masia11 08.12.06, 11:18 Pomóżcie proszę. Rok temu byłam przejazdem w Warszawie i jadłam obiad na dworcu Warszawa Centralna. Nie mogę sobie przypomnieć nazwy, chyba na literę "F". Było to arabskie jedzonko - pyszny gyrosik. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Mary Warszawiacy na dworcu nie bywają IP: 217.153.205.* 08.12.06, 12:44 Nie licząc jednego znanego reżysera (ale on mieszka pod Warszawą), który zresztą nie przychodzi na dworzec po to, aby gdzieś pojechać pociągiem... Ale ad rem: Warszawiacy na dworcu centralnym nie bywają - a już na pewno nie jedzą tam jakiejś padliny. Eleganckie państwo z Warsiawy jeździ samochodami, a nie brudnymi bydlęcymi wagonami PKP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają IP: 217.98.127.* 08.12.06, 13:08 Dzięki serdeczne za odpowiedź. No cóż ja tam jestem ze wsi (Wrocław) i jeżdżę pociągami :) Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają 08.12.06, 13:19 Gość portalu: magda napisał(a): > Dzięki serdeczne za odpowiedź. No cóż ja tam jestem ze wsi (Wrocław) i jeżdżę > pociągami :) Mary akurat jezdzi w druga strone - na stadion X lecia. Wie co robia Ormianie o 11 w nocy i ze staja na wysokosci zadania... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=53575108&a=53578142 ...kulinarnego pichcac ormianskie szaszlyki. Zapytaj kogos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gizmo Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 13:47 Ormianie stymulują analnie Mary'ego szaszłykami? Takiego perwersa to tylko w Samejbronie można znależć. Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają 09.12.06, 23:05 Gość portalu: gizmo napisał(a): > Ormianie stymulują analnie Mary'ego szaszłykami? Takiego perwersa to tylko w > Samejbronie można znależć. Nie wiem. Moja wyobraznia nie siegam az tak daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają 11.12.06, 23:24 Buggi, to twój gorszy dzień. Dziewczyna z zaufaniem do warszawiaków, a Ty jej swoje nastroje. Wstydź się! Odpowiedz Link Zgłoś
buggi Re: Warszawiacy na dworcu nie bywają 12.12.06, 11:50 sebpl napisał: > Buggi, to twój gorszy dzień. Dziewczyna z zaufaniem do warszawiaków, a Ty jej > swoje nastroje. Wstydź się! Mylisz sie. To byl mój lepszy dzien. W gorsze dni nie udzielam tak cennych i za gratis rad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P Re: Gyros na Dworcu IP: *.aster.pl 08.12.06, 19:29 Na Centralnym jest sporo takich miejsc. Chyba żadnego bym nie polecił. Jakieś 15 minut na piechotę jest miejsce gdzie dużo ludzi z W-wy się posila gyrosami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Gyros na Dworcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.06, 20:01 Gyrosik to chyba grecki jest, a nie arabski, a na dworcu jest kilka takich miejsc, więc cięzko będzie podpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
elpooho Re: Gyros na Dworcu 09.12.06, 22:10 Chyba jednak bardziej arabski (czy raczej turecki albo bliskowschodni) niz Grecki, choc pewnie i Grecy maja cos bardzo podobnego. Na Centralnym faktycznie dobry to on nie jest, najlepszy (kiedys) byl przy Bajce natomiast (kiedys, kiedys) prawdziwy barani mieli na Zgody. Podobno niezly jest tez na Saskiej Kepie (na Francuskiej bodajze), ale nie probowalem wiec nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wasyl NO i czyje to dziecko? Leppera, nie? IP: *.chello.pl 10.12.06, 00:12 Jak myslata chopy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lemur Re: Gyros na Dworcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 08:11 To Turcy nie mają kebaba? Odpowiedz Link Zgłoś
sebpl Re: Gyros na Dworcu 11.12.06, 23:28 elpooho napisał: > Chyba jednak bardziej arabski (czy raczej turecki albo bliskowschodni) niz > Grecki, choc pewnie i Grecy maja cos bardzo podobnego. Na Centralnym faktycznie > dobry to on nie jest, najlepszy (kiedys) byl przy Bajce natomiast (kiedys, > kiedys) prawdziwy barani mieli na Zgody. Podobno niezly jest tez na Saskiej > Kepie (na Francuskiej bodajze), ale nie probowalem wiec nie wiem. Przy Bajce nigdy nie był dobry (chyba, że ktoś lubi mrożone kapłony martwych ptaków w podpłomyku z biała kapustą). Francuska sprawdzona - ok (branina, południowe dodatki). W centrum polecam na przeciwko Mickiewicza, niedaleko krajowej prokuratury - nie kura, nie kapusta przypomina szałormę. Może być. Odpowiedz Link Zgłoś