknieta.
Ochroniarze, a raczej bandyci stojacy tam na bramce, malo co mnie nie pobili, a
poniewaz jestem od nich troche mniejszy, nie upieralem sie zeby wejsc. I
wlasciwie nie wiem o co im tym razem chodzilo - bylem z kilkoma znajomymi,
wszyscy raczej porzadnie ubrani i z twarzy nie mordercy, wszyscy kolo lub po 30-
tce, jednym slowem normalni ludzie. Ale Lolek jest twardy i kazal nam spier...
Dla mnie to najbardziej obciachowa knajpa w Warszawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Remek Re: Lolek - strach i obciach IP: *.waw.cdp.pl 10.11.01, 17:52
      zgadzam sie z powyzszym
      • sloggi Re: Lolek - strach i obciach 11.11.01, 21:56
        uznałem już dawno, że dla mnie obrazą jest bywanie w Lolku. Znam ciekawsze
        knajpy.
        • gale Re: Lolek - strach i obciach 17.11.01, 08:29
          Zgadzam się, totalny przerost formy (umięśnionej) nad treścią - żarcie mają
          byle jakie, obsługę ospałą i burkliwą, zapłacić kartą ciężko, a jak już to
          zabierają tę kartę gdzieś na dalekie zaplecze i nie masz pojęcia co się z nią
          dzieje przez dobrych 10 minut. Do tego drogo.

          Omijam dalekim łukiem. Chociaż jakieś 2 tygodnie temu byliśmy z Żoną na
          sobotnim czy niedzielnym spacerze i usiłowaliśmy tam wstąpić na chwilę.
          Oczywiście won bo... bo won!

          gale
          ----
          gale.blog.pl
    • Gość: venter Z całej karty "dań" najlepszy jest... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 17:16
      ...kotlet, który stoi na bramce. Ten gość jest niesamowity, nie mieści się w
      żadne ramy (z powodu rozmiarów oczywiście). Przy mnie pochłonął kiedyś 7
      (słownie: siedem) schabowych XXL (na dwie dłonie) w ciągu jakichś 2 minut.
      Tyle, że to żadna atrakcja. To dziwna knajpa zdecydowanie.
      • Gość: bebe Re: a kotleta... IP: *.se.kappapackaging.com 08.03.02, 18:47
        schabowego najpepiej stluc mlotkiem :)))
    • Gość: zapalka Re: Lolek - strach i obciach IP: *.pl 17.11.01, 20:21
      hmm..ja z drugiej strony nigdy nie mialam problemow z wejsciem, chociaz mam
      19lat i zdecydowanie na wiecej nie wygladam. za to kotlety u wejscias nie
      chcialy wpuscic do srodka moje mezczyzny. zdecydowanie dziwna knajpa...

      miejsce nie jest nazbyt atrakcyjne,a przebieranie w potencjalnych klientach
      przypomina mi chodzenie na impry do piekarni czy fioletu,gdzie jak nie
      grzeszysz oryginalnoscia,to nie wejdziesz...

      osobiscie polecam pub lokomotywa i clubo-kawiarnie. spokx klima:)

      pozdr
      • Gość: Xena Re: Lolek - strach i obciach IP: *.acn.waw.pl 19.11.01, 18:54
        Co do klubów mam całkowicie odmienne zdanie niż Ty, zapałko. Jeszcze nigdy nie
        miałam problemów z wejściem do Piekarni czy Fioletu, choc na żadną oryginalność
        się nie silę i w 50% przypadków nie mam zaproszenia. Mniej więcej do godziny
        23.00-23.30, gdy jeszcze nie ma wielkich tłumów, spokojnie można się dostać do
        środka. Natomiast Klubokawiarnia (domyślam się, że mówimy o tej przy
        Czackiego?) maksymalnie mnie irytuje. Miejsce ma wprawdzie swój
        niezaprzeczalny, dekadencki klimat, ale nie mam ochoty za każdym razem
        tłumaczyć się przed ochroniarzem, dlaczego właśnie tutaj chciałabym napić się
        piwa - i jeszcze znosić jego lepkie i taksujące spojrzenia, zupełnie jakby
        sprawdzał, czy obwód moich bioder będzie kompatybilny z wymiarami klubowych
        kanap. Żenujący snobizm.
    • Gość: Zderzaq Re: Lolek - strach i obciach IP: *.siemens.pl 21.01.02, 16:07
      Zawsze taka byla.
      Jest i bedzie.

      Amen.
      Bracia i siostry.
    • Gość: Magdzior Re: Lolek - strach i obciach IP: *.bp-pragapd.waw.pl 07.03.02, 09:15
      Fakt...obciach na całego.
    • bebe1 Re: Lolek - strach i obciach 07.03.02, 10:41
      osobiscie lubie, a raczej lubilam Lolka latem, przy ognisku
      ale z kotletami na bramce sie totalnie zgadzam- od lat tem nie bylam, wlasnie
      dlatego ze mojego faceta tam nie wpuszczaja i jak razem jestesmy to zawsze jest
      rezerwacja, zenada
      • tolo3 Re: Lolek - strach i obciach 07.03.02, 10:53
        a ja lubię wyskoczyć do Lolka na piwko. Nie mam pojęcia dlaczego macie problem
        z wejściem do środka? Jest fajną knajpką z ogrzewanym ogródkiem w którym można
        posłuchać i pobawić się przy muzyce na żywo:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka