piastovka 22.05.07, 17:02 jak wytrzymujecie takie wiosenne upały? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kazuyoshi788 Re: co za upał 22.05.07, 20:54 piastovka napisała: > jak wytrzymujecie takie wiosenne upały? Ja się czuję jak w saunie;) i korzystam z wentylacji, która jest podobno zgubna. Odpowiedz Link Zgłoś
brodnocity1 Re: co za upał 23.05.07, 09:41 kazuyoshi788 napisał: > piastovka napisała: > > > jak wytrzymujecie takie wiosenne upały? > > Ja się czuję jak w saunie;) i korzystam z wentylacji, która jest podobno zgubna > . Najlepiej z pracy się urwać i kąpać w Zalewie Zegrzyńskim:;) Odpowiedz Link Zgłoś
piastovka Re: jutro ma być 32 stponie:( 08.06.07, 11:08 i dziś tak samo:(a lata jeszcze nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi788 w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 19.07.07, 16:50 jechałem dziś solarisem bez klimy i z małymi okienkami a kierowcuy nie chciało się uchylic górnyxch okienek:( prawdziwe pikielne gorąco , a jak później wszedłem do naszej SKM - ki aż miło jak w lodówce:) Odpowiedz Link Zgłoś
tux54 Re: w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 20.07.07, 00:46 Upalne wizje w autobusie Solaris Urszula Jabłońska2007-07-18, ostatnia aktualizacja 2007-07-19 13:03 Jeżeli ktoś zastanawiał się, dlaczego jeden z miejskich autobusów nazywa się Solaris, spieszę z wyjaśnieniami: po łacinie znaczy to słoneczny. W przypadku naszych autobusów słoneczny do przesady Mowa o nowoczesnych, niskopodłogowych pojazdach, w których jedyne uchylne okna - niewielkie, podłużne lufciki - znajdują się bardzo wysoko. W związku z tym, kiedy temperatura w mieście dochodzi do 35 st. Celsjusza w cieniu, słoneczne Solarisy zamieniają się w rozgrzane puszki z piekła rodem służące zadawaniu niewinnym pasażerom wymyślnych tortur, zwłaszcza w godzinach szczytu. W celu wyjaśnienia istoty tych tortur przejdźmy do drugiego znaczenia słowa Solaris. W powieści Stanisława Lema pod tym właśnie tytułem, "Solaris" oznacza stację badawczą na tajemniczej planecie pokrytej dziwnym oceanem, który wydaje się być pewną formą życia. Ludzie przebywający na stacji mają dziwne wizje, a ich stan psychiczny jest niepokojący. Podobnie sprawa wygląda w przypadku przeciętnego pasażera, który przejedzie się słonecznym Solarisem linii 195 z Natolina na pl. na Rozdrożu powiedzmy o godz. 17. Po 5 min. przebywania w autobusie spływa on dziwnym potem niewiadomego pochodzenia. Po 15 min. zaczyna majaczyć i tworzyć spiskowe teorie dotyczące działania autobusowej klimatyzacji. Np. takie, że Zarząd Transportu Miejskiego dzwoni do kierowców, by włączyli klimatyzację tylko wtedy, gdy temperatura przekracza 30 st. Inaczej nie mają prawa tego robić. Bohaterom książki "Solaris" nie udało się zgłębić istoty tajemniczej planety i jest to niemożliwe również w przypadku warszawskiego autobusu. Solaris to pojazd nowoczesny, nie jakiś tam rozklekotany Ikarus, powinien więc mieć klimatyzację. Jednak działaniu takowej zaprzeczają trzy czy cztery uchylone lufciki. A okna są z kolei zbyt małe, by umożliwiały w autobusie jakikolwiek przepływ powietrza. - No jest gorąco! Jak się komuś nie podoba, to może wysiąść! - zbywa utyskiwania pasażerów niesympatyczny kierowca. Co mówi szkiełko i oko Miejskich Zakładów Autobusowych? W Warszawie jest 400 Solarisów, z czego 130 ma klimatyzację, a 270 nie ma. Ze względu na tłok i częste otwieranie drzwi we wszystkich jest tak samo gorąco. Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna Odpowiedz Link Zgłoś
magister11 Re: w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 20.07.07, 10:06 Może zrobią taką fontannę jak pod arkadią to przynajmniej dzieciarnia trochę skorzysta w czasie upaów. Odpowiedz Link Zgłoś
piastovka Re: w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 20.07.07, 10:09 magister11 napisał: > Może zrobią taką fontannę jak pod arkadią to przynajmniej dzieciarnia trochę > skorzysta w czasie upaów. jestem za:) pa, piastovka Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi788 Re: w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 20.07.07, 15:41 Tux54, dobry artykuł znalazłeś. Cała prawda o Solarisach Odpowiedz Link Zgłoś
tux54 Re: w solarisie bez klimy jest dopiero piekło 21.07.07, 00:31 Chłodek tylko dla kierowcy Mimo rekordowych upałów kierowcy autobusów nie włączają klimatyzacji. Dlaczego? Pojazd spala wtedy mniej paliwa, na którym można zarobić Po Warszawie jeździ 260 autobusów z klimatyzacją. Można je poznać po charakterystycznej nadbudówce na dachu ROBERT GARDZIŃSKI Czwartek, godzina 11. Żar leje się z nieba. Czytelnik "Rz" Piotr Figiel wsiada na placu Unii Lubelskiej do autobusu linii 505 jadącego w stronę Dworca Centralnego. To jeden z 50 pojazdów Scania kupionych przez PKS Grodzisk Mazowiecki, który jest ajentem na miejskich liniach. Na dachu znajduje się klimatyzator, ale w środku panuje nieznośny upał. -Kierowca włączył klimatyzację, ale tylko u siebie w kabinie - opowiada Piotr Figiel. - Poszedłem ze skargą do punktu Zarządu Transportu Miejskiego na stacji metra Ratusz. Tam pani w okienku żachnęła się, że to nie sprawa ZTM. Co za niedoinformowany pracownik! -denerwuje się. Wtorek, ponad 35 stopni Celsjusza. Nasza dziennikarka jedzie autobusem linii 150 w stronę Mariensztatu. To klimatyzowany solaris Miejskich Zakładów Autobusowych. W środku nalepki, żeby nie otwierać okien. Mimo to wszystkie są otwarte na oścież. Próbujemy je zamknąć. Pasażerowie podnoszą wrzawę. -Odbiło pani? Jest gorąco, niech będzie jakiś przewiew! -wykrzykuje korpulentna kobieta. Kierowca nie reaguje. Gdy pytamy o klimatyzację, wzrusza ramionami: - Zepsuta. Jak się nie podoba, proszę wziąć taksówkę. -To częsty przypadek -przyznaje w rozmowie z "Rz" pan Andrzej, kierowca MZA (prosi o zachowanie anonimowości). - Klimatyzacja jest bardzo awaryjna, sam jeździłem takim solarisem, w którym ciągle się psuła. Według wicedyrektora PKS Grodzisk Mazowiecki Marka Radosława problemy z klimatyzacją zdarzają się sporadycznie. Twierdzi, że kierowcy powinni ją uruchamiać, a można ich sprawdzić w komputerze pokładowym. Na pytanie, czy w autobusie 505 była włączona klimatyzacja, odpowiedział, że... tego dnia jeszcze nie sprawdzali. Janusz Bosakirski z MZA przyznaje, że autobus z klimatyzacją spala o 20 proc. paliwa więcej. -Żeby zaoszczędzić, kierowca uruchamia czasami klimatyzator na pętli przy wyłączonym silniku. Wtedy łatwo spalić urządzenie -tłumaczy. Dlaczego kierowcy tak oszczędzają, Janusz Bosakirski nie chce wyjaśniać. Jak ustaliliśmy, kierowcy są rozliczani z paliwa. Jeżeli spalą mniej, niż przewiduje norma, mogą otrzymać premię - niespełna 1 zł za litr. Jeśli powtarzają się "przepały", mogą dostać upomnienie. Prawdziwy interes można zrobić, sprzedając paliwo na lewo, co - według naszego informatora - zdarza się coraz częściej. ZTM zapowiedział wczoraj kontrole u przewoźników. Pracownicy mają sprawdzać, czy kierowcy włączają klimatyzację w upalne dni. -Jeśli tego nie robią, posypią się kary finansowe -mówi Michał Dąbrowski z ZTM. - Można dzwonić na całodobową infolinię 9484, podając godzinę, linię i numer boczny. KONRAD MAJSZYK, KAROLINA BACA Odpowiedz Link Zgłoś