Dodaj do ulubionych

Konflikt na osiedlu Jary

28.01.02, 13:33
Władze spółdzielni Jary chcą w miejscu parkingu przy zbiegu ulic Wiolinowej i
KEN zbudowac 3 domy. Mimo, że spółdzielnia zapewniła dla większości parkujących
parking zastępczy, zbuntowani własciciele 4 kółek nie chca słyszec o
jakichkolwiek zmianach i zamierzaja oddac sprawe do sądu
Obserwuj wątek
      • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 28.01.02, 15:29
        Własnie, że widziałam i dziwię sie mieszkańcom, ze przy wjeździe na teren
        Ursynowa chcą mieć taki szajs. A problem przedstawiłam bez emocji, czekałam
        raczej na opinie forumowiczów. Tam w ogóle okolica zbyt piękna nie jest. Tyłem
        do Surowieckiego ohydny pawilon (chyba blaszak) Pekpolu. Po drugiej stronie od
        strony pasażu zejście do metra takie, ze można zęby pogubić. Tak mnie
        zastanawia, jak mozna od podstaw zbudowac brzydkie osiedle?
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:17
        szkoda że tam nie trzymasz samochodu na dozorowanym parkingo za 60 Pln
        miesiecznie...moze wtedy ogrodzenie by Ci nie przeszkadzało.
        Poza tym były plany zmiany ogrodzenia..ale przeciez maja budować
        sloggi napisał(a):

        > Szkoda, że nie widziałaś tego parkingu, ogrodzenie jak w Kambodży.
        > Ciekawe co tam będą stawiać.

      • Gość: bus Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.casablanca.com.pl 20.11.04, 20:56
        Dzisiaj, w autobusie 195 który kursuje przez Jary jechał starszy pan, brudny,
        brodaty, biedny i przaraźliwie śmierdział. Ludzie cofali się to przodu. On z
        tyłu sam.Pradopodobnie ciało już gniło. Myślę, ze zdawał on sobie z tego sprawę
        jak strasznie śmierdzi. Obserwował pilnie reakcje.
        Bieda na Jarach jest. Codziennie po śmietnikach spotykamy też swoich znajomych
        mieszkańców Jar.
        Na najbliższych grupach członkowskich temat biedy w porządku obrad nie
        istnieje. Nie istniej też temat rozwoju ekonomicznego Jar.
        W programie natomiast sa regulaminy np. Rady Nadzorczej. Projekt nie wiem kogo.
        Jako ocena propozycji? Wczesny kapitalizm. Prymitywne zagranie. XVIII wiek.
        Ktoś tu musi przegrać dlatego, że jest juz XXI wiek.
        • Gość: Jaromir Gazy Bieda w osiedlu Jary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 10:33
          Niewątpliwie słuszne są obserwacje busa dotyczące biedy w naszej spółdzielni.
          Chyba związany z tym jest wzrost zadłużeń mieszkańców na dzień 30 września tego
          roku w stosunku do końca ubiegłego roku o przeszło 500 tysięcy złotych. Na to
          ma wpływ zarówno ogólna sytuacja ekonomiczna społeczeństwa jak i sytuacja
          wewnętrzna naszej spółdzielni. Zarząd stale wspomina o jakiś tam działaniach
          windykacyjnych, ale jak widać, nie odnoszą one skutku. Ponadto te działania
          kierowane sa przeciw stosunkowo mało licznej grupie spółdzielców, często nie
          posiadających bardzo dużego zadłużenia. Osoby o naprawde wysokim zadłużeniu
          jakos skutecznie bronia sie przed sądami i komprnikami. Być może, że do tej
          sytuacji przyczynia się równiez przekonanie niektórych spółdzielców, że czują
          się rozgrzeszeni z płacenia czynszu w pełnej wysokości, skoro mają świadomość,
          że zarząd nie prowadzi działalności w interesie spółdzielców.
          Ostatnio przewodniczący rady nadzorczej głosi jeszcze inny, moim zdaniem
          zupełnie absurdalny pogląd, że do niepłacenia czynszu skłania część
          spółdzielców ównież działalność niektórych członków spółdzielni kwestionująca
          legalność jej organów. Chodzi tu o znane wyroki sądów, że statuty większości
          dużych spółdzielni w Polsce zostały zarejestrowane wbrew obowiązującemu prawu
          spółdzielczemu.

          Moim zdaniem, koszty działalności naszej spółdzielni są zbyt wysokie choćby
          dlatego, że mamy stanowczo za duże zatrudnienie w porównaniu z sąsiednimi
          spółdzielniami czy też wiele działań zarządu była i jest wyjątkowo niekorzystna
          dla spółdzielni.
          • Gość: biedny Re: Bieda w osiedlu Jary IP: *.chello.pl 22.11.04, 12:13
            Panie Gazy, rozpisuje się pan na temat biedy naszych spółdzielców w kontekście
            wewnętrznej sytuacji spółdzielni. Dochodzi pan już w swoich rozważaniach tak
            daleko, że za pańskie rozwolnienie, winę będą ponosić Zarząd i Rada Nadzorcza.
            Pisze pan, cyt:że Zarząd stale wspomina o jakiś tam działaniach
            > windykacyjnych, ale jak widać, nie odnoszą one skutku. Ponadto te działania
            > kierowane sa przeciw stosunkowo mało licznej grupie spółdzielców, często nie
            > posiadających bardzo dużego zadłużenia. Osoby o naprawde wysokim zadłużeniu
            > jakos skutecznie bronia sie przed sądami i komornikami.
            Przecież intensywne działania windykacyjne tj. ściąganie wszystkimi metodami
            długów od mieszkańców jeszcze bardziej pogłębi ich biedę, łącznie w skrajnych
            przypadkach z utratą mieszkania.
            Pisze pan również cyt. " Moim zdaniem, koszty działalności naszej spółdzielni
            są zbyt wysokie choćby
            > dlatego, że mamy stanowczo za duże zatrudnienie w porównaniu z sąsiednimi
            > spółdzielniami czy też wiele działań zarządu była i jest wyjątkowo
            niekorzystna
            >
            > dla spółdzielni.
            Panie Gazy, zwolnienie kilku czy kilkunastu pracowników nie wpłynie znacząco na
            wzbogacenie się ok 6000 spółdzielców, wprost przeciwnie, prawdopodobnie staną
            się ci zwolnieni bezrobotnymi, bez środków utrzymania, a że z reguły są oni
            naszymi spółdzielcani, to przestaną płacić komorne i powiększą grono biednych.
            We wszystkim upatruje się pan niekorzystnych działań dla spółdzielni czyli
            spółdzielców, a może zainicjuje pan jakieś rozwiązania społeczno - socjalne,
            stworzy fundację na rzecz biednych lub zorganizuje inne formy pomocy biednym.
            Jest dobra pora na takie działania - Zebrania Grup Członkowskich już za kilka
            dni.
    • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 29.01.02, 23:50
      Tak się składa że mieszkałem zaraz obok przez kilkanaście lat i niedługo , będe
      tam znowu mieszkał. O ile wiem to chodzi o parking na którym kiedyś stawialiśmy
      samochód. Możliwe że wygląda jak slums, ale przynajmniej spełnia swoją funkcje.
      Od kiedy zaczął się rozwój motoryzacyjny mieszkańców Ursynowa brakuje w okolicy
      miejsc parkingowych. To, że czas dojazdu służb ratunkowych do budynków w głebi
      osiedla przekracza wszelkie normy, nie jest efektem wyłacznie idiotycznego
      rozplanowania uliczek i ich numeracji, ale przedewszystkim blokowania
      przejazdów przez parkujące samochody. Kiedyś na WOT pokazali ciekawy
      eksperyment - wóz bojowy straży pożarnej jadący na ulicę WIoinową stracił
      więcej czasu na przedzieranie się przez wąskie, zastawione uliczki, niż na
      dojazd z Domaniewskiej do wjazdu na Wiolinową obok wspomnianego parkingu.
      Wybudowanie kolejnych bloków tylko pogorszy tą sytuację. To że ma powstać
      parking wielopoziomowy słyszałem już cztery lata temu, a może wcześniej. Nadal
      go nie ma...
      Mam nadzieję, że ktoś pójdzie po rozum do głowy i zacznie budować miejsca
      parkingowe - samochodów jakośnie ubywa.
      Dobrym pomysłem były zatoczki przy lokalnych uliczkach. Ale może się okazać, że
      po likwidacji parkingów nie wystarczą one dla wszystkich mieszkańców
      Pozdrawiam
    • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 01.02.02, 09:41
      Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
      oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
      u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
      parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
      tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
      zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
      trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
      że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
      Pozdrawiam sąsiadów.
      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 16:43
        Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
        Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
        Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
        parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
        Jest to parking na około 200 samochodów.
        Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
        Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
        budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejsca
        ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępczy
        jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
        Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
        odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
        Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
        moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
        parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
        ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.



        miriam_73 napisał(a):

        > Nowy parking już jest właściwie gotowy. Chcieli nam to paskudztwo postawić pod
        > oknami, ale na szczeście dzięki determinacji mieszkańców przesunęto go na zróg
        > u zbiegu Wiolinowej i Puszczyka. A cały szum z parkingiem wynika z tego, że na
        > parkingu przy KEN-ie swoje miejsce miały jakieś szychy z Rady Nadzorczej. Z
        > tego powodu żrą się z Zarządem od jesieni ub. roku. Tylko że jakby
        > zakontraktowany proces inwestycyjny przy KEN-ie się obsunął i wykonawcy
        > trzebaby było zapłacić wysokie odszkodowanie, to płącilibyśmy wszyscy. Tylko,
        > że niestety niektórzy poza czubkiem własnego nosa nic nie dostrzegają. PS.
        > Pozdrawiam sąsiadów.

        • Gość: lulu Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 20.02.02, 14:37
          Gość portalu: Belbo napisał(a):
          belbo bardzo nieładnie jest kłamać , trzeba sorawdzać1c informacje(bellbo profil
          psychologiczny lepera);
          - na parkingu mieściło się 120 samochodów
          -projekt budowy został poparty przez zebranie przedstawicieli(gdzie wtedy byłeś
          Belbo)
          -budynki będą 4-5 pietrowe
          -jeśli masz autko za 10000 to i tak ci nikt nie ukradnie tego złomu
          -czy jesteś aspołeczny?TAK na dodatek mało inteligentny i sałbo poimformowany
          (jedyne co wiesz to że masz autko za 10000zł
          > Właśnie czemu mamy patrzeć poza czubek własnego nosa?
          > Łatwo jest oceniać to co dzieje się z dala od nas..
          > Ja mieszkam na tejże Wiolinoiwej i trzymam autko na tym brzydkim i zaniedbanym
          > parkingu. No bo gdzie mam je trzymać jak innego w okolicy Wiolinowej nie ma.
          > Jest to parking na około 200 samochodów.
          > Spółdzielnia wymyśliła sobie, bez porozumienia z nami czyli mieszkańcami
          > Wiolinowej wybudowanie w tym miejscu 10 piętrowych budynków. W podziemiach tych
          >
          > budynków ma udostępnić w zamian ... 50 miejsc parkingowych . Cena jednego miejs
          > ca
          > ma wynosić tylko 25000 PLN. ( Moje autko jest warte z 10000). A parking zastępc
          > zy
          > jest faktycznie, za 50 PLN miesięcznie bez dozoru...ale tylko na 3 lata.
          > Ktoś tam pisał że udało się odepchnąć parking od własnych domów. Ja chce
          > odepchnąć budynek 10 piętrowy który ma powstać jakieś 30 metrów od moich okien.
          >
          > Widzicie w tym cos złego? Może i jestem aspołeczny ale to mój problem i problem
          >
          > moich sąsiadów> Innych to nie dotyczy bo w okolicy w takich miejscach ja mój
          >
          > parking powstały parkingi 2 kondygnacyjne . Niskie i szczerze mówiąc równie
          > ohydne jak ogrodzenie okalające parking przy Wiolinowej.
          >
          >
          >
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 14:58
            Widzisz kolego ty patrzysz wybiórczo na jeden parking a ja mieszkam na
            wiolinowej i wiem że parkingi ogrodzone są dwa , a do tego jeszcze miejsca
            wolno dostępne. Nikt mi grata nie ukradnie racja ..ale ile by nie było warte to
            moje autko to trzymać je gdzieś musze. W kieszeni się nie mieści, do piwnicy
            tez nie.. może na balkonie?
            A co do mojej inteligencji to nie tobie oceniać...a twoja kultura osobista leży
            i kwiczy.
            Zebranie przedstawicieli podobno nie zebrało kworum o tym jest na www.lewica.pl
            I znowu czepianie się tym razem mnie osobiście bo mam inne zdanie.
            Co do wysokości budynków cytuje ze www.elbud.pl „Północna część zespołu w
            sąsiedztwie stacji metra Ursynów ma wysokość 7 kondygnacji, natomiast
            południowa część została zaprojektowana o wysokości 4 do 5 kondygnacji.”
            Dodam tylko że budynki Wiolinwej są w poniżej poziomu ulicy KEN a kondygnacje
            są liczone od poziomu jezdni. Popatrz są piękne rysunki na tej stronie.
            I kto tu kłamie?
            Najpierw sprawdź a potem pisz Inteligencie.
        • Gość: net Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.205.156.* 21.05.03, 16:48
          30 m od twoich okien to spory kawałek (w Poznaniu spółdzielnia w której duże
          wpływy ma wice wojewoda stawia nowy budynek na miejscu placu zabaw i parkingu
          ok. 10 m od innych budynków). Po pierwotnym wstrzymaniu prac przez inspektorów
          budowlanych i NSA, wydano natychmiast nowe pozwolenie na budowę i teraz
          rozprawa w NSA o uchylenie tego pozwolenia ma być za 2 !!! lata
      • Gość: gazy Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 19.02.02, 20:41
        Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
        swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
        Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
        zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
        Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obore
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 22.02.02, 15:04
          Słuchaj Gazzy z tobą trudno prowadzić dyskusje bo nie masz żadnych argumentów a
          tylko syczysz, podjudzasz i prezentujesz braki w wychowaniu swym.
          Tak że na takie zaczepki już nie odpowiadam a jak kiedyś Ci wiewiórki cos
          konkretnego powiedzą to chętnie podyskutuje.
          Na razie zapraszam pod sklep na przepychanki z pijakami ..to właśnie ten styl i
          taki poziom rozmów.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

        • Gość: zigi Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.netix.pl 22.02.02, 23:14
          Gazy ty kmiocie kto Cię uczył pisać na komputerze i to w internecie przecież to
          dla takich jak ty jest mistrzostwo świata. Ociec Cię nie uczył, że obrażanie ludzi
          bez powodu jest chamstwem.Ponadto jak taki matoł jak ty zarobił na komputer a może
          wiewiórki wraz z Zarządem Cię zasposnsorowały.

          Gość portalu: gazy napisał(a):

          > Brawo ma Pan racje, na parkingu przy ul.Wiolinowej dowodził Andrzejewski ze
          > swoją bandą zbierał od wszystkich po 60 zeta i pakował do swojej kieszeni.
          > Teraz mu się cycek urwał do dostał matoł piany i napuszcza mieszkańców na
          > zarząd Spółdzielni. Bardzo dobrze że budują w tym miejscu budynek mieszkalny.
          > Jeśli mietki chcą ładnych widoków to niech wracają na wioche z widokiem na obor
          > e

            • Gość: Mieszkaniec Do mieszkanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 12:14
              Niech Pani lepiej zajmie się innymi sprawami a nie podnieca niepotrzebnie
              chorymi działaniami naszych niektórych pseudodziałaczy wyrządzających tylko
              szkodę spółdzielni. Są ludzie, którzy zawsze będą szukać dziury w całym.
              Zainteresowanie takimi osobami tylko wzmaga w nich szkodliwe działania i
              występowanie na różnych forach publicznych. Lepiej ich po prostu ignorować.
              • Gość: Mieszkanka Re: Do mieszkańca IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 19:40
                To chyba Pan się niepotrzebnie podnieca. Ja chciałabym się dowiedzieć o co
                chodziło i czy jest to prawda. Nie wiem co w tym szkodliwego, że chcę wiedzieć -
                w końcu mam tu mieszkanie i za nie płacę. Mieszkańcu - jeśli nie na tym forum,
                to gdzie mogę poznać te informacje? Jeśli to nieprawda, jeśli to grupa
                nieodpowiedzialnych osób coś tam zaskarżyła i sąd nie przyznał im racji, to
                wręcz przeciwnie - trzeba to nagłośnić i wyjaśnić, aby nie powstawały niezdrowe
                emocje. Twój post wzbudził u mnie niepokój - proszę o podanie
                informacji.
        • Gość: pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.pl 04.02.02, 10:43
          daleko szukac nie trzeba. w bloku przy puszczyka 18a
          mieszka jeden radny. notabene walczyl o przeniesienie
          parkingu w mniej uciazliwe miejsce, zorganizowal
          spotkanie z mieszkancami bloku i prezesem spoldzielni w
          sprawie tego parkingu.
          jedna z radnych jest pracownikiem spoldzielni, inny z
          kolei jest przedstwicielem swojej grupy czlonkowskiej
          na zebraniu przedstwicieli, a tak w ogole, to w okregu
          wyborczym nr 2, ktory obejmuje swoim zasiegiem cala
          spoldzielnie jary i okolice, wybrano w 1998 r. 7
          radnych (2 sld, 2 uw, 3 aws). nazwiska mozna sprawdzic
          na www.ursynow.pl
      • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 05.02.02, 22:28
        Violetto,

        Własnie zakończyłem ocenę restrukturyzacji spółdzielni Jary dokonanej w 2001
        roku. Zwolniono około 30 osób, kosztowało to nas prawie 500 tys/złotych odpraw
        dla zwolnionych a w tym roku rezultat taki, że musimy z tego powodu płacić
        więcej o 18 groszy więcej każdego miesiąca z każdego metra kwadratowego naszego
        mieszkania. Oswiadczył to oficjalnie wiceprezes ds ekonomicznych, główny
        księgowy spóldzielni. Podała to również ostatnia PASSA.

        A zatem niech żyje restrukturyzacja, a właściwie jej drugi etap, który chcą nam
        zaserwować zarząd i rada nadzorcza spóldzielni. mamy dużo pieniędzy i bez
        szemrania pokryjemy dodatkowe koszty!

        Pozdrowienia
        Jaga
        • kulowoj Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 00:13
          Taaa... to chyba są najdroższe mieszkania (pod względem czynszu) w okolicy.
          Wielkopłytowce zarządzane przez nieudolne spółdzielnie. A może dałoby się całą
          administrację oddać jakiejś firmie zarządzającej budynkami i rozpędzić
          nieporadny zarząd w cztery wiatry ....
          • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 06.02.02, 08:41
            Można podzielic spółdzielnię na mniejsze, mogą sie np. niektóre bloki wydzielic
            i utworzyc nowa spółdzielnię. U mnie, mimo, że spółdzielnia mała, postanowiły
            się odłączyć 2 bloki. Mieszkańcy ich uważaja, że samym będzie im lepiej.
            Własnie sprawa jest w sądzie (chodzi o podział spółdzielczego majątku)
          • Gość: jaga Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 10.129.135.* 06.02.02, 21:57
            Szanowni dyskutanci,
            Przeczytałem wszystkie posty na temat konfliktu na osiedlu Jary i stwierdzam,
            że bardzo sprytnie sprowadzono go do miejsc parkingowych dla mieszkańców z
            ulicy Wiolinowej.
            Sprawa jest bardziej skomplikowana i dotyczy wszystkich członków spóldzielni
            JARY. Otóż planowana budowa 3 budynków na terenie obecnego parkingu dla
            mieszkańców Wiolinowej jest zagrożeniem dla wszystkich członków spółdzielni, bo
            jej zarząd zawarł bardzo niekorzystną umowę z fimą EDBUD na budowę wymienionych
            budynków. Przyszli mieszkańcy tych budynków podpisują bowiem umowę ze
            spółdzielnią i wpłacają jej pieniądze, które następnie przekazywane są
            EDBUDOWI. W przypadku jakiejkolwiek wpadki wykonawcy tj. EDBUDU, nabici w
            butelkę potencjalni mieszkańcy mają roszczenia nie do EDBUDU ale do spółdzielni
            JARY czyli do jej wszystkich członków. Tym sposobem, jako członkowie
            spóldzielni, wszyscy możemy pokrywać koszty wpadki EDBUDU. Umowa jest tak
            skonstruowana, że jej zerwanie grozi spółdzielni karą w wysokości 3 mln.
            złotych. Zarząd spóldzielni tak skutecznie ogłupił część mieszkańców, że ci
            żądają budowy pomimo niekorzystnej umowy. Wykorzystano tu sprytnie chciwą na
            pieniądze lokalną gazetkę Nasza Metropolia, która za około 40 tys złotych
            zgarnięte w ciągu dwóch ostatnich lat pisze w tzw. artykułach sponsorowanych
            jakim to dla spółdzielni dobrodziejstwem będzie budowa przy ul.KEN/Wiolinowa.
            Przyznała nawet zarządowi spółdzielni statuetkę w konkursie dla najlepszych
            spóldzielni Ursynowa za zamiar podjęcia budowy wspomnianych budynków! Ze swej
            strony wiem, że większość mieszkańców jest za tą budową, ale z korzyścią dla
            wszystkich spółdzielców a nie tylko dla wąskiego grona wybrańców. Zarząd
            natomiast sprowadził całą sprawę do protestu egoistów z Wiolinowej, którzy
            walczą tylko o miejsce dla swoich czterech kółek.
            Na marginesie całej tej sprawy widać obojętność większości spółdzielców
            nieświadomych grożącego im niebezpieczeństwa. Również w innych sprawach
            obojętność prowadzi do coraz zuchwalszych zachowań zarządu pewnego swojej
            bezkarności.
            Spółdzielczość jest bowiem bardzo dziwnym tworem gospodarczym, do którego nikt
            z zewnątrz nie chce się mieszać. Wychodzi się bowiem z założenia, że
            spółdzielcy są samorządni i niezależni i powinni dać sobie radę sami. Niestety,
            przykłady ze spółdzielni JARY pokazują, że w praktyce jest inaczej. Na ogół za
            wszystkie wpadki zarządu zapłacą spółdzielcy.
            Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
            czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
            tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
            zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
            własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
            długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.
            • eela Re: Konflikt na osiedlu Jary 07.02.02, 09:03
              Gość portalu: jaga napisał(a):

              > Sugestia, żeby urzędujące i źle pracujące zarządy rozpędzić na cztery wiatry to
              > czysta teoria, bo za pieniądze spółdzielców zarządy wszystko robią, żeby do
              > tego nie dopuścić. Wydzielenie się ze spółdzielni i znalezienie innych
              > zarządców nie jest możliwe do momentu załatwienia wszystkich spraw
              > własnościowych z gminą, a to zarządy załatwiają jak najdłużej, żeby odpowiednio
              > długo okupować prezesowskie stołki i wyciągać od nas kasę.

              Dlaczego sprawy własnościowe załątwiac z gminą? Spółdzielnia Jary nie jest
              właścicielką gruntów? Zarząd zawsze można odwołać, potrzebna jest do tego
              uchwała. Szczegóły sa w statucie Waszej spółdzielni. Czy u Was nie ma Komitetów
              Blokowych? Trzeba zacząć od tego. Poza tym na pewno macie swoich przedstawicieli,
              Są również zebrania grup członkowskich. I zacznijcie działac energicznie, bo
              tylko do końca roku mozna bezpłatnie dzielić grunty itd...
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 13.02.02, 18:37
              Koleżanka ma racje. Ta umowa odnośnie budowy jest dla nas niekorzystna, na
              dodatek firma która to ma budować czyli EDBUD ma strasznie mały kapitał za
              który odpowiada. Jest on śmiesznie mały jak na firmę budowlaną.
              I właśnie dla tego tak usilnie spółdzielnia dąży do tej budowy. Bo jak się nie
              uda przyjdzie do płacenia odszkodowania ( co za kretyńska umowa , płacić
              odszkodowanie firmie która nic właściwie nie wnosi) to zacznie się szum,
              szukanie winnych i wyjdą na wierzch wszystkie dziwne decyzje jakie ten zarząd
              wydał.
              Posypią się konsekwencje i skończy folwark zwierzęcy Pana Barana.

              PS Pan baran też dopóki nie został prezesem był przeciwny budowie , ale potem
              nim został, zmienił miejsce zamieszkania i już mu budowa nie przeszkadza.
              Ja też chce być Prezesem spółdzielni.. fajna taka władza totalitarna.
        • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:34
          Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
          to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
          ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
          z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
          Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
          pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
          Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
          przyłoży w ryja.
          Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
          mogli zaobserwować podwuch latach.
          Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
          zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
          Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:42
            Gość portalu: milenium napisał(a):

            > Tak to prawda że restrukturyzacja nas kosztowała , ale dzisiej jak jest awarja
            > to monter zjawia się za trzy minuty, przypomnij sobie przed restrukturyzacja
            > ZBRu, czekałaś dwa albo trzy dni na przybycie montera który wyciągał grabule i
            > z głupim uśmieszkiem na gębie mówił " jak się da to się zrobi".
            > Widocznie masz bardzo krótką pamięć nie tak dawno sama krytykowałaś pracowników
            >
            > pionu technicznego i dawałaś temu wyraz na zebraniach grup członkowskich.
            > Nie traktujmy naszej Spółdzielni jak ringu bokserskiego, kto komu lepiej
            > przyłoży w ryja.
            > Od samego początku było wiadomo że wyniki ekonomiczne restrukturyzacji będziemy
            >
            > mogli zaobserwować podwuch latach.
            > Dzisiej masz pełen komfort jeśli firma najemna nie spełnia twoich oczekiwań
            > zgłoś ten fakt do Zarządu gwarantuję Ci że nie będą tu pracować.
            > Nie bąć biernym obserwatorem bąć działaczem pozdrowienia.

            Według mnie to co piszesz to się kupy nie trzyma. Jak się robi restrukturyzację
            to po to żeby obniżyć koszty. A jak ktoś źle pracuje to się go dyscyplinarnie
            zwalnia lub daje do zrozumienia by odszedł za porozumieniem stron. To logiczne i
            normalne działanie. Nie trzeba firm z zewnątrz. Wystarczy zatrudnić innego
            pracownika. W dzisiejszych czasach jest ich wszędzie pełno i gwarantuje że będą
            dobrze pracowali bo o prace trudno. ( Jak nie to można ich zmieniać nawet co 2
            tygodnie aż do skutku)
            A jeśli robimy restrukturyzacje która ma przynieść straty Spółdzielcom to chyba
            lepiej nie róbmy nic. A to jak było przed to niczego nie tłumaczy. Znaczy że
            Zarząd był do kitu.. Za komuny pracowało się inaczej i teraz się inaczej pracuje ?
            ( nie znaczy to że zawsze lepiej.) I takie porównania nie maja sensu. Teraz jest
            inna rzeczywistość ekonomiczna. Jeśli najmowanie firm wychodzi drożej niż
            zatrudnienie na stałe pracownika to znacz że restrukturyzacja zakończyła się
            fiaskiem. A to że pracownik źle pracuje to wina pracodawcy który nie umie
            wyegzekwować należytej pracy. ( Popatrz w socjologie organizacji oni się tym
            zajmują)
            To chyba logiczne bez zagłębiania się w ekonomie i takie tam niezrozumiałe dla
            przeciętnych ludzi sprawy.
            A co do tego że się poprawiło to nic dziwnego więcej płacimy i więcej wymagamy.
            Zamiast dobrego zarządzania zmuszono nas do większych opłat. Jak byśmy płacili 20
            PLN więcej to i dywany by nam spółdzielnie trzepała ..ale ja nie mam dywanów...
            wiec .... płacić nie chcę.



    • Gość: Kuśtyk skandaliczny parking IP: *.acn.waw.pl 07.02.02, 16:56
      nie mam pojęcia o żadnym konflikcie w spółdzielni Jary i, szczerze mówiąc w
      ogóle mnie to nie obchodzi. natomiast krew mnie zalewa, gdy idąc codziennie do
      metra mijam nowy parking.
      w samym środku osiedla, z dala od ulic, na zielonym polu spółdzielnia cichcem
      wybudowała olbrzymi parking. pole to wielokrotnie było przedmiotem ataków
      łakomych inwestorów. zawsze jednak mieszkańcom udawało się obronić ten kawał
      zieleni. tym razem się nie udało. w dodatku nie będzie tam szkoły, hali
      sportowej czy basenu, tylko gigantyczne parkowisko dla licznych samochodów.
      uważam, że to bezczelność i głupota ze strony władz spółdzielni.
      • pagero Re: skandaliczny parking 07.02.02, 18:15
        mowisz, ze ni4e masz pojecia o konflikcie w jarach, a
        jednoczesnie sugerujesz, ze cichcem wybudowano nowy
        parking. mam wrazenie, ze nie interesujesz sie zyciem
        twojej spoldzielni i jestes sobie sam winen, ze
        niedowiedziales sie wczesniej o planowanej budowie.
        huczala o tym zarowno prasa lokalna, jak i
        zainteresowani mieszkancy. informacja o planowanej
        budowie ukazala sie tez w biuletynie spoldzielni. byl
        czas, by kazdy mogl wyrazic swoje zdanie. dzieki
        determinacji mieszkancow mojego bloku i interwencji
        jednego z radnych, udalo sie niedopuscic do powstania
        parkingu na miejscu gorki, boiska i placu zabaw.
      • Gość: Marysia Re: skandaliczny parking IP: *.pl 09.02.02, 13:41
        Kuśtyk, pomyśl trochę przecież gdzieś te auta muszą parkować, a dzisiaj prawie
        w każym mieszkaniu jest jedno lub dwa... Parkingi i miejsca parkingowe trzeba
        budować!!! Brak parkingów to bałagan, wieczne spory i utrapienie dla nas.
        Pozdrawiam. Buzi.
        BUDUJMY MIEJSCA PARKINGOWE!
        • Gość: jaga Re: skandaliczny parking IP: 10.129.135.* 10.02.02, 21:43
          Szanowni autorzy postów,
          chcę zainicjować dyskusję, czy należy budować nowe budynki z odpowiednia liczba
          miejsc parkingowych dla przyszłych mieszkańców tych budynków czy też parkingi,
          jak sugeruje Marysia, dla dotychczasowych mieszkańców, żeby rozładować tłok
          samochodowy na istniejących uliczkach wewnatrzosiedlowych. jest to dylemat, czy
          poprawiać warunki zamieszkania dotychczasowym członkom spóldzielni, czu tylko
          przyszłym? jesli ma się budować miejsca parkingowe dla dotychczasowych, to skąd
          brac na to pieniadze?
          Zwracam uwagę, że obecnie wybudowany parking dla parkujących swoje samochody
          dotychczas przy al. KEN na miejscu przewidzianym pod budowę domów, jest
          parkingiem t y m c z a s o w y m ! Nikt teraz nie wie, co będzie później. Nie
          wyobrażam sobie, żeby ten parking tymczasowy, w takim miejscu, stał sie
          docelowym i dlatego rozumiem zdenerwowanie moich sąsiadów z Wiolinowej.
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 13.02.02, 17:41
            Z tego co przeczytałem wynika ( poza paroma wyjątkami) że interesuje nas tylko
            to co nas bezpośrednio dotyczy. Jeden nie chciał mieć parkingu pod oknami,
            drugiego nowa lokalizacja parkingu denerwuje . A ja mieszkam na tej zakichanej
            Wiolinowej mam okna na KEN.
            Od czasu rozpoczęcia budowy metra mam przed oknami ciągła budowę. Ciągle cos
            wali , ktoś kurzy. A teraz jeszcze mi blok na parkingu wybudują bym nie maił
            gdzie parkować i miał ładniejszy widok na czyjeś okna w odległości 30 metrów.
            Na domiar złego z alejki ( drogi ewakuacyjnej przed moimi oknami ( poniżej 10
            metrów od okien ) mają zrobić szeroka drogę dojazdową do nowych bloków.
            Śmietniki, przecież tez będą od strony mojego budynku a nie od KEN-u. Czy
            jeszcze ktoś się dziwi że ja protestuję? Między parkingiem a budynkami
            wiolinowej są zadrzewione górki. Tych drzew nie będzie. Nie chce mieszkać na
            betonowej pustyni jaką są nowe osiedla na kabatach. Ktoś pisał że w wyniku
            moich protestów tracą wszyscy spółdzielcy. Ale pytam czemu mam tracić ja w
            wyniku nieudolnego zarządzania? Mam rwać koszule i poświęcać się dla dobra
            ogółu?.. to już chyba nie te czasy.
            Poza tym jak na wartości straci moje mieszkanie gdy nie będzie gdzie zaparkować
            w pobliżu samochodu pod oknami będę maił uczęszczaną drogę komunikacyjna, a
            jedyny widok z mieszkania będzie w okna punktowca naprzeciwko. Ja i tak mam
            dobrze bo mieszkam na 6 piętrze i jakieś słońce do mego mieszkania będzie
            wpadało, ale co mają powiedzieć ludzie mieszkający na parterze?
            Jeszcze jedna sprawa .. na miejscu placu zabaw za budynkiem banku przy
            wiolinowej tez ma być parking.

            Dziś my tracimy parking, zabaw.. jutro mogą zacząć budowę pod waszymi oknami.
            Ja w proteście was poprę bo dobro ogółu nie może być ważniejsze niż dobro
            jednostek..
            Was na razie mój problem nie interesuje.

            Co do Spółdzielni , jej zarządu i rady nadzorczej to zupełnie inny, długi i
            smutny temat.
            Miałem przyjemność „rozmawiać” z radą nadzorczą. Tam jeden Cię wyśmiewa , drugi
            nic nie wie, a reszta cichcem wychodzi.
            Tacy ludzie nami rządzą i w dodatku my im za to płacimy.
            A czynsze jak ktoś zauważył ciągle rosną...

            Jeszcze nie tak dawno temu w zimę po wyjściu z metra wciągając jakże inne
            powietrze niż to w centrum cieszyłem się że mieszkam na zielonym osiedlu...
            widać niepotrzebnie po jacyś kolesie ze spółdzielni nie pytając mnie o zdanie
            za moje pieniądze zawarli niekorzystna dla mnie ( i dla was ) umowę na budowę
            domów w miejscu gdzie nigdy ich być nie miało.

            A tu ludziom się zardzewiała siatka nie podoba!





            • pagero Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 10:09
              belbo, staram sie zrozumiec twoja frustracje, ale ty
              tez przestan patrzec tylko przez pryzmat twojego
              interesu. Nie masz racji w wiekszosci stawianych
              zarzutow. Po pierwsze nazwa spoldzielni to SMB jary, co
              oznacza, ze jest to spoldzielnia
              mieszkaniowo-BUDOWLANA. prezes baran jest pierwszym
              prezesem od pocuatku istnienia tej spoldzielni, ktory
              postanowil wybudowac cos. utrzymywanie starych zasobow,
              odbywa sie z reguly poprzez budowanie nowych, gdzie
              czynsz jest taki jak w starych, a nie treba tam jeszcze
              nic naprawiac. Po drugie decyzje w sprawie budowy 3
              budynkow przy ken, podjal nie prezes, nie zarzad, nie
              rada nadzorcza, a zebranie przedstawicieli - najwyzszy
              organ w spoldzielni, organ, w ktorym kazdy blok ma
              swojego przedstawiciela. jesli nie wiedziales nic o tej
              decyzji, jestes sam sobie winien. trzeba na przyszlosc
              czytac biuletyny spoldzielni, ogloszenia na klatakach i
              prase lokalna. po trzecie nie powinien cie dziwic
              protest mieszkancow puszczyka przeciwko lokowaniu
              parkingu przed oknami. ten parking, to parking
              zastepczy dla mieszkancow wiolinowej i dlaczego mialby
              powstawac nie przy waszej ulicy, gdzie jest w dodatku
              miejsce, a kolo nas? po czwarte wreszcie, parking na
              ktorym dotychczas parkowaliscie, to dziki parking, za
              ktory nikt nie placil grosza. uwazasz, ze jest to ok?
    • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: 195.116.222.* 14.02.02, 11:30
      Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
      Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
      parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
      na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.
      Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
      wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
      płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
      złomowisku).
      I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
      mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
      Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
      powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
      Ursynowie
      ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
      To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
      tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
      płaciliśmy za niego w czynszu.
      Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
      Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał zagłębienie w
      terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
      W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parkingu był (
      nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
      zdewastowany przez najemcę tego terenu.
      Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
      jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.
      Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
      dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
      nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
      A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
      mieszkańców.
      Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
      gdzie.
      Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
      jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
      samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
      terenie własnej spółdzielni.
      Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
      decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
      też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
      O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
      firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
      Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
      A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
      Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
      mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
      ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
      Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
      chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.
      Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
      nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
      ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta. Masz
      do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
      piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
      głównej ulicy. Co wybierasz?
      A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
      sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
      myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?
      Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
      deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
      by i bezpieczniej i taniej zapewne.
      To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
      gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.
      • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 13:42
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Nie wiem czy wiesz że taki dziki parking jest na planach budowy tego osiedla .
        > Jeśli mieszkasz w mojej okolicy pewnie zauważyłeś że takie dzikie wyasfaltowane
        >
        > parkingi z utwardzonymi miejscami parkingowymi znajdują się przy wielu ulicach
        > na Ursynowie wzdłuż KEN i nie tylko.

        Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
        na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN. I
        też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

        > Ten dziki parking za który nikt nigdy nie płacił był przez wiele lat
        > wynajmowany ajentowi który ogrodził go tym paskudnym połatanym i zardzewiałym
        > płotem (ten płot był taki od początku facet kupił zardzewiałą setkę na
        > złomowisku).
        > I wtedy parking był cacy bo spółdzielnia za niego brała kaske od najemcy a
        > mieszkańcy tej samej spółdzielni płacili najemcy za trzymanie tam samochodów.
        > Po paru latach w wyniku nalegań mieszkańców gościowi wymówiono a na parkingu
        > powstał komitet społeczny. Tym samym mieliśmy najtańszy parking dozorowany na
        > Ursynowie
        > ( opłata miesięczna wynosiła 60 PLN).
        > To że nikt nie płacił za ten parking jak widać jest bzdura bo pomijając wynajem
        >
        > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
        > płaciliśmy za niego w czynszu.
        >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
        fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
        blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
        Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że nie
        wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.


        Dodam jeszcze że parking jest wyasfaltowany i utwardzony od 1978 roku.
        > Chyba nie sadzisz że ktoś sobie bezmyślnie i „ na dziko” wykopał za
        > głębienie w
        > terenie , położył w nim asfalt, utwardził miejsca postojowe.
        > W dodatku z tego co pamiętam z dzieciństwa to na tym „dzikim” parki
        > ngu był (
        > nie wiem jak to nazwać) podest do naprawy samochodów który z czasem został
        > zdewastowany przez najemcę tego terenu.
        > Te budynki w których mieszkam są jednymi z najstarszych w naszej spółdzielni
        > jakiej ona przed Jary nazwy nie miała.

        Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym?
        To dlaczego sie nimi nie posługujecie?


        > Mieszkańcy puszczyka mają szczęście że w takich samych miejscach domniemanych
        > dzikich parkingów spółdzielnia wybudowała parkingi 2 poziomowe ( jeden z nich
        > nie wygląda lepiej niż płot otaczający mój parking pomazany betonowy kloc).
        > A to że ten parking jest zaniedbany jest chyba winą spółdzielni a nie
        > mieszkańców.

        To chyba jednak nie spółdzielnia maluje po ścianach i dewastuje mury a jednak
        mieszkancy.

        > Brawo dla Barana że coś chce budować .. ale najpierw powinien zastanowić się
        > gdzie.

        Tam gdzie jest lokalizacja gwarantująca opłacalność inwestycji i szansę na
        sprzedaż mieszkań.

        > Co do lokalizacji parkingu tymczasowego to niby masz rację. Ale nie zdziw się
        > jak za 2-3 lata pod twoimi oknami na alejkach dojazdowych będą stały nasze
        > samochody. Przecież ty chcesz tej budowy a ja mam prawo do parkowania na
        > terenie własnej spółdzielni.

        Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
        chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
        wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

        > Sprawa jest dość kontrowersyjna, a ten najwyższy organ decyzyjny uchwalił
        > decyzję dość kontrowersyjną nie tylko ze względu na położenie inwestycji ale
        > też ze względów dobra dla dotychczasowych spółdzielców.
        > O tym pisała koleżanka powyżej. Nie wiem czy wiesz jakim kapitelem dysponuje
        > firma która ma budować dwa 10 kondygnacyjne budynki i jeden 4 kondygnacyjny.
        > Zapytaj w spółdzielni zdziwisz się z kim podpisano umowę.
        > A tak mimo wszystko to płace wysoki czynsz i czegoś się w zamian domagam .
        > Miejsca parkingowe i zieleń też jest ważna! Na dodatek traci na wartości moje
        > mieszkanie a nie jakiś tam ludzi co to uchwalili. Łatwo decydować o cudzym..
        >
        Chwila - miałeś swojego przedstawiciela. Do licha, o co TERAZ masz pretensje?

        ale przykład Puszczyka i parkingu wskazuje ze nie tylko ja dbam o swoje.
        > Wy nie chcieliście parkingu dla naszych samochodów pod waszymi oknami my nie
        > chcemy waszych budynków pod naszymi oknami.

        To są budynki spółdzxielni a więc zarówno nasze jak i wasze. A za wasze
        rozrabiactwo zapłacimy wszyscy - jeżeli inwestycja się obsunie.

        > Dodatkowo naprzeciwko mojego bloku po przeciwnej stronie KEN są nowe bloki. W
        > nich to od stoją puste lokale. Z tego co wiem lokale mieszkaniowe na które nie
        > ma chętnych nie są rzadkością na Ursynowie. Sprawa jest logicznie prosta.
        Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

        Masz
        > do wyboru mieszkanie przy samej ulicy ( zwanej Marszałkowska Ursynowa) w 10
        > piętrowym molochu lub mieszkanie na kabatach w 4 kondygnacyjnym bloku z dala od
        >
        > głównej ulicy. Co wybierasz?

        Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

        > A jak nie będzie chętnych na mieszkania w nowych blokach ( mamy dość kiepska
        > sytuację gospodarczą w kraju więc ludzie tez pieniędzy nie maja )to jak
        > myślisz kto będzie w czynszu płacił za te pustostany?

        Z tego co wiem te mieszkania sprzedają się dobrze, bo cena nie jest tak
        wyśrubowana jak w innych miejscach na Ursynowie.

        > Spółdzielnia nie wymyśliła nic konstruktywnego w tej sprawie. Budowa jest
        > deweloperska. A można było założyć TBS dostać nisko oprocentowany kredyt i było
        >
        W TBS nigdy nie bedziesz właścicielem. Najpierw sprawdź dokładnie na czym
        polegają TBS-y. Jesteś tylko najemcą, bez szansy na "swoje". Spółdzielnia
        wymyśliła budowę tego co mogła. Nowych mieszkań po rozsądnych cenach w dobrej
        lokalizacji.

        > by i bezpieczniej i taniej zapewne.
        > To moje zdanie ale ostrzegam jest ono stronnicze , nie stać mnie na obiektywizm
        >
        > gdy ktoś działa za moje pieniądze na moja niekorzyść.

        Lepiej działać na cudzą niekorzyść za wspólnie pieniądze?

        PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
        zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
        czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
        wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bulic
        za cudzą chucpę!
          • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:35
            Gość portalu: gk napisał(a):

            > Tak naprawdę to chodzi o zwykłą prywatę tych co ten parking prowadzą i biorą za
            >
            > to kasę.

            Jasne. Zwykła prywata.
            Pewnie dla tego że prywatne samochody parkujemy.
            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Osób które ten parking prowadzą jest trzy. Dostają pieniądze za zgoda ludzi
            którzy parkują tam swoje samochody. Jak wiem kokosy to nie są ( nie chce skłamać
            co do kwoty ale 600 PLN miesięcznie ona nie przekracza) . Ja tam bywam i wiem że
            ludzie Ci naprawdę poświęcają masę czasu na zajmowanie się tym parkingiem. Reszta
            zebranych pieniędzy idzie na opłacenie prądu, wynagrodzenie dla pilnujących, i
            TOY-TOY-a który stoi na tym parkingu by pilnujący nie sikali po krzakach. Poza
            ogrodzeniem i budka to jest bardzo dobrze zorganizowany parking społeczny.
            Dostają te pieniądze za to że tracą czas na dozorowanie pilnujących, za zbieranie
            pieniędzy itp.
            Takie prace administracyjne. A samochodów na parkingu jest 120. Na nowy parking
            przeniosło się ze 20? Wystarczy spojrzeć na parking zastępczy wieczorem . Oj
            pusto tam.
            Więc resztę mieszkańców do protestu pewnie zmuszają te trzy osoby ( w tym dwóch
            emerytów ).
            Ogłupili tych ludzi tajemniczym wywarem, lub zahipnotyzowali.
            Kolego takie wnioski trzeba poprzeć czymś więcej. Łatwo kogoś oskarżać, ale w
            myśl każdego cywilizowanego prawa trzeba udowodnić winę, inaczej jest to
            pomówienie.
            Ja nie prowadzę tego parkingu bo nie mam na to czasu i ochoty na ciągłe użeranie
            się z tymi co pilnują, bo to albo któryś śpi zamiast pilnować albo pijany do
            pracy przyjdzie. Ale jak wiem co miesiąc jest wywieszany dokładny bilans co do
            rozchodów z pieniędzy jakie płacą właściciele samochodów i nikt nie miał co do
            tego bilansu żadnych zastrzeżeń jak do tej pory.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.

            PS
            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest jak miniaturowa Polska. Każdy chce tylko własnego
            dobra nie licząc się z innymi.Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to
            przeciw sobie.




            Ale jak spółdzielnia coś robi to jest cacy i nie prywata. Bo to spółdzielnia.

            Wiecie co ja się wycofam z tego wątku bo żal czasu i klawiatury.
            Czemu nikt nie przeczyta tego co koleżanka jaga napisała parę postów wyżej.
            Tamto was nie zastanawia? Takie wnioski to tez prywata.


            Dodam tylko że znaleźli się pierwotni właściciele tego terenu i trzeba będzie
            zapłacić im odszkodowanie , oczywiście czynsz znowu skoczy.
            PS Bez uregulowania własności terenu o uwłaszczeniu nie może być mowy , a z
            uregulowaniem tego stanu rzeczy spółdzielnia się nie spieszy... przecież trzeba
            się jeszcze nachapać póki jeszcze można.
            Ta dyskusja i cała sprawa jest taką miniaturowa polską.
            Każdy ciągnie w swoją stronę i zamiast razem to przeciw sobie.
            • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 15.02.02, 19:07
              Belbo,
              niech Cię nie nachodzą idiotyczne myśli, żeby skończyć z pisaniem o tym, co się
              dzieje w JARACH. Jesteś łebski facet i powinieneś wiedzieć, że zarządowi,
              radzie i ich poplecznikom tylko o to chodzi, aby zniechęcić myślących do
              jakichkolwiek działań - wtedy triumfują. Jest to sprawdzona przez nich taktyka,
              która powiodła się we wrześniu ubiegłego roku, gdy większość poprzedniej rady
              nadzorczej w sposób nieodpowiedzialny podała się do dymisji. Cwaniaczki tylko
              na to czekali (balowali z radości całą noc) i teraz pokazują co potrafią -
              wybierają osobnika bez wykształcenia na prezesa do spraw technicznych, robią
              restrukturyzację, na której tylko oni zarabiają a my tracimy, kupują
              oprogramowanie, którego do tej pory nie powstałó itp.! Co robi obecna rada
              nadzorcza? daje prezesom premie, nawet jak są oni permanentnie chorzy.

              Sam wiesz, że w naszej spóldzielni jest bagno i trzeba to wyraźnie mówić,
              gdziekolwiek się da. Olewaj głosy w dyskusji świadczące o tym, że dyskutant
              jest niedoinformowany albo gorącym zwolennikiem zarządu jak jeden z byłych
              członków rady, który załatwił sobie lokal w siedzibie spółdzielni i dwa place
              do administrowania (bazarek i parking za Megasamem). Musiałby być chyba
              kretynem, żeby nie wychwalać teraz zarządu pod niebiosa. Przewodniczący rady z
              kolei przecież nie otworzy gęby w sprawie zwrotu JAROM przez URSYNÓW, w którym
              to mieszka, sumy przeszło miliona złotych. Dużo by tu tego łajna można było
              mnożyć, ale będzie śmierdzieć z monitora.

              Tak więc nie bądź jeleniem jak członkowie poprzedniej rady, nie zniechęcaj się
              głupimi postami ale rusz łepetyną jak to gówno razem ściągnąć z naszych obcasów
              i wywalić do kloaki.

              Pozdrowienia
              xyz

        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:05

          > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. parkingów
          >
          > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei KEN.
          > I
          > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?

          Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
          te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
          Top był normalny projekt architektonivzny.
          Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i te
          leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
          Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkingi
          dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją domy
          mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
          zmniejszenie poziomu hałasu.


          > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i ty
          > > płaciliśmy za niego w czynszu.
          > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mamy wam
          >
          > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję przed
          > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać na
          > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę że ni
          > e
          > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.

          Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego)
          dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
          Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
          nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
          gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
          dojeżdżał do domu metrem.

          Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
          parkingów przy KEN)
          Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.

          I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
          tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
          kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.

          > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na Walnym
          > ?
          > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?

          Ilu mamy przedstawicieli?
          Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
          głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.
          A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
          Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
          W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
          Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?



          > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
          > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
          > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.

          Mam prawo tylko nie mam gdzie?
          Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.

          Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
          Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
          najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.
          Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
          nasza strata.
          Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie mam
          racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
          wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
          nie dotyczyło.
          Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
          wy.




          > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny?

          Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
          Nie zastanawia Cię to.
          Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
          stanie.
          Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
          spółdzielni.


          > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.

          Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśmy
          po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuję
          poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to co
          juz mam.


          > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwestor
          > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spłacać w
          > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skieruję
          > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiaru bul
          > ic za cudzą chucpę!
          Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
          Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
          krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
          wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
          KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkanie
          traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
          byś protestował.
          Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.

          • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:21
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            >
            > > Ale akurat ten znajduje się na obszarze spółdzielni Jary. A co do np. park
            > ingów
            > >
            > > na KEN-ie pewnie też będzie awantura jak będzie budowana druga nitka Al;ei
            > KEN.
            > > I
            > > też będzie argument że nie chcemy ulicy pod naszymi oknami?
            >
            > Tu się nie zgodze bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 padsmowa i
            >
            > te lerzące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduja.
            > Top był normalny projekt architektonivzny.
            > Tu się nie zgodzę bo ulica jest zaplanowana razem z osiedlem jako 2 pasmowa i
            > te
            > leżące w " dołkach " parkingi zupełnie z tym projektem nie koliduje.
            > Top był normalny projekt architektoniczny. Dwu pasmowa ulica , koło niej parkin
            > gi
            > dla mieszkańców, a za parkingami osłonięte sztucznie usypanymi górkami stoją do
            > my


            Nie- są parkingi dokładnie na przyszłym KEN-ie. A teren kitóry okopujecie jest w
            planie zagospodarowania przestrzennego przeznaczony pod ZABUDOWE. jak masz
            wątpliowści idź do gminy i sprawdź.

            > mieszkalne. To że między ulica a domami są parkingi wpływa korzystnie na
            > zmniejszenie poziomu hałasu.
            >
            >
            > > > tego miejsca , powierzchnia parkingu należy do spółdzielni czyli ja i
            > ty
            > > > płaciliśmy za niego w czynszu.
            > > >Tylko do cholery dlaczego ja czy Pagero czy inni z sąsiednich ulic mam
            > y wam
            > >
            > > fundowac parking płacąc własny czynsz? Ja codziennie się gimnastykuję prze
            > d
            > > blokiem na Puszczyka żeby znaleźć miejsce. jak się nie da to muszę stawiać
            > na
            > > Surowieckiego. Więc nie narzekaj bo spółdzielnia i tak poszła wam na rekę
            > że ni
            > > e
            > > wyrzuciła was ot tak, ale że zbudowała parking.
            >
            > Świetnie ale jak wiem przy Puszczyka są 2 parkingi ( właśnie przy Surowieckiego
            > )
            > dwu kondygnacyjne więc problem parkowania macie załatwiony jest załatwiony.
            > Masz alternatywę a ja gdzie mam parkować? Może też przy Surowieckiego. Chociaż
            > nie na Puszczyka między domami będzie mi bliżej . Wtedy będziesz sie
            > gimnastykował szukając miejsca na Surowieckiego lub parkował przy Multikinie i
            > dojeżdżał do domu metrem.
            Nie mam żadnej alternatywy, ponieważ na tych parkingach brak wolnych miejsc -
            jestem skazana na polowianie na luki przed blokiem.
            >
            > Na wiolinowej jest łącznie około 20 miejsc wyznaczonych do parkowania. (Bez
            > parkingów przy KEN)
            > Uliczki osiedlowe są zastawione autami jak nietrudno zauważyć.
            >
            > I jeszcze jedno mowa że mamy szczęście że nie wywalili nas z parkingu w ogóle
            > tylko zrobili zastępczy jest dość irracjonalna, bo idąc tą drogą rozumowania to
            >
            > kolega też ma szczęście że go z mieszkania na bruk nie wywalili.
            >
            > > Dobra - tylko co inni mieszkańcy mają do tego? Macie przedstawicieli na W
            > alnym
            > > ?
            > > To dlaczego sie nimi nie posługujecie?
            >
            > Ilu mamy przedstawicieli?
            > Poza tym inni mieszkańcy mają to do tego że właśnie przedstawiciele ich ulic
            > głosowali za ta budową , mnie nikt o zdanie nie pytał.

            Widzisz biedaku, na tym niestety polega cholerna demokracja. Decyduje głos
            większości. Nic ci na to nie poradzę (ewentualnie możesz zmienić spółdzielnię).
            > A ta spółdzielnia to nie jest tylko Wiolinowa i Puszczyka ale jeszcze
            > Pięćiolinii , Dębowskiego i jeszcze kilka.
            > W tej spółdzielni jest około 7000 członków. Nie liczę tu ich rodzin.
            > Jakie szansę w głosowaniu mają przedstawiciele trzech czy czterech bloków?
            >
            >
            >
            > > Każdy ma prawo do parkowania. Ale nikt nie ma prawa do wolnej amerykanki i
            >
            > > chucpiarstwa na koszt wszystkich członków spółdzielni. Po w razie czeko
            > > wileomilionowe odszkodowania płacić będziemy wszyscy.
            >
            > Mam prawo tylko nie mam gdzie?
            > Albo ty ze mnie głupka robisz albo ja już nie wiem.
            > Masz gdzie - specjalnie dla was zbudowano parking na środku skweru.

            > Nie zastanawia cię kto podpisał taka idiotyczna umowę?.
            > Czemu ludzie protestują przez 2 lata i spółdzielnia nic sobie z tego nie robi?
            > najlepiej przytakiwać i siedzieć cicho to nie wasza sprawa.

            Dlatego że są wygodni. I nie liczą się z interesem spółdzielni, tylko widzą
            czubek własnego nosa. Fajnie to jest OK, pod warunkiem że nie narażasz
            wszysttkich na wielomilionowe koszty.

            > Niech sobie tam budują co chcą. A Ci ludzie co tam mieszkają niech trąca to nie
            >
            > nasza strata.
            > Wiec ja powiem tak jak , gdy mam tylko ja tracić i jeszcze wysłuchiwać że nie m
            > am
            > racji bo innych to nie obchodzi ale oni tracić nie chcą , to wole żeby stracili
            >
            > wszyscy, może ktoś w końcu poszuka przyczyn , zajmie się tym co do tej pory go
            > nie dotyczyło.
            > Wy chcecie tej budowy ja nie. Jest konflikt interesów. A póki co tracimy i my i
            >
            > wy.
            >
            >
            >
            >
            > > Te bloki nie należą do SBM Jary. Może tamten inwestor zbyt wyśrubował ceny
            > ?
            >
            > Mieszkasz w spółdzielni w której jest jeden z najwyższych czynsz na Ursynowie.
            > Nie zastanawia Cię to.
            > Poza tym ta inwestycja to nie złota kura. Nie będzie ona najtańsza, cud się nie
            >
            > stanie.
            > Ja widziałem jakie są koszty za metr i nie odbiega to od propozycji innych
            > spółdzielni.
            >
            > Wiesz, przez jakiś czas mieszkałam w różnych miejscach i jak dla mnie czynsze
            na Jarach są niskie.

            > > Ja marzę o tym aby się przenieść do nowego mieszkania przy samym KEN-ie.
            >
            > Marz dalej albo kup sobie mieszkanie jak Cię stać i tu szczerze mimo że jesteśm
            > y
            > po dwóch stronach barykady życzę powodzenia. Jak masz jakiś kapitał to proponuj
            > ę
            > poszukać jakiegoś TBS-U.Ja tez maże o własnym koncie..ale puki co walcze o to c
            > o
            > juz mam.
            >
            > Jeżeli miałabym kapitał to nigdy w życiu nie zainwestowałabym w TBS tylko w
            hipotekę. I pewnie to zrobię w przyszłym roku. Być może (niestety) pod twoim
            oknem.

            > > PS. Jeżeli obsunie się z powodu waszych blokad inwestycja za którą inwesto
            > r
            > > zastępczy obciąży spółdzilenię odszkodowaniem, które wszyscy będziemy spła
            > cać w
            > > czyszach to może zmądrzejecie. Ale uprzedzam, że ja ze swojej strony skier
            > uję
            > > wobec sz.p. mieszkańców Wiolinowej roszczenia regresowe. Po nie mam zamiar
            > u bul
            > > ic za cudzą chucpę!
            > Ty dbasz o swój interes a dziwisz się ze ja dba o swój.
            > Nie próbujesz spojrzeć na problem z drugiej strony tylko siedzisz w ciepełku i
            > krytykujesz stojąc po stronie silniejszego i przyklaskując tym którzy innym
            > wyrządzają krzywdę. Gdyby to tobie pod oknami ( a raczej nad bo mój blok m 7
            > KONDYGNACJI A NOWE MAJA MIEC 10 ) ktoś stawiał budynek, gdyby to twoje mieszkan
            > ie
            > traciło na wartości w wyniku decyzji ludzi którzy tam nie mieszkają to pierwszy
            >
            > byś protestował.
            > Gratuluje egoizmu jest on wysoce przydatny w dzisiejszym świecie.
            >
            Nie wy jedni stajecie przed problemem wyższych bloków. wierz mi (wiem to z
            doświadczenia) można to przeżyć, zwłaszcza jeżeli próbowało się realnie temu
            zapobiec. Jako mający interes prawny w tym by nie budowano tak wysokich bloków
            mogliście to oprotestowac przy wydawaniu decyzji o zabudowie. A teraz to po
            jabłkach.
            • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 14.02.02, 19:22
              PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
              Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
              przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.
              • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 20:03
                miriam_73 napisał(a):

                > PS. Że można ze spółdzielnią wygrac i postawić na swoim jest to, że
                > Puszczykowcy zapobiegli powstaniu parkingu pod oknami. Można? Jak widać na tym
                > przykładzie - wystarczy mobilizacja 2-3 bloków - i można!.

                Dziewczyno oni nie mogli sobie pozwolić na drugi konflikt.
                poza tym jak ta budowa nie dojdzie do skutku to posypią się stanowiska w
                spółdzielni, bo beddą musieli znaleść się winni tak dużej niegospodarności.
                Sam projekt tych budynków kosztował majątek. Do tego jeszcze niekorzystny
                kontrakt z firmą budowlaną.
                A trzecia sprawa jak masz inwestować gdzieś w mieszkanie to jasne że inwestuj w
                to tu bo nawet jak nic nie wyjdzie to nie stracisz , w myśl tej umowy to
                spółdzielnia jest odpowiedzialna wiec my Ci zwrócimy te pieniądze z czynszu.
                Sprawa bez ryzyka. 7000 osób za to ręczy.
            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 14.02.02, 19:55
              Następną której to nie dotyczy a ma własne racje.
              Dobra ja stracę byście wy wygodnie żyli.
              Nie będę się kłócił z przyszła sąsiadką.
              Już mi zbrzydła walka z wiatrakami. Ale nie zamierzam przerywać mojego protestu
              choćby po to by pokazać ze w myśl tej demokracji każdy jest równy.
              A co osiągnę?.. pewnie niewiele ale jak bym tego nie zrobił to miałbym wyrzuty
              sumienia , bo jako antyk i przeżytek takowe posiadam.
              A może w końcu ktoś dojdzie do wniosku że ta spółdzielnia działa źle , bo to
              chce wskazać.
              Jeszcze raz odsyłam do postu Jagi.
              Przeczytaj może da ci to do myślenia.

              To nie jest jakąś tam prywata.
              Sprzedaż tego terenu przyniosła by spółdzielni większy zysk niż ta budowa.
              To łatwo sprawdzić. A za budowę to szanowni państwo myślą że nie będą płacić?
              Woda, i prąd to pewnie z nieba wam spłynie.
              Dla mnie zysk z tego przedsięwzięcia jest wątpliwy.
              Te budynki można było postawić w miejsce blaszanego PEKPOLU i nikomu by tam nie
              zawadzały.
              Budynek banku tez jest chybiony i można by tam postawić coś innego.

              I inwestor by nie stracił , projekt można zaadaptować.
              A walka z wysokością budynków trwała. I trwa nadal. Były obiecywani o 4
              kondygnacyjnych budynkach...ale na obiecankach się skończyło.



              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy więcej niż TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).


              Co do TBS-ów i kapitału to sprawa jest prosta.
              Hipoteka kosztuje 2 razy wiecej niz TBS.
              mam znajomych na Pradze i oni wpłacili 40000 i maja mieszkanie a kredyt jest w
              czynszu. Za dwa pokoje z kuchnia płaca 500 PLN miesięcznie.
              Ile musisz mieć na 40 metrowe mieszkanie hipoteczne?
              Jak oprocentowane są kredyty mieszkaniowe w Polsce?
              Mówimy po prostu o zupełnie innych kwotach i innych realjach.
              Oni ( 2 osoby)w zarobkach nie przekraczają w sumie dochodu miesięcznego w
              wysokosci 6000 brutto. ( jakiesto niegramatyczne wyszło).




              • miriam_73 Re: Konflikt na osiedlu Jary 15.02.02, 11:15
                Kto woli TBS, niech płaci. Zważ tylko, że 500 zł za 2 pokoje (nie wiem jak
                powierzchnia) to sporo. Nie mówiąc o tym że ten wkład początkowy wnosisz
                właściwie za friko tzn. uzyskujesz członkowstwo w TBS i prawo do najmu, ale nic
                więcej). I nigdy nie będą właścicielami tego mieszkania co oznacza że np.
                dzieci go w spadku nie dostaną. Tylko najemcami. Ja zdaję sobie sprawę z tego
                że kredyt jest drogi (w EuRO - na poziomie 7-9 % rocznie) i nie każdy może go
                dostać, bo trzeba mieć na to odpowiednie zarobki. Szacuję że na 40 m. kw. na
                Ursynowie potrzebe mi będzie ok. 200.000.ALe już przy określonym kapitale
                początkowym kwooty do spłąty (rozłożone przecież na te 20-25 lat) spadają. A
                mieszkanie jest TWOJE.
                • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 15.02.02, 22:04
                  Jasne tylko kapitał jest duży. Coś dziś w radiu mówili że Państwo chce
                  wprowadzić jakies tanie kredyty mieszkaniowe w celu pobudzenia budownictwa.
                  Mowa była że już maja uzgodnione z bankami te 7 % ( myslę że na kredyt w PLN) a
                  chcą osiagnąć 5% w stosuku rocznym.
                  Ale co z tego wyjdzie?.... nikt nie wie. Miało być uwłaszczenie spółdzielni..
                  nie ma ( i nie mówie tu o zaletach czy wadach tego pomysłu tylko o tym ze szumu
                  narobili i sie wycofali)
                  • Gość: olo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.biol.uw.edu.pl 22.02.02, 15:08
                    drogi Belbo możesz się wreście zdecydować ? raz piszesz że parking jest na 120
                    samochodów a innym razem że na 200,raz że budują blok 10 pietrowy innym razem
                    że 4 piętrowy.Za dużo i niezbyt mądrze piszesz,poza tym widzę że nie czytałeś
                    statutu spóldzielni jary.ponad to jeśli sie pisze to sprawdza się czy to jest
                    prawda(nie wystarczy zasłyszana plotka)Jeszcze jedno dlaczego sprawami
                    wiolinowej zajmują się p.Gnych i p.Gazy (jeden mieszka na Dembowskiego drugi na
                    Dunikowskiego)pewnie jak zawsze załatwiają swoje prywatne interesy.Zarząd
                    stowarzyszenia uwlaszczeniowego ,,wiolinowa'' podpisuje się pan Gnych.Belbo
                    gdzie byłeś kiedy zebranie przedstawicieli glosowalo za przystąpieniem do budowy
                    (widocznie budowa bloku nie przeszkadzala ci , dopiero jak ruszyli twoj parking
                    zaczeleś protestować)Na koniec ,dziwią mnie ludzie którzy dbają ponad wszystko
                    o swoje samochody(widocznie to ich jedyne osiągnięcie w życiu)
                    • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 22.02.02, 19:30
                      Wiesz co ja się dziwie. Wszyscy na ta sama nutę. Ja pisze niemądrze bo w ogóle
                      cos piszę a wy to mądrale .
                      Nie w smak wam że ktoś coś robi. A co do wspólnoty uwłaszczeniowej.... To jest
                      partia polityczna dzięki której cos w ogóle możemy osiągnąć , gdyż występujemy
                      jako osoba prawna. A o samym uwłaszczeniu na razie się tylko u nas cos tam
                      mówi , bez konkretów bo to poważna sprawa i od tak chop – siup nikt takich
                      decyzji nie podejmie. Pierwsze plany budynków miały 10 kondygnacji. Ale
                      popatrzcie jak wysokie są nowe budynki przy KEN i porównajcie je ze
                      starymi „płytowcami”. Gwarantuje że są wyższe przy takiej samej liczbie
                      kondygnacji. A parking ..idź i policz. Chociaż teraz za późno bo.... bramy
                      strzeże całodobowo ochrona.
                      Może nie zawsze piszę spójnie bo czasem mnie wściekłość prześlepia na takich co
                      to nic konstruktywnego nie piszą tylko krytykują to co piszą inni. Nie udało
                      się wam odeprzeć żadnego zarzutu postawionego z mej strony . Więc czepiacie się
                      szczegółów. Niby każdy sposób jest dobry ale .... ja z natury jestem upierdliwy
                      do bólu i o swoje dobro dbać będę. A co do samochodu to zapracowałem na niego
                      uczciwie i nie widzę powodu żeby o niego nie dbać . Jest mi potrzebny w pracy i
                      ułatwia życie gdyż dziewczynę mam dość daleko od Ursynowa a metro tam nie
                      dotarło i szybko nie dotrze. Wstydzić się nie mam czego. A osiągnięcia?. Nie
                      tobie oceniać bo każdy inaczej postrzega świat i niektórzy poświęcają się dla
                      innych , inni po trupach pną się po drabinie społecznej , a jeszcze inni chcą
                      spokojnie i szczęśliwie żyć. Dobra materialne to nie wszystko w życiu ale nie
                      widzę powodu żeby nie dbać o to co się ma i co jest potrzebne.
                      I jak macie oceniać moja inteligencje czy to co osiągnąłem na podstawie może 10
                      stron ( nie liczyłem mogę się mylić) tego co napisałem to tylko świadczy o
                      was.
                    • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 12:10
                      Do wszystkich uczestników tego wątku!

                      Zastanówcie się, o czym piszecie posty. Czasami chyba tylko po to, aby coś
                      wysłać. Tymczasem w tej sprawie chodzi o rzeczy fundamentalne - nasze prawa
                      jako członków spóldzielni JARY. Wątek został utworzony informacja o rozpoczęciu
                      budowy domów na Wiolinowej i konflikcie z użytkownikami parkingu na tym
                      terenie. Widać wyraźnie, że na Wiolinowej istnieje grupa "warchołów" broniąca
                      swego prawa do miejsca na tym parkingu. Tak to jest przedstawiane przez zarząd,
                      radę nadzorczą i popleczników tych dwóch organów. Tymczasem w całym konflikcie
                      wina leży po obu stronach, bo "parkujący" słabo interesowali się tym, co się
                      dzieje w sprawie, a strona przeciwna robiła pewne rzeczy z ewidentnym
                      naruszeniem prawa i w ukryciu, czego przykładem jest sposób zawarcia umowy z
                      EDBUDEM na budowę tych domów. Może się okazać, że wszyscy bekniemy finansowo,bo
                      umowa jest fatalna.

                      Podobnie jest w wielu innych sprawach w nasze spółdzielni - grupa cwaniaków
                      działająca w naszym imieniu marnuje nasze pieniadze i tu jest problem. Jak
                      wykazał jeden z członków spółdzielni na spotkaniu z komitetami domowymi i co
                      potwierdził obecny na nim główny księgowy JARÓW, restrukturyzacja nic nie dała
                      oprócz wzrostu czynszu o conajmniej 18 groszy z metra kwadratowego miesięcznie.
                      Wiem od sąsiadów, że wzrosły im czynsze od 40 do nawet 80 złotych miesięcznie.

                      Dlatego apeluje do takich łebskich dyskutantów jak np. Belbo o podjęcie
                      szerokiej akcji obrony przed wymienionymi cwaniaczkami, bo już niedługo puszczą
                      nas z torbami.

                      Pozdrowienia dla wszystkich z SMB JARY
                      xyz
                      • Gość: gaz3 Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 13:43
                        Tobie xyz brakuje odwagi by się ujawnić. Głosisz tylko puste hasła że umowa
                        jest niekorzystna ,że rządzi grupa cwaniaków, że wszyscy są okradani itp. Masz
                        wiedzę że tak jest to zgłoś to prokuratorowi. Przestań mieszać ludziom w
                        głowach. Ta obrona "parkingu" to tylko obrona szmalu zgarnianego bez żadnej
                        kontroli i rozliczeń z kimkolwiek. Wcześniej ktoś zorientowany stwierdził że
                        trzy osoby biorą po 600 zł za jego prowadzenie a reszta to opłaty za energię i
                        Kibelek. Policzmy 120 samochodów po 60 zł. to 7200 zł. na lewo bez podatku.
                        "ADMINISTRACJA" w tym pan F.A i W.A bierze 1800 zł. / za co ?/ kibelek 150 zł.
                        prąd może ze 200 zł.do tego jeszcze ze trzech zaprzyjaźnionych emerytów po 600
                        zł. / oczywiście na lewo /. Razem uzbiera się max 4000 zł. Zostaje ponad 3000
                        zł/mies. Zapytajcie "komitetu" co z tym robi. Dla mnie jasne o co walczą. Do
                        spółdzielni nic nie wpłacają . Mieszają w głowach że walczą o szczytne sprawy a
                        naprawdę o swoją kasę. W telewizji podłącza się do nich pan G.E który stale
                        zadłużony jest w S-pni nie płacąc czynszu. Do tego jeszcze pan G.J więc szkoda
                        gadać. Zacznijmy od tego by tu na tej stronie internetowej komitet rozliczył
                        się ze szmalu , po tym pogadamy co dalej.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:36
                          Drogi gaz3

                          Ja się nie ujawniam dokładnie tak jak i Ty.

                          Zarzucasz mi, że głoszę puste hasła - jeśli mi nie wierzysz, to dotrzyj do
                          ludzi, którzy brali udział w spotkaniu komitetów z zarządem i radą nadzorczą w
                          dniu 28 stycznia. Tam jeden z mieszkańców przedstawił dane, z których niezbicie
                          wynika, że restrukturyzacja nic nie dała, wręcz przeciwnie - musimy płacić
                          większe czynsze. Nie zaprzeczył temu obecny na spotkaniu wiceprezes i
                          jednocześnie główny księgowy spółdzielni. Później napisała to PASSA - jeśli nie
                          jest to prawdą, to niech zdementuje to spółdzielnia. Niech będzie dyskusja o
                          konkretach a nie napady personalne na bliżej mi nieznanych panów A.F, G.E, G.J
                          itp. Jesli nie jest prawdą to, co głoszą niektórzy spółdzielcy, to wtedy jest
                          to typowe pomówienie i spółdzielnia winna złożyc doniesienie do prokuratury.
                          Może również nie jest prawdą, że w zeszłym roku wydano około 50 tysięcy z
                          naszych czynszów na artykuły w Naszej Metropolii i nasz własny Biuletyn -
                          sprawdź (ale nie na niby) u pana księgowego. Ja nie chcę na takie rzeczy
                          wydawać pieniędzy!
                        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:39
                          Reszta pieniędzy poszła na prawnika i sprawy związane z tym protestem. Sprawa
                          sądowa kosztuje . A składki były dobrowolne i na zebraniu lokatorów uzgodniono
                          taką kwotę kolektywnie. Wątpisz w to? Ja sam płaciłem i wiedziałem na co. Nikt
                          mnie do niczego nie zmuszał. A żeby coś załatwić ( w ramach protestu) ludzie
                          muszą jednak ponieść duże koszty. Już w takim kraju żyjemy.
                          A co do emerytów... to co zazdrościsz?
                          To jest praca w formie ja nie mam czasu stać to daje nie paru facetom po 10 PLN
                          i stoją za mnie.
                          Nie dziwi Cię fakt że ludzie bronią tego parkingu.
                          Szmal widzę jest dla ciebie najważniejszy.
                          A co do faktów to XYZ chyba napisał wprost co i jak. Jaga wyżej tez wyjaśniła
                          zagrożenia jakie wynikają z umowy budowlanej.
                          A co do Ciebie to krytykować innych łatwo , jak masz inne zdanie lub twoja
                          wiedza jest inna to zapraszam do dyskusji , jeśli nie wiesz nic i tylko tak
                          sobie mącisz to się najpierw dowiedz i przyjdź z konkretami .
                          Bez konkretów nie masz racji.
                        • Gość: belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:50
                          A co do rozliczenia tu na tej stronie internetowej to chyba kpisz:)
                          Może ty sie tu rozlicz ze swoich legalnych i nielegalnych zarobków.
                          Rozliczać sie można z ludzmi od których się bierze lub porzycza pieniądze a nie
                          z obcymi.
                          Nikt jak na razie ( pisze na razie bo nie wiem co bedzie w przyszłości) nie ma
                          żadnych roszczeń co do swoich pieniędzy.
                          A ty jak widze jesteś dobrze zorjętowany kto i jak płaci czynsz. Ale nazwisk
                          widze boisz się podać. Może pracujesz w spółdzielni?
                          Nie wierze że od tak nagle znasz nazwiska zaangarzowane w spór i tak swietnie
                          się orientujesz w sprawach finansowych spółdzielni. Ja jak to zwykle w takich
                          osiedlach nie znam nazwisk wszystkich mieszkańców mojego bloku, z mojej ulicy
                          też znam raptem kilka osób. A ty nie dość że wiesz kto to i za co zalega i od
                          jakiego czasu... Mi cos smierdzi. Bo jeśli faktycznie się orientujesz z
                          czystego zainteresowania sprawami spółdzielni to chyba wiesz że nie wszystko
                          jest cacy i tu i tam mimo że perfumowane to dalej czuć smród.
                          A ty tylko krytykujesz tych co walczą o własne dobro.
                          Może jakieś konkrety?. A może podasz listę płac pracowników spółdzielni?.
                          Powiesz czemu mimo restrukturyzacji czynsz nie maleje tylko rośnie?
                          Logicznie powinien maleć.
                          A co do tych pieniędzy to moge się mylic, lae jak znam ludzi którzy je trzymaja
                          to raczej wierze że spozytkowane będą dobrze, a czy przyniesie to skutek?.. To
                          juz inna bajka.
                      • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:31
                        Barwo. Ktoś w końcu widzi sedno problemu . Ale może powiesz jak mam to zrobić?.
                        Ja sobie tam dzwonie do tej spółdzielni , rozmawiam, czasem krzyczę. A skutek
                        jest taki że sprawy błahe załatwiają a poważne są odkładane, odkładane....
                        Nie wiem czy wiecie że jeden ze specjalistów zatrudnionych w naszej spółdzielni
                        ma wykształcenie podstawowe, i pracował w kiosku RUCHU . Najciekawsze jest to
                        że ten Pan wygrał konkurs !
                        Mnie by to bawiło gdyby rzecz działa się w Afryce, ale w kraju w którym coraz
                        częściej specjaliści z wyższym wykształceniem nie mają pracy jest to żenujące .
                        Ja nie wątpię ze ten Pan ma szerokie kwalifikacje, nie wątpię tez w jego
                        jeszcze szersze „plecy”. Ale to my płacimy mu pensje. W tym momencie żeby
                        zostać recepcjonistką trzeba znać przynajmniej 1 język obcy i mieć przynajmniej
                        wykształcenia średnie. Poczytajcie trochę utopijna prace Webera na temat
                        biurokracji i popatrzcie jakie predyspozycje powinien mieć dobry urzędnik.
                        Ale podyskutować sobie można a Spółdzielnia i tak robi swoje.
                        Co więcej większość ludzi ( jak mój ojciec ) woli siedzieć cicho bo tak
                        bezpieczniej.
                        Bezpieczniej ale do czasu i jakim kosztem.
                        • Gość: xyz Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 16:53
                          Brawo Belbo!

                          Jednak czujesz blusa i zaczynasz powoli dokopywać się do sedna problemu. Mnie
                          też nie mieści się w głowie, żeby naszym prezesem do spraw technicznych był
                          taki osobnik, jak obecnie.

                          Uważam, że dzieje mu się i również nam straszliwa krzywda - on się tu u nas
                          marnuje. Ja proponuję zawiązanie jakiegoś ruchu na rzecz jego wyboru na
                          prezydenta. Tam dopiero byłoby dla niego odpowiednie miejsce. Jestem pewien, że
                          znakomicie da sobie radę i na tym stanowisku, tak jak i u nas. (I pomyśleć, że
                          tyle osób u nas z wyższym wykształceniem i stosownymi kwalifikacjami daje się
                          wodzić za nos takiemu kandydatowi na prezydenta).

                          Druga Twoja obserwacja też jest prawidłowa - tak jak Twój ojciecm myśli jeszcze
                          wielu naszych członków, A to się boją (ale czego), a to krytykują ale w cztery
                          oczy. Ja nazywam ich kibicami, bo chcą, żeby za nich pewne rzeczy załatwił ktoś
                          inny.

                          Nadal apeluję o wypracowanie jakiś form działania bo zbliżaja się zebrania grup
                          członkowskich, na których będzie można poruszyć wiele spraw - oczywiście, jesli
                          nie damy się zmanipulować ludziom zarządu.

                          Pozdrawiam
                          xyz
                          • Gość: milenium Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.astercity.net / 10.128.128.* 21.02.02, 21:18
                            Czytam te wypociny pisane przez Belbo /czytaj Jaromir Gazy / i szlak mnie
                            trafia że ludzie umoczeni w najgłośniejsze afery w naszej Spółdzielni dla
                            przykładu: Andrzejewski , Wagner - nielegalne zbieranie kasy od parkujących na
                            parkingu przy KEN . Gazy - jako przewodniczący RN i jej puzniejszy członek nie
                            zakończył żadnego rozpoczętego tematu wyżucony z RN na zbity pysk. Gnych -
                            wykluczony z członkowstwa za nie płacenie czynszu. Obecny przewodniczący RN
                            Niezielski - umoczony po uszy w aferę z wodomiarami oraz z zaniedbaniami w
                            trakcie podziału SMB Ursynów,dostaliśmy wtedy w plecy kupe keszu. I wielu
                            aktywnych działaczy głównie z ul. Wiolinowej. Ci ludzie dziś pouczają jak
                            powinien pracować zarząd SMB Jary. Ja jak dziesiątki jnnych członków
                            spółdzielni chcałbym żeby wreszcie dać temu Zarządowi święty spokój.
                            Nie możemy zapominać że to właśnie ten zarząd wyprowadził Spółdzielnie z
                            głębokiego dołka jaki pozostał nam po kombinatorskim prezesie Nicińskim.
                            Dla przypomnienia to ten facet co do spółdzielni Jary ściągnął kiedyś
                            wszystkich swojch kolesiów i tak przekombinował że dostał kopa w zadek.
                            To właśnie z tamtej epoki jest teraz przewodniczącym RN pan N. i to on właśnie
                            robi wszystko aby znowu ściągnąć do Jar byłego prezesa Nicińskiego w jakim celu
                            możemy się tylko domyślać łapa łape myje.
                            Co do wydzielenia się ul. Wiolinowej ze struktur SMB. Jary , nikt im tego nie
                            może zabronić jeśli wykonają wymagane prawem czynności wszystkiego dobrego. To
                            samo może zrobić enklawa Służby Polsce - Dembowskiego,czy Dunikowskiego -
                            Cybisa albo Puszczyka - Pięciolinii.
                            Jeśli grupa ludzi stwierdzi że im duszno niech otwiera okno i dowidzenia, sądzę
                            że nikt po nich płakać nie będzie.
                            Na koniec zastanówmy się czy to nie Zarząd ale działaczy mamy do dupy, Panowie
                            przerost ambicji jest gorszy od sraczki.

                            • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 21.02.02, 23:21
                              I znowu klapa ..... ja nie znam nawet tego Pana z którym jestem tak dobitnie
                              identyfikowany.
                              A co do innych to niektórych znam i wiem że nie mają łych celów a innym też
                              walczę.
                              Najpierw sprawdź a potem pisz .
                              W ogóle pojawia się tu wiele nazwisk ale jak widzę Zarząd jest zawsze czysty.
                              Ale ktoś wydaje te wszystkie decyzje i nie jest to pan Wagner, czy też pan
                              Andrzejewski.
                              A te najgłośniejsze afery naszej spółdzielni to według mnie rozdmuchane sprawy
                              bo jakoś nikt z ludzi którzy dobrowolnie ( to słowo podkreślam) powierzyli im
                              swoje pieniądze nie ma żadnych zastrzeżeń co do tego na jakie cele zostały one
                              przeznaczone. A jednak tych którzy nie mają żadnych zastrzeżeń wszyscy nagle
                              zaczynają bronić przed tym co robią z własnymi pieniędzmi.
                              Mnie osobiście to dziwi bo nikt nikogo nie zmuszał do płacenia żadnych
                              pieniędzy. Ja dobrowolnie oddawałem te 60 PLN i wiedziałem z jakim
                              przeznaczeniem. Dziękuje że mnie bronicie ale nie ma przed czym.
                              Pieniądze miały być przeznaczone na koszta związane z wstrzymaniem
                              kontrowersyjnej inwestycji i jak wiem to tak właśnie jest.
                              Oskarżyć każdego można łatwo.
                              I znów nie ma odparcia choć jednego mojego zarzutu co do działania spółdzielni
                              a znowu są oskarżenia w stosunku do jakiś tam prywatnych osób. Jeśli tak
                              pięknie ten zarząd działa to znaczy że ja pisze nieprawdę. Że artykuł na
                              www.lewica.pl tez jest wyssany z palca. A tu atakujemy parking Społeczny przy
                              Wiolinowej i nic poza tym. Jakieś osobiste przytyki do jakiś tam osób i nic
                              więcej. Panowie konkrety proszę.
                              Jak macie ludzi mącić w głowie to może lepiej faktycznie milczcie.
                              Ja pytam na co idzie mój czynsz! Czemu połowa funduszu remontowego zostaje
                              spożytkowana na poprawę projektu. Czemu nie było od początku dobrego projektu
                              uzgodnionego z najbardziej chyba zainteresowanymi spółdzielcami czyli
                              mieszkańcami Wiolinowej. Czemu Pan z wykształceniem podstawowym zajmuje
                              stanowisko Specjalisty w naszej spółdzielni, czemu w wyniku restrukturyzacji
                              ponosimy wyższe koszty w czynszu? Czemu spółdzielnia bezprawnie usunęła
                              samochody z parkingu bez wiedzy i zgody właścicieli?
                              To są pytania które zadaje cały czas jak grochem w ścianę. A zamiast
                              odpowiedzi otrzymuje jakieś przytyki osobiste w stosunku do ludzi mi znanych
                              lub nie.
                              To co uprawia kolega gaz3 i milenium jest typowa działalnością mającą na celu
                              rozbicie dość dużej grupy mieszkańców Wiolinowej , ich skłócenie i w ten sposób
                              rozwiązanie konfliktu jaki trwa od dwóch lat.
                              Sposób faktycznie wyśmienity tylko czemu? Jeśli wszystko jest w spółdzielni
                              cacy to czego się boicie.. przecież w takim razie wymysły chorej wyobraźni Pana
                              Andrzejewskiego niczego nie mogą osiągnąć.
                              Ale uderz w stół to nożyce się odezwą. Stara prawdę ale jak na czasie.
                              A ja dalej pozostanę anonimowy bo...... tak zabawniej . Patrzę jak niuchają i
                              niuchają i nic im z tego nie wychodzi.
                    • Gość: Balbo Re: Konflikt na osiedlu Jary IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:19
                      Właśnie i to się nazywa kraj bezprawia, a mogłem oskarżyć i o to i o to bo
                      samochody się w końcu znalazły.
                      A co do bezprawia to teren nie był oznakowany jako budowa, nie było zakazu
                      parkowania czy nawet wjazdu a jest to przecież parking więc gdy w/w zakazy nie
                      są widoczne to można tam trzymać samochód. A czy Spółdzielnia może rozporządzać
                      moja własnością za moimi plecami? Wywozić samochód bez uprzedzenia właściciela?
                      Odpowiedz sobie sam.
        • Gość: Belbo Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.acn.waw.pl 16.02.02, 16:52
          Myślisz że myszka = Bezpłodny muł?

          Gość portalu: xyz napisał(a):

          > Myszka,
          >
          > już raz to pisałaś, o co właściwie Ci chodzi? Ja oczekuję jakiś twórczych
          > pomysłów a nie górnolotnych stwierdzeń. Mam nadzieję, że nie napiszesz tego
          > samego trzeci raz, bo jeśli tak, to dojdę do wniosku, że na nic nowego Cię nie
          > stać!
          >
          > xyz

          • Gość: delegat Re: Konflikt na osiedlu Jary!!! IP: *.astercity.net / 10.129.135.* 16.02.02, 17:46
            Z coraz większym zainteresowaniem śledzę tą dyskusję.

            Coś tu musi być na rzeczy i myślę, że Belbo, jaga i xyz mają chyba rację.
            W materiałach, jakie otrzymałam na ostatnie zebranie przedstawicieli w dn.12
            stycznia są dane do planu na ten rok. Usiadłam do kalkulatora i to co mi wyszło
            jest bulwersujące i powinno dać spółdzielcom wiele do myślenia. Okazuje się, że
            wynagrodzenia na 2002 rok to 4 635 300 łącznie z narzutami w wysokości
            1 150 000 dają razem 5 785 300. Po podzieleniu tego przez 12 miesięcy i 118
            etatów w spółdzielni otrzymujemy 4086złotych brutto!!!!!!!!!!!! Tymczasem na
            stronie www.stat.gov.pl/warsz/index.htm podano wynagrodzenie brutto dla
            województwa mazowieckiego 2710 złotych. Nieżle winszuje sobie od nas nasza
            spółdzielnia!

            Delegat